Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Katherine Waterston

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Wcieliła się w postać Tiny Goldstein w filmie Fantastyczne Zwierzęta.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Zakon...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Streszczenie piątej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Helen McCrory

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórczyni roli Narcyzy Malfoy.
>> Czytaj Więcej

Daniel Radcliffe

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórca głównej roli Harry`ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Eddie Redmayne

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znany nam z roli Newta Scamandera. Aktor teatralny i filmowy. Zdobywca Oscara.
>> Czytaj Więcej

Patronus

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaRosalind Rooks

Patronusy i zaklęcie "Expecto Patronum".
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Pierwsza biografia Albusa Dumbledore'a napisana przez Ritę Skeeter.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział. 1

Tytuł: Rozdział. 1
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Życie Ginny wydawało się o wiele łatwiejsze, kiedy Bill nie musiał uciekać z domu.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Fraszki dla Hel...

Tytuł: Fraszki dla Helenki
Seria: Dziennik Ravenclaw
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaRoksolana Delakur

Dobre techniki wychowawcze? Zapisane opowiastki od założycieli dla Helenki. Zbiór fraszko-baj...
>> Czytaj Więcej

[Z]Powrót

Tytuł: Powrót
Seria: Największy błąd w życiu?
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Ron znajduje sposób na powrót do Harry'ego i Hermiony i nie zwlekając ani chwili dłużej, wyrusza ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 20
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

&#8211; Hermiona Jean Granger...? &#8211; To ja. (...) &#8211; Poproszę pani różdżkę... &#8211;...
>> Czytaj Więcej

Pożegnanie

Tytuł: Pożegnanie
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaRoksolana Delakur

Wrócą
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 19
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Smith i Norris osaczają Hermionę
>> Czytaj Więcej

Lekcja życia

Tytuł: Lekcja życia
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

O tych co już odeszli.. I o tych co jeszcze żyją..
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 2
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikaScarllet (Łowca czarnoksiężników)
Prefix użytkownikaWymowny (Poplecznik Czarnego Pana)
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce (White Canary)
Prefix użytkownikaViolet-Horde (Wielki mag)
Łącznie na portalu jest
43,338 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 222
Było: 04.04.2019 20:58:27
Napisanych artykułów: 1,030
Dodanych newsów: 9,703
Zdjęć w galerii: 20,643
Tematów na forum: 3,548
Postów na forum: 307,277
Komentarzy do materiałów: 217,501
Rozdanych pochwał: 3,171
Wlepionych ostrzeżeń: 4,143
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 4079
uczniów: 3121
Hufflepuff
Punktów: 3001
uczniów: 3020
Ravenclaw
Punktów: 3901
uczniów: 3817
Slytherin
Punktów: 2656
uczniów: 3090

Ankieta
Do Hogwartu trafia wehikuł czasu. Gdzie się przenosisz?

Czasy Założycieli. Chętnie poznałbym ich osobiście i naprawdę rozpiera mnie ciekawość, jak wyglądała budowa Hogwartu i pierwsza Ceremonia Przydziału
24% [22 głosy]

Bunt Goblinów w 1612 roku. Kto by nie chciał zobaczyć tych ciekawych rzecz, o których rozprawialiśmy na Historii magii? Te walki musiały być epickie
2% [2 głosy]

Czasy Huncwotów. Nie wiem, czy bardziej chciałbym stanąć w obronie Snape'a czy pomóc Jamesowi i Syriuszowi w wymyśleniu nowego zaklęcia do znęcania. Wybiorę, będąc na miejscu
43% [40 głosów]

31 października 1981 roku. Imprezka po zniknięciu Sami Wiecie Kogo musiała być niesamowita. Na żałobę po Potterach nie byłoby czasu
3% [3 głosy]

Byle kiedy, byleby przed rokiem 1689, czyli przed podpisaniem Międzynarodowego Kodeksu Tajności. Wtedy legalnie mógłbym przelecieć się na smoku, pośmieszkować z mugoli czy po prostu czarować bez obaw
8% [7 głosów]

Wybiorę czas szkolne Voldemorta. Może byśmy się zakumplowali? Albo bym się czegoś nauczył od samego mistrza czarnej magii? A może powstrzymałbym go, zanim stałby się takim złem?
11% [10 głosów]

Ja tam wybiorę przyszłość. Co mnie interesuje to, co już było? Chcę zobaczyć, co nas czeka!
9% [8 głosów]

Ogółem głosów: 92
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 16.03.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Liv O'Sullivan ostatnio widziano 22.04.2019 o godzinie 20:58 w Zakazany Las
Hufflepuff[P]Erick Jensen ostatnio widziano 22.04.2019 o godzinie 20:39 w Zakazany Las
Gryffindor[P]Liv O'Sullivan ostatnio widziano 22.04.2019 o godzinie 20:29 w Zakazany Las
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 22.04.2019 o godzinie 20:14 w Sala wejsciowa
RavenclawKimi NamJoon ostatnio widziano 22.04.2019 o godzinie 20:00 w Sala wejsciowa
RavenclawKimi NamJoon ostatnio widziano 21.04.2019 o godzinie 20:20 w Sowiarnia
[Z] Czekając na Księżyc
Przygody córki Remusa i Nimfadory Lupin.
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 2341 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Czekając na księżyc.
Przygoda małej córki Remusa i Nimfadory Lupin.

Sonea wychodząc z sali numerologii skierowała swoje kroki prosto na dziedziniec. Nadeszły ciepłe dni maja, a młodzi czarodzieje chętnie gromadzili się przed zamkiem. Schodząc po kamiennych schodach zaczęła szukać znajomych twarzy. Ujrzała niebieską czuprynę swojego brata bliźniaka Teddy'ego, który właśnie nie szczędził pieszczot swojej dziewczynie, Victoire Weasley. Jej blond grzywa śmiesznie komponowała się z jego co chwilę zmieniającymi się włosami. Ted był metamorfomagiem, podobnie jak jego (a zarazem i Sonei) matka Nimfadora Lupin, której niestety nie było już na świecie.
Podeszła do całującej się i chichoczącej ciągle pary.
- Oszczędzilibyście ludziom tych widoków - powiedziała lekko zirytowanym tonem.
- Daj spokój. Dobrze wiem, że nam zazdrościsz, bo nie wyszło ci z Jeongiem - odparł Ted z szyderczym uśmiechem, a Victoire cicho zachichotała.
- Zamknij się! Miałeś o nim nie wspominać! - wyraźnie zdenerwowana faktem, iż jej brat zaczął temat, którego tak szczerze nie cierpiała, wyjęła różdżkę i wycelowała w klatkę piersiową Teddy'ego.
Młody metamorfomag wiedział, że Sonea go nie zaatakuje. Po śmierci rodziców wychowani przez babkę Andromedę i ich ojca chrzestnego Harry'ego Potter'a miała tylko swojego braciszka. Ted zaśmiał się w głos i w kilka sekund deformował swój nos i usta w świński ryjek, kwicząc radośnie. Sonei ta sytuacja wydała się po prostu żałosna, więc schowała różdżkę i odeszła w poszukiwaniu jakiegoś dogodnego miejsca, w którym mogłaby w spokoju pomyśleć. Usiadła pod drzewem, na którym pniu oparła plecy i wyciągnęła przed siebie nogi. Patrzyła teraz na pogodne niebo, przebijające się przez liczne gałęzie, opatulone dopiero co rozwijającymi się liśćmi. Rozpamiętywała podsłuchaną rozmowę, która odbyła się między jej babcią, a jakimś ministrem. Przymknęła oczy.

Ujrzała swoją pulchniutką babcię siedzącą za stołem, po drugiej stronie siedział jakiś mężczyzna.
- Ona nie może tu zostać - zabrzmiał dźwięczny głos dostojnie ubranego czarodzieja. Rozmawiali o Sonei.
- Nie możecie jej zabrać! To moja wnuczka. - wyjąkała błagalnie starsza pani.
- Rozumiem - odpowiedział udając współczucie. - Ale to jest córka Remusa Lupina. Faktycznie, jej brat pokazał zdolności odziedziczone po swojej matce w pierwszych chwilach życia, ale ona... TO może stać się w każdej chwili - zakończył zamykając na chwilę oczy, udając, że napływają mu do nich łzy.
- Nie, nie rozumie pan. Do tej pory nic się nie stało - powiedziała pani Tonks z drżącym głosem, powstrzymywała się od wybuchu płaczu. - I jest możliwość, że się nie stanie. Nie zabieracie mi jej, błagam! Ona ma tylko mnie...
- Nie mogę nic na to poradzić. Ona stwarza ogromne zagrożenie samym pobytem tutaj, a co dopiero będzie gdy się przemieni? To dla pani dobra.
- Dla mojego dobra?! Też mi coś! - wykrzyknęła oburzona Andromeda.

To wspomnienie wracało za każdym razem, gdy widziała mutacje Teddy'ego. Ludzie zarzucali jej nawet, że nie jest córką Remusa i Nimfadory Lupin, bo do tej pory nie objawiła żadnych cech po nich odziedziczonych. Jednak ona wiedziała czyja krew płynie w jej żyłach. Z tym całym ministrem w jednym musiała się zgodzić... TO mogło się stać w każdej chwili.

***


Wędrowała teraz po korytarzach Hogwartu. Niechętnie udała się na kolację, nie była głodna. Ale jednak ruszyła wraz z innymi uczniami do Wielkiej Sali i usiadła razem z Puchonami. Grzebała w talerzu na którym leżały dwie kiełbaski, wpatrując się w swojego brata, który podobnie jak ona należał do Huffelpuffu.
- Widzę, że ci nie smakuje. - Głos Jimina wytrącił ją z zamyślenia.
- Co.. ach.. tak. Niezbyt lubię mięso - wyjąkała. Dopiero po kilku sekundach zorientowała się, że ów chłopak, który raczył wyrwać ją z jej własnego świata, to jej najbliższy i jedyny przyjaciel.
- Wydajesz się nieobecna Soneo, czy wszystko w porządku? - zapytał z zatroskaną miną.
- Eee.. tak - odpowiedziała niepewnie.
- Czy to znowu coś związanego z Jeongiem? - Znowu ktoś o nim wspomina. Jak ona ma o nim zapomnieć, skoro wiecznie jej o nim przypominają?!
- Jim, mówiłam już… wszystko w porządku - wycedziła przez zaciśnięte ze złości i żalu zęby.
- Przepraszam, ale musiałem się upewnić czy... no wiesz...
- Wiem - rzuciła i podniosła się szybko. Ruszyła w stronę drzwi wyjściowych. Jimin ją dogonił dopiero gdy znalazła się na schodach, którymi kierowała się do dormitorium Huffelpuffu.
- Co się stało? - zapytał wyraźnie zmartwiony.
- Nic! - wykrzyknęła
- Przecież widzę. Dlaczego nie chcesz mi powiedzieć? To jakaś tajemnica? - Właśnie dotarli do piramidy z beczek, a Sonea wystukała w dwie dolne beczki ich kod. Przejście się otworzyło, a ona wraz z Jiminem w milczeniu weszła do przytulnego żółto-czarnego pokoiku.
- Powiedz wreszcie, jesteśmy przyjaciółmi, pamiętasz? - Te słowa zmusiły ją do mówienia. Nie chciała go stracić, on jedyny z nią został kiedy rozstała się z Jeongiem.
- Jutro jest pełnia - rzuciła, starając się ukryć jak wiele emocji kryło się za tymi słowami.
- Nie bardzo rozumiem... - powiedział powoli Jimin kręcąc głową.
- Mam już 13 lat, to ostateczny czas. A jutro jest pełnia - wyjaśniła.
- Ale.. ja nadal nie rozumiem. - Jimin nie przestawał kręcić głową.
- Jutro mogę się przemienić!
- Przemienić? W co? - Czy on na prawdę był taki tępy czy tylko udawał?
- W wilkołaka kretynie! Nie pamiętasz kim był mój ojciec?! - wykrzyknęła zirytowana niewiedzą przyjaciela.
Twarz Jimina nagle się rozjaśniła. No wreszcie, zrozumiał. To, co ją jutro czekało, nie pozwoliło jej zasnąć tej nocy.

***


Dzień na pozór wydawał się spokojny, jednak Sonea nie przestała myśleć o tym, co mogło nastąpić. Na lekcjach zdenerwowana udawała, że słucha profesorów. Przed ostatnią lekcją, którą była transmutacja, zaczepił ją Teddy.
- Dobrze się czujesz? – zapytał zmartwiony, ale w jego głosie Sonea wyczuła nutkę rozbawienia.
- Nagle się o mnie martwisz, tak? – Odepchnęła się z gracją od ściany, o którą właśnie była oparta.
- Jesteś moją siostrą, to leży w zakresie moich obowiązków – powiedział, uśmiechając się lekko.
- Jestem za tym, żebyś zrezygnował z tego „obowiązku”. A teraz odczep się. – Spojrzała na niego oczami pełnymi złości. Ruszyła do sali transmutacji, żeby zająć miejsce.
Profesor McGonagall wywołała Soneę do odpowiedzi, z czego dziewczynka nie do końca była zadowolona. Mimo iż odpowiedziała poprawnie, wracając na swoje miejsce potknęła się o własne buty i niemal przewróciła, gdyby nie ławka o którą się podparła. Oczywiście nie obyło się bez śmiechów, ale pani McGonagall szybko uciszyła klasę.

***


Obudziła się w środku nocy zlana zimnym potem. Piszczało jej w uszach i oprócz bicia własnego serca nie docierały do niej żadne inne dźwięki. Podniosła się i usiadła na brzegu łóżka, zatapiając twarz w drżących dłoniach.
- Co się ze mną dzieje? – pomyślała.
Ruszyła w stronę okna, przez które wbijały się blade promienie księżyca, oświetlając pustą przestrzeń przed oknem. Nagle jakaś niewidzialna siła rzuciła Soneę na ziemię. Czuła, że białe światło wypala jej skórę. W jej ciele znajdował się jakiś potwór, który za wszelką cenę chciał wydostać się na zewnątrz. Nie mogę na to pozwolić, pomyślała sycząc z bólu, nie teraz, nie tutaj. Za dużo świadków. Właśnie.. świadkowie. Sonea musiała jak najszybciej wydostać się z dormitorium, w ogóle z zamku. Stanowiła zagrożenie dla uczniów. Nie, dyrektor mi pomoże, podpowiadał jej jakiś piskliwy głosik w jej głowie. Mimo woli ryknęła z narastającego bólu, tym samym budząc wszystkie dziewczyny, które zerwały się z łóżek i skierowały w stronę skulonej pod oknem Sonei. Mówiły coś do niej, wzywały pomocy, ale ona ich nie słyszała. Zebrała wszystkie siły i się podniosła. Spojrzała na swoje ręce, które już nie przypominały ludzkich dłoni. Raczej psie łapy... nie, to nie były psie łapy. To były wilcze włochate łapska. Wybiegła przez drzwi, które otworzył jakiś nauczyciel. Nawet nie miała czasu, żeby spojrzeć kto to był. Pędziła przed siebie po schodach potrącając obudzonych hałasami młodych czarodziejów. Wybiegła na błonia, prosto do Zakazanego Lasu. Nie mogła zwolnić, ta bestia jej na to nie pozwalała. Ona sama tego nie chciała, musiała znaleźć się jak najdalej od cywilizacji. Rozproszyło ją wycie z oddali, na które miała zamiar odpowiedzieć, ale wtedy znikąd pojawiło się ogromne drzewo, o które uderzyła łbem z potężnym hukiem. Skuliła się jak mała włochata kulka.
- Co ja teraz zrobię? – mówiła sama do siebie, jej głos nie był taki jak wcześniej, wydawał się o wiele potężniejszy.
Nie mogła tam wrócić. Ale… jej brat… Jimin… i babcia. Miała ich zostawić?
Tak. Obiecała to sobie.
Poczekała aż jej oddech się ustabilizuje, wstała podpierając się o drzewo. Nadal kręciło jej się w głowie, ale mimo to biegła przed siebie. Już nigdy nie miała zobaczyć swojej rodziny.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaCookie  dnia 16.12.2015 17:41
Hmm. Spodobało mi się.
Ogólnie Teddy jak na moje oko wyszedł kanonicznie - nie wiem czemu, ale mam takie jakieś wrażenie, że byłby właśnie troszkę dupkiem nie zwracającej uwagi na nic poza własnym nosem. ;x
Lubię też czasem tragiczne końce, więc też mi się spodobało.
avatar
Prefix użytkownikaOnly Dream  dnia 18.12.2015 00:47
Całkiem fajny tekst.
Było sporo błędów, literówek i tym podobnych, ale komu się one nie przydarzają? Poza tym miejscami opisy wydawały się być aż nazbyt szczegółowe, ale można przymknąć na to oko.
Co do kreacji postaci - również nie mam zastrzeżeń. Tylko już ta cała przemiana jakoś tak niezbyt mnie przekonała. Nie wiem, czy Sonea byłaby w stanie utrzymywać świadomość podczas przemiany. Ale poza tym naprawdę dobrze ;)
avatar
Prefix użytkownikaFelice  dnia 18.12.2015 12:39
Całkiem fajnie mi się czytało. Ten tekst umilił mi nudny wykład. ;D
Bardzo podobają mi się postacie, są barwne i ciekawe. No i sam wątek jest bardzo interesujący. No i sam koniec jest zaskoczeniem.
Gratulacje za pomysł!
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 18.12.2015 19:06
Cieszę się, że tekst się spodobał. Raczej nastawiłam się na krytykę.
Co do opisów, dostało mi się nieraz za ich brak, dlatego też tutaj trochę je rozwinęłam.
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 22.02.2016 21:57
Podoba się :D Masz lekkie pióro, ciekawe opisy i dialogi, które mi się podobają. Tylko dlaczego tak krótko? Zaskakujący koniec. Coś mi dziś humor szwankuje, a Twoje dzieło jakoś mi sie tak ciepło rozlało na sercu :)Love
avatar
Sam Quest  dnia 12.03.2016 20:10
Hmm...
Zacznę od tego, że masz bardzo dziwne imiona, moim zdaniem jak na Hogwart zbyt dziwne.
Do tego nie podobała mi się przemiana, a dokładnie ze ona zachowała świadomość. To zbyt naciągane.
Sama historia mi się podobała. Masz ciekawy pomysł i faktycznie czytało się przyjemnie. Czekałam na to co się dalej wydarzy, więc zero nudy.
Końcówka bardzo dramatyczna, szczególnie ostatnie zdanie.
Jednak całość oceniam bardzo pozytywnie. Jestem ciekawa Twojej drugiej miniaturki ta jest na mocne P Hug
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 11.09.2018 13:27
Można kogoś odepchnąć z gracją? Bo próbuje to sobie wyobrazić i mimo wszystko, gdy chcemy przesunąć druga osobę, zwłaszcza większą od nas, używamy siły i to sporo siły i gdzie tu gracja? To samo tyczy się też samego Teda - może być zmartwiony i rozbawiony jednocześnie?
Sam pomysł na historię mi się podoba. Fajnie, że nie ujawniasz od razu wszystkich szczegółów np. kiedy przez całą historię przewija się imię tego chłopaka, ale w gruncie rzeczy nie wiemy, kto to jest i dlaczego Sonea tak ma po nim cierpieć. Trochę może za szybko ujawniłaś tożsamość bohaterki i jej problem, ale to nie jest błąd ani jakaś wielka wada.
Przeszkadzają mi imiona, bo są przekombinowane. To tak jak w Polszy - możesz spotkać jedną Palomę, ale nie dwadzieścia.

To chyba tyle. Po jednym rozdziale więcej nie ocenie :)
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 18.11.2018 15:37
Hmm, mam mieszane uczucia do tego tekstu. Niby mi się spodobało, ale jednak coś w nim mnie irytuje. Niestety ciężko mi określić, co to takiego.
Po pierwszym rozdziale nie jestem w stanie określić pomysłu fabuły, ale muszę przyznać, że to jest jedno z nielicznych ff o trzecim pokoleniu, które zamierzam czytać. Jestem ciekawa tej historii i tego, jak się potoczy.
Póki co moja ocena wahałaby się pomiędzy Zadowalający a Powyżej Oczekiwań.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 100% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
22.04.2019 21:00
Livka, co tam? Love

Różowy Pomeranian Teksasu
22.04.2019 20:59
Wymowny, i moje ^^

Violet-Horde, siemka ^^

Wielki mag
22.04.2019 20:56
hejka Chmurka

Sklepikarz na Pokątnej
22.04.2019 20:40
jutro tylko dograć kilka scen, pogonić kogo trzeba i wieczorem film na konkurseł będzie gotowy Czarodziej i od 12 do 19 nie będzie mnie w domciu, bo czemu by nie

Poplecznik Czarnego Pana
22.04.2019 20:40
Livka, gotowe

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58163 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 49003 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39102 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34105 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34047 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 31805 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.00