Rekord osób online:
Najwięcej userów: 895
Było: 04.12.2025 19:55:03
Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej
W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej
Ewa Potter
O pomocy i determinacji.
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej
Wiersz dla Toma Riddle'a...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Nadchodzi dzień powrotu do Hogwartu. Hermiona żegna się z rodzicami oraz przyjaciółmi i jedzie po...
>> Czytaj Więcej




[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
Valerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
Valerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
Valerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Był pierwszy września. Anna obudziła się i czym prędzej ubrała. Jako tako doprowadziła do porządku swoje włosy. Jeszcze raz sprawdziła, czy w jej kufrze znajdują się wszystkie potrzebne rzeczy.
Kiedy zorientowała się, że Eddie jeszcze śpi, powoli podeszła do niego i delikatnie nim potrząsnęła.
- Ania? Daj spokój, jeszcze chwilę... – wychrypiał chłopak, przewracając się na drugi bok.
- Wstawaj! Natychmiast! Chcesz się spóźnić na pociąg?! – Gryfonka zabrała mu kołdrę. Edward popatrzył na nią groźnie, ale w końcu wyskoczył z łóżka. Wszedł do szafy i po chwili wyskoczył z niej w dżinsach i granatowej koszulce. Przeczesał dłonią włosy. Rzucił okiem na swój bagaż i wyniósł go do przedpokoju. Po chwili wrócił i zrobił to samo z kufrem przyjaciółki.
Oboje wyszli do kuchni na śniadanie. Przy stole siedziała Frances. White posłała jej mordercze spojrzenie. Krukonka spojrzała na nią jakby nigdy nic, spokojnie popijając kawę.
Anna wzruszyła ramionami i sięgnęła po dzbanek z herbatą. Nalała sobie pełny kubek. Niechętnie zerknęła w kierunku tostów z serem. Westchnęła i chwyciła jednego. Nie miała dzisiaj ochoty na jedzenie. Denerwowała się, jak zawsze na początku roku szkolnego. A do tego właśnie rozpoczynał się jej ostatni. Będzie musiała się pożegnać z ukochanym Hogwartem, małą grupką ludzi, których tak bardzo polubiła, nauczycielami, samotnymi wypadami do Zakazanego Lasu...
Teraz wszystko się zmieni. Nic nie będzie tak samo. A do tego nie wiedziała, co dalej. Jej przyszłość była niepewna. Przecież będzie musiała znaleźć jakąś pracę, ustatkować się... Nie, nie potrafiła o tym myśleć. Zawsze żyła teraźniejszością. Nie patrzyła ani wprzód, ani wstecz.
Edward natomiast pochłaniał ogromne ilości jajecznicy z kurkami, zagryzając ją kanapką z dżemem truskawkowym. Było to jego ulubione śniadanie. Zwykle dopełniał to wszystko kefirem, jednak akurat teraz go zabrakło. Tak więc popijał mlekiem.
Gryfonka spoglądała na niego z ponurym uśmiechem na twarzy. Ona nie potrafiła nic przełknąć, a on je, jakby to nie był pierwszy dzień szkoły... A do tego jest taki chudy! Niektórzy to mają szczęście!
Po śniadaniu od razu wyszli z domu. Każdy niósł swój kufer. Anna teleportowała ich prosto na peron numer 9 i ¾. Byli jakieś piętnaście minut przed czasem. Ciężko było im się przedostać do pociągu, bo aż roiło się tu od uczniów żegnających się ze swoimi rodzicami, ładującymi bagaże do środka, straszącymi młodsze rodzeństwo Ceremonią Przydziału...
W końcu dało im się wsiąść do środka. Udali się prosto do przedziału, w którym spotykali się prefekci. Frances momentalnie zaczęła prowadzić zawziętą konwersację z kolegami z Ravenclawu, Eddie podszedł do grupki Ślizgonów, a Ania wcisnęła się w kąt. Nie miała ochoty na jakiekolwiek rozmowy.
