Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Miotły Harry'ego Pot...

Kategoria: Quidditch
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

Garść informacji o miotłach, na których latał Harry Potter.
>> Czytaj Więcej

Gryfek

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł zawiera najważniejsze informacje na temat Gryfka - jednego z goblinów
>> Czytaj Więcej

Luna Lovegood

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikakospirre

Prawdziwa przyjaciółka, uczennica Ravenclaw, urodzona marzycielka oraz artystka.
>> Czytaj Więcej

Filmowe błędy i różn...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Pierwszy artykuł z serii Błędy w filmach i różnice w adaptacjach.
>> Czytaj Więcej

Zwiastun drugiej czę...

Kategoria: Filmy
Autor: Prefix użytkownikaBad wolf

Opracowanie klatka po klatce zwiastuna drugiej części Fantastycznych zwierząt.
>> Czytaj Więcej

Bazyliszek

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Opis jednego z najgroźniejszych stworzeń z uniwersum Harry'ego Pottera. Potocznie zwanego "Królem...
>> Czytaj Więcej

Przepowiednia

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Wypowiedź o wydarzeniach, które mają nastąpić w przyszłości.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 10
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

Ron w opałach

Tytuł: Ron w opałach
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

Zaskoczenie, dezorientacja i jedno, tajemnicze zdanie, czyli właśnie Ron w opałach.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 9
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

Zniewolony

Tytuł: Zniewolony
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy już brak nadziei...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 8
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

Czarno-biała

Tytuł: Czarno-biała
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

Kilka słów o Narcyzie Malfoy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 7
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 5 osoby
Prefix użytkownikaLilyatte (Szef Biura Aurorów)
Prefix użytkownikaAneta02 (Łowca czarnoksiężników)
Prefix użytkownikaBad wolf (Sklepikarz na Pokątnej)
Prefix użytkownikafuerte (Pan Śmierci)
Prefix użytkownikaBumSzakalaka (Śmierciożerca)
Łącznie na portalu jest
42,710 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 987
Dodanych newsów: 9,312
Zdjęć w galerii: 20,180
Tematów na forum: 3,362
Postów na forum: 304,971
Komentarzy do materiałów: 213,494
Rozdanych pochwał: 3,021
Wlepionych ostrzeżeń: 4,135
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 3230
uczniów: 3018
Hufflepuff
Punktów: 969
uczniów: 2791
Ravenclaw
Punktów: 1581
uczniów: 3741
Slytherin
Punktów: 2981
uczniów: 2960

Ankieta
O NIE! Galeonów brak, a rodzice sypnąć monetą nie chcą! Musisz poszukać wakacyjnej pracy... Co wybierasz?

Miodowe Królestwo, chyba nie będą mi odciągać z pensji to, co podjem w godzinach pracy, prawda?
8% [9 głosów]

Gospodę pod świńskim Łbem - nareszcie nikt mi nie będzie smęcił, że mam posprzątać (kocham Cię mamo!)
8% [9 głosów]

Sklep Zonka - będę mieć dostęp do nowości zanim inni je poznają. Dowcipów, jakie będę robić w nowym roku szkolnym, nie powstydziliby się bliźniacy Weasley
4% [4 głosy]

Esy i Floresy - książki... Książki... KSIĄŻKI!!!
39% [42 głosy]

Bank Gringotta - gobliny to takie urocze stworzenia, a spędzanie przerw na stosie złotych monet to moje nowe hobby
5% [5 głosów]

Magiczne Dowcipy Weasleyów - muhahahaha nauczę się żartów od samych Mistrzów i może podwędzę trochę eliksiru miłosnego?
27% [29 głosów]

Magiczna Menażeria - kocham zwierzęta, szczególnie te magiczne. Ciekawe czy mają tam smoki!
10% [11 głosów]

Ogółem głosów: 109
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 18.07.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 20.08.2018 o godzinie 00:13 w Londyn
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 19.08.2018 o godzinie 17:25 w Dziurawy Kocioł
RavenclawSpike Rees ostatnio widziano 19.08.2018 o godzinie 15:19 w Londyn
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 19.08.2018 o godzinie 15:13 w Londyn
RavenclawSpike Rees ostatnio widziano 19.08.2018 o godzinie 15:07 w Londyn
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 19.08.2018 o godzinie 14:55 w Londyn
[NZ] Inna
Skyler jest czarodziejką, adoptowaną przez parę mugoli. Pewnego dnia przychodzi do niej tajemniczy list, który wywraca do góry nogami jej dotychczasowe życie.
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 4332 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6].
Nowa
Miałam trochę przerwy, ale chociaż wreszcie coś dłuższego!

