Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Przedstawiamy Wam osiemnasty numer Proroka Niecodziennego, który tworzony był przez: Mikase, Kath...
>> Czytaj Więcej

Seamus Finnigan

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Seamus Finigan urodził się w 1980 roku, prawdopodobnie w miejscowości Kenmare, w hrabstwie Kerry ...
>> Czytaj Więcej

Mantykora

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł przedstawia najważniejsze informacje na temat Mantykory - jednego z najniebezpieczniejszy...
>> Czytaj Więcej

Bill Weasley

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikakospirre

Najstarszy potomek Weasleyów, członek Zakonu Feniksa.
>> Czytaj Więcej

Miotły Harry'ego Pot...

Kategoria: Quidditch
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

Garść informacji o miotłach, na których latał Harry Potter.
>> Czytaj Więcej

Gryfek

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł zawiera najważniejsze informacje na temat Gryfka - jednego z goblinów
>> Czytaj Więcej

Luna Lovegood

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikakospirre

Prawdziwa przyjaciółka, uczennica Ravenclaw, urodzona marzycielka oraz artystka.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 17
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 16
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 15
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 14
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 13
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 12
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Dobre? A może z...

Tytuł: Dobre? A może złe wybory
Seria: Dziennik Ravenclaw
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaRoksolana Delakur

Dylematy ważnych decyzji.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaScarllet (Auror)
Prefix użytkownikaLivka (Pomocnik uzdrowiciela)
Prefix użytkownikaZireael (Wielki mag)
Łącznie na portalu jest
42,812 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 992
Dodanych newsów: 9,349
Zdjęć w galerii: 20,292
Tematów na forum: 3,391
Postów na forum: 307,719
Komentarzy do materiałów: 214,071
Rozdanych pochwał: 3,052
Wlepionych ostrzeżeń: 4,134
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 6058
uczniów: 3031
Hufflepuff
Punktów: 2147
uczniów: 2811
Ravenclaw
Punktów: 3213
uczniów: 3760
Slytherin
Punktów: 4914
uczniów: 2996

Ankieta
O NIE! Galeonów brak, a rodzice sypnąć monetą nie chcą! Musisz poszukać wakacyjnej pracy... Co wybierasz?

Miodowe Królestwo, chyba nie będą mi odciągać z pensji to, co podjem w godzinach pracy, prawda?
8% [12 głosy]

Gospodę pod świńskim Łbem - nareszcie nikt mi nie będzie smęcił, że mam posprzątać (kocham Cię mamo!)
7% [10 głosów]

Sklep Zonka - będę mieć dostęp do nowości zanim inni je poznają. Dowcipów, jakie będę robić w nowym roku szkolnym, nie powstydziliby się bliźniacy Weasley
4% [6 głosów]

Esy i Floresy - książki... Książki... KSIĄŻKI!!!
37% [56 głosów]

Bank Gringotta - gobliny to takie urocze stworzenia, a spędzanie przerw na stosie złotych monet to moje nowe hobby
6% [9 głosów]

Magiczne Dowcipy Weasleyów - muhahahaha nauczę się żartów od samych Mistrzów i może podwędzę trochę eliksiru miłosnego?
25% [38 głosów]

Magiczna Menażeria - kocham zwierzęta, szczególnie te magiczne. Ciekawe czy mają tam smoki!
14% [22 głosy]

Ogółem głosów: 153
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 18.07.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorCole Hammerel Wayne ostatnio widziano 23.09.2018 o godzinie 01:25 w Wieża Gryffindoru
Slytherin[P]Veronica Lodge ostatnio widziano 23.09.2018 o godzinie 01:19 w Kuchnia
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 23.09.2018 o godzinie 01:17 w Wieża Gryffindoru
RavenclawRoksolana Delamar ostatnio widziano 23.09.2018 o godzinie 01:14 w Skrzydło Szpitalne
Gryffindor[P]Giulia Boccanegra ostatnio widziano 23.09.2018 o godzinie 01:12 w Kuchnia
GryffindorCole Hammerel Wayne ostatnio widziano 23.09.2018 o godzinie 01:10 w Wieża Gryffindoru
[NZ] Czekając na Księżyc
Przygody córki Remusa i Nimfadory Lupin.
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 996 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3].
Czekając na księżyc.
Przygoda małej córki Remusa i Nimfadory Lupin.

Sonea wychodząc z sali numerologii skierowała swoje kroki prosto na dziedziniec. Nadeszły ciepłe dni maja, a młodzi czarodzieje chętnie gromadzili się przed zamkiem. Schodząc po kamiennych schodach zaczęła szukać znajomych twarzy. Ujrzała niebieską czuprynę swojego brata bliźniaka Teddy'ego, który właśnie nie szczędził pieszczot swojej dziewczynie, Victoire Weasley. Jej blond grzywa śmiesznie komponowała się z jego co chwilę zmieniającymi się włosami. Ted był metamorfomagiem, podobnie jak jego (a zarazem i Sonei) matka Nimfadora Lupin, której niestety nie było już na świecie.
Podeszła do całującej się i chichoczącej ciągle pary.
- Oszczędzilibyście ludziom tych widoków - powiedziała lekko zirytowanym tonem.
- Daj spokój. Dobrze wiem, że nam zazdrościsz, bo nie wyszło ci z Jeongiem - odparł Ted z szyderczym uśmiechem, a Victoire cicho zachichotała.
- Zamknij się! Miałeś o nim nie wspominać! - wyraźnie zdenerwowana faktem, iż jej brat zaczął temat, którego tak szczerze nie cierpiała, wyjęła różdżkę i wycelowała w klatkę piersiową Teddy'ego.
Młody metamorfomag wiedział, że Sonea go nie zaatakuje. Po śmierci rodziców wychowani przez babkę Andromedę i ich ojca chrzestnego Harry'ego Potter'a miała tylko swojego braciszka. Ted zaśmiał się w głos i w kilka sekund deformował swój nos i usta w świński ryjek, kwicząc radośnie. Sonei ta sytuacja wydała się po prostu żałosna, więc schowała różdżkę i odeszła w poszukiwaniu jakiegoś dogodnego miejsca, w którym mogłaby w spokoju pomyśleć. Usiadła pod drzewem, na którym pniu oparła plecy i wyciągnęła przed siebie nogi. Patrzyła teraz na pogodne niebo, przebijające się przez liczne gałęzie, opatulone dopiero co rozwijającymi się liśćmi. Rozpamiętywała podsłuchaną rozmowę, która odbyła się między jej babcią, a jakimś ministrem. Przymknęła oczy.

Ujrzała swoją pulchniutką babcię siedzącą za stołem, po drugiej stronie siedział jakiś mężczyzna.
- Ona nie może tu zostać - zabrzmiał dźwięczny głos dostojnie ubranego czarodzieja. Rozmawiali o Sonei.
- Nie możecie jej zabrać! To moja wnuczka. - wyjąkała błagalnie starsza pani.
- Rozumiem - odpowiedział udając współczucie. - Ale to jest córka Remusa Lupina. Faktycznie, jej brat pokazał zdolności odziedziczone po swojej matce w pierwszych chwilach życia, ale ona... TO może stać się w każdej chwili - zakończył zamykając na chwilę oczy, udając, że napływają mu do nich łzy.
- Nie, nie rozumie pan. Do tej pory nic się nie stało - powiedziała pani Tonks z drżącym głosem, powstrzymywała się od wybuchu płaczu. - I jest możliwość, że się nie stanie. Nie zabieracie mi jej, błagam! Ona ma tylko mnie...
- Nie mogę nic na to poradzić. Ona stwarza ogromne zagrożenie samym pobytem tutaj, a co dopiero będzie gdy się przemieni? To dla pani dobra.
- Dla mojego dobra?! Też mi coś! - wykrzyknęła oburzona Andromeda.

To wspomnienie wracało za każdym razem, gdy widziała mutacje Teddy'ego. Ludzie zarzucali jej nawet, że nie jest córką Remusa i Nimfadory Lupin, bo do tej pory nie objawiła żadnych cech po nich odziedziczonych. Jednak ona wiedziała czyja krew płynie w jej żyłach. Z tym całym ministrem w jednym musiała się zgodzić... TO mogło się stać w każdej chwili.

***


Wędrowała teraz po korytarzach Hogwartu. Niechętnie udała się na kolację, nie była głodna. Ale jednak ruszyła wraz z innymi uczniami do Wielkiej Sali i usiadła razem z Puchonami. Grzebała w talerzu na którym leżały dwie kiełbaski, wpatrując się w swojego brata, który podobnie jak ona należał do Huffelpuffu.
- Widzę, że ci nie smakuje. - Głos Jimina wytrącił ją z zamyślenia.
- Co.. ach.. tak. Niezbyt lubię mięso - wyjąkała. Dopiero po kilku sekundach zorientowała się, że ów chłopak, który raczył wyrwać ją z jej własnego świata, to jej najbliższy i jedyny przyjaciel.
- Wydajesz się nieobecna Soneo, czy wszystko w porządku? - zapytał z zatroskaną miną.
- Eee.. tak - odpowiedziała niepewnie.
- Czy to znowu coś związanego z Jeongiem? - Znowu ktoś o nim wspomina. Jak ona ma o nim zapomnieć, skoro wiecznie jej o nim przypominają?!
- Jim, mówiłam już… wszystko w porządku - wycedziła przez zaciśnięte ze złości i żalu zęby.
- Przepraszam, ale musiałem się upewnić czy... no wiesz...
- Wiem - rzuciła i podniosła się szybko. Ruszyła w stronę drzwi wyjściowych. Jimin ją dogonił dopiero gdy znalazła się na schodach, którymi kierowała się do dormitorium Huffelpuffu.
- Co się stało? - zapytał wyraźnie zmartwiony.
- Nic! - wykrzyknęła
- Przecież widzę. Dlaczego nie chcesz mi powiedzieć? To jakaś tajemnica? - Właśnie dotarli do piramidy z beczek, a Sonea wystukała w dwie dolne beczki ich kod. Przejście się otworzyło, a ona wraz z Jiminem w milczeniu weszła do przytulnego żółto-czarnego pokoiku.
- Powiedz wreszcie, jesteśmy przyjaciółmi, pamiętasz? - Te słowa zmusiły ją do mówienia. Nie chciała go stracić, on jedyny z nią został kiedy rozstała się z Jeongiem.
- Jutro jest pełnia - rzuciła, starając się ukryć jak wiele emocji kryło się za tymi słowami.
- Nie bardzo rozumiem... - powiedział powoli Jimin kręcąc głową.
- Mam już 13 lat, to ostateczny czas. A jutro jest pełnia - wyjaśniła.
- Ale.. ja nadal nie rozumiem. - Jimin nie przestawał kręcić głową.
- Jutro mogę się przemienić!
- Przemienić? W co? - Czy on na prawdę był taki tępy czy tylko udawał?
- W wilkołaka kretynie! Nie pamiętasz kim był mój ojciec?! - wykrzyknęła zirytowana niewiedzą przyjaciela.
Twarz Jimina nagle się rozjaśniła. No wreszcie, zrozumiał. To, co ją jutro czekało, nie pozwoliło jej zasnąć tej nocy.

***


Dzień na pozór wydawał się spokojny, jednak Sonea nie przestała myśleć o tym, co mogło nastąpić. Na lekcjach zdenerwowana udawała, że słucha profesorów. Przed ostatnią lekcją, którą była transmutacja, zaczepił ją Teddy.
- Dobrze się czujesz? – zapytał zmartwiony, ale w jego głosie Sonea wyczuła nutkę rozbawienia.
- Nagle się o mnie martwisz, tak? – Odepchnęła się z gracją od ściany, o którą właśnie była oparta.
- Jesteś moją siostrą, to leży w zakresie moich obowiązków – powiedział, uśmiechając się lekko.
- Jestem za tym, żebyś zrezygnował z tego „obowiązku”. A teraz odczep się. – Spojrzała na niego oczami pełnymi złości. Ruszyła do sali transmutacji, żeby zająć miejsce.
Profesor McGonagall wywołała Soneę do odpowiedzi, z czego dziewczynka nie do końca była zadowolona. Mimo iż odpowiedziała poprawnie, wracając na swoje miejsce potknęła się o własne buty i niemal przewróciła, gdyby nie ławka o którą się podparła. Oczywiście nie obyło się bez śmiechów, ale pani McGonagall szybko uciszyła klasę.

***


Obudziła się w środku nocy zlana zimnym potem. Piszczało jej w uszach i oprócz bicia własnego serca nie docierały do niej żadne inne dźwięki. Podniosła się i usiadła na brzegu łóżka, zatapiając twarz w drżących dłoniach.
- Co się ze mną dzieje? – pomyślała.
Ruszyła w stronę okna, przez które wbijały się blade promienie księżyca, oświetlając pustą przestrzeń przed oknem. Nagle jakaś niewidzialna siła rzuciła Soneę na ziemię. Czuła, że białe światło wypala jej skórę. W jej ciele znajdował się jakiś potwór, który za wszelką cenę chciał wydostać się na zewnątrz. Nie mogę na to pozwolić, pomyślała sycząc z bólu, nie teraz, nie tutaj. Za dużo świadków. Właśnie.. świadkowie. Sonea musiała jak najszybciej wydostać się z dormitorium, w ogóle z zamku. Stanowiła zagrożenie dla uczniów. Nie, dyrektor mi pomoże, podpowiadał jej jakiś piskliwy głosik w jej głowie. Mimo woli ryknęła z narastającego bólu, tym samym budząc wszystkie dziewczyny, które zerwały się z łóżek i skierowały w stronę skulonej pod oknem Sonei. Mówiły coś do niej, wzywały pomocy, ale ona ich nie słyszała. Zebrała wszystkie siły i się podniosła. Spojrzała na swoje ręce, które już nie przypominały ludzkich dłoni. Raczej psie łapy... nie, to nie były psie łapy. To były wilcze włochate łapska. Wybiegła przez drzwi, które otworzył jakiś nauczyciel. Nawet nie miała czasu, żeby spojrzeć kto to był. Pędziła przed siebie po schodach potrącając obudzonych hałasami młodych czarodziejów. Wybiegła na błonia, prosto do Zakazanego Lasu. Nie mogła zwolnić, ta bestia jej na to nie pozwalała. Ona sama tego nie chciała, musiała znaleźć się jak najdalej od cywilizacji. Rozproszyło ją wycie z oddali, na które miała zamiar odpowiedzieć, ale wtedy znikąd pojawiło się ogromne drzewo, o które uderzyła łbem z potężnym hukiem. Skuliła się jak mała włochata kulka.
- Co ja teraz zrobię? – mówiła sama do siebie, jej głos nie był taki jak wcześniej, wydawał się o wiele potężniejszy.
Nie mogła tam wrócić. Ale… jej brat… Jimin… i babcia. Miała ich zostawić?
Tak. Obiecała to sobie.
Poczekała aż jej oddech się ustabilizuje, wstała podpierając się o drzewo. Nadal kręciło jej się w głowie, ale mimo to biegła przed siebie. Już nigdy nie miała zobaczyć swojej rodziny.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaCookie  dnia 16.12.2015 17:41
Hmm. Spodobało mi się.
Ogólnie Teddy jak na moje oko wyszedł kanonicznie - nie wiem czemu, ale mam takie jakieś wrażenie, że byłby właśnie troszkę dupkiem nie zwracającej uwagi na nic poza własnym nosem. ;x
Lubię też czasem tragiczne końce, więc też mi się spodobało.
avatar
Prefix użytkownikaOnly Dream  dnia 18.12.2015 00:47
Całkiem fajny tekst.
Było sporo błędów, literówek i tym podobnych, ale komu się one nie przydarzają? Poza tym miejscami opisy wydawały się być aż nazbyt szczegółowe, ale można przymknąć na to oko.
Co do kreacji postaci - również nie mam zastrzeżeń. Tylko już ta cała przemiana jakoś tak niezbyt mnie przekonała. Nie wiem, czy Sonea byłaby w stanie utrzymywać świadomość podczas przemiany. Ale poza tym naprawdę dobrze ;)
avatar
Prefix użytkownikaFelice  dnia 18.12.2015 12:39
Całkiem fajnie mi się czytało. Ten tekst umilił mi nudny wykład. ;D
Bardzo podobają mi się postacie, są barwne i ciekawe. No i sam wątek jest bardzo interesujący. No i sam koniec jest zaskoczeniem.
Gratulacje za pomysł!
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 18.12.2015 19:06
Cieszę się, że tekst się spodobał. Raczej nastawiłam się na krytykę.
Co do opisów, dostało mi się nieraz za ich brak, dlatego też tutaj trochę je rozwinęłam.
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 22.02.2016 21:57
Podoba się :D Masz lekkie pióro, ciekawe opisy i dialogi, które mi się podobają. Tylko dlaczego tak krótko? Zaskakujący koniec. Coś mi dziś humor szwankuje, a Twoje dzieło jakoś mi sie tak ciepło rozlało na sercu :)Love
avatar
Sam Quest  dnia 12.03.2016 20:10
Hmm...
Zacznę od tego, że masz bardzo dziwne imiona, moim zdaniem jak na Hogwart zbyt dziwne.
Do tego nie podobała mi się przemiana, a dokładnie ze ona zachowała świadomość. To zbyt naciągane.
Sama historia mi się podobała. Masz ciekawy pomysł i faktycznie czytało się przyjemnie. Czekałam na to co się dalej wydarzy, więc zero nudy.
Końcówka bardzo dramatyczna, szczególnie ostatnie zdanie.
Jednak całość oceniam bardzo pozytywnie. Jestem ciekawa Twojej drugiej miniaturki ta jest na mocne P Hug
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 11.09.2018 13:27
Można kogoś odepchnąć z gracją? Bo próbuje to sobie wyobrazić i mimo wszystko, gdy chcemy przesunąć druga osobę, zwłaszcza większą od nas, używamy siły i to sporo siły i gdzie tu gracja? To samo tyczy się też samego Teda - może być zmartwiony i rozbawiony jednocześnie?
Sam pomysł na historię mi się podoba. Fajnie, że nie ujawniasz od razu wszystkich szczegółów np. kiedy przez całą historię przewija się imię tego chłopaka, ale w gruncie rzeczy nie wiemy, kto to jest i dlaczego Sonea tak ma po nim cierpieć. Trochę może za szybko ujawniłaś tożsamość bohaterki i jej problem, ale to nie jest błąd ani jakaś wielka wada.
Przeszkadzają mi imiona, bo są przekombinowane. To tak jak w Polszy - możesz spotkać jedną Palomę, ale nie dwadzieścia.

To chyba tyle. Po jednym rozdziale więcej nie ocenie :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 100% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Auror
23.09.2018 01:25
Aneta02, oki xD temat tabu haha

Łowca czarnoksiężników
23.09.2018 01:24
Scarllet, ale serio, boże xD bo nie tylko roni się porzyga xD

Auror
23.09.2018 01:23
Aneta02, hahaha xD

Łowca czarnoksiężników
23.09.2018 01:22
Scarllet, weeeeź nawet nie pisz o alkoholu, proszę xD niech to serio będzie słowo tabu xD

Wielki mag
23.09.2018 01:20
Livka, żyjesz! ^^

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 55140 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 41707 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 40692 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 33344 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32516 punktów.

6) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30666 punktów.

8) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

9) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 29501 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29156 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.17