Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Confessiones motus

Tytuł: Confessiones motus
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter po powrocie powoli łapie kontakt ze światem, jednak przed nią długa droga. Otwierają ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Byle wydostać s...

Tytuł: Byle wydostać się z lasu
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie ma wątpliwości, że Villemo znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, czy uda jej się uci...
>> Czytaj Więcej

W mroku

Tytuł: W mroku
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownika_LadyChaos_

Gdy śpisz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Strach, śmierć ...

Tytuł: Strach, śmierć i Tengel Zły
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tej części jest więcej elementów, które nawiązują do poprzednich rozdziałów, więc jeśli ktoś ic...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3. Zdj...

Tytuł: Rozdział 3. Zdjęcie
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Trzecia historia
>> Czytaj Więcej

[NZ]Vita Floris Prolog

Tytuł: Vita Floris Prolog
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter dawno nie czuła się taka... Żywa.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Komnata, ołtarz...

Tytuł: Komnata, ołtarz i mroczny znak
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Ten rozdział nie będzie obfity w akcję, jednak wiele rzeczy się w nim wyjaśni.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,972 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 289
Było: 24.11.2021 17:55:12
Napisanych artykułów: 1,092
Dodanych newsów: 10,500
Zdjęć w galerii: 21,472
Tematów na forum: 3,899
Postów na forum: 319,564
Komentarzy do materiałów: 222,254
Rozdanych pochwał: 3,323
Wlepionych ostrzeżeń: 4,166
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 685
uczniów: 4060
Hufflepuff
Punktów: 597
uczniów: 3811
Ravenclaw
Punktów: 257
uczniów: 4462
Slytherin
Punktów: 320
uczniów: 4094

Ankieta
Jak spędzisz jesienne miesiące?

Brzydka pogoda to nie wymówka, więc zakładam ciepłe skarpety i ruszam na boisko!
4% [2 głosy]

Ciepły kocyk, książka i kakao już na mnie czekają w pokoju wspólnym...
42% [24 głosy]

Nauka, nauka, nauka! Nie mogę zrobić sobie zaległości już na początku.
16% [9 głosów]

Jesienne spacery po błoniach, w towarzystwie znajomych to jest to co lubię!
18% [10 głosów]

W kuchni z piwem kremowym, jesień to najlepszy czas na granie w butelkę.
14% [8 głosów]

Do imprezy sylwestrowej mało czasu, muszę znaleźć partnera/kę na ten wieczór!
2% [1 głos]

Jak każdy inny miesiąc, unikając nauki i zapewniając rozrywkę Panu Filchowi!
5% [3 głosy]

Ogółem głosów: 57
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 29.09.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 20.11.2021 o godzinie 01:30 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.11.2021 o godzinie 23:19 w Londyn
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 22:05 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 16:32 w Londyn
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 26.10.2021 o godzinie 14:42 w Kuchnia
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 22.10.2021 o godzinie 20:26 w Kuchnia
[NZ] Trójznaczna klątwa małego króla
Prawdą znaną od lat jest, że człowiek wyznacza sobie granice tylko po to, żeby je przekraczać. Co jednak stanie się kiedy ktoś przekroczy granicę samego siebie?
Autor: Prefix użytkownikagordian119
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 10336 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7].
Rozdział 6. W objęciach potęgi
"Kiedy przeżyjecie tyle co ja, przestaniecie pogardzać potęgą obsesyjnej miłości" - rzekł kiedyś Horacy Slughorn do swoich uczniów.

Regulus nieco podłamany wracał do salonu Ślizgonów. Szedł tam tylko po to, żeby założyć na siebie swoją jesionkę, którą dostał od wuja Ignatiusa na szesnaste urodziny. Dzisiejszego wieczoru na dworze było dość zimno, a on przecież miał umówione spotkanie z Alys. Był tak strasznie przybity, zarówno przez kłótnię z Syriuszem, jak i tym szlabanem u Vismeera, że najchętniej przełożyłby to spotkanie na jutro, no ale cóż… Jeśli nie będzie mógł być na sobotnim spotkaniu, to przynajmniej w ten sposób przysłuży się Czarnemu Panu.

Ubrał się zatem cieplej i wyszedł na Błonia. Na szczęście przestało padać, jednak było dość mokro i Regulus zdecydował się iść jedynie po ścieżce wytyczonej kamieniami. Cóż to by świadczyło o przedstawicielu szlachetnego rodu czarodziejów czystej krwi, gdyby chodził w ubłoconym ubraniu… Wstyd i hańba! Przeszedł zatem kilkadziesiąt metrów wypatrując dziewczyny i w końcu ją znalazł. A właściwie to ją usłyszał, chichoczącą gdzieś w okolicy.

- Alys? - zawołał za nią, a chichot natychmiast ustał. Regulus spojrzał w kierunku muru i dostrzegł tam ją obściskującą się z jakimś wysokim blondynem. Oboje patrzyli na niego z pewnym przerażeniem i konsternacją, on zaś szedł w ich kierunku z pewną miną.
- Reg, to… to nie tak jak myślisz, my tylko… - plątała się w słowach Haven, a Black spojrzał na nią pytająco.
- Jak to nie? - zapytał nieco zbity z tropu. - To on nie jest… - zaczął, wolał jednak nie kończyć, bo jeśli ten ktoś faktycznie nie przyszedł tu po to, żeby przyłączyć się do ich grupy wsparcia dla Czarnego Pana, rozsądek nakazywałby milczeć na ten temat w jego obecności. Nie chcieli przecież zostać odkryci.
- Nie, nie, naprawdę, przyrzekam… - nerwowo odpowiedziała Alys, przysuwając się do Regulusa i obejmując jego dłoń swoimi. Chłopak stał jak wryty w ziemię. Spojrzał na Ślizgonkę, a ta mu tylko mruknęła zjeżdżaj. Ten spojrzał na nich oboje wzrokiem pełnym nienawiści, a potem odszedł przeklinając po cichu. Regulus nic z tego nie rozumiał.
- Nie przejmuj się tym – wyszeptała Haven. - Teraz jestem już cała twoja.
Przybliżyła się do jego twarzy i pocałowała jego usta. Black nie protestował, ale jednak nie odwzajemnił pocałunku.
- No to może… przejdźmy w jakieś bardziej ustronne miejsce, co?
- Racja – zgodził się Regulus. O takich sprawach warto rozmawiać tylko w dość poufnych okolicznościach. Alys zatem, trzymając go za rękę, pociągnęła go gdzieś w kierunku boiska Quidditcha.
- Zniszczę sobie buty! - oponował Black, ale dziewczyna była nieustępliwa.
- Nie martw się, wszystko ci naprawię!

Nie było sensu się spierać. Regulus pozwolił zatem poprowadzić się koleżance do niewielkiej komórki przy wejściu na boisko, w której na ogół trzymano sprzęt do Quidditcha tuż przed meczem, bezpośrednio przygotowując go do gry. Tym razem jednak nic tu nie było, nie ma się co dziwić zresztą, do rozpoczęcia rozgrywek w Quidditchu jeszcze bez mała dwa tygodnie! Była tu tylko ławka, taka sama jak wszystkie te na Błoniach.

- Przytulnie tu, co? - zagadnęła Alys rozpinając nieco swoją kurtkę, ukazując dość szeroki dekolt.
- Chyba nie każesz mi na tym siadać? - zapytał Black ignorując ją nieco i spoglądając z pewnym obrzydzeniem na ławkę. Była zgniła od deszczu i wilgoci i strasznie brudna.
- Zrób to dla mnie… - powiedziała wręcz błagalnym tonem robiąc do niego słodkie oczka i obejmując w pasie, schodząc powoli rękami w dół jego pleców, drapiąc je delikatnie.
- No dobrze, dobrze… - odpowiedział w końcu, odsuwając ją od siebie. Wyciągnął różdżkę, machnął nią i przynajmniej częściowo doprowadził ławkę do porządku. Usiadł, a Alys wyczarowała magiczne płomienie, które umieściła na podłodze. Nie niszczyły one niczego, a dawały jedynie kojące ciepło i światło. Potem sięgnęła po stojące w rogu dwie butelki, których Regulus wcześniej nie zauważył. Podała mu jedną puszczając mu oko i usiadła na jego kolanie.

- Kremowe piwo. Twoje zdrowie, Regulusie! - powiedziała słodko, unosząc nieco swoją butelkę i upijając łyk.
- Za Czarnego Pana – Black wzniósł swój toast i zbliżył butelkę do ust. Zawahał się na moment, bo poczuł jakiś niecodzienny w przypadku piwa kremowego zapach. Zazwyczaj było ono bezwonne, teraz pachniało… dość niezwykle. Rozkosznie, jak kwiaty w ogrodzie przy Grimmauld Place. Cudownie, jak świeżo wyprane przez Stworka szaty…
- Coś nie tak? - zapytała Alys,
- Nie, nie – odpowiedział cicho Regulus wyrywając się z konsternacji i upijając łyk. Smakowało cudownie. Było to kremowe piwo, bo zupełnie jak ono rozgrzewało cały jego organizm, jednak… z jakiegoś powodu było niezwykłe. Smakowało jak nektar i ambrozja, jak boski pokarm. Kosztował raz po raz tego niebiańskiego napitku, najpierw jeden łyk, potem drugi, trzeci… choćby chciał, nie był w stanie przestać.

***


Regulus obudził się następnego, sobotniego ranka w swoim łóżku w dormitorium. Owładnęło nim mordercze przerażenie, bo nie był w stanie przypomnieć sobie poprzedniej nocy, nie pamiętał żeby wchodził do łóżka. Jego strach za moment stał się jeszcze większy, kiedy zdał sobie sprawę, że jest zupełnie nagi. Na całe szczęście kotary wokół jego łóżka były szczelnie zasłonięte, nikt nie był w stanie nic zobaczyć. Odetchnął z ulgą, choć nadal go to wszystko niepokoiło. Osunął się na poduszkę i zamknął oczy, próbując się uspokoić i przypomnieć sobie co się właściwie wydarzyło ostatniej nocy. Zobaczył wtedy w wyobraźni Alys Haven. Tak, to właśnie to! Ona mu pomoże! W końcu kto jeśli nie ona, najcudowniejsza dziewczyna pod słońcem? Wstał i odsunął lekko kotarę, zerkając na dormitorium. Snape, Avery, Mulciber i Nott spali, a słońce dopiero wstawało. Musiało być coś koło czwartej, może piątej nad ranem. Nieważne. Wygramolił się z łóżka i założył jakieś ubrania i swoją szatę. Podszedł do lustra obok łóżka Snape’a i przejrzał się w nim. Czy takim jaki jest teraz będzie się podobał Alys? Wziął grzebień (nie ważne, że nie jego, cel uświęca środki…) i starannie się uczesał. Wyjął też ze swojego kufra najlepsze perfumy i spryskał się nimi od stóp do głów. Zaczął przeglądać się w lustrze i sprawdzać się w różnego rodzaju uwodzicielskich pozach. Która zadziała na nią najlepiej? A może jeszcze jakiegoś kwiatka powinien jej dać?

- Reg… Co ty wyprawiasz? - najwidoczniej Black nieco za głośno się szykował, bo Mulciber właśnie się obudził i nie był zbyt zadowolony z tego powodu. Właściwie to użył trochę innego słowa niż „wyprawiasz”, ale ze względu na kulturę, lepiej go tu nie cytować…
- O, cześć! - odpowiedział Regulus radośnie. - Szykuję się właśnie na spotkanie z najcudowniejszym kwiatem na tej Ziemi, z najpiękniejszym aniołem…

Jego ewidentnie pogrzało – myślał Mulciber. No bo zupełnie niepodobna wypowiadać się tak o nauczycielu obrony przed czarną magią, a o Syriuszu to już tym bardziej…

- Idę, trzymaj za mnie kciuki! - zawołał Black wychodząc z dormitorium. Poszedł w kierunku sypialni dziewcząt znajdującej się naprzeciwko. Jednak kiedy tylko stanął przed drzwiami z klamką w kształcie węża i zamierzał je otworzyć, ów metalowy wąż jakby ożył i prawie że ugryzł Regulusa w rękę, a chwilę później chłopak stracił grunt pod nogami i spadł z hukiem na podłogę pokoju wspólnego, bez wątpienia czyniąc tym mnóstwo hałasu. To nic, miłość przecież każdą przeszkodę zwycięży, prawda? Podjął zatem kolejną próbę. Wspiął się po schodach, zbliżył swoją dłoń do wężowatej klamki i… znowu to samo. Jeszcze kilka prób tego typu przedsięwziął, żadna nie zakończyła się powodzeniem. Hałas jaki przy tym robił obudził jednak wszystkich Ślizgonów, którzy wychodzili do salonu chcąc zbadać jego źródło.

- Reg, co ty wyprawiasz? - pytał ktoś raz po raz, z lekkim przerażeniem obserwując jego wysiłki.
- Ach, czy jest tam moja kochana Alys? - zapytał, kiedy zauważył że kilka Ślizgonek wyszło ze swojej sypialni.
- On zwariował, biegnijcie po profesora Slughorna! - zawołał ktoś, a kto inny właśnie to zrobił.
- Gdzie jesteś, lilio moja pachnąca, aniele mój złocisty z włosami niczym skrzydła…

Slughorn wbiegł do salonu w szlafroku i na bosaka chwilę później, ale nie był sam. Tuż za nim przyszedł Vismeer, już całkowicie ubrany. Nie czekając na reakcję opiekuna Slytherinu, złapał Blacka za kołnierz i wywlókł go krzyczącego ciągle Alys, ma najdroższa, racz mnie obdarzyć swym uśmiechem za kołnierz. Slughorna zdawał się kompletnie lekceważyć. Najwidoczniej stracił do niego resztki szacunku po tym całym „spotkaniu biznesowym”...

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 23.07.2018 16:48
Bardzo króciutki rozdział, ale za to wyładowany ciekawą akcją. Lubię takie, tym bardziej, że autor ma w zwyczaju rozwlekać się nad mało istotnymi rzeczami. Tutaj zaś tego nie czuję i jestem bardzo zadowolona! Shuffelin

Trochę trudno mi uwierzyć, że Regulus jest aż takim naiwniakiem. Próby Alys, by zdobyć jego serce są tak karykaturalne, że aż niemożliwym się wydaje, by Black ich nie zauważał. Ja rozumiem, że on jest przedstawiony jako rycerz zła skupiony wyłącznie na jednym, ale jednak mimo wszystko... Jednak jest to zabawny motyw, choć trochę naciągany ;>

Pomysł z kremowym piwem był za to świetny, uwielbiam! Późniejsze zachowanie Regulusa jest śmieszne, a to chyba będzie mój ulubiony rozdział tego ficka! Oby tak dalej! Love
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 23.07.2018 17:04
No no, Szymuś Love Czytałam już tego ficka i chyba już wiesz, co sądzę na jego temat :D Naprawdę kawał dobrej roboty, taki rozdział na rozluźnienie.
Akcja ciekawa i przemyślana, a naiwność Regulusa i podstępność dziewczyny skradła moje serce (nie tylko moje :eyebrows2: ).
Mam nadzieję, że kolejne rozdziały będą tak same dobre i co najważniejsze, napisane w miarę szybko :D
avatar
Prefix użytkownikakospirre  dnia 23.07.2018 19:56
Uwielbiam. Dialogi.
Nie wiem, tak bardzo zazdroszczę sposobu w jaki oddajesz emocje bohaterów!
Zresztą, sam wiesz, że zazdroszczę ci pióra, meh.
Trudno mi cokolwiek powiedzieć o fabule, bo nie czytałam poprzedniego rozdziału.
Ode mnie masz wybitny, czekam z niecierpliwością na kolejne ff!
Lucjusz
avatar
Prefix użytkownikaInga Clinton  dnia 25.07.2018 12:58
Weszłam bo zobaczyłam w końcu zielony prefiks w dziale Fan Fiction a nie czerwony DX. W sumie nie czytałam od początku bo nie lubię czytać długich serii przepraszam cię Ojcze DX. Anyway, powiem ci, że to jak ta laska z imieniem na rAr1; ogarnęła Regulusa...
Mistrzostwo.
Fajnie że facet jest świadomy tego, co potrafią zrobić kobiety lol

files.tinypic.pl/i/00970/sby0kw2duf67_t.jpg
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 26.07.2018 06:59
Muszę przyznać, że ten rozdział był bardzo przyjemny w czytaniu. Zupełnie inaczej to napisałeś niż większość twoich rozdziałów, i to zdecydowanie na plus. Oczywiście nie chodzi mi o to, że pozostałe są nie fajne, absolutnie, ale ten mi się szczególnie spodobał;)
Przede wszystkim fajnie, że nie ma zbyt dużej ilości opisów, tylko konkrety i akcja, akcja i jeszcze raz akcja i chociaż nie jest jakaś mega porywająca to ma coś w sobie, że wciąga. Bardzo podobają mi się dialogi, oraz opis sytuacji, kiedy się jest pod wpływem napoju miłosnego. Swoją drogą mega naiwny ten Regulus, a jego obsesja na punkcie brudu mnie rozbroiła, na miejscu tej laski dałabym se spokój z takim pedancikiemjezyk
avatar
Prefix użytkownikaNatka Potter  dnia 27.07.2018 20:05
Przeczytałam wszystkie poprzednie rozdziały i wydaje mi się, że ten jest zdecydowanie jednym z lepszych. Ale ma jedną wadę - za krótko! Czuję się oszukana, że mi przerwano czytanie w takim momencie :c A niestety nie zachwyciło mnie na tyle, by sięgnąć po kolejny rozdział (taa, i tak przeczytam). Ogólnie dalej nie czuję Regulusa, a i ta Alys bardzo śmierdzi mi kimś pokroju Romildy, Snape to Snape, a tamtych dwóch pachołków to Crabbe&Goyle wersja 1.0. Niestety, tak to widzę, ale mam nadzieję, że jeszcze się zaskoczę Love
avatar
Prefix użytkownikaBad wolf  dnia 27.07.2018 20:10
Od razu wiedziałam co się święci, jak tylko Regulus nie zauważył butelek, a jednak jedną dostał. Szczerze mówiąc nigdy nie myślałam o Regulusie jako o pociągającym mężczyźnie (i niech tak zostanie...), ogólnie widzę go jako młodego Snape'a, z tłustymi czarnymi włosami, wyśmiewanego przez wszystkich, więc się bardzo zdziwiłam, że ktoś chciał podać mu eliksir miłosny.
Ogólnie nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło, więc z niecierpliwością czekam na reakcję Slughorna, Alys, gdy się dowie, że Regulus zostanie odczarowany (czy jak to tam powiedzieć) i jak on sam zareaguje na wieść, że został mu podany eliksir miłości.
Szybko dodawaj kolejną część! Love
avatar
Prefix użytkownikaViolet-Horde  dnia 27.07.2018 20:15
wpadłam z ciekawości (i z powodu minizadania, ale naprawdę obiecuję, że przeczytam resztę rozdziałów w ten weekend). rozdział według mnie jest odrobinę za krótki, ale nie zmienia to faktu, że bardzo podoba mi się twój styl pisania. masz niezwykle lekkie pióro. nieco nie widzi mi się, żeby regulus był taką tępotą i wpadł w upicie go amortencją tak łatwo. wkońcu wyczuł, że piwo kremowe pachnie inaczej niż zwykle. a poza tym... co robiłby akurat dwie butelki w schowku na miotły?
mimo tego, oceniam tekst na wybitny!, bo naprawdę na to zasługujesz Kwiatuszek
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 28.07.2018 17:41
Snape, Avery, Mulciber i Nott spali, a słońce dopiero wstawało.
Ale przecież Regulus nie był na roku razem z tymi osobami. Pokręciłeś tutaj coś.
Ogólnie rozdział czyta się lekko i przyjemnie, jest dobrze napisany i wiem o co chodzi, mimo że nie czytałam poprzednich. Historia nawet wciągająca, może nawet sięgnę po kolejne rozdziały żeby się przekonać co będzie dalej.
avatar
Prefix użytkownikaKHZP  dnia 29.07.2018 01:42
Nie jestem pewny Twoich zamierzeń w tym FF, ponieważ tą część czytam jako pierwszą, ale skutecznie mnie przeraziłeś.
Może (jak to ja) przesadnie się nakręciłem, ale czuję trwogę na myśl o dalszych losach bohaterów.
Jestem pozytywnie zaskoczony.
Tak w ogóle, ten cytat z początku jest trochę spoilerem. ;)
Można by go długo rozważać osobno.
Ale będąc przedmową dla tekstu głównego wywołał we mnie (przynajmniej tak uważam) prawidłowe nastawienie, przez co wszystko, o czym właśnie przeczytałem, przeżyłem razem z tymi (tak na prawdę to) dopiero co poznanymi postaciami.
Kurde! Nie miałem nastroju, ale złamałeś mnie! Przeczytam tą serię. No i oczywiście daję Wybitny!
Pozdro, Puchon KHZP
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 29.07.2018 02:00
Od dawna miałam się zabrać za czytanie Twojej serii, i jakoś tak wyszło, że czasu nie miałam, i dopiero minizadanie skłoniło mnie do przeczytania tej części. Ale ta część przekonała mnie już zupełnie co do tego, iż absolutnie muszę przeczytać tę serię. Co prawda pewnie mam już kilka niejakich spoilerów, ale uważam, że i tak warto przeczytać to od początku. Dobrze prowadzona narracja i ciekawe historie bohaterów są naprawdę zachęcające. :D
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 29.07.2018 15:08
Czytałem chyba kiedyś także pierwszy rozdział tego ff. Jak zwykle piękny styl, opisy i dużo akcji. Jedna rzecz mnie wręcz rozśmieszyła " zazwyczaj ono było bezwonne" (piwo kremowe!). Coś takiego, naprawdę? Jak oni to piją? To chyba jedyna dziwna wstawka w tym tekście. Może kiedyś znajdę więcej czasu i przeczytam resztę rozdziałów.
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 29.07.2018 15:43
Nie czytam niemal nigdy fanficków na hpnecie, sorki. Więc nie znam kontekstu całej twojej twórczości. Natomiast ten rozdział czytało się całkiem przyjemnie - może nie jakoś WOW, bo nie jestem w temacie i było bardzo krótko, ale mimo wszystko piszesz dobrze i temu nie można zaprzeczyć. Natomiast właśnie. To-to nawet trudno nazwać rozdziałem jak dla mnie, tu się nic nie stało, poza tym że Reg zobaczył jak jakaś laska obściskuje się z innym gościem, a potem podała mu (??? chyba, tak wywnioskowałam, może niepoprawnie) eliksir miłości i budzi się rano. Koniec xD. No nie wiem, jak dla mnie tej treści jest za mało. Natomiast czuję się zachęcona do nadrobienia pozostałych ficków i kontynuowania tej serii Eyebrows.
avatar
Prefix użytkownikaLilyatte  dnia 29.07.2018 16:49
Podoba mi się to, zresztą jak większość twojej twórczości, szkoda tylko że tak malutko. Żal mi Regulują, biedne dziecko xD. Podoba mi się ogólny zamysł historii i to jak tworzysz bohaterów. Natomiast nieco źle mi z tym, że to nie jest kategoria, która wielbię. Przykro mi.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

halo, regulamin
03.12.2021 10:19
Smierciojadek, Tak

niektóre karty są tam absurdalne, ale przynajmniej można się pośmiać :D

Naczelna Emotikonka <3
03.12.2021 10:02
monciakund, zapisałam sobie na listę te grę ,,dylemat wagonika", bo brzmi fajnie. :D

halo, regulamin
03.12.2021 09:40
Dzień dobry, jak tam nastroje w piątek?

halo, regulamin
02.12.2021 21:19
Ja jestem team książki. Już wysłałam rodzinie listę (zrobioną z małą pomocą kumpla fuer) Wrozka

Praktykant w Ministerstwie Magii
02.12.2021 21:18
Też muszę kupić kuzynowi +/- 20 lat coś do 50 zł. Ostatnio mi doradzono tego kaktusa, co śpiewa Cypisa xD Byłoby spoko, tylko trochę przypał go odpalić przy babci.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59638 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56706 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46736 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44138 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36638 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikaWioletta

Avatar

Posiada 32797 punktów.

10) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

Losowe zdjęcie
Mandragora
Album: Rekwizyty
Dodał: Prefix użytkownikaChristina
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 5.58