Skyler była już niewyobrażalnie zmęczona, kiedy wytoczyła się z samochodu i chwiejnym krokiem ruszyła w kierunku dużego, szarego budynku. Ostatkiem sił szarpnęła klamkę, jednak ciężkie drzwi ani drgnęły.
- Musisz wpisać kod, geniuszu! - odezwała się blondynka, która zapewniła Krukonce transport. Grzebała właśnie w bagażniku starego, brudnego i najwyraźniej wymęczonego ostatnią przejażdżką auta, nawet nie podnosząc wzroku i nie zaszczycając West spojrzeniem. Do Sky ledwo dotarł sens tych słów, jednak obok wejścia, na ścianie, spostrzegła małą skrzyneczkę z najwyraźniej zepsutym zamkiem. Ostrożnie otworzyła maleńkie drzwiczki, a jej oczom ukazał się nieprawdopodobnie skomplikowany panel pełen literek, cyferek i znaków, który w rzeczywistości wcale nie był taki skomplikowany, ale już naprawdę strasznie chciało jej się spać. Niewiele myśląc, zaczęła stukać palcami w przyciski, które po raz wydawały odgłos cichego kliknięcia.

1234567.

Przez chwilę było całkiem cicho, tak cicho, że Krukonka z łatwością mogłaby usłyszeć przelatującą muchę, gdyby jakieś tu były. Obejrzała się przez ramię na blondynkę, gdy nagle nad drzwiami wejściowymi zaczęły ostrzegawczo mrugać czerwone lampy i włączył się niewiarygodnie głośny dźwięk syreny alarmowej, a przerażona Skyler padła na ziemię i zakryła głowę, w obawie, że zaraz zaczną strzelać.
Jej towarzyszka z wiązanką przekleństw na ustach zatrzasnęła bagażnik i pobiegła w kierunku leżącej. Zatrzymała się akurat w momencie, gdy z wnętrza budynku wyskoczyła dziewczyna z pistoletem w dłoni.
- Mam broń! - krzyknęła odważnie, celując w sparaliżowaną ze strachu West. Po chwili jednak opuściła przedmiot i uśmiechnęła się szeroko do blondynki.
- Widzę, że opanowałaś sytuację - powiedziała wesoło. Sky podniosła powoli głowę i przyjrzała się dziewczynie, która o mało co jej nie postrzeliła. Miała dość bladą cerę, była raczej średniego wzrostu, nie chuda i nie gruba, z czarnymi, silnie poskręcanymi włosami i migdałowymi oczami.
- Jej się nie da opanować - mruknęła złośliwie blondynka, jednak wyciągnęła do West rękę i pomogła jej wstać. Krukonka czuła się okropnie głupio po tym, co właśnie zrobiła i najchętniej zapadłaby się pod ziemię. A jeszcze lepiej, gdyby pod ziemią był Hogwart i jej ciepłe, kochane łóżko w dormitorium dziewcząt z Ravenclawu. Czy to, że jeszcze przed chwilą omal nie zasnęła na stojąco było odpowiednim usprawiedliwieniem?
- A kto to? - spytała z zainteresowaniem brunetka. Skyler już otwierała usta, żeby się chociaż z godnością przedstawić, ale oczywiście ktoś musiał ją uprzedzić.
- Nowa.
- Przyprowadziłaś nową?! - Jedna z dziewczyn wytrzeszczyła swoje migdałowe oczy i rzuciła się, by uściskać rozmówczynię. - Mayra, przecież to cudownie! Jeju, ostatnią nową była chyba Larissa, jest tu już ze sto lat - zachichotała, po czym wzięła Sky pod rękę, wystukała prawidłowy kod na panelu i pewnym krokiem weszła do przestronnego i niezbyt miło wyglądającego hallu. - Sorki za to, ale sama rozumiesz, niezbędne środki ostrożności.
Sky pokiwała powoli głową, żeby dać jakikolwiek znak, że usłyszała, ale zaczęła zastanawiać się, DLACZEGO stosują aż takie "środki ostrożności", że są gotowi do kogoś strzelić. Co im tu groziło? Jak okiem sięgnąć, nie widziała ani ludzi, ani żadnego innego budynku, a mimo to musiało się tu znajdować coś bardzo niebezpiecznego. Albo ktoś.
- Pewnie chcesz spać? Biedna, masz okropne wory pod oczami i jesteś blada jak trup! Mayra? - Brunetka odwróciła się do blondynki idącej z tyłu. - Mamy wolny pokój, nie? O kurcze! - Znowu spojrzała na Krukonkę. - Nie przedstawiłam się! Lacey jestem, a ty?
West po raz kolejny miała zamiar się przedstawić, gdy znowu przerwała jej ta sama osoba.
- Chodź, dam ci jakiś pokój, bo wyglądasz beznadziejnie. - I nie czekając na odpowiedź, wyswobodziła łokieć Skyler z uścisku Lacey. Krukonka była jej w sumie za to wdzięczna, gdyż nie miała zbytnio chęci na rozmowę i poznawanie nowych ludzi, do tego dalej była potwornie zmęczona, chociaż ten alarm i szok nieco ją pobudziły.
- To pa, do zobaczenia! - usłyszała jeszcze krzyk brunetki, gdy zaczynała wchodzić po pierwszych stopniach szerokich schodów.

Droga mijała w milczeniu, a Sky zajęła się pobieżną obserwacją, chociaż nie było tu za dużo do obserwacji - wszędzie drzwi. Masa różnych, przeróżnych drzwi. Ciekawe, czy wszystkie prowadziły do zamieszkanych pokoi. Zapewne nie, chyba że mieszkało tutaj aż tak dużo osób. W każdym razie, jutro będzie miała czas, żeby się rozejrzeć - a właściwie to może jednak dzisiaj, bo na pewno było już dawno po północy.
Kiedy zaczęły wchodzić na trzecie piętro, Krukonka zaczęła się czuć niezręcznie i postanowiła przerwać tę kłopotliwą ciszę - tylko jak? W sumie skoro już znała imię swojej towarzyszki, mogła je skomplementować, chociaż tak naprawdę jej się nie podobało i w życiu nie zrobiłaby swojemu dziecku czegoś takiego. Odchrząknęła.
- Mayra to bardzo ładne imię.
- Nie lubię go.
- Ja też nie - wypaliła, zanim zdążyła ugryźć się w język. Blondynka spojrzała na nią i uniosła jedną brew.
- Nie pogrążaj się.
Skyler już chciała coś odpowiedzieć, ale postanowiła zastosować się do rady towarzyszki. Reszta drogi upłynęła w milczeniu i West zdawało się, że minęły wieki, zanim stanęły przed odrapanymi drzwiami.
- Koszmarów! - powiedziała ze złośliwym uśmiechem Stevenson, wciskając szatynce do ręki mały srebrny kluczyk, po czym odwróciła się na pięcie i ruszyła w kierunku schodów. Sky wzięła głęboki wdech i wydech. Porwano ją, uciekła, trafiła do całkiem obcego, strasznego miejsca z całkiem obcymi ludźmi, miała spać sama jedna w ciemnym pokoju, którego nigdy nie widziała na oczy i nie wiedziała, czego się spodziewać. Jedno było pewne - spodziewała się koszmarów. Drzwi łypały na nią złowrogo, śmiały się niczym psychopata z najgorszego horroru, a ona wycofywała się powoli na drżących nogach. Nie wytrzymała.
- Mayra! - zawołała ze ściśniętym ze strachu gardłem i pobiegła w stronę blondynki. Ta odwróciła się niechętnie z pytającym spojrzeniem. - Mogłabym... nocować u ciebie? - Krukonkę bardzo dużo kosztowało to pytanie, biorąc pod uwagę jak przerażająca była jej rozmówczyni.
Stevenson parsknęła śmiechem, ale zanim zdążyła się odezwać, Skyler kontynuowała.
- Tylko dzisiaj! Mogę spać na podłodze, nawet mnie nie zauważysz, obiecuję!
- Chyba żartujesz, dziecko.
- Ale...
- Nawet nie ma takiej opcji.
West postanowiła przyjąć inną taktykę niż błaganie, a mianowicie wzbudzenie litości. Na dobry początek westchnęła ciężko i zawiedziona zaczęła iść bardzo powolnym krokiem ku drzwiom pokoju.
- No cóż... W takim razie zostałam sama... W ciemnym pokoju... - Po każdym słowie zerkała ukradkiem na blondynkę, mają szczerą nadzieję, że nie będzie zmuszona wrócić i przejść przez złowieszcze drzwi. Nawet jeśli były to tylko jej własne chore wymysły. Zauważyła, że podjęte działania nie przynoszą pożądanych efektów, więc zaczęła mówić z jeszcze większym naciskiem. - W całkiem obcym miejscu... Nękana koszmarami...
- To na mnie nie działa. - Mayra wywróciła oczami.
- Nie to nie - fuknęła Sky, krzyżując ramiona. - Koszmarów! - życzyła, przedrzeźniając blondynkę. Tym razem uniosła wysoko głowę, przyjmując postawę obrażonej księżniczki. Dalej jednak liczyła, że rozmówczyni się w końcu zlituje. I wreszcie to usłyszała.
- No dobra, chodź, bo jeszcze się rozpłaczesz.
- Wiedziałam, że zrozumiesz - oznajmiła z nieopisaną ulgą, bo skończyły jej się pomysły na manipulację. Pobiegła za Mayrą prosto na schody, zerkając co jakiś czas na straszne drzwi i sprawdzając, czy przypadkiem jej nie gonią.
- Śpisz u Lacey - oznajmiła nagle Stevenson, pokonując kolejne kilka schodków. Krukonka miała zamiar zaprotestować, ale nie chciała pogarszać swojej sytuacji. Nie mogła powiedzieć, że była z tego powodu szczęśliwa, bo przecież ta dziewczyna mierzyła do niej z pistoletu, ale im więcej tym weselej. Chyba.

Mayra zapukała do białych drzwi z różową tabliczką "Lacey" i po chwili otworzyła im brunetka z nieokiełznaną burzą loków. Ubrana była w sporo za dużą niebieską koszulkę z jednorożcem i długie spodnie w kratę, co kompletnie do siebie nie pasowało.
- Zostawiam ci ją - oznajmiła bezceremonialnie blondynka, po czym lekko popchnęła Skyler.
- Naprawdę? - Lacey uśmiechnęła się szeroko. Sky była zdziwiona, że ktoś w ogóle może się uśmiechać, kiedy jest budzony w środku nocy. Ta dziewczyna była ewidentnie podejrzana. - Ale super! Jestem pewna, że się dogadamy!
Wciągnęła West do wnętrza ciemnego pokoju i bez zbędnych pożegnań zamknęła blondynce drzwi przed nosem.
- To co? Piżama party? - zawołała entuzjastycznie, zapalając światło, czyli w tym wypadku długą lampę fluorescencyjną.
Sky rozejrzała się wokół. Ściany pomieszczenia były białe, chociaż w niektórych miejscach nałożono różową farbę, co wyglądało, jakby ktoś chciał zrobić remont, ale nie wiedział od czego zacząć, więc zaczął z każdej strony po trochu. Betonowa podłoga nie była przykryta żadnym dywanem, w kącie stało jednoosobowe łóżko, a przy przeciwległej ścianie znajdowała się duża szafa. Po dłuższej chwili do Skyler dotarło, że powinna odpowiedzieć na zadane pytanie.
- Wiesz...- zaczęła, jednak jak zwykle jej przerwano.
- A no tak, ty nie masz piżamy! Czekaj.
Lacey otworzyła szafę i po chwili rzuciła w twarz Skyler czarną bluzą z kapturem i krótkimi żółtymi spodenkami.
- Dziękuję, naprawdę, ale...
- Nie ma za co, przebierz się.
West nie miała najmniejszej ochoty na przebieranie się w towarzystwie obcej osoby i chciała uprzejmie odmówić, ale brunetka najwyraźniej wyczuła jej niechęć już wcześniej.
- Albo możesz spać w tym w czym jesteś - zaproponowała z lekką irytacją w głosie.
- Chyba zostanę przy tym - oznajmiła Krukonka, wygładzając swoją szatę z naszytym herbem Ravenclawu. Była brudna i trochę przepocona, ale Skyler uznała, że może się przemęczyć tylko tę jedną noc, a założy coś innego rano, kiedy nie będzie miała towarzystwa.
- Jak chcesz. Ale piżama party bez piżamy to nie to samo.
- A odnośnie tego...
- Nie mów, że jesteś zmęczona i chcesz spać.
- Właśnie to chciałam powiedzieć.
Lacey wywróciła oczami, zgasiła światło i wsunęła się pod kołdrę.
- Nudziara z ciebie. Ale w porządku, mam wrażenie, że będę miała jeszcze sporo czasu na męczenie cię.
West na skutek tych słów poczuła ukłucie niepokoju i nagle dotarło do niej, że tak naprawdę nie ma pojęcia, co będzie się z nią teraz działo, gdzie jest, kiedy wróci do domu i czy w ogóle wróci. Co się stało z jej normalnym życiem? Dlaczego właśnie ją to spotkało? Czuła, że nie będzie w stanie nawet zmrużyć oka po tym wszystkim, co się stało. Musiała wymyślić jakieś rozwiązanie, ale najpierw dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi, kim byli ludzie z Pokątnej, kim byli ludzie, którzy ją porwali, kim są ludzie, u których aktualnie przebywa. W jej głowie kłębiła się masa pytań bez odpowiedzi.
- Sorki, że tak na podłodze, ale nie mam żadnego materaca. - Z rozmyślań wyrwał ją głos Lacey. Skyler po cichu liczyła, że może dostanie chociaż jakiś koc, żeby się na nim położyć, ale najwidoczniej się przeliczyła. - To dobranoc!
Szatynka tylko westchnęła, ułożyła się na podłodze i zamknęła oczy. Nie miała już siły na myślenie.


***



Obudziła się z krzykiem, widząc tuzin oczu wpatrujących się w nią niczym w jakieś niespotykane zjawisko.

Momentalnie sięgnęła po kołdrę, żeby się nią zakryć, jednak natychmiast zdała sobie sprawę, że nie dostała kołdry i leżała na zimnej podłodze w swojej szacie z Hogwartu. Jej nadzieje, że to wszystko było złym snem, prysły jak bańka mydlana i brutalnie dotarło do niej, że z tego koszmaru się nie obudzi.

- Obawiam się, że powinniście wyjść. - Dziewczyna z kasztanowym kucykiem zwróciła się do reszty, poprawiając prostokątne okulary. - Obiekt nie znosi dobrze waszej obecności.
- Twojej też nie, Samantha - zwrócił uwagę jakiś chłopak, lekko zirytowany.
- Ja jestem tu, żeby jej pomóc.
- Jakoś tego nie widać.
- Potrzeba czasu, żeby...
- Wyjdźcie już stąd - wtrąciła się nagle Lacey. - Wszyscy. - Wbiła wzrok w dziewczynę z kucykiem.
- Kiedy wy wreszcie zrozumiecie...
- Wystarczy!
Dalszej dyskusji nie było, bo brunetka wypchnęła wszystkich z pokoju i zamknęła za nimi drzwi.
- Potrafią być naprawdę męczący - westchnęła, siadając na łóżku. Sky leżała jak sparaliżowana, próbując zrozumieć, co się właśnie stało. - Nie przejmuj się, przywykniesz.
Tylko że ona wcale nie była pewna czy chce do tego przywyknąć. Przecież chciała jak najszybciej wrócić do swojego normalnego życia. Ale może nie było już powrotu? Może jej jedyną opcją było przywyknięcie do życia w takim miejscu? Bez rodziców i przyjaciół, bez dalszej nauki?
- Chodź, pokażę ci łazienkę, ogarniesz się trochę, bo wyglądasz, delikatnie mówiąc, mizernie - kontynuowała Lacey. Skyler doskonale zdawała sobie z tego sprawę - brudne i przepocone ubranie w zestawieniu z nieuczesanymi włosami na pewno nie wyglądało wyjściowo. Pokiwała głową, bo nie była w stanie powiedzieć nic, co nie zabrzmiałoby głupio.
- A jak już doprowadzisz się do porządku, zastanowimy się co dalej.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 10.05.2018 20:49
Przebrnąłem przez te wszystkie rozdziały uff, jednak o ile pierwszy był dla mnie jeszcze zrozumiały, to z następnych coraz mniej rozumiem. Nie chodzi tutaj bynajmniej o sam styl pisania, bo ten jest raczej niezły, jednak moim zdaniem nazbyt przesycony opisami. Dlatego ciężko i powoli się czyta. Autorka jest osobą bardzo młodą, więc dopiero szlifuje swoje niewątpliwe umiejętności i musi poszukać równowagi miedzy bogactwem opisów, a zdolnością zagonionych ludzików do ich przyswojenia. Byłem nawet bardzo zaskoczony zdolnościami autorki to "budowania takich wielopiętrowych konstrukcji", bo znałem dotąd tylko jej pojedyncze utwory.
Głównym problemem jest dla mnie tematyka tej serii. Zbyt wiele tu rzeczy dzieje się naraz, nadmiar niewiadomych, nowych wątków, zagadkowych zwrotów akcji, jak na moje zdolności przyswajania. Zazwyczaj unikam tego typu utworów i jestem bardzo wybredny, bo nie daję rady ogarniać.
Nie podejmuję się oceny tej serii, bo z powodu przepracowania nie jestem obecnie w nastroju do czytania czegokolwiek dłuższego. Jednak chciałbym poznać opinie innych odnośnie owego przeładowania utworu nierozwiązanymi wątkami, bo być może ze zrozumieniem to tylko ja mam taką opinię.
avatar
Katherine_Pierce  dnia 11.05.2018 23:12
Mi się podoba to jak budujesz napięcie opisami. Fakt, że jak się "czyta na raz" wszystkie rozdziały to może się tego wydawać za dużo, ale jak ktoś (tak jak ja!) czeka po kilka miesięcy na rozdział to nie ma z tym problemu.

Mega ciekawi mnie jak zakończysz ten wątek i gdzie tak naprawdę jest S.
I jeżeli mam się do czegoś doczepić to właśnie do tego, że mimo iż rozdział jest dłuższy to nie dzieje się w nim więcej niż dwie sytuacje - przybycie z noclegiem i poranek.

Staraj się więc dawać więcej trochę szybciej iść z akcją, bo w przypadku tak długiego czekania na nowe rozdziały to takie spowalnianie może zniechęcić ludzi.
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 12.05.2018 14:29
Przeczytałam wszystkie rozdziały i muszę przyznać, że jest to całkiem dobre ff, jedne z ciekawszych, które czytałam.
Jest w nim bardzo dużo akcji, wręcz wciąż coś się dzieje, chociaż w tym rozdziale jej poziom nieco spadł. Nie jest to jednak wada, bo nie jestem za tym by na chama wymyślać mnóstwo zdarzeń, byle by się coś działo. Każdy w życiu ma momenty spokojniejsze i w ff też może tak być;)
Główna bohaterka jest super, bardzo żywiołowa, zbzikiwana, polubiłam ją od razu.
Pomysł na jej moce mnie zdziwił i mam nadzieję, że te kosmiczne zdolności nie będą przesadzone:D
Uważaj też na powtórzenia, bo się zdarzają, ale tak poza tym pięknie piszesz:D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Fotoaparatka
20.08.2018 15:24
ulka_black_potter,
nooo co Ty tam robisz....

Żywa legenda
20.08.2018 15:18
Spiacy2

Pan Śmierci
20.08.2018 15:16
Co ja tobie tu u u Sesja

White Canary
20.08.2018 15:03
kurde pisałam posta i wysłałam nie widząc Adersa i teraz już nic nie wiem

Szef Biura Aurorów
20.08.2018 14:51
Elizabeth_, A ja zaraz sobie idę Motylki

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 54835 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 41508 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 40471 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 33003 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32477 punktów.

6) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30536 punktów.

8) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29057 punktów.

10) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 28926 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.14