Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

[RECENZJA] Zabójcza ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja czwartego tomu o Cormoranie Strike'u.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Praca w magicznym świecie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

Zazdrość

Tytuł: Zazdrość
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy zazdrość bierze górę nad emocjami
>> Czytaj Więcej

Głos

Tytuł: Głos
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy głos zmąci ciszę
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8.

Tytuł: Rozdział 8.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Kontynuacja rozdziału siódmego; pierwsze chwile w nowym domu.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7.

Tytuł: Rozdział 7.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny trafia do Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6.

Tytuł: Rozdział 6.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny prosi Lunę o pomoc w związku z przeklętym naszyjnikiem.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5.

Tytuł: Rozdział 5.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Kradzież i wielka ucieczka Ginny.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaLilyatte (Wielki mag)
Prefix użytkownikaRoksolana Delakur (Sklepikarz na Pokątnej)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Śmierciożerca)
Łącznie na portalu jest
43,599 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 231
Było: 07.07.2019 17:46:33
Napisanych artykułów: 1,037
Dodanych newsów: 9,799
Zdjęć w galerii: 20,648
Tematów na forum: 3,585
Postów na forum: 308,551
Komentarzy do materiałów: 217,931
Rozdanych pochwał: 3,181
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 2952
uczniów: 3173
Hufflepuff
Punktów: 928
uczniów: 3068
Ravenclaw
Punktów: 1718
uczniów: 3867
Slytherin
Punktów: 1056
uczniów: 3152

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
13% [9 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
12% [8 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
10% [7 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
9% [6 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
19% [13 głosy]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
37% [25 głosów]

Ogółem głosów: 68
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 19.07.2019 o godzinie 14:46 w Ulica Pokątna
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.07.2019 o godzinie 14:01 w Ulica Pokątna
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 19.07.2019 o godzinie 13:49 w Ulica Pokątna
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.07.2019 o godzinie 13:40 w Ulica Pokątna
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 19.07.2019 o godzinie 13:35 w Ulica Pokątna
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.07.2019 o godzinie 13:22 w Dziurawy Kocioł
I Bydgoski Zlot Fanów Harry'ego Pottera
Image and video hosting by TinyPic

I Bydgoski Zlot Fanów Harry'rego Pottera odbył się z inicjatywy Natalii i Daniela Muniowskich 9 sierpnia w Bydgoszczy. Przez dłuższy czas informowaliśmy was na stronie o tym wyjątkowym wydarzeniu, również na forum mogliście się umawiać i dowiadywać o szczegółach dotyczących imprezy. Wielu z was kipiało entuzjazmem, niektórzy jednak wyrazili smutek, że na Zlocie pojawić się nie mogą. Dlatego właśnie przygotowaliśmy dla was tę specjalną relację - abyście mogli uzyskać informacje z pierwszej ręki na temat zabawy i chociaż w minimalnym stopniu poczuć to, co my przeżyliśmy tego dnia w Bydgoszczy.

Dzięki organizatorom nasza strona miała do rozdania aż dwie wejściówki na zlot. My, czyli ja, Christina i Seferyn, postanowiliśmy pojechać jako przedstawiciele redakcji (każde z innej miejscowości), by móc następnie opowiedzieć Wam o tym niecodziennym spotkaniu. Na miejscu umówiliśmy się również z Lunciak, która przyjechała aż z południa naszego kraju, by razem z nami zobaczyć szczyptę magii. Spotkaliśmy się (poza Seferynem, który dojechał później) przed dworcem PKP i ruszyliśmy podekscytowani na poszukiwania Bydgoskiego Domu Technika, w którym obywał się Zlot. Jak się okazało, było to niezwykle proste, co z góry poprawiło nasze humory. Dobre umiejscowienie takiej imprezy było bardzo ważne, tym bardziej, że - jak się później okazało - zjechali się fani Harry'ego Pottera z niemal każdej części Polski. Impreza miała rozpocząć się o godzinie 10, jednak wiele osób pojawiła się nieco wcześniej. Potteromaniaków można było poznać od razu po strojach uczniów Hogwartu jak i innych postaci związanych bezpośrednio z twórczością J.K.Rowling. Cieszyliśmy się, że ludzie postanowili się zabawić i przebrać, nie byliśmy w tym osamotnieni. Ja i Christina wyglądałyśmy jak prawdziwe uczennice Slytherinu, a Dominika miała nas wszystkich jeszcze zaskoczyć strojem schowanym w ogromnym plecaku. Seferyn przygotował na Zlot ręcznie szytą szatę (fioletową, rzecz jasna), którą zostawił w domu, ponieważ nie byłby sobą, gdyby czegoś nie zapomniał.

Czekałyśmy na rozpoczęcie spotkania, gdy zaczepiła nas dziewczyna, prosząc o pozwolenie na przeprowadzenie wywiadu. Naszą reprezentantką została Christina, która udzielała szczegółowych odpowiedzi na zadawane pytania. W końcu minęła godzina 10 i mogliśmy wejść na sale - przy wejściu, po podaniu swojego imienia i nazwiska, każdy z nas dostał przypinkę z logo Zlotu oraz Proroka Codziennego. Prorok był niesamowity, wyglądał niczym z filmu i jedynie nieruchome zdjęcia przypominały nam, że to jednak nie magia. Zawierał tłumaczenia z Pottermore oraz spis atrakcji, których mamy się spodziewać już niebawem. Jak zdradził nam Daniel, autorką Proroka Codziennego była jego żona Natalia.
Image and video hosting by TinyPic

Mieliśmy jeszcze trochę czasu przed rozpoczęciem Zlotu na rozejrzenie się po sali. Na samym końcu, za naszymi plecami, rozstawiony został sklepik Lalile Handmade, w którym można było nabyć za przystępne ceny gadżety potterowskie. Dziewczyny ułatwiły trochę zakupy, ponieważ podzieliły swój towar na cztery hogwarckie Domy, dzięki czemu zarówno fan Gryffindoru, jak i fan Slytherinu mógł spokojnie szperać w interesujących go przedmiotach. Co można było kupić? Różnego rodzaju bransoletki, broszki, kolczyki i naszyjniki z godłami lub nazwami Domów, ale nie tylko. Był też dział rzeczy ogólnie hogwarckich, wśród których dominowało logo Hogwartu oraz znak Insygniów Śmierci. My z Christiną upolowałyśmy urocze, ślizgońskie bransoletki, ale to Dominika okazała się prawdziwą zakupoholiczką i wróciła ze sklepiku obładowana gadżetami.

Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic

Obok Lalile Handmade rozłożył się także Maginarium.pl, gdzie wśród produktów takich jak kubki czy podkładki pod mysz dominowały różnego rodzaju przypinki. Tam również zrobiłyśmy małe zakupy, ale nie miałyśmy już czasu na głębsze zastanawianie się, gdyż zbliżał się czas rozpoczęcia zlotu.

Image and video hosting by TinyPic

Tiara Przydziału

Zlot Fanów Harry'ego Pottera musiał rozpocząć się od przydziału do Domów. Cała sala była podekscytowana, zewsząd docierały do nas szepty gdzie trafię?, jak mnie Tiara przydzieli?. Same uległyśmy atmosferze i zagryzałyśmy wargi, zastanawiając się, czy trafimy tam, gdzie chcemy. Tiarą okazał się zrobiony z brystolu, spiczasty kapelusz. Sam wybór polegał na wyciągnięciu (bez podglądania!) kokardki ze złotego pucharu. Kolor kokardki określał Dom, do którego trafiłali uczniowie. Wystarczyło ją sobie przyczepić i przywitać się ze współdomownikami. Ze względu na to, że usiadłyśmy z tyłu, na przydział przyszło nam czekać najdłużej. Jednak nie narzekałyśmy, ponieważ w międzyczasie dwie dziewczyny przeprowadzały dialogi z uczestnikami Zlotu, czemu chętnie się przysłuchiwałyśmy. W końcu, gdy nadeszła nasza kolej, pierwsza po przydział zgłosiła się Dominika (Lunciak). Po krótkiej chwili wróciła z uśmiechem na twarzy i czerwoną kokardą - trafiła do Gryffindoru (a jakże). Następnie wysłałyśmy do Tiary Przydziału Christinę. Została... Puchonką. Trochę się pośmialiśmy i przyszedł czas na mnie. Udało mi się upolować zieloną kokardę, zostałam Ślizgonem. Brakowało tylko Seferyna, który wylosowałby Ravenclaw (co też zresztą później uczynił) i bylibyśmy przedstawicielami wszystkich czterech Domów. Najbardziej podobał nam się w Ceremonii Przydziału fakt, że przystąpił do niej każdy, nawet rodzice, którzy przyszli tutaj wyłącznie ze względu na pociechy.

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

Mieliśmy krótką przerwę przed I prelekcją, więc postanowiliśmy zobaczyć, co znajduje się z przodu sali. Oczom naszym ukazała się naprawdę magiczna kolekcja. Muniowscy, jak zapewne niektórym Wam wiadomo, są kolekcjonerami gadżetów HP. Mają ich naprawdę sporo. Posiadają także wydania książek Harry'ego Pottera z naprawdę najróżniejszych stron świata. Seferynowi, po obejrzeniu kolekcji zagranicznych wydań serii o chłopcu z blizną, zaświeciły się oczka , my jednak skupiłyśmy się na rzeczach, które mogłyśmy oglądać tylko ze zdjęć. Główne miejsce zajmowała replika Hogwartu - zamknięta z każdej strony przezroczystą ścianą. Pod repliką znajdował się złoty znicz (prezent od Toma Feltona, odtwórcy roli Draco Malfoya), replika różdżki, tematyczne lego, długopis (takim to by się przyjemnie sprawdziany pisało!), figurki... słowem - prawdziwa gratka dla kolekcjonera.

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

Przed pierwszą prelekcją na salę wkroczył w pełnym majestacie Seferyn, który następnie został przez Tiarę Przydziału przydzielony do Ravenclawu. Niektórzy powiadają, że zrobił to, używając swojego szelmowskiego uśmiechu, ale w to nie wierzymy, podejrzewając go o użycie odpowiedniego zaklęcia. Christina natomiast, jak na Ślizgonkę przystało, nieco oszukała i przeszła z Hufflepuffu do Slytherinu (ach ta ślizgońska krew). Byliśmy już w komplecie, zwarci i gotowi na pierwszy wykład.

„Harry Potter i magia gadżetów, czyli kilka słów o pasji kolekcjonowania”

I prelekcja poświęcona została gadżetom związanym z Harrym Potterem, firm produkującym je oraz problemom współczesnego kolekcjonera. Postawione zostały najważniejsze pytania czym jest kolekcjonerstwo?, czy warta jest więcej marka czy dobry gadżet? Daniel Muniowski, przy pomocy zdjęć wyświetlanych na ścianie oraz przykładów z własnej kolekcji, przybliżył nam nieco dylematy osób takich jak on. Omówił wiele pojedynczych gadżetów, próbując przestrzec nas przed ślepym kupowaniem wszystkiego, co zawiera nazwę Harry Potter. Cofnęliśmy się nawet parę lat wcześniej, przypominając sobie słowa J.K Rowling, która twierdziła, że nie wybaczyłaby sobie, gdyby wizerunek Harry'ego Pottera znalazł się na puszkach Coca-Coli. Przez pewien czas nie zgadzała się na popularyzację stworzonej przez siebie postaci. W 2001 roku Harry pojawił się na puszkach i szklankach Coca-Coli. Jednakże firma dostała zakaz na reklamowanie swoich produktów Harrym Potterem trzymającym w dłoni puszkę ich napoju, a na tym najbardziej im zależało. Jeżeli chodzi o produkty, Daniel przestrzegał nas przed tymi z Noble Collection. Jako specjalista, stwierdził, że są one bardzo nietrwałe, nadają się jedynie do postawienia na półce, a nie do użytku czy zabawy. Miecz Gryffindora wyprodukowany przez tę firmę miał plastikowe elementy, które odpadały nawet tym, którzy nie bawili się mieczem. Różdżka, którą Daniel posiada w swojej kolekcji i którą mogliście zobaczyć kilka zdjęć wcześniej, kosztowała około 180zł, a sama się wyginała. Była zrobiona po prostu byle jak z tworzywa sztucznego.

