Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Harry Potter i Część Ósma?

Tak! Chciał(a)bym, aby dalsza część jego przygód pojawiła się jak najszybciej!

Był(a)bym zadowolony/a, gdyby pojawiła się za kilka lat.

Jestem za, ale tylko dla wielkiej oficjalnej encyklopedii Harry'ego Pottera.

Tak, jeśli treść książki odpowiedziałaby na pytania, które pozostawiła nam seria o HP i zawierała ciekawostki dotyczące fabuły tomów I-VII.

Mogłaby być to książka napisana na wzór lektury występującej w HP, np. "Historia Hogwartu"!

W sumie to nie wiem... Raz wydaje mi się, że to dobry pomysł, innym razem, że zły...

Nie, nie i jeszcze raz nie! Co za dużo to niezdrowo!

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Mój Harry Potter
Ekhem.. Więc zacznę tak. Do napisania mojego artykułu zainspirował mnie (może trochę zbyt ostry) artykuł pt. ,,Harry Potter- wypowiedzi Kościoła i nie tylko". Czytając opinię autora uderzyła mnie silnie myśl, że władze Kościoła tak na prawdę nie zastanawiają się, czy nie krzywdzą swoimi opiniami fanów tak popularnej sagi. Twierdzę tak na podstawie własnych przeżyć i ciekawa jestem waszych opinii. No ale teraz moje argumenty potwierdzające tą tezę.

Czy Harry Potter byłby tak popularny gdyby Joanne była pomiotem diabła?? Idę o zakład, że osoby które wydały na powieść taki ,,wyrok" nie mają pojęcia, ile trudnych chwil pomógł mi (nam) przezwyciężyć Harry. Przy każdym dołku psychicznym sięgałam po dany tom przygód czarodzieja i za każdym razem poprawiało mi to humor. Czy to nie magia?? Po wielkiej kłótni z przyjaciółkami przeczytałam fragment "Czary Ognia" w którym Przyjaciel wyciągnął dłoń do jednej z najważniejszych osób w swoim życiu, zapominając o wszystkich wypowiedzianych słowach, zdałam sobie sprawę, że to nie jest ważne kto miał racje i , że ta kłótnia była bez sensu! I co zrobiłam?? Pobiegłam do Ani ,, z sercem na dłoni" i przeprosiłam ją! za wszystko!! Czy to nie magia?? ,,Harry Potter" nie ma pokazać magi jako zjawiska paranormalnego, lecz magię, o której wciąż mówił nasz kochany Albus! O magię zawartą w miłości i przyjaźni, we wspólnym pokonywaniu problemów!!! Bo czy to nie jest magia?? świadczą o tym również fragmenty samej książki! choćby i Insygnia Śmierci! Przypomnijcie sobie, co zrobił Harry gdy dowiedział się, że Tonks jest w ciąży a Lupin chce iść z nimi?? No co o tym myślicie?? czy nie było w ty magii??

Zastanawiam się, czy antypotterowi przedstawiciele Kościoła zastanowili się kiedyś nad takim punktem widzenia? Bo tak jeżeli się dobrze zastanowić to Harry w przystępny dla młodzieży sposób wpaja nam wartości, o których już dawno zapomnieli każący nam wkuwać środki stylistyczne w Biblii katecheci... wiara, nadzieja, miłość...

P.S. Na koniec chciałam dodać, że jestem praktykującą chrześcijanką i, że ubolewam nad tym, że mój Kościół nie akceptuje tego, co kocham! Dziękuję za przeczytanie i czekam na komentarze!
Hermiona_Montez 04/04/2008 17:22
Czytano 6478 razy
Liczba komentarzy - 84
Serea dnia 04/04/2008 18:45
Teoretycznie zgoda. Potter może i czegoś uczy. Ale nie uznałabym tego za "magię". Uczucia czy wnioski nie są według mnie magią. Są naturalną reakcją na przeczytaną książkę. Równie dobrze może to być "Harry Potter" jak i "Ania z Zielonego Wzgórza".
Bo tak jeżeli się dobrze zastanowić to Harry w przystępny dla młodzieży sposób wpaja nam wartości, o których już dawno zapomnieli każący nam wkówać środki stylistyczne w Biblii katecheci... wiara, nadzieja, miłość...

Mój nie zapomniał. Zresztą istnieje pewnie kilkanaście lepszych książek wpajających nam te wartości. HP jest niezwykły, fakt. Ale większość czytelników nie patrzy na to, a na świat przedstawiony. Zresztą przedstawienie tych czynników nie jest niczym niezwykłym. HP to Bajka. A jako taka musi zawierać pouczenia i morały.

Nie do tematu:
przeprosiłam ją! za wszystko!!
Bez wykrzyknika po "ją" lepiej by się czytało. No, ale to taki mały błąd. Daje Z.
Hermiona_Montez dnia 04/04/2008 18:54
Dzięki za komentarz Sarea! Oczywiście szanuję Twoją opinię! Cieszę się, że zinterpretowałaś mój artykuł w sposób ,,nieatakujący" Kościół, bo o to mi chodziło. A co do ,,magii" to mówię tu o mówię tu o niej w sposób przenośny, a nie dosłowny! Dzięki za koma!! Buziam mocno!
Sev1302 dnia 04/04/2008 19:44
Mi też się podobał twój styl pisania... A co do treści to raczej w całości się zgadzam... Lecz nie wiem czy HP mnie czegoś nauczył, może pozwolił zapomnieć o pewnych złych wydarzeniach w moim życiu, pomógł mi, ale czy nauczył... nie wiem. Bo miłości i przyjaźni to mnie rodzice nauczyli...

Ale art bardzo mi się podobał, więc daje W.
Filemona dnia 04/04/2008 20:29
Styl pisania niezbyt dobry (m. in. za dużo wykrzykników/pytajników). Co do treści, to całkowicie zgadzam się z autorką. Ludzie nie mogą pochopnie oceniać książki, o której nic nie wiedzą i nie doznali szczęścia czytając ją. Ta saga jest bardzo pożyteczna, przynajmniej moim zdaniem. Gdyby nie JKR, nigdy nie poznałabym wielu wspaniałych ludzi, nie miałabym hobby, ani nie lubiłabym książek fantastycznych. Moje życie byłoby zupełnie inne! Niech Kościół poważnie zastanowi się nad swoimi zastrzeżeniami.
alexa59 dnia 04/04/2008 21:07
Jakoś brzmi to jakoś dziwnie i nierealistycznie (i troszeczkę z przesadą), że pomagał w każdym dołku i w każdej decyzji. Ale humor poprawiał... :] Ale to tylko przemyślenia - myślę, że Z wystarczające. Bo chyba się starałaś...?
Woodmanka dnia 04/04/2008 21:15
Oni by się zastanowili? A skąd!! To bardzo ciekawe, jaki Kościół jest swoją drogą nietolerancyjny... Ja też jestem praktykującą chrześcijanką i niemiłosiernie mnie irytuje, że mojej religii nie podpasowało to, co dla mnie jest bardzo ważne. Dopóki żył Jan Paweł II i jego opinia (twórczość Joanne bardzo mu się podobała) było jeszcze w miarę w porządku, ale teraz już jest znacznie gorzej...I to jest powodem mojej drobnej niechęci do papieża Benedykta XVI...
A co do artykułu to rzeczywiście, za dużo pytajników i wykrzykników. Rozumiem Twoje uczucia, ale mimo wszystko taki tekst nie wygląda zbyt estetycznie. Oceniam na Z.
Klaudia@Harry Potter dnia 04/04/2008 21:28
Też się z tobą zgadzam. A co do Kościoła nie chce nikogo obrażać, ale oni wszystko widzą w złych barwach. A co do artykułu: fajny temat, dość długi i sensowny.Daje P.smiley

Nie musisz po każdym zdaniu dawać entera. Poprawione, Etha.
ginny45 dnia 04/04/2008 22:10
Świetne! Naprawdę bardzo mi się podoba! Zgadzam się z Tobą!! Masz 100% racji!! Ja według znajomych jestem "inna", ponieważ "czytam ta dziecinne książki". Nie znam nikogo o podobnych zainteresowaniach...

