Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1408
Było: 30.04.2026 12:55:44
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Za Maską
Dwie drogi, jeden kraniec. Cierpienie, miłość, poświęcenie. Wszystko za maską ucznia. Historia opisywana przez kogoś, kto ją zauważył. Uwaga! Czasy przed drugim pokoleniem, ale po pierwszym.
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 7756 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3].
Za Maską 2
Dwie drogi, jeden kraniec. Cierpienie, miłość, poświęcenie. Wszystko za maską ucznia. Historia opisywana przez kogoś, kto ją zauważył.
Znów siedziałem nad kociołkiem szukając jakiegoś eliksiru dla głupawej dziewczyny, która z pewnością oddała swoje mało cenne życie Voldemort'owi. No bo jakżeby mogło być inaczej? Przecież od tak nie mogła chcieć wszystkich pozabijać. Zacna panna Kazurro postąpiła jak na idiotę przystało... Ale do jasnej cholery, ona jest Ślizgonką! Jak tylko się obudzi, to nie oszczędzę jej niezłego wykładu. Merlinie, za co mnie karzesz?
Usłyszałem walenie do drzwi mojej pracowni, co wnerwiło mnie jeszcze bardziej. Kto śmie zakłócać moją pracę, tego nie ominie kara! Podszedłem do drzwi i otworzyłem je z pewnością cały czerwony na twarzy. Jakżeby inaczej, w drzwiach musiała stać opiekunka gryfońskiego Domu. Chciała już coś powiedzieć, ale uprzedziłem ją.
- Właśnie szukam jakiegoś sposobu na tą nieznaną chorobę panny Kazurro, a więc byłbym Ci wdzięczny, gdybyś dała mi święty spokój - wycedziłem przez zęby.
- Właśnie po to tu jestem, Severus'ie. Zauważyliśmy coś, co może Ci w tym pomóc. Chodź.
Oczywiście, Minerva musiała mnie wyciągnąć na wieczorny spacer po korytarzach tej cholernej szkoły pełnej beznadziejnej imitacji czarodziejów. Ciągnie mnie do Skrzydła Szpitalnego, gdzie leży Kazurro. Co takiego mogła zauważyć? Pewnie jakaś błahostka w rzeczywistości wcale nie pomagająca.
W sali, gdzie leżała Kazurro, byłem ja, McGonagall i Dumbeldore. Ten ostatni stał z przygnębioną miną wpatrując się w twarz Ślizgonki. Podszedłem do niego i popatrzyłem gniewnie, jednak on nie odwrócił wzroku od bladej twarzy panny wariatki. Założyłem ręce na piersi i czekałem, co mi powie.
- Severusie... spójrz na jej nadgarstek - wypowiedział zduszonym głosem, a ja już się domyśliłem o co chodzi. Albus znalazł potwierdzenie moich obaw. Stanąłem koło ręki dziewczyny. Powoli sięgnąłem i obróciłem ją, a ujawnił mi się waż wychodzący z czaszki... Mroczny Znak. Zaskoczyło mnie to, że znak nie był wyraźny, jakby starty. Ale przecież Mrocznego Znaku nie jest się tak łatwo pozbyć. Czyżby Kazurro próbowała?
- Czyżby zainteresowało Cię to, co i mnie? - znów odezwał się do mnie dyrektor szkoły. - Myślę, że jest do tego zmuszana.
- Zmuszana... być może. Jeśli to tyle, pozwólcie, że wrócę do swojej pracy, którą mi przerwaliście - powiedziałem całkiem spokojnie i chciałam już wyjść, gdy zatrzymał mnie głos Albus'a.
- Nie wydajesz się zdziwiony tym, kim ta dziewczyna jest.
- Owszem. Podejrzewałem, że Voldemort maczał w tym palce - odpowiedziałem pośpiesznie, chcąc jak najszybciej opuścić to pomieszczenie.
- Czyli masz już jakąś teorię na ten temat?
- Cóż... wydaje mi się, że głupia nie wiedziała, co robi, dołączając do niego, a on chce ją do czegoś wykorzystać i teraz właśnie stara się to robić - taka była moja pierwsza teoria, ale teraz muszę jeszcze nad tym pomyśleć. Jak na razie obawy, którymi obdarzył mnie ten starty znak, pozostawię dla siebie.
- A znak? Przecież próbowała się go pozbyć. - Cholerny, stary dziad. A skąd on może wiedzieć, co tak naprawdę się działo i dzieje?!
- Nie wiem, pozwól, że się nad tym zastanowię. - Albus nic nie odpowiedział, ale wyszedł szybkim krokiem, jakby nie chciał dłużej na to wszystko patrzeć. Coś knuje i czegoś się domyśla, tego mogę być pewny. Tylko czego?
Minerva poszła w jego ślady, a ja zostałem sam w sali z nieprzytomną dziewczyną. Popatrzyłem na nią z oddali i nagle dopadła mnie kolejna seria pytań, na które kompletnie nie znałem, ale bardzo chciałem znać odpowiedź. Za bardzo ta dziewucha zaczyna mieszać w moim i innych życiu. Co się z nią dzieje? Kim ona naprawdę jest? Przecież nie mogła od tak, sama zniszczyć znaku ani nawet trochę go zetrzeć. Czy naprawdę robi to wszystko z przymusu?
- Jeść... - usłyszałem szept, który prawdopodobnie wydobył się z ust ślizgońskiej idiotki. Zrobiłem krok na przód, by sprawdzić czy się obudziła.
