Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Zgni³e jab³ka panny Weasley
Tiara przydzieli³a Ginny do Slytherinu, co nie zosta³o odebrane pozytywnie w¶ród najbli¿szych i cz³onków nowego domu. Przez wszystkie lata w Hogwarcie zmaga siê z rodzin± i ¦lizgonami, którzy w pewnym momencie okazuj± siê nader fascynuj±cymi osobami.
Autor: Prefix u¿ytkownikaCanisPL
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 13609 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Rozdzia³ 8.
Kontynuacja rozdzia³u siódmego; pierwsze chwile w nowym domu.
Kolacja minê³a bez ¿adnych wiêkszych ekscesów. Dziewczyna, z któr± Ginny rozmawia³a, prêdko zajê³a siê posi³kiem oraz do³±czy³a do rozmowy dwóch innych ¦lizgonek. Ju¿ wiêcej nie odezwa³a siê do m³odej Weasley, choæ Ginny czu³a, ¿e kiedy tylko nie patrzy³a, blondynka dyskretnie siê jej przygl±da³a.

Wci±¿ nie mia³a odwagi, by zmierzyæ siê z braæmi. Podczas wychodzenia z Wielkiej Sali Ginny zauwa¿y³a, jak Percy próbuje siê do niej przedostaæ, dlatego prêdko wtopi³a siê w t³um (co nie by³o zbyt ³atwe, zwa¿ywszy na p³omienn± rudo¶æ w³osów). Jednak dopiero w momencie, gdy znale¼li siê w lochach, Ginny mog³a w pe³ni odetchn±æ z ulg±. Dobrze, my¶la³a, klucz±c zawi³ymi, mrocznymi korytarzami, jutro bêdê mog³a z nimi porozmawiaæ. Teraz za bardzo siê wstydzi³a.

W pewnym momencie Ginny kompletnie straci³a rachubê, w jakim miejscu w ogóle siê znajduj±. Co prawda prefekci starali siê jak najlepiej wyt³umaczyæ, jak pierwszoroczni maj± pod±¿aæ do Pokoju Wspólnego, ale patrz±c po minach innych, nie by³a jedyna, która nic z tego nie zapamiêta³a. Dyskretnie spojrza³a na id±cego dwie osoby obok zgarbionego ch³opca – on w ogóle nie przejmowa³ siê drog±. Nic nie mo¿na by³o wyczytaæ z jego twarzy, tak jakby kto¶ na³o¿y³ mu kamienn± maskê.

Nagle przystanêli. Ginny wpad³a w czyje¶ plecy, co okupi³a gor±cym rumieñcem i strofuj±cym spojrzeniem osoby naprzeciwko. Przyjê³a wiêc najbardziej skruszon± minê, na jak± j± by³o staæ, a po nieuzyskaniu ¿adnej reakcji, skupi³a siê na prefektach.

Znajdowali siê w ¶lepym zau³ku. Korytarz jak wszystkie inne – z wyj±tkiem dwóch marmurowych kolumn z wyrze¼bionymi wê¿ami. Gady te oplata³y ca³e filary swoimi grubymi cielskami ze starannie wyrytymi ³uskami. Wê¿e zdawa³y siê naprawdê poruszaæ; Ginny by³a pewna, ¿e kto¶ u¿y³ na nich zaklêcia. Co chwilê albo falowa³y, albo pe³z³y w dó³, jakby chcia³y dostaæ siê do przybyszy i ich uk±siæ.

Prefekt odsun±³ siê na bok i rêk± wskaza³ na ¶cianê.

— To — zacz±³, mówi±c niskim, grubym g³osem — jest wej¶cie do Pokoju Wspólnego Slytherinu. Zapamiêtajcie dobrze jego wygl±d, bo ju¿ jutro w ka¿dej ¶lepej uliczce traficie na jego fa³szywe imitacje.

Ginny skrzywi³a siê na ten pokaz paranoi. Bli¼niacy, od kiedy poszli do Hogwartu, opowiadali o fiksacji ¦lizgonów na temat bezpieczeñstwa. Dopiero teraz zrozumia³a dlaczego.

— Jest jaki¶ sposób na zapamiêtanie drogi tutaj? — zapyta³a dziewczynka z br±zow± kitk± i czerwon± apaszk± na g³owie.

Prefekt skierowa³ na ni± powoli wzrok. Mia³ ciemne, wrêcz czarne oczy, z których bi³a nuda i beznamiêtno¶æ, oraz przylizane br±zowe w³osy. Wygl±da³ jak wampir. Ginny nie w±tpi³a, ¿e wysysa³ z innych energiê jak Dracula krew.

— Mo¿ecie zostawiaæ ¶lady za pomoc± ró¿d¿ki. Zaklêcie Marcamerus pozostawia znaki w postaci jasnych kresek. To powinno za³atwiæ ca³± sprawê.

Czyli jutro bêdzie musia³a ¶ledziæ jakich¶ ¦lizgonów, którzy pójd± na ¶niadanie do Wielkiej Sali, ¿eby móc zostawiæ ¶lady, aby nie zgubiæ siê po drodze do Pokoju Wspólnego. Fantastycznie.

Prefekt zmierzy³ wszystkich wzrokiem, na nikim nie zatrzymuj±c go na d³u¿ej. Ginny z kolei rozejrza³a siê wko³o – wszyscy byli zdezorientowani i wystraszeni. Przypominali stado zwierz±t skupionych wokó³ siebie, tak jakby próbuj±cych szukaæ zagro¿enia i chroniæ siê nawzajem. By³a pewna, ¿e sama wygl±da³a dok³adnie tak samo.

Wziê³a g³êboki oddech. Nie do¶æ, ¿e Tiara rozdzieli³a j± od braci, to na dodatek rzuci³a wprost na po¿arcie przez Hogwart. Je¶li w miêdzyczasie Ginny nie zgubi siê kilka razy, uzna to za osobiste zwyciêstwo.

— Has³o do Pokoju Wspólnego brzmi: Danse macabre.

Niczego bardziej patetycznego nie da³o siê wymy¶liæ?, sarknê³a w my¶lach Ginny, spogl±daj±c na wyrze¼bione wê¿e. Pe³z³y w dó³, ku pod³odze, a¿ wreszcie u podnó¿a zwinê³y siê w k³êbek. Co ciekawe, wci±¿ mia³y oczy szeroko otwarte i spogl±da³y na ¦lizgonów tak, jakby chcia³y zajrzeæ w g³±b ich dusz i wykryæ, czy byli wrogami, czy nie. Kiedy Ginny przechodzi³a obok nich, nawet poruszy³y jêzykami. Mog³a za³o¿yæ siê o piêæ galeonów, ¿e co¶ wysycza³y, co niekoniecznie brzmia³o na ciep³e przywitanie.

Nagle us³ysza³a podekscytowane szepty ¦lizgonów id±cych przed ni±. Wkrótce zrozumia³a dlaczego: Pokój Wspólny wydawa³ siê ¿ywcem wziêty z bajki o podwodnym królestwie podstêpnych syren. Wiêkszo¶æ ¶cian by³a z prostego kamienia, lecz ta naprzeciwleg³a wej¶cia z szyby. Dziêki temu wszyscy mogli ogl±daæ jezioro oraz wszystko, co w nim ¿y³o. Z sufitu zwisa³ stary ¿yrandol, na oko z XI wieku. Po prawej znajdowa³ siê k±cik czytelniczy – do ¶cian przylega³y ciemne biblioteczki, a przed nimi sta³y kunsztowne, czarne fotele. Po lewej stronie, w kominku pali³ siê ogieñ, który jako jedyny rzuca³ ciep³e barwy na zielonkawe pomieszczenie. Wokó³ niego równie¿ skupione by³y fotele i jedna wielka kanapa, na której siedzia³o ju¿ kilku ¦lizgonów. Ale co¶, co Ginny spodoba³o siê najbardziej, to bia³e kolumny oplecione winoro¶l±. Zawsze chcia³a co¶ takiego mieæ, a kiedy tylko zauwa¿y³a, i¿ bêdzie widywaæ je codziennie, zachwyci³a siê tym niczym dziewczynka jednoro¿cami.

Kolumny sta³y po dwóch stronach schodków prowadz±cych na podest, na którym ustawiono fortepian. Ginny by³a ciekawa, czy ktokolwiek rzeczywi¶cie gra³ na tym instrumencie. A je¶li tak... to pewnie wygl±da³ nieziemsko na tle jeziora, z winoro¶lami po bokach. Jak tylko odrobinê siê odchyli³a, zobaczy³a kolejne biblioteczki i lampki rzucaj±ce zielone ¶wiat³o.

Efekt by³ nieziemski. Ginny spokojnie mog³a sobie wyobraziæ, jak wkrótce usi±dzie w fotelu i zatopi siê w ¶wiat marzeñ i ambicji. Pokój Wspólny zdawa³ siê idealny do tej czynno¶ci. Z ust wyrwa³o jej siê rozmarzone westchniêcie.

Niestety niezbyt d³ugo mog³a cieszyæ siê Pokojem Wspólnym, poniewa¿ ju¿ po chwili prefekt odchrz±kn±³, zwracaj±c tym na siebie uwagê, i roz³o¿y³ rêce. W pomieszczeniu zaleg³a cisza jak makiem zasia³: nawet starsze roczniki skierowa³y na niego wzrok, rozstawiwszy siê w pó³kole jak na zebraniu.

— Jeste¶cie ¦lizgonami — rozpocz±³. — Jeste¶cie w domu, który reprezentuje si³ê i spryt, ambicjê i lojalno¶æ.

Ginny poruszy³a siê niespokojnie na miejscu, zauwa¿ywszy, jak wszyscy ¦lizgoni wlepiaj± w prefekta oceniaj±ce spojrzenie. Czy tak by³o za ka¿dym razem? Jak jedno z nich przemawia³o, to skupia³o na sobie uwagê ca³ej reszty, ale w taki sposób, ¿e ciarki przechodzi³y po plecach? Weasley mo¿e i lubi³a byæ w centrum uwagi (czu³a siê wtedy mile po³echtana), ale gdyby mia³a do wyboru nara¿aæ siê na nieprzychylne spojrzenia osób wy¿szej klasy a zostaæ zwyczajn±, szar± myszk±, wybra³aby tê drug± opcjê.

— W Slytherinie nikt nie ugina siê przed wrogiem, nie zostaje zastraszony przez silniejszych. To wy macie w³adzê nad w³asnym losem, to wy decydujecie, jak± drog± bêdziecie w przysz³o¶ci pod±¿aæ. Id¼cie za g³osem rozumu i intuicji i nigdy siê nie poddawajcie, bo wtedy ¶wiat uzna, ¿e jeste¶cie s³abi. A s³abi wypadaj± z gry. — Skrzywi³ siê ohydnie.

Ginny wrêcz ba³a siê wzi±æ g³êbszy oddech; cisza w pokoju by³a tak przyt³aczaj±ca, ¿e wrêcz wysysa³a ca³y tlen z pomieszczenia. Nikt nie kichn±³, nie zakaszla³, nie szepn±³ chocia¿by w pogardliwy sposób – nic.

— Niektórzy mog± siê was baæ. Niektórzy mog± wami pogardzaæ. Zapewne ka¿dy z was, zanim jeszcze przyby³ do Hogwartu, us³ysza³ wiele okropnych s³ów na temat Slytherinu. ¯e jeste¶my podli, nie szanujemy innych, wywy¿szamy siê. I wiecie co? To prawda. — Tym razem przez pokój przeszed³ szmer szeptów, który prefekt s³ucha³ z ma³ym, pe³nym satysfakcji u¶miechem. — To prawda, ¿e tacy jeste¶my. I co tu ukrywaæ? Mamy k³amaæ, ¿e rzucimy siê w ogieñ dla jakiej¶ g³upiej idei? ¯e nie zrobimy tego, co trzeba, by uratowaæ w³asnych przyjació³?

Ginny skuli³a siê wewnêtrznie. Do jakiego ona domu trafi³a? Nie prze¿yje a¿ siedmiu lat w Slytherinie, bo zabij± j± nie do¶æ, ¿e ¦lizgoni, to na dodatek Gryfoni, Puchoni i Krukoni. A mog³a byæ pewniejsza co do Gryffindoru! Lepszym by³o niewyró¿nianie siê z t³umu ni¿ pogarda ca³ego owego t³umu.

— Ale wiecie, czego nie mówi± o nas inne domy? ¯e potrafimy przeznaczyæ nasz± ambicjê dla lepszych celów. ¯e nigdy nie zostawimy brata w potrzebie. ¯e potrafimy walczyæ o to, co dla nas wa¿ne.

Ginny nie poczu³a siê od tych s³ów ani trochê lepiej. W³a¶ciwie to mog³a ju¿ w tej chwili wybiec z Pokoju Wspólnego i prosiæ Dumbledore'a o zmianê domu.

— Jeste¶cie ¦lizgonami — powtórzy³ z moc± prefekt. — Przynie¶cie chlubê temu domowi, a dom przyniesie chlubê wam. B±d¼cie nieprzewidywalni, silni, sprytni i ambitni, a wtedy na waszej drodze nie stanie ¿adna przeszkoda, by¶cie osi±gnêli sukces.

Ginny mia³a wra¿enie, ¿e prêdzej upadnie na samo dno, ni¿ wespnie siê na szczyt w³asnych mo¿liwo¶ci po takim przemówieniu.

Po chwili prefekt przeszed³ do omówienia zasad w Hogwarcie, podkre¶laj±c tym samym nacisk, jaki Slytherin k³ad³ na dyscyplinê. Ginny w tym momencie oddali³a siê my¶lami, chocia¿ od czasu do czasu dochodzi³ j± ostry g³os, jak siê pó¼niej dowiedzia³a, Marcusa Flinta.

Mia³a wra¿enie, jakby znalaz³a siê pod wod± w¶ród wê¿y morskich. W sumie to wyobra¿enie nie odbiega³o tak bardzo od rzeczywisto¶ci; tak czy siak musia³a uwa¿aæ na ka¿dy swój ruch i ka¿de s³owo, ¿eby nie zostaæ uk±szonym. Mimo tego czu³a siê bardziej jak po¿ywienie dla tych gadów, ani¿eli jak jedno z nich.

Kiedy tak prefekt opowiada³ o zasadach, Ginny przygl±da³a siê reszcie ¦lizgonów: ich powa¿nym twarzom, szlacheckim rysom, nonszalanckim pozom. Przy nich wygl±da³a jak wie¶niaczka, jak chucherko, które mo¿na zdmuchn±æ i w jednej chwili przestanie istnieæ. ¦lizgoni za¶, niemal jak wyciosani w kamieniu, prezentowali ca³ym sob± elegancjê i si³ê, prawie jak w przemowie Flinta.

Jakim cudem znalaz³a siê po¶ród arystokratów, w ¶wiecie sprytnych gierek i niezmierzonych ambicji?

Prefekt wreszcie skoñczy³ omawiaæ zasady, dziêki czemu pierwszoroczni w koñcu mogli rozej¶æ siê do dormitoriów. Serce Ginny chcia³o wyskoczyæ z klatki piersiowej, gdy wreszcie siê ruszy³a ze swojego miejsca. Wcze¶niej sta³a jak przylepiona do pod³ogi, niezdolna do jakiegokolwiek ruchu.

Kiedy na schodach zrobi³ siê ma³y t³ok, bo, jak siê okaza³o, korytarz do dormitoriów by³ bardzo w±ski, a prefekt musia³ wyt³umaczyæ ka¿demu po kolei, gdzie jego pokój, Ginny przystanê³a przy kanapie wokó³ kominka, przy którym siedzia³a grupka niewiele starszych od niej ¦lizgonów.

— Salazarze, jakie to by³o s³abe. Kto mu pisa³ te przemówienie? Kolega z ³awki, ten co zawsze rzuca samolocikami w nauczycieli? A mo¿e ten drugi, co ledwo zda³ zaklêcia? Jakim idiot± trzeba byæ, ¿eby ledwo zdaæ zaklêcia, jak matkê kocham? — spyta³ ciemnoskóry ch³opak, trzymaj±c nogi na stoliku.

— No, straszne. Md³e i nudne — odpowiedzia³a rudow³osa dziewczyna, nawijaj±c sobie na palec kosmyk w³osów. — Zero uczuæ. Jak dobrze, ¿e za rok znowu kto¶ inny przemawia.

— Nie by³bym tego taki pewien — wtr±ci³ siê jasnow³osy ch³opak, na którego w mig przenios³y siê spojrzenia reszty grupy. — Na czwartym roku nie ma nikogo interesuj±cego, wiêc mo¿liwe, ¿e znowu wybior± Flinta do przemawiania.

— Lepiej by by³o, gdyby Draco wybrali — zarechota³ gruby ch³opiec.

Jasnow³osy spojrza³ na niego zimno.

— Wybior± — odpar³ równie ch³odno. — Ale zgodnie z tradycj±.

Grubas ju¿ nic wiêcej nie powiedzia³. Ginny chcia³a jeszcze przys³uchaæ siê rozmowie, ale w tym momencie kolejka ruszy³a do przodu i Weasley nie mia³a szansy dos³yszeæ nawet i urywków zdañ.

Kiedy tak przesuwa³a siê do przodu, poczu³a na plecach czyj¶ wzrok. Obejrza³a siê dyskretnie na boki, ale nie zauwa¿y³a niczego podejrzanego – wielki pokój, a wiêc i wiele ludzi, którzy gawêdzili g³o¶no ze znajomymi. Nikt nie chcia³ wypaliæ w Ginny dziury, a przynajmniej nikt, kogo by widzia³a. Jednak gdy obróci³a siê ty³em do t³umu, znowu mia³a wra¿enie, jakby kto¶ j± obserwowa³. Uczucie to by³o tak niezno¶ne, ¿e a¿ wzdrygnê³a siê w miejscu i strzepnê³a kurz z szat, jakby chcia³a strzepn±æ spojrzenie.

Z wrêcz niezno¶nie g³o¶no krzycz±c± intuicj±, ¿e ju¿ pierwszego dnia znalaz³a siê pod lup±, poprosi³a prefekta o dok³adne informacje dotycz±ce jej dormitorium. Dopiero gdy zniknê³a za rogiem, odczucie bycia obserwowan± zniknê³o.

Mia³a przechlapane.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22