Aberforth Dumbledore nie miał łatwgo życia. Stojący zawsze w cieniu swego genialnego brata, zmuszony przesłaniać mroczną, rodzinną historię.
Aberforth, urodzony w 1884 roku, zamieszkały w Dolinie Godryka, z początku posiadał naprawdę wspaniałą rodzinę. Jego matka Kendra i ojciec Percival byli kochającymi rodzicami. Jak okazało się później, kochającymi "aż za nadto"... Kiedy mała Ariana (siostra Aberfortha - ur. 1885 r. - zmarła w sierpniu 1899 r.) bardzo wcześnie odkryła swe magiczne moce, których jeszcze nie potrafiła kontrolować. Podczas uprawiania magii podejrzeli ją trzej mugolscy chłopcy - zaatakowali nieszczęsną dziewczynkę. Zezłoszczony i niezwykle porywczy Percival zemścił się na chłopcach, za co został umieszczony w Azkabanie. Ariana natomiast po ataku nigdy nie odzyskała mentalnej, ani magicznej równowagi. Dumbledore'owie musieli ją ukrywać, by nie spędziła całego życia w św. Mungu.
Gdy Aberforth przyszedł do szkoły, z pewnością nie miał łatwo. O tym jednak nie znajdziemy w serii HP.
Późnym latem, w roku 1899, w domu Dumbledore'ów zdarzyła się kolejna tragedia - podczas jednego z wybuchów magii obłąknej Ariany straciła życie matka - Kendra.
Albus, który wtedy już skończył szkołę, zmuszony był pilnować Ariany w domu. Aberforth prosił go, by pozwolił mu opuścić Hogwart i opiekować się Arianą - świadczy to o jego poświęceniu i miłości do siostry, a także o jego niechęci do nauki (w IV części Albus Dumbledore, pocieszając Hagrida, wspomina że nie jest pewny, czy Ab potrafi czytać...). Albus nie zgodził się na przerwanie edukacji.
Aberforth miał bardzo dobry wpływ na Arianę. W VII części dowiadujemy się, że to on potrafił ją uspokoić i pocieszyć.
Następnie, gdy w życie Albusa wkroczył Grindelwald, Aberforth przeżywał ciężki okres. Obecność Gellerta przeszkadzała mu. Sprzeciwił się temu, wobec czego Grindelwad zaczął go torturować. Albus chciał przeszkodzić Gellertowi - w końcu wszyscy trzej pojedynkowali się.
W "pole rażenia" ich klątw weszła nagle Ariana, która akurat (na wskutek okrzyków i wybuchów klątw) dostała jeden ze swych ataków. W serii HP nigdy nie dowiadujemy się, z czyjej ręki zginęła obłąkana siostra Aberfortha. Kolejny cios dla już nielicznej rodziny Dumbledore'ów.
Podczas pogrzebu Ariany Aberforth złamał swemu bratu nos. Wnioskujemy z tego, iż był porywczy i często dawał upust swoim emocjom.
W IV części dowiadujemy się, że Ab został aresztowany za stosowanie niewłaściwych zaklęć na kozach. Koza - to był też jego patronus. W VII części uratował życie Harry'emu, Ronowi i Hermionie, wmawiając odważnie śmierciożercom, że patronus rzucony przez Harry'ego to jego patronus - koza.
Aberforth był barmanem w pubie "Pod Świńskim Łbem", znajdującym się w wiosce Hogsmeade, niedaleko Hogwartu. Rowling w wywiadzie przyznała, w odpowiedzi na pytanie czytelnika, że Aberforth jest barmanem, którego Harry widział w Gospodzie Pod Świńskim Łbem w Hogsmeade. Są wskazówki, zgodnie z którymi brat Albusa jest barmanem pojawiającym się w Harrym Potterze i Zakonie Feniksa, gdy Harry czuje silny zapach kóz podczas pobytu Pod Świńskim Łbem (w filmie widzimy barmana z kozą), a barman wydaje mu się dziwnie znajomy. Jest on również wspomniany przez Albusa jako źródło informacji, chociaż Albus nie mówi, że to jego brat.
W VI tomie, Harry widzi Aberfortha razem z Mundungusem Fletcherem przed drzwiami pubu. Mundungus prawdopodobnie stara się sprzedać rzeczy wyniesione z domu przy Grimmauld Place 12. Aberforth pojawia się także na pogrzebie swojego brata. Jednak w pełni Aberforth pojawia się dopiero w VII tomie. Odgrywa on ważną rolę pozwalając "ruchowi oporu" używać sekretnego przejścia ze Świńskiego Łba do Pokoju Życzeń przez portret Ariany (według Neville'a, to samo przejście było używane przez członków Gwardii Dumbledore'a, aby zdobywać jedzenie, gdy mieszkali w Pokoju Życzeń). W dodatku, Aberforth zakupił od Mundungusa dwukierunkowe lusterko Syriusza, w krórego drugiej części Harry zauważył raz oko Aberfortha. Używał on również lusterka, aby obserwować Harry'ego, Rona i Hermionę i dlatego wysłał Zgredka do Dworu Malfoyów, aby uratować schwytane trio. Był członkiem Zakonu Feniksa.
Na krótką przez bitwą o Hogwart opowiedział kilka faktów z życia Dumbledore'ów Harry'emu, Ronowi i Hermionie. Wziął udział w bitwie i pomógł wielu niepełnoletnim czarodziejom wydostać się z Hogwartu.
To wszystko, co możemy się dowiedzieć na temat brata Albusa Dumbledore'a. Uważam, że pomiędzy Abem, a Alem jest wiele różnic. Gdy się jednak bliżej przyjrzymy tym ciekawym postaciom - dostrzeżemy także wiele podobieństw.
ArianaDumbledorednia 20/02/2009 23:02 Według mnie są bardzo do siebie podobni. Ale w skutek tragedii z młodości wolą być postrzegani jak dwie zupełnie inne osobowości. Art dość wyczerpujący. Daję "P"
Katrinednia 20/02/2009 23:29 Dobrze by było, gdybyś napisała coś więcej we wniosku. Na przykład ogólne porównanie braci. Ale artykuł wydaje się być poprawnie napisany i zawierający wystarczającą ilość informacji.
Myślę, że Powyżej Oczekiwań będzie obiektywną oceną.
Hermiona_fanka4dnia 21/02/2009 01:14 Oj taak... Abeforthowi musiało być bardzo ciężko, w koncu wszyscy... no... prawie wszyscy uważali go za najlepszego czarodzieja itd. Musiało mu być naprawdę cięzko
Gizmolinadnia 21/02/2009 12:49 Taak... Mnóstwo powtórzeń. Nie będę ich tu wypisywać, bo pojawiały się w całym artykule i zajęłoby mi to zbyt dużo czasu.
Nie ma tu nic nadzwyczajnego- zwyczajnie zebrałaś wszystkie informacje o Aberforthcie, które znalazły się w HP. Ale to było potrzebne, gdyż większość z nas miała trochę zagmatwane pojęcie o nim, jako człowieku.
Dam PO, mimo że troszkę się wynudziłam.
_Lunia_Lovegood_dnia 21/02/2009 14:42 Nawet niezła notka biograficzna, ale pełno w niej błędów.
Kiedy mała Ariana (siostra Aberfortha - ur. 1885 r. - zmarła w sierpniu 1899 r.)
bardzo wcześnie odkryła swe magiczne moce, których jeszcze nie potrafiła kontrolować.
- Kiedy mała Ariana co? To zdanie jest po prostu nie dokończone, a poza tym jej zdolności objawiły się w normalnym wieku.
Albus chciał przeszkodzić Gellertowi - w końcu wszyscy trzej pojedynkowali się.
To zdanie nie brzmi dobrze i nie pasuje do stylu reszty tekstu.
W serii HP nigdy nie dowiadujemy się, z czyjej ręki zginęła obłąkana siostra Aberfortha.
Po pierwsze "Z serii"
Po drugie w książce jest napisane, że nikt nie wie kto ją zabił, a twoje wyjaśnienia brzmią raczej jakby ta sprawa została przemilczana.
Rowling w wywiadzie przyznała, w odpowiedzi na pytanie czytelnika, że Aberforth jest barmanem, którego
Harry widział w Gospodzie Pod Świńskim Łbem w Hogsmeade. Są wskazówki, zgodnie z którymi brat Albusa jest
barmanem pojawiającym się w Harrym Potterze i Zakonie Feniksa, gdy Harry czuje silny zapach kóz podczas pobytu
Pod Świńskim ŁbemRowling w wywiadzie przyznała, w odpowiedzi na pytanie czytelnika, że Aberforth jest barmanem,
którego Harry widział w Gospodzie Pod Świńskim Łbem w Hogsmeade. Są wskazówki, zgodnie z którymi brat Albusa jest barmanem pojawiającym się w Harrym Potterze i Zakonie Feniksa, gdy Harry czuje silny zapach kóz podczas pobytu Pod Świńskim Łbem
Czy ty czytałaś/eś 7 część?
O.
Santinodnia 21/02/2009 15:20 Całkowicie podzielam zdanie Gizmoliny. Bardzo duża ilość powtórzeń. No i większość z Twoich wiadomości była nam znajoma z książek. Mimo wszystko bardzo ładnie to wszystko zostało połączone w płynną całość, dlatego daję Z.
gurecki07dnia 21/02/2009 16:02 A mi sie calkiem calkiem podobalo bo o Aberforth'dzie nie bylo chyba jeszcze artykulu. Ciekawy punkt widzenia, ale dosc duzo powtórzeń i tez popieram to ze wiekszosc wiadomo z ksiazki. Ale mi sie jednak podobalo i daje P
Koza - to był też jego patronus. W VII części uratował życie Harry'emu, Ronowi i Hermionie, wmawiając odważnie śmierciożercom, że patronus rzucony przez Harry'ego to jego patronus - koza.
Urwałaś się z tą kozą? Koza, koza. Powtarzasz się.
Abem, a Alem
Po cholerę te skróty myślowe? Trudno napisać pełne imiona?
Ogółem, znalazłam kilka błędów. Sporo powtórzeń itepe. Daję Z.
Hermiona_McColindnia 21/02/2009 22:09 Oj ile błędów....
xX
Ale tak ogólnie to nieźle. Wszystko to można było wywnioskować po przeczytaniu wszystkich siedmiu części, więc wszystko wiedziałam xD
Spox. Art taki sobie. Dam Z. Nic nadzwyczajnego... Ale masz rację - bracia Dumbledore to rzeczywiście postacie bardzo ciekawe.
Po tytule jednak spodziewałam się więcej omawiania różnic między braćmi,a nie opisu Aberfortha. Ale cóż...
Gizmolinadnia 22/02/2009 15:11 Ale tak ogólnie to nieźle. Wszystko to można było wywnioskować po przeczytaniu wszystkich siedmiu części, więc wszystko wiedziałam xD
A ja mam już tego wszystkiego dosyć. Nie znasz innych słów?
Ginny__and_Harrydnia 22/02/2009 16:00 Dużo powtórzeń, min. Albus, Aberforth.
Ale art. jest dość ciekawy. Dam PO.
Le_Klerdnia 24/02/2009 10:52 Przedstawiłaś brata Dumbledora w innym świetle - gratuluję. Jak przeczytałam tytuł to mi się od razu Ron skojarzył więc masz u mnie plus za element zaskoczenia
robaczka123 - goń się.
bellatrix666dnia 25/02/2009 17:54 Dużo błędów... niektóre, aż rażą.
Powiem ci, że wybrałaś dość ciekawy temat na artykuł, ale mogłaś zrobić to trochę lepiej. Zauważyłam wiele zdań, które na dobrą sprawę "nie trzymają się kupy".
Aberforth jest interesującą postacią. Jego życie z pewnością nie było łatwe...
Za artykuł dam ci " z". bo pomimo wszystko widać, że się postarałeś/aś...
Hermiona465dnia 26/02/2009 15:05 Fakt, że podane jest dużo informacji, ale niezbyt ciekawy jest ten art. Wszystko to zresztą można przeczytać w serii HP. Ja daje Z
Ginny Potter11dnia 27/02/2009 10:25 Było trochę powtórzeń, ale art ogólnie niezły... Daję PO.
gabi11111dnia 27/02/2009 20:26 Troszkę powtórzeń ale nic poza tym ładna treściwa książka choć kto czytał 7 część to mógł to wszystko wiedzieć ale tak po za tym to mi się podoba daje Z
hermioOnadnia 26/04/2009 12:00 Ciekawy i wciągający (przepraszam ze kogos powtarzam, ale mowie co mysle) tekst
Daję W
czysta krewdnia 27/04/2009 14:05 Hm...Ciekawe powtórzyłaś się tam:"Koza - to był też jego patronus. W VII części uratował życie Harry'emu, Ronowi i Hermionie, wmawiając odważnie śmierciożercom, że patronus rzucony przez Harry'ego to jego patronus - koza.Ale ogólnie to nieźle. Dużo się dowiedziałam. Daję W.
hermiona2724dnia 29/04/2009 19:43 jesli ktos powie ze dyrektor szkoły hogwartu nie jest potężny to się nie zgadzam
Rheadnia 30/04/2009 20:33 Aberforth, czy jak to się pisze, był spoko. Polubiłam go w VII. cz. Szkoda tylko, że on jeden i Dumble zostali z rodziny jako jedyni...chlip.
Snape11dnia 02/05/2009 11:52 Tak, Aberfort miał naprawdę trudne życie, do końca był zmuszony pozostać w cieniu wielkiego brata a tak prawdę mówiąc gdy w VII części Hermiona zwróciła się do niego per panie Dumbledore to miałem takie dziwne wrażenie jakby mówiła do Albusa, zapewne przez to głupie przyzwyczajenie do tego, że Albus nigdy nie miał rodziny
amazonka99dnia 22/06/2009 20:47 Aberfort był naprawde dobrym człowiekiem tylko był niezrozumiany !!!!!!!
Luke James Potterdnia 11/09/2009 05:57 Może Aberfort nie był najlepszaym uczniem, ale był dosyć zdolnym czarodziejem. Umiał wyczarować patromusa, należał do Zakonu, tak jak Albus był obdarzony przenikliwymi, niebieskimi oczami.
losiek13dnia 09/01/2010 14:23 Jestem ciekaw co oznaczały te jego "eksperymenty" z kozami
Ana_Blackdnia 19/02/2010 16:24 Ciekawy artykuł. Aberforth miał dziwne zainteresowanie: kozy.
Fred14dnia 26/07/2011 11:48 Ciekawy artykuł bardzo wyczerpujący daję W
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter