Draco - czarny czy szary? - Postacie

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Co sądzisz o filmie "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II"?

Zdecydowanie najlepszy z serii!

Nie potrafię wybrać pomiędzy I a II częścią, film funkcjonuje najlepiej jako całość

Dobry, ale nie jest to moja ulubiona część

Spodziewałem/am się czegoś innego, zawiodłem/am się

Okropny!

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

freado.com

Draco - czarny czy szary?

Ten artykuł jest pewnego rodzaju odpowiedzią na art "Draco Malfoy pozytywnym bohaterem?" autorstwa Ginny_xD. Początkowo pisałam to w formie komentarza, jednak gdy doszłam do długości półtora strony w Wordzie, stwierdziłam, że jedynym sensownym wyjściem jest umieszczenie tego jako artykułu. Ostatecznie rozpisałam się aż do trzech stron, więc zapraszam do lektury.

Chciałabym poruszyć, ostatnio dość kontrowersyjne tematy - "Jak można lubić Draco Malfoya?" oraz "Czy Draco jest zły?" Spróbuję też wyjaśnić, jak to się stało, że tak wiele osób polubiło tego niezbyt sympatycznego Ślizgona.

No właśnie, jak to się stało, że Draco ma tylu fanów? Biorąc pod uwagę dyskusje na wielu forach, mogę śmiało stwierdzić, że znaczna większość polubiła go po scenie na Wieży Północnej lub w łazience Jęczącej Marty. Dlaczego? Moim zdaniem, ponieważ okazało się, że ten "złośliwy kretyn" ma ludzkie uczucia i problemy. Zabawne, ale przed przeczytaniem szóstego tomu nie każdy był tego świadomy. Draco był uznawany za nieludzkiego robota, który został stworzony tylko po to, żeby mniej lub bardziej skutecznie niszczyć życie Harry'emu Potterowi.

Moim zdaniem, fanki Draco można podzielić na kilka grup. W żadnym wypadku nie powinno się wrzucać wszystkich do jednego worka. Fakt faktem, spora część osób lubiących tę postać wykazuje się po prostu głupotą. No, ale na temat...

1. Fanki "słodkiego Draco". Ta grupa najbardziej mnie zaskakuje. Są to w większości dziewczyny w wieku podstawówkowym. Uważają, że owszem, Draco jest zły, ale bez problemu można go zmienić w miłego i słodkiego chłopca. Wyobrażają sobie, że jeżeli znalazłyby się w świecie magii i poznały Malfoya juniora, z pewnością udałoby im się go zmienić w kopię Harry'ego. Takie osoby często piszą opowiadania na blogach. W dodatku, w opowiadaniach tych, najczęściej autorka utożsamia się z główną bohaterką i płomiennym romansem zmienia Draco we wcielenie anielskości i romantyzmu. Wypowiedzi takich fanek ograniczają się głownie do "Kocham go, bo jest fajny i przystojny".

2. Fanki "biednego Draco". Kolejny dziwny przypadek. Te z kolei uznały Draco za biednego, skrzywdzonego, niekochanego chłopca o ciężkim dzieciństwie. W gorszym przypadku uznają, że Draco wciąż jest "Uch, ach, nikt mnie nie kocha, niech mnie ktoś przytuli". Przedstawicielkom tego gatunku wydaje się, że starczyłoby pogadać, przytulić i pff... mamy dobrego chłopczyka. Całość sprowadza się do tego, co w punkcie pierwszym - trzeba by pokochać/polubić poszkodowanego przez los Dracusia i już... mamy grzecznego chłopca.

3. Fanki "Draco - Bad Boy". Yhym, lubią niegrzecznych chłopców. No a Draco ani grzeczny, ani dobry nie jest. W każdym razie, te osoby lubią złego Draco i zapewne wolałyby, żeby pozostał po złej stronie. Na pewno lepsze to, niż robienie z Malfoya słodkiego misiaczka.

4. Fanki Toma, mylące go z Draco. Takie też są. Spodobał im się Tom i zaczynają szaleć za Draco. Kwestia poruszania wielokrotnie, więc pozwolę sobie zostawić to bez komentarza.

5. Fanki "normalnego Draco". Chyba najmniej liczna grupa. Do tej z resztą zaliczam się ja i kilka innych osób z tejże strony. Są to osoby, które chyba najbardziej przemyślały sprawę swojej ulubionej postaci. Są świadome, że Draco nie jest i nie będzie dobry; nawet, jeżeli przejdzie na stronę Harryr17;ego, nigdy nie stanie się miły i sympatyczny. Potrafią wykrzesać z siebie tyle empatii, aby w pewnym stopniu wczuć się w sytuację Malfoya i zrozumieć jego zachowanie. Niektóre z tych osób cenią cechy takie jak jego osobliwe poczucie humoru, czy cynizm, jednak niekoniecznie popierają wszystko, co robił.

Powyższą wypowiedzią nie miałam zamiaru nikogo obrazić. Nie twierdzę, że każda osoba pisząca historię na blogu jest głupia. Nic z tych rzeczy. To po prostu najczęściej, moim zdaniem, spotykane przejawy sympatii wobec Draco. Także bardzo proszę nie brać tego do siebie i traktować to nieco z przymrużeniem oka.

***

Niejednokrotnie wspominałam, że jestem w stanie wyjaśnić większość zachowań Draco. I żeby uprzedzić cześć argumentów, które z pewnością pojawią się w komentarzach pod artykułem, zrobię to tutaj. Mam nadzieję, że to pomoże niektórym, chociaż w pewnym stopniu zrozumieć tę postać. Przytoczę więc, argumenty, które najczęściej są używane przeciwko Draco i przedstawię je, z nieco innego punktu widzenia.

1. Draco nie zjawił się na umówionym pojedynku z Potterem.
Tylko wszyscy zapominamy o tym, że miał wtedy jedenaście lat! Ja w tym wieku chowałam się w toalecie przed szkolną dentystką (sytuacja autentyczna), i co? Powiecie mi, że to znaczy, że teraz jestem tchórzliwa i niehonorowa? Nie jest dokładnie powiedziane, czy sprawa z pojedynkiem była podstępem, czy Ślizgonom po prostu nie odważył się przyjść. Możemy przypuszczać, że to pierwsze... tylko, jakiego honoru oczekiwać od DZIECKA? Zresztą to zachowanie było iście Ślizgońskie. Draco odkrył słaby punkt Pottera i go wykorzystał. Nie twierdzę, że to pochwalam, po prostu rozumiem.

2. Draco od zawsze miał awersję do szlam i wszystkich, którzy je szanowali.
Może mi ktoś wyjaśnić, co w tym dziwnego? Wychował się w rodzinie, przejawiającej skrajny rasizm. Jasne jest, że każdy ma przecież własny mózg i powinien mieć własną opinię, jednak równie oczywiste jest to, że nie można nagle doznać olśnienia i stwierdzić, że poglądy wyznawane i wpajane przez całe życie są 'be'. Pamiętajmy, że Draco ma dopiero szesnaście lat, czyli jakby nie patrzeć, podobnie jak sporo z nas. Przypuszczam, że większość z was wyznaje podobne poglądy (religia, polityka) jak wasi rodzice, prawda? Dla przykładu, dziecko urodzone w rodzinie chrześcijańskiej, również będzie chrześcijaninem. Bardzo możliwe, że gdy będzie starsze, przestanie wyznawać wiarę wpajaną przez rodziców, jednak niekoniecznie stanie się to już w wieku kilkunastu lat. Chociażby dlatego, że rodzice chcą, aby dziecko wyznawało daną wiarę i będą je na to nakierowywać, nawet przymusem. Myślę, że śmierciożerstwo można spokojnie porównać do religii.

3. Draco chciał wstąpić do Śmierciożerców i cieszył się z powierzonego mu zadania.
A jakże, prawda. Ale znowu posłużę się tym samym argumentem. Możemy podejrzewać, że całe życie wpajano mu, że służba u Czarnego Pana to najlepsze, co może go w życiu spotkać. Łatwo wywnioskować, że gdy Voldemort informował go o tym zadaniu nie powiedział, że mści się za porażkę Lucjusza, ale że obdarza go zaszczytną misją. Myślę, że Draco poczuł się wtedy doceniony... Nie żebym się nad nim użalała, ale może tego doceniania brakowało mu w dzieciństwie. Nie ważne, w każdym razie, Draco czuł się zaszczycony i szczęśliwy, że będzie mógł wykonać tak ważne zadanie. Z czasem, zaczął uświadamiać sobie, że jest ono niemalże niewykonalne. Pojął, że ciężko będzie mu zabić kogokolwiek twarzą w twarz. Desperacko uciekał się do różnych niebezpośrednich sposobów. Był pod groźbą śmierci, własnej i własnych rodziców. Zapewne najchętniej zrzekłby się zadania, a nie mógł tego zrobić. Przypuszczalnie miał silne dylematy moralne, bał się o siebie i rodziców, (ale chyba zgodzicie się, że taki strach to nie tchórzostwo). W końcu udało mu się doprowadzić do starcia z Dumbledore'm. Jasne stało się, że nie potrafi nikogo zabić. Wątpiącym w to przedstawiam fragment wywiadu z J.K. Rowling:

Więc, jeśli miałabym mówić o moich bohaterach, to na ogół, dla wszystkich jest możliwość odkupienia win. Jeśli chodzi o Draco, to myślę, że byłam troszkę sadystyczna. W opinii Harry'ego, nawet Draco, gdyby miał nieograniczony czas, nigdy nie zabiłby człowieka. (...)Po prostu powiedzmy, nawet hipotetycznie, że Harry sobie wierzy, i że ja myślę, że Draco nie zabiłby nikogo. Co to oznacza dla jego przyszłości? Musimy cierpliwie poczekać.

Możemy wnioskować z tej wypowiedzi, że Draco nie potrafiłby zabić. A co do za śmierciożerca, który nie jest w stanie popełnić morderstwa? Moim zdaniem, bardzo prawdopodobne jest, że Malfoya jr. przejdzie na dobrą stronę. Oczywiście, jak już mówiłam, nie stanie się przez to całkowicie dobry.

4. Powołujecie się na jego rodzinę, a przecież Syriusz będący w podobnej sytuacji był dobry!
Takie porównania są bezsensowne. Każdy ma indywidualną osobowość i charakter, przez co inaczej reaguje na różne bodźce. Z resztą, patrząc na dzieciństwo... weźmy takiego Jamesa Pottera. Jako chłopak zachowywał się karygodnie, znęcał się nad Snaper17;m paskudniej niż Draco nad Harryr17;m. I co? Wyrósł na świetnego faceta, honorowego i jak najbardziej dobrego. A co powiedzieliby niektórzy, widząc go w młodości? Przypuszczam, że po części to samo, co o Draco.

5. Draco źle traktował również innych uczniów. Np. scena przy wsiadaniu do powozów w ZF.
Nie pochwalam takiego zachowania i chcę, żeby to było jasne. W każdym razie, tutaj kolejny raz muszę powołać się na to, jak Draco został wychowany. Jak wiadomo, pochodził z arystokratycznej rodziny i to, że uważa siebie za lepszego od innych nie powinno dziwić. Dodając do tego fakt, że należał do Slytherinu i przebywał z ludźmi podobnymi do siebie... Z resztą, nikt nie mówił, że Draco jest dobry, a samo chamskie zachowanie względem innych, nie czyni postaci złą.

***

Nie będę się upierać, że Draco nie jest czarnym charakterem, ponieważ jest to pojęcie zbyt różnie interpretowane. Pozostanę jednak przy stwierdzeniu, że Draco NIE JEST zły do szpiku kości. Oczywiście, nie jest też dobry... Stąd właśnie tak kontrowersyjne stwierdzenie, że jest 'szary', że znajduje się na granicy dobra i zła. Naprawdę nie rozumiem, jak można twierdzić, że to postać skrajnie zła. Skoro Malfoy to zło wcielone, to jak nazwiemy Voldemorta? Nie oszukujmy się, cynizm, chamstwo i nieuszanowanie uznanych autorytetów nie czynią człowieka złym. Nie oczekuję, że ktokolwiek dzięki mojej wypowiedzi przekona się do Draco, jednak chyba zgodzicie się, że warto znać punkt widzenia innych. Proszę o obiektywne oceny. Wiem, że to kontrowersyjny artykuł i może rozpętać mniejszą lub większą burzę, ale cóż... bez ryzyka nie ma zabawy ;D.
Draco - czarny czy szary?
Limonka 19/06/2007 09:19
Czytano 7994 razy
Liczba komentarzy - 84
Dzikimmzpl dnia 19/06/2007 09:44
art fajny, ale ja tam zbytnio Dracona nie lubię... wkurza mnie ta jego arystokratyczna duma, ta jego wyższość nad innymi tylko dla tego, że ma odpowiednie pochodzenie i dużo pieniędzy... nigdy nie lubiłem takich ludzi i nie zamierzam ich polubić!
Mafalda dnia 19/06/2007 13:00
O, racja. Przekonałaś mnie, aby nie oceniac Draco jako skrajnie złego.
OLCIA dnia 19/06/2007 13:07
art dobry podoba mi sie ale ja go nie lubie choc faktycznie nie powinno się go z góry oceniać ale jak takiego nie oceniać skoro na każdym kroku wykazuje się swoją wyższością
Limonka dnia 19/06/2007 13:21
A propos ocen... i tak najwięcej będzie O. Za sam temat xD. Właściwie to mnie to nawet bawi.

Ginny_xD, tak mi teraz przyszło do głowy... Już chyba wiem, dlaczego mamy tak skrajnie inne poglądy. Wydaje mi się, że ty patrzysz na Draco, takiego jaki był przez wszystkie lata. Za to ja skupiam się na tym, jaki on jest teraz (wiem, że teraz to błędne określenie, mam na myśli po prostu 6 tom). Trzeba zauważyć, że on się zmienił, wydoroślał. Przestał się bawić w dręczenie młodszych, porzucił Quidditch. Rozumiem, że nie można nagle zapomnieć o tym, co robił wcześniej, ale jeżeli mamy mówić o tym jaki jest i jaka może być jego przyszłość, to musimy patrzeć na to, jaki jest 'obecnie', czyli pod koniec KP. W każdym razie, moim zdaniem, poczuł na sobie odpowiedzialność, za własne życie, za rodzinę. Dotarło do niego, że Voldemort nie jest wcale taki fajny... Sama nie wiem, zobaczymy w lipcu xD.

Ginny, powiedz mi jeszcze tylko, w którym miejscu niby Draco robił z siebie bohatera, bo ja u niego nie zauważyłam takich skłonności^^.
Monarcha dnia 19/06/2007 14:27
Olcia masz racje co do Dracona ale co z nim będzie dalej to sie okarze dopiero w ostatniej części.
OLCIA dnia 19/06/2007 14:35
MONARCHA oczywiście że się okaże co z nim będzie być może nas zaskoczy i się zmieni???
ale jakoś trudno w to uwierzyć choc przyznam ciekawie by było..
reformator dnia 19/06/2007 14:56
Już chciałam napisać jaki twój art. jest świetny, ale to byłoby wielkie faux pas z mojej strony. Podobało mi się pogrupowanie fanek Draco, ale gdy przeczytałam że zaliczasz się do jednej z nich trochę mnie wcięło bo miałam cichą nadzieje że ty nie jesteś jedną z tych które wołają "I love Draco". Jednak byłam w błędzie.Jak w ogóle można go lubić!?
Nie podobała mi się w twoim arcie druga część bo tego typu zachowań nie trzeba tłumaczyć wieloma słowami wystarczy jedno zdanie:Draco ma zło we krwi, a jego jak to określiłaś "ludzkie uczucia" są oznakami słabości.
Slytherin Salazar dnia 19/06/2007 14:58
Według mnie teraz się juz nie zmieni. Choć jeszcze przed śmiercią Dumbledorea miał szansę na poprawę.
chrapak_kretorogi dnia 19/06/2007 15:12
po pierwsze podjadłyscie mi temat... bo miałam zaczac pisac coś w rodzaju "czy czarny charter jest doszczetnie zły?".. moze jeszce napisze... zobacze... no ale podzielam twoje zdanie... bo... twierdze ze każdy nawet zły charakter ma w sobie jakieś dobro... nawet Voldi...
nie bardzo tylko rozumiem tego podziału... nie widze róznicy miedzy punktem 1 i 2... no ale ty na draconie znasz sie lepiej..smiley WWWWW
wiktor dnia 19/06/2007 15:57
Limonka, tylko taka malusieńka uwaga. Uważasz że można wybaczyć Draconowi znęcanie się nad innymi itp. (chociaż nie napisałaś tego wprost) ponieważ był tak wychowany. Gdyby jednak zabił Dumbledore'a i innych też byś powiedziała że trzeba mu wybaczyć, w takiej został wychowany rodzinie. I znowu napisałaś że Syriusz jednak był dobry (tzn. zacytowałaś) chociaż był w złej rodzinie. Wcześniej napisałaś jednak że w wieku kilkunastu lat jest się jeszcze przyzwyczajonym robić to co rodzice. A przecież gdyby Syriusz w wieku np. 20 lat stał się dobry to w wieku jedenastu nie zostałby przyjęty w szeregi Gryfonów. I jeszcze porównywanie religii do śmierciożerstwa... no ale i tak dam Ci Wybitny, chociaż nie jestem pewny czy Ci na tym zależy. Żeby było też jasne, nie chcę tu żadnych kłótni itp., wyraziłem tylko swoje zdanie chociaż i tak pewnie mi coś odgryziesz ;-)
TomV dnia 19/06/2007 15:58
"okazało się, że ten "złośliwy kretyn" ma ludzkie uczucia i problemy"

czyli wystarczy się poryczeć i wszyscy cię pokochają?

"2. Draco od zawsze miał awersję do szlam i wszystkich, którzy je szanowali. "

Co do tego punktu: Czyli wszystko jest ok? Bycie rasistą jest ok jeśli tylko wychowaliśmy się w rodzinie "przejawaijącej skrajny rasizm"?
Wtedy jesteśmy usprawiedliwieni? Rodzice tak mnie nauczyli i ja nic na to nie poradzę?

"weźmy takiego Jamesa Pottera. Jako chłopak zachowywał się karygodnie, znęcał się nad Snaper17;m paskudniej niż Draco nad Harryr17;m. I co? Wyrósł na świetnego faceta, honorowego i jak najbardziej dobrego. A co powiedzieliby niektórzy, widząc go w młodości? Przypuszczam, że po części to samo, co o Draco."

Z tego wynika, że nawet jeśli jest się złym w dzieciństwie to można wyrosnąć na porządnego (wspaniałego?) człowieka. Ale czy to jest jakiś powód żeby lubić Draco? Przecież książka opisuje go jako tego młodego-złego. "Będę fanem Draco bo on może być kiedyś dobrym człowiekiem"?

"Nie pochwalam takiego zachowania i chcę, żeby to było jasne. W każdym razie, tutaj kolejny raz muszę powołać się na to, jak Draco został wychowany. Jak wiadomo, pochodził z arystokratycznej rodziny i to, że uważa siebie za lepszego od innych nie powinno dziwić"

Czyli powinniśmy rozumieć to zachowanie? Ej ludzie, nie należy winić Draco za to że uważa się za lepszego od innych. W końcu tak został wychowany, więc jest ok...


Wszystko ok, Limonka ale powiedz co jest w Malfoyu co sprawia że jesteś jego fanką. Imponuje Ci to że pakeruje i uważa się za lepszego od innych? Podoba Ci się jak kpi z czyjejś biedy (Weasley) albo obraża czyjąś rodzinę (Weasleyowie, Potterowie)? Wzbudza w tobie współczucie (bo był w takiej trudnej sytuacji i płakał)? Nadal nie rozumiem... =)
Smierciojadek dnia 19/06/2007 16:00
Spodziewałam się dłuuugiej odpowiedzi Limonki na ten temat.
Draco jest jaki jest, przeciez nikt tego nie zmieni.
Nigdy nie będzie grzecznym chłopczykiem, nie stanie się w pełni dobry, ale przecież doszczętnie zły to on nie jest.
Każdy ma inne poglądy, jedni go nienawidzą, bo jest taki fuuj dla Pottera, drudzy zaś wielbią. Podobnie jest z Harrym, ale nie powinno się wyskakiwać z tekstem,, Jak mozna go lubić?,, Bo jest zwykły objaw głupoty...
Draco był jest i będzie moim ulubionym bohaterem, choćby dlatego, że niektóre jego cechy posiadam i ja. No więc, z mojej strony to by było na tyle, nie mam zamiaru się tu z nikim kłócić, każdy ma swoje zdania i powinno sie je uszanować...
;D Draco jest szary... czarny na pewno nie !~!~
EDIT; TomV, przeciez jest napisane, że Limy nie pochwala wszystkich cech i wyczynów Draco.
Limonka dnia 19/06/2007 16:01
reformator napisał/a: Już chciałam napisać jaki twój art. jest świetny, ale to byłoby wielkie faux pas z mojej strony. Podobało mi się pogrupowanie fanek Draco, ale gdy przeczytałam że zaliczasz się do jednej z nich trochę mnie wcięło bo miałam cichą nadzieje że ty nie jesteś jedną z tych które wołają "I love Draco". Jednak byłam w błędzie.Jak w ogóle można go lubić!?
Nie podobała mi się w twoim arcie druga część bo tego typu zachowań nie trzeba tłumaczyć wieloma słowami wystarczy jedno zdaniesmileyraco ma zło we krwi, a jego jak to określiłaś "ludzkie uczucia" są oznakami słabości.

Rozumiem, że może nie podobać ci się moje podejście do danej postaci, ale nie masz oceniać mnie, tylko to co napisałam. Nie wołam "I love Draco", nie twierdzę, że go kocham, ani nic z tych rzeczy - i o tym była pierwsza część artykułu. I nikt, powtarzam NIKT nie ma zła we krwi. Zło zawsze ma przyczynę, bo nic nie dzieje się bez powodu. Nawet w przypadku Voldemorta - on jest po prostu psychicznie chory. O ile dobrze pamiętam stwierdziła to nawet Rowling w jednym z wywiadów. I nie chodzi tu o takie dziecięce nazwanie kogoś psychicznym, a o konkretne dolegliwości, stwierdzane przez psychiatrów.

W ogóle, jak jakiekolwiek ludzkie uczucia mogą być oznakami słabości? Wyjaśnij mi to, bo najzwyczajniej nie rozumiem.

Wiktor napisał: Gdyby jednak zabił Dumbledore'a i innych też byś powiedziała że trzeba mu wybaczyć, w takiej został wychowany rodzinie. I znowu napisałaś że Syriusz jednak był dobry (tzn. zacytowałaś) chociaż był w złej rodzinie. Wcześniej napisałaś jednak że w wieku kilkunastu lat jest się jeszcze przyzwyczajonym robić to co rodzice.

Napisałam też, że takie porównania są bez sensu, bo każdy ma indywidualną osobowość. A co by było, gdyby zabił Dumbledore'a... nie wiem, naprawdę nie wiem, jaką wtedy miałabym o nim opinię.

TomV napisał:"okazało się, że ten "złośliwy kretyn" ma ludzkie uczucia i problemy"

czyli wystarczy się poryczeć i wszyscy cię pokochają?

No przecież pisałam, że jestem całkowicie przeciwna wszelkiemu "kocham Draco, bo taki biedny i słodki".

TomV napisał:"2. Draco od zawsze miał awersję do szlam i wszystkich, którzy je szanowali. "

Co do tego punktu: Czyli wszystko jest ok? Bycie rasistą jest ok jeśli tylko wychowaliśmy się w rodzinie "przejawaijącej skrajny rasizm"? Wtedy jesteśmy usprawiedliwieni? Rodzice tak mnie nauczyli i ja nic na to nie poradzę?

Nie. Uważam jedynie, że potrzeba czasu na pozbycie się poglądów, wpajanych przez rodzinę.

TomV napisał:
Czyli powinniśmy rozumieć to zachowanie? Ej ludzie, nie należy winić Draco za to że uważa się za lepszego od innych. W końcu tak został wychowany, więc jest ok...

Hmm. Po części tak. Ale nikt nikomu nie każe go lubić.

TomV napisał:Wszystko ok, Limonka ale powiedz co jest w Malfoyu co sprawia że jesteś jego fanką. Imponuje Ci to że pakeruje i uważa się za lepszego od innych? Podoba Ci się jak kpi z czyjejś biedy (Weasley) albo obraża czyjąś rodzinę (Weasleyowie, Potterowie)? Wzbudza w tobie współczucie (bo był w takiej trudnej sytuacji i płakał)? Nadal nie rozumiem... =)

Nie lubię takich pytań. Chyba dlatego, że nie potrafię na nie odpowiedzieć. Przecież ludzi nie lubi się za coś konkretnego. Po prostu się lubi i już.

I jeszcze jedno... jakby nie wyglądała moja powyższa wiadomość... ja nie jestem zła, ani nic z tych rzeczy. Tylko humor mam nie najlepszy xD.
hermion@116 dnia 19/06/2007 16:02
ja tam Dracona nie lubię od pierwszej części i co do pytania czy szary czy czarny powiedziałabym że chyba szary (jak na razie). Daję P
milena dnia 19/06/2007 16:18
Ja też bardzo lubię Draco... I to właśnie za to, co inni uważają za jego wadę - za cynizm (miejscami jego teksty są po prostu genialne). Poza tym, bez niego, jako jednego z głównych przeciwników Harry'ego, cała książka byłaby po prostu nudna - wszyscy po tej samej stronie, żadnej akcji... Kto by to czytał? Draco dodaje tej książce kolorytu i charakteru.
Daniel_R dnia 19/06/2007 16:23
Wszystkie określenia typu: świetny, rewelacyjny, super, cool nie pasują do tego artykułu. Dlaczego?? Bo ten artykuł jest jescze lepszy!!! Wspaniale napisany, dużo się napracowałaś przy pisaniu. Postawiłbym Wybitny, ale uważam że to ocena stanowczo za niska...


Dla ewentualnych uwag: ten artykuł nie ma na celu podlizywania się.
Aevenien dnia 19/06/2007 16:25
Limonko, piękny artykuł - długość godna podziwu. A co do Draco, to muszę przyznać, że nigdy go zbytnio nie lubiłam, aż do teraz, to znaczy do niedawna. W sumie wszystko przez tą stonkę i między innymi przez a raczej dzięki Tobie Limonko. Po prostu zaczęłam lubić Draco, jego sarkazm i poczucie humoru. Przyczyniły się też do tego FF, które zaczęłam czytać w ogromnych ilościach. No i to by było na tyle. Za arta daję W bo napisany jest wspanialesmiley
Lady Lilly dnia 19/06/2007 18:26
Spodziewałam się po tobie WYBITNEGO artykułu, i po części masz rację. Draco ma szansę, ale na pewno nigdy do konca nie będzie lojalny Harremu. Pewnie po jakimś czasie 'znudzi' się mu gang Smierciożerców.
TomV dnia 19/06/2007 23:25
Limonka, respect za wytrwałość =)

No to ja brnę dalej =P
LUBIĆ a BYĆ FANEM/FANKĄ to dwie różne sprawy. Rozumiem że możecie lubić Draco bo nie jest taki zły jak mogło się wydawać na początku, w pewnym stopniu można go zrozumieć i usprawiedliwić nieco jego "winy" (Choć Ty mu trochę więcej "wybaczasz" niż ja. Nadal nie uważam że kiedy Malfoy potraktuje kogoś z wyższością, jak smiecia to ten ktoś ma powiedzieć "przepraszam" wiedząc że to biedactwo po prostu tak zostało wychowane i wszystko mu wolno). Lubić, lubić... a lubcie se go =P Co kto lubi... ale ja chcę żebyś mnie przekonała, pokazała co w nim takiego jest co sprawia że jesteś jego FANKĄ =)

Piszecie "poczucie humoru". Ja tam jakoś nie zauważyłem żeby Malfoy był szczególnie zabawny... Może chodzi o zabawnego-Malfoya-z-Fan-Ficków tak jak to napisała Kasia Gryfonka?
Limonka dnia 20/06/2007 00:48
Cholera. Dlatego tak unikałam używania słowa 'fanka'. To znaczy, unikałam na początku, a potem zaczęłam go używać, nie myśląc o tym, co właściwie znaczy... no a teraz dramatycznie szukam usprawiedliwienia dla własnej głupoty. Mea culpa, nic już nie poradzę. I na dodatek mam problem z ubraniem w słowa tego, co chcę napisać... Więc tak: nie jestem fanką Draco, jako człowieka. Jestem za to fanką Draco, jako postaci książkowej, w taki sam sposób jestem fanką Voldemorta. Jak ktoś zrozumiał, to podziwiam, szczerze podziwiam.

A druga sprawa... w sumie, możesz mieć rację. Moje rozumienie jego poczucia humoru rzeczywiście może być moją nadinterpretacją albo naleciałością po czytaniu fików. W każdym razie, ja tam lubię cyniczne i nieco chamskie komentarze, więc to pewnie przez to.

