Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Niedociągnięcia w Harrym
Co się stało z dziadkami Harry'ego? Powszechnie wiadomo, iż Syriusz Black po tym jak się ostatecznie wyniósł z Domu swojej kochanej matki w wakacje między 5tą a 6tą klasą mieszkał u Potterów. Rok później jako siedemnastolatek otrzymał spadek od swojego wuja i przesiadywanie u Potterów nie było konieczne. Z uprzejmości postanowił nie nadużywać ich gościnności. Prawdopodobnie gdzieś w gazecie mugolskiej podczas wycinania kolejnego zdjęcia motocyklu musiał natknąć się na powiedzenie 'gość jak śledź, na trzeci dzień śmierdzi' co dało mu do myślenia. Wiadomo, że 4 lata po wakacjach u Potterów urodził się Harry. Z opowieści Syriusza wynika iż jeszcze na 3 lata wstecz dziadkowie chłopca, który przeżył trzymali się całkiem nieźle, cóż więc się stało w przeciągu tego czasu? Brak wzmianki o tym w książce wskazuje iż nie zostali raczej zamordowani, byłoby to gdzieś podkreślone. Co się stało z państwem Evans? Petunia w którejś kłótni pewnie by wspomniała gdyby jej rodzice zginęli przez tą dziwaczkę Lilly. Może wszyscy zachorowali na jakąś paskudną postać smoczej ospy opornej na genta- i wankomycynę?? Dlaczegoż Albus D. musiał zostawić Harry'ego u Petuni? Czy to możliwe, że James i Lily nie ukrywali się tak naprawdę przed Tym Lordem co go nie można wymawiać, lecz przed dziadkami, którzy byli większym zagrożeniem dla bezbronnego pozbawionego rozwiniętej swoistej odpowiedzi immunologicznej Harry'ego? Czy tez Pani Rowling prześliznęła się nad tą nieścisłością bojąc się uśmiercić kolejnych krewnych Harry'ego, aby nie uczynić jego przeszłości nienaturalnie naznaczonej krwią

Drugim tematem jaki chciałbym poruszyć to postać Wiktora Kruma. Czy zasługuję na swoją sławę? Czemu tak wielki szukający złapał znicz w Finale Mistrzostw świata, gwarantując swojej drużynie porażkę? Mógł blokować szukającego Irlandii i czekać na lepsze czasy dla swojej drużyny.Jeśli spisał mecz na porażkę, mógł zaryzykować i zagrać na pozycji 2giego obrońcy czy tez 4tego ścigającego ale nie... Wiktor złapał znicza.Zastanawiałem się czy sprzedał mecz.Ciekawe swoją drogą po ile stoją irlandzkie galeony... ostatnio nie sprawdzałem notowań, czy to jednak możliwe?? Tak wielki gracz rezygnuje z wiecznej sławy, splendoru dla forsy?? Może obiecali mu jakąś panienkę w zamian za poddanie meczu... to prawdopodobne, wszak wyrywanie lasek szło mu raczej średnio a zdecydowanie miał ciśnienie w tym kierunku, ale ostatecznie doszedłem do wniosku że Wiktor Krum największy szukający Bułgarii od czasów Władimira Sokołowa, który to nie wiem czy wiecie uczył Eliksirów samego Merlina nie umiał dodawać! W Durmstrangu kładli tak duży nacisk na naukę Czarnej Magli i podwodnej żeglugi, że z puli jaką dostali od Ministerstwa Oświaty nie starczyło funduszy na opłacenie klasy Numerologii. To co się z tym wiąże może być prawdziwym szokiem dla Fanów pary powszechnie znanej jako "Krumioną". Jak podaje zaufane źródło Proroka Codziennego dla tych co nie wiedzą co to za piśmidło wspomnę tylko, iż to odpowiednik mugolskiego "Faktu"; Wiktor spotykał się z Hermioną, gdyż chciał wyciągnąć z niej tajniki nauczanej w Hogwarcie Numerologii, wszak wiadomo że urodzona w mugolskiej rodzinie Hermiona Grenger wiodła prym na zajęciach z tego przedmiotu w 3 i 4tej klasie. Wiktor zrozumiał, że bez umiejętności dodawania nie ma szans na ogranie Irlandii w kolejnych mistrzostwach świata.

Następną kwestią, jaką chciałbym podjąć, jest temat różdżkarstwa. Ollivander w pierwszej części mówi Harry'emu, że wykonuje rdzenie z pióra Feniksa, włókna ze smoczego serca i ROGU jednorożca. Jednak wykonana w 3ciej części dla Rona różdżka jest z włosa jednorożca tak jak wykonana w 6tej różdżka Nevilla. Co więcej jak się okazuje różdżka Draco Malfoya którą zdobywa Harry w 7mej części ma również rdzeń z włosem jednorożca. Czyżby Ollivanderowi zabrakło rogu jednorożca, a różdżka Dracona to prototyp, nowinka, za którą Lucjusz musiał słono zapłacić? Co się stało z jednorożcami? Czyżby wszystkim zostały odcięte już rogi? Brak wzmianek o zakazie polowania na rogi jednorożców, a może wszystkim udzielający się kryzys zmusił wytwórcę różdżek do "dzielenia włosu na czworo"? Tutaj pozostaje mi po raz kolejny odwołać się do dobrze poinformowanego źródła Proroka, które w zaufaniu powiedziało mi, iż Olivander miał już dość poszeptywań na ulicy pokątnej, że nie jest tak wprawny jak Ojciec, że powiela tylko wymyślone przez przodków patenty nie wnosząc nic od siebie. Ollivander tym rdzeniem chciał stawić wyzwanie Gregorowiczowi, który wszędzie poza Anglią uważany był za sprawniejszego różdżkarza. Niestety przedwczesna śmierć Gregorowicza pokrzyżowała plany Ollivandera odzyskania pełni sławy. Chociaż, z drugiej strony to przecież on nasłał sami Wiecie Kogo na różdżkaża pod pretekstem że rzekomo Gregorowicz chwalił się iż posiada Berło Śmierci tak naprawdę w to nie wierząc? Czyżby w ten sposób chciał się pozbyć niewygodnego rywala? Czy ta informacja nie pozostaje rysą na nieskazitelnym obrazie najlepszego różdżkarza przy pokątnej?

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaaga11511  dnia 06.03.2012 15:27
Zacznę od oceny. Artykuł niezbyt mnie wciągnął, strasznie ponaciągane te "kwestie do poruszenia" (chociaż gdy przeczytałam tytuł naprawdę się zainteresowałam), w moich oczach: pisać wszystko i bez sensu, byle pisać. Uważam, że najbardziej hmmm... trafne tematy to o tych dziadkach i różdżkach. Ten pierwszy wyjątkowo kiepsko rozwinięty. Ten o Krumie, jak dla mnie, kompletnie bez sensu, bo zakończenie meczu było dobrze wyjaśnione. Poza tym beznadziejna, nagła zmiana tematu. Może i kiepsko mu szło podrywanie dziewczyn, ale zupełnie odbiega to od tematu artykułu. A to o tym szantażu, że dadzą mu w zamian dziewczynę? Bez komentarza. Myślę, że tak jak każda książka Harry Potter nie jest idealny. Są tam niewyjaśnione sprawy, ale jest ich dużo więcej, jeśli rozumiecie o co mi chodzi. Nie obeszło się też bez literówek. Było tam kilka takich w stylu "Pettunia" i takie tam. W podpisie też jest błąd. Bardzo raziło mnie też "5tą i 6tą" itp. Coś mi w tym nie pasuje, ale nie mam pewności czy to niepoprawne pod względem językowym. Może nie podzielacie mojego zdania, ale mnie jakoś ten przypadł do gustu. Hmm... myślę, że Z.
avatar
Prefix użytkownikaEpiskey  dnia 06.03.2012 17:46
Hmm... tym Lordem, co go nie można wymawiać... widzę, że stworzyłeś nowe przezwisko dla Voldka xD ciekawie, ciekawie. Odnośnie artykułu - mnóstwo niepotrzebnych i bezsensownych pytań (chociażby te odnośnie Kruma). Za bardzo wgłębiasz się w to, co ani nie jest istotne, ani potrzebne. Jednak z tymi dziadkami to mnie zaciekawiłeś. Kolejna sprawa: odstępy i justowanie! Tekst bez tego okropnie się czyta. Tyle... Z
avatar
Prefix użytkownikaSann  dnia 06.03.2012 18:50
Zacznijmy może od tego, że jeszcze zanim pojawił się Twój artykuł, już miałam go dosyć, ale przeczytałam i próbowałam patrzeć na Twoją pracę obiektywnie. Błędy są, jak dla mnie, spore.

Po pierwsze: Twoja interpunkcja woła o pomstę do nieba. Jeśli masz z nią problem, to proponuję pisanie mniej złożonych zdań, które umożliwią odbiorcy zrozumienie zawartej w nich treści, albo przyswojenie zasad.

Po drugie: Inne błędy.
spisał mecz na porażkę

Można coś spisać na straty, co najwyżej.
2giego obrońcy czy tez 4tego ścigającego

Piszesz artykuł, więc wypadałoby pisać wszelkie liczby słownie, np. drugiego, czwartego - żadnych cyfr, chyba że podajesz jakieś statystyki. Niestety, ale tego typu "skrótów" w Twoim wypadku jest sporo.
Harremu

Nevilla

Jako osoba, która studiuje i - przede wszystkim - kocha angielski, nienawidzę, kiedy ktoś niepoprawnie odmienia imiona. Powinno być: Harry'emu i Neville'a. Poza tym, o ile pamiętam, Hermiona nazywała się Granger, a nie "Grenger." Ostatecznie piszesz artykuł w domu, możesz korzystać z rozmaitych źródeł, żeby sprawdzić pisownię lub przypomnieć sobie, jak zapisuje się dane nazwisko. Podobnie przy "Lilly", "Pettunii" czy "Olivanderze" (w Twojej wersji).

ulicy pokątnej

Nazwy własne i nazwy ulic piszemy wielką literą, czyli ulica Pokątna, nie inaczej.

Poza tym, o ile pamiętam numerologia (małą literą) nie ma nic wspólnego z matematyką, a Krum - jak już pewna osoba próbowała Ci wyjaśnić - nie mógł grać na innej pozycji, bo ostatecznie był trenowany jako szukający, a nie obrońca czy ścigający.
Co do reszty treści, Rowling prawdopodobnie przemilczała kilka faktów, które nie były aż tak istotne - Harry w końcu miał być sierotą pozbawioną jakiejkolwiek wiedzy na temat swojej rodziny.
Ach, i różdżkarz to osoba wykrywająca m.in. żyły wodne. Powszechnie stosowane w serii jest sformułowanie wytwórca różdżek.

Co do samej estetyki artykułu, to mocno bije po oczach jej brak - bloki tekstu to straszna męczarnia dla oczu i łatwo się w nich zgubić, w dodatku osobiście preferuję wyjustowane artykuły. No i te nieśmieszne żarty...

Dla mnie zasługujesz najwyżej na Nędzny.
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 06.03.2012 21:23
Jako osoba, która studiuje i - przede wszystkim - kocha angielski, nienawidzę, kiedy ktoś niepoprawnie odmienia imiona. Powinno być: Harry'emu i Neville'a. Poza tym, o ile pamiętam, Hermiona nazywała się Granger, a nie "Grenger." Ostatecznie piszesz artykuł w domu, możesz korzystać z rozmaitych źródeł, żeby sprawdzić pisownię lub przypomnieć sobie, jak zapisuje się dane nazwisko. Podobnie przy "Lilly", "Pettunii" czy "Olivanderze" (w Twojej wersji).


Sann, słońce Ty moje, kocham Cię za to! Jako - najprawdopodobniej - przyszłego studenta filologii angielskiej, mnie również zawsze to dobija...

Co do artykułu... Błędy są okropne i całe mnóstwo, nawet nie będę już wymieniał, za dużo roboty. Brak sporej liczby przecinków, to ironizowanie jest po prostu niesmaczne, nie wiem co w tym śmiesznego. Podpis jest co najmniej zastanawiający, za bardzo kojarzy mi się to z Ritą i kobietą O.o Już lepszym pomysłem byłoby wymyślenie nowej postaci, no ale jak sobie chciałeś.

O rodzicach Jamesa już pisałem na sb, ale powtórzę. Według leksykonu HP, Rowling powiedziała, że ich śmierć nie wiązała się z niczym nadzwyczajnym - czyli zeszli naturalnie z tego świata. Same narodziny Jamesa miały miejsce, gdy oni byli już nawet jak na czarodziejów - starzy, więc było to dla nich sporą niespodzianką. Według tego samego źródła, Syriusz przebywał u nich w wieku 16 lat. James i Lily zmarli w wieku 21 lat, co daje jakieś 3 lata na śmierć. Różnie to mogło być, w każdym razie nie żyli. O rodzicach Lily nie wiemy nic, więc można zakładać, że któreś z nich nie żyło już wcześniej albo zmarli w niewielkich odstępach czasu. W moim mniemaniu to mało istotne kiedy zmarli. Ważne, że Harry'ego nie doczekali. Dumbledore był zmuszony umieścić Harry'ego u Dursleyów, by mogła istnieć ochrona zapewniona przez Lily. Chodzi o krew i jest to wyjaśnione bardzo dobrze w ostatnim tomie.

W przypadku Kruma, wiedział on, że nie uda im się odrobić straty, więc chcąc zachować honor złapał znicza, co w tym nadzwyczajnego? Nie mógł nagle spuścić z oczu szukającego przeciwników, bo co byłoby gdyby ten zauważył znicza, w czasie kiedy Krum bronił pętli. No ludzie, jaka w tym logika?

Olivander w pierwszej części mówi Harremu, że wykonuje rdzenie z pióra Feniksa, włókna ze smoczego serca i ROGU jednorożca.
Nie, on mu wcale nie mówi, że są wytwarzane z rogów jednorożców. To ewidentny błąd "genialnego" tłumacza jakim jest Polkowski. W oryginale można przeczytać wyraźnie, iż mówi on, że używa włosów jednorożca. "We use unicorn hairs, phoenix tail feathers, and the heartstrings of dragons." O ile się orientuję "hair" to po angielsku "włos", a nie róg - "horn"...

Wszystkie mity obalone (całkiem wydumane zresztą). Dziękuję, dobranoc.

PS Za beznadziejną ironię, błędy, niechlujstwo, głupi temat artykułu - daję w sumie całe O! ;]
avatar
Prefix użytkownikaSann  dnia 07.03.2012 17:50
Łosiu, dziękuję za wsparcie i "słońce" :) Po Twoim komentarzu nawet sprawdziłam swoje wersje i faktycznie Polkowski (nie wiadomo, dlaczego) przetłumaczył hair jako róg...
Także czytamy ze zrozumieniem i zgłębiamy wiedzę na temat Pottera. I nie wymyślamy teorii na siłę...
avatar
Prefix użytkownikaTunia133  dnia 08.03.2012 16:52
Hmmm. Sporo błędów, jak już zostało napisane, przede wszystkim PRZECINKI!!! Czasami trzeba zacząć czytać jakieś zdanie od początku, żeby się zorientować kiedy jest wtrącenie albo coś w tym stylu...

Sam artykuł też w zasadzie kiepski, tezy strasznie, hmmm, naciągane... Np ta o dziadkach Harry'ego... Skoro autorka o tym nie napisała, to znaczy że nie było istotne... Chodzi mi o to, że skoro nie żyli (bo to wiadomo - Harry nie miał krewnych poza Dursleyami) to pewnie umarli naturalnie albo chociaż z choroby... Reszta też okropnie naciągana, z tym rogiem to można się było domyślić, że chodzi o zwykłą pomyłkę (lub tłumacz uważał, że róg jednorożca brzmi lepiej)... A z mistrzostwami i Krumem było wyjaśnione w książce...

Huh, trochę się rozpisałam... W każdym razie, mimo że nie lubię stawiać kiepskich ocen, dam N, bo mam wrażenie, że ten artykuł powstał tylko dla tych stu pkt.... A poza tym, jak napisał Sann, nie wymyślajmy teorii na siłę!

Pozdrawiam.

