Harry Potter w oczach Kościoła - Teorie, przemyślenia...

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Co sądzisz o filmie "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II"?

Zdecydowanie najlepszy z serii!

Nie potrafię wybrać pomiędzy I a II częścią, film funkcjonuje najlepiej jako całość

Dobry, ale nie jest to moja ulubiona część

Spodziewałem/am się czegoś innego, zawiodłem/am się

Okropny!

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

flixya.com

Harry Potter w oczach Kościoła

Harry Potter, kontrowersyjna powieść J.K. Rowling. Dlaczego kontrowersyjna? Ponieważ spotkała się z niewielką ilością przychylnych wypowiedzi, na jej temat ze strony Kościoła. Czy na pewno tak jest? A może jednak potteromaniacy, te wypowiedzi po prostu źle interpretują? By udowodnić, to stwierdzenie, postanowiłem ponownie odwiedzić moją prywatną biblioteczkę. I z takim właśnie zamiarem, sięgnąłem po książkę "Jezusie, synu Dawida, ulituj się nade mną!", spod pióra O. Józefa Witko. W tym momencie pewnie wnioskujecie, że jest to kolejny nudny artykuł, mający na celu atakować Pottera. Otóż nie, ojciec J. Witko jest człowiekiem, który poprzez posługi charyzmatyczne, głęboką wiarę i modlitwę, uzdrawia ludzi. Zebrał naprawdę wiele świadectw, które udowadniają jego posługi, lecz przejdźmy do rzeczy. Jego książki nie mają powiązania z Harrym, mimo to zainspirowały mnie do pisania na temat obaw Kościoła przed Harrym Potterem. Muszę ponownie zadać pytanie: dlaczego? Bo w tej książce pokazane jest, to co może niszczyć naszą wiarę i może dzięki temu zrozumiecie, dlaczego część wspólnoty Kościoła, tak krytykuje tę książkę.

Na naszą wiarę ma też wpływ, to co czytamy. To co czytamy, sprawia, że albo nasza wiara jest mocna, albo jest słaba i byle jaka, zanika, ginie. Jeżeli człowiek czyta treści, które zabijają jego wiarę, to w końcu okazuję się, że tak naprawdę człowiek już nie wie, w co wierzy. Przyczynia się do tego także duch zamętu, który może tak zaćmić umysł człowieka, że ten nie wie, co jest grzechem, a co nim nie jest, nie wie, jaka jest wola Boża, co jest prawdą, a co fałszem.

Spora cześć fanów staje się pseudo fanami, praktykują oni magie, czary, uroki, itp. Tak jak by byli uczniami Hogwartu. Nie odróżniają fikcji od rzeczywistości. Mógł bym wymieniać i wymieniać, ale po co? Myślę, że macie jako taki obraz sytuacji. Natomiast wyjaśnię przykład dlaczego Kościół zabrania takich praktyk.

Wywoływanie duchów: wspólnota, o której mówimy, uważa że ta rzecz jest możliwa. Jednak przywołując zmarłą duszę na ten świat, ona już nie ma powrotu. W taki sposób zabiera się jej szanse pójścia do Królestwa Niebieskiego.

Czy rozumiecie? Obawa Kościoła jest taka, że ludzie będą nie tyle co wywoływać duchy, ale okaleczać się w pewien sposób. Wiem, wiem jakoś to do nas nie trafia, ale jednak są tacy ludzie, którzy wraz z Hermioną przeżywają romans Rona z Lavender. Są również tacy, którzy zamartwiają się razem z Molly Weasley nad rodzinna. Po prostu bywają tacy ludzie, o tak słabej psychice, że nie mogą takich emocji wytrzymać (mimo tego iż tak naprawdę nie dotyczą ich).