Btw, TomV, jesteś jedyną osobą, której anty-draconowskie komentarze mnie nie irytują xD. Nie żeby komentarze innych mnie jakoś bardzo denerwowały, ale po prostu ich nie lubię. A Ty tu chyba masz najsensowniejsze argumenty i aż czuję sie zmuszona to myślenia xD.
Moony dnia 20/06/2007 09:25
Limonka, art jest świetny. Przemyślany, dobrze napisany, a najlepsze w nim jest to, że nie zmuszasz ludzi do polubienia Draco, tylko przedstawiasz swój punkt widzenia. Osobiście za Draco nie przepadam i podejrzewam, że gdyby przyszło nam chodzić do jednej szkoły to stalibyśmy się zaciętymi wrogami. Ale z tym, że jest on postacią złą do szpiku kości nie zgodzę się nigdy, a zwłaszcza po przeczytaniu 6 części. A sympatię do bohatera nafaszerowanego negatywnymi cechami i dostrzegania w nim człowieka mimo wszystko, rozumiem bardzo dobrze, sama stojąc uparcie po stronie Snape'a.
Hermiona Potter123 dnia 20/06/2007 09:40
Dla mnie art jest super. Przekonalas mnie do Draco chyba nie jest az taki zly, ale nigdy nie zostanie moim ulubionym bohaterem
anka_potteromanka dnia 20/06/2007 09:50
Już sama nie wiem co napisać. W dyskusje na temat Draco, Limonko, nie będę się z tobą wdawać, bo ty i tak ostaniesz przy swoim smiley Ale co do jednego mnie przekonałaś: Malfoy pewnie nie jest tak do końca zepsuty i zły. A co do twojego artykułu to ładnie opisane, poważnych błędów się nie dopatrzyłam i daję oczywiście Wsmiley
CirroStratus dnia 20/06/2007 11:28
Art wybitny. Podoba mi się, że starasz się zgłębić psychikę Draca i jego ocena wynika z refleksji nad postacią, bo, no cóż... płytkie spojrzenie jest w dzisiejszym świecie aż nazbyt popularne smiley.

Jednak, jak to już było napisane, nie można usprawiedliwiać Draca z negatywnych zachowań tylko ze względu na pochodzenie. Każdy ma wybór. Można najwyżej zrozumieć dlaczego ktoś dokonał takiego wyboru a nie innego i wybaczyć smiley. (co zresztą czynisz, ale rozróżniajmy zrozumienie i usprawiedliwienie...)

Zgadzam się natomiast z rozdziałem dobry-zły, a miły-wredny, dający-nie dający się lubić. Oczywiście Draco jest złośliwym egoistą z arystokratyczną manią wielkości, ale to nie czyni go złym. Wprawdzie nie można też powiedzieć, że jest "biały", ale na pewno nie jest "czarny", i rzeczywiście oscyluje gdzieś w okolicy ciemniejszych odcieni szarości...

...ale (też już było powiedziane ;p) jaki naprawdę jest lub stanie się Draco przekonamy się gdy wyjdzie ostatni tom. Póki co powiedzieć na pewno można tylko, że jest dla niego nadzieja smiley.
martunia23 dnia 20/06/2007 11:59
no tak,draco ma uczucia,jednym z czynników jego negawynwej osobliwosci jest to ze ojciec paprał sie w bardzo brudnym błocie,smierciozerstwo,do tego błąd lucjusza,draco musiał wykazac sie odwaga i wogóle,ale ma uczucia bo sam bał sie zabic dumbledora,poprostu nie miał odwagi zabic drugiego człowieka,no,wpisik bardzo interesujący
olek23 dnia 20/06/2007 16:03
sądzę, że większości postaci nie da się od tak po prostu zaliczyć do tych zupełnie złych czy dobrych... gdyby wszędzie istniał taki podział <dobry-zły> to nad czym mielibyśmy rozmyślać?? szósty tom rzucił trochę światła na postać jaką jest draco, dał nam nad czym się zastanawiać... z reguły postać bezwzględna, tchórzliwa, arogancka stała się także postacią posiadającą ludzkie uczucia, wątpliwości... J.K.R. pokazała nam, że mimo swojego podłego charakteru nie posunąłby się do tego aby odebrać komuś życie patrząc tej osobie w oczy, pomimo iż nad nim wisiała groźba śmierci...
po przeczytaniu szóstego tomu nabrałam wątpliwości do tego czy tak naprawdę on jest taki wredny z własnego wyboru, czy gdyby nie urodził się jako ktoś zupełnie inny to też byłby taki sam?? Sądzę, że zniszczyła go ta rodowa duma "czysta krew"... Podchodzę neutralnie do tej postaci...

a poza podobało mi się jak podzieliłaś fanki draco - to było dobre...
Meg Potter dnia 21/06/2007 08:55
art ciekawy i długi ale nie przekonałaś mnie do Malfoya, nocóż moża to ja jestem nieprzejednana pozdrawiam daję PO
krokusik dnia 21/06/2007 19:42
ja i tak nie lubie dracona ale nie ze wiesz nie lubie osub ktore go lubia napisalam artykul niewiem czy przejdzie napewno jest do bani umiem pisac ale na jakis temat a nie wymyslony najlepiej wychodza mi komentarze dje w bo mi sie niechce innyc
Herma33 dnia 21/06/2007 21:44
No cóż Limonka... Podałaś wiele przekonujących argumentów. I muszę przyznać, że po 6 tomie nabrałam do Draco więcej sympatii, ale nadal za nim nie przepadam. Jestem w stanie zrozumieć jego zachowanie spowodowane takim, a nie innym wychowaniem, ale nie pochwalam go. Widzę w nim chłopca poddanego dużej presji ze strony opętanego nienawiścią ojca. Chłopca, który za wszelką cenę chce go zadowolić i mu dorównać, co na pewno nie jest proste. Ale jest już w takim wieku, że powinien umieć odróżnić dobro od zła. Może zaczyna to sobie dopiero uświadamiać( dowiemy się w 7 tomie). Ale pewnych zachowań nie jestem w stanie usprawiedlwić. To wyżywanie się na słabszych i młodszych i zasłanianie się swoimi gorylami. To przypomina sytuacje z naszych szkół. Moje dzieci za kilka lat staną się uczniami i nie chciałabym, aby stałyby ofiarami kogoś podobnego. A więc wybacz, ale ja nie zawołam "i love Draco", tylko dlatego, że Jo postanowiła nadać mu trochę ludzki charakter. Podobała mi się natomiast twoja argumentacja i bardzo fajnie się czytało. No i ta burza dyskusyjna. Fascynująca. Ludzie chociaż się trochę ożywili. Za art daję oczywiście W.
Woodmanka dnia 22/06/2007 15:35
Zgadzam sie z toba Limonka, poniewaz wedlug mnie (i mojej pani od biologii smiley) za wady dzieci odpowiadaja w wiekszosci ich rodzice. Charakter Dracona wygladalby zupelnie inaczej, gdyby nie urodzil sie w takiej zadufanej w sobie i bogatej rodzince. Taki poglad wylania sie z twojego arta i sie z nim zgadzam. Lubie Dracona, ale jakos nie potrafie sie umiejscowic w ktorejs z tych grup smiley Dobra koncze, daje W
Hermi 06 dnia 22/06/2007 21:03
Moja odpowiedź na twoje pytanie w temacie arta brzmi Draco jest szary, art jest dobry i ocenka też będzie dobra smiley
Ginny_xD dnia 22/06/2007 21:53
No jak to kiedy?????????? Kiedy Hardodziobek ugryzł go w łapeckesmiley

Hmmm,moze i masz racje,ale ja po prostu nie moge zrozumiec jak ktos komentuje foty czy cos malfoya i mowi:
Jaki on dobry,odwazny,słodki,biedny itd. itp.
ale moze ty sie do takich osob nie zaliczasz,tylko ze w moim arcie podpisalas sie pod tym co mowi Ethcardini czy jak ona tam ma ,a to co ona pisze to dla mnie kompletna bzdura. Moze gdybys sie pod tym nie podpisywala zrozumialabym twoje poglady. tylko ze ty jestes jego fanka a ja nadal uwazam ze nie ma go za co bronic. w koncy to ze teraz wreszcie przejrzal na oczy i tak jak wiekszoc smierciozercow boi sie Vldemorta( w koncu lord zabral sie za niego i dal mu robote do wykonania)nie broni jego osoby. Nie ma sily wysilac mózgownicy. zobaczymy co odpiszeszsmiley
Limonka dnia 23/06/2007 00:32
'Kiedy Hardodziobek ugryzł go w łapecke' Draco odstawił piękny popis mający na celu pogrążenie Hagrida... no i przy tym świetnie się bawił. Pamiętasz zdanie "Panie profesorze, Weasley kaleczy moje korzonki"? Z resztą przeczytaj to wszystko w książce, bo w filmie jest przedstawione nieco nie tak jak być powinno.

Hmmm,moze i masz racje,ale ja po prostu nie moge zrozumiec jak ktos komentuje foty czy cos malfoya i mowi:
Jaki on dobry,odwazny,słodki,biedny itd. itp.

A tego też nie rozumiem... chociaż nie spotkałam się z komentarzami mówiącymi o dobroci czy odwadze, a że słodki to nie jest takie znowu bezsensowne xD.

Weź mi wyjaśnij, z czym konkretnie w wypowiedzi Ethacridini się nie zgadzasz, bo ja nie rozumiem.

w koncy to ze teraz wreszcie przejrzal na oczy i tak jak wiekszoc smierciozercow boi sie Vldemorta( w koncu lord zabral sie za niego i dal mu robote do wykonania)nie broni jego osoby.

No jak to nie broni? Wiesz, ja pisałam to samo już nie raz i nie za bardzo chce mi się to powtarzać...
Syriusz__Black_ dnia 23/06/2007 13:44
no Limonka postaralas sie juz drugi art ktorego nie krytykuje i ktory mi sie bardzo podoba nie kazdy musi lubiec Malfya zeby stwierdzic ze art jest dobry poprostu opisalas podejscie ludzi do niego i to sie podoba no i sie postaralas bardzo duzo napisalassmiley
jeszcze raz mowie ze pieknie napisane i ze podoba mi siesmiley
Gruba Dama dnia 23/06/2007 14:21
Ja nigdy nie sądziłam, że Draco jest zły do szpiku kości. Biorąc pod uwagę to, że wpajano mu "reguły Slytherina" . Ale nie znoszę, jak ( najczęsciej dziewczyny) piszą, że Draco jest taki słodki, niewinny i w ogole. Z której strony ? nie można go mylić z Tomem. Tak samo jest, jak ktoś pisze coś o Danielu, każdy utożsamia go z Harry`m a to nie są te same osoby.


Artykuł warty przeczytania. :-)
Kristel dnia 23/06/2007 16:55
Ja także zaliczam się do grupy 5, ale troszeczkę też 3, nie lubię jednak wszystkich" bad boy", Draco jest wg mnie akurat. Pdoba mi się Twój artsmiley
Ginny_xD dnia 23/06/2007 21:45
Ej no Limonko-czy ty zakładasz ze nie czytałam książek??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jestem szczerze oburzona!!!!!!! jak mialabym byc fanka Pottera(chodzi mi o ksiazki nie jego postac) ogladajac tylko filmy !!!!!!???????????????ty chyba oszalalassmiley to by wyjasnialo dlaczego lubisz Draconasmiley ale na twoja obrone zrozumialam co masz na mysli mowiac ze lubisz Malfoy'a jako postac z ksiazki a nie człowieka;D dlatego zakanczam te nasze dyskusje,bo juz Ciebie rozumiem. No wiesz,w ten sposób to ja tez go lubie;D chociaz moze ty go lubisz ciut bardziejsmileysmiley Nie mam juz siły sie droczyc wiec pozwol ze nie bede juz odpowidac na twoje argumenty. albo niesmiley na ten jeden odpowiem: no wlasnie w tym problem ze Draco chcial pograzyc Hagrida. ale on jeszcze na dodatek popisywal sie przed Pensy udając bohatera. przeczytaj 3 tom to zrozumiesz o co mi chodzi. chachacha-masz za swoje;Dsmiley
no to ciao:*
Draco Malfoy dnia 23/06/2007 22:30
Limonka czasami jak coś napiosze to można zostać urażonym... Może źle to zrozumiałaś Ginny... może ona nie my śli, że nie czytalaś HP...
Ginny__Weasley dnia 23/06/2007 22:47
No..musze przyznac jestem pod wrażeniem smiley Rzeczywiście do komenta się to nie nadaje
Limonka dnia 24/06/2007 00:45
Nie no... to chyba logiczne, że czytałaś książkę. Dla mnie było to tak oczywiste, że nawet nie myślałam o konieczności konkretyzowania mojej wypowiedzi. Chodziło mi o to, że po obejrzeniu filmu, szczególnie kilkakrotnie, zaczyna się mylić to co było w książce z tym, co było w filmie. Chyba każdy tak ma.

Nie mam juz siły sie droczyc wiec pozwol ze nie bede juz odpowidac na twoje argumenty.

Wiesz, to nie ja zaczęłam tę dyskusję =P.
Ginny_xD dnia 24/06/2007 16:44
No mozliwe ze ja ją zaczęłamsmiley dlatego tez ja ją kończę;D ale ja lubie dyskutowac wiec w pewnym sensie żałuje ze mnie przekonałaśsmiley
ale wiesz- nadal nie rozumiem tych "fanek" malfoy'a.
xXHeRmIoNaXx dnia 24/06/2007 20:03
art niezły... długi... podejście godne podziwu gdyż jest bardzo niewiele osób które potrafią spojrzeć na daną sytuację z innego punktu widzenia i takie a nie inne zachowanie zrozumieć. niektórzy od razu kogoś szufladkują: dobry albo zły. ja uważam że draco jest postacią kontrowersyjną a to jaki pozostanie wyjaśni się w VII tomie. z niektórymi poglądami Limonki się nie zgadzam. nie można wszystkich złych czynów tłumaczyć i zasłaniać sie jakimiś przypuszczeniami i tym że draco wychował sie w takiej rodzinie i że zło wpajano mu od urodzenia. jednak uważam że nikt nie potrafi sprawiedliwie i zgodnie z prawdą osądzić bo zawsze jest jakieś ale. doceniam podejście dlatego waham się między P i W... ale dam W smiley
emma_13 dnia 25/06/2007 09:37
bardzo fajny art Limonka, przynajmniej napisał do ktoś z kim się zgadzam, ja nie jestem najwieksza fanką Draco, ale nie można go od razu potępiać za to w jakiej rodzinie sie urodził i wychował.....daje W
DF dnia 25/06/2007 15:30
Art jest bardzo interesujący chyba najleprzy jaki do tej pory czytałem.Daję w
mega dumbledor dnia 26/06/2007 11:28
O, racja. Przekonałaś mnie, aby nie oceniac Draco jako skrajnie złego.
Artemis Fowl III dnia 26/06/2007 13:37
Draco zcarny? Nie rozśmieszajcie mnie! Draco to tchórz! Szary raczej...
Dalia21 dnia 26/06/2007 14:34
No artykuł zajebisty... A dlaczego Malfoy ma tyle fanów no niewiem. Ja choć uwielbiam Harrego Pottera i powinnam tępić Malfoya, ale go uwielbiam... Tak z reala zecz jasna.smileysmiley
Nicholas Flamel dnia 26/06/2007 18:43
Ja njenawidze Malfoy'a za jego wywyższanie się nad innych
HermionaGranger dnia 26/06/2007 19:01
moze wy mylicie malfoya z aktorem ktory go gra i dlatego go tak ,,lubicie"
touch_me dnia 26/06/2007 19:06
Ja lubie Toma i Draco w zasadzie tez bo w kazdym filmie musi byc ten czarny chrakter. Szczerze mowiac jestem jego fanka ale nie potrafilabym sie zaliczyc do jednej konkretnej grupy bo w kazdej jest cos dlaczego wlasnie jego lubie
Zenek13 dnia 26/06/2007 19:41
Artykuł spoko , ale nie zgadzam sie z treścią :
1.Nie pojawił sie na umówionym pojedynku - to chyba o czymś świadczy ...
2.Zawsze przezywał Hermione , że jest szlamą a na pojedynek sie nie stawił znaczy ze jest tylko mocny w gembie .
3.Draco chciał być strasznie śmierciożercą , znaczy był po stronie zła ...
4.Rodziny sie nioe wybiera.
5. Zle traktował innych uczniów , to znaczy , że uważał sie za niewiadomo kogo .
Koniec =)
JAk bym kogoś uraziła to sory , ale kazdy ma prawo do własnego zdania no nie ?
michu9 dnia 27/06/2007 08:49
nie nawidziłem Draco ale wydaje mi sie że jednak można go polubić. Przekonałaś mnie wiec daje W smileysmileysmiley
martyna dnia 27/06/2007 09:28
w dla ciebie a malfoy jest spokosmiley
forever__together dnia 27/06/2007 09:43
Daję W za arykuł...

Napisałaś się !!!

Fakt Malfoy nigdy nie był i nie będzie dobrym chłopczykiem... ale czasami mu współczuje... Ej co ja gadam... wcale mu nie współczuje... nie cerpie jego ani jego prezemądrzałego i cynicznego tatulka...

I nie będę udawać, zę Draco może być miły , bo w cuda nie wierze...
NesseY dnia 27/06/2007 12:32
Nie cierpię Malfoy'a i z chęcia ukręciłbym tę jego farbowaną główkę. Znam osóbkę podobną do niego, uch.. jak ja nie lubię takich ludzi.
Dla mnie jest skreślony.
buffy92 dnia 27/06/2007 16:06
Długo nie było mnie na stronie... ale zanim się wypowiem... Mam takie tylko małe pytanie do Nessey: dlaczego zakładasz, że Draco ma 'farbowaną główkę', hm? Nie pamiętam, żeby coś na ten temat pisało w książce. Ach, już wiem! Jesteś kolejną osobą, która myli Toma Feltona z Draconem? Albo już sama nie wiem...
A wracając do rzeczy, sądzę, że zaliczam się do 5-ostatniej grupy. Tak to prawda, po 'Harry'm Potterze i Księciu Półkrwi', tak naprawdę go polubiłam, co nie oznacza, że wcześniej go nienawidziłam.
Często czytam, nie tylko na tej stronie, opinie, podobne do tej powyżej. 'Chętnie bym zabił tego debila Malfoy'a ...' itp. - to dziwne, mówicie, jaki to on chamski kretyn (i wiele innych epitetów), a sami jesteście w tym momencie chamscy. Zastanówcie się trochę.

'Nie oszukujmy się, cynizm, chamstwo i nieuszanowanie uznanych autorytetów nie czynią człowieka złym. ' - całkowicie się z Tobą zgadzam! Czasami ci 'przykładni' ludzie, którzy nie posiadają tych cech są gorsi, niż ci z takim charakterem... oczywiście nie mówię o wszystkich. Dla wielu cynizm=zło, chociaż nie zawsze tak jest.

Na razie tyle ;P
marami7 dnia 27/06/2007 18:12
Trochę za długie i dosyć nudne. Piszesz cały czas o jednym i tym samym, a nie potrafisz dojść do sedna sprawy... Bywały lepsze arciki. Ale za trafne argumenty daję..posmiley
Luna12 dnia 27/06/2007 20:49
A ja Draco lubię na swój sposób i nie utorżsamiam się z żadnym przypadkiem z tego artu. Jak znam życie..to na pewno będzie remake z rozrywki i kolejne domniemania o Draco smiley
Limonka dnia 28/06/2007 01:59
Artykuł spoko , ale nie zgadzam sie z treścią :
1.Nie pojawił sie na umówionym pojedynku - to chyba o czymś świadczy ...
2.Zawsze przezywał Hermione , że jest szlamą a na pojedynek sie nie stawił znaczy ze jest tylko mocny w gembie .
3.Draco chciał być strasznie śmierciożercą , znaczy był po stronie zła ...
4.Rodziny sie nioe wybiera.
5. Zle traktował innych uczniów , to znaczy , że uważał sie za niewiadomo kogo .
Koniec =)
JAk bym kogoś uraziła to sory , ale kazdy ma prawo do własnego zdania no nie?


Khem, i właśnie o tym była mowa w artykule. Wystarczyłoby przeczytać.
mylene dnia 06/07/2007 20:37
Ja nie przepadam za Draco, ale artykuł ładny. W 6 części Malfoy jest przerażony tym, że ma zabić Dumbledore'a. Myślę więc, że nie jest on aż tak zły.
fuerte dnia 26/07/2007 21:16
Limonko, cudowny artykul, po prostu strzal w dziesiatke smileysmiley. Moim zdaniem, gdyby Dracon byl zly ' do szpiku kosci ' nie mial by problemu z zabiciem Dumbledore'a, nie martwil by sie o swoja rodzine. Po za tym majac takich rodzicow, wcale sie nie dziwie, ze nie jest milym i przyjaznym chlopakiem.
Pozdrawiam.
Nikawera20 dnia 30/07/2007 15:52
Uwielbiam Draco ponieważ jest zły
zawsze lubiłam w bajkach i filmach czarne charaktery i nie chce żeby Malfoy się zmienił
--Hermionka-- dnia 06/08/2007 13:05
arty Limonki są super jeszcze nie widziałam żadnego głupiego arta, tylko same fajne!
pakaszaka dnia 18/08/2007 18:53
ale długi art. ale do rzeczy ogólnie malfoy to nadęty buc który ciągle wyzywa moją ulubioną bohaterke czyli hermione od szlam i innych tego typu ale tak jest napisane art W
Alastor_Moody dnia 28/10/2007 10:02
Daje p
Dzieciol5 dnia 22/11/2007 16:58
Bardzo ladnie napisany artykul,praktycznie bez blędny - cudowny można ująć tak pięknie napisanego artykulu to ja dawno nie widzialemsmiley
Wezousty dnia 04/01/2009 02:56
Świetny artykuł ,prawie jak jakaś praca magisterska oczywiście daje W
A co do Draco ,to NIE uważam go za złego ,postrzegam go jako zadufanego w sobie i swojej rodzinie ,dziecinnego chłopaka, który ślepo trzyma się poglądów wyniesionych z domu ...ale za których swojego życia i duszy by nie oddał ,(ani nie odebrał by komu innemu)
bartolini494 dnia 14/03/2009 20:46
Nawet spoko.
Toster dnia 10/07/2009 01:33
Bardzo fajny artykuł - daję W smiley Oczywiście nie przepadam za Draco, ale ten artykuł jest naprawde bardzo mądry
Luke James Potter dnia 10/09/2009 18:38
Draco nie jest w żadnym aspekcie pozytywnym bohaterem. Przyłączył się do śmierciożerców. Przez całe lata słuchał bredni swojego ojca. Przecież Syriusz był w podobnej sytuacji, a jednak wszyscy wiemy jaki był.
LadyofLake dnia 27/01/2010 20:45
Limonko, na samym początku muszę powiedzieć, że uwielbiam Twoje artykuły i styl pisania. Miła odmiana po tych wszystkich szmatławcach, jakie miałam okazję tutaj przeczytać (niestety).

Co do samego artykułu: nareszcie ktoś ujął w tak piękne słowa to, co zawsze uważałam za słuszne. Wyraziłaś wszystkie moje poglądy, miałam wrażenie, jakbym słyszała siebie.
Muszę się przyznać, że mając 7 czy 8 lat, kiedy rozpoczynałam przygodę z HP, nienawidziłam Draco. Dla mnie istniał tylko Harry (miałam jego plakat nad łóżkiem). Ale w miarę, jak na rynku pojawiały się kolejne książki z serii, a mi przybywało lat, zaczęłam spoglądać na pewne sprawy z innej perspektywy, nabrałam dystansu i zrozumienia dla postaci Draco. W wieku 12 lat należałam już do jego wielbicielek, których zachowanie tak trafnie opisałaś. smiley Chwała Ci za to. Potem miałam fazę na 'biednego Draco, którego nikt nie lubi, nie kocha, nie ma prawdziwych przyjaciół i trzeba się nim zaopiekować'. Latka nadal mijały, pojawiła się książka 'HP i Książę Półkrwi'. Chyba nie muszę mówić, że scena w łazience chwyciła mnie za serce. Tak, teraz miałam niepodważalny dowód na to, że Draco przejawia ludzkie uczucia i jest do nich zdolny. Troszczył się o swoich rodziców, śmiertelnie bał się zadania, jakie postawił przed nim Voldemort. Masz rację - nie potrafiłby zabić Dumbledore'a. Wiedziałam to już w chwili, kiedy na Wieży opuścił różdżkę.
Jeśli zaś chodzi o teraźniejszość, należę po części do grupy 3 - ciej: 'Draco - Bad Boy' (nigdy nie ukrywałam, że czarne charaktery są dla mnie cholernie pociągające) i, co się z tym bezpośrednio wiąże, również do grupy 5 - ej. Nie ukrywam, że lubię Feltona, ale nie ma to żadnego wpływu na moją miłość do Dracona. Książka to książka, film to film. Nie należy łączyć tych dwóch rzeczy.

Dziękuję Ci za napisanie tak Wybitnego artykułu. Jest absolutnie genialny.
olga786 dnia 11/02/2010 11:43
Dracon nigdy nie był dobry, ale nigdy nie był też zły. ale zawsze był człowiekiem, miał sumienie, miał uczucia. To że nie zqawsze je okazywał nie znaczy że jest zły. Nie zabił Dumbledore'a bo sumienie mu na to nie pozwalało. to że jest taki a nie inny nie zależy do końca od niego. Więc określenie że jest "szary" jest tutaj bardzo trafne. daje W smiley
xszaroburoiponurox dnia 16/02/2010 13:25
No tym razem , to nie tandeta . Twój artykuł zachwyca . Przynajmniej mnie zachwycił . Osobiście naleze do fanek " normalnego Draco " . Twój artykuł przedstawił chłopca w dobrym świetle . Tym , którzy zawzięcie myślą , że on na wieki bedzie zły odsłoniłaś klapke na oczach . Tym , którzy myślą , że on był dobry ale zły , udowodniłaś jak bardzo sie mylą .
Twoja wybitna praca zostanie nagrodzona w niebie xd. A ja dam Ci W+ smiley
Ana_Black dnia 17/02/2010 20:51
Ciekawy artykuł, naprawdę dobrze opisałaś jaki Draco jest naprawdę, a nie taki jak postrzegają go niektórzy, nawet nie zagłębiając się w historię tego chłopca. smiley
pannamalfoy dnia 01/05/2010 23:35
swietny artykuł. Zwłaszcza pomysł z grupowaniem fanek Dracona.
daniel190495 dnia 28/05/2010 15:55
Powiem tylko tyle... Tytuł artykułu jest świetny... Taka postać jak Draco nigdy nie będzie pozytywna... Może być zła lub jeszcze gorsza, czyli szara lub czarna...
agia46 dnia 03/08/2010 09:41
Świetny artykuł Malfoy to ciekawa postać szczegulnie w dwóch ostatnich częściach. Praca jest ładnie skąponowana. Daje W.
iLoveDraco dnia 13/08/2010 18:40
bardzo mi się podoba sposób w jaki to wszystko opisałaś. Ja nie wiem do której grupy fanek należę, ale mnie się podoba jego 'charakterek'. No i oczywiście lubię takich niegrzecznych chłopców.
My-lai dnia 20/08/2010 10:43
nie wiem do której grupy zaliczyłabym się ja. Postać Dracona spodobała mi się już w pierwszej części Harrego Pottera. Takie postacie lubię po prostu dlatego, że są najbardziej interesujące i czytając książkę czekam wręcz na moment w którym się pojawią. Draco poza tym jest bogaty, ma czystą krew, ma klasę. A tego brakuje większości postaci w książce. A co do tego, że jest po prostu wredny i bezczelny to mimo, że są to wady to u niego całkowicie je zaakceptowałam z tego względu, że bardzo często sama przyłapuję się na chamskim i aroganckim zachowaniu.
Co do artykułu, to najlepszy jaki do tej pory przeczytałam, daje wybitny smiley
Luna Lovgood dnia 08/10/2010 15:29
Draco był jaki był, ale w książce: Harry Potter i Insygnia Śmierci Ron powiedział że nawet wróg zasługuje na szacunek nie odnosiło się to do niego ale w przypadku Harry'ego i Draco sprawdziło się to w drobnym znaczeniu. Harry powiedział że nie wie czy to Harry gdy przyprowadzili go szmalcownicy może sie bał tego co sie stanie ale okazał mu szacunek kryjąc go
StellaWright dnia 14/11/2010 10:48
artyku l dobry. Draco jest szary- myślę że rola jaką miał odegrać go przerosła i się po prostu bał
pomylusia dnia 24/11/2010 14:19
Draco jest moim ulubionym bohaterem. Ogólnie lubię czarne charaktery, choć on do końca taki nie jest . Wybrałaś świetny temat.
magdalena_99 dnia 13/02/2011 12:39
Świetny artykuł. Na prawdę dobre to stwierdzenie "szary", idealnie pasuje do Draco smiley Oceniam na W.
Hermiona4355 dnia 13/07/2011 15:23
Ja uważam, że masz racje .
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 68% [52 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 25% [19 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 1% [1 Głos]
Nędzny Nędzny 0% [Żadnych głosów]
Okropny Okropny 6% [5 Głosów]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

gnebi
(Świetny czarodziej)
09/02/2012 09:40
Czesc Pluszak.

PLUSHACK
(Nauczyłem się czarować)
09/02/2012 06:53
Gooooooood Morning HPnet smiley

yersinia
(Ja latam...)
08/02/2012 23:07
Tez sie zaraz bede zmywac. Na razie smiley

najgoorsza
(Magię mam we krwi)
08/02/2012 23:06
ja sie ide kapac, dziewczeta XD
moze pozniej jak wroce, to jeszcze ktos bedzie ;> ;*

alette
()
08/02/2012 23:06
Dobra robaczki. Ja lece, bo oka mnie pieka... xD A musze miec jutro sile. Na razie : *

najgoorsza
(Magię mam we krwi)
08/02/2012 23:06
aaa, too! XD

yersinia
(Ja latam...)
08/02/2012 23:05
Ahaaa...


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2011 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter