dnia 08/01/2007 21:08
Jakby ktos nie zauwazyl to wszyscy kpili z Harry'ego w 5 tomie raczej nie żdziwiło mnie to . Do tego umbridage ma podły charakter i zrobiła by wszystko by zkompromitować Harry'ego . Moim zdaniem Umbridage nie była powiązana z czarnym Panem
nie wykluczam tego jednak |
dnia 08/01/2007 21:29
Moim zdaniem kłamcę można rozpoznać po tym, że NIE MÓWI PRAWDY. To czy czyni dobro czy zło, niekoniecznie musi się wiąązać z mówieniem prawdy bądź kłamstwem. Kłamstwo nie zawsze wyrządza krzywdę, a w prawda czasami jest gorsza.
To że Harry pisał swoją krwią setki razy: "NIE BĘDĘ OPOWAIDAĆ KŁAMSTW" nie znaczy wcale, że nie będzie opowiadać kłamstw. |
dnia 09/01/2007 11:03
Myślę, że granica między byciem złym a byciem śmierciożercom jest cieńka i trudno jednoznacznie rozsądzić czy ktoś jest na usługach Voldemorta czy poprostu czerpie przyjemność z zadawanie cierpienia innym. Dodam tylko, że nie podoba mi się ostatnie zdanie twojego artykułu, dotyczące komentarzy. Myślę, że to nie fair zakazywać pisania komentarzy, jeśli ktoś nie podziela ,bądź do końca nie rozumie, twojego toku myślenia. Pozdrawiam |
dnia 09/01/2007 16:27
Tiara równiez pokazała klasę . Dokładniej w tym podtemacie chodziło mi o Wasze uzasadnienia jak i zarówno o PRZYPUSZCZENIA. Nie jest to typowa argumentacja, ale da się przeżyć. Jednakże, jestem zadowolony, że w moim pierwszym arcie tak dużo userów wymienia swoje poglady na ten temat Pozdrawiam P.S. Melancholio:* Słonko nie przejumuj się, jestem tylko chłopakiem  |
dnia 09/01/2007 16:48
Ja myślę, że zło musi się skądś wziąć, dlatego uważam, że Umbridge nie była zła. Jej uderzyła do głowy władza. Ona chciała być...nie wiem czy się dobrze wyrażę...dyktatorem. A jeśli chodzi o rozpoznawanie kłamcy to przecież OKLUMENCJA się tym zajmuje i tutaj chodzi o kontakt wzrokowy. |
dnia 09/01/2007 16:56
OKLUMENCJA daje dużo, to prawda, niestety w przypadku Harrego, zabardzo nie pomogła . Sami wiecie jak to jest z leniami. A nigdy Was nie zastanawiało, z kad Umbridge ma to magiczne pióro?Nie powinna gwałcić prawa szkoły, które przeczy ranienia ucznia? Mam rację? |
dnia 09/01/2007 17:44
Chymm trochę to wszystko zagmatwane, tak w zasadzie to co Ty nam chcesz ukazać, jaka jest Twoja teoria? Bo trochę nie rozumiem co chciałeś nam powiedzieć poprzez ten art? Ja myślę, że Umbridge tak się zachowywała bo chciała za wszelką cenę uciszyć Harrego w sprawie powrotu Voldemorta i co tutaj rozważać? Można by kwestię czy ona jest śmierciożercą czy nie, ale sam napisałeś, że to tylko jeden z argumentów. No tak ale argumentów do czego, do jakiej teori? A poza tym sam twierdzisz, że raczej nim nie jest... coś mi się tu nie zgadza. Sorry nie wiem o co Ci chodziło w tym artykule. |
dnia 09/01/2007 18:24
Ja też sądzę, ze ta wredna baba zrobiła źle raniąc harry'ego tym piorem, wiem o co biega w arcie, stawiam ci wybitny za twoj, nie mozesz mowic kto co ma pisac, bo widocznie zalezy ci tylko na dobrych komentarzach ,a wiesz ze dostaniesz tez kilka zlych, moj jest dobry pozdrowienia |
dnia 09/01/2007 19:19
hehe chyba wiem o co chodzi Vampir poprostu chcial nas zmusic do myslenia a nie machinalnego wypisywania bzdur czym na codzien sie zajmujemy. Specjalnie sprowokowal nas abysmy powiedzieli to o czym on myslal. Zgadzam sie z wczesniejsza wypowiedzia ze Umbridge chciala wladzy. to pragnienie zawladnelo ja i mimo iz mogla byc wczesniej dobra i sprawiedliwa staruszka stala sie osoba zla niegodziwa sztuczna i znecajaca sie nad slabszymi aby za wszelka cene osiagnac swoj cel pozdro. Dla mnie wybitny.. W koncu ktos kto nie napisal wszystkiego wprost kiedy ukaze sie moj art?? wyslalam go juz kilka dni temu |
dnia 09/01/2007 20:06
Umbridge to Umbridge...nie wiem o co jej chodzilo dokladnie ztym piorem, ale jej chodzilo tylko o wladze. Moze chciala w ten sposob pokazac jaka jest "silna" i niektorych uczniow "naznaczac" by wszyscy wiedziel, ze znia nie mozna zadzierac...Nie wiem czy zczailam o co tu chodzilo...ale daje wybitny...bo wkoncu jakis art pociagnal mnie do myslenia |
dnia 10/01/2007 15:43
tiaaa, dzięki za wyrozumiałosć lol. Posłuchajcie, większość artów są szczegółowo opisane i to mi się podoba. Tylko komenty bez uzasadnień nie rozwiażą watków. Któraś osoba z Was, wspomniała ocś o piórze. Taaak, zastanawiało mnie to czy jest pzresiaknięte czarna magią, nei tak jak mapa huncwotów i nie sądzę, zeby miała ona cos wspólnego z zakazaną magią, ale to pór mnie irytowało od samego poczatku ;/ Dzięki Paulah88 i reszcie, za to ,ze wkońcu pojeliscie o co mi biegało <bravo> dla Was  |
dnia 14/01/2007 14:11
nie no vampir masz racje też myślałem że ona jest śmierciożercą a jeśli chodzi o Knota czy on zawsz gdy chodziło o voldemorta niezatuszowywał sprawy więc możliwe że sam był człowieiem Lorda Voldemorta? |
dnia 19/01/2007 16:05
Moim zdaniem to bujdy. Gdy Harry gadał z Syriuszem, to sam Syriusz powiedział mu, że Umbridge nie jest śmierciozerca. Tylko ona nie cierpi mieszancow albo ich sie boi i dlatego zaatakowala Hagrida. Moim zdaniem gdyby byla smierciozerca to by miala na ramieniu lewym Mroczny Znak... i by ja palil tak jak Karkarowa... i uwazam tez, ze jej zalezalo tylko na posadzie, bo przeciez Knot ją wyslal do szkoly by wszystkich uczniow szpiegowala i mu donosila, a gdyby okazalo sie ze jest posluszna komu innemu to Knot by ja wylal.... Wiemy przeciez ze Ministerstwo mialo tez "problemy" z Dumbledorem bo rozglasza o Voldemorcie i ten kto przystaje do Dumbledora ten jest wrogiem ministerstwa. Wiec Umbridge sie do tego stosowala i "torturowala" Harrego by go uciszyc bo rozpowiadal wszystkim ze Voldemort zyje itd!!! i wiedziala ze trzyma z Dumbledorem...
Wiec Umbridge sie do tego stosowala i "torturowala" Harrego by go uciszyc bo rozpowiadal wszystkim ze Voldemort zyje itd!!!! i wiedziala ze trzyma z Dumbledorem.... Przypomnij sobie jak Knot zaatakowal pod koniec 4 czesci ....poprostu sie bal ze sobie nie poradzi w ministerstwie gdy Voldemort wroci i poprostu zakochal sie w swojej posadzie i dlaniego najwazniejsza byla wladza!!! A moim zdaniem Knot tez nie moze byc smierciozerca bo Harry gadal o tym z Panem Wesleyem po przesluchaniu w ministerstwie. i on mu powiedzial ze Knot dziala sam i nie jes pod dzialaniem imperiusa mimo iz czesto przebywaz Malfoyem. I moim zdaniem ani Knot ani Umbridge nie sa smierciozercami.
Po tym co o nich wiem ze za bardzo by sie bali o wlasny tylek i nie byliby w stanie zrobic tego co by im zlecil Voldemort. A trzema dodac ze oni sie boja wypowiedziec jego imie a gdyby byli smierciozercami to by przynajmniej mowili CZARNY PAN - jak to zasze mówił Snape.
I jeszcze raz mowie to bujda!!! Ani Knot i ANI UMBRIDGE NIE JEST SMIERCIOZERCA!!! Moim zdaniem powinienes bardziej uwaznie czytac te ksiazki o Harrym P i nauczyc sie tez dobrze wnioskowac... takie jest moje zdanie... |
dnia 28/01/2007 14:05
Lolciu Nie bulwersuj się tak :* Ale dziekuję Ci za wywnioskowanie Jestem jednym z tych niewielu którzy czytają ksiażki po 1- dnym razie ;P Nie jak większość pOttermaniaków którzy praktycznie znają je na pamięć Jednak dobrze ,że napisałas tego komenta... To daje dużo do myślenia Dzięki ( P.S. Jednakże zastanów sie na distotą mojej argumentacji ) |
dnia 28/01/2007 16:34
Ja też nie myślę że Umbridge jest wampirem!! pomyślmy logicznie: najpierw wilkołak a teraz WAMPIR??? To lekka przesada!! Oczywiście Dumblerdor zaufał Lupinowi!! Ale ja jak bym był dyrektorem takiej szkoły to nie zgodził bym się na to że OBRONY PRZED CZARNą MAGIą ma uczyć wampir i to w dodatku z ministerstwa |
dnia 28/01/2007 19:35
yyy jakdla mnie to umbridge nie jest smierciozerca ma podly charakter ale jest zbyt prozaiczna jak na moj gust taka ubridge ma inny typ zlego charakteru niz powiedzmy lucjusz malfoy wiec tak to troche skoplikowane ale zli i ZLI to cos innego... troszke zamotne wiem... ale coz... |
dnia 30/01/2007 22:14
Podobnie jak reszta nie mam pojęcia o co ci chodzi, ale zapomniałeś o najważniejszym: Nasza słodka Dolores nasłała DEMENTORA na Harrego!!! To chyba wystarczy aby uważać ją conajmniej za obląkaną |
dnia 04/02/2007 13:23
Mało prawdopodobne ale możliwe.Ale gdyby byla śmierciżercom postarałaby się zbliżyć Voldemorta do Harre'go. |
dnia 05/02/2007 19:16
Nie sądzę że Umbridge jest śmierciożercą...
Ale są dwie strony medalu.
Pierwsza strona mówi że Ubridge chciała ukarać Harry'ego za "kłamstwa" które później okazały się przerażającą prawdą. Chciała uzyskać cel, którym było wyplenienie wszystkich bzdur. A jej nienawiść do mieszańców może wynikać z tego że miała jakiś uraz w dzieciństwie ;] albo po prostu się nimi brzydzi.
Druga zaś strona medalu mówi że jednak mogłaby być śmierciożercą. Chciała usunąć z Hogwartu osoby bliskie HArry'emu. Chyba nie trzeba wymieniać bo wszyscy dobrze wiedzą o kogo chodzi. A wyplenianie plotek na temat mogło świadczyć o tym że chciała ukryć fakty że Czarny Pan powrócił by ógł zebrać siły do walki. No i nie pozostawia żadnych wątpliwości że to ona wysłała dementorów być może by się go pozbyć. |
dnia 07/02/2007 22:49
Umbrige z pewnością nie jest śmierciożercom... A przynajmniej tak mi się wydaje. Ona po prostu jest okropną jędzą, która pragnie wszystkimi rządzić i jest w stanie zastosować wszelkie chwyty aby osiągnąć swój cel... Myślę, że nie chodzi też o jej "nienawiść do mieszańców"... Ona po prostu lubi tych, którzy są w stanie pomóc jej osiągnąć władze, czy jak było w 5 części, tych którzy wychwalają Ministerstwo Magii i jego działania... |
dnia 08/02/2007 11:41
Umbrige uważałas ie za lepszą, ale to nie znaczy, że jest smierciożercą... wg mnie miała jakiś kompleks [ ] i po prostu starała sie go ukryć poprzez swój charakterek  |
dnia 08/02/2007 18:50
Umbridge na stówę nie jest Śmierciożercą, ale na pewno krową w stosunku do Harry'ego, te dekrety były tak jakby po to żeby Harry nie mógł niczego zrobić... Jeszcze to pióro, maatkoo jak można coś takiego stosować na uczniu, normalna nauczycielka, nawet w Hogwarcie tego by nie zrobiła, musiała zostać zaatakowana imperiusem chyba... |
dnia 10/02/2007 12:50
mądre słowa !!(iwona14) Umbridge musiała być zaatakowana imperiusem bo normalna nauczycielka by czegoś takiego nie zrobiła !! |
dnia 10/02/2007 17:08
Umbridge nie zostala zaczarowana ani nie jest smiercozerca bo po co Voldus mial by sie bawic z nauczycielka jak mogł jej rozkazac by zabila Pottera i koniec albo jak ona by byla Smierciozerca to jako ptk chonorowy przyjela by sobie zabic Pottera a jednak ona dzialala tylko dla Ministerstwa i dla Knota |
dnia 12/02/2007 11:42
Może i nie była na cmentarzu ale w sumie Snape też nie był, kto wie. Wiadome jest to że to wiedźma i tyle  |
dnia 14/02/2007 12:54
Generalnie chodzi o to ze Umbridge byla jakas chorą psychopatką, znecajaca sie nad wszystkim co sie rusza... zadnej w tym filozofii nie ma... poprostu była ZŁA... xD |
dnia 15/02/2007 17:54
Umbrigde jest głupią śmierdzącą świnią bez rodowodu a jeśli chodzi o pióro Umbrigde to pewnie je zaczarowała żeby bardziej "urozmaicić'' szlaban Harrego. Daję W   |
dnia 01/03/2007 10:53
    
Ten Artykuł jest po prostu ŚMIERSZNY !!!
''...Chciałem objąć jeszcze owy wątek. Samo zachowanie Umbridge dowodziło by temu, że jest śmierciożercą,...'' To że ktoś jest wredny i c hamski !
może nawet w pewnym stopniu brutalny ! nie znaczy odrazu że służy Voldkowi ??