Przypominam, że w języku polskim po kropce, wykrzykniku, znaku zapytania stosujemy WIELKĄ literę. Etha
Magnus Walter dnia 04/04/2008 22:39
Zaczynam:

Więc zacznę tak. Do napisania mojego arta zainspirowała mnie (może trochę zbyt ostry) artykuł pt. ,,Harry Potter- wypowiedzi Kościoła i nie tylko".

Błąd językowy się wkradł. "Artykuł" jest rodzaju męskiego, więc jeśli już napisałaś "zainspirowała mnie", to winno być: "Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie (może zbyt ostra) wypowiedź...". Oprócz tego - czuję się zaszczycony smiley.

Czy Harry Potter byłby tak popularny gdyby Joanne była pomiotem diabła?? Idę o zakład, że osoby które wydały na powieść taki ,,wyrok" nie mają pojęcia ile trudnych chwil pomógł mi (nam) przezwyciężyć Harry.

Ludzie w tych czasach - z reguły - nie przeczytaliby powieści Diabła (Boga też zresztą nie). Teraz na topie są powieści "pośrednie", które jednoznacznie nie namawiają ani na Szatana, ani na Boga. Oprócz tego - zgadzam się z autorką. Gdyby to była taka książka, jak na przykład: "Przygody Tomka Sawyera", które przeczytamy może raz-dwa w szkole podstawowej i tylko dlatego że jest to lektura obowiązkowa, to przecież książka Rowling nie byłaby sprzedawana w milionowym nakładzie na całym świecie!

,, Harry Potter" nie ma pokazać magi jako zjawiska paranormalnego, lecz magię, o której wciąż mówił nasz kochany Albus! O magię zawartą w miłości i przyjaźni, we wspólnym pokonywaniu problemów!!!

I w tym momencie wychodzi - za przeproszeniem - głupizna Małgorzaty Nawrockiej, która w swojej rozmowie podkreślała, że tak na prawdę w HP nie ma nic gorszego od śmierci. Podejrzewam, że przeczytała wypowiedź Voldemorta z Zakonu Feniksa, ale nie pofatygowała się, by poczytać sekwencje Dumbledore'a. Z pamięci:

- Nie ma nic gorszego od śmierci, Dumbledore! - warknął Voldemort.
- Mylisz się... ale twoja nie zdolność rozumienia, że są rzeczy gorsze od śmierci, była zawsze twoją największą słabością.

(nie ująłęm tego w cudzysłów, bo dokładnie nie przepisywałem z książki)

Zastanawiam się, czy antypotterowi przedstawiciele Kościoła zastanowili się kiedyś nad takim punktem widzenia? Bo tak jeżeli się dobrze zastanowić to Harry w przystępny dla młodzieży sposób wpaja nam wartości, o których już dawno zapomnieli każący nam wkówać środki stylistyczne w Biblii katecheci... wiara, nadzieja, miłość...

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby jakiś odważniejszy fan Pottera wytoczył proces jakiemuś Anty za obrażanie większej części społeczeństwa. Bo (jasne) jak skrytykujesz Kościół lub (co gorsza!) Wszechmogącego Ojca Dyktatora Wielkiego Imperatora Rydzyka wraz z jego Gwardią Wyznawców Wiary Toruńsko-Katolickiej to smażysz się w piekle. Ale jak Kościół obrazi Potteromaniaków to nic w tym złego nie ma.


Oprócz tego jest kilka błędów stylistycznych, dużo znaków typu "!", czy "?". No i... wkradły się też błędy NIE zaczynania zdania wielką literą.

Daję Powyżej Oczekiwań, ale z długim ciągnącym się do mojego domu minusem.

DO ADMINISTRACJI:
Za wszystkie błędy - literówki - przepraszam, ale mam nową klawiaturę i jeszcze nie nauczyłem się na niej za dobrze pisać.

DO MAGNUSA:
Literówki literówkami, ale wydaje mi się, że "ą" jest dość daleko od "e" i w dodatku należy wcisnąć "Alt". Chodzi mi o słowo "ująłem", które w twoim wykonaniu wyglądało tak: "ujEłem".
Pozdrawiam serdecznie, Etha.
Lili Grenger dnia 04/04/2008 23:16
Całkowicie sie z tobą zgadzam! Mam podobne odczucia jak ty! Jedyne co mi się nie podoba to to, że jest tak krótko napisane.
Brakuje mi tu większej ilości argumentów potwierdzających twoje odczucia.
Ale ze względu iż uważam że poruszyłaś samo sedno tego tematu daje W (z minusikiem bo jest za krótko)
Black_Luna dnia 04/05/2008 10:35
Każdy ma prawo do własnej opinii i uwierz, że nie jesteś jedyną katoliczką, która czyta Pottera ;>.
Gabriel, ale twoja wypowiedź, wybacz, ale jest bez sensu. Kościół szuka popularności?
Magnus Walter dnia 04/05/2008 12:13
kościół szuja pretekstu ... wydaje się ze w pewien sposób zazdrości popularności Harremu sami wiecie ze wystarczy przeczytać jeden tom i chce się więcej coraz więcej..

Gabriel, ale twoja wypowiedź, wybacz, ale jest bez sensu. Kościół szuka popularności?


Kościół, ale jako INSTYTUCJA. Szuka kasy, a do żeby była kasa są potrzebni wierni, a żeby byli wierni to trzeba coś zrobić zachęcającego. To jest instytucja. Ja nie mówię o Kościele przez wielkie "K", ale o Kościele jako instytucji. Nie wiedzą, jak mają przyciągnąć lud, więc próbują wmówić, że ksiązki HP (chyba jedna z najpopularniejszych rzeczy na świecie) to samo zło, a Rowling jest Diablicą.
ginny 7 dnia 04/05/2008 13:52
Bardzo mi się podoba twój artykuł. Ja również kiedy mam chandrę albo jest mi źle sięgam po Harry' ego Pottera! Uważam, że to styl pisania i taka jakby "aura" ma w sobie tą magię (oczywiście przenośną). Daję PO.
aga2519 dnia 04/05/2008 15:34
Świetny artykuł..Mi ta książka zawsze poprawiała humor i pomagała oderwać się w ten inny świat..świat magii,w którym można znaleźć tak wiele sytuacji podobnych do naszego realistycznego świata..Nie rozumiem tego iż gdy coś zdobędzie dużą popularność zawsze muszą wynaleźć powód by się do tego przyczepić..
GinnHerma dnia 04/05/2008 18:20
Bardzo dobry tekst.Zgadzam się z Tobą w 100%.Sięgam po "Harrego" zawsze wtedy kiedy jestem podłamana i smutna.Pomaga!Co do opini Kościoła to również się z nią nie zgadzam.Dla mnie to paranoja.Daje Wsmiley
Hermiona_Montez dnia 04/05/2008 18:43
Jejku dzięki wielkie za te miłe słowa! Szczególnie zawracam się tu do Magnusa Waltera, za poprawienie moich kilku błędów! Obiecuję się poprawić! Buziam mocno!
pocisk dnia 04/05/2008 19:04
Dziękujemy za piękne podsumowanie. Tego było trzeba. smiley Niepotrzebne sa argumenty mówiące o przyzwoitości i kopiowane z encyklopedi definicji, a uczucia i emocje. Bardzo dobry artykuł. Daję W.
Diana91 dnia 04/05/2008 19:51
Z ust mi to wyjęłaś Hermiono_Montez! Sama lepiej bym tego nie powiedziała! Masz całkowitą rację! Zgadzam się w 100000%! ( itp. zdania popierające tok twojego rozumowaniasmiley) Czytanie HP zawsze poprawia mi humor, niezależnie od wszystkiego! Lecz najpiękniejsze w tej książce jest to, że jest tak uniwersalna, pasuje do każdego, idealnie opisuje rozterki młodzieńczego wieku i w tak prosty sposób ukazuje nam takie wartości, o których coraz rzadziej myśli się w dzisiejszym świecie: wiara, nadzieja i miłość. Świetnie to podsumowałaś. Daję Wsmiley
megkibicf1 dnia 04/05/2008 20:09
Całkiem dobry art. Tak, podobnie jak ty zawsze sięgam po Harrego w trudnych chwilach. Jak skończyłam czytać ostatnią część, wpadłam w taką dziwną głębię, myślałam o wartości całokształtu wszystkich cześci HP, o sytuacjach, żywcem wydartch z relistycznego życia i tylko przybarwionych i przekształconych, aby pasowały do świata czarodziejów. Pomyślałam też, że HP NIGDY dla mnie nie przestanie istnieć, bo już przeczytałam sagę, poznałam każde słowo-nikt mi tego nie ukradnie. Nie ma to jak uczucia. Wiem, że HP zawsze będzie ze mną i mimo wszystko moge na niego liczyć. Bo jest we mnie. Heh, nie wiem dlaczego ale przypomniał mi się fragment 3 tomu : "Twój ojciec żyje w tobie, Harry, i ujawnia się najwyraźniej, kiedy go potrzebujesz"piękne słowa, ale nadal nie mam pojęcia dalczego przyszły mi na myślsmiley
potterfanka-gryfindor dnia 04/05/2008 21:00
Ja rozumiem Kościół. Są osoby które uważają HP za bóstwo. za coś co istnieje naprawdę. Chcą się upodobnić do tego magicznego ale wymyslonego świata. Ja oczywiście bardzo lubię HP. To moja ulunona książka, uwielbiam tą historię- ale, chwila, to tylko wymyślona opowieść. wiem że chcielibyśmy się znaleść w takim magicznym świcie ale pomyślmy logicznie- to niemożlwie. I jeśli ktoś za wszelką cenę dąży do tego co nemożliwe, to moim zdaniem Kościół dobrze robi mówią " Stop! To tylko fikcja". oczywiście czasami kieruje swą wypowiedź tak, że fani czują się urażeni. Ja także czuję czasem złość gdy kościół tak nahalnie zakazuje czytania HP Bntuje się, le rozumiem. rozumiem, że niektorzy przekraczają granice realnego świata i wymyślonego. nie myślci, że jestm przeciwniczkę HP! wręcz przeciwnie. ale po prostu rozumiem podejście kościoła. a za artykuł PO. uważam, że był dobry, tylko troszkę za krótki smiley
illmonte dnia 04/05/2008 23:57
Oczywiście, że masz rację, co do idei "wpajanych wartości" w książce, jak to ujęłaś. Fajnie, że piszesz o swoich doświadczeniach i to konkretnie. To zbliża, uczłowiecza, nie filozofuje...

To o czym piszesz to jest (ja tak uważam) jedna , może jedna wielka, ale niewyczerpująca płaszczyzna HP. Nie znam napewno wszystkich. Myślę też, że jest tak trochę - ilu nas - tyle spojrzeń. Niektóre się pokrywają, inne nie.
Myślę, że możliwe jest, by w HP były jakieś wątki, strony, przebłyski, czy jak to nazwiemy, które światlejsi ode mnie (pod względem religijnym) dojrzeli i na tej podstawie uznali za zagrażające, niebezpieczne, możliwe do eskalacji, itp.
Opieram to oczywiście na założeniu, że choć garstka krytyków z kręgów katolickich doskonale zapoznała się z serią HP i dobrze to przemyślała, dostrzegając owe punkty widzenia poprzez znany sobie pryzmat.

Myślę też, że naprawdę i tak najbardziej decyduje sam odbiorca - do czego użyć przedstawianych treści czy formy. Bo i z czegoś uznanego Powszechnie za niewinne można dokonać przekształceń w "Be", "brzydkie", złe, etc.

Dla mnie HP ma sporo albo bardzo bardzo wiele tych "korzystnych" płaszczyzn smiley

Apropos - mam taką wątpliwość, czy "wiara, nadzieja, miłość" to są "środki stylistyczne", jak piszesz? I czy tego nauczają katecheci? Chyba poloniści raczej?
I chyba niegodnie jest (być może z powodu pewnych nieumiejętności pisarskich, bardzo możliwe) sprawiać wrażenie, że Wiara , Nadzieja i Miłość to "środki stylistyczne" - tak w ogóle lub nawet "tylko" w Biblii.
Ale mam nadzieję, że to tylko kwestia warsztatu. Przecież w treści artykułu ładnie o nich piszesz. Pozdrawiam.
Kapitan menel dnia 04/06/2008 04:38
Mnie też wkurza ta cała armia Rydzyka która gada głupoty o HP jako szatańskim pomiocie.
Też bym chciał zmienić sposób patrzenia na HP w kościele.
Ewelka dnia 04/06/2008 10:55
Zgadzam się, że Kościół przesadza. Ale tak szczerze ten artykuł niczym mnie nie zadziwił, ani nie odkrył niczego nowego albo tego czego bym nie wiedziała.
Magnus Walter dnia 04/06/2008 13:28
Aha. I jeszcze jedno. To nie książka HP pobudza do rzekomego "szatanizmu" "satanizmu" (nazwa pochodzi od hebrajckiego "satan), ale właśnie AntyPotteromaniacy Wierzący! Przecież, gdyby oni nie mówili o okultyzmie, o szataniźmie to mi nawet przez myśl nie przeszło, że w tej książce coś takiego występuje. Warto mówić, komentować, dyskutować na temat książek, ale nie powinno się tego robić w taki sposób, bo Czytelnicy (ci młodsi w szczególności) nie odbierają tego tak, jak dorośli. Nie widzą w tej książce szatanizmu (bo nikt tam nie woła: "SZATANIE! POMÓŻ!"smiley ani okultyzmu, bo nawet znaczenia tego słowa nie znają. Oni widzą tylko Harry'ego, jego przyjaciół, miłość, oddanie, moc przyjaźni oraz trzymającą w napięciu akcję.
To właśnie AntyPotteromani Kościelni "krzywią" nam nasze mózgi, próbując nam wmówić coś, czego w cale w tej książce nie widzimy i (prawdopodobnie) nigdy nie się nie dopatrzymy.

Amen!