- Jeść... muszę... jeść... - Kazurro jest głodna, jednak mam przeczucia, że nie chodzi jej o zwykłe jedzenie. Co je ta pozornie bezbronna dziewczyna? Idę dalej powoli, gdyż nie wiem, co może zrobić, a może zabić. Byłem już blisko, gdy gwałtownie się podniosła z rozszerzonymi oczami. Kątem oka spojrzała na swoje dłonie i nogi, które w tym momencie nie były przywiązane do łóżka i wtedy zauważyłem jej tęczówki. Wspaniały, zielony kolor zniknął ustępując miejsca szkarłatnej czerwieni. Spojrzała na mnie przenikliwym i szalonym wzrokiem, po czym wyszczerzyła swoje zęby, ukazując... kły.
- Czas, by się pożywić - powiedziała szalonym głosem, a taki słyszałem ostatnio u Bellatrix Lestrange. Szczerze byłem zszokowany i przerażony. Patrzyła na mnie, gdy wypowiadała powoli te słowa. Wyciągnąłem różdżkę i rzuciłem na dziewczynę zaklęcie paraliżujące, jednak w chwili, gdy zaklęcie dotarło do niej, ulotniła się. Nie widziałem jej ciała, ani jej nie słyszałem. Gdzie mogła zniknąć? I jakim sposobem?!
Poczułem uderzenie w plecy i upadłem twarzą w podłogę. Obróciłem się i zobaczyłem nad sobą Kazurro, szaloną Kazurro pragnącą mnie zabić. Wyciągnąłem różdżkę naprzeciw niej, a ona próbowała mi ją wytrącić.
- Expulso! - wypowiedziałem zaklęcie, by oddalić dziewczynę od siebie. Nie usłyszałem jak wbija się w ścianę, lecz jak spojrzałem w jej kierunku, opierała się o ścianę prawą ręką, którą miała złożoną w szpony. Dostrzegłem, jakie ma pazury. Wystarczyłoby jedno drapnięcie, a nie miałbym połowy twarzy. Jej oczy jeszcze bardziej przypominały krew. Dziewczyna na chwilę przymknęła powieki, a gdy je otworzyła, znów były zielone. Uśmiech zbladł, a jej ciało zsunęło się po ścianie, jednak nie straciła przytomności. Chwyciła się za głowę i zacisnęła powieki. Powoli zacząłem podchodzić do niej, nadal silnie zaciskając w ręce różdżkę. Stałem nad nią w bezpiecznej odległości.
- Zaatakujesz mnie? - Chciałem sprawdzić, czy jest świadoma swoich poczynań.
- Wybacz, profesorze... ja... - wydukała tylko tyle, a ja już nie wytrzymałem. Przybliżyłem się w furii, podniosłem ją z ziemi i przywarłem do ściany, grożąc różdżką. Patrzyła na mnie zdziwiona.
- Jak długo służysz Czarnemu Panu?! - spytałem, albo raczej wykrzyczałem pytanie.
- Skąd... skąd Pan wie?!
Zaśmiałem się.
- Twój znak wszystko zdradza. A teraz odpowiadaj na moje pytanie!
- Odkąd tylko się urodziłam. - Odpowiedź była tak szokująca, jakbym ujrzał dementora w sukience.
- Słucham?! W takim razie dlaczego ja nic o Tobie nie wiem?
- Miał Pan.... - Oczy znów jej się rozszerzyły. Wyrwała mi się i wybiegła z sali. Nie zdążyłem jej zatrzymać. Jutro z pewnością jej nie będzie. Jak tylko Dumbledore zorientuje się, że dziewucha uciekła, nie przyjmie ją z powrotem, a nawet jeśli, to odda ją do Azkabanu. Wyszedłem ze Skrzydła i skierowałem się do lochów. Wszedłem do moich komnat i nic więcej nie robiąc, położyłem się spać.
Następnego dnia wparowałem do Wielkiej Sali nadal wściekły na Kazurro za jej głupotę. Byłem przekonany, że już po niej, a co gorsza, że to się rozniesie po całej szkole. Nie wiem, jak Albus chce uniknąć złego rozgłosu, który może zanieść się nawet do ministerstwa, że w Hogwarcie są Śmierciożercy!
Byłem już koło stołu nauczycielskiego, gdy nagle stanąłem i spojrzałem w stronę moich podopiecznych. Coraz bardziej wydaje mi się, że Albus coś kombinuje, gdyż zacna panna Kazurro siedziała obok Malfoy'a i wpychała w siebie śniadanie. Dziewczyna rozmawiała z chłopakiem tak jak zwykle, jakby nic się nie stało. Uznałem po chwili, że pięć sekund wpatrywania się w tą idiotkę wystarczy. Z powrotem zacząłem kierować się do swojego stołu. Zjadłem to, co miałem i spojrzałem w stronę Dumbledore'a, który rozmawiał z Minervą, jakby nic się nie stało.
Obserwowałem ją bacznie na przerwach i podczas lekcji. Wisiałem nad nią i zastanawiałem się dlaczego jeszcze jest w tej szkole. Na lekcji, którą z nią miałem, siadłem przy biurku i przymknąłem na sekundę oczy, a gdy spojrzałem na dziewuchę, którą bacznie obserwowałem, przeraziłem się. Kazurro trzymała w dłoni nóż, którego używała do pokrojenia składników i cała się trzęsła. Cholera jasna, znów dostaje tego ataku! Obok niej stała dziewczyna o ciemnych blond włosach i okrągłych okularach i to ona stała się ofiarą Kazurro, która wbiła jej nóż w brzuch. Dziewczyna, Gryfonka, wrzasnęła i spojrzała przerażona na wariatkę, która jej to zrobiła. Chciałem podbiec do Kazurro, lecz ta gwałtownie obróciła się w moją stronę z krwawymi oczami. Myślałem, że rzuci się na mnie, jednak ona nagle upadła i złapała się za głowę. Malfoy podbiegł i przyklękł do niej, a ja kazałem pobiec po pielęgniarkę.

