Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Dziki py³ek
Hogwart i Ludzie Lodu, dzieli je historia, ale ³±czy magia. Od dawna chcia³am ich ze sob± po³±czyæ i wreszcie siê sta³o. Historia dziewczyny, która stawia czo³o swojemu przeznaczeniu. Tak po prostu:)
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 72724 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23].
Nie jeste¶ ju¿ sama...
Walka z niebezpieczeñstwem jest ³atwiejsza, kiedy mo¿na liczyæ na wsparcie przyjació³ki oraz pomoc do¶wiadczonego czarodzieja.

Wiedzia³a, ¿e wygl±da tragicznie i lepiej bêdzie, jak nie wejdzie w ten sposób do szko³y. Ukry³a siê za murkiem, odgradzaj±cym jeden z placyków, na którym spotykali siê uczniowie podczas przerwy. Opar³a siê plecami o ch³odn± ska³ê, próbuj±c ignorowaæ ból, który czu³a na ca³ym ciele. Skóra na szyi i brzuchu pali³a ¿ywym ogniem, przetarta do krwi przez korzenie, którymi by³a przymocowana do o³tarza. Najbardziej jednak bola³a j± twarz. Nie chcia³a my¶leæ o tym, jak wygl±da jej policzek. Musi byæ silna, u¿alanie siê nad sob± jedynie pozbawi j± energii i chêci do dzia³ania.

Us³ysza³a narastaj±cy gwar i chwilê potem na plac przed zamkiem wysz³o kilkana¶ciowo uczniów, skupionych w mniejsze grupki. ¦miali siê, rozmawiali beztrosko, co wydawa³o siê Villemo wrêcz niedorzeczne. Jak jednak mog³a im siê dziwiæ, nie mieli pojêcia ani co j± spotka³o, ani co spotka ich, je¶li kto¶ nie powstrzyma Tengela Z³ego.

Kryj±c siê za murkiem, ze zniecierpliwieniem czeka³a na Christianê. Wiedzia³a, ¿e Artur k³ama³, mówi±c, ¿e wszyscy jej szukaj±, zapewne nikt nawet nie zauwa¿y³, ¿e jej nie ma. Najprawdopodobniej by³o ca³kiem normalne, ¿e w tym ogromnym zamku co chwilê kto¶ znika na ca³odziennych wagarach. S³oñce jaki¶ czas temu schowa³o siê za horyzontem, ale by³o jeszcze na tyle wcze¶nie, ¿e m³odzi czarodzieje mogli spêdzaæ czas poza zamkiem. Z jednej strony denerwowa³a j± ich rado¶æ, a z drugiej zazdro¶ci³a im niewiedzy o czyhaj±cym niebezpeiczeñstwie. ¦cisnê³o j± w gardle na my¶l, ¿e mog³aby teraz spacerowaæ po ³±ce i rozmawiaæ z przyjació³mi o zupe³nie niegro¼nych, nastoletnich sprawach. Wzdrygnê³a siê, a po karku przeszed³ dreszcz. Jeszcze rano jednym z jej najbli¿szych znajomych by³ Artur.
Podskoczy³a przera¿ona, czuj±c czyj±¶ rêkê na ramieniu. Odwróci³a siê gwa³townie i spojrza³a w wielkie, przera¿one oczy Christiany.
- Mój bo¿e, Villemo, co ci siê sta³o? - krzyknê³a wstrz±¶niêta Puchonka, ale Villemo szybko pokaza³a jej palcem, ¿e ma byæ cicho i poci±gnê³a za sob± wzd³u¿ muru, tak by nikt ich nie us³ysza³.
- Zaraz ci wszystko opowiem, ale uspokój siê i nie patrz na mnie takim przera¿onym wzrokiem - poprosi³a stanowczo Villemo, rozgl±daj±c siê, czy na pewno nikogo w pobli¿u nie ma.
- Jak mam siê uspokoiæ? Szukam ciê od kilku godzin, przesz³am chyba wszystkie korytarze w zamku. Co ci siê sta³o w twarz? Musisz i¶æ do lekarza, im szybciej, tym ³atwiej bêdzie to zasklepiæ.
Villemo pokiwa³a nerwowo g³ow±.
- Nie ma czasu, musisz mi pomóc. Za³atw mi spotkanie z dyrektork±, sam na sam. Najlepiej tutaj.
Christiana spojrza³a na przyjació³kê z niedowierzaniem.
- Mam i¶æ do McGonagall powiedzieæ, ¿e ¿yczysz sobie rozmowê na osobno¶ci w krzakach pod zamkiem?
- Tak - potwierdzi³a Villemo, bez cienia zawahania - i musisz j± ostrzec, ¿e mam k³opoty, ale nic mi nie jest. Powiedz, ¿e od tego zale¿y nasze ¿ycie.
Christianie nie podoba³ siê ten pomys³, ale widzia³a, ¿e Villemo spotka³o co¶ strasznego. Nie mia³a powodu, by bagatelizowaæ tê pro¶bê, nie wiedzia³a tylko, jak przekonaæ dyrektorkê do tak nietypowego spotkania.
- Powiedz jej - kontynuowa³a Villemo - ¿e mam dowód na to, ¿e profesor Neville nie mia³ nic wspólnego z atakiem Diabelskich Side³.
Specjalnie u¿y³a tej karty, by popchn±æ przyjació³kê do dzia³ania.
- Dobra - Christiana poczu³a przyp³yw odwagi. - Lecê po dyrkê. Postaram siê wróciæ jak najszybciej. Rozumiem, ¿e czas nagli.
- Nie mamy czasu w ogóle, zasuwaj! - Villemo odprowadzi³a wzrokiem swoj± przyjació³kê, biegn±c± sprintem do zamku. Odetchnê³a i usiad³a, opieraj±c plecy o miêkki od mchu mur.

Nie wiedzia³a, kiedy zasnê³a. ¦ni³a, ¿e po jej ciele pe³zn± d³ugie, cienkie robaki. Wdzieraj± siê do nosa, uszu i ust, uniemo¿liwiaj±c krzyczenie. Nie mog³a ich str±ciæ, bo rêce i nogi by³y skrêpowane zgni³ymi korzeniami. Nagle z nieba zlecia³y dwa czarne kruki i zaczê³y wydziobywaæ jej oczy. Czu³a jak co¶ lepkiego sp³ywa jej po policzkach. Kto¶ szarpa³ j± za ramiê, ale widzia³a tylko ciemno¶æ.
- Villemo!
Nie mog³a siê ruszyæ, niczego nie s³ysza³a i nic nie widzia³a. Chcia³a umrzeæ.
- Villemo, obud¼ siê!
Norwe¿ka poderwa³a siê z krzykiem, ale silna, kobieca d³oñ zdo³a³a j± przytrzymaæ.
- Ju¿ dobrze, spokojnie, jeste¶ bezpieczna.
To by³ ³agodny, ciep³y g³os profesor McGonagall.
- Pani dyrektor, jak dobrze, ¿e pani przysz³a. - Villemo natychmiast odzyska³a pe³niê ¶wiadomo¶ci. To by³ tylko sen, oczy by³y na miejscu, ¿adne kruki nie kr±¿y³y nad ich g³owami.
- Wygl±dasz strasznie, drogie dziecko, powiedz co siê sta³o.
Christiana patrzy³a na przyjació³kê wyczekuj±co, bardzo chcia³a wreszcie siê dowiedzieæ, o co w tym wszystkim chodzi.
- Pani dyrektor, czy zna pani historiê Ludzi Lodu? - zapyta³a Villemo, maj±c nadziejê, ¿e nie bêdzie musia³a wdawaæ siê w szczegó³y. Nie by³o na to czasu.
- Owszem, czyta³am na ich temat w ksi±¿ce o alternatywnym rodzaju magii. Wasza rodzina jest tematem tabu dla wielu czarodziejów, dlatego by³am ogromnie zainteresowana, kiedy dowiedzia³am siê, ¿e bêdziesz siê uczyæ w naszej szkole.
- Wiêc wie pani o naszym z³ym przodku, którego uda³o siê unicestwiæ po kilkuset latach walki?
McGonagall o¿ywi³a siê nieznacznie
- Oczywi¶cie, wasza historia walki z Tengelem Z³ym jest bardzo podobna do naszej walki z Voldemortem. Wiele nas ró¿ni, ale z³o jest wszêdzie jednakowo niebezpieczne...
- On wróci³ - przerwa³a dyrektorce. - Artur okaza³ siê dotkniêty z³ym dziedzictwem i za pomoc± kamienia wskrzeszenia oraz melodii z czarodziejskiego fletu, powo³a³ Tengela Z³ego do ¿ycia.
McGonagall i Christiana zaniemówi³y. Ich wyobra¼nia mia³a problem z ogarniêciem s³ów Villemo i minê³a d³u¿sza chwila, zanim zdo³a³y to skomentowaæ. Christiana by³a pierwsza.
- Przecie¿ Artur jest naszym koleg±, widujemy siê z nim codziennie. Jest mi³y i sympatyczny...
- Nie, nie jest! To opêtany rz±dz± mordu potomek Tengela Z³ego, który wskrzesi³ swego pana, by mu s³u¿yæ...a raczej by³. On nie ¿yje.
McGonagall wyprostowa³a siê wstrz±¶niêta
- Co ty mówisz, dziewczyno?
- Artur mnie goni³, chcia³ schwytaæ i zaprowadziæ do Tengela Z³ego. Dopad³ mnie przy bagnie z B³otoryjem, a ten...- Villemo na wspomnienie tego, co zasz³o pozielenia³a na twarzy.
- Na Merlina - McGonagall musia³a oprzeæ siê o ramiê Christiany.
- W lesie jest ukryty tunel, prowadz±cy do komnaty. Artur przez wiele lat urz±dza³ tam miejsce do odprawienia rytua³u. To on zatru³ las zaklêciami tak, by nikt siê do niego nie zbli¿a³. W tej komnacie jest teraz Tengel Z³y. Podejrzewam, ¿e nie wyjdzie stamt±d, bo czeka na Artura i mnie. Jest os³abiony, ale ¶miertelnie niebezpieczny. Poza tym w ¶rodku jest...
Villemo przesta³a widzieæ, kiedy jej oczy zasz³y ³zami.
- Mów do cholery - Christiana potrz±snê³a przyjació³k±, nie chc±c, by ta ca³kiem siê rozklei³a.
- Tam jest Patryk. To znaczy jego cia³o. Artur go zabi³ zaklêciem u¶miercaj±cym.
McGonagall jêknê³a z rozpaczy.
- Pani profesor... on by³ ¶miercio¿erc± - S³owa same cisnê³y siê Villemo na usta, pragnê³a to z siebie wyrzuciæ. - Chcia³ mi wyt³umaczyæ, ¿e odszed³ od Voldemorta, ale ja... Nie wys³ucha³am go, a teraz... Jest ju¿ za pó¼no.
McGonagall przytuli³a dziewczynê, gdy ta zanios³a siê szlochem.
- Wiedzia³am, ¿e Patryk nosi znak Czarnego Pana - powiedzia³a g³aszcz±c Norwe¿kê po spl±tanych w³osach.
- Naprawdê?
- Tak. Patryk przyszed³ do mnie i wszytko opowiedzia³. Nie chcia³ udawaæ kogo¶, kim nie jest i zawsze wyk³ada³ otwarte karty na stó³.
Villemo u¶miechnê³a siê na wspomnienie ich rozmów. Westchnê³a uspokojona i odsunê³a siê od pani dyrektor.
- Racja, taki w³a¶nie by³. Szczery do bólu.
McGonagall zmieni³a wyraz twarzy ze wspó³czuj±cego na zdeterminowany. Jej oczy zab³ys³y rz±dz± walki.
- Nie traæmy czasu, muszê zwo³aæ mocn± ekipê, która pójdzie z nami do lasu i unicestwi Tengela Z³ego.
- Nie przypuszcza³am, ¿e mi pani uwierzy na s³owo - powiedzia³a szczerze Villemo. Przez twarz pani Dyrektor przebieg³ cieñ, przez co sprawia³a wra¿enie du¿o starszej, ni¿ jeszcze chwilê temu.
- Kilkana¶cie lat temu przysz³y do mnie pewne dzieciaki i ostrzeg³y przed niebezpieczeñstwem. Nie da³am wiary ich s³owom i ¿a³ujê tego do dzi¶, gdy¿ narazi³am je wtedy na ogromne niebezpieczeñstwo. Nie pope³niê tego samego b³êdu.
Profesor Mcgonagall wyci±gnê³a ró¿d¿kê i kilkoma sprawnymi zaklêciami oczy¶ci³a Villemo z brudu, b³ota i zesch³ych plam krwi. Próbowa³a te¿ poradziæ co¶ na paskudn± szramê na policzku, ale rana zdawa³a siê odporna na magiê.
- Z tym musimy bardziej siê postaraæ, ale teraz nie mamy na to czasu, przykro mi.
Villemo nie odczuwa³a smutku z powodu policzka, jednak wspomnienie momentu zadania tej rany, pali³o j± w serce. Odetchnê³a g³êboko, próbuj±c pokonaæ narastaj±c± gulê w gardle.
- Nic nie szkodzi - odpar³a ³ami±cym siê g³osem - Ale nie mogê tak pokazaæ siê na zamku, poczekam tutaj na was.
- Nie bêdzie takiej potrzeby, chod¼cie za mn± - nakaza³a Dyrektorka i zwinnym, jak na jej wiek krokiem ruszy³a wzd³u¿ ¶ciany zamku w przeciwn± stronê ni¿ b³onia i dziedziniec. Dziewczyny nie bez wysi³ku sz³y za jej plecami, pe³ne podziwu dla zaanga¿owania tej powa¿nej czarownicy. Po chwili profesor Mcgonagall zatrzyma³a siê przy sporym, ¶ciêtym pieñku o roz³o¿ystych korzeniach. By³ mocno wci¶niêty w k±t muru, w zag³êbieniu, tak ¿e zupe³nie nie zwraca³ na siebie uwagi.
- Pomó¿cie mi go przesun±æ.
Dziewczyny spojrza³y z pow±tpiewaniem, pieñ wygl±da³ jakby wrós³ w ¶ciany Hogwartu, by³y pewne, ¿e nie ruszy nawet o centymetr. Myli³y siê. Ju¿ po kilkunastu minutach le¿a³ przewrócony na bok za ich plecami, a tam gdzie tkwi³ wcze¶niej, by³a teraz czarna, spora dziura.
- To jest jedno z zapomnianych przej¶æ do Hogwartu. Wiem o nim tylko ja i kilku moich dawnych przyjació³ ze szko³y - szepnê³a Minerwa Mcgonagall g³osem przepe³nionym emocjami. Villemo niemal widzia³a swoimi oczami jej wspomnienia. Grupka przyjació³ w mundurkach Gryffindoru, wracaj±ca z nielegalnych wycieczek. Dreszcz emocji, czy kto¶ ich nie zobaczy. Ukradkowe dotkniêcie ukochanej osoby w ciasnym przej¶ciu.
- Wchodzimy - nakaza³a nagle Dyrektorka i ju¿ po chwili zniknê³a w czarnej jamie, wytr±caj±c Villemo z wizji.
- Wszystko gra? - zapyta³a Christiana, schylaj±c siê, by zmie¶ciæ siê w przej¶ciu. By³a o pó³tora g³owy wy¿sza od profesor Mcgonagall.
- Tak, jasne, ju¿ idê - Norwe¿ka zerknê³a przez ramiê, s³ysz±c cichy, weso³y ¶miech. Poczu³a powiew wiatru na twarzy, jak gdyby kto¶ obok niej przeszed³. Spojrza³a w dziurê, ale Christiany nie by³o widaæ, wiêc po chwili i ona zag³êbi³a siê w ciemno¶æ, wreszcie czuj±c, ¿e nie jest ju¿ sama.

Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikalouise60  dnia 21.01.2022 10:20
Co prawda rozdzia³y czytam wyrywkowo, kiedy akurat na sb dostrzegê informacjê, ¿e zosta³ dodany kolejny rozdzia³, nie zmienia to jednak faktu, ¿e jak zacznê czytaæ to nie da siê oderwaæ :D masz taki styl pisania, jaki mi odpowiada, lekki i przede wszystkim nie trzeba siê wracaæ do pocz±tku zdania, ¿eby zrozumieæ sens. Ka¿dy lubi inny styl pisania, ale tu akurat trafiasz w mój gust. A do tego ciekawa, rozkrêcaj±ca siê fabu³a :D powodzonka w dalszym pisaniu.
avatar
Prefix u¿ytkownikaNieoryginalna  dnia 23.01.2022 16:46
Bardzo podoba³ mi siê ten rozdzia³ - jest przepe³niony akcj± (jak na dobr± przygodówkê przysta³o!), jednocze¶nie nie brakuje w nim dobrze poprowadzonych dialogów i wiarygodnych opisów emocji. Szczególnie w tym rozdziale spodoba³a mi siê interwencja McGonagall i stanowoczo¶æ Villemo. Ciekawa jestem, jak akcja potoczy siê dalej!
avatar
Anastazja Schubert  dnia 03.02.2022 12:14
Przyznam, ¿e - tak jak dziewczyny komentuj±ce przede mn± - nie mog³am siê oderwaæ. Mia³am przeczytaæ ten rozdzia³ ju¿ jaki¶ czas temu, nie mia³am kiedy, a jak usiad³am, to poch³onê³am go w kilka minut.
Wartka akcja, mimo tego, ¿e to do¶æ przej¶ciowy kawa³ek, miêdzy tym, co siê wydarzy³o przed chwil± przy o³tarzu, a co czuæ, ¿e zdarzy siê za moment.
Ciekawi wplot³a¶ to, ¿e McGonagall nie zamierza po raz drugi zignorowaæ ostrze¿eñ swoich uczniów.

¦wietne, lecê czytaæ nastêpny.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.27