Chciałam wyjaśnić, dlaczego poprawiłam "ź" na "z" w wyrazie "okultyzmie". Litera "ź" w wyrazach takich jak np. "okultyzmie", "dramatyzmie" itp. jest ułatwieniem przy wymawianiu słowa. Jest zmiękczeniem. Poprawnie zapisujemy te słowa pisząc "z".
Dla osób, które mają odmienne zdanie podaję [LINK] .
Etha
Fidelisa dnia 04/06/2008 14:47
Artykuł może i nieidealny, ale mądry. Kościół nie zastanawia się nad tym, co dobrego przekazuje "Harry Potter". Dlaczego Jan Paweł II nie traktował sagi jak jakiś podręcznik satanizmu i okultyzmu? Bo Jemu nie zależało na tej wspomnianej wcześniej "popularności".
O tym jak Kościół obraża czytelników już nawet nie wspomnę, ale pomyślcie o J. K. Rowling. To nie z nas robią wysłanników szatana, ale z niej. Dlaczego? Bo zdobyła uznanie i poparcie wielu osób, a przecież oprócz Kościola nikt nie ma do tego prawa... *sarkazm*
Agusia Grenger dnia 04/06/2008 15:51
Artykuł bardzo dobry. Co do Harrego Pottera to trudno mi powiedzieć kto ma rację. Wiem na pewno, że HP często pomaga młodzierzy, mnie też!
Książka ukazuje takie wartości jak przyjazń, miłość, która zwyciężyła nawet śmierć. Przecież to to samo co wpaja nam Kościół, ale w bardziej dla niektórych zrozumiały sposób. Przecież w HP mowa o poświęceniu i oddaniu życia z miłości! Nie nasuwa Wam to czegoś na myśl?
Co do magii to rzeczywiście, dla niektórych może być szkodliwa. Niektórym przysłania świat, który staje się nudny, bo pozbawiony magii. Słyszałam o przypadku, kiedy jakiś mały chłopiec skoczył z okna( mieszkał na ostatnim piętrze w wieżowcu), bo gdzieś na końcu książki czy jakiegoś artykułu o HP przeczytał, że jak uwierzy w magię, to poleci jak Harry Potter czy jakoś tak...
Tak więc na pewno niektórym, a zwłaszcza dzieciom to może zaszkodzić. Ale nie WSZYSTKIM!!! Niektóry Harry Potter właśnie pomaga. Kiedy ja mam jakiś problem często wyobrażam sobie Harrego w podobnej sytuacji.
Ale z drugiej strony w HP nie ma Boga. Niby mugole Go mają, lecz czarodzieje Go nie uznają.
Ale czy ktoś z Was wyobraża sobie np. Mszę Św. dla czarodziejów lub czegoś w tym stylu?

Artykuł bardzo dobry. Daję P
reformator dnia 04/06/2008 16:01
Moja teoria jest taka, że Kościół nie boi się, że w książce "jest" szatan, ale o to, że potraktujemy niezwykłego Harry'ego, wybrańca itp. jako postać mogącą się równać Jezusowi albo go zastapić. Ksiażka natomiast miałaby (niby) zastapic Biblie.

Oczywiście nie musicie liczyć się z moim zdaniem, jednak gdy to dobrze przemyśleć ta teoria mogłaby być prawdą.
Carola3000 dnia 04/06/2008 17:06
Artykuł bardzo ciekawy i nawet powiedziałabym, że wzruszający smiley. Też dokładnie tak samo czuję. Cała książka jest przepełniona miłością, przyjaźnią
lily1600 dnia 04/06/2008 17:15
Pięknie to napisałaś...bardzo mądrze. Ja równiez uważam, że w HP jest zawarty inny rodzaj magii z tym, że ludzie zazwyczają rozumieją książkę tak jak chcą. jeden ksiądz fanatyk powiedział, że to zła książka a inni czytali szukjąc tego "złego". Poza tym nie wszyscy potrafią czytać między wierszami...W miare ładnie to ujęłaś dlatego dam ci P
Nimfadora_0605 dnia 04/06/2008 18:57
Trudno ocenić kto w tym sporze ma rację. "Harry Potter" rzeczywiście uczy takich wartości jak przyjaźń, odwaga, czy miłość, a neguje czarną magię i dwulicowość. Jednak trzeba się zastanowic czy HP rzeczywiści nie pobudza do myśli o magii, ale nie o takiej o jakiej mówi autorka artykułu, lecz o tej praktycznej.
Jeśli chodzi o artykul to fajny. Pobudza do myślenia.
hermiona_granger_pc dnia 04/07/2008 17:49
Jestem tego zdania co tysmiley
I świetny artykuł
A co do Kościoła, to uważam, że po prostu jak się boją to niech tego nie czytają małe dzieci. Każdy normalny człowiek nawet nie pomyślałby o czymś takim.
chicken7 dnia 04/07/2008 20:24
Mysle ze kadzy widzi to co chce zobaczyc, jak dla mnie nie ma co ciagnac tematu! H.P to wymyslony swiat ktorego nie ma(a szkoda...)i nie bedzie/
Kosciol ma zupelnie inne poglady, stawia na czytanie innych jak dla niego wartosciowych ksiazek ubolewanie nad tym tematem w niczym nie pomoze wiecej nerwow z nas wycisnie ja juz olewam a te argumenty ktore zostaly zapisane przez Ciebie to takie troche wymuszone, pozdrawiam
POTTERENKA dnia 04/07/2008 20:46
Całkowicie się z tobą zgadzam._Napisałaś znakomity artykuł._Dobrze, że wypowiedzałaś sie w tej sprawie._Najśmieszniejsze, że osoby głoszące hasło_"Potter pochodzi od SZATANA", pewnie nawet nie przeczytały choć jednej książki z tej sagi._Wypowiadają bezpodstawne osądy, podczas gdy sami znają tak podstawowe znaczenia jak Hogwart,_Harry Potter,_miotła, różdżka i wiedzą, że w tych książkach jest mowa o magii,wiecie czarodziejów._Mają przy tym pretensje o to, że w tym świecie istnieją czarodzieje dobrzy i źli oraz o to, że giną w nich ludzie._Na takiej zasadze i z takimi zarzutami mogę się czepiać świata, w którym żyjemy.Wiem, że to co innego, ale czy nie widac podobieństwa?
A kościół czepia się bo co..._Bo są w tej książce treści antychRZeścijańskie, czyli co ..._MAGIA!
Tak jak wspomniałaś w swojim artykule w codziennym życiu możemy zetknąć sie z magią.
A CUDA, o których głosi Biblia, czy nie dostrzeżemy tam magii?
I na koniec chcę powiedzieć, że łącze się z tobą w proteście o takie bezpodstawne osadzanie sagi książek HP. POZDRO DLA WSZYSTKICH FANÓW!!!!!!!!!

Nie wiem czy zauważyłaś, ale jest coś takiego jak "edytuj" komentarz u góry, zaraz przy twoim nicku. Jeżeli nadal będziesz pisać w taki sposób, dostaniesz warna.
Etha

EDYTOWANE:

Och, chcę przeprosić za wszystkie błędy ortograficzne jakie zrobiłam w swoim komENtarzu i które dopiero teraz dostrzegłam.
Sonia Escarton dnia 04/08/2008 10:49
Cóż...ten art jest... świetny! Wreszcie ktoś publicznie patrzy na Pottera jak na książkę, a nie "Opowiesć Biblijną". To jest wkurzające jak wchodzisz na stronę, czytasz art i widzisz artykuł przeciw J.K. Rowling. Bardzo mi się podoba. Z miłym zaskoczeniem daje W.

Przydałoby się napisać coś więcej...
Edit by Aev
Pani Pomfrey dnia 04/08/2008 14:38
Zgadzam się z twórczynią tekstu. Niepotrzebne jest całe to zamieszanie wokół książek Rowling. To przecież kwestia sumienia i wiary każdego z nas. Dlaczego więc Kościół próbuje nakazywać co mamy czytać?!
bellanna_black dnia 04/08/2008 19:31
W zasadzie zgadzam się z wszystkimi komentarzami, jak i artykułem. Jednak uważam, że rozpatrując kwestie Kościoła należy się odnieść przede wszystkim do Jago nauki i stosunku w kwestii okultyzmu, ponieważ tu , jak sądzę, jest "pies pogrzebany". Kościół krytykując HP, krytykuje przede wszystkim sprawy związane z magią ( taka jest Jego nauka). Osobiście jestem fanką HP i nie widzę w nim nic z satanizmu, wręcz przeciwnie. Według mnie HP wynosi na wyżyny przyjaźń i miłość. Posiada morał, daje mocne zrysowanie pomiędzy dobrem a złem, dobro walczy ze złem- wszystko na swoim miejscu. A swoją drogą dlaczego nikt z władz Kościelnych nie skrytykuje "Dziadów" Mickiewicza, Tolkiena- " Władcę Pierścieni ",nie wspominając o "Balladynie"???smileysmiley
bellanna_black dnia 04/08/2008 19:39
Nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Czy nie sądzicie, że całe to zamieszanie wokół HP, nie sprawia że jest bardziej rozpoznawalny i czytany? Bo ja odnoszę wrażenie, że ta antyreklama zrodziła niezłą reklamę.smileysmileypozdrosmiley
Severuska_Snape dnia 04/08/2008 20:11
Mam takie zdanie jak ty! Ja jestem wierząca, ale cała moja rodzina (włącznie z rodzicami ) bardzo lubi sagę o Harrym Potterze. To gadanie o szkodliwości czytania książek o magii mocno zmieniło mój stosunek do Kościoła. Uczepili się pani Rowling zupełnie bezpodstawnie- nie zauważyli, że dzięki niej miliony dzieci znów zaczęły czytać. Ta książka to największy sukces tego stulecia. Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze z radością pójdę na lekcję religii czy do kościoła. I masz rację- samopoczucie znacznie się polepsza po przeczytaniu chociaż linijki tekstu. Prawie każda strona, aż "ocieka" miłością i przyjaźnią. HP to bardzo ciepła i pouczająca lektura. Emocje Harry'ego to przecież przede wszystkim miłość.
globuss2 dnia 04/10/2008 12:58
Więc zacznę tak. Do napisania mojego arta zainspirowała mnie (może trochę zbyt ostry) artykuł pt. ,,Harry Potter- wypowiedzi Kościoła i nie tylko".

Błąd językowy się wkradł. "Artykuł" jest rodzaju męskiego, więc jeśli już napisałaś "zainspirowała mnie", to winno być: "Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie (może zbyt ostra) wypowiedź...". Oprócz tego - czuję się zaszczycony .

Czy Harry Potter byłby tak popularny gdyby Joanne była pomiotem diabła?? Idę o zakład, że osoby które wydały na powieść taki ,,wyrok" nie mają pojęcia ile trudnych chwil pomógł mi (nam) przezwyciężyć Harry.

Ludzie w tych czasach - z reguły - nie przeczytaliby powieści Diabła (Boga też zresztą nie). Teraz na topie są powieści "pośrednie", które jednoznacznie nie namawiają ani na Szatana, ani na Boga. Oprócz tego - zgadzam się z autorką. Gdyby to była taka książka, jak na przykład: "Przygody Tomka Sawyera", które przeczytamy może raz-dwa w szkole podstawowej i tylko dlatego że jest to lektura obowiązkowa, to przecież książka Rowling nie byłaby sprzedawana w milionowym nakładzie na całym świecie!

,, Harry Potter" nie ma pokazać magi jako zjawiska paranormalnego, lecz magię, o której wciąż mówił nasz kochany Albus! O magię zawartą w miłości i przyjaźni, we wspólnym pokonywaniu problemów!!!

I w tym momencie wychodzi - za przeproszeniem - głupizna Małgorzaty Nawrockiej, która w swojej rozmowie podkreślała, że tak na prawdę w HP nie ma nic gorszego od śmierci. Podejrzewam, że przeczytała wypowiedź Voldemorta z Zakonu Feniksa, ale nie pofatygowała się, by poczytać sekwencje Dumbledore'a. Z pamięci:

- Nie ma nic gorszego od śmierci, Dumbledore! - warknął Voldemort.
- Mylisz się... ale twoja nie zdolność rozumienia, że są rzeczy gorsze od śmierci, była zawsze twoją największą słabością.

(nie ująłęm tego w cudzysłów, bo dokładnie nie przepisywałem z książki)

Zastanawiam się, czy antypotterowi przedstawiciele Kościoła zastanowili się kiedyś nad takim punktem widzenia? Bo tak jeżeli się dobrze zastanowić to Harry w przystępny dla młodzieży sposób wpaja nam wartości, o których już dawno zapomnieli każący nam wkówać środki stylistyczne w Biblii katecheci... wiara, nadzieja, miłość...

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby jakiś odważniejszy fan Pottera wytoczył proces jakiemuś Anty za obrażanie większej części społeczeństwa. Bo (jasne) jak skrytykujesz Kościół lub (co gorsza!) Wszechmogącego Ojca Dyktatora Wielkiego Imperatora Rydzyka wraz z jego Gwardią Wyznawców Wiary Toruńsko-Katolickiej to smażysz się w piekle. Ale jak Kościół obrazi Potteromaniaków to nic w tym złego nie ma.


Oprócz tego jest kilka błędów stylistycznych, dużo znaków typu "!", czy "?". No i... wkradły się też błędy NIE zaczynania zdania wielką literą.

Daję Powyżej Oczekiwań, ale z długim ciągnącym się do mojego domu minusem.

DO ADMINISTRACJI:
Za wszystkie błędy - literówki - przepraszam, ale mam nową klawiaturę i jeszcze nie nauczyłem się na niej za dobrze pisać.


Oczywiście, że masz rację, co do idei "wpajanych wartości" w książce, jak to ujęłaś. Fajnie, że piszesz o swoich doświadczeniach i to konkretnie. To zbliża, uczłowiecza, nie filozofuje...

To o czym piszesz to jest (ja tak uważam) jedna , może jedna wielka, ale niewyczerpująca płaszczyzna HP. Nie znam napewno wszystkich. Myślę też, że jest tak trochę - ilu nas - tyle spojrzeń. Niektóre się pokrywają, inne nie.
Myślę, że możliwe jest, by w HP były jakieś wątki, strony, przebłyski, czy jak to nazwiemy, które światlejsi ode mnie (pod względem religijnym) dojrzeli i na tej podstawie uznali za zagrażające, niebezpieczne, możliwe do eskalacji, itp.
Opieram to oczywiście na założeniu, że choć garstka krytyków z kręgów katolickich doskonale zapoznała się z serią HP i dobrze to przemyślała, dostrzegając owe punkty widzenia poprzez znany sobie pryzmat.

Myślę też, że naprawdę i tak najbardziej decyduje sam odbiorca - do czego użyć przedstawianych treści czy formy. Bo i z czegoś uznanego Powszechnie za niewinne można dokonać przekształceń w "Be", "brzydkie", złe, etc.

Dla mnie HP ma sporo albo bardzo bardzo wiele tych "korzystnych" płaszczyzn

Apropos - mam taką wątpliwość, czy "wiara, nadzieja, miłość" to są "środki stylistyczne", jak piszesz? I czy tego nauczają katecheci? Chyba poloniści raczej?
I chyba niegodnie jest (być może z powodu pewnych nieumiejętności pisarskich, bardzo możliwe) sprawiać wrażenie, że Wiara , Nadzieja i Miłość to "środki stylistyczne" - tak w ogóle lub nawet "tylko" w Biblii.
Ale mam nadzieję, że to tylko kwestia warsztatu. Przecież w treści artykułu ładnie o nich piszesz. Pozdrawiam
Hermiona_Montez dnia 04/10/2008 20:32
OJOJOJO! Globusie zupełnie źle zinterpretowałeś ostatni akapit... Nie mówię tu o wierze, miłości i nadziei jako o środkach stylistycznych! Mówię, że katecheci ZAMIAST wpajać je nam każą nam kuć środki stylistyczne w Biblii( jeżeli nie wierzysz to pisz na moje PW a dam ci nazwę i wydawnictwo mojej książki od religii w której jest większość o tym,, z czego składa się, a nie o czym mówi Biblia)
Araya dnia 04/11/2008 22:56
Jestem w totalnym szoku... Parę kwestii dobrze wyjaśniasz (i interpretujesz), ale... przedostatni akapit po prostu zwalił mnie z nóg!
"wartości, o których już dawno zapomnieli każący nam wkuwać środki stylistyczne w Biblii katecheci... wiara, nadzieja, miłość..."
Jak to "zapomnieli"?! Jeśli Ty (ewentualnie) miałaś pecha trafić na złego katechetę, to nie znaczy, że cały Kościół sprzeniewierzył się głównym prawdom wiary! Jestem oburzona! Czy oby jesteś pewna, że jesteś chrześcijanką? (Nie używam słowa "praktykujący", bo NIE ISTNIEJE takie stanowisko, jak "wierzący, ale nie praktykujący".)
To prawda, że Kościół w niektórych sprawach zachowuje postawę... powiedzmy... "średniowiecznej instytucji". Ale skoro krytykuje "Harry'ego Pottera", nie znaczy to, że teraz fani HP mogą obrzucać błotem Kościół!
A'propos magii w HP... oczywiście, że nie ma tam tylko mowy o magii rozumianej jako czary. W powieściach Rowling występuje również (a może przede wszystkim) magia LUDZI, UCZUĆ... MIłOśCI... To jest właśnie piękne.
Jeśli chodzi o konstrukcję stylistyczną artykułu, to... jest taka sobie... Początek jest okropny! Nie zaczyna się nawet pojedynczego zdania od "więc", a tym bardziej wstępu do takie pracy! Nie będę wymieniać błędów - zrobili to już moi przedmówcy. Poproszę Cię tylko, droga Hermiono_Montez, abyś starała się pisać stylem literackim, a nie potocznym.
Serdecznie pozdrawiam,
Araya.
Smiley dnia 04/11/2008 23:58
Wydaje mi sie, że kościół ma ważniejsze sprawy na głowie, niż zastanawianie sie czy Książka J.K Rowling została napisana dzięki "natchnieniu Diabła". A co do Arta, to bardzo mi sie podobał, ja też często sięgam po Harrego gdy jest mi źle.
Lady Mary Jane dnia 04/19/2008 21:34
No cóż. Artykuł w sumie dość dobry. Poprawny stylistycznie i w ogóle 'oh ah i eh'. Ale jakoś do mnie nie przemówił. Bo nie zauważyłam w niczego sensownego. Nic nie wniósł do mojego życia. Daję Z.

Pozdrawiam,
Mary J.
Jasmin_Angel dnia 04/20/2008 11:02
Szczerze mówiąc, to ujęłaś mnie tym artykułem. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim artem, napisanym z głębi serca, pałającym energią. No cóż, szczerze mówiąc, to się nawet nie dziwię, że najwięcej masz ocen wybitnych. I ode mnie masz jedną.
Pozdrawiam.
janykat dnia 04/21/2008 17:10
Ogólnie rzecz biorąc, to właśnie ta magia polegała na miłości i przyjaźni. I szczerze powiem, iż też irytuje mnie strasznie, że Kościół jest przeciwny Potterowi.

P.S. W moim mieście (ok. 7 tys. ludzi) jest jeden kościół i przez proboszcza wyemitwano w kinie tylko I część Pottera. ;/
Hermiona xD dnia 04/23/2008 21:29
Ejjj...Ale ty to pięknie potrafisz opisaćsmileysmiley. Moim zdaniem masz całkowitą racje.Ja mojego katechety nie zdążyłam zapytać co sądzi o Harrym Potterze ale napewno w najbliższym czasie to zrobię. Kieruję ukłony dla ciebie za taki swietny artsmiley.

Usunięta część emot. F.
BellatrixRiddle dnia 04/24/2008 14:26
Ludzie odczepcie się od tych literówek, błędów itp.!!!! Nie oceniamy gramatyki, interpunkcji i ortografii!!!![wszędzie był Caps Lock, którego nie powinno tutaj być, poza tym, błędy też się bardzo liczą i oceniamy i gramatykę i interpunkcję, i ortografię] A co do treści artykułu, to nie bardzo rozumiem czemu Kościół się miesza. Niech się czepi Władcy Pierścieni lub innych książek. Wiadomo, że chodzi tu o wpływ na ludzi etc... Ale ta książka naprawdę poprawia humor (np. kłótnia Belli z Severusem w II rozdziale VI częśćismiley). Autorka nie jest winna temu, że ktoś wyskoczył z okna na miotle bo chciał latać jak Harry...smiley

Część emot usunięta. F.
Trela_88 dnia 04/25/2008 15:56
Ja myślę, że czepiają się tej Rowling, bo w jej książkach nie ma nic o Kościele(rany ludzie kto by to potem czytał)
A w ogóle to co jest gorsze: HP, czy Egzorcysta?
No, to czemu go tak bardzo potępiają?
Zresztą normalny czytelnik nie myśli o opętaniu itd. jak czyta HP, a ci 'walnięci' to raczej po tego Egzorcyst. sięgną, zresztą, nawet bez H by sięgli, na głupote nie ma rady. Wracajac do tematu, skoro najlepszym sposobem, by uniknąc 'opętania' i tego demonizmu jest usunięcie tych ksiązek, to czy nie powinno się też usunąć np.: religii w szkołach? Bo mi do głowy pomysł o 'wywoływaniu duchów' wpadł właśnie na religii, a nie czytając H, czy to nie śmieszne, żeby tak się przeciwstawiać jemu a nie Horrorom w telewizji (która, jak wiadomo jest popularniejszym środkiem przekazu niż książki)?
Przecież niewielu osobom na myśl przyjdzie coś satanistycznego vczytając go, większość na pewno tego nie zauważy, a zwracam uwagę na to że czarno na białym pisze się tam o MIŁOŚCI nawet na okłade, to każdy zrozumie.

Art. może być, trochę nuuudny, ale ogólnie to daje Zsmiley
Ewa_Granger dnia 04/27/2008 17:13
Hermiona_Montez dobrze to ujęła. Też tak myślę i też jestem chrześcijanką i też czytam Harry'ego Pottera gdy mi smutno lub gdy mnie coś lub ktoś zdenerwował- pomaga mi się odprężyć! Dzięki Ci za ten artykuł Hermiono_Montez ! smileysmileysmiley
GinevraPotter dnia 04/27/2008 20:42
Super. Naprawdę. Ja też jestem chrześcijanką i też boli mnie to, co Kościół mówi o Harrym. Pozdrawiam Cię serdecznie i daję W
slackness dnia 04/28/2008 17:13
No wiesz, nie sprzeciwiajmy się kościołowi.
Sądzę, że Harry nam niejednokrotnie pomaga, lecz jeśli kościół tak twierdzi, wolę nie zaprzeczać...
Oczywiście w pełni zgadzam się z Tobą! Szanuję Twoją opinię!
Pozdrawiam!;**
Severia dnia 04/30/2008 13:59
Fajny artykuł. zastanawiam się tylko czy w ogóle ci co piszą w ten sposób o Harrym czytali którąś z części tej sagi. bo jak można powiedzieć że coś jest takie i takie bez uprzedniego przeczytania ???
Ginny Potter11 dnia 05/01/2008 11:12
Zgadzam się - jak ludzie mogą oceniać HP, jeśli nawet go nie przeczytali? Mówi się - nie oceniaj książki po okładce. Niby nie oceniają po okładce, ale robią coś gorszego - po prostu wychodzą z założenia, że jest to głupia książka, bo mówi o magii i rzeczach, które nie zdarzają się na prawdę. Wiele ludzi myśli, że w HP nie ma nic wartościowego, że nic nie można się nauczyć z tych książek... Moja mama należy do tych ludzi. I nigdy nie czytała HP...

Właściwie dlaczego nie mamy wierzyć, że istnieje magia, a tylu ludzi wierzy w Boga? Przecież nic nie potwierdza jedo istnienia, tak jak istnienia magii. I to, w co wierzymy zostało opisane w książce, tak jak świat HP. Dlaczego więc tylu ludzi wierzy w Boga i cuda, a HP uważa za bzdury wyssane z palca? Przecież to jest bez sensu. Ja już straciłam swoją wiarę w Boga itd. Czy nie lepiej by było po śmierci stać się np. czarodziejem, centaurem czy syreną niż siedzieć przez CAŁĄ WIECZNOŚĆ w niebie i tylko chwalić Boga? Czy nie lepiej by było, gdybyśmy po śmierci odradzali się w innej postaci - umrzemy jako mugol, rodzimy się jako czarodziej, umrzemy jako czrodziej - rodzimy się jako np. testral, itd... No powiedzcie sami...
Albusikseverusik_14 dnia 05/01/2008 20:04
Fajny art. Ja myślę tak samo jak ty. Ci ludzie czepiają sie HP bo po prostu są zazdrośni, że jest tak popularny. Daję W.
Aga_Aga dnia 05/02/2008 10:59
Świetny temat!!! Naprawdę cieszę się, że poruszyłaś tą kwestię._Niektórzy myślą, że po przeczytaniu książki o Harrym Potterze staniemy się jakimiś satanistami!Albo że zaczniemy odprawiać jakieś czarno magiczne rytuały._Ale nie wiedzą, że Harry ,,przynosi" nam dobre rady,_spokój i ludzkie uczucia. Harry nie jest jakimś diabłem!!!_Nie moja wina, że ktoś źle zrozumiał sens książek._Zgadzam się z Ginny Potter11, skoro wierzymy w inne rzeczy, to dlaczego nie wolno nam wierzyć w magię._Magia może być tak samo realna jak coś innego. Ale pomyślcie: co wspólnego ma świat Harry'ego z wiarą chrześcijańską?????I dlaczego niektórzy tak się go czepiają??Moja mama nie lubi Harrego Pottera, ale się nie czepia,_wie że ja lubię książki o HP i to akceptuje!!!_Ale dlaczego inni po prostu nie zaakceptują HP?

Zapomniałam dać oceny oczywiście daję W z wielkim plusem!

Korzystaj z opcji edytowania komentarzy, popraw interpunkcję.
kil
Martynka B dnia 05/02/2008 14:33
Artykuł jest świetny. Ten temat to strzał w 10. Też się zastatanawiałam nad tym co Kościół sądzi na temat Harrego... I jestem zdania, ze to przesada co Kościół na ten temat wygaduje (za przeproszeniem), Jeśli oni myślą, że po przeczytaniu tej książki każdy zaraz zacznie "uprawiać" magię czy coś w tym stylu, to to już jest po prostu czepianie się byle czego... takie jest moje zdanie. Przecież ile jest książek o magii, smokach i takich tam, których kościół się nie czepia. Oni trochę już wydziwiają...
Narcyzia dnia 05/04/2008 12:10
Nigdy nie zastanawiałam się nad opinią kościoła na temat Harrego, bo jest niewierząca, ale mimo to artykuł mi się spodobał. Ja też często sięgam po jakiś tom, gdy mam zły humor, lub coś idzie nie po mojej myśli. Podoba mi się ten art, dlatego daję P.smiley
lady of dreams dnia 05/05/2008 12:29
Również spotkałam się w swoim Kościele z nietolerancją Harrego Pottera. Mieszkam na małej wiosce, więczwłaszcza starsi ludzie popierają Kościół. Zgadzam się, że w książkach ych jest dużo prawd moralnych i nie tylko. Może ktoś powinien napisać do gazety o Harrym Potterze w pozytywach, a nie tylko jako o pomiocie diabła i propagandzie satanizmu?
Midniht dnia 05/05/2008 20:19
Artykół mi się podoba, i wybrałaś dobry temat. Daję W - piszdalej.
viva586 dnia 05/05/2008 20:59
Zgadzam się z Tobą. Sama kilkakrotnie walczyłam z rodziną pod tym względem, bo wciąż mówili "chory porter" ale nie rezygnuję i czytam, bo jest naprawdę fajną sagą. Artykuł wybitny.
Tonks555 dnia 05/06/2008 23:03
Niektórzy ludzie po prostu nie wiedzą czego chcą. Jeszcze kilka lat temu wszyscy dorośli narzekali jaka ta dzisiejsza młodzież jest beznadziejna, nie czyta książek, wychowuje się na kreskówkach, nie ma rozwiniętej wyobraźni. Nienawidzę jeśli ktoś w taki sposób ocenia ludzi. Najprściej jest uogólniac. Tak się składa, że ja wychowałam się na książkach Rowling. Towarzyszyły mi przez całe dzieciństwo (od czasu kiedy skończyłam 8 lat), a ostatnia częśc jakby zamknęła ogrogmny rozdział w moim życiu. Za parę tygodni skończę 17 lat -i niedługo będę dorosła. Książki o Harrym wyznaczyły mi wiele wskazówek w życiu, naprawdę bardzo wiele im zawdzięczam, ale nie będę się za bardzo rozpisywac, bo mogłabym stworzyc przy okazji osobny artykuł.
Szkoda,że podejście bardzo wielu ludzi jest tak bardzo konserwatywne. Wszyscy by woleli żebyśmy czytali tylko jakiegoś Prusa czy Żeromskiego. Ja wcale nie twierdzę, że oni nie są wybitnymi pisarzami. Szkoda tylko, że dorośli są tak bardzo ograniczeni, że nie potrafią docenic też innych dzieł. ,,Harrego Pottera" rzeczywiście nie można oceniac w takich samych kategoriach jak no nie wiem Sienkiewicza, ale właśnie za pomysł, za oryginalnośc, za wspaniały język, za wartości jakie prezentują te książki naprawdę należą się wyrazy uznania.
Nic mnie nie obchodzi co myślą inni o Harrym. Dla nich może to byc wcielony szatan i wróg człowieka. Nie sugerujcie się opinią tych, którzy nawet nie przeczytali tych książek, a nas krytykują. Ważne jest nasze osobiste zdanie i je trzeba cenic.
Uhh... No wyżaliłam sięsmiley A Tobie Hermiono za poruszenie takiego tematu daje W. 3-maj się i nie przejmuj się tym co mówią inni. Najważniejsze jest to co Ty czujeszsmiley
Nimbus1995 dnia 05/08/2008 17:14
Całkiem fajny materiał. Zgadzam się z tobą w 100%. Również z tobą Tonks. Myślę także, że nowe pokolenie będzie się wychowywać na ksiązkach o Harrym i nie bedą cały czas siedzieć w fotelu i trzymać pilota. Daję W.smileysmileysmiley
HarryMatiPotter dnia 05/13/2008 15:35
Dobry materiał .też zgadzam się z nią w 100%.Myślę także że kościuł nie patrzył w ten sposub na magię. Nawet myslę że kościuł nie będzie se tym zawracał głowę
Pozdrowienia i podzienkowanie za dobry artykuł
życzy HarryMatiPotter!!!!!!!!smileysmileysmileysmileysmileysmiley
bill dnia 05/15/2008 16:41
Kiedys w telewizji byla rozmowa ksiadz kontra jakaS dziennikarka z TVN i rozmwaiai o harrym potterze, ksiadz oczywiscie potepial a dziennikrka chwaliła ale nie do tego zmierzam ten ksiadz mowil ze zamist harrego pottera mozna poczytac władce pierscieni wydaje mi sie ze tamta ksiazka jest bardziej krwawsza i mniej przyjazna( i tak ją uwielbiam hołd dla TOLKIENA) ale w HP jestm mnie zabijania moze wiecj magii ale co z tego?
lucaa15 dnia 05/16/2008 17:47
Ja rozumiem Kościół. Są osoby które uważają HP za bóstwo. za coś co istnieje naprawdę. Chcą się upodobnić do tego magicznego ale wymyslonego świata. Ja oczywiście bardzo lubię HP. To moja ulunona książka, uwielbiam tą historię- ale, chwila, to tylko wymyślona opowieść. wiem że chcielibyśmy się znaleść w takim magicznym świcie ale pomyślmy logicznie- to niemożlwie. I jeśli ktoś za wszelką cenę dąży do tego co nemożliwe, to moim zdaniem Kościół dobrze robi mówią " Stop! To tylko fikcja". oczywiście czasami kieruje swą wypowiedź tak, że fani czują się urażeni. Ja także czuję czasem złość gdy kościół tak nahalnie zakazuje czytania HP Bntuje się, le rozumiem. rozumiem, że niektorzy przekraczają granice realnego świata i wymyślonego. nie myślci, że jestm przeciwniczkę HP! wręcz przeciwnie. ale po prostu rozumiem podejście kościoła. a za artykuł PO. uważam, że był dobry, tylko troszkę za krótki
ffrutella dnia 05/19/2008 15:53
wiecie co wkurza mnie bardzo jak ktoś mówi ze ta książka jest głupia (a nawet nie wie o co chodzi)i niczego z niej sie nie uczymy . Przecież można i chodzić do kościoła i być wierzącym ale czytać to co cię interesuje
Wolna Skrzatka dnia 05/20/2008 09:41
Temat fajny. Domyślam się, iż chodziło Ci o formę rozprawki. Niestety została ona tragicznie naruszona. Każdy argument powinien być zaczęty od akapitu, teza i jej potwierdzenie. Jeżeli chodzi o sam teks jest bardzo fajny! Miałaś fajny pomysł!
Ala10 dnia 05/20/2008 19:35
Bardzo fajnie (tfu. "fajnie" nie powinno w ogóle istnieć w słowniku języka polskiego). Bardzo ciekawie napisany artykuł. Styl masz bardzo przyjemny w czytaniu i "czysty", tak, że nie męczy. Poruszyłaś głośny ostatnimi czasy temat, wzbudzający kontrowersje i liczne dyskusje, i jakoś jakoś z niego wybrnęłaś.
GiNnY4 dnia 05/21/2008 12:37
Super! Zgadzam się z tobą, Harry Potter to nie jest bajka to coś więcej. Dobrze że o tym piszesz. Ja też często sięgam po HP jak mam doła i to pomaga. Artykuł dobrze się czyta i nie ma błędów najwyżej drobne. Pomysł super
Daje Wybitny
madziula_96 dnia 05/21/2008 19:49
magia jest milosc,wiara i nadzieja i ja tez jestem chrzescijankasmileysmiley
madziula_96 dnia 05/21/2008 19:52
ja wiem tez co to tensknic bo mojej mamy nie ma w polsce i wiem jak ona przyjezdza i wtedy to naprawde sie czuje ogromna milosc
Harry01 dnia 05/21/2008 20:04
zgadzam sie z tobą
Harry01 dnia 05/21/2008 20:04
zgadzam sie z tobą
Harry01 dnia 05/21/2008 20:04
zgadzam sie z tobą
Beauxbatons16 dnia 05/22/2008 10:54
Artykuł bardzo fajny. Naprawdę trafił mi do gustu.

