Lektury szkolne słyną z tego, że prawie nikt nie chce ich czytać. Uczniowie uważają, że są nudne, głupie, niczego nie nauczą i czują nacisk ze strony nauczyciela. Przez to prawie każda, nawet dobra książka jest odrzucana na samym starcie. Miło by było spotkać w spisie lektur pozycje inne niż " W pustyni i w puszczy" czy "Antygona". Książki takie jak "Harry Potter" z pewnością wywołałyby zainteresowanie wśród dzieci, lecz wszystko ma drugą stronę medalu.
Dla wielu osób alternatywa przeczytania HP zamiast oklepanych lektur szkolnych może okazać się nad wyraz kusząca. Dla nauczyciela też będzie to miało plusy - dzieci chętniej sięgną po książkę, będą się częściej zgłaszać na lekcjach, wdawać w dyskusje. Może być to dobre wprowadzenie do gatunku fantastyki, temat do rozmów o fantastycznych zwierzętach i postaciach, nawet tych z mitologii. Dzieci mogą poznać zdanie rówieśników i nauczycieli na temat magii. Harry może dać natchnienie do ciekawych wypracowań i opowiadań, ponieważ rozwija wyobraźnię. Wbrew pozorom, coraz więcej nauczycieli w podstawówkach czy gimnazjach sięga po pozycje Rowling. W książce przedstawione są ważne wartości takie jak przyjaźń i miłość, przewaga dobra nad złem, wiara we własne możliwości. Polonista wybierając ten utwór, nie decyduje się na kupę bezsensownych 'czary mary', tylko na coś, co ma sens i może uczyć wybierania wartości w życiu. Uczniowie być może zostaną zachęceni do przeczytania pozostałych części, a następnie sięgnięcia po dzieła innych autorów. Osoby uprzedzone do takich "bajeczek" będą miały okazję do zmiany nastawienia, a być może nawet przekonają się do tego gatunku. Kto wie, może zapatrywania na świat niektórych osób ulegną pozytywnym zmianom?
Druga strona "Harry'ego Pottera" jako lektury nie jest już tak jasna, jak poprzednia. Dużo argumentów przemawia przeciw niemu. Pierwszą sprawą jest to, że nie każdemu podoba się fantastyka, co wspomniałam wcześniej. Nie każdy musi ją lubić, niektórzy nawet jej nie znoszą. Duża część dzieci czytała "Harry'ego Pottera" już wcześniej i nie uśmiecha im się ponowne jego czytanie z racji tego, że nauczyciele zwykli pytać o szczegóły. Duża część na pewno też oglądała filmy, przez co książka może wydawać im się spalona. Ja osobiście nienawidzę czytać książek po obejrzeniu filmu, ale dla Harry'ego zrobiłam wyjątek. W klasie może stworzyć się podział na tych co lubią i tych co nie lubią, co może dać różne efekty. Mogłoby dojść do tego, że Harry przestanie być traktowany jak coś wspaniałego tylko jak jakiś obowiązek. Część uczniów potraktuje HP jak normalną, nudną, bezsensowną lekturę, a chyba nie o to chodzi, żeby się do książek Rowling zrażać. Kolejną sprawą jest nastawienie kościoła względem serii książek o Harry'm Potterze. Księża uważają ich czytanie za grzech. Religijnym nauczycielom może to już nie pasować, tak samo rodzicom dzieci, które będą musiały je przeczytać. Czasami same dzieci mogą protestować i twierdzić, że Harry Potter to zło. Mimo to uważam, że w kanonie szkolnych lektur znajdują się książki niosące za sobą większe zło, zawierające wulgaryzmy czy nawet wątki, które nie każde dziecko jest w stanie zrozumieć. Dlaczego więc Harry'emu nie dać szansy?
Podsumowując, głosy na temat "Harry'ego Pottera" jako lektury są podzielone. Myślę, że dużo zależy od nastawienia nauczyciela jak i całej klasy. W jednym przypadku może się to okazać super rozwiązaniem, w innym wielką klapą. Osobiście na pewno nie pogardziłabym taką książką w roli lektury. Do mnie, mimo wszystko, bardziej przemawiają argumenty na tak. Jestem przekonana, że dużo więcej osób przeczytałoby taką książkę niż normalną lekturę, albo chociaż powiedziałoby coś na podstawie filmu. Uważam, że taka odskocznia od reszty lektur naprawdę dobrze zrobiłaby uczniom. Niestety prawda jest taka, że wszystkim się nie dogodzi i każdy może mieć swoją własną opinię.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Sixth Gun
Alette
rlm
W tym roku skończyłem gimnazjum i na teście trzeba było napisać charakterystykę odważnej osoby. Co prawda chodzili mi po głowie m.in. Alek, Rudy i Zośka (nawiasem mówiąc to jest większa fikcja niż HP - RUDY MIAŁ KOLEGÓW, a w to na pewno nie uwierzę
), ale nie byłem w stanie sobie przypomnieć jak ktokolwiek z nich wyglądał. Napisałem więc o Harrym i opłaciło się, bo dostałem 9/10pkt. W mojej klasie zrobiło tak jakoś 8 osób na 21
daję W za sam pomysł i ciekawe, obiektywne podejście do tematu
A.
Bardzo dobry artykuł. Harry Potter jako lektura?Nie wydaje mi się, jak wcześniej wspomniałaś byłby to obowiązek, a nie przyjemność.Na pewno do szkoły średniej by się nie nadawała ta ksiażka ponieważ trzeba znać nasze polskie dzieła.Które mogą się wydawać nudne, a wcale nie są np Lalka piękna historia o nieszczęśliwej miłości poruszające tematy pracy u podstaw i pracy organicznej itp.Myślę, że HP nie jest dobrym tematem na J.Polski jak już wspomniałam, są ważniejsze książki
I nie wiem czy sama autorka chciałaby by HP był w kanonie lektur.
I jeszcze jedno cała saga jest dość długa, i żeby swobodnie rozmawiać na jakiś temat, powinno się ją znać.Nie wiem czy komuś by się chciało czytać wszystkie części na hura. A jak ja pamiętam, to na przeczytanie lektury miałam tydzień max dwa.
Następna sprawa, w szkole jest bardzo mało czasu na literaturę współczesną, ja sama nie omówiłam Dżumy bo nie starczyło czasu. I modliłam się by ten temat nie pojawił się na maturze.
Co do artykuł, podobał mi się i daję W.