Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Fantastyczne zwierzęta stworzyli: CoSieDzieje, Mikasa, losiek13, Sam Quest, Katherine_Pierc...
>> Czytaj Więcej

10 ukrytych odniesie...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu znajdującego się na stronie Mugglenet.com.
>> Czytaj Więcej

10 rzeczy, które mus...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaCoSieDzieje

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego na portalu mugglenet.com
>> Czytaj Więcej

Niejednoznaczne losy...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Nie znamy sposobu, by dowiedzieć się, w jaki sposób losy każdej postaci były rozgrywane do końca ...
>> Czytaj Więcej

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

A miał to być n...

Tytuł: A miał to być niewinny eksperyment
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Nigdy nie wiesz co się może wydarzyć - w szczególności, gdy zaczynasz bawić się w jakieś dziwne e...
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Nieznajomy n...

Tytuł: 2. Nieznajomy na Magnolia Crescent
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Na Privet Drive przyjeżdża w odwiedziny ciotka Marge. Niestety wizyta kończy się ostrą kłótnią mi...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaOnly Dream (Wybitny uzdrowiciel)
Łącznie na portalu jest
43,824 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 241
Było: 12.09.2019 09:24:32
Napisanych artykułów: 1,044
Dodanych newsów: 9,883
Zdjęć w galerii: 20,982
Tematów na forum: 3,604
Postów na forum: 309,668
Komentarzy do materiałów: 218,251
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1024
uczniów: 3221
Hufflepuff
Punktów: 976
uczniów: 3124
Ravenclaw
Punktów: 1007
uczniów: 3904
Slytherin
Punktów: 739
uczniów: 3197

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
18% [24 głosy]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [17 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [12 głosy]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
7% [9 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [30 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
31% [42 głosy]

Ogółem głosów: 134
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 02:34 w Stadion Quidditcha
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 02:31 w Stadion Quidditcha
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 02:31 w Stadion Quidditcha
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 02:03 w Stadion Quidditcha
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 01:51 w Stadion Quidditcha
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 01:31 w Stadion Quidditcha
[NZ] Zgniłe jabłka panny Weasley
Tiara przydzieliła Ginny do Slytherinu, co nie zostało odebrane pozytywnie wśród najbliższych i członków nowego domu. Przez wszystkie lata w Hogwarcie zmaga się z rodziną i Ślizgonami, którzy w pewnym momencie okazują się nader fascynującymi osobami.
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 1240 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Rozdział 7.
Ginny trafia do Hogwartu.
Ceremonia przydziału przebiegała spokojnie, bez żadnych fajerwerków. Każda kolejna osoba siadająca na stołku wydawała się następną ciekawą postacią, o której Ginny chciała dowiedzieć się jak najwięcej: czy to dziewczynka o jedwabistych włosach, wesołym spojrzeniu pełnym odwagi i dumy (czarodziejka pochodząca z arystokratycznej rodziny, która od zawsze wiedziała, do którego domu chce trafić?), czy to zgarbiony chłopiec, utrzymujący wzrok na podłodze (niepewny siebie? Znający już swój los? Nielubiący być w centrum uwagi?). I tak w kółko i w kółko, nowi ludzie, nowa zabawa.

Ginny stała praktycznie na samym końcu kolejki do Tiary. W tym roku co prawda nie było zbyt wielu czarodziejów, nad czym młoda czarownica osobiście ubolewała, ale przynajmniej będzie mogła poświęcić więcej czasu na każdego czarodzieja osobno. Codziennie będzie miała możliwość poznać nowe osoby, ich przyzwyczajenia, nastroje i pupilów – wszystko to, co Ginny uwielbiała zgłębiać. Póki co, czekając, aż zasiądzie na stołku, mogła jedynie przyglądać się innym z daleka. Ale już wkrótce... już wkrótce wejdzie w fascynujący świat świeżych umysłów, wzniosłych planów i ciekawych charakterów.

Na początku zanotowała w pamięci, aby bliżej przyjrzeć się zgarbionemu chłopcu, który miał wyraz niechęci na twarzy. Krzywił się, jakby brzuch go bolał, a im bliżej byli zamku, tym bardziej stawał się ponury. Ginny zastanawiała się dlaczego. Czy to ambitny mugolak, który nie chciał uczyć się w Hogwarcie, a za to osiągać sukces w nieczarodziejskim świecie? A może z góry wiedział, do jakiego domu trafi, co niekoniecznie mu się podobało?

Ginny chciała go poznać. Szczególnie spodobała jej się teoria, że ów chłopiec mógł być mugolakiem. Jeszcze nigdy w życiu nie widziała nikogo z mugolskiej rodziny, bo rodzice niechętnie wypuszczali ją do nieczarodziejskiego świata właśnie przez wzgląd na nieznajomość mugoli. Wracając, chłopak nazywał się Vincent Avery. Trafił do Slytherinu, z czego, jak później dowiedziała się Ginny, był w miarę zadowolony (mimo że jego mina wskazywała na kompletnie co innego).

Kolejną osobą, która rzuciła jej się w oczy, był niejaki Colin Creevey – głośny, gadatliwy, wesoły i nierozgarnięty Gryfon. Mimo swojej... osobliwości, Ginny niespecjalnie miała ochotę się z nim zaznajamiać. Wolała osoby spokojniejsze i cichsze, jak na przykład wyżej wymieniony garbaty. Chociaż i Vincent nie pasował do jej wymarzonego przyjaciela. Możliwe, że to przez jego minę.

Ceremonia nie dobiegła nawet do połowy, a Ginny już zauważyła, jak jej bracia Fred i George zaczęli wiercić się w miejscu i postukiwać ze znudzenia palcami o blat. Z kolei Percy siedział wyprostowany jakby kij połknął i lustrował salę bacznym spojrzeniem, często zatrzymując go na Ginny. Weasley zakładała, że po prostu martwił się o jej przydział.

A, co najdziwniejsze, nigdzie nie widziała Rona. Przeczesała wzrokiem stół Gryfonów od początku do końca po kilka razy, ale Rona nie było. Ginny wcale się to nie spodobało. Wolała mieć swojego brata bliżej siebie. Ale oczywiście – w najważniejszym momencie jej życia go nie było, mimo że obiecał, że to on będzie najgłośniej klaskał spośród wszystkich uczniów w sali.

Tuż obok Ginny stała Luna, kiwając się z palców na pięty, z pięt na palce i obserwowała niebo. Albo raczej imitację nieba.

— Tata mi mówił, że dwieście lat temu wróżki zaczarowały dach Hogwartu — szepnęła nagle do ucha Ginny.

Weasley podskoczyła w miejscu z zaskoczenia. Tak skupiła się na Tiarze, że kompletnie zapomniała o przyjaciółce.

— Wróżki? — odmruknęła, zadzierając głowę do góry.

Wróżki wydawały jej się równie nierealne, co mugolom czarodzieje. Ale Luna już zaczęła snuć opowieść, której Ginny nie śmiała przerwać.

— Przybyły z Nowej Zelandii, aby szerzyć wśród nas magię piękna. Zatrzymały się w Hogwarcie, aby się napoić i zapełnić brzuchy. W podzięce przemieniły dach w imitację nieba i nauczyły kilku zaklęć. Szkoda tylko, że nie każdy potrafił docenić ten dar — dokończyła smętnie.

Ginny zmarszczyła brwi.

— To znaczy?

Właśnie ten moment wybrała profesor McGonagall, aby wywołać Lunę. Dziewczyna cała pojaśniała, a smutek zniknął, jakby wiatr, który szalał na dworze, uniósł go w górę, ku zaczarowanemu sklepieniu Hogwartu.

— Uważaj na wredne gnębiwtryski. Potrafią nieźle namieszać w głowie — szepnęła Lovegood, rzucając Ginny ostatnie poważne spojrzenie, nim ruszyła do taboretu.

Weasley zadrżała. Ostatni raz, gdy Luna zachowywała się w tak dojrzały, nieprzystający jej sposób, zdarzył się na pogrzebie jej matki i już wtedy wydawało się to strasznie nienaturalne oraz... przerażające.

A poza tym... uważać na gnębiwtryski? Co to znowuż oznaczało?

Skupiła się jednak na Lunie, ale nie musiała długo czekać na werdykt. Na usta Lovegood wyszedł radosny uśmiech, a nogi zamachały wesoło, przez co Ginny od razu wiedziała, gdzie jej przyjaciółka trafi.

— RAVENCLAW! — krzyknęła donośnie Tiara.

Luna w podskokach dotarła do stołu swojego domu, uśmiechając się szeroko, jakby właśnie gwiazdka do niej dotarła. Przywitała się z pozostałymi domownikami i wręcz natychmiast zaczęła coś opowiadać, co wywołało rozbawienie u Ginny. Za to uwielbiała Lunę – za pogodę ducha.

Z minuty na minutę stoły poszczególnych domów coraz bardziej zapełniały się nowymi uczniami. W sali panował szmer rozmów oraz od czasu do czasu śmiechy lub chichoty, a te z kolei były przygłuszane przez sporadyczne wykrzykiwanie domu.

A Ginny w tamtym momencie objadał stres. Bawiła się naszyjnikiem lub wyłamywała palce; im bliżej było do niej, tym bardziej zastanawiała się nad ucieczką z sali i przepłynięciem z powrotem przez jezioro do peronu w Hogsmeade. I prawdopodobnie wybiegłaby z Wielkiej Sali, gdyby nie to, że właśnie nadeszła wiekopomna chwila:

— Weasley, Ginny!

Cicho odetchnęła pod nosem. Nie może być tak źle, powiedziała sobie, próbując ułożyć myśli w sensowny sposób. Wszystko będzie dobrze.

Uniosła głowę w akcie dumy i, miała nadzieję, pewnym krokiem poszła do Tiary. Co prawda po drodze myślała, że zemdleje, ale to szczegół. Bo przecież wszystko będzie dobrze.

Usiadła na taborecie, zaciskając pięści. Wdech i wydech. Zbyt wiele ludzi się patrzy. Wdech i wydech. Profesor McGonagall założyła jej Tiarę Przydziału. Wtem w głowie rozszedł się głos:

— Stresujesz się, mimo iż masz dokładnie zaplanowane, do którego domu chcesz trafić? — Głos był melodyjny i rozbawiony, tak jakby śmiał się z jej uczuć.

Ginny jeszcze mocniej zacisnęła pięści. Czuła, jak jej krótkie paznokcie wbijały się w dłoń i Weasley wiedziała, co zauważy, gdy zejdzie ze stołka – okrągłe, czerwone półksiężyce.

— To niesamowite, że jedenastoletnie dziecko ma tak dokładnie wytyczone, jaką trasą chce podążać. Bez wątpienia nie brak ci odwagi, aby spełniać swoje ambicje. Ciężko pracujesz, aby zasłużyć na uwagę, ale wiesz też, kiedy przestać i wtopić się w tłum. Potrafisz wykorzystać odpowiednio sytuację dla własnych celów...

Wdech i wydech. Pomyśl o tym, co możesz robić w Hogwarcie, kiedy przydział się zakończy. Pomyśl, co możesz osiągnąć! Jak daleko zajdziesz! Tyle możliwości!

Następne pytanie ją zaskoczyło:

— Chcesz trafić do Gryffindoru?

Przełknęła ślinę. Jak powinna odpowiedzieć? Że niby nie, ale wolałaby tak? Sama właściwie nie wiedziała, jaka odpowiedź byłaby tu poprawna.

— Chcę być tam, gdzie reszta mojej rodziny — wyszeptała w końcu, mając ściśnięte gardło.

Czy to właściwy wybór? Czy na pewno chciała trafić tam, gdzie wszyscy inni i wciąż walczyć o uwagę? Sam przydział do Gryffindoru właściwie niczego nie zmieni – wtopi się w tło innych, bardziej uzdolnionych rudzielców z rodziny. A przecież nie tego pragnęła. Chciała być zauważona i poważana, a bycie kolejną Gryfonką wśród Weasleyów nie było niczym nadzwyczajnym.

Ale z drugiej strony Gryfoni zawsze byli odbierani pozytywnie, a to z kolei pomogłoby jej uzyskać dobrą posadę i nowe możliwości na rozwijanie zainteresowań. W takim razie Gryffindor to dobre wyjście – właściwie najlepsze. I dodatkowo będzie mogła więcej czasu spędzić z braćmi!

— Och, to bez wątpienia! Muszę przyznać, że to bardzo wygodne wyjście. Proste i bezpieczne, rzutujące pozytywnie na twoją przyszłość.

Chyba się udało. Ginny już-już miała odetchnąć z ulgą i wypiąć pierś, jak na przyszłego dumnego Gryfona przystało, ale nagle Tiara powiedziała:

— W życiu nie zaszkodzi odrobinę chaosu. SLYTHERIN!

Że co?

Od strony Ślizgonów dobiegły ją przygłuszone brawa. Profesor McGonagall właśnie zdjęła z głowy Ginny Tiarę Przydziału, która nagle wydała się jednym wielkim kpiącym żartem, w dodatku nieudanym.

Miała nogi jak z waty. Jakim cudem nie upadła w drodze do stołu nowego domu lub nie zaczęła mieć ataku paniki na środku sali? Chyba jedynie przez lekki uśmiech Luny i jej spojrzenie, które dodało dużo otuchy.

Ale dlaczego akurat Slytherin? Mogła wymienić wiele powodów, dla których nie chciała trafić do tego domu i zakładała, iż Ślizgoni również nie przyjęli jej przydziału pozytywnie. Miała wrażenie, jakby zewsząd otaczały ją drwiące spojrzenia, mówiące: „Jestem lepszy, bogatszy i ważniejszy od ciebie, plebsie”. Co ona właściwie robiła w Slytherinie? Przecież pasowała do niego jak miotła do czoła.

A bliźniacy, Percy? Jak oni zareagowali? Albo, co gorsza, jak zareagują rodzice? Zapadnie się pod ziemię, kiedy tylko stanie naprzeciwko nich z miną grzesznika „ale ja nie chciałam!”

W jednym momencie opuściła ją odwaga. Nawet nie chciała patrzeć na swoich braci, którzy pewnie teraz łapią łapczywie powietrze jak ryba wystawiona na śmierć. Albo knują, jak utrudnić jej życie.

Wszystko wydawało się okropne. Przydział, sala, nauczyciele, Ślizgoni (którzy zachowywali się podejrzanie cicho). Nawet głupi stół, który wyglądał jak u innych domów, ale nie był tym właściwym. Co ona tu robiła? Czy istniał jakiś sposób, aby odwrócić czas?

Usiadła z niemrawą miną, nie zwracając uwagi, kto tak naprawdę znajdował się obok niej. W tym momencie nie obchodzili ją inni tylko ona sama. W myślach toczyła bitwę z samą sobą – z jednej strony wyrzucała sobie tę chwilę wątpliwości na stołku, a z drugiej... była zadowolona z takiego obrotu spraw.

— Zawsze się tak krzywisz, gdy coś pójdzie nie po twojej myśli, czy to tylko zapach zgniłych jabłek cię tak odrzuca?

Ginny w jednym momencie uniosła głowę. Dziewczynka o ślicznych blond włosach sięgających do ramion i z buzią okrągłą jak u małego dziecka patrzyła na nią badawczym wzrokiem, przechylając głowę na bok. Wyglądała jak zainteresowany ptak, pięknie opierzony, ale wciąż dziecinny. Z całą pewnością pochodziła z arystokracji.

Młodą Weasley zatkało. Nie miała pojęcia, co odpowiedzieć: rzucić żartem, mówić szczerze czy też zbyć machnięciem ręki. Ale też wiedziała, że arystokratek nie powinno się zbywać, dlatego jedyne, co udało jej się wydukać, to krótkie:

— Eee... Zgniłe jabłka?

Prawdopodobnie będzie musiała podszkolić elokwencję.

Druga dziewczyna wciąż przypatrywała jej się z uwagą, ani na chwilę nie odwracając wzroku na bok. Ginny pokręciła się nieswojo w miejscu, coraz bardziej czując ciężar spojrzenia Ślizgonki. To zazwyczaj Weasley przyglądała się innym, nie na odwrót.

W końcu jednak dziewczyna mrugnęła i odpowiedziała wysokim głosem:

— Bracia ci nigdy nie mówili? W Hogwarcie zawsze podają zgniłe jabłka. Jeśli chcesz dostać świeże, to albo musisz pójść do Hogsmeade, albo nad jabłonkę na błoniach.

Ginny zamrugała ze zdziwienia. Faktycznie, nikt z rodziny nigdy nie wspominał o zgniłych owocach. Chociaż może dlatego, że chcieli przedstawić Hogwart w samych pozytywach.

— Ginewra Weasley... — wymruczała blondynka, jakby smakując w ustach słowa. — Dlaczego się tu znalazłaś, co?

Spojrzała na nią dużymi niebieskimi oczami, podpierając głowę o dłoń. Wręcz przewiercała Ginny spojrzeniem na wylot.

Ginny otworzyła usta, by odpowiedzieć, lecz po chwili je zamknęła. Gdyby tylko sama wiedziała, jakim cudem znalazła się w Slytherinie... Jak widać, Tiara miewała swoje szaleństwa i nikt nie mógł ich negować.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wybitny uzdrowiciel
20.09.2019 02:31
Livka, Wrozka

Różowy Pomeranian Teksasu
20.09.2019 02:05
Only Dream, to była piękna śmierć... jestem teraz aniołem... arcyaniolem Wrozka

Wybitny uzdrowiciel
20.09.2019 01:55
<zabija Livkę gifem>

Eyebrows Evil laugh

Różowy Pomeranian Teksasu
20.09.2019 00:38
Only Dream, Wrozka

Wybitny uzdrowiciel
20.09.2019 00:16
Grumpy cat

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 51426 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 40222 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34521 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34109 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32289 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.12