Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1410
Było: 05.05.2026 04:55:23
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Miasto jest pełne
Pracownik Ministerstwa Magii próbuje napaść na wygnanych przez Mugoli osadników. Ginie w konfrontacji z nimi, a sprawę ma rozwiązać Jack Milton, auror skrywający wielką tajemnicę i walczący z uzależnieniem.
Autor: Prefix użytkownikafuerte
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 15095 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Miasto jest pełne. Prolog
Pracownik ministerstwa zjawia się w tajemniczej osadzie, żeby wykraść pewien przedmiot. Na swojej drodze spotyka jednak pewne przeszkody.
Prolog


Zmrok zapadł tuż po dziewiątej wieczorem. Ścieżka prowadząca na szczyt wzgórza była prawie niewidoczna pośród wysokich traw, o które nikt nigdy nie dbał. Najbliższe osiedle domów jednorodzinnych stało w dość dużej odległości od miejsca, na które właśnie się wspinał, więc ryzyko, że ktoś go dostrzeże, było niewielkie. Nie spodziewał się też towarzystwa w niedzielny wieczór; nawet dorośli Mugole bali się zagłębiać po ciemku w las na wzgórzu. Oprócz lęku przed dobrze znanymi im dzikimi stworzeniami, bardzo często okazywało się, że zapominali drogi powrotnej i albo błądzili po mrocznych gęstwinach, albo wydostawali się na pastwiska otaczające gospodarstwa po drugiej stronie miasteczka. Nie było to bynajmniej spowodowane ich słabą orientacją w terenie. W lesie znajdowała się osada zamieszkiwana przez czarodziejów wygnanych z tych terenów jeszcze przed pierwszą wojną. To oni rzucili na swoją niewielką wioskę zaklęcia mające ukryć ją przed ciekawskimi spojrzeniami brutalnych Mugoli.

Poza krwawą historią szkockiego miasteczka położonego w Górach Kaledońskich, Vincent Patterson niewiele wiedział o zwyczajach magów zamieszkujących osadę. Nie było to jednak istotne, biorąc pod uwagę zadanie, które miał wykonać. O nim zresztą też nie myślał zbyt wiele, zajęty przeklinaniem w myślach śliskiej, kamiennej ścieżki prowadzącej na wzgórze. Na dodatek z nieba zaczynał padać deszcz. Vincent cieszył się, że drzewa o bujnych koronach rosły na tyle gęsto, że w środku lasu będzie już kompletnie sucho. Nie mógł sobie pozwolić jeszcze na wywrotki w błocie. Zadanie musiało zostać wykonane szybko i sprawnie. Żałował, że teleportacja jest niemożliwa, bo atak z zaskoczenia prawie zawsze przynosił najlepsze rezultaty. Mieszkańcy osady byli jednak wyczuleni na niespodziewane wizyty, tak więc o to był tutaj, w połowie drogi do celu, zmarznięty i coraz bardziej mokry od deszczu.

Dziesięć minut później Patterson stał już na szczycie wzgórza, dysząc ciężko. Kondycję miał całkiem niezłą, jak na czarodziejskie standardy, ale mozolna wspinaczka pod górę była najwyraźniej ponad jego możliwości. Wziął kilka głębokich oddechów, próbując uspokoić zbyt szybkie bicie serca. Las naprawdę był gęsty i ponury. Tuż za linią pierwszych drzew nie było widać nic oprócz niekończącej się ciemności. Dla pewności Vincent rzucił jeszcze na siebie Zaklęcie Kameleona, schował różdżkę w szerokim rękawie czarnej jak smoła szaty i wkroczył w mrok.

- Wskaż mi – szepnął po przebyciu kilkudziesięciu metrów. Różdżka zaczęła obracać się na jego dłoni w różnych kierunkach, aż wreszcie zatrzymała się wskazując północny wschód. Ruszył więc w tamtą stronę, doskonale zdając sobie sprawę, że jego kompas przestanie działać, jak tylko zbliży się do osady.

Nie wiedział, ile czasu minęło, kiedy tak przedzierał się między drzewami o konarach chudych, jak patyki. Starał trzymać się ścieżek, ale Eliksir Widoczności, który spożył tuż przed przybyciem do miasteczka, przestawał już działać. Przeszedł jeszcze kilkadziesiąt metrów, aż w końcu dostrzegł blade, migające światło dochodzące zza gęstwiny krzaków jagód, rosnących niczym żywopłot kilka kroków dalej. Vincent domyślił się, że osadnicy rozpalili ognisko. Nie był to dobry znak, bo to by oznaczało, że wspólnie usiądą do posiłku. Zaklął pod nosem.

Za jego plecami rozległ się głośny trzask łamanej gałęzi. Zanim zdążył wysunąć różdżkę z rękawa, w jego stronę mierzyło z łuku dwóch ubranych w łachmany mężczyzn. Cuchnęło od nich na kilometr.

- Czego tu szukasz?! – zagrzmiał jeden z nich niskim głosem.
- Och, czy to nie oczywiste? – Zza pleców Vincenta wyłoniła się kobieta. Stała blisko, więc mógł zauważyć, że nosi podobne ubrania, co jej kompani. W odróżnieniu od nich była jednak czysta, a na głowie miała białą przepaskę, która niemal świeciła w ciemnościach. – Kolega przyszedł wykraść nasz mały skarb. Nie wyglądasz jakbyś był z ministerstwa, chociaż jesteś – zwróciła się do niego. - Nosicie szaty w jaśniejszym odcieniu, żeby nie kojarzyły się ze Śmierciożercami.

Vincent wytrzeszczył oczy. Skąd to wszystko wiedziała?

- Umiejętność czytania w myślach i dar jasnowidzenia. Stąd wiem – odparła niewzruszona i obeszła go dookoła. – Zwykle zachowujemy informacje o swoich umiejętnościach dla siebie, ale teraz to nie ma znaczenia. Wiesz dlaczego?
Vincent Patterson wiedział. Miesiąc temu skończył trzydzieści osiem lat i właśnie okazało się, że były to jego ostatnie urodziny.

- Przyszedłem zabrać to, co należy do rządu czarodziejów. – Nie miał pojęcia, dlaczego próbował jeszcze kłamać. Miał tylko nadzieję, że udało mu się opanować oklumencję na wystarczającym poziomie, żeby już nic więcej nie ujawnić tajemniczej wróżce.
- Do rządu czarodziejów, słyszeliście to? – zakpiła kobieta. – To wasi ministrowie znów próbowali położyć łapy na czymś, co do nich nie należy.
- Okradliście Departament Tajemnic – syknął Vincent, czując, że ze strachu nie może się poruszać.
Kobieta przytknęła usta do jego ucha. Poczuł łaskotanie w szyi.
- Obydwoje wiemy, że to nie ministerstwo cię przysłało – wyszeptała. – W dzień prawy urzędnik, w nocy mroczny wojownik. Twoja żona pewnie myśli, że masz kochankę. – Przejechała żółtym, niesamowicie długim paznokciem po jego policzku. – Szkoda, że nie zdążysz wyprowadzić jej z błędu. Teraz! – rzuciła do swoich towarzyszy i odsunęła się od Vincenta.

Pierwsza strzała przeszyła jego prawą nogę na wylot tuż nad kolanem. Druga utknęła w ścięgnie Achillesa. Vincent upadł na kolana wrzeszcząc z bólu. Wróżka podeszła do jednego ze strzelców i zabrała mu łuk. Odeszła kilka kroków i zatrzymała się dokładnie naprzeciwko Pattersona. Ustawiła się w pozycji gotowej do strzału i naciągnęła cięciwę.

- Rodzice na pewno ostrzegali cię, żebyś sam nie błąkał się po lesie – powiedziała jeszcze i puściła cięciwę.

Pocisk trafił w pierś, dokładnie tam, gdzie znajdowało się serce. Oczy Vincenta rozwarły się szeroko zanim martwy upadł na twarz. W lesie rozległa się głucha cisza; ustało nawet pohukiwanie sów.

- Co z nim? – zapytał mężczyzna o niskim, grubym głosie.
- Zostawcie go pod ministerstwem – zakomenderowała kobieta. – Wcześniej go umyjcie i przebierzcie w mugolskie ubranie. – Podeszła do ciała i przeszukała szatę. W końcu znalazła różdżkę i wsadziła ją za skórzany pasek. – No już, zbierajcie się. Zostawimy wam coś do jedzenia.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 08.08.2016 21:06
Wow, na serio to było strasznie fajne :) Taki dość mroczny, tajemniczy klimacik :) Przez chwilę można się tu poczuć jak w horrorze... Fabuła dosyć ciekawa, nie zanudza, błędów gramatycznych się nie dopatrzyłem, nie mam się czego przyczepić :) W!
avatar
Prefix użytkownikaMarika_Chase  dnia 09.08.2016 18:35
Uwielbiam opowiadania z jakąś intrygą, nutką tajemniczości. Świetnie napisałaś, wyjątkowo dobrze się czyta. Żal mi tylko trochę tego Vincenta, że nie dożył nawet pierwszego rozdziału xD
Ode mnie zdecydowanie W!
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 09.08.2016 18:55
Zmrok zapadł tuż po dziewiątej wieczorem.
To zdanie jest okropne, serio. Mogłaś napisać, że zapadał wcześnie albo późno, nie że tuż po tej dziewiątej. Nieprzyjemnie to wygląda już na samym wstępie.

Ogólnie to oczywiście już na początku jakaś tajemnica, bo czemu oni go zabili? Co on chciał im odebrać? To mnie zaciekawiło, więc czekam co dalej.

Poza tym Twoje opisy są naprawdę dobre, ale troszeczkę brakuje mi w nich życia czasami. Po prostu miejscami mogłoby by być troszkę dramatycznie czy coś. Jednak żółte, długie paznokcie wyobraziłam sobie bardzo dobrze i na długo je zapamiętam. To tak jak z kebabem z dziecka w ff Christi. Lubię takie smaczki, które nadają odpowiedni klimat opowiadaniu.

Myślę, że przeczytam kolejną część, o ile wrzucisz ją dostatecznie szybko. To było dla mnie trochę za krótkie, żeby się wczuć, więc się sprężaj :D
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 14.08.2016 21:20
Fuer zaczyna nową serię<3
Początek mocny, już pierwszy trup i czekam na pojawienie się tego aurora z opisu bo strasznie mnie intryguje. Czekam na niego bo zapowiada się bardzo ciekawa postać. Ciężko mi cokolwiek więcej powiedzieć bo to prolog i ta seria może iść w różnych kierunkach, więc czekam na pierwszy rozdział!
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 11.09.2016 16:11
bardzo ciekawy prolog. jestem o tyle do przodu, że zaczęłam przez przypadek czytać od pierwszego już rozdziału. lubię Twoje opisy. masz taką lekkość w pisaniu, że człowiek chętnie sięga po więcej. jestem zachwycona tym ff.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 30.12.2016 16:23
Naprawdę fajny początek. Ukrywana osada czarodziejów, w której jest coś ważnego intryguje. Na dodatek smaku dodaje fakt, że oni są inni. Noszą łachmany, zamiast czarami zabijają głównego bohatera łukiem. O co tu chodzi? Podoba mi się pomysł z jaśniejszymi szatami pracowników Ministerstwa. Pokazuje to z jednej strony, że rządy z jednej strony zajmują się błahostkami, z drugiej, że też czasem są w nich nieodpowiedni ludzie i potrafią robić wiele zła. Te szaty można interpretować jako coś dla niepoznaki, jak taki mundur, który także można splamić. Przynajmniej mi się spodobał ten fragment, tak go odebrałem. Jest to ciekawsze patrząc na głównego bohatera, który...w dzień prawy urzędnik, w nocy - no właśnie kto? Co się kryje za określeniem "mroczny wojownik" Taka natura prologu, że więcej pytań niż odpowiedzi, ale mam nadzieję, że potem zacznie się rozjaśniać.
avatar
Prefix użytkownikaBad wolf  dnia 14.08.2018 18:36
Czytając to po prostu miałam wrażenie jakbym czytała kolejną książkę J.K. Rowling (chodzi o styl). Po prostu czuć tę magię i klimat z tego rozdziału.

W dzień prawy urzędnik, w nocy mroczny wojownik.


To brzmi bardzo poetycko. Jak zaklęcie ze Shreka w zasadzie, kryje się w tym dużo tajemniczości, mimo, że jest takie proste.

A końcówka... Nie spodziewałam się jej, myślałam, że Vincent jakoś się wyliże i nic mu się nie stanie. W zasadzie o nim samym jest bardzo mało, głównie jest wędrówka i opis tego wszystkiego, ale mimo to zdążyłam go polubić. Wydawał się takim miłym człowiekiem, który jest tylko "posługaczem", jeśli ktoś kojarzy termin zapomniany człowiek, to miałam wrażenie, że właśnie nim jest Vincent.

Biegnę czytać kolejne rozdziały, tak bardzo ta seria wciąga. Opis narratora krążącego wokół bohatera, aż tu nagle jednak narrator przywiązuje się do innych. Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się kolejne części.

Mały skarb jak mniemam jest przepowiednią ukradzioną z Departamentu Tajemnic? Zresztą sama zaraz to odkryję :D
A po sobie zostawiam wybitny.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 28.03.2020 21:02
To bardzo dobry początek historii. Odpowiednio trzymał w napięciu, fajnie zarysował problem i właściwie niczego mu nie brakuje. Końcówka przewrotne i to taki zabieg typowy dla kryminałów - wszystko z perspektywy bohatera, który i tak umiera.
Podoba mi się to, że tak subtelnie przedstawiłaś tu co najmniej kilka zagadek - mroczny wojownik, sam skarb, morderca, co z tym ma wspólnego ministerstwo? Dużo pytań i żadnych odpowiedzi. Szanuję.

Widzę, że historia nie jest skończona i pamiętając twoje tempo, raczej nie spodziewam się ujrzenia finału w najbliższym czasie. No ale mam nadzieję, że moc i siła na ciebie spłynie, czego z całego serca życzę.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
25.05.2026 01:12
Ja miałam 10 jak założyłam a zaraz kończę 21 ;(

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
24.05.2026 17:45
Nedelle, aż wstyd się przyznać Lucjuszja mam propozycję. poczujmy się staro. ile lat mieliście jak założyliście tu konto a ile macie teraz?a miałam 18 a teraz mi stuknie 30 w lipcu :lezki:

Harrych świąt!
18.05.2026 22:28
Zastanawiam się, jak ożywić naszego trupa, skoro wszyscy tęsknią... to w ogóle możliwe? Whistle

Shanti Black, tyle lat w błędnym przekonaniu xD

O choinka!
17.05.2026 13:21
Moje skończy 12 w czerwcu :D

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
14.05.2026 12:27
Jejku to moje ma prawie 11 lat, ponad pół życia xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.28