Chciałem tylko pokazać, że Kościół nie mówi, iż książka ta jest zła, niedobra, ohydna, fuj, be, itd. Po prostu uważa, że ma zły wpływ na poniektórych. Mam wielką nadzieje, iż zaprzestaniecie krytykować Kościół, nie znając jego zdania tylko znajomych, którzy mało o tym wiedzą.
Harry Potter w oczach Kościoła
Ghast 15/01/2010 15:36
Czytano 2493 razy
Liczba komentarzy - 32
majka26 dnia 15/01/2010 17:10
Owszem dużo ludzi po przeczytaniu tej książki zachowuje się dziwnie.Ale nie każdy to co czytanie traktuje serio.Niektórzy marzą by taki świat istniał.Ale nie istnieje i istnieć nie będzie.Art Świetny daje W.I zgadzam się z tobą... choć nie do końca . smiley
LadyofLake dnia 15/01/2010 17:27
Teoretycznie się zgadzam, ale nie mogę zrozumieć, jakie treści mające na celu osłabienie naszej wiary znajdują się w książkach o HP. Według mnie, widzenie w HP satanizmu, propagowania jakichś dziwnych rzeczy są wyolbrzymione, mocno przesadzone i niedorzeczne. Praktykowanie czarów i magii... nigdy tego nie próbowałam, ale uważam, że jeśli nie bierze się tego na poważnie, tylko robi to 'dla żartów', nie ma w tym nic gorszącego. Np. na Andrzejki chyba każdy z nas przynajmniej raz w życiu bawił się w lanie wosku albo wywoływanie duchów. Artykuł bardzo dobry i na temat. Zgadzam się z autorem, że osoby o słabszej psychice mogą po prostu pewnych rzeczy nie wytrzymać.
agata95 dnia 15/01/2010 18:24
Wow, naprawdę niesamowity artykuł ;-) Jestem chrześcijanką, ale także wielką fanką Pottera.
A swoją drogą, zauważyłam, że wiele osób już napisało artykuły na ten temat, ale zawsze krytykowali Kościół.
Za art daję W, bo jest naprawdę świetny, a poza tym na pewno się namęczyłeś, żeby go napisać smiley
Ollunia dnia 15/01/2010 19:05
Faktycznie, gdzie nie spojrzeć, potteromaniacy wręcz oskarżają Kościół o krytykowanie HP.
Znalazłeś świetny fragment w tej książce. Daję W!
Biel dnia 16/01/2010 01:32
Wielkie gratulacje, za zmierzenie się z takim tematem. Większość osób po prostu krytykuje kościół, za to, jakie podejście ma do Pottera nie rozumiejąc meritum sprawy. Nareszcie, ktoś odważył się spojrzeć na sprawę z drugiej strony. Odważył się nie generalizować kościoła, wielki, wielki plus, ale...

Jest jakieś "ale" mimo, iż pochwalam zamiar tematyczny, to muszę przyznać, że ten artykuł w ogóle mnie sam w sobie nie przekonał. Przykład mówiący o tym, że niektórzy za bardzo przeżywają sytuację, kompletnie nietrafiony, ponieważ, jak ktoś jest wyczulony na takie sprawy, to czytając Biblię będzie za bardzo przeżywał i tu już to wyjaśnienie niebezpieczeństwa Pottera spala na panewce.

Poza tym temat jest bardzo poważny a tu został tylko liźnięty. Jest wiele rzeczy które można by przedstawić. Chociażby całą ideologię wiary według kościoła. Cytat z książki, być może autorytatywny, ale za mało mówiący o kształtowaniu wiary, ponieważ nasza wiara to nie tylko to co czytamy, a tak na prawdę w najmniejszym stopniu to co czytamy. To kultura i nasza przynależność świadczy o tym co wyznajemy, nasza moralność i nasza droga poznawcza kształtuje naszą prawdziwą wiarę. Tak więc dla mnie po prostu temat jest za płytki.

Być może, będziecie uważać, że przesadzam, albo się wymądrzam, ale jestem dość wymagającym odbiorcą, na dodatek sprawy kościoła i wiary są niejako moim przedmiotem badań, tak więc pozwolę sobie w tej kwestii być wybrednąsmiley

Poza tym widziałam chyba jakieś błędy, literówki, bądź literówkę.