P.S. Następnym razem bardziej się postaraj! :smilewinkgrin:
avatar
zuzia003  dnia 09.03.2012 11:37
Kiepsko czyta się artykuł pisany jednym ciągiem, do tego bez przecinków.
A co do samej treści artykułu... Nigdy tak naprawdę nie zastanawiałam się nad tymi kwestami, które poruszyłeś/aś w tekście, ale mimo wszystko podziwiam Twoją ambicję. Ale następnym razem postaraj się nieco bardziej poskładać zdania, żeby lepiej i ciekawiej się czytało :)
Daję Z
avatar
parvati_patil1  dnia 10.03.2012 22:35
Ja zwrócę uwagę na coś, co najmniej mi się podobało i w sumie trochę odciągnęło moją uwagę od interpunkcji (bo już wspomniane było, że umiera). Pierwsza rzecz, to wyciąganie brudów z Wiktora i posądzanie go o głupotę (chociaż Sann zwróciła już na to uwagę). Za to druga rzecz to na siłę wyciągane wzmianki typu:

Jak podaje zaufane źródło Proroka Codziennego dla tych co nie wiedzą co to za piśmidło wspomnę tylko, iż to odpowiednik mugolskiego "Faktu"


okej, to może wyglądać dziwnie, ale moim zdaniem jeśli piszesz o niedociągnięcia w HP, piszesz z punktu widzenia realnego świata, stąd, nie jesteś Ritą Skiter.
I tyyyyle pytań, a spodziewałam się rzeczowego przedstawienia rzeczy.
Cóż więcej: jestem na nie.
avatar
Prefix użytkownikaEmmaBlack  dnia 14.03.2012 13:57
Okej z tymi dziadkami to mogę się zgodzić... ale mogli po prostu umrzeć ze starości. Nikt nie każe im żyć wiecznie.
Krum... To bezsensowne! Nie miał wyjścia... Nikt go za to nie winił, że złapał znicza akurat wtedy.
A wzmianka o najlepszym różdżkarzu jest tak samo bezsensowna jak o szukającym Bułgarów...
Artykuł dla mnie na... N
avatar
Prefix użytkownikaAbraKadaBra  dnia 19.03.2012 23:23
a mi się podoba daję do myślenia napisane z humorem a to nie jest dyktando ;D
avatar
Prefix użytkownikaSann  dnia 20.03.2012 11:20
Dyktando może i nie, ale artykuły na stronie muszą zachować jakiś poziom. Dwa, trzy błędy - okej, zdarza się, ale - jak już wcześniej wspomniałam - nie po to pisze się artykuł w domu, w wordzie i z internetem pod ręką, żeby robić tak głupie i rażące błędy. Faktycznie, wielki problem, żeby sprawdzić, jak poprawnie pisze się dane nazwisko, no naprawdę...^^
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 20.03.2012 18:15
Dziadkowie Harrego mogli mieć Max 66 lat! w wieku 45 kobiety Przechodzą menopauze... A James gdy zmarł miał 20- 21 lat! O ignoranci... Nauczcie sie matematyki... Kto umiera w takim wieku na starość?
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 20.03.2012 18:53
Harry'ego jeśli już ;/

Wychodzi na to, że Ty jesteś zwykłym, pieprzonym ignorantem. Wyraźnie napisałem w komentarzu, że byli starzy już nawet jak na czarodziejów, kiedy urodził się James, więc ich śmierć nie musiała być niczym nadzwyczajnym. Wiesz, że czarodzieje żyją dłużej? Dumbledore miał ponad setkę, a trzymał się nieźle. Ich nie dotyczą mugolskie choroby, mają swoje magiczne odpowiedniki. Dla takiego wielkiego doktora jak Ty, który przeczytał serię powinno to by oczywiste, bo nie raz to podkreślano... Jednak jak widać, wolisz trzymać się swoich chorych i wydumanych teorii. Jesteś żałosny.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 20.03.2012 19:11
Nigdzie nie bylo napisane w ksiazce ze byli starzy... Syriusz o nich opowiadal jakby byli w sile wieku! Z jego opisu mozna wyciagnac wniosek, ze bylo z nimi wszystko wporzadku. Poza tym Rodzice Lilly tez sie rozplyneli? Tez byli starzy? Wkurzasz mnie... Twoje odpowiedzi najczesciej sa wyssane z palca. Juz raz Cie uciszylem... nie chcesz bym to zrobil drugi raz... To bylby zbyt silny wstrzas dla Ciebie
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 20.03.2012 19:15
Nie interesuje mnie co napisala Rowling w dopiskach po HP. W jednym z wyjasnien podala taka date smierci rodzicow Jamesa, ze ktos ja wysmial piszac jej, iz wtedy by zmarli 10 lat przez wizyta Syriusza w ich domu. Rowling odpowiedziala na to, ze nie jest najlepsza z matmy. Wiec ten leksykon mozesz sobie w d wsadzic:D
avatar
Prefix użytkownikaSann  dnia 20.03.2012 19:50
Matko i ojcze...niby student medycyny, a nie wie, dlaczego ludzie umierają. Nie tylko ze starości. Nie trzeba mieć 99 lat, żeby umrzeć. W wieku 60-kilku też się umiera, podobnie jak i młodsi ludzie schodzą z tego świata...
Skoro nie było napisane, to nie było i już! Widać nie było to aż tak istotne. Rowling najwyraźniej nie podejrzewała, że może się trafić jakiś nadgorliwy dupek, który będzie szukał dziury w całym.

A poza tym, nie umieszcza się dwóch komentarzy po sobie, tylko edytuje ten pierwszy, ale to pewnie powiedzą Ci admini... ^^
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 20.03.2012 21:31
Czyli Ty jesteś tutaj obecnie lepszym autorytetem niż Rowling? Ona nie może dopowiadać nic na temat wymyślonej przez nią historii, za to Ty możesz snuć - durne - domysły na temat jej bohaterów, doszukując się wszędzie spisków? xD haha Zabawny jesteś monetami ;]

Twoje odpowiedzi najczesciej sa wyssane z palca.
Jeśli moje są wyssane z palca, to Twoje muszą być z głębokiej dupy...

Juz raz Cie uciszylem...
To, że postanowiliśmy Cię wtedy ignorować na sb, nie oznacza, że mnie, czy kogokolwiek innego uciszyłeś. Ale jeśli masz ochotę, żyj w takim przeświadczeniu ;D Pozdrowienia dla doktorka!
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 20.03.2012 22:10
Pomijam wszystkie błędy, które autor zrobił, bo zostały mu pokazane. Szkoda, że nie potrafi przyjąć krytyki i wziąć sobie uwag do serca. Chciałabym jednak mu napisać, do czego służą artykuły.
Nie. To nie jest forum, więc nie zakładasz tu tematu. Nie piszesz bzdur i nie czekasz na odpowiedzi. Weź obojętnie jaką gazetę i tam masz kilka przykładów. Tutaj jest podobnie, tylko może poziom nieco niższy (w końcu nikt za pisanie im nie płaci) i inna tematyka. Pisanie artykułu to przynajmniej kilka dni pracy. Musisz przemyśleć temat, nie pisać co ci ślina na język przyniesie. Musisz każde stwierdzenie argumentować. Każda praca powinna zaczynać się od wstępu, w którym tłumaczysz o czym piszesz i dlaczego. Zakończenie też jest obowiązkowe - konkluzja. Potem sprawdzasz błędy i sprawiasz, by tekst ładnie wyglądał. Zanim wyślesz - czytasz raz jeszcze i sprawdzasz czy temat został wyczerpany.

Ty poległeś w każdej części. Wstępu ani zakończenia nie ma w ogóle, więc człowiek tak naprawdę nie wie, o czym ty w ogóle piszesz - niedociągnięcia, czyli że błędy, kiepskie zakończenie, niedokończone wątki, co? Nie ma zakończenia, więc znowu nikt nie wie, po co się naprodukowałeś i do czego ta praca ma prowadzić. Nie podajesz też żadnych rozsądnych argumentów na poparcie sowich stwierdzeń. Dlatego praca jest beznadziejna, tak jak i twoja głupia ironia i mania wyższości. Nie dlatego, że nie postawiłeś przecinka, zrobiłeś błąd w nazwisku czy nie wyjustowałeś tekstu. Po prostu nie ma w twojej pracy ani jednej zalety w przeciwieństwie do ilości wad.

Jeśli chodzi o te 'niedociągnięcia'. Argument z Krumem jest śmieszny, a twoja argumentacja żenująca. Ten 'róg' też ci nie wyszedł.

Rodzice - dla mnie tam nie ma żadnego błędu, o ile nie przyjmiemy, że umarli ze starości. No błagam - James urodził się jak byli starzy, czyli musieli mieć góra 40 lat. W wieku 60 nie następuje zgon. Po prostu nie. Jednak w tamtym czasie dużo osób umierało, jego ojciec mógł mieć zawał, a matka umrzeć z jakiegokolwiek innego powodu. Mało to jest sierot na świecie? Mogli też zabić ich Śmierciożercy. To nie jest jakieś niedociągnięcie, bardziej ominięcie tematu. Do 11 roku życia Harry nie wiedział nic o rodzicach, kto miał mu powiedzieć o dziadkach?
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 21.03.2012 06:51
Posluchajcie autorytetu jakim jest losiek.
"Wiesz, że czarodzieje żyją dłużej? Dumbledore miał ponad setkę, a trzymał się nieźle. Ich nie dotyczą mugolskie choroby, mają swoje magiczne odpowiedniki."
Nikt nie umiera tak po prostu w wieku 65 lat. I nigdzie nie jest powiedziane ze rodzice Jamesa byli starzy jak go urodzili. Dodala to pozniej Rowling podajac absurdalna date ich smierci jak juz podalem! Wg Rowling i jej post dopiskow Dziadkowie Jamesa nie zyli 10 lat przed tym jak spotkali Syriusza a ten jak wiadomo nie posiadal kamienia wskrzeszenia zeby ich przywolac zza grobu! To swiadczy tylko o tym, ze Rowling pogubila sie w tej kwestii. Tak sie skupila na tym by Harry nie mial nikogo poza Pettunia ze nie pomyslala co z dziadkami! Rodzice Lilly byli mugolami wiec pewnie Pettunia urodzila sie kiedy jej matka miala z 25 lat a Lilly 26-27. 21 lat pozniej mieli ok 47 48 lat. Tez umarli ze starosci? Tez dostali zawalu? A moze zmarli na Goraczke Zachodniego Nilu? Bzdury! Jesli zyli to Dumbi ukryłby ich tak jak to zrobil z Lilly i Jamesem i sam siebie uczynil straznikiem tajemnicy. Zrobilby to przed tym jakby dopadli ich smierciozercy. Mcgonagall wyraznie pytala czy Harry nie ma nikogo poza mugolami. Wiedzialaby o smierci Dziadkow Harrego jesli do niej doszlo w ciagu ostatnich 3 lat, a juz z pewnoscia wiedzialaby gdyby dopadli ich smierciozercy! Zakladajac wiec ze Dzaidkowie od strony Ojca mieli po 66 lat a od strony matki po 47 ciezko uwierzyc ze zmarli ze starosci! Nie moja wina, ze nie umiecie dostrzec Tego co inni widza! Waszej trojce wyjatkowo opornie to idzie. A Ty alette slynny prawniku powinnas sie wrecz wstydzic. Gdyz w laczeniu faktow jestes ponizej krytyki.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 21.03.2012 14:09
I nigdzie nie jest powiedziane ze rodzice Jamesa byli starzy jak go urodzili.


W książkach wiele kwestii jest pominiętych. Ale można się domyślić, że tak - byli starzy. Harry dostał po rodzicach małą fortunę, czyli James musiał dostać ją po swoich, czyli rodzice musieli być bogaci, czyli musieli się dorobić w życiu. James poza tym zachowywał się jak rozpieszczony dzieciak, a najczęściej jest tak, że rozpieszczone są dzieciaki po starych rodzicach.

Nikt nie umiera tak po prostu w wieku 65 lat.


Tak po prostu nie. Ale przecież w dzisiejszych czasach ludzie ot tak umierają. Harry nie był zwyczajnym dzieciakiem, on akurat był sierotą. Nie miał rodziny i takie przypadki się zdarzają. Każdy o tym wie, ale nie ty. Rodzice Jamesa mogli umrzeć, Lily również. Nie musieli, ale mogli, czyli nie jest to żaden błąd w fabule.

Rodzice Lilly byli mugolami wiec pewnie Pettunia urodzila sie kiedy jej matka miala z 25 lat a Lilly 26-27.


No tak, bo tylko czarodzieje mogą mieć dzieci po 30-stce.

Tez umarli ze starosci? Tez dostali zawalu?


Nie uważam, że umarli ze starości, jak napisałam. Ale tak - mogli dostać zawału, mieć raka, wypadek samochodowy, a nawet zostać zabitymi przez Śmierciożerców.

Jesli zyli to Dumbi ukryłby ich tak jak to zrobil z Lilly i Jamesem i sam siebie uczynil straznikiem tajemnicy.


Ta jasne. Bo Albusa oczywiście obchodziła rodzina Lily. Ciekawe dlaczego.

Wiedzialaby o smierci Dziadkow Harrego jesli do niej doszlo w ciagu ostatnich 3 lat, a juz z pewnoscia wiedzialaby gdyby dopadli ich smierciozercy!


Dlaczego wiedziała? Ty wiesz co się dzieje z rodzinami twoich znajomych? Bo Lily i James nie byli dla niej nikim bliskim. Dlaczego miałaby wiedzieć, że ich rodziny gdzieś tam zginęły?

Zakladajac wiec ze Dzaidkowie od strony Ojca mieli po 66 lat a od strony matki po 47 ciezko uwierzyc ze zmarli ze starosci!


Co żeś się uparł tak na tę starość. W ich śmierci nie było nic wyjątkowego nie znaczy od razy, że zmarli ze starości.

Nie moja wina, ze nie umiecie dostrzec Tego co inni widza!


Chciałeś powiedzieć tego, co widzisz tylko ty. W dodatku tylko dlatego, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem i myśleć abstrakcyjnie.

A Ty alette slynny prawniku powinnas sie wrecz wstydzic. Gdyz w laczeniu faktow jestes ponizej krytyki.


No i znowu pudło. Póki co, to twój artykuł stoi na żenującym poziomie i to właśnie dlatego, że nie potrafisz łączyć faktów.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 21.03.2012 16:41
Z gory przepraszam za literowki. Pisalem komentarz na tel ze slownikiem. Czlonkowie Zakonu Feniksa byli mała grupa ludzi, ktora bardzo dobrze sie znała i interesowała swoim losem! Nie znali sie tylko z widzenia! Moody opowiada Harremu historie każdego z członków w bardzo dokładny sposób! A Dumbi w przeciwieństwie do Severusa przejmował sie losami rodzin a nie tylko wybranymi! Jesliby umarli w przeciągu 3 lat od pamietnej nocy wspomnialby o tym Mcgonagall. Jedynym wyjaśnieniem jest umyślne lub zupełne przeoczenie tej kwestii jak zreszta wielu! W tym miejscu wymienię 4 kolejne, które zauważyłem. Pierwsze Voldemort mówi na cmentarzu swoim smierciozercom iż oni wiedza jakie starania poczynił by uczynić sie niesmiertelnym! Tak jakby znali tajemnice Horkruksow a w dalszej części książki wyjaśniają jest ze nie rozumieli w jaki sposób Tomasz sie zabezpieczyl! w 5 tej części Harry idąc korytarzem po pierwszej uczcie myślał ze mogą ludzie mieć go za zabójca Cedrika gdyż z boku na to wyglądało i ze nie miał czasu im tego wyjaśnić po czym kilka rozdziałów pózniej dziwi sie tym pomrykom nie rozumiejąc ich przyczyny i wtedy Hermiona wsanialomynie wykłada mu słowa które sam w narracji wypowiedział, czyli ze dziwnie to wyglądało i nie było kiedy tego wyjaśnić. W tej tez piątej części Dean Thomas (nie wiem jak to sie pisze) oznajmia ze jego rodzice są Mugolami i nie czytają proroka codziennego, natomiast w ostatniej części w podsluchanej rozmowie z Gryfkiem mówi
, ze nie wie kim był jego ojciec, ponieważ zostawił jego matkę i on go wcale nie pamięta... Rowling pogubila sie pisząc tak rozwlekla powieść! Oczywiście to nie ma znaczenia ale fajnie takie ciekawostki wychwycić
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 21.03.2012 17:48
Czlonkowie Zakonu Feniksa byli mała grupa ludzi, ktora bardzo dobrze sie znała i interesowała swoim losem!


Swoim losem... właśnie. Minerwa mogła wiedzieć, co się dzieje z samymi członkami, ale z ich rodzinami? Myślisz, że James do niej podszedł i powiedział - słuchaj, jest mi bardzo przykro, moi rodzice nie żyją? Oczywiście mogło się to jej obić o uszy, ale nie musiało. Pomijając nawet samych dziadków - ona nie zna drzewa genealogicznego Potterów, skąd ma wiedzieć, którzy jej członkowie żyją.

Moody opowiada Harremu historie każdego z członków w bardzo dokładny sposób!


A mnie się wydaje, że on opowiada tylko o ich śmierci. Ta go troszkę fascynowała, był w końcu aurorem.

A Dumbi w przeciwieństwie do Severusa przejmował sie losami rodzin a nie tylko wybranymi!


Pokaż mi dowód. Bo ja myślę, że to nierealne, by przejmował się losem rodzin wszystkich jego uczniów. Nie był w stanie ochronić nawet członków ZF, a cóż dopiero ich rodziny.

Jesliby umarli w przeciągu 3 lat od pamietnej nocy wspomnialby o tym Mcgonagall.


Matko. Bynajmniej. Nie musiał tego robić, bo po co? Podszedł kiedyś ktoś do ciebie i powiedział - 'Cześć, rodzice tamtej twojej znajomej Heleny nie żyją'? Bo ja się z tym nie spotkałam. A nawet gdyby jej to powiedział, to to i tak niczego nie zmienia. Nie musieliby o tym pisać w książce.

Jedynym wyjaśnieniem jest umyślne lub zupełne przeoczenie tej kwestii


Powiedz mi, po co miałaby to pomijać?