Siedziałem wraz z Kazurro u Dumbledore'a czekając, aż dyrektor zechce coś powiedzieć. Wpatrywał się to na mnie, to na Kazurro, która nadal jakby walczyła ze sobą i z pewnego rodzaju głodem. Nie mogłem dłużej znieść tej ciszy, którą zazwyczaj uwielbiałem. Miałem zbyt wiele pytań.
- Co ona tu jeszcze do cholery robi? - spytałem, nie bacząc na to, jak zareaguje ta idiotka, a wyobrażałem sobie, że zacznie na mnie wrzeszczeć. Jednak ona jakby nie zwracała na mnie uwagi.
- Spokojnie, Severusie, panna Kazurro na pewno wyjaśni nam całe zajście. - Cholerny starzec. Czy on zawsze musi coś knuć?
- Co mam wyjaśniać? Co ja zaś zrobiłam?! - Teraz nieoczekiwany zwrot akcji. Dziewczyna rozbeczała się na całego. Jaka hańba dla Slytherinu, by uczennica należąca do tego Domu miała płakać.
- Niech Pani nie płacze, proszę się uspokoić. - Albus nie był tego świadomy, z resztą ja też jeszcze nie do końca potrafiłem rozgryźć tej zakały, jednak byłem pewny, że symuluje i dobrze wie, o co chodzi. Jednak niech gra dalej, bo świetnie jej idzie. Płakała cały czas, a nalegania dyrektora nic nie dawały.
- Severusie, zrób coś. - Dumbledore w końcu zwrócił się do mnie o pomoc. Przez chwilę myślałem nad tym, co mam zrobić, gdy doszedłem do wniosku, że jak na razie będzie najlepiej udawać, że się nabrałem na jej sztuczkę.
- Kazurro... ucisz się. Nic nie musisz nam wyjaśniać, a więc zamknij tą jadaczkę! - wrzasnąłem, a dziewczyna uspokoiła się. Popatrzyła na mnie zdziwiona, a ja starałem się mieć jak najbardziej jadowity wzrok, jednak na nią nic nie działało. Po prostu siedziała i czekała na dalszy rozwój wydarzeń. Albus popatrzył na mnie z wdzięcznością, po czym zamyślił się na chwilę.
- Mitya, jak się czujesz? - zwrócił się do dziewczyny, która aktualnie siedziała bez okazywania żadnych emocji.
- Ja... ja... - dukała i wydukać nie umiała, co mnie mocno irytowało. Dumbledore uciszył ją gestem ręki.
- Profesorze Snape, w związku z zaistniałą sytuacją mam obowiązek obarczyć Pana szczególną opieką nad Mityą Kazurro - wypowiedział budząc we mnie obawy.
- Co masz na myśli, mówiąc o szczególnej opiece?
- Chciałbym, byś doglądał dziewczyny jak często się da. - Dostałem uciążliwe zadanie, ale z drugiej strony przecież muszę z nią porozmawiać. - A Pani, Panno Kazurro będzie się meldowała u profesora Snape codziennie po obiedzie. - Dziewczyna pokiwała głową. - To by było na tyle. - Uśmiechnął się, co było znakiem do odejścia, a więc wstałem i zacząłem kierować się w stronę wyjścia, Kazurro szło to opornie. Gdy stałem już przy drzwiach usłyszałem za sobą szept Dumbledore'a, kierowany do Kazurro, jednak dosłyszałem tylko tyle "... radykalne kroki". Co ma to znaczyć? To pytanie zadam Kazurro, jednak nie dziś. Dziś mam już dość.
*****************************************
Dziękuję za poświęcony czas.
Alexxis
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikadobrosia1  dnia 12.05.2014 10:36
Wow, wow, wow! To są jedyne słowa które przychodzą mi do głowy. Tak długo czekałam na tą część, a ty mnie nie zawiodłaś. Owinęłaś tę historię tajemnicą, niewyjaśnionymi zdarzeniami, co jest na duży plus po tym jak w poprzedniej części od razu przeszłaś do sedna. Jednak muszę się troszkę przyczepić. Nie wiem czy tak miało być, ale Severus cały czas "choleruje". Tylko cholera i cholera. Są różne słowa w zastępstwie. Poza tym, pomimo iż jest to Snape, to mógłby spojrzeć na sytuacje Kazurro z innej perspektywy. Przecież podczas tych napadów, jak sama zauważyłaś w opowiadaniu, ona nie wiedziała co robi. Jednak to są drobne błędy, może właśnie tak miało być. Staram się dawać oceny, tak więc daję W, ponieważ twoja historia i pomysł na prawdę mi się podoba
avatar
Prefix użytkownikaMityaKazurro  dnia 12.05.2014 15:57
dobrosia1
Dziękuję bardzo :) Nie miałam pojęcia, że się rozdział przyjmie, ale najwidoczniej nie tak źle.
Co do Twoich uwag.... Nie chce używać w opowiadaniu bardziej... nieładnych słów, dlatego tylko choleruje. Ale coś pokombinuje.
A co do tego podejścia Snape do sytuacji Kazurro, to chyba ktoś nieuważnie czytał ;)
Podpowiedź nr 1:
"Dziewczyna na chwilę przymknęła powieki, a gdy je otworzyła, znów były zielone. Uśmiech zbladł, a jej ciało zsunęło się po ścianie, jednak nie straciła przytomności. Chwyciła się za głowę i zacisnęła powieki. Powoli zacząłem podchodzić do niej, nadal silnie zaciskając w ręce różdżkę. Stałem nad nią w bezpiecznej odległości.
- Zaatakujesz mnie? - Chciałem sprawdzić, czy jest świadoma swoich poczynań.
- Wybacz, profesorze... ja... - wydukała tylko tyle, a ja już nie wytrzymałem."
Podpowiedź nr2:
"- Severusie, zrób coś. - Dumbledore w końcu zwrócił się do mnie o pomoc. Przez chwilę myślałem nad tym, co mam zrobić, gdy doszedłem do wniosku, że jak na razie będzie najlepiej udawać, że się nabrałem na jej sztuczkę. "
Sev jest draniem, ale jest też spostrzegawczy. Sama w dalekiej przyszłości się przekonasz!
avatar
Prefix użytkownikaAlexandra Snape  dnia 12.05.2014 18:51
Bomba! Mitya, wyszło Ci to super :D dobrosia01 ma jednak rację z tym "cholerowaniem", ale i tak dostaniesz ode mnie W , moja siostruniu <3
avatar
Smierciojadek  dnia 13.05.2014 16:04
FF jak na zawołanie - ledwo co wyszłam z prośbą, żebyś coś napisała i chwilę później już widzę tekst na stronie. ;)