''...Prześladowczyni Pottera...'' No właśnie
ona go prześladowała dlaego że myślała że chce zwiększyć swoją popuralność takich zachowaniem TZN. wciskał ''kit'' że Voldemort powrócił !! Ministerstwo nie wieżyło a może nie chcaiło uwiezyć ! dlatego ona miała za zadanie ośmieszyć Pottera ! zeby nikt nie wpadał w panike a kto mu wiezy np. Dumbredore zostanie wyrzucony... normalne !! a to ze wyzuciła Hagrida to chyba jasne.... on był pułolbrzymem prawda ! naprawde zastanów się zanim będziesz robił/robiła kolejny Artykuł nie dam Ci żadnej oceny bo jak coś mi sie niepodoba to poprostu nie oceniam  |
dnia 05/03/2007 05:08
Jak to stwierdził Syriusz "Czarodzieje nie dzielą się na dobry i śmierciożerców" Są też DEBILE !! |
dnia 07/03/2007 22:13
Nie potwierdzam tego ze Umbridge jest smierciozerca i nie wydaje mi sie aby byla pod wplywem zaklecia Impernus...wydaje mi sie ze ona po porstu jest bardzo bardzo staroswiecka kobieta i stosuje dawne srodki kar... wydaje mi sie ze ona lubi zasady "Wychowania Spartańskiego" tam kara sie surowo i nie mysli sie o uczniach nie opiekuje sie nimi i nawet jak ktos umrze sie tym nie przejmuja (na szczescie tak bylo dawno dawno przed nasza era) wydaje mi sie ze Umbridge stosuje na Harrym pewna z kar ktore stosowano w wychowaniu spartanskim i tyle mam do powiedzenia ale artylulik jest ok. |
dnia 10/03/2007 09:04
po trochu zgadzam sie z zaaki, ale powiem ze art jest fajny, chco czesc nie rozumiem, a ze juz zadko osob tutaj wejdzie, bo nie jest to najnowszy art to powiem po prostu, ze moze byc. |
dnia 12/03/2007 11:00
Nie zgadzam by mogła być śmierciożercą. Chciała by harry nie wygadywał głupstw bo całe Ministerstwo wagii nie uwierzy przecież nastolatkowi który nie wiadomo czemu wyniósł martwego przyjaciela na rękach podczas turnieju magicznego (czara ognia) prawda. onachciała go uciszyć i tyle. |
dnia 13/03/2007 15:38
Umbridge nie jest śmierciożercą na pewno. Jest na to za głupia. Zresztą nigdy jej nie widziałem na zebraniu u Czarnego Pana. Ale imperius jest możliwy. Mimo wszystko N |
dnia 13/03/2007 17:19
A gdyby nie było Umbridge to czy ta książka wogule by ciekawiła to że ona była zła, przebiegła, nie chciała przyjąc do wiadomości że Voldemort żyje jest tylko wymysłem pani Rowling przecież książki nie mogą się opierać tylko na samych miłych przeżyciach przecież wtedy nikt by nie sięgną po te ksiązki |
dnia 17/03/2007 20:18
Lubiła ślizgonów, ale też nie wierzę aby byłą śmierciożerczynią, czy Voldemort chciałby mieć w swoich szeregach taki kawał starej baby, która kocha kotki??? |
dnia 19/03/2007 16:55
no w końcu umbridge nie cieszyła się że tak powiem "dobrą" sławą. Niektórzy uczniowie doprowadzili ją do szału ale spójrz i z tej strony że to polityka a nie prawo i wszystko musi iść perfekcyjnie. No artykuł wyjątkowy więc daje P za sam pomysł.  |
dnia 20/03/2007 20:36
Umbridge nie jest śmierciożercą, a swoim zachowaniem wobec Harrego chciała ''podlizać się'' Knotowi i tym, którzy nie wierzyli że Voldemort powocił. |
dnia 21/03/2007 18:49
Cóż... Moim zdaniem ona nie była śmierciożercą. Po prostu bardzo lubiła władzę i rządy, można to stwierdzić choćby po jej zachowaniu w stosunku do innych nauczycieli lub po wydawaniu kolejnych dekretów Wielkiego Ikwizytora. Pióro było karą za sprzeciw i publiczne poniżenie. Uważała Harry'ego za kłamcę. Knot też. Myślę, że robiła to również jakby pod jego dyktaturę. Musiała być lojalna żeby nie stracić stanowiska. O, tak mi się wydaje  |
dnia 31/03/2007 04:41
jak dla mnie to umbridge nie jest smierciozerc,tylko poprostu jest chciwa,podobnie jak i knot,oni nie zwracaja uwagi na czyjes dobro,obchodzi ich tylko posada,wizerunek w swiecie czarodziejów a pozatym ona jest wredna i tyle,wszystkich związanych z dumbledor`em(harry`ego,mc gonagall,czy np.hagrida),lub stworzenia na wpół magiczne (wilkołaki,centaury)traktuje okropnie. |
dnia 31/03/2007 12:25
chyba mam, jak umbridge pomyslala, zeharry to kłamca
Hermiona jest podobno mądra
przecierz przed umbridge byl moody |
dnia 05/04/2007 15:56
fajne przemyślenie ale nie zgadzam sie Umbridge pracowała dla knota a HP zagrazal ministerstwu wiec chciala zeby nie rozpowszechniał "szkodliwych" informacji daje z |
dnia 08/04/2007 21:09
ona nie byla pod wladaniem Imperiusa ani nie byla smierciozerca poprostu byla pupilkiem ministra magii i tyle myslala ze wszystko jej wolno^^ |
dnia 09/04/2007 22:20
Umbridge może być śmierciożercą np. kiedy złapała Harrego za ręke jego zaczęła boleć blizna a być możę działała pod wpływem zaklęcia Imperiusa. Albo kiedy sam Knot nie zgadzał się żę Voldemort powrócił pozwalał jej na tego typu traktowanie uczniów chociaż w to wątpie. |
dnia 10/04/2007 13:28
hmmm.... dobry temat 
Może Umbridge jest pod działaniem imperiusa, albo ktoś się pod nią podszywa (jak Crouch pod Moddyego) a może jest śmierciożercą 
Wiemy, że prawdopodobnie pojawi się ona w 7 części HP a może pojawi się po stronie Voldemorta ?? kto wie  |
dnia 12/04/2007 11:55
śmierciożercą na pewno nie jest bo gdy Lord Voldemord powrócił powinna się zjawić jak reszta na cmentarzu bo nawet gdyby była i sie nie zjawiła to by zgineła i wszyscy by sie o tym dowiedzieli z gazet ... tak jak Karkarow nie stawił się na rozkaz i po jakimś czasie w gazetach napisano że został zamordowany ;/ czyli można się domyślać że była pod wpływem zaklęcia ale po 1. kto by je rzucił po 2. ona była zła to prawda i chciała osiągnąć taki status jak Dambyldor i szacunek wśród uczniów, Dambyldor osiągnoł go spokojem i dobrocią nic na siłę a ona wszystko chciała wymusić za wszelką cenę takie jest moje przemyślenie. |
dnia 14/04/2007 10:34
Troche to pogmatwales no nale coz. Twoja teoria co do Umbridge jako klamcy, smierciozercy, czlowieka pod dzialaniem imperiusa jest troche przesadzona. Jak wszyscy wiemy uwazala ona Harrego za klamce ale trzeba pamietac ze nie tylko ona ale tez cale ministerstwo. |
dnia 14/04/2007 17:09
Umbirge nie jest smiercożerczynią bo jak dotkneła Harrego to Lord Valdemort był bardzo szczeńśliwy miejondz szpiego w hogwardzie Umbirge jest zła to prawda ale nie jest śmirrciożerczynią  |
dnia 14/04/2007 23:13
czy ty masz pojecie o czym pisezsz, ta wriatka była chamska i noe tylko tylko dla tych osob ktore upieraly sie ze Voldemort powrocil, jak czytach ksiazke to czytaj ja ze zrozumieniem |
dnia 15/04/2007 12:12
Umbridge nie była śmierciożercą, poniważ jak sam powiedziałeś była członkiem WIZ a napewno nie wpuszczą kogoś z Mrocznym Znakiem. Nie jest on Nieukrywalny, wręcz przeciwnie łatwo go zauważyć. Umbridge Prześladowała Pottera bo pracowała dla Knota który bał się Pottera i Dumbledora. Myślał on że jeśli ludzie uwierzą w powrót Lorda Voldemorta, to że straci swoją posadę Ministra Magii. Umbridge oskarżała Harrego o kłamstwa tylko dlatego aby tak samo myślały dzieci, aby uwierzyły że Knot jest Najlepszym Ministrem i że świat magii jest bespieczny.
Daję P |
dnia 15/04/2007 15:57
Masz rację, że Ministerstwo i sam
Dumbeldor uczynili błąd, jednak Ministerstwo po tym jak w czwartej części uczniów uczył Szalonooki Moody postanowili wmieszać się w sprawy Hogwartu i na miejsce nauczyciela OPCM postanowili dać kogoś od siebie, niestety trafiło naUmbrige. Możliwe, że była ona po stronie Lorda Voldemorta, ale szczerze w to wątpie.
Daję Po. |
dnia 15/04/2007 18:34
ojj, nie wiemm jak to zrozumieć??? nie ważne, i nie piszę czy ten art jest głupi czy fajny!!może i masz rację, bo część rozumiem a część nie... :/ |
dnia 18/04/2007 16:59
Umbridge jest tak denerwujaca kobieta ze nawet nie bede komentowała jej zchowania,ale śmierciożerca to z niej zadny. |
dnia 20/04/2007 14:07
Jak rozpoznać kłamce, oto jest pytanie?
Moim zdaniem, po jego oczach..
1.Oczy mogą wile zdradzić, ja naprzykład gdy kłamię, to nie patrzę się prosto w oczy do osby z którą rozmawiam
2.Ręce gdy kłamca trzyma jej nerwowo, albo mu się trzęsą
3. Pcenie się, gdy kłamię to zawsze się poceę nie wiem dlaczego
Vampir pozatym art ciekawie napisany itp. |
dnia 22/04/2007 19:55
D;la mnie Umbridge NA PEWNO nie była śmierciożercą.
Nie była też człowiekiem Knota. Co prawda , utrzymywała przy życiu wiele jrgo teorii , choc w nietypowych chwilach jej motto brzmiało "Czego Knot ni widzi , to go nie azaboli".
Sądzę , że Umbridge trudno dopasować do którejkolwiek z tych grup. |
dnia 22/04/2007 19:57
Nie wydaje mi się aby ona była śmierciożercą. Przecież miała wiele okazji żeby zabić Harrego...a przecież im wszystkim (śmierciożercą) właśnie na tym zależy. Więc moim zdaniem to po prostu była WREDNA baba. |
dnia 23/04/2007 08:14
Bardzo dobry artykulik  
Ale jest szczególik. Mianowicie świat nie dzieli się tylko na ludzi dobrych i śmierciorzerców! Możliwe, że Umbryżdżyca nie byla po stronie sami-wiecie-kogo ale tak zaciekle bronila spraw zwiazanych z knotem ze nie zniosla tego ze historia harrego kwestionuje jego wladze.    |
dnia 23/04/2007 13:05
Wiesz, nie wiem o co ci do końca chodziło jeśli uważasz, że Umbrodge to śmierciożerca, to mom zdaniem sie mylisz. Mam sporo argumentow które podetna twoje. Jak chcesz napisz do mnie na PW to ci powiem jakie.  |
dnia 24/04/2007 11:06
myślę, że Umbridge nie jest śmierciożercą, bo Harry już tak uważał i Syriusz mu powiedział, że jest to małoprawdopodobne... ona jest po prostu wrednym okrutnym babskiem i tyle :/ |
dnia 25/04/2007 17:59
artykuł niezły ale jak chciał autor napisze
pióro umbringe po prostu raniło piszącego nim po pergaminie głównie z przymusu |
dnia 26/04/2007 15:51
Nie powiem, ale to daje do myślenia... Przecież nie wykuczamy faktu, że Umbridge jest śmierciożercą prawda?? A co będzie jeśli to wredne babsko (jak pozwoliłam sobie ją nazwać) powróci w VII części jako poplecznik Voldzia?? A przecież jak się wyraził jeden z bohaterów książki ona jest ZŁA... a oni są ŹLI... więc z nią na drugim planie np. byłoby niezbyt przyjemnie, ale.. ekhm... Harry by się z nią rozprawił po tym co mu robiła... więc... nie ma się czym przejmować Daje W z małym minusikiem...  |
dnia 30/04/2007 19:24
myśle ze ona miała taki sposób karania uczniów po prostu . może chciała by uczniowie mieli doniej respekt lub tak jak pisała LIL?Y działała pod wpływem zaklęcia |
dnia 01/05/2007 15:37
Po prostu choroba psychiczna - ona chciała za wszelką cene być "naj" we wszystkim i żeby osiągnąć cel nie cofneła się przed niczym. Niektórzy tak już mają. |
dnia 02/05/2007 20:37
Umbrige szczegolnie nienawidzila Harrego i to bylo widoczne. Wg mnie smierciozerca to ona nie jest ale byc moze miala jakies uprzedzenia do jego rodzico, albo ktores z mnich ja zranilo, moze Umbridge dawniej sie podkochiwała w Jamesie Potterze?   to jak cos tylko spekulacje. |
dnia 04/05/2007 14:24
A moim zdaniem ona poprostu byla bardzo ufna wobez knota tak jak harry wobez dumbledora  |
dnia 04/05/2007 19:08
Fakt, Umbridge ponoć stoi na straży prawa, ale jej to nie wychodzi. W 100% zgadzam się z autorem artykułu. |
dnia 04/05/2007 22:06
Boziu ty mi nawet o tej grubasce nie mów!!!nienawidze jej a co do arta to jest zajebisty
Daje W |
dnia 05/05/2007 11:32
Nie sądzę aby Umgride była śmierciożercą. Pamiętajmy, że jest pracownikiem ministerstwa magii, a całe ministerstwo jest przeciwko harremu. Pozatym jej głupota nie miała granic. Wydaje mi się, że podlizywała się knotowi. Miała podły charakter, a swoją złość wyładowywała na Harrym. |
dnia 07/05/2007 16:27
Umbridge NAPEWNO nie była śmierciożercą. Bo według mnie rasa czarodziejów dzieli się na trzy grupy: śmierciożercy, ludzie Knota i normalni.Umbridge przyporządkowałabym do "ludzi Knota" nawet mimo to, że chciała rzucić na Harrego zaklęcia crucio. |
dnia 12/05/2007 12:18
nie.. Umbridge nie jest smierciozerca mogla byc pod dzialaniem imperiusa, ale ona nie ejst smierciozerca, chociaz w ksiazce nie jest napisane.  |
dnia 14/05/2007 20:57
Vampir masz rację we wszystkim oprócz tego że ona moze być śmierciożercom lecz nie wykluczone że jest bo przeciez Crouch też pracował w ministerstwie a był śmierciozercom. |
dnia 17/05/2007 08:48
nie ona jest tylko głupia czemu ostatnio wszyscy chcą udowadniać swoje teorie w sprawie tego czy ktoś jest śmierciożercą ostatnio nawet czytałam artykuł w którym ktoś twierdził że Percy jest śmierciożercą
Nieuwarzacie że zadużo domysłów ta strona zaczyna działać jak ministerstwo magii podejżewające wszystkich o bycia śmierciożercami |
dnia 18/05/2007 08:11
Masz całkowita racje... Dużo osób podejżewało ta stara jędzę o śmierciożerstwo... I tam może być |
dnia 25/05/2007 15:16
nie sadze aby Voldzio chcail taka idiotke na smierciozerce. Wystasrczy zobaczyc na Belatrix. Ona na serio nadaje sie na sluge Czarnego Pana, a nie taka "dameczka" jak Umbridge. |
dnia 26/05/2007 16:59
Podejrzewać Umbridge o bycie śmierciożercą! Ludziska! Do tego trzeba mieć jakiś tam mózg! A Umbridge go brakuje. |
dnia 05/06/2007 14:39
Ten szlaban nie był zasłużony !!! To ta wiedzma Umbridge sie uwzieła na Harry'ego za to ze mowił prawde !! |
dnia 06/06/2007 08:03
Umbridge nie jest śmierciożercą na pewno. Jest na to za głupia. Zresztą nigdy jej nie widziałem na zebraniu u Czarnego Pana |
dnia 08/06/2007 18:15
Ja nie sądze że ona jest śmierciożercom bo jak powiedział Syriuszw IV tomie "Ludzie nie dzielą się na ludzi dobrych i śmierciożerców". Ale sądze że ona ma manie wielkości i że jest stuknięta. |
dnia 08/06/2007 20:29
Wątpie,że umbridge jest śmierciożercą,a sprawdzanie czy ktoś jest kłamcą czy nie,nie jest patrzeniem czy robi coś dobrego czy złego.
Umbridge tak postępowała bo bała się o pozycje Knota i swoją.A Syriusz powiedział"Świat nie dzieli się......",a nie "Ludzię dzielą sie..." |
dnia 10/06/2007 11:33
Wiesz co, masz rację co do Umbridge. Do śmierciożercy to ona mi jakoś nie pasuje, ale skoro nasłała na Harry'ego dementorów... |
dnia 10/06/2007 18:56
Nasłała dementorów , chciała użyć niewybaczalnego zaklęcia , gnębi uczniów i nienawidzi harrego . Umbridge to 100% śmierciożerca . p.s. DOBRA ROBOTA CENTAURY. |
dnia 14/06/2007 14:32
Umbridge była okropna i wcale nie dziwie się, że nikt jej nie lubił a poza tym to pióro to nie był jedyny dowód na to, że chciała się "znęcać" nad uczniami. Jeszcze chciała rzucić na Harry'ego zaklęcie Cruciatus, gdy nie chciał jej powiedzieć z kim rozmawiał przez jej kominek. Okropne babsko... |
dnia 18/06/2007 13:14
Ona działa tak bo to Knot jej kazał....To z jego rozkazu ona ma robic z Harrego dziwaka i głupca......a ten szlaban??Straszny!! |
dnia 19/06/2007 20:12
Czy ja wiem? Chociaż Umbridge w Azkabanie chętnie zobaczę. Nie wierzę jednak, że jest śmierciożercą, w końcu jagby ukryła to przed Dumblem? |
dnia 20/06/2007 11:31
mozliwe ze umbrige jest pod działaniem imperiusa alb juz taka była. gdy jest duzo światków stara sie być niewinna dziewczynką a jeśli ją poniesie tak jak gdy wywaliła nauczycielke wróżbiarstwa staje się diabłem wcielonym ma po prostu 2 natury |
dnia 23/06/2007 22:00
Myśle, że to może byćprawdopodobne że Umbridge była,a raczejjestśmierciorzercą, ale można też powiedzieć, ze jest/yła ona poprosuokropnąi wredną kobietą, a jej pióro poprostu zaczarowane. Może miała problemy w dzieciństwie? |
dnia 23/06/2007 23:06
Chodzi mu o to, że Harry wiele uczynił dobrego, a jeddnak uwazano go za kłamce mam nadzieje ze o to chodzi  |
dnia 24/06/2007 12:13
Umbridge była zła ale chyba nie była powiązana z Czarnym Panym. A może jednak?? Nie wiem co o tym sądzić |
dnia 28/06/2007 22:58
nie wydaje mi sie zeby ona byla smierciozerca. Ona byla po prosta wrednym babsztylem ktory chcial zaszkodzic Harremu. na pocztaku jej sie to udaawealo ale potem pokrzyzowaly jej sie plany i zostala po przyjacielsku powitana przez centaury co sie jej nalezalo  |
dnia 30/06/2007 11:05
Na podstawie czynów danej osoby można się dowiedzieć kim i jaka jest oraz (nawet!) jaki ma charakter .. Nie wiadomo co wymyśli Jane K.R ale jedno jest pewne to będzie coś przerażającego i smutnego, ponieważ pomimo tych wszystkicg zdarzeń Harry jest bardziej poszkodowany niż inni. Ale za to ma wiele przygód, przerażających przygód niestety albo raczej fajnie ... Ale nie o tym powinnam tu napisać.. Myślę że Umbridge nienawidziła Harry'ego bo (być może, ja tego nie wiem!) pożarła się kiedyś (słownie) z Jamesem Potterem lub Lily Evans.. Tego nie wiemy niestety. Ale tak jest w przypadku Snape'a, to Harry cierpi przez wybryki swego ojca i właściwie nic nie może poradzić na to, to straszne:/... Pozdro................................. |
dnia 04/07/2007 22:29
zagmatwane bo eni dla debili... trzeba chwile pomyslec i sie zrozumie jego przekaz... mysle ze umbridge jest kobieta zadna wladzy i przez to zla... chce osiagnac swoj cel nie patrzac na innych... wiec... wiecie... duzo jest takich osob na naszym swiecie ,niekoniecznie karaja kogos "samookaleczeniem" ale brna przed siebie nei zwarzajac na innych.... poprostu taki miala charakter... i tyle ale smierciozerca nie byla wg mnie... Pozdro |
dnia 05/07/2007 21:16
Umbridge...to jest osoba do ktorej oposanai brakuje mi slow....ta kara z tym jej piorem...jak wogole mozna cos takiego wymyslic??!!kazda kropla krwi harrego sprawiala jej radosc...nie wiem jak mozna byc tak zlym...do szpiku kosci...mam wrazenie ze ona jeszcze odegra jakos role w 7 czesci...kto wczesnioej napisal, ze nie lubi jej bardziej od snapea..w pelni sie zgadzam chociaz po tym co zrobilsnape w 6 czesc juz nie do konca, ale powidzmy ze moja wypowiedz dotyczy tylko 5 czesci |
dnia 06/07/2007 12:30
Umbridge, chociaż jest podła NIE MUSI być śmierciożercą. Jak powiedział Syriusz: świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców. |
dnia 07/07/2007 10:55
Trochę nie jasno napisałeś o co Ci chodzi, ale skupię się teraz na Umbridge...
Moim zdaniem przyczyną owych `wybryków` Dolores był po prostu jej nieznośny charakterek, może pierwszy raz w życiu stała się kimś ważnym, miała nad kimś władzę, i trochę tego nadużyła... Myślała, że jak ma pod sobą całe Ministerstwo Magii to nic już jej nie grozi - ale jednak myliła się, co widać później w Zakazanym Lesie. W 6 części niewiele można się dowiedzieć o Umbridge, aczkolwiek dziwi mnie to, że nie została wydalona z Ministerstwa, po tym, jak zachowywała się w ostatnim roku szkolnym w Hogwarcie... |
dnia 07/07/2007 11:56
vampir nie zakładaj z góry że nie zrozumie ktoś art'a chyba powinieneś pisać tak, by zrozumiał każdy.
co do przesłodkiej pani Dolores...
to słusznie zauważył Syriusz, nie dzieli się ludzi na 'dobrych' i śmierciożerców. moim zdaniem ani Umbrigde ani Knot nie są śmierciożercami, jak również nie są pod działaniem imperiusa. informacja o tym, że Voldemort wrócił była poprostu dla nich niewygodna, gdyż musieliby się znowu zmagać z pracą z jaką mieli do czynienia przy poprzednich atakach Sami-Wiecie-Kogo. oboje (Knot + Dolores) wykazali się kompletną głupotą próbują uciszyć Harrego; a tylko on ma szansę pokonać Czarnego Pana. i tyle.
^_^ |
dnia 07/07/2007 16:23
Nie jestem pewna, czy dobrze to zrozumiałam...Ale jestem całkowicie pewna, że ani Dolores ani Knot nie są śmierciożercami. Dlaczego? Śmierciożercy zwykle zachowują się w określony sposób...są chłodni, wyniośli i nie kryją się z tym wszystkim. No i zazwyczaj mają dość dużą moc magiczną. I znają sporo zaklęć...A Dolores? Nie potrafiła pozbyć się głupich fajerwerków! To, że nienawidziła mieszańców, nie znaczy od razu, że jest śmierciożercą. Ona po prostu wykonywała polecenia Knota, żeby mu się przypodobać. A Knot (jak pisała wcześniej ain_eingarp) bał się odpowiedzialności i pracy związanej z przyznaniem, że Czarny Pan wrócił. A unikanie pracy było w tym wypadku bardzo głupie, swoją drogą.
Art baaardzo zagmatwany. |
dnia 10/07/2007 12:02
nom,muffin ma rację, strasznie zagmatwany i pokręcony ten art. Jak już zaczynam rozumieć, to piszesz jakieś zdanie, które wszystko komplikuje. Ale chyba ten ostatni akapit, jest nieźle napisany, bo co nieco rozumiem  |
dnia 12/07/2007 15:36
moim zdaniem umbrigde chciala miec wladze calkowita wiec kazala Harremu pisac to zdanie ktore potem znalazlo sie na jego dloni a takze twierdzila ze jest najwazniejsza. ciekawy art dal mi duzo do myslenia |
dnia 13/07/2007 23:07
Taaa... wytęRZ(aaaa! :bigeek cie swoją wyobraźnię - znam ludzi, którzy wytężają inne rzeczy- ale nie ważne. To co napisałeś nie ma sensu. Odróżnijmy prawdę od kłamstwa, wytężmy swe wewnętrzne oko i wygońmy masonów!!! Skoro taki mądry jesteś - bo ja nędzny skrzat domowy to Twojej, o Wielki, wyobraźni mogę buty pucować - to wytłumacz - normalnie! - o co Ci chodzi, bo ja tego kompletnie nie czaję!
Spróbuję uporządować:
1. Dlaczego Umbridge jest zła, skoro powinna być dobra?
2. Dlaczego nie lubi Hagrida i "strzelała" do "Mistrza Ceremoni Gonagall"??
Od. 1. Weźmy przykład policjantów - ogólnie powinien to być stróż prawa z nienagannymi manierami, powinien być szczerze oddany Sprawie etc. etc. A jak jest naprawdę?! Ogólnie policjantów mamy niezłych, ale zdarzają się wyjątki, które codziennie biorą w łapę, przesłuchują przy pomocy np. rozgrzanego żelazka itp. Do czego zmierzam? W każdym zawodzie, w każdej grupie ludzi znajdzie się czarna owca!
Od. 2. Nienawiść do "mieszańców" i strach przed niezłą czarownicą jaką jest "emsigonagal".
Dosyć się rozpisałem.  |
dnia 15/07/2007 16:35
Moim zdanie Umbridge powinna byc dobra dla uczniów skoro została tym inkwizytorem hogwartu. Ale ona robila się jeszcze gorsza jak tylko została dyrektorem szkoły no nie. Wezmy np. to pióro...niewiemy ilu uczniów bylo u niej na szlabanie..być może cała szkoła. I tak dokładnie to niewiadomo co to pioro robiło naprawde. Może nie tylko rany na ciele. Może robiło coś czego sama Umbridge nie wiedziała. Być może była pod działaniem Imperiusa i może wtedy knot albo lucjusz dali jej te pióro, aby robiła coś uczniom o czym sama do konca nie wiedziała. teraz możemy tylko gdybać i poczekać na ostatni tom hp. |
dnia 16/07/2007 15:35
Zgadzam sie z Karolem bo jak polubic wredna osobe. oceny nie dam bo nie wiem jak ocenic ta wypowiedz. sorry |
dnia 18/07/2007 09:22
Trochę nie czaję, a co do rozpoznawania kłamstwa... nie byłabym taka pewna Twej teorii. Się rozpisałeś, większość czaję, więc daję W . |
dnia 18/07/2007 11:39
Nie wiem czy pamiętasz, ale Syriusz powiedział: "Tak, ale świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciorzerców". Dodał też, że ona poprostu boi się 'mieszańców'. Dlatego wprowadziła ustawy dotyczące wilkołaków i dlatego też stara się 'zrzucić' Dumbledora z dyrektorskiego fotela.
Daję Zadowalający. |
dnia 19/07/2007 13:16
Nie wyobrażam sobie Umbridge jako śmierciożercę.To po prostu głupia,zawistna i zimna suka.Wszystko |
dnia 19/07/2007 16:10
Ujołeś wątek nad którym się nie zastanawiałam, ale z twojej wypowiedzi wyczytałam, że Umbrigde jest śmierciożercą. Ja myślę że to nie prawda ponieważ ona nadal pracuje w ministerstwie. Może jest i zła, ale na pewno nie jest sługą Voldemorta. |
dnia 24/07/2007 20:22
Ponizala harrego przed wszystkimi w szkole, by podlizac sie knotowi to na pewno. Wiemy ze wtedy Voldemort mial tam swoich ludzi. Ona go od poczatku nie lubila tak sadze. Chciala sie czegos o nim dowiedziec od uczniow, lecz nie pasuje mi ona do smierciozercow |
dnia 26/07/2007 09:40
JA uważam że Umbridge była zła i w ogóle wątpie, żeby była pod działaniem Imperiusa. Ona działała na polecenie knota który chciał wiedzieć co się dzieje w Hogwarcie. |
dnia 26/07/2007 11:27
Dla mnie ona może być śmierciożercą, jak Malfoy był i i tak go szanowali w Ministerstwie, to czemu nie Umbridge... To wstrętna baba |
dnia 26/07/2007 20:02
nie rozumiem dlaczego sądzisz że Umbrigde była śmierciożercą. W końcu Harry by to zobaczył, bo widział tych co byli mu oddani w czwartej części. A jeżeli jest to upadły śmierciożerca, to nie rzuciłaby na Hareego i innych takich zaklęć. Ale ciekawy temat- PO |
dnia 30/07/2007 01:41
Hmm, nie wiem czy zauważyłeś, ale w Hp5 Knot boi sie Dumbledora i tego ze tworzy on wlasna armie jak rowniez tego ze Voldemort. Wysyla Umbridge do pracy w Hogwarcie po to by kontrolowala i informowala go co sie tam dzieje, JAK rowniez aby oslabic uczniow poprzez inny tok nauki. I nawet jezeli wie ze to co mowi Harry jest prawda to nie chce dopuscic aby inni tez w to wiezyli, poniewaz Minister Magii uwaza ze opinia publiczna zdjelabygo ze stanowiska ktore zajmoje, a umiescila tam solidnego, suilnego, jedynego ktory sie nie boi Voldemorta.
Troche sie rozpisalem, ale ja to tak odbieram
Peace |
dnia 30/07/2007 12:52
No 2iesz, Umbridge była paskudną babą ale trzeba też zoąść pod uwagę że działała pod wpływem Knota i to on ją wysłał żeby panoała nad szkolą . To co mówił Harry ona dobrze wiedziała że mówi prawdę i wiedział to sam Knot lecz nie chciał zamieszania i musiałby przyznać że się mylił. A co do pióra. Czy Umbridge czy Knotowi zależało na tym aby uczniowie i szkoła miały dobze?? |
dnia 03/08/2007 20:01
Ooo... Czyli chodzilo ci o to, ze jej zachowanie od poczatku swiadczylo, ze jest klamca? Troche zagmatwane, ale w porzadku. Daje P |
dnia 04/08/2007 20:46
A ja uważam, że Umbridge miała ego większe od samego ministra magii. Chciała zmieniać rzeczywistość na swoich warunkach i udoskonalać wszystko według tylko i wyłącznie własnego światopoglądu. Była TYRANEM dla społeczności Hogwartu i zwyczajną sadystką. I uważam również, że to kobieta SŁABA - psychicznie i osobowościowo - skoro uciekała się do tak prymitywnych metod perswazji jak przemoc i zadawanie bólu. I na tym polegał jej problem. Nie dopuszczała do siebie myśli, że ktoś może mieć swoje zdanie, bo przecież była najmądrzejsza i wszyscy powinni myśleć tak jak ona - była ograniczona. Ale była też przebiegła i uważam, że Knot zgadzał się w ciemno na jej wszystkie propozycje nie znając tak naprawdę za grosz sytuacji.
Nikt nie musi się ze mną zgadzać, to tylko takie moje refleksje  |
dnia 04/08/2007 20:51
A jeszcze zapomniałam dodać, że bardzo podoba mi się Twoje podejście do postaci Umbridge, ale ona ŚMIERCIOŻERCĄ? Nie, wydaje mi się, że to nie ten typ... Jak słusznie powiedział Syriusz "świat nie dzieli się na ludzi dobrych i śmierciożerców". Była zła i w pewnym sensie obłąkana, ale nie głupia... Z całą pewnością... Miała chore poglądy...
Ale się rozpisałam 
Artykuł oceniam na W pozdrawiam autora |
dnia 05/08/2007 16:45
Jak dla mnie Umbridge, to dosyć szalona postać, czyniła "dobro" w złych skutkach. Nie rozumiem trochę przekazu autora, ale pierwsza część artykułu bardzo ciekawa. |
dnia 08/08/2007 11:54
ta kobieta kogos mi przypomina.....  a juz wiem!! egoiste który jest zapatrzony w tylko samego siebie!!podobnie jak knot  wiec ja tam sie ciesze ze ich wywalono!!chciaeli sie doigrac wiec sie doigrali!!       |
dnia 10/08/2007 09:42
umbeidge chciala podlizac sie knotowi, to proste- knot nie uznaje powrotu Voldiego, to ona rowniez, a jesli ona nie uznaje, to uwaza Harrego za klamce |
dnia 12/08/2007 23:31
Hm... Moim zdaniem szanowna pani profesor Umbrigde jest tylko narzędziem lub jak wolicie katem, którym steruje sam Korneliusz Knot. Powodów tłumaczących zachowanie ministra magii jest kilka: po pierwsze - nie złapanie Syriusza Blacka. Baaa! Nawet nie odnalezienie tropu "Łapy"; po drugie - wypuszczenie Dementorów z Azkabanu (ogólne niezadowolenie społeczności czarodziejów, a co gorsze brak rezultatów); po trzecie - problemy z organizacją Mistrzostw Świata w Quidditchu; po czwarte - kolejna wpadka z Turniejem Trójmagicznym (śmierć Cedrica Diggory); po piąte - powrót Sami Wiecie Kogo; po szóste r11; artykuły w Proroku Codziennym szkalujące Ministerstwo Magii. Po piąte dla Knota jest najgorsze, ponieważ jeśli nie potrafi sobie poradzić z jednym z ludzi Sami Wiecie Kogo, to jak ma dać radę Czarnemu Panu?! Dlatego postanawia wprowadzić w życie plan, który zakłada, że w świecie czarodziejów nie dzieje się nic złego. A to wszystko po to, aby nadal mógł być Ministrem Magii. Niestety żądzą władzy zaciemnia mu dokładnie tak samo mózgownicę jak Tomowi Riddle. Tak, tak - Knot zrobi wszystko - absolutnie wszystko, aby jego pozycja nie była zagrożona. Doprowadza do paradoksów, w których Harry z ulubieńca staje się wrogiem publicznym numer 1; Albus Dumbledor wielokrotny kandydat na ministra magii ma zostać uwięziony w Azkabanie; Hogwart, który ma zostać oczyszczony z praktykowania czarnej magii (za pomocą profesor Umbridge) staję się epicentrum stosowania niedozwolonych eliksirów, zaklęć i metod. Zgadzam się Tiarą, że nie trzeba być śmierciożercą, aby móc wyrządzać krzywdę innym, bo nasze słabości mogą nas same doprowadzić do takiego stanu zaćmienia umysłu. Jest to prawda, o której nie raz nie dwa wspominał Harremu Dumbledore r11; ważna jest droga, którą obierzemy. Pomyślcie czy Tom Riddle nie miał szansy zostać w przyszłości Ministrem Magii r11; ja myślę, że miał i to dużą. Jednak jego nie interesowała jedynie władza r11; on był, jest i będzie opętany myślą władzy absolutnej. A to wszystko zasługa drogi którą obrał, podobnie jak Knota i Umbrigde. A na koniec zastanówcie się czy nie można porównać Knota do Voldemorta a Umbrigde do jednego z śmierciożerców? Pozdro  |
dnia 15/08/2007 14:21
Nie sądzę i nigdy nie sądziłam, że Umbridge jest śmierciożercą. Jak powiedział mądrze Syriusz, ludzie nie dzielą się na dobrych ludzi i śmierciożerców. Umbridge należy do Ministerstwa Magii, które moim zdaniem pełni w książce dość negatywną rolę. Dlatego Dolores zachowuje się jak się zachowuje...
W sprawie jej czarnego pióra (uważam je za bardzo czarnomagiczny, ale genialny wynalazek), w filmie HP5 wystapił błąd, mianowicie według książki 'krwawy' napis pojawia się na ręce którą się pisze. W filmie napis widnieje na lewej ręce Harrego, a pisał on prawą.
Wracam do Umbridge. Po prostu była ona dogłębnie ZŁA. Są tacy ludzie. Nie zawahała się użyć klątwy Cruciatus na Harrym, twierdząc, że "Czego Korneliusz nie widzi, to go nie zaboli". Gdyby nie Hermiona... |
dnia 21/08/2007 10:25
a ja rozumiem chodzi o to że jażeli myślimy żę wszyscy kłamią to sami kłamiemy jeśli sądzimy że wszyscy chcą nas zdyskredytować to może sami tego chcemy |
dnia 21/08/2007 16:10
Avada Kadavra-krzyknal Voldamort ceujac w piers Umbrigide a ona upadla bez ducha na mokry od deszczu chodnik przed ministerstwem |
dnia 22/08/2007 12:38
Moim zdaniem Harry troche głupio zrobił nie mowiąc nic dyrektorowi ale jakby mu się pożalił to nie musiałby znosić męki odbywanych z Snapem lekcji oklumecji...
Tak moim zdaniem jakby Harry pokazał że umie sobie z nim pogadać na ważne tematy to sam by go lepij niż nauczyciel eliksirów nauczył go tej nauki...
myślę że gdyby stało się tak jak napisałam Harry przestał by mieć te sny i Syrisz by żył chć mógł po prostu zobaczyc co kryje się w owej paczuszce którą mu dał ojciec chrzestny...
nie wiem...
sorki wiem że sie trochę rozpisałam ale ja tak mam zawsze teraz zeszłam do zupełnie innego tematu a mianowicie - do śmierci Syriusza a nie do samopiszącego piora złego Inkwizytora...
AAA ZA ART DAJE W |
dnia 25/08/2007 17:41
harry powinien powiedziec swoim przyjaciolom co tak naprawde robi z nim to wredne babsko... oni by napewno tak tego nie zostawili daje p |
dnia 30/08/2007 18:22
Umbrige nie była śmierciorzercą. Poprostu była zła i pokręcona. Dzieliła ludzi na takich którzy mogą byc przydatni Ministerstwu i na tych bezuzytecznych, których trzeba się pozbyć. Kobieta była ogromna egoistka i miała ambicje, które ja przerosły. |
dnia 02/09/2007 10:09
Umbridge raczej nie była śmierciożercą, chociaż dziwnie się zachowywała, myślę, że mogła być zaczarowana, albo przekonana, że ma rację. Ale i tak jest porąbana. |
dnia 02/09/2007 20:38
ta Umbridge po prostu dąży do dyscypliny i perfekcji. Zgadzam się, że chce pokazać, że jest najważniejsza, że ma jakąś władzę. Jako osoba z Ministerstwa, jak i Wielki Inkwizytor Hogwartu. Ma jakiś taki charakter, że jest przekonana, że zawsze ma rację, nawet jeśli się myli.
Ten artykuł daje dużo do myślenia. Sama się nad tym trochę zastanawiałam. Ona na pewno nie była śmierciożercą. Bo, jak to mówił Syriusz Black, świat się nie dzieli na dobrych czarodziejów i śmierciożerców. Każdy może zachowywać się jak typowy śmierciożerca, ale w cale nie musi nim być. Niktórzy po prostu są źli, wredni itd.
Bardzo ciekawy artykuł.
Zasługuje na W |
dnia 03/09/2007 13:36
Mi też się wydaje że Umbridge z tym piórem to przesadziła =/ Ale zrozumiałam jej postawę kiedy pod koniec książki w gabinecie dyrektora chciała rzucić na Bliznowatego zaklęcie crutiatus. Powiedziała, że Czego Knot nie widzi to go nie zaboli. Wydaje mi się że Umbie uważała, że "cel uświęca środki", chciała zaprowadzić dyscyplinę i zgnębić Harrego, co miał na celu również Knot. No i chciała przekonać wszystkich, że Voldzio nie wrócił i Harry kłamie i robiła wszystko, aby jej uwierzono. |
dnia 09/09/2007 12:14
A pamiętacie co powiedział Syriusz?W książce?
"Świat nie dzieli się tylko na ludzi dobrych i śmierciożerców" Poza ty, przeforsowała ustawę uniemożliwiającą wilkolakom objęcia stanowisk w urzędzie! A Greyback? Jest po stronie Voldemorta! Więc przepraszam, ale po co miałaby działać przeciw swoim kompanom? O ile byłaby śmierciożercą... |
dnia 29/09/2007 18:04
Moim zdaniem to ona byla smierciozerca, albo chciala za wszelka cene udowodnic swiatu, ze Potter klamie z tym, ze Voldemort powraca...Coz, moze sie kiedys tego dowiemy..  |
dnia 29/09/2007 20:58
Moim zdaniem, nie jest dobra, ani zła. Jest normalna. Może Voldemort groził jej, musiała to zrobić, musiała robić to wszystko Harry'emu, bo by ją zabił? |
dnia 03/10/2007 17:40
Umbrige nie jest swieta chciała sobie wszystkich podporzadkowac była wredna poniewarz wykonywała polecenia Knota by ignorowac a nawet karac za mówienie ze Voldemort wrócił... Nie bronie jej ale taka jest prawda owszem czasem przesadzała i to dasie zobaczyc np. po wywaleniu hagrida jest wredna to fakt i jej nie lubie bo mieszała sie w nie swoje sprawy i chciała wszystkim zepsuc życie.... artykuł fajny |
dnia 08/10/2007 21:40
tez się nad tym zastanawiałam i tez myślałam , że jest śmierciożerca , ale w czarze ognia jak Voldzio wyczarował znak musiałąby pojawić się na cmentarzu .. I wogóle nie miała mrocznego Znaku na ręce .
Chyba , że się myle ..    |
dnia 12/10/2007 19:11
Umbridge była zła co nie znaczy że była śmierciożercą. Jest to co prawda możliwe. Ona chciała władzy. Wiem, że źle zrobiła raniąc Harrego, lecz ona myślała że zostanie jeszcze za to nagrodzona. Przecież wszyscy wtedy go oczerniali i mu nie wierzyli. Ciekawy artykuł. Daje troche do myślenia. |
dnia 19/10/2007 16:43
jesli dobre zrozumialem vampirowi chodzi o to jak mozna rozpoznac klamce..... ja wykluczam to ze mozna go poznac na podstawie czynow, wedlug mnie poprostu trzeba miec dobry instynkt... albo cos w tym rodzaju.,  a umbridge to poprostu stara jedza ktora musi sie podpozadkowac rozkazom knota, a ministrestwo niechce robic poplochu i niepozwala wierzyc w to ze voldemort wrocil.... i nie mysle by umbridge byla pod rozkazami voldemorta, choc nie wykluczam tej opcji...   ..... spoko artykul... daje do myslenia |
dnia 01/11/2007 21:17
nie można tak odrazu rozpoznać kłamcy gdyż kązdy z nas przyjmuje jakąś rolę zakładając tzw. maskę lecz przez część tych masek prześwituje zło jakie siedzi w tych ludziach artykuł ciekawy i godny przemyślenia. |
dnia 09/11/2007 22:54
ona jest durna na poczatku z jej sweterkiem byla ale z tym piorem to przesada ja bym jej powiedzial ze mam wlasny wklad i nie chce zuzywac jej |
dnia 16/11/2007 14:49
Art OK. Co tego czy rzeczywiście była śmiercożercą wydaje mi się mało prawdopodobne.Według mnie miała zwyrodniałych rodziców, którzy ją bili, wyśmiewali itp. a teraz gdy dorosła, chce taż się nad kimś znęcać. |
dnia 15/12/2007 20:26
Mnie się wydaje że Dolores nie jest śmierciożercą, ponieważ jest za dużym tchórzem. Pamiętacie co powiedziała w Zakazanym Lesie centaurom ( nie przytoczę tutaj dokładnie słowo w słowo co powiedziała ale okaże tego sens) : "Co wy wyprawiacie?! Jestem Wielkim Inkwizytorem Hogwartu! " i nie miała honoru walczyć tylko bez ostrzeżenia stosowała się do tortur którym nie da się sprzeciwić. Nie miałaby odwagi zabić kogoś np. z Zakonu Feniksa, ponieważ rzuciłaby jakieś zaklęcie torturującce ale co z tego? Przeciez jakiś inny członek ZF by ją zaatakował. Nie umiałaby się bronić. Mi się wydaje że poprostu wierzyła w każde słowo Knota, a Knot nie wierzył że Voldemort powrócił więc ona także. Dolores też miała swój wiek i lubiła się sprzeciwiać uczniom, lubiła mieć nad nimi władzę. Czasami używała argumentów, czasami tortur.
Według mnie ten artykuł nic nie wnosi. Przedstawia tylko teorię, że Umbridge może być śmierciożercą w co szczerze nie wierzę. |
dnia 26/12/2007 19:30
Dolores nie jest śmierciożercą, tego jestem pewna. Ona poprostu jest zła i jeszcze raz zła. Znęcała się nad Harrym, by go uciszyć bo chciała udowodnić, że to ministerstwo ma rację.
A co do tego artykułu. Bardzo dobrze napisany, chociaż zdarzyło się kilka błędów. Dam Z. |
dnia 27/12/2007 23:13
Moim zdaniem ta wredna różowa świnka po prostu myśli, że Voldemord wygra , więc chce przyłoży Harremu jak tylko może , aby potem była nagrodzona. Chciałabym też zauważy , że to ona nasłała na charego dementorów |
dnia 31/12/2007 14:29
Wiekszosc sadzi ze Umbridge jest jakas chora psychicznie itd. A nie przyszlo Wam do glowy, ze ona mogla sie wychowywac w ten sposob? Za klamstwo, czy narobienie czegos dostawala kary cielesne i tego typu podobne rzeczy. Oczywiscie nie bronie jej bo jej sposob bycia jest dla mnie okropny, ale moze ona ma to zakodowane z dziecinstwa? |
dnia 13/01/2008 15:14
Nie rozumiem twojego przekazu dla nas wszystkich.No ale dobrze...Mi sie wydaje iz Umbridge chciala zranic Harry'ego,poniewaz:Nie udalo jej sie go wyrzucic ze szkoly!!!To ona naslala na niego dementorow.Wiec nie kumam o co Tobie chodzilo. |
dnia 17/01/2008 20:35
Myślę, że Umbridge nie była śmierciożerczynią i o ile pamiętam, ktoś już podał argumenty potwierdzające tę tezę. Poza tym ,,świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców" (cytat z głowy, przepraszam za ewentualne błędy). Ona była po prostu człowiekiem Knota, który za wszelką cenę chciał zdyskredytować uczniów, ogólnie ludzi, którzy się jej sprzeciwiają. A Harry'ego nie lubiła bardziej, bo:
1) mówił coś na co MM nie było przygotowane, a raczej nie chciało być;
2) nasłała nań dementorów z zamiarem wyrzucenia Harry'ego ze szkoły gdy tylko nadarzy się okazja;
3) myślę, że pod koniec książki miała już problemy ze zdrowiem psychicznym , ale to już tylko moja opinia.
Ogólnie art przemyślany, w miarę ciekawy, dlatego daję Z. |
dnia 17/01/2008 21:28
Przyciągnął mnie art więc muszę go rozwinąć:
1) Jak już mówiono świat się nie dzieli na ludzi dobrych i śmierciożerców.
2) Ona po prostu jest chora naumyślnie. Mogło to na przykład powstać przez kary z dzieciństwa.
3) Jest człowiekiem KNOTA!
4) Wierzyła że Voldzia nie ma więc nie twierdzi że mu pomoga
5.) Jest żmiją!
To tyle. |
dnia 18/01/2008 14:33
Być może Umridge jest pod wpływem jakiegoś "nacisku" ze strony Voldemorda. Wydaje mi się, że nie jest śmierciożercą. Opis książkowy i zachowanie narzuca nam pewne wobrażenie dotyczące postaci. Jak na mój gust to mało prawdopodobne, aby służyła Voldemordowi "z samej siebie". Może Voldemord wcielił się w jej umysł, opanował go. Skąd mogłaby przecież mieć medalion S. Slytherina (jeden z horkrusów Voldemorda). Wnioskuję, że Voldemord jej go powierzył, aby nie został zniszczony. Umbridge i tak poniesie swą karę- w siódmej częsci zostanie umieszczona w Azkabanie za swe zbrodnie na mugolach. |
dnia 22/01/2008 16:53
Zgadzam sie z Pomylonna ona jest po prostu zła i tyle.Nie było trzeba żucac na nia Inperiusa bo to by z nią nic nie zrobiło.Ona po prostu była już zła.Jak napisałes wczesniej ze pilnowala prawa to przed odlotem do MM w jej Gabinacie powiedziała:
To czego Korneliusz nie widzi też nei poczuje(czy jakos tak) i wtedy jego zdjecie polozyla.Napisales bardzo skomplikowanie i musialem pare razy przeczytac zeby zrozumiec xP |
dnia 23/01/2008 17:52
ona dobrze sobie zdawała sprawę z tego że Voldek wrócił, ale oszukiwała i siebie i innych. a poza tym kogo by interesowała ta głupia baba??? |
dnia 25/01/2008 20:35
Mnie takie zachowanie Umbridge w ogóle nie zdziwiło. Moja nauczycielka od bioli jest taka sama. Ona jest panią i jest idealna. Gdy cos powiesz zaczyna sie drzec, że to ona jeast nauczycielem nie ja itp. Jak widac tacy ludzie sie zdarzaja więc jej zachowanie jest narmalne jak na osobę troche nie teges |
dnia 03/02/2008 17:45
Ona nie była śmierciożercą. Po prostu nie znosiła Harry'ego, dlatego że mówił o powrocie Voldemorta. Umbridge nie chciała w to wierzyć, może ze strachu przed Voldemortem? Myślała, że gdy on poczuje ból to skończy opowiadać kłamstwa. Według Umbridge to były kłamstwa. Wiedziała, że Harry nigdzie tego nie zgłosi więc pozwoliła sobie na to, żeby go krzywdzić. Jak już napisałam wcześniej, bo go nie znosiła. Ale to tylko moje przypuszczenia i wcale nie mówię, że tak na prawdę było. |
dnia 04/02/2008 13:54
nooo tak...Masz racje a po za tym knot został ukarany zwolnieniem prawda?a z tego co wiemy UMBRIGE dalej pracuje w MM nawet w 7 częsci hp!!!
NIE ZOSTALA W żADEN SPOSóB UKARANA (NIE LICZąC STADA CENTAURóW BO TO SIE NIE LICZY!!!)
a tak w ogóle to daje P |
dnia 25/02/2008 09:19
trzeba sobie przypomnieć , że ministerstwo nie chciało nawet słyszeć o tym że Voldemort powrócił , a być może dla Umbridge to było po prostu jasne. Wiele zachowań, niewyjaśnionych śmierci wskazywało na fakt że "czarny pan" powrócił. Ale czy ona była śmierciożercą ? chyba raczej nie , wydaje mi się że chciała poprostu wybić z głowy to harremu, żeby nie straszył innych dzieciaków. każdy z nauczycieli miał swoją "taktykę" w wychowywaniu uczniów, a najwyraźniej ona wymysliła sobie taką. |
dnia 28/02/2008 18:25
Eeeee... Skomplikowane. Chodzi ci o to, że ona jest śmierciożercą??? A może chodzi ci o Harry'ego???? Ale nie dałeś rzeczy, która mnie cholernie zastanawia i wkurza za każdym razem, gdy pomyślę o HP (a robię to dosyc często). Otóż- co robi ta cholerna Umbridge w Ministerstwie????!!!! Przecież ona jest zła!!!! I głupi minister uważa, że Harry tak po prostu go wesprze, gdy ona tam siedzi??? Ona nie była śmierciożercą. Ale chyba tylko dlatego, że była z mugolskiej rodziny. Bo pasuje.  |
dnia 28/02/2008 21:37
JA myśle że z niom jest jak z Percym ślepo wierzy tym na górze i niechętnie przyznaje się do błędów a jak wiadomo Knot bał się tej mysli że Voldemort powrócił. Poruszyłeś bardzo trudny a zarazem ciekawy temat daje W |
dnia 01/03/2008 03:14
pewno wedlug niej tak powinno wygladac prawo i robila po sojemu... fakt jest zla ale nie w tym sensie ze jest smiercizerca.. jest z niej zepsuta do szpiku kosci rizowa lubiaca kotki baba ktora robi wszystko by innym zepsuc zycie |
dnia 03/03/2008 12:34
myslalam nad tym wczesniej wielokrotnie i doszlam do wniosku ze Umbridge jak i Knot w pewnym sesie wiedzieli iz Voldi wrocil tylko oszukiwali samych siebie udajac ze wszystko jest w porzadku. Poza tym Umbridge smierciozerca?? Nieee...ona po prostu byla zepsuta, miala dziwne metody jak i poglady na kazdy temat no i jak dla mnie byla walnieta i nienormalna... Taka rozowa landryna |
dnia 03/03/2008 18:36
Vampr chodzzi Ci oto że ministerstwo cały czas wiedziało o Czarnym Panie czy Umbrigade to stara wredna wiedżma? |
dnia 10/03/2008 17:19
W zadadzie nie lubię Pottera, choć to może za delikatne słowo, ale to było chamskie, jeżeli użycie takiego słowa w ogóle będzie właściwe. I nie rozumiem, dlaczego Harry nie chciał powiedzieć o tym dyrektorowi. On za bardzo się puszy. |
dnia 17/03/2008 20:50
Nacia1234, przez chwilę wydawało mi się, że to Snape napisał ten komentarz, buahaha Ale czy Harry się puszył? Mi się wydaje, że nie. Po prostu taki miał styl bycia, hehe. Pozdro dla Vampira Nie piszę nic na temat Twojego artu, bo go nie kumam, a sam prosiłeś, by nie pisać głupot |
dnia 20/03/2008 18:33
jak dl mnie to harry wielce nie chciał stracić honoru że niby nie może powiedzieć miewrze co ta bździągwa mu robi |
dnia 25/03/2008 13:44
magda1 jak coś nie pasi to sie nie wypowiadaj
trudny wątek poruszyłaś umbrige była złą babą ale każdy jej wieżył ponieważ była ważna w świecie czarodziejów dobrze że jej się dostało na koniec 5 części |
dnia 05/04/2008 13:34
W siódmym tomie była rozważana taka hipoteza, że Umbridge jest śmierciożercą. Przecierz to ona sprowadziła na Harry`ego dementorów i jak w 7 tomie wyczarowała patronusa mając horkruksa na szyi? Skora Harry nie mógł wyczarować patronusa.
Ja osobiście sądzę, że Umbridge była śmierciożercą. |
dnia 13/04/2008 09:43
Mi się wydaje, że sama nie jest świadoma tego, że sprzyja Voldkowi. Na pewno nie zgodziła by się z twierdzeniem śmierciożercy! |
dnia 16/04/2008 18:44
Jak dla mnie to taki średni ten artykuł... Zagmatwałeś to straaasznie... to chyba jasne że Umbridge była taką zołzą skoro Harry publicznie powiedział że Voldemort wrócił...a ona była jego zwolenniczką, więc co miała zrobić - oczywiście wyżyć się na Harrym i to zapewne nie miało nic wspólnego z tym, że ona pracowała w Ministerstwie. Można zasnąć... |
dnia 17/04/2008 12:34
ZZgadzam się z Potteroholiczką, zagmatwane to strasznie i w dodatku dużo błędów ort. |
dnia 19/04/2008 20:46
Hm... Twój artykuł daje dużo do myślenia, napewno. Cóż ja mogę powiedzieć? Umbridge zaraz po zwolnieniu jej z Hogwartu, zaczęła na nowo pracę w MM. A każdy doskonale wie, że nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Czy nie powinna wylecieć na zbity pysk?! |
dnia 22/04/2008 18:48
Jak już ktoś napisał Syriusz powiedział ,, Ludzi nie dzieli się na dobrych i śmieciożerców" Całkowicie się z tym zgadzam chociarz jak sie okazało w HP7 miała do tego predyspozycje. Moja teoria jest taka że ona nie była śmierciożercą poniewarz była rządna władzy, a jak wiadomo będąc śmierciorzercą podlegała by Voldemortowi, pracując w ministerstwie podlegała wprawdzie Knotowi, lecz nie była wobec niego lojalna....... |
dnia 19/06/2008 10:43
Myślę że Umbridge chciała jak najgorzej dla potera bo ten chce wyjawinić parawde o sami wiecie kogo. Pozatym jeste wielenowuczycieli którzy nie nawidzą pottera. Jak poznać osobę która jest zła. Napewno po zachowaniu i napewno po tym jak się odnosi do ludzi. Na począku uprzejma ale potem kiedy nikogo nie ma zachowuje się tak jak przysytało na złą osobę. Kiedy ktoś jest zły i kłamie długo nie pociągnie chociaż niewiadomo jakby się ukrywał ze swoją złością. Nie da rady się zamaskować. Weźmy pod uwae takiego Luciusza Malfoya. Od początku był dziwny. Wszystko skazywało na to, że jest po tronie Lorda Voldemorta, chociaż kiedy go poznajemy, Voldemort jeszcze się nie odrodził. Biorąc wiec pod uwagę wszystkie okoliczność i zachowanie można stwierdzić kto jest kim w Harrym Potterze. Ja to widziałam od pierwszego momentu kiedy zaczęłam czytać książkę. Wystarczy troszkę pomyśleć i problem z głowy  |
dnia 08/07/2008 12:49
Umbridge chciała pokazać że kiedy ona jest w Hogwarcie panuje tam względny spokój. Harry pokrzyżował jej plany opowiadając o powrocie Voldemorta. On przeszkodził jej w karierze dlatego chciala go uciszyć i między innymi po to to pióro. Mie widzę tu związku z kłamstwem. |
dnia 10/07/2008 22:08
Umbridge nie sluzyla Voldemortowi. po prostu laskawie wykonywala rozkazy knota ktory nie mogl uwierzyc w to ze Czarny pan powrocil. a po za tym jak juz ktos powiedzial klamstwo nie zawsze krzywdzi. daje P |
dnia 11/07/2008 20:48
Umbrige była po prostu wredna i zła. Dążyła do zdobycia jak największej władzy, co przejawiało się w czynach. No i mozna powiedziec ze była gotowa dążyc do celu po trupach |
dnia 12/07/2008 16:47
Na lekcji z Umbrigde Harry powiedział prawdę,a ona wzięła to za kłamstwo .Umbrigde zawsze taka była .Zawsze kłamała i zawsze była okropna.   |
dnia 20/07/2008 21:13
Uwazam, ze skoro Umbridge byla wredna jedza, to wcale nie musiala byc smierciozerca. Ona na swoj sposob chciala dobrze dla wszystkich wmawiajac im, ze nic zlego sie nie dzieje. Oczywiscie nie bronie jej bo jej nienawidze, ale przeciez ona byla chora umyslowo. Pomimo ze jest ona zla mysle ze nie ma nic wspolnego z voldemirtem. Ale za artykul daje wybitny, poniewaz zawiera glebokie przemyslenia. |
dnia 20/07/2008 22:01
rozwala mnie ta scena z Umbridge w 5 części (mowa o filmie) jak mówi Harremu i Hermionie że nienawidzi dzieci   |
dnia 21/07/2008 22:46
Powiem tak jak Syriusz. Świat nie dzieli się na ludzi dobrych i śmierciorzerców. Ona jest po prostu zła |
dnia 03/08/2008 21:38
Umbridage byla osoba bardzo wredna ( jak zauwazylismy w V czesci) dlatego tak zrobila chciala Harry'ego ponizyc i "przemowic do rozumu" ze jej zdaniem Voldemord nie powrocil.! niechciala zeby wygadywal (jej zdaniem) bzdur.! bo to by sie zle odbilo na Ministerstwie Magii.!
I tyle z tej logiki |
dnia 06/08/2008 10:39
Po prostu ciasny rozumek miała. Chciała się przypodobać Ministerstwu za wszelką cenę i myślała podobnie jak oni: że Harry to kłamca. Nie pojmowała nic więcej. A jej okrucieństwo... hmmm... to już sprawa odrębna. Umbridge była po prostu... wredna jędza . Swoją drogą bardzo celne spostrzeżenia. |
dnia 10/08/2008 09:18
Wybacz, ale ten art jest zupełnie bez sensu.Umbridge NIE MOŻE być śmierciożercą.Po pierwsze-jest zbyt słaba, strachliwa i jest zbyt kiepską czarownicą.BAŁABY SIĘ być sługą Czarnego Pana.Poza tym to jest dla niej zbyt mało ważne "zajęcie".Ona, Starszy Podsekretarz MInistra i Wielki Inkwizytor Hogwartu miałaby komuś SŁUŻYĆ??Przytaczam jeszcze raz ten argument ktorego użył wiktor"Ludzi nie dzieli się na dobrych i śmiercożerców".Nestety, muszę dać N . |
dnia 11/08/2008 14:07
Szczeze powiem, ze nie bede sie zaglebiac i wyrazac swojego zdania, poniewaz nie do konca zrozumialam tresc tego artykulu. Ocenie tylko sam artykul i to jak napisales... Widac, ze jestes bardzo madry, bo tak dobrze napisales ten artykul i z sensem, ze niektorzy go nie rozumieja(np.)... Artykul napisany z sensem, bez bledow, nie jest za dlugi, ani za krotki... Oczywiscie otrzymujesz W... Moglabym komentowac to bez konca.. ale nie ma po co.. Poprostu W! |
dnia 11/08/2008 14:13
Martula nie mow ze jego artykul jest " glupi ".. Bo to ty jestes za glupia zeby go zrozumiec... Swietny artykul! Ja go juz w miare rozumiem .. Moim zdaniem Umbridge byla poprostu zlosliwa... Ale bardzo prawdopodobne ze mogla pracowac dla Czarnego Pana! I nawet po twoim artykule... tak mi sie wydaje... Ona pracowala dla Czarnego Pana i dla niepoznaki.. udawala porzadnicka i zorganizowana... Madre |
dnia 11/08/2008 16:18
Beznadziejny artykuł. "ranić prawa ucznia" ?? - nie można zranić praw. To po pierwsze.
Po drugie, Umbridge działała z polecenia Ministerstwa, a Harry według niego rozsiewał nieprawdziwe plotki - dlatego chciała go wykończyć. Okropny. |
dnia 14/08/2008 12:48
Daje Z.
Ale nie wiem czy pamiętacie ,że Umbridge nosiła Horkruksa i dlatego była jeszcze gorsza niz wydawała się być i wkońcu ministerstwo magii i czarodziejstwa nie wierzyło w powrót Voldermorta. I dlatego poniżali Harrego i Dumbledora ,ale wkońcu jak wiemy ,gdy Knot na własne oczy zobaczył Voldemorta Harry i Dumledor zostali oczyszczeni z zarzutów. |
dnia 24/08/2008 14:17
Nie do końca rozumiem tok myślenia jakim sie kieruje autor artykułu.
To chyba oczywiste, że Umbridge była po stronie Voldemorta, a dowodzi tego choćby to, że w siudmej części z zimną krwią skazywała mugolaków, ale nie była śmierciorzercą, bo mieli czarne, a nie różowe peleryny wiem, że żart to nie jest dobry argument, ale nie wydaje mi sie, żeby śmierciorzercą, mimo to była żła do szpiku kośi i trzymała strone Voldemorta... |
dnia 28/08/2008 17:24
Umbridge wcale nie była po stronie Voldemorta! W książce Rowling nic takiego nie napisała! Umbridge po prostu nie nawidziła mieszańców i szlam, lubiła ich gnębić więc bardzo jej się podobała nowa posada w Ministerstwie Magii. Zresztą to wszystko jest w 7 części. WYSTARCZY SIĘ WCZYTAC!!!   |
dnia 29/08/2008 13:18
Gdyby ktoś nie zauważył wszyscy w 5 tomie wyśmiewali się z niego, wszyscy myśleli że on
kłamie żeby zyskać jeszcze większą sławę. |
dnia 29/08/2008 18:17
moim zdaniem nazwanie Umbridge śmierciożercą było lekką przesadą....chciała tylko uciszyć harrego i wszystkich jego zwoleników bo ministerstwo chciało zatuszować powrót Voldemorta... popieram harrylosiek13, wystarczy UWAŻNIE przeczytać książkę |
dnia 30/08/2008 20:58
hmm... czytając tę część przygód HP, zastanawiałam się tak samo jak i ty czy profesor Umbridge nie jest śmierciożercą...
jednak po dłuższym zastanowieniu uważam że jest to jednak mało możliwe...
Każdy śmierciożerca , z wyjątkiem Snape'a, musiał być przy Voldemorcie na jego wezwanie... a kiedy byli w MM jej nie było z innymi smierciożercami...
hmm... może się mylę ale to jest moje przemyślenie na ten temat...
Z |
dnia 22/09/2008 11:58
Umbridge i śmierciożercy? to brzmi dziwnie, żeby nie powiedzieć śmiesznie. Voldemort nie bierze pod swoje skrzydła ludzi pragnących władzy do tego tak zadufanych w sobie jak ona. Najlepszym przykładem na to, że Umbridge nie nadaje się na śmierciożercę jest to, że nasłała na Harrego dementorów. Voldemort na pewno by tego nie chciał, przecież on zawsze działa bardzo sensownie, a to można zazwać desperacką próbą zrobienia czegokolwiek... |
dnia 02/10/2008 19:42
może i Umbridge nie jest śmierciożercą ale nie możemy wykluczyć iż była pod działaniem ''Imperiusa'' a co do pióra to nie tylko wyżynało na ręku napis ale takrze pisało krwią urzywającego |
dnia 09/10/2008 17:54
była dziwna to prawda ... uważam że od początku uwzięła się na Harrego .. już na rozprawie była przeciwko Niemu ... |
dnia 16/11/2008 16:38
Nie chcę się czepiać, ale gdy Harry był u Umbridge na szlabanie to gdy zaczął pisać jej magicznym piórem to blizny zaczęły pojawiać się na jego LEWEJ ręce a nie na prawej. |
dnia 18/11/2008 17:42
Moim zdaniem to tu chodzi o charakter Umbidge. Ona poprostu była wredna, zadufata itp. Na dodatek Harry i zresztą cała szkoła nie chcieli się jej podporządkować co ją jeszcze bardziej rozwścieczyło. |
dnia 23/11/2008 13:52
Ta Umbridge poprostu jest okropna. Nikt jej nie słuchał no i bardziej się roswścieczyła. Zrobiła się jeszcze gorsza i nie obchodziło ją co ma zrobić, nawet gdyby miała krzywdzić. Ważne było dla niej tylko to, by wszyscy słuchali tylko jej i nie słuchali Harry'ego. Chciała również żeby nie słuchali Dumbledora, więc-choć nie wiedziała, że to podpucha-poszła za Harrym, Ronem i Hermioną do lasu. Okazało się, że tam były centaury, które ostatnio były trochę wrogo nastawione, zwłaszcza że nazwała je plugawymi. Ale dobrze jej tak. Ja tam jej nie cierpię.  |
dnia 06/12/2008 11:00
Nie lubię Umbridge. Jest dla mnie jedną z najgorszych postaci w HP.I to jeszcze jej pióro.Współczuję Harremu tak cierpieć
Coś strasznego.  |
dnia 18/12/2008 12:23
UMbridge jest głupia!!
Ale nie wydaje mi się żeby była śmierciożercą, bała się jak Harry mówił ,że on powrócił!!
I dała mu kare, bo może się zbyt stresowała, że Voldek powrócił bo nie umiała by z nim walczyć!! |
dnia 23/12/2008 21:13
Wybitny. Pogrążyłeś ciekawy temat. Przypomnijmy sobie rozmowę Harry'ego z Umbridge z strony 818 Zakonu Feniksa. Tam Umbridge mówi że to ona wysłała dementorów na Harry'ego, bo ktoś musiał to zrobić. Nie dowiadujemy się wiec wprost czy jest śmierciożercą, czy tylko popiera Lorda Voldemorta. |
dnia 28/12/2008 11:26
może i była śmierciozerca ale moim zdanie to byla tylko i az wrednym babsztyem, ktory uwzial sie na harrym bo stal jej na drodze do... sławy  |
dnia 31/12/2008 13:38
Moim zdaniem bardziej chodziło o to, że ona po prostu nadużywała swojej władzy. Większość świństw robiła za pomocą tych głupich dekretów, a więc, choć to głupio zabrzmi, niby zgodnie z prawem... I nie sądzę, żeby miała coś wspólnego ze śmierciożercami. Pamiętacie, co powiedział Syriusz? "Świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców."  |
dnia 05/01/2009 22:08
Również moim zdaniem miła związek z Sami-Wiecie-Kim. Jednak to ze dreczyła Harry'ego jest dowodem na to że chciałą za wszelką cenę być w centrum zainteresowania i mieć władze nad wszytskim |
dnia 08/01/2009 15:21
Cóż... Moim zdaniem ona nie była śmierciożercą. Po prostu bardzo lubiła władzę i rządy, można to stwierdzić choćby po jej zachowaniu w stosunku do innych nauczycieli lub po wydawaniu kolejnych dekretów Wielkiego Ikwizytora. Pióro było karą za sprzeciw i publiczne poniżenie. Uważała Harry'ego za kłamcę. Knot też. Myślę, że robiła to również jakby pod jego dyktaturę. Musiała być lojalna żeby nie stracić stanowiska. O, tak mi się wydaje smiley |
dnia 11/01/2009 16:15
Dobry artykuł. Jednak niemożliwe jest, by Umbridge była śmierciożercą. Bo gdyby tak się stało, to na pewno wiedziałaby, że medalion jest horkruksem i oddałaby go Voldemortowi. Daję Z. |
dnia 24/01/2009 21:35
Moim zdaniem Umbridge nie była śmierciożercą. Jednak napuściła dementorów na Harry'ego. Może ktoś jej dyktował, co ma robić? A wyżywając się na Harrym chciała mu pokazać, że ma większą władzę od niego i bycie Wybrańcem mu w niczym nie pomoże. To tylko moje przypuszczenia. |
dnia 26/01/2009 17:24
Ja coś kojarzę, że Syriusz w kominku powiedział Harry'emu i reszcie, że Umbridge nie była śmierciożercą. A według mnie dlatego tak się piekliła bo sama nie chciała uwierzyć w powrót Czarnego Pana. Harry źle postępił zadzierając z nią. No cóż nie raz zachowywał się dość roztropnie. To, że Umbridge tak czyniła dowodzi tego, że sama nie wierzyła w powrót Tego Którego Imienia Nie Wolno Wymiawiać, a nie dlatego, że była zła. Hagrida nie lubiła bo się go bała tak samo jak centuarów. Gardziła nimi. Dlaczego tak okrutnie potraktowała McGonagall? To przecież oczywiste. Minerwa popierała Dumbledore'a a Ministerstwo Magii nie. Więc skoro popierała dyrektora tym samym postawiła siebie w dość kłopotliwej sytuacji. I chciałabym uściślić krystiankobus1997. Nikt nie wiedział, że Lord Voldemort ztworzył horkruksy. Co Ty myślisz, że On powiedział "Jestem nieśmiertelny i mam 6 horkrusów" O nie On nie był taki głupi. Wręcz przeciwnie był bardzo inteligentny. I dlatego bał się Dumbledore'a bo ten był też bardzo mądry i Tom wiedział, że jak już Albus się na coś upsze to koniec. No i się nie mylił. Dumbledore doszedł do odpowiednich wniosków i powiedział o tym Potterowi, który jak wiadomo pokonał Czarnego Pana. |
dnia 29/01/2009 20:09
Fajny artykuł. Pamientam ta scene z piórem.
Nie chciał bym być wtedy na miejscu Harego.
Umbridge według mnie była bardzo zła dla uczni jak nauczycieli. Ciesze sie, że w zakazanym lesie zabrali nią.   |
dnia 05/02/2009 23:49
Mi sie wydaje ze ta umbrige z jakiegos powodu nie lubila harrego pamietacie jak naslala na niego dementorow i jak pozniej chciala uzyc na niego cruciatusa jak myslicie |
dnia 06/02/2009 12:23
Umbridge uwielbiała Knota. Nie lubiła Harry'ego? Myślę, że to za delikatne określenie. Ona go wręcz nie znosiła. Nasłała na niego dementorów po to, aby udowodnić, że Potter i Dumbledore to kłamcy, a tym samym przypodobać się Ministrowi. |
dnia 21/02/2009 20:32
Moim skromnym zdaniem Umbridge nie była śmierciożercą. To, że była zła nie znaczy, że służy Voldemortowi. Art. może być. Nigdy nie daję złych ocen, żeby kogoś nie uraźic, więc daje Z. |
dnia 09/03/2009 15:19
Vampir ma rację.
Umbridge mogła być śmierciożercą.
nie zgadzam się z tym,że potraktowała harrego tak okropnie. |
dnia 22/03/2009 13:16
Ja też właściwie nie wiem czy Umbridge była śmierciożercą czy nie. Jednak myślę że nie ale nie wykluczam tego że nie jest. Bardzo pomysłowy i logiczny artykuł tylko mógłby być troszkę dłuższy. Jako ocenę daję - W. |
dnia 26/03/2009 17:37
Hmmm...co racja,to Racja choć Umbridge to taka słodka idiotka.Fajne-daję Z !   |
dnia 04/04/2009 14:12
Ja nie wiem, czy Umbridge była śmierciożca, a właściwie śmierciożerczynią, ale uważam, że na pewno była bardzo wścibską i, jak już wspomniano w arykule, uważała się za najważniejszego człowieka na świecie...
Daję P |
dnia 10/04/2009 17:54
PRAWDOPODOBNIE zasłużony szlaban... Profesor Umbridge dała mu dziwne małe pióro, i kawałek pergaminu, miał na nim pisać słowa wiążące się w zdanie " Nie bedę opowiadać kłamstw". Gdy Harry zaczął pisać owe bzdury, poczuł znaczący ból w prawej ręce. Z ciekawosći odsłonił szatę która przysłaniała mu skórę aby dowiedzieć się, co go tak bardzo drażni.Wtem ujrzał identyczne zdanie, które napisał wcześniej na pergaminie...
I to jest prawda...... a tak na margineie.... w siudmej części HP dowiadujemy się o tym że Umbrigde nosiła medalion Slytherina - a to był jeden z horkluksów........ a to ostatnie zdanie...... chodzi o te w nawiasie!!!!!!
Chodzi o to, iż jak można rozpoznać KŁAMCĘ? Na podstawie jego czynów, zachowania czy też świadomosci, że czyni dobro, lub zło. ( Jesli ktoś tego nie rozumie, niech się nie udziela, i nie pisze komentów typu - fajny, głupi. Postarajcie się wytęrzyć swoja wyobraźnię, i udoskonalcie swoją wypowiedź ----> sensownie).
|
dnia 13/04/2009 17:56
Według mnie Umbringe była trochę zła.No bo ona myślała,że Lord Voldemort naprawdę nie wrócił i miała zdanie Knota,dlatego wtedy ukarała Harrego.Ale rzeczywiście jej kara była bardzo surowa.Żeby takie były szlabany to wszyscy byliby w ranach.Ale mi się wydaje,że Dolores nie była śmierciożercą.Kłamcę można poznać po tym,że kłamie,ale także po charakterze. |
dnia 16/04/2009 17:51
Umbridge po prostu robiła wszystko aby postawić na swoim (utożsamiała siebie jako ministerstwo magii) Nawet użyła cruciatusa na Harrym mówiąc że to czego knot nie zauważy to go nie zaboli.
Nie chciał bym jej w żaden sposób usprawiedliwiać ale to chyba leży w jej naturze. |
dnia 28/04/2009 17:44
Moim zdaniem Umbringe jest po prostu taka i już... Jest zła do szpiku kości... ona mogła by sie nadawac na śmierciozerce... |
dnia 02/05/2009 18:53
Kłamca po prostu nie mówi prawdy... Chociaż, jak poznać, co jest kłamstwem, a co nie?
Ciekawe spostrzeżenia, chociaż były literówki...Ale to przecież bez znaczenia
Daję W |
dnia 05/05/2009 17:33
weroniczka 89 nie przeczytała chyba ostatnioego zdania artykułu
Umbridge miała owszem kilka cech które pasowałyby do śmierciożercy (wstręt do mieszańców). Wydaje mi się jednak, że w książce nie było tylko dwóch worków: jeden z pozytywnymi postaciami, a drugi ze śmierciożercami. Moim zdaniem Umbridge będąc w WIZ ukrywała swoje prawdziwe oblicze, bo wiedziała, że nikt nie pochwali jej poczynań. Po prostu czaiła się za plecami Knota i czekała na odpowiedni moment, a taki nadarzył się w piątej części. Powoli i bardzo sprytnie wprowadzała plan przejęcia władzy nad Hogwartem(kto wie może w planach miała i Ministerstwo Magii?). Była cwaną i wyrafinowaną babką. Nie sądzę, żeby przyłaczyła się do Voldemorta, bo przecież on w ramach sprawdzenia jej lojalności mogłby rozkazać jej zniszczyć wszystkie swoje kotki I jak, myślicie, że byłaby zdolna do takiego poświęcenia?   |
dnia 18/05/2009 16:06
Umbridge była zwykłą świnią, ale może przez to, że minister kazał mówić, że Harry opowiada głupstwa. Można również powiedzieć, że według jej chciała podnieść standard Hogwartu, jedna nic nie może być za tym, że chciała użyć niedozwolonych czarów, bo nie miała veritaserum... myślę, że ta postać jest we wszystkich aspektach negatywna... a co do pióra to ciekawe skąd ona ję miała... myślę, że było w nim "trochę" czarnej magii. Co do art. daję P |
dnia 22/05/2009 15:53
Umbrige...ble,ble,ble. najpardziej obrzydliwa jędza jaką poznałam i te jej słodziuuutkie kociacki. Ona jest po prostu zła! a pióro podejrzewam,że kupiła u Borgina i Burkesa. |
dnia 30/05/2009 21:27
To pióro bylo cudowne!! Byłam nim zachwycona. Też bym takie chciała. Szczególnie na dziewczyny z klasy. |
dnia 31/05/2009 08:08
Ja jestem bardzo ciekawa jak Umridge zabrała to pioro do szkoły? Przecież Filch sprawdzał WSZYSTKICH nawet nauczycieli. a to byl przedmiot czarnomagiczny... Fajny art, tylko brakuje mi akapitów i przewr... ;/ |
dnia 31/05/2009 12:09
Ona nie jest śmierciozercą!! Umbridge była po prostu zła. Dążyła do władzy. Chciała zachować posadę i szła do niej po trupach. Onabała sie Voldemorta i śmierciożerców. Nie chciała przyznać racji Potterowi, bo Ministerstwo nie chciało przyznać się do licznych błędów z tym odrodzeniem związanych. Umbridge po prostu podlizywała się Knotowi, by mieć posadę.
ONA NIE BYŁA ŚMIERCIOŻERCĄ.
A autor tego artu powinien uwazniej czytać książki, bo tam są wszystkie informacje! |
dnia 13/06/2009 17:33
Otóż Vampir hm..
Umbridge była podsekretarzem, jak została mianowana tym "Wielkim Inkwizytorem" wiedziała że jest blisko tego co ją kusi i chce mieć, mianowicie chodzi mi o stanowisko dyrektora. Chciała zawładnąć szkołą.
Podlizywała się Knotowi [ tak jak Lucjusz, i tu jest powiązanie (śmierciożercy.) ] "czego Korneliusz nie zobaczy to go nie zaboli" no jak było z tą klątwą "crutiatus" ?
Wszędzie byli podwładni Voldemorta..
Jej zachowanie w stosunku do uczniów było skandaliczne (tu mam na myśli pióro ), w tej szkole chyba żaden z nauczycieli nie stosował takiej kary.
Po jej zachowaniu od razu było widać ze coś jest nie tak, ten jej ironiczny śmiech..
"Stara różowa landryna" no właśnie co do tego jej ubioru sądzę że specjalnie się tak "kamufowała" żeby nikt się nie spostrzegł że ona może mieć z nimi jakieś powiązanie.
Czasami odnoszę wrażenie ze ona chciała by zostać jakimś nowym panem Świata magi xD
Ale znów słowa Syriusza..
Była zła i konieć. !
Uważam że Dolores Ubbridge była śmierciożercą bo inaczej tego wytłumaczyć nie mogę.
A i fajnie było jak Weasleyowie jej dokopali xDD to było bosskie !   |
dnia 14/06/2009 21:10
uważam że Umbidge była przeciętnym czarodziejem z typu tych którym sława Pottera przeszkadzała. Czarodziej można więc podzielić także na trzy grupy
1. Ci, którzy uwielbiają Pottera.
2. Ci, którym sława Pottera przeszkadza ale nie mają związku z Czarnym Panem
3. Ci, którym sława Pottera przeszkadza i którzy są po stronie Czarnego Pana.
Za art daję W ponieważ jest świetny |
dnia 15/06/2009 19:20
Nie zabardzo rozumiem twojego toku myslenia. Jak można na podstawie tego, czy czyni dobro czy zło, poznać, że ktoś jest kłamca. Zgodzę się z tymi co mówią, że KŁAMCĘ poznaje się po tym, że nie mówi prawdy. A UMBRIDGE nie mogła być śmierciożęrcą, ponieważ w zakazanym lesie podczas spotkania z Graupem była przestraszona. śmierciożęrca np. Snape czy Lucjusz w takiej sytuacji mieliby kamienne twarze (Severus) i rzucali by zaklęcia torturujące( Lucjusz) Według mnie Dolores po prostu (każdy ma do tego prawo) nie lubiła Pottera. Chłopak poszedł w ojca i w matkę a oni obydwoje byli uparci. Zawsze postawili na swoim. Potter też nie miał zamiaru słuchać się jej i to doprowadzało ją doszału. Postarałaś/ postarałeś się więc dam PO, byłoby W, ale nie zgadzam się z tobą. |
dnia 25/06/2009 19:36
przecież Umbgride czy jak to sie pisze nie była śmierciożercą, gdyż aż taka zła to nie była ale to naprawde wiedżma |
dnia 26/06/2009 18:22
Może Dolores Umbridge miała coś wspólnego z czarną magią, a pióro kupiła w sklepie Borgina i Burkesa. Ale to tylko takie moje przypuszczenia, bo Umbrigde od początku była jakaś podejrzana |
dnia 30/06/2009 14:40
Zauważmy, że kiedy Umbrigde zaczęła uczyć w Hogwarcie Voldemort powrócił a rozgłaszanie tej niby plotki było poważnym przewinieniem. Po tym jak albus w IV części ogłosił, że Voldek powrócił i zabił ich przyjaciela <a właściwie na jego rozkaz zrobił to Glizdogon>. Dobrze wiemy jaki Knot był na niego wściekły. Umbrigde kupując to pióro u Borgina i Burkesa zapewne nie wiedziała do czego służy. Zaczęła go więc używać aby HP nie rozpowiadał po szkole że Czarny Pan powrocił. TAKIE MIAŁA ZADANIE a nie, że była śmierciożercą. Knot nie chciał słyszeć o tym, że ON powrócił a Dolores miała pilnować HP i Dumbledora właśnie przed takimi rozgłosami. |
dnia 06/07/2009 16:53
Umbridge w 7 tomi nadaljest na stanowiku. Bardzo wysokim. W 5 części z Harry'ego wszyscy kpili, więc nie dziwiłam się temu. A teoria, że Umbridge jest śmiercożercą mnie nie przekonuje. Ta różowa landryna miałaby służyć Czarnemu Panu?? Zastanówcie się.
Artukuł jest bez sensu. Sorry, ale dam tylko N |
dnia 09/07/2009 16:35
W V tomie wszyscy kpili z Harrego na czele z ministerstwem więc Umbridge chiałą go jeszcze bardziej pognębić |
dnia 14/07/2009 15:18
ona mnie wscieka .to ropucha która...ach ona to robi bo chce wylać Pottera i wszystkich mieszańców(min.trytony,półolbrzymy,centauryitp.) |
dnia 15/07/2009 23:37
taa Umbridge dawała nieźle w kość wychowankom Hogwartu i cieszy mnie że nie uszło jej płazem to wszystko |
dnia 12/08/2009 18:51
art fajny
to pióro było okropne...;/
jak jego właścicielka...
spotkała ją zasłużona kara...xD
Hermiona dała wtedy czadu  |
dnia 12/08/2009 19:38
Haha miałam zamiar napisa to samo co powyżej Pióro było okropne i myślę czy harry nie mógł uży jakiegoś zaklęcia na to. Fajny art |
dnia 15/08/2009 13:36
Umbridge z pewnością nie była śmierciożercą, choć bez wątpienia była okropną kreaturą. To ona przecież nasłała dementorów na Harry'ego, chciała też użyć zaklęcia Crucio by wyciągnąć prawdę z członków GD.
A Hermiona rzeczywiście była wtedy świetna.  |
dnia 21/08/2009 13:43
Moim zdaniem, Umbridge za bardzo wierzyła w nieomylność Knota, który jak wiemy nie wierzył w powrót Voldemorta. Podzielała jego zdanie. Czemu? Nie wiem, może chciała mu się przylizać dla awansu? W ułożonym życiu Knota, Umbridge i Ministerstwa nie było miejsca na jakieś spekulacje na temat powrotu czarnoksiężnika. Starali się z innych wyplenić te bzdury, a każdego, kto nie podzielał ich zdania nazywali szaleńcem. Harry jest tego przykładem. |
dnia 27/08/2009 20:25
Umbridge była oddaną fanką Knota a poza tym nie wylali jej z ministerstwa tylko ze szkoły. Ale ciekawy artykuł |
dnia 21/09/2009 19:11
Moim zdaniem Umbridge była fanatyczką. Tak bardzo zależało jej na dobrej opinii ministerstwa i oczywiście samego ministra, że zaczeła łamać prawo którego miała strzeec |
dnia 18/10/2009 15:12
na początku pozwolę sobie przytoczyć słowa syriusza: "ludzie nie dzielą się na ludzi dobrych i śmierciożerców". to, że umbridge była złą wcale nie znaczyło, że musiałą współpracować z czarnym panem. ja osobiście szczerze w to wątpię. a jeśli chodzi o to, kto mówi prawdę, a kto kłamie, to nie zgadzam się z tobą. nie rozpoznasz kłamcy po jego czynach. każdy robi to, co uważą za słuszne. umbridge wydawało się ę ma rację,co do Voldemorta i robiła to , co wydawało się jej słuszne. A kto ci w ogóle powiedział, ze pióro było małe?? albo że dłoń harry'ego była przykryta przez szatę??
oprócz tego mnóstwo błędów!! koleś, ską ty się urwałeś??!! argumentyzacja?! uwarzam? Szantażowałą uczniów, i dowodziła temu, iż jest NAJWAŻNIEJSZA, lecz każdy ją ignorował,zasiadła wkońcu na tronie dyrektowrskim, a po pewnym czasie ministerswo uświadomiło sobie fakt, że się myliło co do powrotu Lorda Voldemorta. to zdanie kompletnie nie ma sensu. trochę stylistyki!!! kto cie polskiego uczył?? ogolnie wg mnie artykuł nie ma sensu ponieważ właściwie nic nam nie przekazuje. sorry ale daję O. |
dnia 19/10/2009 19:42
Tak zgadzam się zwłaszcza z mirandą. Najbardziej to chciała mieć poparcie u samego ministra... |
dnia 21/11/2009 17:14
Moim zdaniem wielu z Was nie zrozumiało problemu. Wyjaśnił to Dumbledore, ale widać niewielu z Was zrozumiało co miał na myśli.
Tu nie chodzi o prawdę czy kłamstwo.
Dla nich powrót Voldemorta, byłby jak dla Nas, Polaków, powrót Hitlera. Dlatego ministerstwo, jak i Umbridge, nie chcieli wierzyć w to co mówi Harry, bo to oznaczałoby wielkie zmiany. Wstąpiliby w stan wojny. |
dnia 01/01/2010 16:35
Mi się wydaje, że ta cała Dolores, to po prostu chaciała wszystkim pokazać, że to ona rządzi, bo jest głupim inkwizytorem i ma poparcie w Ministerstwie u samego Knota. Chciała tym też przekonać tych co uweirzyli Dumbledore'owi, że nie ma on racji, a Voldemort nie powrócił.
PS. Myślałam, kiedyś, że Knot jest po stronie dobra, ale widać, że on się boi. Boi się stracić władzę i zginąć z ręki śmiercożerców.
A art. jest bardzo fajny. Widać, że nie boisz się pisać tego, co myślisz. Daję W! |
dnia 24/01/2010 12:11
Nauczyciele i uczniowie nie mieli dowodów na to, że jest kłamcą - a MM by im nie uwierzyło na słowo, bo przecież to MM ją powołało, a ona w Hogwarcie "przeszkadzała". Dlatego właśnie nic nie mogli zrobić w tej sprawie, poza czekaniem |
dnia 25/01/2010 16:04
MM nie chciało w to uwierzyć, więc nie bardzo chcieli użyć veritaserum... A nuż by to okazało się prawdą? |
dnia 29/01/2010 20:54
Ciekawie napisane, ale myślę, że ten babsztyl nie był śmierciożercą! Przecież pracowała w Ministerstwie i ktoś musiałby zobaczyć jej Mroczny Znak, nie? Ale artykuł ciekawy, więc dam W! |
dnia 31/01/2010 10:01
Umbrige,, jest zła i pokręcona"(Hermiona)zgadzam sie. ale umbrige i Voldemort tak LORD VOLDEMORT no ... |
dnia 13/02/2010 20:02
Nie mam wątpliwości, że Umbridge to Śmierciożerczyni. Pomijając to, że była paskudna i fałszywa, to jeszcze torturowała tych uczniów, którzy nie zgadzali się z jej polityką. W dodatku w "... Insygniach Śmierci" pojawiła się mała wzmianka o niej: "Jakaś tęga, przysadzista kobieta z ostrymi zębami zachichotała szyderczo." (str. 19). Trzeba wspomnieć, że akcja dzieje się podczas zebrania Śmierciożerców. Rowling wspomniała natomiast w ZF o przysadzistej sylwetce Umbridge (str. 166) i jej ostrych zębach (str.238). Poza tym, ewidentnie widać, że Dolores manipulowała Knotem tak, aby jak najbardziej pogrążyć 'stronę światła', czyli Dumbledore'a, Harry'ego i każdego, kto im wierzył. |
dnia 01/03/2010 20:30
Ona była głupia... Kiedy górą jest Jasna Strona to się wślizguje do niej, a gdy Ciemna Strona przejmuje świat, to odchodzi od niej i jeszcze ma czelność wymyślać jakieś bredni, że medalion Slytherina to jej ,,dowód" na to, że jest czystej krwi... Nienawidze baby
Art P |
dnia 02/03/2010 17:12
moim zdaniem ona nie mogła być śmierciożercą nawet jak by chciała. za bardzo była dumna, za bardzo chciała mieć porządek. nie przejawiała tego do osób o "nie czystej" krwi ale do łamania regulaminu. ona po prostu była złą i tyle. choć do sług czarnego pana w cale dużo jej nie brakowało... przecież chciała rzucić na Harrego klątwę Cruciatus by dowiedzieć się prawdy!! |
dnia 03/03/2010 19:25
NIie mam zamiaru tutaj pisać fajny, albo głupi artykuł, ale mam jedno zastrzeżenie co do treści. Na początku piszesz o piórze, a potem o kłamstwach. Tak, jest to ze sobą powiązane, ale dlaczego wtedy w temacie umieściłeś Magiczne pióro Umbrige?
No i w końcu na temat. Uważam, ze każda osoba inaczej okazuje kłamstwo, toteż nie we wszystkich przypadkach sposób odkrycia prawdy o kłamstwie będzie taki sam.
Dolores ukarała Harry'ego nie dlatego, iż kłamał (bo jak podejrzewam Umbrige dobrze wiedziała o powrocie CZarnego Pana, tylko nie chciała w to wierzyć - bała się takiej myśli) tylko nie chciała pogrążać Ministerstwa, które i tak już upadało, ani wywoływać przedwczesnej paniki.
Oczywiście to są moje opinie i wcale nie nalegam, abyście się z nimi zgadzali. Jesli macie taką ochotę, to dowalcie mi za to, albo ty to zrób vampirze |
dnia 12/03/2010 21:15
Trochę krótki artykuł - minus
Poza tym mógłbyś rozdzielić tekst akapitami lub Enterami. Daję N bo wogóle nie widać w to wkładu. |
dnia 14/03/2010 00:24
Harry nieźle obrywał w V tomie, te wszystkie poniżenia itd,itp. a co do tej różowej SUKI to niemożliwe żeby była śmierciożercą. Nawet Voldemort tak nisko nie upadł żeby zadawać się z taką niedorobioną szmatą.               
DAJĘ N |
dnia 23/04/2010 16:04
hm... ja se tak mysle ze ona jest po prostu głupia... no bo kto by nazywał centaury plugawymi mieszańcami? (czy jakoś tak) nie zrozumiała co zrobiła robiąc sobie w Harrym wroga |
dnia 24/04/2010 19:13
Czarodzieje nie dzielą się na dobrych i śmierciożerców. Są jeszcze źli. I taka jest Umbrigde.
Ciekawy artykuł.  |
dnia 26/04/2010 14:30
Dokładnie Umbrigde jest zła, a nie jest śmierciożercą...
''zasiadła wkońcu na tronie dyrektowrskim''-to mały BŁĄD  |
dnia 08/05/2010 11:43
Hm, Ten artykuł jest śmieszny, a co do Umbirge to ma podły charakterek ale nie jest śmierciożercą ! Świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców ! Nie dam Ci oceny, bo ten artykuł był wyjątkowo głupi! |
dnia 29/05/2010 18:27
"Ludzie nie dzielą się na dobrych i śmierciożerców". Ta krowa nie była śmierciożercą, ale to straszna kanalia. |
dnia 08/06/2010 20:43
Śmierciożercą?Umbridge?Sam-wiesz-kto ma chociaz troche rozumu i wiedzy,a ona?Żeby tu sie glupio nie wyrazić to nie wiem jak ja nazwać |
dnia 28/06/2010 12:47
Umbridge to okropna ropucha nie cierpie jej ale nie mogla byc smierciozerca po prostu byla wredna |
dnia 29/06/2010 11:08
No cóż trudna sprawa z tym dobrem i złem. Myślę że nie powinniśmy łatwo osądzać czy ktoś jest dobry czy zły bo te uczucia przez każdego mogą być odczuwanie w inny a nawet skrajny sobie sposób.
W przypadku Umbirdge sprawa jest jeszcze trudniejsza. Ministerstwo zleciło jej żeby zniosła wśród uczniów pogłoski o powrocie Czarnego pana.
Jednak sposób okaleczania ich dla uzyskania pożądanego przez siebie rezultatu jest niedopuszczalny dla przedstawicieli Ministerstwa Magii! Sądzę że nie była jednak śmierciorzercą.
Wtedy nieliczni wiedzieli o powrocie Voldemorta a więc Umbirdge mogła być prawdopodobnie pod silnym działaniem zaklęcia Imperius rzuconego przez jednego ze śmierciorzerców pracujących w Ministerstwie. (A było ich tam kilku.) |
dnia 05/07/2010 16:25
Wiesz, Umbridge była od samego początku zła. Więc nie dziwne nawet było to, że tak potraktowała Harry'ego. W filmie, kiedy chciała wydobyć od Harry'ego informacje, to miała zamiar rzucić na niego zaklęcie cruciatus i powiedziała "czego Korneliusz nie zobaczy, to go nie zaboli". |
dnia 10/07/2010 21:32
powiem tak umbige była złą babą złą złą babą i o mało nie użyła curiatusa była bardzo podła ale z pewnością nie była śmierciożercą |
dnia 12/07/2010 10:58
Syriusz powiedział kiedyś Harry'emu: "Świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciorzerców" Może Umbridge rzeczywiście była wredna, ale niektórzy sądzą, że nie mogłąby być śmierciorzercą. Ja myślę, że jeśli gotowa była torturować Harryego, by wydobyć z niego informacje, to jak najbardziej mogłaby przyłaczyć się do Czarnego Pana
(Jakby co to nie sądzę, że Umbridge BYŁA śmierciorzercą, tylko myślę, że MOGŁĄBY nim zostać)
A art świetny, widać, że nie jest w całości spisany jak niektóre. Oceniam na W |
dnia 12/07/2010 21:14
Umbridge to po prostu kolejna wredna baba, która lubi zadawać ludziom ból. Ale mogłaby być Śmierciożercą, tego nikt nie wie |
dnia 14/07/2010 11:04
nie sądzę, żeby Dolores była śmierciożerczynią. tak jak zacytowała demi9lily : Syriusz powiedział kiedyś Harry'emu: "Świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciorzerców" .
Brakuje jej odwagi, pomimo że wobec uczniów, Hagrida i Minerwy była 'ostra'. Wystarczy przypomnieć sobie scenkę z Zakazanego Lasu.
pracę ocenię na W, chociaż króciutka ;< |
dnia 27/07/2010 13:53
Umbridge przecież była wredną, podstępną "różową landryną" ;D I twierdzę, że niekoniecznie mogłaby być Śmierciożercą. Działała wyłącznie, jako oddana osoba Ministerstwa Magii. |
dnia 28/07/2010 12:47
Umbridge była przecież, jak to Harry sam pomyślał- ZŁA. I to w każdym calu. Mi się wydaje, że ona nienawidziła każdego, kto sprzeciwił się jej racjom i szkodził w karierze i reputacji. |
dnia 02/08/2010 02:13
zasłużony los ją spotkał;D
a Harry mówił po prostu to czego ona nie chciała słyszeć,
czego sie bała.
myślę że dobrze wiedziała że Harry mówi prawdę,
i jeśli była śmieciożercą mogła sę bać powrotu Voldemorta. |
dnia 13/08/2010 15:27
Ta wstrętna ,różowa ropucha (do ropuch nic nie mam, ale z różem to inna sprawa=]) działała mi na nerwy ,a Potterowi w 5 części współczułam . Nikt mu nie wierzył (nie licząc Rona, Hermiony,Luny,Nevila ,Ginny i reszty ) i nie chciał z nim rozmawiać . W ogóle umarł Syriusz . Art. zasługuje na PO . |
dnia 15/08/2010 16:59
Umbridge nie tylko raniła harrego ale też chciała go torturować zaklęciem Według mnie ona kiedyś była śmierciożercom |
dnia 17/08/2010 00:55
Knota nie wywalono bo przeciez w 6 czesci pisze na poczatku ze nowy minister bedzie jego pomocnikiem i bedzie informowal premiera mugoli o niektorych zajsciach .. a Umbrige to stara wiedzma w pewnym momencie chciala przeciez nawet Zucic zaklenie Nie Wybaczalne.. a za to jest kara dozywotnia w Azkabanie.. mimo tego chcoala to zrobic.. |
dnia 26/08/2010 16:18
Przecież od samego początku było wiadome, że Harry nie kłamał. To Umbridge nie dopuszczała do siebie informacji, że Czarny Pan powrócił. Nie chciała tego do siebie dopuścić. Tak jak inni ludzie z Ministerstwa bała się prawdy. Bo jak inaczej można to nazwać.? |
dnia 12/09/2010 14:45
Umbridge po prostu za wszelka cene chciala sie wkupywac we właski ministra.Dozyła do władzy za wszelka cene-była zwykłym lizusem podobym do Petigriwa |
dnia 26/09/2010 23:13
Artkuł jest lekko bez sensu. Na końcu piszesz tak chaotycznie, że ciężko cokolwiek zrozumieć. Przeczytałeś to zanim kliknąłeś "wyślij"? No chyba nie. Umbrigde dążyła do władzy, ministerstwo nie chciało by ludzie dowiedzieli się, że Voldemort powrócił, wywołało by to panikę, a ministerstwo byłoby bezradne, Harry ciągle głosił niewygodną prawdę. Poskładaj to sobie. Ministerstwo chciało zrobić wszystko by Harry się zamknął. To już nie była sprawiedliwa instytucja. |
dnia 06/12/2010 18:20
Jak Umbridge sama powiedziała "Czego Korneliusz nie zobaczy, to go nie zaboli" (albo coś podobnego). Jej egoizm doprowadził do tego, że robiła rzeczy, których ministerstwo z pewnością by nie zaaprobowało. A kłamcy nie rozpozna się po tym, czy czyni dobro czy zło. Słowa z czynami mają niewiele wspólnego. |
dnia 08/12/2010 11:58
Umbridge ma chore pojęcie o wychowaniu.Wydaje jej się ,że jest merituum władzy.To taka "przesłodzona sadystka" sprawia jej przyjemność patrzenie na czyjś ból. Świetnie, że poruszyłaś temat.W. |
dnia 31/01/2011 22:45
Ja uważam, że Umbridge nie chciała, podobnie jak Knot i całe Ministerstwo Magii , uwierzyć w powrót Voldemorta. Próbowała zrobić wszystko, żeby poniżyć Harrego, by mu nikt nie uwierzył. Ach! Umbridge na pewno nie jest śmierciożercą.
Artykuł jest napisany fatalnie - nie obraź się. Jednak cieszę się,że poruszyłaś ten temat |
dnia 28/04/2011 18:17
Umbridge była po prostu zła . Jak ktoś jest zły to nie musi być śmierciożercą |
dnia 25/06/2011 16:26
Umbrige nie mogła być Śmierciożercą. Była zła i okropna z charakteru, nie z wyboru.
Mnie jedynie zastanawiało, czy gdyby Harry na pergaminie pisał mniejsze litery, to czy na ręce rany też by się pomniejszały? Z poźniejszych wydarzeń można sie dowiedzieć, że zostały mu blizny. Ale przecież nie było opcji, żeby za każdym razem każda literka wyglądała tak samo. Nie wiem czy ktoś załapie co mam na myśli. 
Tekst nie jest najlepszy. |
dnia 24/07/2011 11:27
Umbirdge zachowała się w obec Hagrida, tak jak zachowałoby się wielu innych czarodziejów, a Ty robisz to samo, na co później zwróciłeś uwagę, oceniasz ludzi po pozorach, osoba, która ma niedoszły charakter nie musi być od razu śmierciożercą.
Ludzie, szukacie dziury w pełnym.
$mrsRiddle- Ja rozumiem i rzeczywiście warto by było zwrócić na to uwagę, może napiszesz o tym art.? |
dnia 05/08/2011 19:25
Według mnie Umbrige nie była żadnym śmierciożercom. Ona była "zwyczajnie" zła. W ten drastyczny sposób chciała powstrzymać Harre'go od mówienia prawdy. |
dnia 14/08/2011 16:44
Jak większość osób powyżej też uważam że Umbrige nie była śmierciożercą. Po pierwsze nie było jej w IV części w chwili gdy Voldemort odzyskał ciało, a byli tam obecni wszyscy żyjący śmierciożercy (prócz Snape'a). Poza tym uważam że ona była po prostu zła, rządna władzy i nie obchodziło ją czy zdobędzie ją uczciwie czy nie. |
dnia 12/10/2011 17:36
Och przecież ona tzn. Umbige była święcie przekonana że postępuje dobrze że robi to dla ministerstwa i dla jej ukochanego Korneliusz Knota one pogardzała Harrym tak jak to robiło ministerstwo twierdząc że Harry kłamie, wydaje mi się że ona nie wierzyła w to naprawde zaślepiona wypowiedziami Knota, bo sam minister zdawał sobie sprawe z zagrożenia ale nie chciał tego przyjąć do wiadomości bał sie tego bał się nie tylko samego Voldemorta ale i tego jakie środki musi podjąć bał się odpowiedzialności która na nim spoczywała dlatego też wolał ośmieszać HP i twierdzić że on kłamieniż przyznać prawde a wracając do kar Harrego one nie były słauszne z punktu widzenia czytelnika ale wyobraź sobie że ktoś twierdzi że nagle ktoś kogo uważa się za zmarłego ożył oczywiście te kary stosowane przez tę ropuce były okrutne ale to wywodziło się z jej okropnego charakteru nie z miłosci do prawa czy nawet knota |
dnia 12/10/2011 17:36
Och przecież ona tzn. Umbige była święcie przekonana że postępuje dobrze że robi to dla ministerstwa i dla jej ukochanego Korneliusz Knota one pogardzała Harrym tak jak to robiło ministerstwo twierdząc że Harry kłamie, wydaje mi się że ona nie wierzyła w to naprawde zaślepiona wypowiedziami Knota, bo sam minister zdawał sobie sprawe z zagrożenia ale nie chciał tego przyjąć do wiadomości bał sie tego bał się nie tylko samego Voldemorta ale i tego jakie środki musi podjąć bał się odpowiedzialności która na nim spoczywała dlatego też wolał ośmieszać HP i twierdzić że on kłamieniż przyznać prawde a wracając do kar Harrego one nie były słauszne z punktu widzenia czytelnika ale wyobraź sobie że ktoś twierdzi że nagle ktoś kogo uważa się za zmarłego ożył oczywiście te kary stosowane przez tę ropuce były okrutne ale to wywodziło się z jej okropnego charakteru nie z miłosci do prawa czy nawet knota |
dnia 06/11/2011 17:13
pouczający, daje do myślenia. Osobiście w ogóle sądziłam na początku, że Umbridge będzie śmierciożercą! |
dnia 07/01/2012 10:15
Według mnie to stanowczo daje do myślenia. Ale ostatnio tak rozmyślałam, że Książę Półkrwi bardziej pasowało by do Voldemorta a nie do Snaypa! Pozatym bez sensu że Snap najpierw mówi do Harrego , ze zaklęcie które Harry żucił na Malfoya jest czarna magią, a póżniej przyznaje sie do jego stwożenia! |
dnia 28/01/2012 19:25
Jak powiedział Syrisz: "Świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców" |