Pierwsze Voldemort mówi na cmentarzu swoim smierciozercom iż oni wiedza jakie starania poczynił by uczynić sie niesmiertelnym!


Ty jesteś głupi, czy tylko udajesz? Każdy wiedział, że Voldemort chce pokonać śmierć. On chciał wzbudzać szacunek wśród swoich sług, więc pewnie powiedział im, że jest blisko nieśmiertelności. Nie musiał im od razu mówić, jak to mu się udało. Ktoś może ci powiedzieć, że jest chory. Ale nie musi dodawać - mam grypę, gorączkę 39 stopni, boli mnie głowa i mam chore zatoki.

Harry idąc korytarzem po pierwszej uczcie myślał ze mogą ludzie mieć go za zabójca


To też głupota. On się bał, że jak wróci, to wszyscy będą przeciw niemu. Że jak zobaczą jego z Cedrikiem obok to go znienawidzą. Innymi słowy bał się ich początkowej reakcji.
Jednak nie spodziewał się reakcji późniejszej, a ta, jak wszyscy wiemy, była znacznie gorsza.

O Deanie nic ci nie napisze, bo nie mam przy sobie książki.
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 21.03.2012 18:22
Pierwsze Voldemort mówi na cmentarzu swoim smierciozercom iż oni wiedza jakie starania poczynił by uczynić sie niesmiertelnym!
Wiadomo, Że Riddle nie od razu zaczynał od horkruksów. Próbował też innych sztuczek, no i zawsze mógł powiedzieć Śmierciożercom, że jest już nieśmiertelny, ale oczywiste, że nie zdradził im tajemnicy tego stanu.

Dean(Brawo! Napisałeś bezbłędnie!) mówił też we wcześniejszej części(nie pamiętam której), że dokładnie nie wie jak to jest z jego statutem krwi, gdyż właśnie ojciec odszedł od jego matki, gdy Dean był mały. Mógł więc zakładać z góry, że jest Mugolem - nie ma nic dziwnego w tym stwierdzeniu.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 21.03.2012 19:16
Dean mowi do Harrego dokladnie moi rodzice sa Mugolami... i nie czytaja proroka! Voldemort mowi jak mogliscie uwierzyc, ze umarlem czyz nie wiecie jakie poczynilem starania czyniac sie niesmiertelnym... nie chce mi sie szukac ale te slowa byly wyrazne... wskazywal na zdarzenia z przeszlosci a nie na gadke w stylu przeciez wiecie ze jestem super. A Harry w narracji sam stwierdza ze zna powod czemu wszyscy sie go boja, po czym uwaza ze nie zna i Hermiona podaje mu ten sam tekst jaki on sobie w myslach powtarzal;/ czy wam mole mozgi wyjadly? do was nic nie trafia... zadne ale to zadne argumenty! jak bede mial czas to powklejam cytaty. Bo z wami nie da sie prowadzic zwyklej polemiki;/ jak z oslem doslownie;/ ilez jeszcze mam argumentow podac? wymyslacie jakies dyrdymaly na poczekaniu i chcecie tym zamknac sprawe
! Alette kazdy rod czystej krwi byl bogaty poza Gauntami chyba gdzy oni zdziczeli calkiem. Dziedziczyli fortuny po przodkach i dziadkowie Harrego mogli tez taka fortune odziedziczyc! nie musieli sie jej dorobic! a James byl jedynakiem i to wystarczy do rozpieszczenia. Ja nie wiem jak Ty wysnulas z Tego, ze dziadkowie byli starzy? Wasze zalozenia sa takie? dziadkowie Harrego czekali na ostatnia miesiaczke zeby z tej ostatniej komorki (ryzykujac zespolem Downa) urodzil sie James i Lilly. Pozniej nagle ich zdrowie sie zalamalo i w 3 lata pomarli na swinska grype. I wedlug was to swietne wyjasnienie sprawy?
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 21.03.2012 19:16
Dean mowi do Harrego dokladnie moi rodzice sa Mugolami... i nie czytaja proroka! Voldemort mowi jak mogliscie uwierzyc, ze umarlem czyz nie wiecie jakie poczynilem starania czyniac sie niesmiertelnym... nie chce mi sie szukac ale te slowa byly wyrazne... wskazywal na zdarzenia z przeszlosci a nie na gadke w stylu przeciez wiecie ze jestem super. A Harry w narracji sam stwierdza ze zna powod czemu wszyscy sie go boja, po czym uwaza ze nie zna i Hermiona podaje mu ten sam tekst jaki on sobie w myslach powtarzal;/ czy wam mole mozgi wyjadly? do was nic nie trafia... zadne ale to zadne argumenty! jak bede mial czas to powklejam cytaty. Bo z wami nie da sie prowadzic zwyklej polemiki;/ jak z oslem doslownie;/ ilez jeszcze mam argumentow podac? wymyslacie jakies dyrdymaly na poczekaniu i chcecie tym zamknac sprawe
! Alette kazdy rod czystej krwi byl bogaty poza Gauntami chyba gdzy oni zdziczeli calkiem. Dziedziczyli fortuny po przodkach i dziadkowie Harrego mogli tez taka fortune odziedziczyc! nie musieli sie jej dorobic! a James byl jedynakiem i to wystarczy do rozpieszczenia. Ja nie wiem jak Ty wysnulas z Tego, ze dziadkowie byli starzy? Wasze zalozenia sa takie? dziadkowie Harrego czekali na ostatnia miesiaczke zeby z tej ostatniej komorki (ryzykujac zespolem Downa) urodzil sie James i Lilly. Pozniej nagle ich zdrowie sie zalamalo i w 3 lata pomarli na swinska grype. I wedlug was to swietne wyjasnienie sprawy?
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 21.03.2012 21:10
Jesteś zwyczajnie popier... Idź może na jakieś leczenie, co? Masz jakieś znajomości chyba. Ktoś pewnie będzie Ci w stanie pomóc się leczyć xD Zaraz stracę panowanie nad sobą, a warny mi niepotrzebne, więc żegnam...
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 21.03.2012 21:46
oldemort mowi jak mogliscie uwierzyc, ze umarlem czyz nie wiecie jakie poczynilem starania czyniac sie niesmiertelnym...


Ale ja bardzo dokładnie pamiętam ten fragment. Voldemort szukał nieśmiertelności na różne sposoby, o czym świadczy chociażby próba zdobycia kamienia filozoficznego. Jesteś strasznie ograniczony. Dla ciebie wszystko musi być napisane wprost, nie potrafisz sobie niczego wyobrazić, a już na pewno nie wytłumaczyć. Masakra. Nie wiem w jaki sposób mam ci to jeszcze napisać, skoro do ciebie to nie dociera. Znowu napisałeś to samo. Wszyscy wiedzieli, nawet Albus, że Voldemort dąży do nieśmiertelności i Czarny Pan nawet się z tym nie ukrywał. Niby po co? Pewnie dawał swoim sprzymierzeńcom fałszywe poczucie, że wiedzą więcej, ale na tym koniec. Gdyby którykolwiek ze Śmierciożerców wiedział, iż Voldemort ma horkruksy to na pewno nie wypieraliby się go. A nie wiedzieli, więc myśleli, że odszedł. Że jego próba uzyskania nieśmiertelności się nie powiodła.

do was nic nie trafia... zadne ale to zadne argumenty!


Bo to nie są argumenty. To są bzdury wyssane z palca. Sama się dziwię, że w ogóle je czytam. Może po prostu rozdrażnia mnie tak jawna ignorancja? Ty z kolei nie czytasz w ogóle tego, co my piszemy, jak widać.


Alette kazdy rod czystej krwi byl bogaty poza Gauntami chyba gdzy oni zdziczeli calkiem.


A Weasley'owie? Oni też zdziczeli? Skoro wszyscy czarodzieje dziedziczyli fortuny, to dlaczego żadnego nie było stać na najlepsze miotły?

James byl jedynakiem i to wystarczy do rozpieszczenia


Znam wiele jedynaków i mało który jest rozpieszczony, jeśli ma rodziców w przyzwoitym wieku. Rozpieszczone są najczęściej te najbardziej wyczekiwane dzieci. A takowe mają ludzie dojrzali. Oczywiście dziadkowie Harry'ego nie musieli być starzy, nigdzie nie było tak napisane, ale ja ich sobie właśnie tak wyobrażałam. Ty możesz założyć, że byli młodzi. Na tym polega czytanie książek - pewne rzeczy sam musisz sobie dopowiedzieć.

Tutaj też tkwi twój problem (jeden z wielu). Chciałbyś, by w książce JKR rozrysowała ci całe drzewa genealogiczne i wyjaśniała każdą najmniejszą bzdurę. Nie potrafisz żadnej luki wypełnić swoją wyobraźnią, a to w sumie całkiem poważne upośledzenie. Nie powiem ci, ile lat mieli rodzice Lily i dlaczego umarli, bo w książce o tym nie napisali. Mogę ci tylko wyłożyć moje spojrzenie na tę sprawę. Wszyscy podają ci tutaj cały szereg możliwości, a skoro takowe istnieją, to znaczy, że w książce nie ma błędu. Innymi słowy:
Czy z możliwe jest, że dziadkowie Harry'ego umarli w przeciągu kilku lat? Tak jest. Czy jest to mocną stroną książki? Nie. Może JKR powinna bardziej się rozwodzić nad historią dziadków Harry'ego, ale tego nie zrobiła. Nikomu to nie przeszkadza. Możesz zapytać Sienkiewicza, gdzie są rodzice Kmicica i dlaczego nie pilnowali swojego syna przed robieniem głupot. Albo co się stało z matką Edmunda w Hrabi Monte Christo, Normalnym ludziom tego typy braki nie przeszkadzają. Są inne błędy. Bardziej ciekawe. Zastanawiam się, czy wpadniesz chociaż na jeden.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 22.03.2012 07:36
Jak sie ma 7dmioro dzieci i jednego pracujacego rodzica to ciezko byc bogatym... ja nie chcialem Tego typu wydumanej polemiki. Ja napisalem co w ksiazce jest a czego nie ma. I uwazam,ze kwestia nagłego wymarcia całej rodziny Harrego w nieopisanych okolicznosciach, a przezycie jedynie wrogiej mu zlej ciotki bylo znacznym pójsciem na łatwizne. Jeszcze wiekszym bylo zupelne pominiecie tej kwestii, a najwiekszym byly nieudolne proby wyjasnienia sprawy w komenatrzach pisarki po skonczonej powiesci. Podawała daty z kapelusza, ktore swiadcza o tym ze Dziadkowie Harrego poznali Syriusza juz jako Martwi od 10 lat. Gdy wpadłą na pomysl Harrego wiedziala, ze musi on trafic do mugoli nie znoszacych magii... zeby Harry jako narrator poznawał swiat czarodziejów razem z czytelnikiem. Przemilczala kwestie dziadkow,gdyz nagle usmiercenie czworki wygladaloby dosc karykaturalnie. Niestety strzelila sobie w kolano opisujac dziadkow Harrego jako wpełni sil podczas wizyty Syriusza. Gdyby nie ta wzmianka nie byloby dyskusji, ale Rowling nie zastanawiała sie nad datami jak zreszta wy wszyscy i nie zauwazyla, ze w przeciagu 3 lat dziadkow bedzie musialo porwac ufo.
Tlumaczenie pozniej ze byli starzy jak mieli Jamesa jest naciagane jak juz wielokrotnie pisalem, gdyz nie mogli byc tak starzy by naturalnie w tym czasie umrzec . Rowling nie mowi o zadnym raku czy zapaleniu pluc. Mowi ze umarli ze starosci. wedlug niej ze starosci umiera sie w wieku 65 lat... Rodzice Lilly natomiast? Oni tez byli juz starzy jak ja mieli? Starzy ludzie nie zapraszaliby Syriusza na coroczne wakacje, chyba ze Syriusz potrafil zakladac dojscie zylne! Ale skoro sie dorobili na starosc bedac splukanymi na poczatku to chyba stac ich bylo na dobra opieke medyczna...
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 22.03.2012 12:12
ja nie chcialem Tego typu wydumanej polemiki.


Nie chciałeś? Pisząc tego typu artykuł musiałeś się spodziewać, że ktoś ci odpisze. Z resztą doskonale wiesz, co się działo na sb, więc teraz nie rób z siebie ofiary. Ty oj biedny tylko napisałeś artykuł, w dodatku rzeczowy i bardzo ciekawy, a my oczywiście z czystej zazdrości rzuciliśmy się na ciebie.

Ja napisalem co w ksiazce jest a czego nie ma.


Ratunku. W książkach wielu rzeczy nie ma. Znajdź mi taką, co wyjaśnia wszystko.

Jak sie ma 7dmioro dzieci i jednego pracujacego rodzica to ciezko byc bogatym...


Widziałeś ludzi ze spadkiem? Jak się dostaje małą fortunę po rodzicach/dziadkach/wujkach to nie da się jej wydać tylko ze względu na ilość dzieciaków. Zwłaszcza jak się należy do ludzi pracujących. Z resztą nie tylko Weasley'owie nie należeli do arystokracji. Nie przypominam sobie, by Neville był jakoś strasznie bogaty, już nawet nie wspominając o innych mniej ważnych bohaterach.

I uwazam,ze kwestia nagłego wymarcia całej rodziny Harrego w nieopisanych okolicznosciach, a przezycie jedynie wrogiej mu zlej ciotki bylo znacznym pójsciem na łatwizne.


Było. Jasne, że było. Ale to nie jest jakieś koszmarne niedopatrzenie. JKR nie jest geniuszem, chciała by główny bohater był sierotą, więc wybiła jego rodzinę. To, że nie jest to zbyt ambitne, nowatorskie czy górnolotne nie ma znaczenia. Patrz jak ty o tym napisałeś w artykule, w ogóle nie wiadomo, o co ci chodzi.

Prawdopodobnie gdzieś w gazecie mugolskiej podczas wycinania kolejnego zdjęcia motocyklu musiał natknąć się na powiedzenie 'gość jak śledź, na trzeci dzień śmierdzi'


WTF?

a najwiekszym byly nieudolne proby wyjasnienia sprawy w komenatrzach pisarki po skonczonej powiesci.


Nie czytałam nigdzie tego komentarza, a na słowo ci wierzyć nie będę, sorry.

Rowling nie mowi o zadnym raku czy zapaleniu pluc.


Bo ona w ogóle nie wspomina o dziadkach, pomija tę kwestię. O dziadkach Rona, Hermiony też nie pisze. Skupia się na tym, co bliżej Harry'ego.

Trzymasz się tych dziadków, jak przysłowiowej brzytwy. To w sumie dobre podejście, bo ta kwestia jako jedyna w całym twoim wywodzie ma jakikolwiek sens. Tylko ty nie chcesz albo nie umiesz przedstawić tego tak, by inni się z tobą zgodzili.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 22.03.2012 14:18
Alette... Sprawdziłem dokładnie co powiedział Voldemort mówiąc do smierciozercow na cmentarzu. "Jak oni mogli uwierzyć, ze już nigdy sie nie odrodze? Oni, którzy dobrze wiedzieli jakie podjąłem kroki. Dawno, dawno temu by uchronić sie od niedwracalnej śmierci " wsród smierciozercow byli jego ziomkowie ze szkoły... W tym przypadku jest jawna niekonsekwencja... Przecież Voldemort nikomu nie wyjawil swojej tajemnicy... Wiec o jakich krokach mówi? Zostawił jakiś tomik wierszy dla potomnych, który miał uczynić go niesmiertelnym? Słowa jednoznacznie mówią ze oni wiedza o Horkruksach a przecież nie maja o nich pojęcia! I Tu nie chodzi o moce! Nikt nie uznawał Dumbledorra Gryffindora Slytherina czy Merlina za nieśmiertelnych dlatego ze dobrze wladali rozdzka! Chodzi o namacalny dowód jaki im dał, a wiemy ze żadnego im nie dał... Wybacz mi brak Twojej bujnej wyobraźni, ktora z gówna potrafi bat ukręcić ale ja jestem umysłem ścisłym, który widzi tylko fakty i nie pisze bajek na temat bajki
avatar
Prefix użytkownikaMistrz Eliksirow  dnia 22.03.2012 14:36
Czytam te komentarze i przypomina mi się stary, dobry HP.net :)) komentarze i dyskusje zawsze były mocną stroną tej witryny.

Artykułowi wystawiam Nędznego, bo jest po prostu słaby, jak już powiedzieli moi poprzednicy.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 22.03.2012 14:59
Cieszę sie ze doceniasz merytoryczny tryb dyskusji jaki staram sie na niektórych wymusić, gdyż są do takiego nieprzyzwyczajeni
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 22.03.2012 18:13
Voldemort na pewno powiedział Śmierciożercom, że jest blisko nieśmiertelności, ale nie musiał im tłumaczyć w jaki sposób to osiągnął. Gdyby powiedział im dokładnie w jaki sposób chroni się przed śmiercią, żaden z nich by się go nie wyparł. Dlatego ich wiedza musiała być niekompletna, a Voldemort oczekiwał tylko wiary, wiary w jego moce. Przyczepiłeś się do jednego zdania, które tak naprawdę nic nie zmienia. Czarny Pan hiperbolizuje. Nie wiem jak mam ci to wyjaśnić, dla mnie to takie oczywiste.