Ale mimo wszystko jeszcze raz gratuluję zmierzenia się z tym tematem.
Ghast dnia 16/01/2010 01:49
No ale pisząc ten artykuł nie miałem głównie na celu opisać sytuacje HP. Chciałem pokazać dlaczego Kościół nie popiera pewnych spraw.
Biel dnia 16/01/2010 09:26
To rozumiem, ale to nie zmienia faktu, że w cale tego nie przekazujesz dokładnie. Po prostu bardzo ogólnikowo sprawa jest rozwiązana. Wszystko krąży wokół jednego przykładu, a tak na prawdę jest ich setki.

Po prostu taka jest moja opinia, brakuje mi rozwinięcia.
sannie dnia 16/01/2010 10:05
Artykuł świetnie napisany. Naprawdę bardzo mi się podoba (; .
Co do tego, iż Kościół nie popiera HP, to nie będę się szczegółowo wypowiadać. Niektórzy być może dziwnie się zachowują po przeczytaniu tej książki. Mylą świat realny z fikcyjnym. Ale mogą się tak zachowywać po przeczytaniu KAŻDEJ innej książki. Nie rozumiem, dlaczego Kościół przyczepił się akurat do HP...
Za artykuł daję P .
Ghast dnia 16/01/2010 11:51
Droga Biel...

(...) to czytając Biblię będzie za bardzo przeżywał (...)


Bez przesady... Starasz się być troche za mądra, żeby nie powiedzieć przemądrzała.

Poza tym temat jest bardzo poważny a tu został tylko liźnięty.


Czy chodzi ci tu o tytuł? Postawiłem taki tytuł nie wiedząc jak to inaczej nazwać. No tak może i się nie wysiliłem bo tytuł ma troche inne znaczenie niż chciałem przekazać.

Być może, będziecie uważać, że przesadzam, albo się wymądrzam, ale jestem dość wymagającym odbiorcą (...)


Mimo tego co napisałem wyżej, to nie do końca tak uważam. Albo starasz się być za mądra, albo ja jeszcze cie nie rozumiem...

Wszystko krąży wokół jednego przykładu, a tak na prawdę jest ich setki.


Czekam na twoją wyczerpującą prace o podobnej tematyce.

(...) ale za mało mówiący o kształtowaniu wiary, ponieważ nasza wiara to nie tylko to co czytamy (...)
- twój cytat.

Na naszą wiarę ma też wpływ, to co czytamy.
- cytat z książki.

Nie mówię już o tym, że mowa właśnie o książce.