Zacznę najpierw od strony technicznej: w oczy rzuca się już pierwsze zdanie.
Znów siedziałem nad kociołkiem szukając jakiegoś eliksiru dla głupawej dziewczyny, która z pewnością oddała swoje mało cenne życie Voldemort'owi.
Po pierwsze - powinien być przecinek po kociołkiem (ogólnie masz trochę problemów z interpunkcją), a po drugie Voldemortowi jest bez apostrofu. Co do odmiany, to znalazłam jeszcze coś takiego:
Severus'ie.
Znów apostrof jest zbędny.

Kolejna dawka - bodajże dwukrotnie używasz sformułowania
od tak
, a taki zapis nie istnieje. Piszemy ot tak. Jeszcze jeden błąd ortograficzny - partykułę nie z przymiotnikiem piszemy razem, więc nie ma
nie pomagająca
, ale jest niepomagająca. I jeszcze dwie drobne uwagi - zawsze pilnuj ogonków. W mowie potocznej można ich używać, jak się chce, nie mniej jednak przy pisaniu lepiej mieć się na baczności. Więc nie
tą jadaczkę
, ale tę jadaczkę. Zwracaj tez uwagę na to, jak Word Ci poprawia tekst. On automatycznie ustawia zaimki osobowe na wielkie litery, a to przecież nie list. Więc następnym razem lepiej będzie, jak ty, ciebie będzie zaczęte z małej litery. Nie zwróciłam uwagi na cholery, ale trochę przeszkadzało mi nagromadzenie wariatek, idiotek i dziewuch.

Co do treści - w sumie nawet podoba mi się taki tajemniczy Snape, tylko że trochę dziwne to dla mnie, że Minerva i Dumbledore nie drążyli tematu, tylko sobie po prostu wyszli. Masz jakiś plan, zarys, jak kreoować tę postać, ale na ten moment nie trafia to do mnie w stu procentach. Na moje oko sama akcja tez trochę za szybko szła. Nie mogłam się do końca połapać, o co chodzi z tymi wszystkimi atakami. Choć mimo wszystko moje odczucia po przeczytaniu były raczej pozytywne. W takim razie życzę powodzenia w pisaniu, oby następna część pojawiła się trochę szybciej niż ta. ;)
avatar
Prefix użytkownikaMityaKazurro  dnia 13.05.2014 16:29
Smierciojadek
Co do błędów ortograficznych czy interpunkcyjnych - ok. Jedynie jeśli o apostrof chodzi to jest po prostu coś mojego, co dodaje w każdym opowiadaniu i tego się nie pozbędę bo to po prostu moje. A teraz co do treści - każdy narzekał na za miłego Snape'a, a więc go zmieniłam i taki też zły.
;/ Wątpię, że się szybciej pojawi, nie licz na to.
avatar
Angelina Johnson  dnia 13.05.2014 22:22
Severus'ie

No takich perełek było mnóstwo i jak widać wyżej, nie wszystkie wyłapałam. Musisz się nauczyć, kiedy używać apostrofów, a kiedy nie. Mi to kiedyś całkiem prosto wytłumaczył Seferyn:
Masz Severusie, bo czytając pisze się to tak samo. Ale masz Harry'ego, bo po pierwsze - masz dwie samogłoski obok siebie, po drugie czytasz przecież 'harrego", a nie "harryego". Tak to sobie próbuj kojarzyć. Czyli Voldemortem (bez apostrofu), bo nie masz obok siebie samogłosek i czytasz tak samo jak piszesz.

Co do rozdziału, na razie wygląda mi to na lekki horror. Trochę nie pasuje mi charakter Snape'a (dwie samogłoski obok siebie, czytasz "snajpa", a nie "snajpea", więc apostrof!), ale może dlatego, że moje wyobrażenia o postaciach są bardzo mocno zakorzenione w kanonie. Słowem - nie pasują mi żadne odstępstwa od charakterów rowlingowskich. Ale to nie jest błąd, Twój Severus podstawę prawdziwego Severusa ma, więc źle nie jest. Tylko trochę inaczej wyobrażasz go sobie w tych sytuacjach.

Wprowadzasz nas w pewną dziwną tajemnicę. Tego jeszcze u nas na stronie nie było, więc jestem ciekawa, jak to poprowadzisz. Jednak na moje Snape trochę za szybko i za często myśli o dziewczynie. I to bynajmniej nie w sposób czysto sarkastyczny. Domyślam się w co powoli nas wprowadzasz, ale właśnie - rób to wolniej! Bo inaczej przestaje być to autentyczne, a więc ciężej się w to wczuć i to czytać.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 15.05.2014 11:36
Fajnie, że opisujesz wszystko z perspektywy Snape'a. Jedyne co mi sie n ie podoba to uczennica zaatakowała jakąś Gryfonkę i w sumie żadnych konsekwencji, widać że coś się z nią dzieje i że może zrobić komuś krzywdę, a dyrektor nic nie robi. Nie wiem ja bym nie narażała uczniów, dałabym nad nią jakiś stały nadzór, a nie tylko raz dziennie po obiedzie...
avatar
Smierciojadek  dnia 15.05.2014 20:15
Mitya, ja nie każę Ci zmieniać Twoich bohaterów. Ba, ja Ci nawet tego nie sugeruję. To jest Twoja wizja i Twoja sprawa, jak będziesz chciała kreować postacie. Ja tylko wyrażam luźne spostrzeżenie, że to czy tamto może mi nie pasować. Dlatego nie podoba mi się stwierdzenie "każdy narzekał, zmieniam i też jest źle". Nigdy nie będzie tak, że się każdemu dogodzi. Więc najlepiej po prostu, żebyś szła swoją drogą.
Co do następnej części - no to też Twoja sprawa. Piszesz w zasadzie dla siebie i od nikogo innego nie zależy, czy będziesz chciała coś publikować, czy nie.
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 18.12.2014 16:58
Trzeba przyznać, że znalazło się sporo literówek, ale Jadek już je wymieniła, więc nie będę drążyła tematu. Odnośnie fabuły, zainteresowała mnie, tylko nie do końca potrafię ogarnąć co się dzieje, gdyż nie miałam okazji przeczytać pierwszej części. Wydaje się jednak interesująca, więc może skuszę się na poznanie początku tej historii.
Ozdoba jest mooja :D
avatar
Prefix użytkownikaaskaeddie  dnia 06.07.2015 23:11
Jestem bardzo ciekawa co się z dziewczyną dokładnie dzieje i dlaczego, czy symuluje to, że nie pamięta... Najwyraźniej masz dobrą myśl i czekam na kolejne części tego ff. Jedynie postać Severusa nadal mnie nie przekonuje, głównie przez niektóre określenia, jak np. mówienie o Dyrku "stary dziad". Nie pasuje mi to do niego i takie wstawki sprawiają, że nie mogę do końca uwierzyć w te postać. Ale ogólnie czekam na więcej. xD
avatar
Prefix użytkownikaZireael  dnia 28.08.2015 14:52
No proszę, proszę... Bardzo mnie ta część zaintrygowała i szczerze zastanawiam się dlaczego jest w romansie... Może pózniej akcja się bardziej rozwinie :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 75% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 25% [1 głos]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Harrych świąt!
29.04.2026 10:56
Shanti Black, naprawdę mamy podobny staż? Wydawało mi się, że jesteś HPnetowo znacznie starsza ode mnie Wstydniś

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
27.04.2026 19:58
mi stuknie 12 w lipcu Duże oczy spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię Wstydniś

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2026 13:22
Przyszłam z insta, pogratulować xD
Także: Jadek masz jubileusz za rok xD

Harrych świąt!
22.04.2026 21:06
19 lat, czaicie??????

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.25