Wybacz mi brak Twojej bujnej wyobraźni, ktora z gówna potrafi bat ukręcić ale ja jestem umysłem ścisłym, który widzi tylko fakty i nie pisze bajek na temat bajki


Umyśle ścisły, jak masz obliczyć pole prostokąta, to niepotrzebny ci wzór na pole trapezu. Oczywiście mógłbyś takowy zastosować, ale po co? JKR chciała coś opisać, mogła zawrzeć więcej wyjaśnień, ale jej się nie chciało. Po to ci wyobraźnia - jak nie masz czegoś napisanego wprost, sam potrafisz to sobie dopowiedzieć. Wierz mi, większość ścisłowców nie ma z tym problemu. No ale ty jesteś wyjątkiem. Do ciebie nie docierają nawet informacje napisane wprost, co masz zrobić jak nie ma tego w ogóle?

Cieszę sie ze doceniasz merytoryczny tryb dyskusji jaki staram sie na niektórych wymusić, gdyż są do takiego nieprzyzwyczajeni


Kolejny dowód na to, że nie umiesz czytać. Mistrz napisał, że dyskusje zawsze były mocną stroną hp net. A jak sam widzisz - hp net jest tutaj. A zawsze to nie dzisiaj ani wczoraj, tylko również kiedyś. Kiedyś, kiedy ciebie jeszcze nie było.

Tak w propos Mistrzu - gdybyś czasami się odezwał też byłoby fajnie.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 22.03.2012 18:34
Weź przeczytaj cytat i wyciagnij raz jeden dobre wnioski! Napisane jest w nim wszystko jak wol. A ty dorabiasz do Tego jak zawsze filozofię. W tym momencie nie młodość sie ze mną tylko z Rowling. Ona wyraźnie to ujęła... Ale Ty oczywiście wlaczasz w to swoją wyobraźnię. Moglabys bardziej opierać sie na dowodach pani prawnik a nie wszędzie swoje przemyślenia wrzucasz... Oni znali kroki które podjął by uczynić sie niesmiertelnym... A nie oni którym mówiłem ze stałem sie niesmiertelnym... Jak do Ciebie nic nie trafia... Nawet cytaty... Odkorowanie jakieś masz? Czy od Tego rycia ustaw na palę tak mózg sie lasuje?
Koleś, nie przeginaj pały z łaski swojej i nie wjeżdżaj na userów, bo nie na tym polega dyskusja ; ) F.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 22.03.2012 20:01
To się robi śmieszne. To nie moja wina, że nie potrafisz czytać między wierszami. A już na pewno nie moja, że interpretacja słów ci idzie gorzej niż małemu dziecku. Udowodniłeś to tutaj bynajmniej nie raz i nie raz na sb. Dziesiąty raz ci tłumaczyć nie będę. Wiesz co to hiperbola, czy już zapomniałeś? Metafora? Cokolwiek?
Jak się czyta książkę, to automatycznie włącza się wyobraźnia. Na tym to polega - jesteś w stanie sobie stworzyć obraz z głowie. Przepraszam. Ty nie potrafisz.

Ach no tak - znowu pudło. Jesteś taki żałosny. Nie potrafisz mnie nawet obrazić. Siedzisz ty już tyle, a wciąż twoje próby są na poziomie gimnazjalisty. A i jego ataki potrafią być bardziej wyszukane. Jednak wybaczam ci, bo mnie bawisz.
avatar
Prefix użytkownikayersinia  dnia 22.03.2012 21:32
Przeczytałam artykuł, przeczytałam wszystkie komentarze - brawa dla mnie, nie było to łatwe.

Przyczepię się póki co jednego, moim zdaniem najbardziej rażącego w oczy:
" Harry idąc korytarzem po pierwszej uczcie myślał ze mogą ludzie mieć go za zabójca Cedrika gdyż z boku na to wyglądało"

Nie, nie i jeszcze raz nie. W ŻADNYM fragmencie książki nie podano, że Harry'ego mieli za zabójcę. Sam Harry widział, że ludzie mu się dziwnie przyglądali, ale to dlatego, że wg Proroka Codziennego kłamał w sprawie odrodzenia się Voldemorta. Umbridge mówiła, że śmierć Cedrica była skutkiem nieszczęśliwego wypadku - i tego wszyscy się trzymali. Hermiona nie sprecyzowała o co chodzi z tym, że "dziwnie to wyglądało" - ale nie oznacza to, że sugerowała, że Harry mógł wyglądać jak morderca (swoją drogą - który morderca wyłazi z labiryntu z ciałem swojej ofiary i pokazuje się innym?). Nie mogę uwierzyć w to, że nikt w całej dyskusji nie poruszył tej kwestii.
Chyba że to ja nie znam książki i rzeczywiście było coś takiego. Ale pobawię się w niewiernego Tomasza - dopóki nikt mi tego nie udowodni cytatem (najlepiej dodając numer strony, żebym mogła sama sprawdzić) - nie uwierzę.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 23.03.2012 06:17
Rzeczywiscie nikt nie uwarzał Harrego za morderce( moj błąd). Chodziło mi o to, ze Harry sam w myslach do siebie wypowiada słowa tlumaczace zachowanie sie wobec niego uczniow, a kilka rozdziałow pozniej zupelnie sie dziwi temu zachowaniu... I neguje to co sam przemyslał, jakby wogole nie doszedl do dobrych wnioskow, oczywiscie wtedy pojawia sie Hermiona i wspaniałomyslnie wyklada mu co ludzie o nim moga myslec. Tak jakby Potter mial jakis mechaniznm wyparcia...
avatar
Prefix użytkownikayersinia  dnia 23.03.2012 17:00
No to w takim razie jak tłumaczy sobie zachowanie innych wobec siebie? Nie pamiętam, żeby w ogóle w myślach do siebie tłumaczył to, co się wokół działo.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 23.03.2012 18:34
idac korytarzem po pierwszzej uczcie w narracji padaja slowa, ze musialo to wygladac dziwnie gdy zobaczyli go z martwym Cedrikiem na rekach, ze nie bylo czasu na wyjasnienia, i ze w sumie ich zachowanie jest calkiem logicznie... podobna gadke pozniej musiala mu wyglosci Hermiona
avatar
Prefix użytkownikayersinia  dnia 23.03.2012 19:20
Ale o ile się nie mylę (a nie wydaje mi się), w narracji w ogóle nie padają takie słowa. Jeśli możesz, prześlij mi numer strony, bo jeśli masz rację, to chciałabym sama sprawdzić jakim cudem mogłam to przeoczyć.
avatar
Prefix użytkownikaMistrz Eliksirow  dnia 23.03.2012 20:00
Tak w propos Mistrzu - gdybyś czasami się odezwał też byłoby fajnie.


Jeju, ktoś mnie jeszcze pamięta! Jak miło :) moja pierwsza stronka o "Harrym" :). Wchodzę tu czasem, nadal. Może powinienem się więcej odzywać? Kto wie :)

Aż mnie korci, żeby odpisać jutachowi na jego "argumenty", ale widzę, że to do niczego nie doprowadzi. Koleś chyba prowadzi tę dyskusję, byle prowadzić, byleby nie pokazać, że przegrał. Nic mu nie wytłumaczymy :)
avatar
Prefix użytkownikanajgoorsza  dnia 11.04.2012 13:02
Po pierwsze, nie da się tego przeczytać... Po połowie rozbolały mnie oczy. Poza tym, co chwilę się gubiłam w tekście, bo estetyka tutaj ma wiele do życzenia.
Czytałam wszystkie te komentarze i (z tego co wywnioskowałam) nie chce mi się wierzyć, że jesteś studentem. Nie dość, że nie potrafisz (albo Ci się nie chce, nie wnikam) pisać poprawnie, to jeszcze jesteś zarozumiały i kultury też Ci brak.
Do treści się nawet nie odnoszę, bo już wszystko zostało powiedziane. Jednym słowem: PORAŻKA.
avatar
marrta15  dnia 30.04.2012 22:25
Nie wciągnął mnie artykuł, choć muszę przyznać iż też wielokrotnie zastanawiałam się nad okolicznościami śmierci (?) dziadków Harry;ego .
avatar
Ada 22  dnia 25.05.2012 17:33
Szczerze, to kocham czytać długie artykuły zawierające ciekawe przemyślenia lub rozważania.

jutach zaczął nieźle, czytelnik mógłby się tym zainteresować, gdyby trzymał się ściśle tematu i nie rozwlekał wywodami typu: "Zastanawiałem się czy sprzedał mecz [Krum].Ciekawe swoją drogą po ile stoją irlandzkie galeony... ostatnio nie sprawdzałem notowań, czy to jednak możliwe??".
Irytowało mnie to bardzo, rozmiem jednak, że autor chciał być zabawny. Nie wyszło mu, nie jego wina - każdy ma inne poczucie humoru.
Jako osobę, która kocha język polski, bardzo raziły błędy, literówki, pisanie "Harryemu" zamiast "Harry'emu", itp.

Dziadkowie naszego bohatera, to rzeczywiście interesująca sprawa. Powiem szczerze, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Ale logiczne jest, że gdyby żyli rodzice James'a lub Lily, to Dumbledore pewnie umieściłby Harry'ego u nich. Jednak, np. o rodzicach Vernona Dursley'a też ni widu ni słychu, a przecież Harry żył w tej rodzinie nieprzerwanie 11 lat i nigdy nie przeczytałam, by kiedyś ich odwiedzali. Kwestia dziadków po prostu nic nie wnosi do treści sagi o Harry'm Potterze. Inaczej zapewne by się pojawili. Nigdy nie poświęcałam temu zbyt wiele myśli, przyjęłam, że musieli umrzeć.
Prawda jest brutalna : dziadkowie wprowadziliby zbyt wiele komplikacji. Przykładowo na pewno nie wzruszałaby tak scena z « Więźnia Azkabanu », kiedy Harry rozmawia z Syriuszem o wspólnym zamieszkaniu... Gdyby miał dziadków, nasz bohater nie miałby takiego pragnienia. Hogwart nie byłby mu tak bliski r11; nie byłby domem, którego nigdy nie miał, bo dziadkowie zapewne stworzyliby mu ciepłą, rodzinną atmosferę. Mogłabym podać wiele innych przykładów, ale brak innej rodziny prócz Dursleyr17;ów był widać wskazany, by historia naszego bohatera tak nas poruszyła...

Co do zachowania Wiktora Kruma w meczu z Irlandią, to uważam, że słusznie jest nazywany najlepszym szukającym świata. Drużyna Bułgarii i tak była już skazana na porażkę (jeżeli dobrze pamiętam treść 4-ego tomu), ale Krum nie odpuścił, pokazał klasę r11; to, że stać ich na więcej. I, że tak naprawdę ta porażka jest zwycięstwem charakteru, dowodem na to, iż zawsze trzeba walczyć do końca...

Ostatnia kwestia chyba nie nadaje się do rozważania moim zdaniem, bo to już jakieś dziwne domysły autora.
avatar
Prefix użytkownikaEthacridiniLactas  dnia 28.05.2012 12:33
Oj słabo słabo... Błędów wytykać nie będę, bo jak widzę wiele osób już się za to zabrało. Chciałam tylko zapytać, czy ktoś kiedyś wytłumaczył autorowi, czym jest interpunkcja? No, ale przejdźmy do konkretów. Temat artykułu absolutnie nieprzemyślany. Jakby autor przelał wszystkie swoje frustracje na "papier". Nieskładne, chaotyczne, gubiące w pewnych momentach sens. Dla mnie absolutnie nie do przyjęcia. Problemy jakie opisujesz są moim zdaniem wyssane z palca, więc nawet ciężko nazwać je problemami. Wydaje mi się, że nie miałeś o czym pisać, to wybrałeś sobie jakieś rozważania filozoficzne, które nic nie wnoszą. No nic... I takie rozważania muszą się pojawiać.
Na więcej niż "N" autor nie zasługuje, ale przez całkowity brak pokory, który wyraził w komentarzach daję "O".
Pozdrawiam, Etha.
avatar
Prefix użytkownikaPomyloona  dnia 29.05.2012 13:52
Autor artykułu poleciał z fantazją.
Część o Krumie jak dla mnie jest pozbawiona sensu. Realia świata rzeczywistego, do których autor usilnie próbuje dopasować sytuacje z książki są koszmarem czytelnika. Nie mówię już o tym, że numerologia to nie matematyka.
Część o dziadkach Harry'ego jest dość zastanawiająca, ale z drugiej strony, skoro Rowling wyjaśniła, że nie żyją, no to chyba sprawa jasna.
Ollivander mógł wpaść na pomysł użycia włosów jednorożca po wizycie Harry'ego. Mógł też nie wymieniać mu wszystkich używanych przez siebie materiałów...
Z tego wszystkiego, co jest w artykule, wyszły nieskładne domysły, argumentowane żałośnie.
Mnóstwo osób nade mną pisało o błędach w estetyce i poprawności językowej artykułu, więc ja tylko potwierdzę, że się zgadzam z tą krytyką w 100%.
Jedna rada: artykuł, nawet krótki, to nie jest coś, co się pisze w 20 minut. Chyba że chce się produkować masowo taką nędzę.
avatar
Burleska  dnia 29.05.2012 14:16
Tak czytam sobie te komentarze i żal mi się robi. Wytykać błędy i samemu je robić... No mniejsza.

Artykuł chaotyczny i dość nieestetycznie napisany. Autorze - zwróć uwagę na poprawną pisownię, gramatykę i ortografię, bo to wiele ułatwi. ;-)

Jeżeli chodzi o dziadków... to także się nad tym kiedyś zastanawiałam. Fakt - autorka nie musiała w ogóle podejmować tematu dziadków, niemniej jednak ciekawe jest to co się z nimi stało. Bo czy to nie intrygujące, że w przeciągu kilku lat (4, 5?) Harry został się bez dziadków i to z dwóch stron? W życiu nie spotkałam ani jednego dzieciaka, który by w tak krótkim czasie utracił aż czworo dziadków. Jednak nie jest to niedociągnięcie jak dla mnie. Po prostu dziadków miało nie być, bo autorka chciała by jedynymi krewnymi byli Dursley'owie. Ale mimo to jestem ciekawa co się z nimi stało.

Co do historii z Krumem się wypowiadać nie będę, bo nie za wiele pamiętam z książek jak to było.

Jeżeli chodzi o Olivandera i jego niecne plany w stosunku do Gregorowicza, to zakładam, że byłby to ciekawy wątek poboczny. Czytając książki spotkałam się z pochlebnymi opiniami, ale nie na jego temat, a na temat jego zdolności wyrabiania różdżek. Nie przypominam sobie by ktoś stwierdził "Ten Olivander to spoko gość, jest miły, dobry...". Bo to, że wyrabiał świetne różdżki nie znaczy, że musiał być dobrym człowiekiem. ;-)
avatar
Prefix użytkownikaGypsy_Rosee  dnia 01.06.2012 14:25
Było kilka błędów typu ''Pettunia'', ''Lilly''. Artykuł mnie nie wciągnął, strasznie ponaciągany. Waham się między Z i N... N :|
avatar
Prefix użytkownikaMerykin  dnia 05.07.2012 12:42
Masz wyobraźnię, powinieneś pisać opowiadania szpiegowskie, wszędzie doszukujesz się spisku. Co prawda o dziadkach Harry'ego z obu stron nic nie wiadomo co jest bardzo dziwne, na pewno nie żyją, ale dlaczego? Trzeba przeszukać wywiady z autorką. A pozostałem dwie teorie tak mnie rozbawiły, że aż w pewnym momencie zniechęciły. Z Krumem to tak już wymyśliłeś, autentycznie w stylu Rity Skeeter. To samo się tyczy Olivandera pomijając fakt, że po prostu w pierwszym tomie jest błąd - nie wytwarza się różdżek z rogów jednorożca, tylko z włosów z ogona lub grzywy.
avatar
Prefix użytkownikajutach  dnia 18.07.2012 18:23
Wiem, ze dziadkow miało nie byc... To nie znaczy, że powinni zniknac za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki... Nie chce mi sie justowac tekstu, czy gimnastykowac przy stawianiu znakow XXI wieku, wieku informatyzacji, nie w wieku interpunkcji...
avatar
Prefix użytkownikaErnie Mcmilan  dnia 26.08.2012 15:51
o boże.... wszystkie te teorie sa takie naciagane... szczegolnie druga, bo JR sama wyjasnila, czemu Krum złapal znicz.... sporo bledow. twoja argumentacja nie ma sensu - ok, kazdy moze miec swoje zdanie, ale nie krzycz na kazdego, kto ma inna opinie. Postarales sie - to jedyny plus. a co do 3 teorii - nie twoja wina, bo to Polkowski zle przetlumaczyl. Daję N.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 09.04.2015 19:57
Tytuł zachęcający, treść troche gorzej, aczkolwiek sam zamysł fajny. Nigdy nie zwróciłam uwagi na sprawę dziadków Harry'ego. Można by na tym poprzestać i bardziej sprawę rozwinąć, bo pozostałe niusy, troche naciągane, ale za pierwszą część i pomysł daje P
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.26