Pewnego dnia na lekcji religii w naszej szkole, któraś z moich koleżanek, zaczęła rozmowę z księdzem na temat "Harry'ego Potter'a". Duchowny próbował wmówić nam, że książki z tego cyklu to samo zło, są satanistyczne i sprzeczne z nauką Kościoła. Opowiadał, że po przeczytaniu takiej lektury możemy odsunąć się od naszej wiary i szatan może nas opętać. Wtedy zapytałam księdza, czy czytał kiedyś chociaż jedną z części Harry'ego. Odpowiedział, że nie. Skąd więc u niego przypuszczenie, że te książki są takie złe?

Za art. daję [W].
Addio93 dnia 05/22/2008 21:11
Całkowicie się zgadzam. Denerwuje mnie jak ktoś mówi, że HP jest zły, często nawet nie przeczytawszy tej książki. Gdzie tam zło?! Owszem jest, ale raczej krytykowane. Jedyną wadą HP jest to, że jest STANOWCZO za krótki!
ginny45 dnia 05/23/2008 11:55
w mojej klasie śmieją się z ludzi, którzy czytają książki, a szczególnie jeśli chodzi o Harrego Pottera, z tego względu, iż jestem w trudnym położeniu pozostawię ocenę bez zbędnego komentarza...
nikodem-123 dnia 05/23/2008 15:54
krótki artykuł dłuuuuuuugie odpowiedzi!!!
___Tonks___ dnia 05/23/2008 19:41
Jest Suuuuuper,a ty zasługujesz na W i tylko W!!!Taki króciótki,a jakie działa cuda!!!No tak...same Wybitne i TYLE komentarzy...
luna203 dnia 05/24/2008 15:12
super artykuł i sama go napisałaś BRAWA DLA CIEBIE
jankowskin dnia 05/24/2008 20:42
Harry Potter to tylko książka jak każda inna więc nie wiem dlaczego kościół tak go potępia
nimfadoratonks94 dnia 05/25/2008 15:07
fajny artykół ale szkoda że taki krótki smileysmiley
nimfadoratonks94 dnia 05/25/2008 15:08
fajny artykół ale szkoda że taki krótki smileysmiley
palec dnia 06/23/2008 15:07
jak tam olewam to co mówi kościół mam go gdzieś jak oni potępiają to co my robimy to ja potępiam to co oni robią i wcale się z tym nie kryje.artykuł bardzo mi się podobał mimo tego że już wcześniej czytałem o czymś takim daje W
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 60% [76 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 26% [33 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 11% [14 Głosów]
Nędzny Nędzny 2% [2 Głosów]
Okropny Okropny 1% [1 Głos]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

annklem
(Uczeń Hogwartu)
07/04/2008 19:21
u mnie zaraz bedzie ulewa

lenne
(Szef działu)
07/04/2008 19:16
pada i pada i duzo pada. Tak ze zle jest wogole.

fan Lupina
(Szef departamentu)
07/04/2008 19:15
U Ciebie tez lenne?

lenne
(Szef działu)
07/04/2008 19:13
Pada deszcz pada deszcz .. la la la xD

fan Lupina
(Szef departamentu)
07/04/2008 19:03
Nawet 6 bo jest jeden na wczesniejszej stronie.

fan Lupina
(Szef departamentu)
07/04/2008 19:03
Nawet 6 bo jest jeden na wczesniejszej stronie.

Claire_
(Pracownik Ministerstwa Magii)
07/04/2008 18:59
Nie no, szok, 5 newsow o KP pod rzad xD


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2007 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Tibia, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi, Deathly Hallows
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter

Profesjonalne statystyki www