PS. Mimo wszystko, miło mi się z tobą dyskutuje. smiley
losiek13 dnia 16/01/2010 17:40
Ehh ja lepiej nie będę się wypowiadał, bo zaraz powiedziałbym coś co wiele osób mogłoby urazić. A mi to nie potrzebne. Zachowam moje poglądy dla siebie.
Sam art dobry. Niewiele błedówsmiley I zachęca do dyskusji
OrderofPhoenix dnia 16/01/2010 18:25
Proste gość ma słaba wiare to nawet HP przeciągnie go na strne satanizmu. Ma wiarę mocną to poczyta książke i będzie sie dobrze bawił nie mieszając do wszystkiego Boga. I KONIEC TEMATU.
Carmell dnia 16/01/2010 20:10
Teoretycznie prawda. Ale nie ma tu wszystkiego. tutaj jest w porządku, ale widziałam takie teksty i artykuły kościoła, w których zupełnie jechali na "Harry'm Potterze" mówiąc jaka to jest bzdura, zło , a Harry Potter (cytuję!) jest szatanem. Dla mnie to brednie.
Przyznajcie sami. Wielu jest wśród nas praktykujących magię? Może i staramy się, może "wierzymy", przeżywamy czytając tą książkę, ale przecież wszyscy wiemy, że to jest fikcja. Czy tak wielu jest wśród nas wierzących w magię na serio?
Narcyzia dnia 16/01/2010 23:00
Przeczytałam, pomyślałam iii... Doszłam do wniosku ;D, że chyba każdy czytając przeżywa to co dzieje się w książce (ja przeżywam), ale to nie znaczy, ze zaraz pójdę po jakiegoś kota na ofiarę w czarnej mszy. ALE mimo wszystko trochę rozumiem niepokój kościoła. Powiedzmy sobie szczerze, że już i tak mało kto wierzy i większość, że tak powiem powoli wypina się na kościół. Na jego miejscu starałabym się łapać tą niewielką już część wierzących. A taka prawda, że wszystko (książka, film itp.) o tematyce fantastycznej może mieć wpływ na naszą wiarę. A już SZCZEGÓLNIE Harry Potter, którego czyta najwięcej młodych ludzi, najbardziej podatnych na tzw "pranie mózgu" .
Podoba mi się to, że zadałeś sobie ten trud i przytoczyłeś chociaż jeden fragment z książki o tematyce nawiązującej do tego, o czym jest mowa. Mało tego! Miałeś jakieś pojęcie na temat tego piszesz. Jeszcze nie dawno b. mnie zdenerwował artykuł, w którym autor/ka(?) krytykował/a ks. o którym nic nie wiedział/a.
Daję P, czegoś mi jednak brakowało do W.
bellatrix666 dnia 17/01/2010 02:48
Ok... Jestem wierząca, ale niepraktykująca. Nie chodzę do kościoła, ani na religię, gdyż nie zgadzam się z pewnymi rzeczami propagowanymi przez kościół; jako instytucja... Nie podważam twojej tezy, bo każdy interpretuje to na swój sposób, ale muszę zadać ci pytanie. Dlaczego kóściół staje akurat przeciwko Potterowi, przecież tak naprawdę są setki książek fantasy?
Sama jestem fanką wszelkiego fantasy, a na dodatek zaliczam się do marzycieli, ale jeszcze potrafię odróżnić świat realny od fikcji. Osobiście uważam, że kościół przesadza. Rozumiem, można robić tyle szumu o "Kod da vinci", bo to może naprawdę " obalić " wiarę konkretnego człowieka, ale HP. No bez przesady.
Jak ktoś słusznie wcześniej zauważył coraz więcej ludzi odchodzi od kościoła, a jak widać kościół nie robi nic, by zatrzymać resztki. Wręcz przeciwnie taką postawą odpycha masy ludzi.
Artykół ogólnie mi się podoba. Wybrałeś bardzo interesujący temat, o którym można by naprawdę wiele podyskutować...
Daję ci W...
Biel dnia 17/01/2010 03:08
Starasz się być troche za mądra, żeby nie powiedzieć przemądrzała.

Uwierz mi, nie staram się ani trochę, taka jestemsmiley

Czy chodzi ci tu o tytuł?

Jak najbardziej nie, chodzi mi o treść.

Czekam na twoją wyczerpującą prace o podobnej tematyce.

Pisanie pracy w tej tematyce mija się z celem jeżeli jest już taka jedna.
Inne przykłady? Chociażby rozwinięcie mojego poprzedniego komentarza.

Wiara bierze się głównie z tego co zostaje nam narzucone za dziecka. To znaczy, że jak nas wychowano, jest dużym procentem tego co/kogo będziemy wyznawać. Religia jest niejako narzucona, bez względu na to z jakimi rodzajami wierzeń się stykamy. Jeżeli dziecko ochrzczone jest za berbecia, to w większości przypadków będzie katolikiem, nie zważając na to czy chrzest był świadomym wyborem, czy presją rodziny/otoczenia. Ale nie chodzi mi o wmuszanie Boga, ale o to, że aby go poznać, zaznajomić się z nim musi on nam być niejako wbrew woli pokazany.

Jak mówi profesor ksiądz Sobkowiak [co przytoczę swoimi słowami] Boga trzeba doświadczyć, ścierać się z nim, nawet próbować odrzucić, aby dowiedzieć się, że nie uciekniemy przed nim. Ja rozumiem to tak, że to my sami decydujemy o tym czy uznajemy Boga, czy uważamy, go za "żywego", czy doświadczmy Go. To nasze próby walki z nim udowadniają, że naprawdę istnieje. Abstrahując od tego, że "przedstawienie" Boga musi być narzucone, to wybór ma być całkowicie świadomy, bez względu na to "co mówią nam inni".

To nasza moralność, która w gruncie rzeczy jest moralnością naturalną, wywodzącą się z prawa naturalnego ma prowadzić na "drogę Bożą". Tyle, że musimy przyjąć i uznać pewne formy za własne, nie własne w sensie stworzone przez nas, ale za własne, w sensie zgodne z nami. To kształtuje w nas pewien obraz świata.

Ja rozumiem, że artykuł był pisany na podstawie książki, ale sformułowanie "Na naszą wiarę ma też wpływ, to co czytamy." Mimo wszytko wskazuje, na to, że to właśnie lektura kształtuje nas na wyznanie. I wiem, że jest to jeden z przykładów, ale w tym przypadku tak podkreślony, że nie daje obrazu na inne fakty wiary.

Tak, w tym artykule mowa, właśnie o książkach, które czytamy i o ich przekazie podprogowym, ale mimo jasno postawionej tezy, nie można lekceważyć innych aspektów tego samego meritum sprawy.

W momencie porównania przeze mnie Biblii do przykładu zbyt wielkiego przeżywania treści powiedziałeś, że przesadzam i że nie chodziło Ci tylko o HP, ale o to, jak kościół przedstawia pewne sprawy. Ale jakie sprawy? Czy kościół w takim wypadku nie mógłby się przyczepić do każdej książki? Przecież w każdej można utożsamić się z bohaterami i "sfiksować" na ich punkcie, nie potrzebna jest do tego [zakazana] magia. A przykład Biblii miał tylko to uwypuklić ten fakt.

PS. Mimo wszystko, miło mi się z tobą dyskutuje. smiley
I wielkie vice versa, nie ma nic lepszego od stymulującej do myślenia rozmowysmiley W końcu lepiej wysilić mózg, a nie tylko przyjmować ogólnie przyjęte [a tak na prawdę czyjeś] fakty.
Rubeus76 dnia 18/01/2010 20:33
Pisanie/gadanie że HP wpływa na osłabienie wiary to idiotyzm...na osłabienie wiary wpływa za to zachowanie wielu księży, których jedenych celem w życiu jest zarabianie pieniędzy i budowanie złotych kościołów!
Ghast dnia 19/01/2010 04:27
Na pewno nie przeczytałeś artykułu dokładnie i do końca! Pisze w nim, że auto tych książek nie wypowiada się o Harrym Potterze! Co do tych pieniędzy to mają je tylko na "przetrwanie", wiem kupują sobie często samochody, itp... A co do złotych kościołów, to twoja wypowiedź smierdzi barokiem.
Rubeus76 dnia 19/01/2010 15:27
poools, nie zrozumiałeś/miałaś chyba mojej wypowiedzi??Ja pozwoliłem sobie tutaj na odniesienie sie nie tylko do artykułu ale ogólnie do problemu tzw. złego wpłuwu HP na młodych ludzi i to w kontekście własnie zabierania wiernych KK - śmieszne to jest według mnie i ciekawe czy KK zbadał już ilu wiernych zabrały mu komiksy Kajko i Kokosz albo Tytus, Romek i Atomek?:-)? A ja sam uważam się za katolika ale zdecydowanego antyklerykała! Acha, nie wiem czym smierdzi moja wypowiedź, bo jak zbliżyłem nos do monitora, miejsca w którym pojawiła się pod tym tekstem, to nie czuje kompletnie nic:-) ale faktem jest, że KK jako instytucja nie zajmuje się szerzeniem podstawowych nauk Jezusa Chrystusa tylko własnie zarabianiem kasy i budowaniem świątyń opatrzności i różnych podobnych...poools, teraz KPW czy ciągle CKM??? pooolos nie poools, przepraszam za literówkę...
wookie dnia 20/01/2010 13:34
jedyną sprzecznością w Tytus, Romek i Atomek z życiem realnym to to, że małpa gada, a ludzie moga niechcąco wpaść do kinowego westerna. i tak jest z wieloma lekturami i komiksami. w coś takiego rzecz jasna człowiekowi trudno uwierzyć, (pomijając 7-latków), a HP pokazuje świat, który tłumaczyłby wiele dziwnych zjawisk w naszym życiu.
ponadto: kto by nie wolał uczyć się obrony przed czarną magią od algebry, albo trenować quidditcha zamist bawić się obowiązkowo w berka na wf? ludzie marzą o hogwarcie, i fanatycznie pragną zasmakować choć cząstki tego wyimaginowanego świata. i tutaj pojawia się "magia". Moim zdaniem Kościół słusznie obawia się HP, aczkolwiek mogli by też wytłumaczyć psychofanom powód swojego nastawienia, niż straszyć grzechem za dotknięcie tej "szatańskiej" książki.
zresztą, Rebus76, klerycy to również ludzie, a nowe pokolenie księży akceptują już w pewnym sensie Potter'a. To przede wszystkim starzy ojczulkowie przeklinają Rowling;P
klauudusia2 dnia 21/01/2010 12:17
Hm.. Chyba trochę muszę się nie zgodzić z tym artem. Otóż, raz natrafiłam na pewien artykuł, w którym Kościół oświadczał, że Harry Potter, to książka, która powinna zostać zabroniona. A dlaczego? bo uprawiane są w niej czary, a ludzi nie chodzą na msza. Czy to logiczne? Przecież można czytać takie książki, ale nie trzeba od razu uważać, że to jest prawdziwe. To, że jakiś procent czytelników, sądzi, że magia naprawdę istnieje, nie oznacza, że wszyscy są tacy sami, prawda?
Zgadzam się z poprzednikiem, że to właśnie Ci starsi księża tak obawiają się Pottera. No, ale zapytajmy sami siebie, czy warto? Wiem na swoim przykładzie, że nie miałabym nic przeciw temu, by magia, czar i Hogwart istniały naprawdę, ale wiem, że tak nie jest i do do mnie dociera.
Kościół powinien trochę bardziej wierzyć w intelekt ludzi.
Lily1212 dnia 22/01/2010 10:31
Kiedyś zapytałam księdza uczącego mnie religii co sądzi o Harrym Potterze, a on mi odpowiedział, że nie ma nic złego w tym, że ktoś to czyta i traktuje jako fajną książkę i nic więcej. Powiedział mi, że złem jest praktykowanie magii i wiara w prawdziwość treści książki. Ale czy nikt nie chciałby znaleźć łatwego i szybkiego rozwiązanie wszystkich problemów jakie obrazuje seria o Harrym Potterze.

Za artykuł stawiam W, jednak proszę o większą staranność kiedy chodzi o ortografię.
gretusia17 dnia 22/01/2010 14:56
u mnie przez 45 minut pani czytała na głos Harry Potter przyjaciel czy wróg okropna i pełna bzdur np. że aby voldemord się odrodził czwarta część zostałom poświęcone dziecko bzdury
wampinia95 dnia 22/01/2010 20:07
Wydaje mi się, że na ten temat można mówić i mówić bez końca...Każdy komentujący ma swoje poglądy co do tego, ale podobają mi przemyslenia pooolos, są zbliżone do moich...dzięki!
Wezousty dnia 25/01/2010 00:02
Coś w tym rzeczywiście jest. Jest wiele aspektów w szeroko rozumianej kulturze które rzeczywiście mogą mieć zły wpływ na wiarę, szczególnie na wiarę młodych nie ukształtowanych jeszcze ludzi.
Ale z kolei nie można przecież wyeliminować wszystkiego co "złe" z kultury. Człowiek ma prawo obcować z różnymi aspektami życia. Nie można kierować się myślą: pozostawienia w sztuce tylko "dobrych" chrześcijańskich wartości bo dzieci stracą wiarę...
Przecież i tak ciężko jest odgraniczyć te "złe" i "dobre" hmm aspekty, wzorce już nie wiem jak to nazywać. Sztuka jest wielowymiarowa.

I jeszcze chciałbym dodać coś od siebie.
Kiedyś naśmiewałem się z twierdzeń jakoby destruktywnego wpływu muzyki metalowej na wiarę i osobowość słuchacza, teraz po wielu latach obcowania z nią muszę przyznać że coś w tym jednak jest...
kiskowa dnia 26/01/2010 09:53
może faktycznie poniektórzy dziwnie się zachowują...ale czy kościół myśli że te czary ( czy co tam ) im wychodzą?
no mam nadzieję że nie.
choć wiem że kościół chce dobrze to i tak uważam że przesadza, takie jest moje zdanie.
panna-granger dnia 26/01/2010 22:27
O mój boże. Ile już było tych artykułów!
Naprawdę Kościół przesadza. To tylko książka. Dzieci potrzebują trochę magii. Na tym polega dzieciństwo.
Hermiona2509 dnia 26/01/2010 22:38
Hmm.. Ja niestety spotkałam się z ,,atakiem ze strony kościoła". Byłam jedną z nielicznych funek harry'ego w kalsie.. w zasadzie to jedyną.. Niektórzy ludzie lub starsi koledzy, mówili że to grzech i że skoro nie powinnam czytać książek bo to złe.. Byłam trochę przestraszona bo wtedy wierzyłam.. ale mimo to czytałam.. to nie był jeden przypadek.. zdarzało się to częściej.. ale cóż.. było minęło..
Artykuł bardzo dobry.. temat można by jeszcze pociągnąć.. np. dać pare przykładów..
jest na P.
hermiona343 dnia 27/01/2010 11:51
Zgadzam się z koleżankami u góry kiskową i panną-granger! To przesada!
julisiaa11 dnia 28/01/2010 13:18
ja również sądzę że to przesada nam ciągle ksiądz wypomina że czytamy głupie książki jak harry potter ale raz się mu sprzeciwiłyśmy z koleżanką smiley
xszaroburoiponurox dnia 28/01/2010 17:56
Szczerze mówiąc HP jest ksiazka fanatastyczna i nie ma tam zednych rzewczy ktore by wplynely na kosciol . To ze postacie sie nie modla wieczorem , anize nie chodza do kosciola to nie grzech . Owszemksiazka wplynela jakos na mnie , ale do kosciola chodze nadal .

A za artykuł daje W . smiley
jagodka779 dnia 28/01/2010 18:31
moim zdaniem chyba oni przesadzają kurcze tu jest wzór pokazany dobro i zło że walczą a w naszmym życiu w kościele też gadaja że musimy zwyciężyc czy coś.. wiec prawie to samo ;P wg to chyba są zazdrośni że ludzie 100 razy częściej siegają po Harrego Pottera niż po biblie ;/ wg czy ksieża czy papież czytali HP ? nie wiec niech nie gadaja....xd jak mówi przysłowie "Nie oceniaj książki po okładce" ;D
Pati-her dnia 31/01/2010 00:29
Niezły artykuliksmiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 48% [13 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 44% [12 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 7% [2 Głosów]
Nędzny Nędzny 0% [Żadnych głosów]
Okropny Okropny 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

alette
()
09/02/2012 16:02
trzymaj sie... ; )

Masz racje. Twoj profil mnie odrzuca.
Katy Perry nie lubilam...

Esey
(Abhorsen)
09/02/2012 16:01
smiley ok, PA MISIACZKU.

a tak serio to wypier papier zarabiac na mnie ^^!! mwhahaha

Esey
(Abhorsen)
09/02/2012 16:00
[LINK] SING WITH MEEE

Esey
(Abhorsen)
09/02/2012 16:00
no a co w nim mam?smiley

PLUSHACK
(Magię mam we krwi)
09/02/2012 16:00
dobra miski ja spadam trza dzieciaka odebrac ze szkoly bo mi tam zaplesnieje i do drugiej roboty smigac

alette
()
09/02/2012 16:00
zoofilia? *o*

Esey
(Abhorsen)
09/02/2012 15:59
ja tez wole swoj pofil...ocieka...e...zoofilia..smiley


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2011 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter