Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 6 cz.2...

Tytuł: Rozdział 6 cz.2 - Powrót do Hogwartu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Nadchodzi dzień powrotu do Hogwartu. Hermiona żegna się z rodzicami oraz przyjaciółmi i jedzie po...
>> Czytaj Więcej

Urojony raj

Tytuł: Urojony raj
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Strofy spisane z myślą o Tomie R. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 cz.1...

Tytuł: Rozdział 6 cz.1 - Powrót do Hogwartu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Nadchodzi dzień powrotu do Hogwartu. Hermiona żegna się z rodzicami oraz przyjaciółmi i jedzie po...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5 cz. ...

Tytuł: Rozdział 5 cz. 2 - Zakupy na Ulicy Pokątnej
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona spędza weekend w Norze, gdzie dostaje listy z Hogwartu, po czym wybiera się na zakupy na...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5 cz. ...

Tytuł: Rozdział 5 cz. 1 - Zakupy na Ulicy Pokątnej
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona spędza weekend w Norze, gdzie dostaje listy z Hogwartu, po czym wybiera się na zakupy na...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 4 cz. ...

Tytuł: Rozdział 4 cz. 2 - Podróż do Australii
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z Ronem wybierają się do Australii, aby odszukać rodziców Hermiony i przywrócić im ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 4 cz. ...

Tytuł: Rozdział 4 cz. 1 - Podróż do Australii
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z Ronem wybierają się do Australii, aby odszukać rodziców Hermiony i przywrócić im ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,160 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 303
Było: 16.01.2023 02:39:51
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,913
Postów na forum: 319,547
Komentarzy do materiałów: 221,987
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,169
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1193
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 310
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
10% [6 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
39% [24 głosy]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
16% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
8% [5 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
13% [8 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
15% [9 głosów]

Ogółem głosów: 62
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 25.05.2023 o godzinie 18:56 w Sala OPCM
[NZ] Rodzinna Tajemnica
Hope i Mary razem z ich matką przeprowadzają się do wielkiej, ponurej rezydencji. Już pierwszego dnia odkrywają, że ten dom nie jest zwykłym budynkiem
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 5939 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3].
Rodzinna Tajemnica 1/?
Hope i Mary razem z ich matką przeprowadzają się do wielkiej, ponurej rezydencji. Już pierwszego dnia odkrywają, że ten dom nie jest zwykłym budynkiem.
- Oto nasz nowy dom - te oklepane słowa wypowiedziała matka Hope i Mary. Była to wysoka, smukła kobieta o ciemnobrązowych włosach i czarnych jak smoła oczach. Wskazywała dłonią na ponuro wyglądającą rezydencję ze spadzistym dachem, zakurzonymi, niewielkimi oknami i dużymi dębowymi drzwiami.
- Taaak... - odrzekła powoli Hope.
- No proszę was, okażcie trochę entuzjazmu - westchnęła pani Watson.
- Podobno w tym domu ktoś umarł - oznajmiła Mary. Nie miała ochoty się przeprowadzać, ale podobnie jak siostra, nie mogła się sprzeciwiać zachciankom ich despotycznej mamy. Od zawsze robiła to, co chciała, nie słuchając, co myślą o tym jej córki. Mary częściej okazywała swoją irytację. Była zadziorna i buntownicza, jak jej jaskrawe, rude loki, otaczające piegowatą twarz. Nie uchodziła za ładną, była koścista i blada, a oczy, wielkie i ciemne, wyrażały pogardę dla otaczającego ją świata. Hope była inna - miała szczupłą sylwetkę, czekoladowobrązowe włosy, ciepłe, bursztynowe oczy i kształtny, mały nos. Wszystkie koleżanki mamy mówiły o niej "To takie ładne dziecko". Charakterem też się różniła - była miła, spokojna i sympatyczna. Nic więc dziwnego, że to z nią ludzie woleli się zadawać.
- Mamo, mogłabyś mi wytłumaczyć, dlaczego się przeprowadzamy? - zapytała Hope, marszcząc brwi. - Przecież w poprzednim domu dobrze nam się żyło.
- Ten jest o wiele większy, a wiadomo, że wkrótce dołączy do nas nowy członek rodziny - powiedziała niezrażona pani Watson, wprowadzając córki do wielkiego ogrodu, który otaczał rezydencję.
Mary spojrzała na nią ze zgorszeniem, jakby jej rodzicielka powiedziała coś nieprzyzwoitego. Chodziło jej rzecz jasna o Andreę Watson, dwunastoletnią kuzynkę Mary i Hope. Była to bardzo dziwna dziewczynka. Przeważnie za wiele nie mówiła, na wszystkich patrzyła jakby z przestrachem, a gdy już się odzywała, zawsze była przy tym niezwykle złośliwa. Nie przypadła do gustu dziewczynom, zwłaszcza, że ciągle działy się przy niej dziwne rzeczy. Ostatnią taką rzeczą była nagła śmierć jej rodziców. Z tego samego powodu pani Watson zobowiązała się ugościć ją w swoim domu, co nie ucieszyło zbytnio jej czternastoletnich córek.
- I jak wam się podoba? - pani Watson chwyciła mosiężną gałkę i otworzyła drzwi. Oczom dziewcząt ukazał się przestronny salon, okazały, ale również ponury. Meble (oczywiście wszystkie w przygnębiających, ciemnych barwach) wyglądały na takie, których nikt nie używał od setek lat.
- I my mamy tu mieszkać? - spytała Hope, która była dziewczyną optymistycznie nastawioną do życia, a wygląd rezydencji nie odpowiadał jej gustowi.
- Nie widzicie, jakie jest to miejsce? Takie tajemnicze, przesycone magią... Za pewne poprzedni właściciel tak jak my był czarodziejem! - powiedziała pani Watson teatralnym szeptem.
Siostry wymieniły porozumiewawcze spojrzenia i taszcząc walizki wkroczyły do pomieszczenia, rozglądając się dookoła z niesmakiem.
- Twój pokój jest na poddaszu - oznajmiła pani Watson, zwracając się do Hope. - A twój na końcu korytarza na drugim piętrze - dodała, przelotnie spoglądając na Mary. - Obejrzyjcie je, ja tymczasem rozpalę w kominku.
Siostry ruszyły w stronę schodów, ciągnąc za sobą bagaż. Hope wyglądała na zrozpaczoną zaistniałą sytuacją, a Mary była naburmuszona. Obie wolałyby opuścić to straszne miejsce jak najszybciej. Ale nie miały wyboru. Już było za późno.

Hope Watson dotarła na poddasze. Spodziewała się najgorszego, więc ostrożnie otworzyła drzwi i nieśmiało weszła do pomieszczenia. Nie jest tak źle - pomyślała. Jej nowy pokój był mały, ale nawet przytulny, choć nie tak, jak poprzedni, Przy dużym oknie umieszczonym na pochyłej ścianie stało staromodne łóżko. Obok znajdowała się niewielka, biała komódka, na której spoczywała lampa i małe, oprawione w srebrną ramkę zdjęcie. Hope podeszła bliżej i podniosła je. Przyjrzała mu się uważnie. Na czarno-białej fotografii widać było roześmianą, jasnowłosą dziewczynkę o wręcz nienaturalnie dużych oczach, ubraną w na pewno bardzo drogą sukienkę. Na jej szyi wisiał ładny naszyjnik, zakończony błyszczącym brylantem. Było w nim coś intrygującego. Dziewczynka machała do obiektywu wesoło.
Hope odłożyła fotografię na komodę i wróciła do oglądania pokoju. Nie było tu nic szczególnego, ot zwykła sypialnia na poddaszu.
- Ciebie się pozbędziemy - powiedziała Hope do wiszącego na ścianie gobelinu. - Psujesz wystrój wnętrza - dodała zdecydowanym tonem.

***


Linnet Watson w czasie, gdy jej córki były w trakcie eksplorowania nowych sypialni i rozmyślania, jak sprawić, by bardziej przypominały ich dawne pokoje, udała się do największej, która miała od teraz należeć do niej. Bez szczególnych oględzin (zwiedzała już dom zanim go kupiła) zaczęła się w błyskawicznym tempie rozpakowywać. Nie mogę się doczekać, kiedy Tom przywiezie niektóre nasze meble. Te łóżko jest straszne! - pomyślała, ze wstrętem, gdy sprężyny się pod nią ugięły podczas siadania. No właśnie... Tom! - jęknęła w duchu.
- Która to godzina? - spytała nerwowo, jakby liczyła, że ktoś jej odpowie. Zerknęła na wiszący na ścianie zegar z kukułką. - Czternasta pięć, o Jezu, spóźniłam się - westchnęła i wstała, po czym pospiesznie wyszła z pokoju. Wkroczyła do salonu i tak jak się spodziewała, ujrzała w kominku głowę jej bliskiego przyjaciela, Toma.
- Linnet? Długo kazałaś mi na siebie czekać, a klęczenie na podłodze z głową w kominku nie należy do przyjemnych - oznajmił z uśmiechem.
- Nie marudź - powiedziała Linnet, typowym dla niej, dziewczęcym głosikiem.
- To jak? Hope i Mary są zadowolone?
- Nie - westchnęła pani Watson. - Wręcz przeciwnie, choć szczerze mówiąc nie dziwię się im. Nie wszystkim odpowiadają takie klimaty.
- A ja jestem zdumiony, że tobie tak. Od zawsze byłaś...
- Byłam? - spytała Linnet, unosząc groźnie jedną brew.
- Eeee... Nieważne. W każdym razie kiedy zamierzasz powiedzieć im, dlaczego naprawdę tu zamieszkałyście?
- Bo ten dom jest większy i podoba mi się jego tajemnicza aura - powiedziała kobieta z naciskiem.
- Jakby to był główny powód - mruknął Tom. - Ja już muszę iść, dokończmy tę rozmowę jutro o tej samej porze.
- Dobrze... - zdążyła powiedzieć Linnet, nim głowa mężczyzny zniknęła z płomieni.

***


Mary zeszła po schodach do salonu. W przeciwieństwie do Hope, dziewczynie wcale nie spodobał się nowy pokój. Tak bardzo różnił się od starego, a ona nie lubiła zmian. Co jak co, ale miejsce, w którym zaszywała się, gdy miała zły humor (co się często zdarzało), spędzała większość czasu i odliczała dni do powrotu do Hogwartu musiało być jej ostoją. Miejscem, w którym mogła robić co chciała, bez wiedzy wścibskiej matki i ciekawskiej, a przy tym niezdarnej siostry. Tak, nie ulegało wątpliwości, że Hope była miła, śliczna i przyjacielska, ale miała też swoje wady. Można powiedzieć, że była jak słoń w składzie porcelany. Często coś przewalała, gubiła i tratowała, co niezwykle irytowało Mary.
Rozmyślając ponuro o nowych warunkach życia, usiadła na twardej, niewygodnej kanapie. Ledwo zdążyła to zrobić, zanim zadzwonił dzwonek do drzwi. Dziewczyna westchnęła i podeszła do nich, by je otworzyć. Jej oczom ukazał się blady, jasnowłosy chłopak.
- Dzień dobry - powiedział chłodno, patrząc z wyższością na nastolatkę. Ta uniosła brwi, lustrując przybysza równie nieprzyjaznym spojrzeniem. Nie podobał jej się jego sposób bycia, choć w gruncie rzeczy sama często taka była, zwłaszcza po przyjeździe do nowego domu.
- Powiedzmy - odrzekła kwaśno. - O co chodzi?
- Ojciec kazał mi zobaczyć, kto miał tyle brawury, by wprowadzić się do rezydencji Państwa Moore.
- To już wiesz, że ja - powiedziała Mary. - I wcale, a wcale mi się nie podoba to miejsce. Mam wrażenie, że... coś jest z nim nie tak - wyznała, wzdrygając się.
- I słusznie. Lepiej miej się na baczności - powiedział bezbarwnie.
Mary wytrzeszczyła na niego oczy, zdziwiona.
- Co masz na myśli?
- A czy to ważne? - spytał chłopak.
- Wyobraź sobie, że bardzo ważne, skoro mam tutaj mieszkać - wycedziła Mary.
- Ktoś przyszedł? - usłyszeli głos Hope, zbiegającej ze schodów do salonu. Brązowe włosy miała związane w wysoki kucyk.
- Tak... Taki jeden. Nie robi sympatycznego wrażenia - powiedziała Mary, mimo, iż wiedziała, że chłopak ją słyszy.
- Wiesz, czasem mogłabyś być bardziej subtelna - stwierdziła Hope.
- Doprawdy? Przecież jestem subtelna. Przeważnie. Może po prostu on na to nie zasługuje.
Hope westchnęła i spojrzała na nią surowo.
- Wiesz, że mama chciała dobrze. Przestań czuć się taka pokrzywdzona przez świat.
- Sama narzekałaś, że się tu wprowadziłyśmy! - obruszyła się Mary, odgarniając z czoła kosmyk rudych włosów.
- No... Racja... - Hope nie wiedziała co powiedzieć, więc zwróciła spojrzenie w stronę jasnowłosego chłopaka.
- Po co przyszedłeś? - zapytała.
- Już mówiłem, chcę zobaczyć, kto się tu wprowadził - odrzekł, spoglądając na nie spode łba.
- Do widzenia - powiedziała sucho Mary, zatrzaskując drzwi przed nosem chłopaka. - Bo uwierzę, że to prawdziwy powód - dodała, patrząc na Hope, która stała sztywno, przygryzając wargi.

Hope po powrocie do pokoju zaczęła się rozpakowywać. Ubrania powędrowały do szaf, na łóżku znalazła się jej kołdra oraz poduszka. Na półkach poustawiała swoje książki i pamiątki. Im bardziej miejsce to przypominało jej poprzedni pokój, tym raźniej się tu czuła. No jasne, jeszcze ten okropny gobelin - pomyślała i podeszła do ściany, na której wisiał. Uniosła różdżkę i zamarła. Nie mogła przecież używać czarów poza szkołą. No ale w takim razie jak go odczepić? Dotknęła go dłonią, gdy nagle oderwał się od ściany i zsunął na ziemię. Hope w ostatniej chwili uskoczyła na bok. Westchnęła z ulgą i już miała go podnieść i wynieść z pomieszczenia, gdy ujrzała, że w miejscu, w którym przed chwilą widniał gobelin, znajdowały się ledwo widoczne, wtapiające się w ścianę drzwi.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 19.11.2014 16:12
Jeżeli to rzeczywiście Twój pierwszy w życiu tekst, to jestem bardzo mile zaskoczona. Czytało się to bardzo dobrze, nie było zgrzytów. Niektóre zdania można by bardziej ubarwić, ale do tego jeszcze dojdziesz z czasem.

Podoba mi się klimat FF, jest mroczne i tajemnicze. Aż chce się wejść za te ukryte drzwi.
Brakuje mi jednak większego opisu domu. Dwa pokoje to nieco mało. Ale zapewne nadrobisz to w następnych częściach.
Co do bohaterek, to na razie mi się jeszcze mylą ze sobą. W sumie są bliźniaczkami (tak?) i są bardzo podobne.
No nic, czekam na kolejną część ;)
avatar
Prefix użytkownikaNedelle  dnia 19.11.2014 16:22
Jak dla mnie, Liliana napisała zacny Fan Fick. (Każdemu to mówię xD) Lubię, gdy w opowiadaniach pojawia się jakaś tajemnica, to dodaje uroku takiej pracy. Zgrzytów nie ma i tekst łatwo się czyta. Tak... lekko. Brakuje mi tylko opisów, ale wiem, że Lijka to dopracuje, prawda, Lijko? xD Czekam z niecierpliwością na kolejną część, aby dowiedzieć się, co było za drzwiami. Tak
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 19.11.2014 17:30
Jestem pozytywnie zaskoczona. Jak to Twoje pierwsze ff to naprawdę dziewczyno! Chce mieć takie talent jak ty... Wstydniś
Strasznie mi się podobało. Może nie było jakiś większych opisów, ale i tak wyobraźiłam sobie ten dom. I powiem Ci, że nawet mi ten obraz wyszedł...
Nie mogę się doczekać następnych cześci! Masz fajne boddhaterki i już je polubiałam...
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 19.11.2014 18:34
Jak na pierwsze FF całkiem niezłe :)
Mam nadzieje że będziesz pisać dalej, bo nie mogę się doczekac następnej części.
Masz bardzo fajne bohaterki :)
Troszke mało opisów, ale nie mam pretensji :)

Daję W
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 20.11.2014 01:43
Pierwszy raz zawsze jest próbą, jak przyjmie się w oczach czytelników i jak widać nie wyszło ci to najgorzej. Liczę że kolejne rozdziały będą równie interesujące jak ten. Niczego się nie chcę doczepić, bo jak dla mnie jest udany. Czekam na twój kolejny.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 20.11.2014 21:33
Fick bardzo wciągający, już nie mogę się doczekać, kiedy dowiem się co to za drzwi :D
Dom też wydaje się mieć swoja historię, to dobrze lubię takie rzeczy :D
jedyne czego brakowało mi w tym ff to opisy. Trochę ich za mało.
Podoba mi się też imię Twojej bohaterki - Hope, choć Mary wydaje się bardziej intrygująca :D
Powodzenia w dalszym pisaniu :D
avatar
Smierciojadek  dnia 21.11.2014 13:53
Jako że kategoria to "pierwsze fan fiction" byłam gotowa na jakiś tekst średnich lotów. Ale miło mnie zaskoczyłaś. Czytało się to z przyjemnością. Widać pomysł, nie ma sprzeczności merytorycznych, ale co też doceniam - nie ma błędów różnej maści. Fajnie, że rozdział jest dopracowany, bo to od razu dobrze świadczy o autorze. Podoba mi się to, że przedstawiłaś nam bohaterów (wygląd, podstawowe cechy charakteru) oraz to, że już zaczyna się coś dziać. Powodzenia w pisaniu. ;)
avatar
Prefix użytkownikaTeodora  dnia 21.11.2014 14:47
Zacznę od tego że jednak parę małych błędów się znalazło:
Najpierw piszesz o nowym domu tak, jakby dziwczyny wcześniej go nie widziały a po chwili dodajesz komentarz Mary, że ponoś ktoś w nim umarł. Za moment z kolei następuje pytanie
Mamo, mogłabyś mi wytłumaczyć, dlaczego się przeprowadzamy?
- tak, jakby wcześniej córki wcale nie rozmawiały na ten temat z matką. No i trochę późno na takie pytanie w momencie gdy się staje przed kupionym już domem. Trochę się to pogryzło.

ciągle działy się przy niej dziwne rzeczy. Ostatnią taką rzeczą była nagła śmierć jej rodziców
To brzmi trochę tak, jakby ciągle ktoś przy niej umierał a tym razem padło akurat na rodziców.

rezydencję ze spadzistym dachem, zakurzonymi, niewielkimi oknami
a za chwilę piszesz:
Przy dużym oknie umieszczonym na pochyłej ścianie


musiało być jej ostoją. Miejscem, w którym mogła robić co chciała, bez wiedzy wścibskiej matki i ciekawskiej, a przy tym niezdarnej siostry.
ale co akurat w tym nowym pokoju przeszkadzało jej robić co chciała?

Często coś przewalała
lepiej brzmiałoby "przewracała"

choć w gruncie rzeczy sama często taka była, zwłaszcza po przyjeździe do nowego domu.
przecież była w tym domu raptem od paru chwil, to jak mogła być taka często?

Dialog przy kominku wyszedł dobrze i naturalnie, choć skoro umawiali się wcześniej na tą rozmowę to chyba trochę mało było w niej konkretów i trwała zaledwie chwilkę. Natomiast dialog z sąsiadem mniej mi się podobał bo najpierw dziewczyna go o coś pyta a potem go traktuje "per noga".

Tyle uwag.

Tekst sam w sobie jest bardzo dobry i wciągający. Czyta się lekko i chce się więcej ;) Podobają mi się opisy wyglądu i usposobienia dziewcząt. Sądzę, że na opis domu przyjdzie czas w dalszej części utworu wraz z rozwijaniem się akcji.
Zaintrygowały mnie te drzwi. Czekam na kolejną część!
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 21.11.2014 17:08
Dziękuję za miłe komentarze. :D Szczerze, nie spodziewałam się, że tak wam się spodoba, sama byłam trochę sceptycznie nastawiona do niektórych wątków. ;)

tak, jakby wcześniej córki wcale nie rozmawiały na ten temat z matką. No i trochę późno na takie pytanie w momencie gdy się staje przed kupionym już domem. Trochę się to pogryzło.


No to rzeczywiście nie wygląda najlepiej, ale rzecz w tym, że ich matka podjęła tę decyzję spontanicznie i niewiele wiedziały na temat nowego domu. Mogło im się wydawać, że nie podała żadnego powodu, tylko "przeprowadzamy się" i już. ;D Ja to tak widzę.
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 22.11.2014 13:18
Na początku zacznę od mniej przyjemnych rzeczy, bo ich jest naprawdę niewiele. Właściwie nie będę powtarzać tego, co napisała Teodora, mogę tylko ze swojej strony poprosić, żebyś zastosowała się do jej rad, bo słusznie wypunktowała błędy. Ja mam za to jeszcze jeden (to jest ta nieprzyjemna sprawa), który nie powinien się nigdy wydarzyć (serio). Chodzi mianowicie o:

mimo, iż


Mimo iż, mimo że - to w całości jest spójnik, absolutnie nie może być przecinka rozdzielającego! To jest podstawa podstaw i przy okazji najbardziej znienawidzony przeze mnie błąd, proszę o przestrzeganie tej zasady :D

Dalej już będę tylko chwalić, bo naprawdę mi się podobało. Oczywiście, językowo nie było idealnie za każdym razem, ale masz taką lekkość w pisaniu, że właściwie w trakcie trudno zauważyć jakieś niedociągnięcia. Świetnie wychodzą Ci opisy, dobierasz trafne i barwne porównania, które powodują, że bardzo łatwo wyobrazić sobie jak wyglądają postacie, czy pomieszczenia.

Kolejna sprawa - podoba mi się kontrast między siostrami, które zupełnie się od siebie różnią zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru. Mnie osobiście bardziej do gustu przypadła Mary i jej zadziorność. Nie ma co ukrywać, że dziewczyna jest też trochę marudą, zupełnie tak jak ja i pewnie dlatego bardziej ją lubię, haha. Z drugiej strony fajnie, że Hope, która z natury jest łagodna i miła nie wydaje się być jakimś ideałem, ale ma też swój charakter.

Ogólnie rzecz ujmując, bardzo dobrze wychodzi Ci łączenie różnych elementów, z których opisy są u mnie na pierwszym miejscu. Dialogi też są całkiem niezłe, aura tajemniczości została osiągnięta i niecierpliwie czekam na dalsze wydarzenia.
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 22.11.2014 22:17
W sumie znasz już moją opinię na temat tego ff, ale mimo wszystko chciałabym też tutaj dodać coś od siebie, wybacz, że z takim opóźnieniem.

Po pierwsze, to bardzo lubię stworzone przez Ciebie bohaterki. Widać między nimi duży kontrast, jednak do dobrze, bo właśnie tak miało być. Cieszę się, że nadałaś Hope też mniej pozytywnych cech charakteru i nie stworzyłaś z niej chodzącego ideału.
Co do akcji - wręcz poczułam, jakbym właśnie znalazła się w tym domu. Mroczny klimat, sekret dotyczący tej zmarłej osoby. Tworzysz świetne opisy, dzięki czemu ff czyta się z ciekawością.

Naprawdę, jest to jeden z lepszych tworów jakie miałam okazje ostatnio czytać, co jest szczególnym zaskoczeniem, skoro znajduje się ono w kategorii "Pierwsze fan fiction". Pisz szybko następną część, koniecznie :D
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 30.12.2014 13:36
jak dla mnie fajne ff. Lekko się czytało. Zaintrygowały mnie te drzwi. W ciekawy sposób opisałaś to, jak Hope przypadkowo znajduje jakieś drzwi za gobelinem. Daję W i życzę weny. :D
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 18.09.2015 15:20
Podobało mi się. Trochę w klimacie rodziny Adamsów, ponury dom, matka, koścista (przynajmniej w moim wyobrażeniu) siostra. Dlatego zanim się nie wyjaśniło kim jest Tom myślałem, że to też taki sługa z wyglądu przypominający Festera. Tylko ta druga siostra nie pasuje do Addamsów, ale fajnie, że są różne - czyżbyś w przyszłych częściach chciała nam zaserwować sprzeczki? Podobała mi się scena z chłopakiem - one się przy nim kłócą, jedna o nim wspomina jako o niesubtelnym i taka konsternacja na jego twarzy w mojej wyobraźni...Ogólnie dość łatwo przyszło mi wyobrażenie sobie rzeczy z tego opowiadania, przynajmniej większości. Opisy niezłe - ciekawi mnie PRAWDZIWY powód przeprowadzki, tajemnicze drzwi i Andrea. W sumie przez chwilę myślałem, gdy było o dziwnych rzeczach, że tylko ona będzie czarownicą, więc to chyba "innego rodzaju" dziwne rzeczy. Ogólnie nie chce mi się czepiać, na plus.
avatar
Prefix użytkownikaVictoria Owl  dnia 21.09.2015 15:12
Podoba mi się zwłaszcza jeżeli to twój pierwszy tekst . Jest tajemniczy i przyjemnie sie do czyta. Ide czytac nastepny rozdział ^^
PS: Czasami nie odróżniam dziewczyn ale sie przyzwyczaje :D
avatar
Prefix użytkownikaPanna Grander  dnia 06.11.2023 21:04
Niezłe. To naprawdę dobre ff w mojej ocenie
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Harrych świąt!
12.06.2024 09:03
byłam wczoraj w lidlu, ale ciastek nie było!

Sprzedawca prac domowych
11.06.2024 23:42
Anastazja Schubert, Chcę tak! xD ja muszę sama zaiwaniać do sklepu :(

Pracownik departamentu
11.06.2024 18:52
Sam, podeślij te wskazówki, zobaczę czy działa

Jeszcze sobie sama nie kupiłam truskawek w tym roku, ciągle mi ktoś przynosił xD

Sprzedawca prac domowych
10.06.2024 18:21
Drugi dzień czekania na odpowiedź..... :lezki:

Sprzedawca prac domowych
08.06.2024 22:06
hejka diablątka! polecam też te jaglane ciastka z frank&oli ;) widzę że mały spam Wrozka super!!!
podłączam się pod postulat! za punkty wszystko xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57436 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45361 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38930 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36761 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Snape
Dodał: Prefix użytkownikafullmoon
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2024 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.27