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

Ocenił nawet Szachy Czarodziejów, jedne z najbardziej znanych nam w Polsce gadżetów. Szachy kosztują około 1200zł, co jest ceną mocno przesadzoną, ponieważ figurki zamiast się przesuwać za pomocą różdżki (działanie na zasadzie magnesu), odwracają się, po szybkim czasie przestają wydawać dźwięki. Opowiedział nam również o najbardziej niesamowitym gadżecie ze swojej kolekcji - replice Hogwartu. Replikę Daniel otrzymał w kartonie z napisem "uwaga szkło", będąc przekonanym, że zamku chronią szklane ściany. Musicie sobie wyobrazić jego zdziwienie, gdy odkrył, że ściany są z tworzywa sztucznego, byle jakie. W Polsce jedynym gadżetem, który naprawdę cieszył się popularnością, była Potworna Księga Potworów. Dzieci i kolekcjonerów czekał jednak duży zawód, gdy okazało się, że jest to zwykłe, plastikowe pudełko. Obecnie zabawka jest wycofana ze sprzedaży.

Podsumowując tę prelekcję, w gadżetach HP brakuje dbałości o szczegóły. Są byle jakie, nastawione jedynie na szybki zysk, ponieważ wszystko, co zostaje opatrzone znakiem HP, ma wysoką cenę. Dobre gadżety zaczną się pojawiać najwcześniej za kilka lat. A do tego czasu polecamy zakup od prywatnych osób, bądź pobawienie się i zrobienie własnego gadżetu.

Magiczne Kalambury

Po wykładzie przyszedł czas na zabawę. Magiczne kalambury polegały na losowaniu od Natalii hasła dotyczącego Harry'ego Pottera i przedstawieniu nam go bezsłownie w taki sposób, byśmy zgadli. Kto wygrał, szedł losować kolejne hasło. Zabawa była przednia, dobrze oglądało się zmagania ludzi. Hasła były różne, czasem trzeba było pokazać postać (dobrze poradziła sobie z Severusem Snapem dziewczyna, która miała bardzo podobną do niego fryzurę!), jedna osoba musiała przedstawić Pocztę, były również Diabelskie Sidła oraz wiele, wiele innych haseł.

Konkurs na najlepsze „potterowskie” przebranie

Image and video hosting by TinyPic

Dominika przed samym konkursem schowała się do toalety i nie wyściubiła nosa aż do samego rozpoczęcia konkursu. Strasznie długo zajęło jej przebranie się, nawet mimo pomocy Christiny, toteż ja z Seferynem zastanawialiśmy się, co też ona wymyśliła. Wiedzieliśmy co prawda, za kogo planuje się przebrać, ale jej strój przerósł nasze oczekiwania. Tymczasem na środku sali wystąpiły już Bellatrix Lestrange w liczbie więcej niż jedna, medykomagik, Lily Evans oraz kilku uczniów Hogwartu, a wśród nich sam Harry Potter. I gdy już Daniel miał rozpoczynać konkurs, drzwi sali otworzyły się i przeszedł przez nie... właśnie on, sam Rubeus Hagrid. Dominiki w ogóle nie było widać w tym stroju, całkowicie przemieniła się w gajowego Hogwartu. Miała ogromny brzuch, pokręconą brodę i różową parasolkę. Przyznamy się Wam, że nadal trochę podejrzewamy ją o wypicie przed konkursem eliksiru wielosokowego. Byłoby to oszustwo, a przecież Dominika jest w Gryffindorze, ale... była prawdziwym Rubeusem Hagridem. I nikogo nie zdziwił fakt, że wygrała nie tylko nagrodę publiczności, ale również nagrodę jury (w składzie Natalia, Daniel, LalileHandmade i Maginarium.pl)

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic


"O FanFiction i pracy bet"

Zamiast prelekcji o grach komputerowych poświęconych HP, otrzymaliśmy naprawdę zabawny wykład dotyczący betowania fanficków i opowiadań osadzonych w uniwersum Harry'ego Pottera. Prelekcję prowadziły trzy dziewczyny reprezentujące Gospodę Pod Złamanym Piórem. Omawiały różnego rodzaju naleciałości z fan ficków, które przeszły do świadomości nawet tych Potteromaniaków, którzy nie interesują się tymi magicznymi opowiadaniami. Przykładem może być cytrynowy drops utożsamiany z Dumbledorem. Prawdą jest, że owy cukierek został wspomniany tylko raz, w pierwszej części przygód naszego ulubionego chłopca i nie odgrywał żadnej roli w powieści. Kojarzenie Dumbledore'a z dropsem pochodzi właśnie od fan ficków, wśród których motyw ten przewijał się wielokrotnie. Poza tym i innymi przykładami dziewczyny szybko przeszły do omówienia pracy bet. Same mają w tym spore doświadczanie, więc ciekawie było posłuchać trochę na temat ich punktu widzenia. Jedna z nich nawet betuje osobie z Australii! Najważniejszą poruszaną w tym punkcie kwestią było określenie pracy bety. Co tak naprawdę należy do jej obowiązków? Jak bardzo beta może ingerować w autorski tekst?

Image and video hosting by TinyPic

Otóż beta nie jest osobą poprawiającą błędy, ale znajdującą je i wyjaśniającą autorowi gdzie te błędy zrobił, dlaczego to właśnie jest błędem i jak go poprawiać. Niestety wielu ludzi nie ma o tym zielonego pojęcia.

Harry Potter widziany oczami całego świata

Image and video hosting by TinyPic

Jedną z ciekawszych części Zlotu - przynajmniej dla miłośników książek J.K. Rowling i osób interesujących się językami obcymi - była prelekcja poświęcona zagranicznym wydaniom "Harry'ego Pottera", który do tej pory doczekał się ponad siedemdziesięciu tłumaczeń, co plasuje go na drugim miejscu w rankingu największej ilości przekładów (zaraz za Biblią) w historii literatury. Prowadzący przedstawił masę ciekawych faktów dotyczących różnych tłumaczeń, przekazując przy tym wiele, często nieznanych, informacji. Poruszone zostały m.in. tematy nacisku na wydawców, ograniczeń i problemów tłumaczy, wydawania serii o chłopcu z blizną w mniej zamożnych państwach oraz ponownego wydawania książek z nowymi okładkami, co nie pozostało bez komentarzy oraz pytań widowni. Daniel opowiedział również o zdobywaniu kolejnych tomów do swojej pokaźnej kolekcji i związanych z tym problemami. Prowadzący przekazał także kilka cennych rad dla przyszłych i obecnych kolekcjonerów. Prelekcja połączona była z prezentacją największego zbioru zagranicznych wydań "Harry'ego Pottera" należącego do Daniela i Natalii Muniowskich, organizatorów Zlotu, którzy w swoim dorobku mają aż siedemdziesiąt cztery wydania HP. W czasie przerw można było obejrzeć z bliska książki, które zostały wystawione przy głównej scenie wraz z innymi gadżetami, za które niejeden czarodziej oddałby własną różdżkę!

Image and video hosting by TinyPic

Konkurs "wiedzówka"

Następnym punktem Zlotu był krótki teścik z wiedzy na temat książek "Harry Potter". Z uśmieszkami na ustach spodziewaliśmy się czegoś łatwego i przyjemnego, a okazało się, że test sprawił nam trochę trudności. Wiele pytań było łatwych dla zwykłego fana HP, jednak niektóre, te bardziej szczegółowe, wymagały poważnego zastanowienia się. Oczywiście byliśmy niegrzeczni i staraliśmy się współpracować. Daniel jednak latał po sali i groził (z uśmiechem na ustach) palcem wszystkim takim ściągaczom, co tylko jeszcze bardziej zachęciło każdego do komunikowania się. Sam test sprawił nam nieco śmiechu i był dobrym przerywnikiem pomiędzy prelekcjami. Specjalnie dla Was organizatorzy pozwolili nam zrobić zdjęcie nierozwiązanego testu. Jak Wy sobie z nim poradzicie?

Image and video hosting by TinyPic

Podsumowanie

Niestety nie mogliśmy zostać do końca Zlotu. Każdy miał bardzo ograniczony czas, gdyż trzeba było jeszcze tego samego dnia wrócić do domu. Dlatego też po "wiedzówce" czmychnęliśmy z tego magicznego miejsca, by wmieszać się w tłum mugoli i wrócić do zwykłego, nieco nudnego, mugolskiego życia. Zlot okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak na pierwsze tego typu wydarzenie, w którym mieliśmy okazję uczestniczyć, wracaliśmy do swoich domów uśmiechnięci i zadowoleni. Jesteśmy naprawdę w szoku, że państwu Muniowskim udało się samym zorganizować taką imprezę. Przewidziane wykłady i zabawy były dobierane do każdej grupy wiekowej tak, że wszyscy mogli znaleźć coś dla siebie. Między kolejnymi punktami wydarzenia przewidziano krótkie przerwy, w trakcie których mogliśmy odetchnąć i powymieniać się spostrzeżeniami dotyczącymi poszczególnych prelekcji. Potteromaniacy okazali się grupą wspaniałych ludzi o podobnych do naszych pasjach. Aż dziw bierze, że postanowili przyjechać z daleka, by wziąć udział w tym przepełnionym magią wydarzeniu. Sala była udekorowana w kolory wszystkich czterech Domów oraz papierowe portrety Harry'ego, Rona, Hermiony i Albusa, które spoglądały na nas z szyb i ścian, pilnując spokoju na sali. Prowadzony był nawet Puchar Domów, gdzie każdy mógł zdobyć punkty poprzez udzielanie się w dyskusjach przy prelekcjach oraz w magicznych zabawach. Niestety nie mogliśmy zostać do rozstrzygnięcia Pucharu Domów, ale z tajemniczych źródeł wiemy, iż wygrał... Slytherin! Zdziwiło nas to ogromnie, ponieważ przed naszym wyjściem prowadzenie utrzymywał Gryffindor. Jak widać, Ślizgoni popracowali trochę po naszym wyjściu i z pewnością całkowicie uczciwie pokonali Gryfonów, wygrywając Puchar Domów, a wraz z nim mnóstwo słodyczy. Pozostaje zadać sobie ostatnie pytanie - czy mamy zamiar wybrać się na Zlot za rok?

Na pewno!
Image and video hosting by TinyPic

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 28.08.2014 22:22
Ja się zastanawiałm co tam się działo.
Ale tam było super....
Szkoda że nie było mnie..
Daję W!
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 28.08.2014 22:55
"Łzy napłynęły jej do oczu. Starała się nie płakać - nie jest typem osoby, która bez potrzeby uzewnętrznia swoje uczucia. Spojrzała jeszcze raz na zdjęcie, na artykuł. NO I SIĘ POPŁAKAŁA. Zadowoleni?"

Cytat z książki pt. Uli bardzo smutno, że nic nie wiedziała o tym, że Ang i spóła wybierają się na zlot, a Ula ma przecież blisko do Bdg. Jednak Ula pracowała to jak miała to wiedzieć?

Bardzo, bardzo, bardzooo podoba mi się ten artykuł. Nie miałam pojęcia, że tam byliście i gdyby nie to, że pracowałam na 100% bym się tam zjawiła. Jejku, marzę o tym żeby pojechać na zlot fanów HP. Wielką radością było dla mnie poznanie Alette, a co dopiero innych potterowych poparańców - magia w najczystszej postaci. Naprawdę zazdroszczę Wam przydziału do poszczególnych domów (Christi kluseczko!) i brania udziału w konkursach. Zazdro mega pozdro 500.

Jest m też trochę smutno. Tworzymy wszyscy największą polską stronę o tematyce HP - przynajmniej tak pisze w internetach - i co? I ta strona nie jest nasza tylko jakiegoś Krico, któy ma ją w ****. Ani to się zareklamować, ani nic. Nawet teraz, próbujecie nawiązać współpracę z wydawnictwami, załatwiacie różne upominki jak nagrody. Słowem staracie się by strona żyła i by magią HP zarażali się następni. Pomyślcie sobie teraz co by było gdyby Krico znowu się odwidziało i chciałby zrobić ze strony skansen... Ja bym się popłakała - nic więcej zrobić bym nie mogła, ech. Wiem, czarne me myśli, ale smutek mnie ogarnia, że tak naprawdę to nie jest nasze tylko gościa, który nas nie lubi chyba :( Dobra, wylałam już swoje żale, nie musicie zwracać na nie uwagi.

Wiem, że w Warszawie jutro jest też jakiś zlot. Niestety tam mam trochę dalej i jakoś nie bardzo w tym momencie mogabym się z domu ruszać (kampania wrześniowa). Jednak mam nadzieje, że ktoś od nas również zda piękną relację z tego spotkania.

Cudne zdjęcia, cudna Chrisi, Sef i Dominika, ale gdzie Ang:uhoh:?
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 28.08.2014 23:02
Super!
Za rok zapewne się wybiorę, o ile będzie gdzieś bliżej : D
Szkoda, że tak słabo widać te pytania z testu...
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 29.08.2014 01:29
Świetna relacja! ;> Mam podobne przemyślenia jak Ulka (oh, God, why? ;<;). Fajnie gdyby nasza strona miała większe pole do popisu na takim polu...
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 29.08.2014 10:34
Widzę, że zlot był strzałem w dziesiątkę :D
Mam nadzieję, że następny odbędzie się na południu Polski xD

Artykuł świetny i z chęcią posłuchałbym tej części o fickach i betowaniu... no i możliwość zakupienia potterowych gadżetów. <3 cuudo

I też wydaje mi się, że...
Fajnie gdyby nasza strona miała większe pole do popisu na takim polu...
avatar
31439  dnia 31.08.2014 11:41
Szkoda że mnie tam nie było. Bardzo ładnie i ciekawie opisane. Ciekawe czy zlot będzie też za rok...
avatar
Prefix użytkownikasheerxn  dnia 06.09.2014 23:03
Uh szkoda, że nie pojechałam, a to w końcu tak blisko mnie. Jak był pierwszy, to pewnie kiedyś też musi być II Bydgoski zlot, no zobaczymy wink
avatar
Prefix użytkownikaCookie  dnia 12.10.2014 20:35
Opisane jest bardzo fanie. Bierze mnie zazdrość, że mnie tam nie było. Ja chcę zlot w Szczecinie!
Dam W.
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 28.10.2014 21:04
Pomysł zorganizowania takiego spotkania jest super. Szkoda, że mnie tam nie było. Za daleko mam do Bydgoszczy. Miejsce zlotu jest dobrze przemyślane. Bydgoszcz to duże miasto. Wiadomo, że nie każdemu pasuje taka lokalizacja, ale trudno, żeby każdemu dogodzić. Oczywiście chciałabym wziąć udział w takiej imprezie. Może kiedyś odbędzie się bliżej mojego miejsca zamieszkania. Fandom HP za bardzo aktywny nie jest (poza internetem), ale też mało imprez, na którym mógłby być aktywny. Na razie były tylko dwa zloty - w Bydgoszczy i Warszawie.
avatar
Prefix użytkownikadaniel190495  dnia 30.10.2014 10:11
Bardzo żałuję, że nie mogłem tam być. Znając mnie wykupiłbym wszystkie sklepiki, a najbardziej zachwycał Hogwartem w miniaturze. Jeśli chodzi o test to starałem się go rozwiązać i nie poszło mi tak źle jezyk
Bardzo ścisłe i praktyczne sprawozdanie ze zlotu fanów. Nic nie jest przekolorowane, wszystko jest przejrzyste, fajnie się czyta, są prywatne odczucia osoby piszącej. Wszystko, czego potrzeba, aby napisać idealne sprawozdanie jakiegoś wydarzenia do wiadomości w telewizji lub gazety:)
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 30.10.2014 11:02
O matko jak ja chciałabym tam być!!! Nie mogli zorganizować czegoś takiego w Krakowie? Ominęło mnie tyle zabawy :( Chris byłas boska z tym zmienieniem przydziału, ale w sumie dobrze, bo pasujesz mi na Ślizgonkę :D

Czytam i widzę, że na takim zlocie jest mega dużo atrakcji i tylko wyobrażam sobie jak trudna musiała być organizacja czegoś takiego. Ja bym na pewno nie dała rady, dlatego gratulacje dla organizatorów, bo z tej relacji wynika, że wszystko poszło dobrze, bez większych problemów. ;]
W ogóle to świetna relacja An, wszystko jest tak pięknie opisane, że czuję się jakbym sama tam była jezyk Nie piszesz tylko suchych faktów, ale dodajesz czasami coś od siebie i te pytania retoryczne, wyszło świetnie :D
Szkoda, że nasza strona nie brała udziału w organizacji tego zlotu, mogłaby to być świetna reklama.
Fajnie że chociaż kilku osobą z Naszej HP - netowskiej społeczności udało się być na zlocie i to komu samym VIP - om jezyk Sef Twoja fryzura wymiata jezyk Gdzie się stylizujesz?

PS: Strój Hagrida jest genialny, ja też chcę taki!!! :D
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 03.12.2015 22:27
Ja może się wyróżnię na tle innych komentujących, ale jak dla mnie tego typu zloty są trochę "za dziecinne". Mam już swoje lata, dlatego też nie za bardzo się widzę w tego typu zabawach. Kocham książki, filmy obejrzę, ale dalej już nic... Ani gadżety ani wszelkiego rodzaju zjazdy, spotkania, zloty czy inne festiwale mnie nie "rajcują". Do Bydgoszczy mam spory kawałek, dlatego też nawet gdybym chciał, to i tak pewnie bym nie skorzystał. Fajnie, że ludzie od nas dobrze się tam bawili. Każdy ma wszakże swoje gusta i guściki. No i w końcu wiem jak Christina wygląda ^^ - to duży plus zlotu :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
19.07.2019 14:45
Facepalm
Jaki jest sens umawiania się z kimś na rozmowę kwalifikacyjną, jeśli danego dnia jest inwentaryzacja?

Sklepikarz na Pokątnej
19.07.2019 14:44
Scarllet, no ale były kible no to chyba wiele wyjaśnia

Łowca czarnoksiężników
19.07.2019 14:32
Może były jakieś specjalne zaklęcia które nie zostały uwzględnione, ale były

Śmierciożerca
19.07.2019 14:28
Scarllet, była, myli się

Czasami

Łowca czarnoksiężników
19.07.2019 14:27
A tam była higiena? xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50258 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39849 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34426 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34071 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.94