Kiedy pociąg odjechał, do przedziału wpadł Tom Johnson, prefekt Hufflepuffu z siódmego roku. Na jego twarzy malował się głęboki smutek.
- Co się stało? – Siostra Edwarda natychmiast to zauważyła.
- Isabelle znaleziono martwą w jej pokoju – odparł ponuro Puchon, siadając na pierwszym lepszym wolnym miejscu.
Wszyscy patrzyli na niego ze zdziwieniem. Nikt nie rozumiał, jak to możliwe.
Całą drogę jechali w milczeniu. Czasami tylko ktoś przerwał ciszę, żeby pożyczyć chusteczkę do nosa, albo kupić trochę słodyczy. Atmosfera była bardzo napięta. Co jakiś czas jakiś prefekt przechodził się po pociągu, ale o wiele rzadziej niż zwykle. Nikt nie odważył się zapytać, dlaczego Isabelle nie żyje. Nikt nie pytał o okoliczności. Wszyscy zagłębieni byli w swoich własnych teoriach na temat jej śmierci, jednak żadna z nich nie oddawała rzeczywistości.
Może młoda Rose nie była w szkole zbyt lubiana, ale jej zgon dotknął wszystkich prefektów. O wiele prościej jest nienawidzić człowieka żywego niż martwego...
Kiedy podróż miała się ku końcowi, przebrali się w swoje szaty. Cały czas trwała przygnębiająca cisza, która tylko czyniła sytuację bardziej dramatyczną.
To był najgorszy przejazd pociągiem w życiu Anny White. „No to się zaczyna” – pomyślała ponuro.
Faktycznie, to rozpoczęcie roku raczej trudno zaliczyć do najmilszych.
Gdy uczniowie wysiedli z pociągu na stacji Hogsmeade, wszyscy oprócz pierwszorocznych, płynących łódkami z Hagridem, udali się do powozów.
Anna usiadła razem z Edwardem. Dołączyła do nich Frances, co Gryfonka skwitowała zimnym spojrzeniem. Jeszcze nie zapomniała momentu, kiedy obudziła się związana w szafie...
Jak ona mogła jej to zrobić? Przecież były przyjaciółkami! Może to był tylko jeden głupi żart, ale White nie potrafiła zapomnieć.
- Ostatni rok w Hogwarcie. Aż trudno uwierzyć... – Eddie przerwał niezręczne milczenie. Ania popatrzyła na niego smutno. Wciąż nie mogła pogodzić się z tym, że już nigdy nie pojedzie powozem, podobno ciągniętym przez testrale. Zawsze żałowała, że nie mogła ich zobaczyć. Teraz było jej z tego powodu jeszcze gorzej.
- Zdążyłam ogromnie pokochać tę szkołę. Kiedy stąd wyjedziemy, nic już nie będzie takie samo – powiedziała z rozżaleniem Gryfonka.
- A ja się cieszę, że to już ostatni rok. Pewnie dostanę posadę w Ministerstwie Magii – rzekła Frances. White westchnęła. Postanowiła tego nie komentować...
Byli już na miejscu. Anna powoli postawiła stopę na ukochanej, hogwarckiej ziemi. Wzięła głęboki wdech. Poczuła w nozdrzach powietrze, którym oddychała tak długo...
Nieoryginalna dnia 18.09.2015 21:19
Strasznie krótka część, trudno mi tu cokolwiek napisać - błędów tu nie zauważyłam, nie nudziłam się czytając, więc w moich oczach jest na plus. Nie bój się bardziej rozpisywać przy opisach - naprawdę, lubię Twój styl pisania, tworzysz naprawdę ładne i zgrabne opisy, a patrząc na długość rozdziału mam wrażenie, jakbyś ich żałowała ;D
albo trochę bardziej wypełniony żalem im to powiedzieć. I... w trochę inny sposób, a nie "słuchajcie, ona nie żyje". Koniec. Dlatego zgadzam się z Nieoryginalną, miałam wrażenie jakbyś ten wątek potraktowała po macoszemu.
Nessa Laime dnia 20.09.2015 15:42

Tylko ta jazda jakoś tak dziwnie wygląda...
monciakund dnia 08.11.2015 12:17

Alette
fuerte
Katherine_Pierce
Sam Quest
Shanti Black
A.
monciakund
ania919
ulka_black_potter
losiek13
O, będzie ciekawie!
Po pierwsze, widzę, że ostatnio nie próżnujesz i co chwila jest nowe FF! Gratsy
po drugie, Anna White!