Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Państwo Snape
Opowiadanie o parze Śmierciożerców, którzy postanawiają sprzeciwić się Czarnemu Panu... jednak nie będzie to takie proste (postacie wzorowane na mnie i Dosi).
Autor: Prefix użytkownikaMistkey250
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 18151 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7].
Państwo Snape 4
Kolejna część Snape'ów. Pozdro dlaa.. już mi się pomysły wyczerpują... No to niech będzie dla Jadzi, która jako jedyna miała dla mnie czas i zbetowała tą część.
- Zrobię to. Nie zmienia to faktu, że strasznie mnie zawiedliście i nie chcę mieć z wami za dużo wspólnego, ale mała nie zasłużyła sobie na takie życie. Kiedy ją zostawicie? - zapytała Angelina roztrzęsionym głosem.
- Teraz - odpowiedział Mist, starając się zachować neutralność, lecz tego, co aktualnie czuł, nie dało się opisać. Właśnie na zawsze stracił córkę. - Wieczorem przyniosę jej rzeczy - zakończył.
- I oczywiście pieniądze. Za opiekę i na dalszy rozwój małej - dopowiedziała Ellie. Ang chciała zaprzeczyć, ale nie mogła z siebie nic wydusić.
- Pozwól, że już wyjdziemy - rzekł ponuro Snape. Angelina nic nie odpowiedziała. Siedziała na krześle jak sparaliżowana. Małżeństwo udało się w kierunku drzwi. Nie chcieli się żegnać z małą. W końcu co mieli jej powiedzieć? Córciu, przepraszam, ale musimy iść zabijać ludzi. Ty tu zostaniesz z ciotką i już nigdy nas nie zobaczysz. Niestety, to nie wchodziło w grę. Lecz jak na złość, kiedy wychodzili, mała wyszła z pokoiku i ich zobaczyła. Szybko podeszła.
- Już idziemy? Jaka szkoda - powiedziała rezolutnie mała Angie. Ellie puściły nerwy. Już dłużej nie wytrzymała, zaczęła płakać. Mist strasznie się o nią bał. To, co przeżywała, było dla niej bardzo trudne, zresztą jemu samemu było ciężko, lecz jakoś sobie radził. O Ewilan nie można było tego powiedzieć.
- Nie, kochanie. Ustaliliśmy z ciocią, że zostaniesz u niej na wakacje. Co ty na to? - mówił roztrzęsiony. Stojąca obok Ellie nie mogła tego wytrzymać. Była na skraju wytrzymania.
- Ale fajnie! Będę za wami tęsknić. Tylko niech mamusia już nie płacze. - Podeszła do niej i pocałowała ją w policzek. Ellie objęła ją i przez najbliższe minuty nie potrafiła jej puścić. Całą scenę obserwowała Angelina. Widząc to, było jej bardzo smutno. Była obrażona na Snape'ów, ale mimo to dalej byli to jej najlepsi przyjaciele. Mist również ucałował córkę, powiedział, że muszą już iść, życzył miłej zabawy z ciotką, po czym wziął żonę za rękę i wyszedł.

Wrócili do domu i usiedli sobie w dwóch fotelach. Mist już nie wytrzymywał. Dosia usiadła na jego kolanach i po cichu płakała. On natomiast z kamienną twarzą szybkim ruchem ręki przywołał kielich i ognistą whisky. Nalał napoju do kielicha i napił się. Dosia spojrzała na niego.
- Pamiętasz - otarła nos chusteczką. - jak kiedyś chodziliśmy na Błonia? Bez żadnych problemów i kłopotów. Żyliśmy tylko i wyłącznie sobą. Pamiętasz? - zapytała Ellie, ciągle szlochając. Mist wspaniale pamiętał te czasy. Tak bardzo za nimi tęsknił. Wszystko było wtedy łatwiejsze. Spojrzał na Dosię i pociągnął solidny łyk ze swojego kielicha. Dosia przyciągnęła drugi kielich. - Nalejesz mi?
- Dosia! Przecież ty nie pijesz, odkąd urodziła się Angie – zauważył Mist.
- Powiedziałam - nalej, a nie dyskutuj! - odpowiedziała Ellie. Przestała płakać, lecz wyglądała okropnie - twarz była cała od łez z rozmazanym makijażem. Mężczyzna, choć niechętnie, posłuchał jej. Siedzieli i wspominali stare czasy.
- A pamiętasz Anię Potter? Tą małą, co mnie tak wkurzała – uśmiechnęła się Ellie. - Z tego, co wiem, to uczy teraz w Hogwarcie.
- Ach. Pamiętam ją... Dosłownie się o mnie biłyście! - powiedział Mist.
- A ty i tak pozostałeś mi wierny – odrzekła i pocałowała Mista. Opróżnili dwie butelki ognistej whisky. Byli totalnie upici. Całkowicie zapomnieli o problemach. Z resztą w tym celu sięgnęli po alkohol. Teraz całowali się, lecz mało było w tym uczucia. Dosia powoli zaczęła rozpinać koszulę Mista. Skończyli na łóżku w sypialni. Dosia zasnęła na ramieniu Mista, lecz mężczyzna nie mógł zasnąć. Pomimo alkoholu, który wypił, problemy nie odeszły. Dosia już po dwóch kieliszkach zgubiła swoje kłopoty, lecz organizm Ślizgona był uodporniony na whisky. Myślał o całej ich sytuacji i czy mają jeszcze jakieś szanse zobaczyć się z małą i nagle sobie przypomniał, że nie zanieśli rzeczy i pieniędzy do domu Angeliny. Delikatnie wyszedł z łóżka, ubrał się, spakował rzeczy i połowę ich majątku oraz udał się do Angeliny. Leciutko zapukał, a drzwi od razu się otworzyły. Widocznie Johnson na niego czekała. Wzięła tylko walizki od Mista, a z oka wyleciała jej kolejna łza.
- Nie martw się. Damy sobie radę. Coś wymyślimy, a ty zajmij się na ten czas Angie – powiedział i objął ją w koleżeński uścisk.
- Musicie dać sobie radę! Wierzę w was! A teraz do zobaczenia – zakończyła kobieta.
Mist leciał od Angeliny jeszcze do Lucjusza, by opowiedzieć mu, co działo się z małą. Przy kolejnej butelce whisky dowiedział się, jakie są plany i cele Voldemorta, lecz dowiedział się czegoś jeszcze. Na najbliższym spotkaniu nie czeka go miłe powitanie.

*** Tydzień później ***


- Jesteś gotowa? - zapytał Mist swoją żonę.
- Trochę się źle czuję, ale tak. Wchodzimy.
Miejsce, w którym odbywały się spotkania Śmierciożerców, było okropne. Strasznie mroczne, ciemne i nigdy nie wiadomo było, co można tam spotkać. Ale cóż... Nie mieli wyboru. Weszli. Powitał ich okropny śmiech Bellatrix. Widocznie Czarnemu Panu już udało się załatwić sprawę wyciągnięcia jej z Azkabanu. Udali się do sali, w której miało odbyć się spotkanie. Zobaczyli tam Snape'a i Lucjusza, którzy jakby błagali o coś Czarnego Pana. Mist i Dosia stali w wejściu, patrząc na tę scenę. Wizerunek Czarnego Pana strasznie się zmienił. Ale w końcu sporządzono mu nowe ciało. Małżeństwo od razu zorientowało się, na kogo patrzą. Po chwili Sami-Wiecie-Kto przemówił:
- Dobrze. Wiecie, że jestem bardzo litościwy, więc ocalę jednego, lecz drugi poniesie karę! - wydał osąd. Mist nie wiedział, o co chodzi, lecz po minach Snape'a i Lucjusza wywnioskował, że nie zapowiada się nic dobrego.
- Tak więc ty, Ewilan Snape, możesz już zasiąść na swoim miejscu, lecz twojego małżonka poproszę za mną - powiedział ostrym i oschłym głosem. Obydwoje już zrozumieli, o co chodzi. Ellie chciała zacząć wyć i krzyczeć, ale Mist skinieniem głowy przekazał Malfoy'owi, aby się nią zajął. Ten od razu do niej podleciał i odszedł w kierunku stałego miejsca państwa Snape'ów. Voldemort uśmiechnął się szyderczo i odszedł, a Mist za nim. Poszli do ciemnego, małego pokoiku. Czarny Pan zabrał głos.
- Nie przywitasz się z swoim Panem? - Jednym ruchem różdżki nakłonił Mista do ukłonu, a następnym przewrócił go na ziemię. - Jak śmiałeś?! Porzuciłeś swojego Pana! A teraz do niego wracasz i prosisz o litość! Crucio! - syknął swoim przerażającym głosem, a Mist, leżąc na ziemi, przewracał się z bólu. Tego, co czuł, nie dało się opisać. Powróciły do niego wszystkie złe wspomnienia, jakie miał. Ból był przerażający. Wydawało się, jakby ktoś wkładał mu nóż w brzuch.
W końcu czarnoksiężnik przestał.
- Myślałeś, że cię nie dopadnę? Może chciałeś, aby Ministerstwo Magii cię uratowało? Słyszałem, że bardzo się ostatnio z nim zżyłeś! - Zaklęciem podniósł kamień leżący w pokoju. Zwinnym ruchem różdżki pchnął głaz w stronę Mista. Kamień nie był na tyle wielki, aby zabić, lecz na pewno był w stanie sprawić ogromny ból. Kiedy uderzył, Mist wydał z siebie tylko stęknięcie. Wszystko go bolało. Myślał, że już umiera. Czarno mu było przed oczami. Cała jego twarz była zakrwawiona, żebra i nie tylko, były połamane, ale Voldemort nie zamierzał przestać.
- CRUCIO! - krzyknął Czarny Pan i Snape pogrążył się w jeszcze większym bólu. Kiedy skończył, Mist był nieprzytomny. Cały poobijany. Ledwo żywy.
- Wstawaj, głupcze! Czas na spotkanie, w którym musisz wziąć udział. - Podniósł Mista na nogi. Ten ledwo co na nich stał. Spróbował ruszyć w kierunku sali, gdzie siedzi Ellie, lecz od razu się przewrócił. Voldemort zaczął się śmiać.
- I co teraz? - Wziął jeszcze jeden kamyk, tylko mniejszy, i cisnął nim w Ślizgona. Mist zaczął krzyczeć z bólu. Tego już za wiele. Był cały połamany. Bał się, że zaraz umrze. Chciał stawić czoła Czarnemu Panu, spróbował wstać, ale ten tylko uśmiechnął się szyderczo.
- Nawet nie próbuj. Crucio! - Mist znowu zemdlał, lecz Czarny Pan ponownie go obudził.
- Teraz wyjdę! Za chwilę rozpocznie się spotkanie! I masz na nim być, bo inaczej twoja żona również zostanie ukarana. DWA RAZY MOCNIEJ! - To ostatnie prawie syknął pogardliwie i jeszcze raz pchnął Mista jakimś zaklęciem. Ten czuł, że zaraz umrze. Nie miał żadnych szans na przeżycie. Mimo wszystko spróbował wstać. Tylko dla Dosi, tylko żeby stawić się na tym spotkaniu.
Widział przed sobą Angelinę. Jego małą, słodką córcię. Próbował po nią sięgnąć, lecz tym przyciągnął tylko większy ból. Przeniósł się ,jakby w myślodsiewni, do pewnego wspomnienia. Kiedy jego córka uczyła się pierwszych słówek.
- Tata – rzekło nieudolnie małe dziecko. - Koćam – tak wymawiała słowo "kocham".
Na ten widok Mist uśmiechnął się, lecz było to jednoznaczne z kolejną falą bólu. Teraz wrócił już do tego nędznego pokoiku, w którym zaraz umrze. Leżał tak i myślał tylko o jednym. Przecież zaraz jego żona miała przeżyć to samo, lecz ze zdwojoną siłą. W końcu nie stawi się na tym cholernym spotkaniu, bo... nie żyje.
Ktoś wszedł do izby, ale nie wiedział kto. Nie miał siły wstać i spojrzeć przybyszowi w oczy. Ta osoba zaczęła wlewać mu coś do ust. Był niezdolny do protestu. Może ktoś postanowił skrócić jego cierpienie i dać mu jakąś truciznę? Kiedy wypił dość dużą ilość płynu, ta osoba go podniosła. Okazało się, że to Severus Snape. Jego ojciec, który się do niego nie przyznaje! Chciał się wyrywać, lecz wyszło z tego tylko lekkie parsknięcie.
- Słuchaj, Mist. Ten napój powinien za chwilę pomóc ci w chodzeniu. Ja mimo wszystko muszę już iść - powiedział i odszedł.
Rzeczywiście po chwili fragmenty ciała Mista jakoś przestały boleć i przywróciła się ich sprawność, ale mężczyzna wiedział, że to tylko chwilowe i trzeba szybko udać się do sali. Wstał i wszedł tam. Na szczęście Tego-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać jeszcze nie było. Podszedł do miejsca, które zostało dla niego przygotowane, tuż obok Dosi. Bellatrix, kiedy go zobaczyła, zaniosła się ogromnym śmiechem. Natomiast Dosia zaczęła płakać. Mist usiadł i złożył na jej ustach bardzo delikatny pocałunek. Ból powoli wracał do jego ciała. Wtedy Czarny Pan wszedł do sali. Widząc Mista, uśmiechnął się do niego.
- Witam was, moi drodzy. Jak się cieszę, że powoli wszyscy zaczynacie do mnie wracać. Zacznijmy dzisiaj od gościa specjalnego. - Otworzył szafę, która stała w kącie. - Proszę, wchodź, przedstaw się. - Szybkim zaklęciem wytrącił tę osobę z szafy. Okazało się, że to dobry przyjaciel Mista. Poznali się w drużynie, w której grał. Na jego widok zrobiło mu się smutno, ale robił wszystko, żeby się nie popłakać.
- Mist! Mist! Przyjacielu! Pomóż mi! On mnie torturował! - krzyczał, a Mist bał się spojrzeć mu w oczy. Voldemort znowu zaczął się śmiać.
- Tak więc panie Snape, dzisiaj mam dla pana zadanie specjalne. - Severus zaczął wstawać. - Ach... Nie ty, Severusie, proszę tutaj Mista. Wstań! - krzyknął. Mist wstał już ostatkiem sił.
- Zabij go!
Było to dla Mista bardzo trudne. Pamiętał, jak ostatnio był z tym człowiekiem na piwie, a teraz musiał go zabić. Cóż... Nie miał wyboru.
- Mist! Nie! Błagam! - Mężczyzna zaczął płakać. To jeszcze bardziej utrudniło Mistowi zadanie. W końcu pokonał swoje sumienie.
- Avada Kedavra - powiedział prawie bezgłośnie. Błysk zielonego światła zabrał ze sobą tego człowieka.
- Nagini! Zjedz go! - powiedział pogardliwie Voldemort. - Na początek chciałbym wam powiedzieć, iż mam dla was pewną misję. Dowiedziałem się, że w Dolinie Godryka ma się odbyć tajne spotkanie kilku Aurorów. Dobrze wiecie, że większość Ministerstwa jest tak głupia, że myśli, iż ja nie żyję, lecz ci Aurorzy coś podejrzewają i tego dotyczy ich spotkanie. Będziecie musieli ich wyeliminować. Będzie ich około dziesięciu. Spotykają się na starym cmentarzysku, później dokładnie opiszę wam to miejsce, ale najpierw wyznaczę osoby, które się wybiorą na tę misję. - Tu wziął głębszy oddech i dokończył. - Lucjusz, Bella, Narcyza, Fenrir... - Mist spostrzegł, że szła elita Czarnego Pana i prawdopodobnie ani jego, ani Dosi nie będzie na tej misji. - I nasze ukochane państwo Snape. Po spotkaniu macie do mnie przyjść, opiszę wam miejsce, gdzie umówili się Aurorzy.
Sześć na dziesięciu, pomyślał Mist. To będzie krwawa bitwa.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 17.10.2014 17:47
Mam dla ciebie dwie wiadomości - dobrą i złą. Zła est taka, że dostaniesz totalnie po tyłku za swoją niechlujność, kompletny brak staranności. A dobra jest taka, że jeśli się przyłożysz, to będą z ciebie ludzie ;p

Generalnie strasznie irytujące było to, że robisz aż tyle powtórzeń. Ich jest naprawdę dużo - "to", "jej", "było" (chyba najbardziej lubiane słowo), gdzieś tam rzucił mi si w oczy chyba "ból". Ale to nawet nie sposób wymienić. Dlatego dostajesz ode mnie opierdziel, bo żeby uniknąć tak jawnych powtórzeń wcale nie trzeba być mądrym czy obeznanym w pisaniu - wystarczy kilka razy przeczytać tekst przed dodaniem.
Z przecinkami nie widzę większego problemu (chociaż się nie znam, musisz tylko większą uwagę zwracać na wtrącenia, gdzie stawiasz dwa przecinki a nie jeden.

Sama historia natomiast jest bardzo fajna. Ja nie jestem fanką Śmierciożerców ani trochę, ale jakoś ładnie to przedstawiasz - mimo ich jawnego zepsucia i zwykłej podłości (zabicie swojego kolegi... nie do wybaczenia), gdzieś tam pojawiają się ludzkie odruchy. Voldemort zostaje pokazany jako prawdziwy tyran i to mi pasuje. Nieco mniej trafia do mnie przeskakiwanie od wydarzenia do wydarzenia...

Ale samo torturowanie Mista (biedny...) wypadło żywo i poruszyło mnie w jakiś sposób... a u mnie to rzadkość.

Dlatego ćwicz dalej, kontynuuj historię, ale przyłóż się, bo będziesz miał ze mną do czynienia. Nie wolno psuć takiego ff takimi błędami.
avatar
Prefix użytkownikadobrosia1  dnia 17.10.2014 18:40
Almette, odniosę się to całego Twojego komentarza i nie będę go cytować, za dużo miejsca zajmie.
To po części moja wina, ale tylko w najmniejszym stopniu. Zazwyczaj ja wyłapuję takie błędy i mówię mu, żeby poprawił. A teraz ani ja, ani Xeri nie miałyśmy czasu tego poprawić i tak jakoś wyszło. Nie mniej jednak zgadzam się z Tobą w 90% ;)

Co do opowiadania, to bardzo podoba mi się kontynuacja tego wszystkiego. Jednak potrzebuję więcej emocji, jakiejś żałoby, CZEGOKOLWIEK!, co opisuje emocje, wzruszenie, co czują patrząc na innych... I mam nadzieję, ze za niedługo to już się pojawi i uzupełni twoje dzieło! ;)
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 17.10.2014 19:29
Generalnie strasznie irytujące było to, że robisz aż tyle powtórzeń. Ich jest naprawdę dużo - "to", "jej", "było" (chyba najbardziej lubiane słowo), gdzieś tam rzucił mi si w oczy chyba "ból". Ale to nawet nie sposób wymienić. Dlatego dostajesz ode mnie opierdziel, bo żeby uniknąć tak jawnych powtórzeń wcale nie trzeba być mądrym czy obeznanym w pisaniu - wystarczy kilka razy przeczytać tekst przed dodaniem.
Z przecinkami nie widzę większego problemu (chociaż się nie znam, musisz tylko większą uwagę zwracać na wtrącenia, gdzie stawiasz dwa przecinki a nie jeden.

Zgadzam się Alette z Tobą całkowicie.

Ja uczę w Hogwarcie?

Daję W i z niecierpliwieniem czekam na kolejną część.
avatar
Smierciojadek  dnia 17.10.2014 19:31
To znaczy tak - ja się w stu procentach nie mogę podpisać pod betowaniem tego opowiadania, ponieważ Mist na własne ryzyko dodał dwie sceny, które nie były poprawiane. Teraz na szybko przejrzałam i poprawiłam co nieco (głównie przecinki), bo na stylistykę nie mam aktualnie czasu. Aczkolwiek wydaję mi się, że cała reszta, poza tymi fragmentami, jest w porządku. Ja wyeliminowałam większość błędów interpunkcyjnych i powtórzeń, ale na sposób opisywania historii nie mam wpływu - to nie moja działka. Sugerowałam Mistowi, żeby zmniejszył trochę ilość suchych dopowiedzeń typu: "powiedziała Dosia", "zapytała Angelina" i tak dalej, ale przecież ja w to nie ingeruję. Mimo wszystko widzę poprawę i wiem, że autor się stara, dlatego też zasługuje na pochwalenie. ;)

Sama historia jest całkiem w porządku. Choć faktycznie przydałoby się więcej emocji; w końcu sytuacja jest dosyć podbramkowa i groźna... Jestem ciekawa, co wymyślisz w kolejnej części. I jak to wszystko skończy się z małą Angeliną. Powodzenia.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 18.10.2014 11:06
Miejscami zdarza sie ze Mistowi wyszlo to nieco slabiej choc moze z faktu, ze jednak zbyt wiele opisow prowadzi do drobnych bledow, a autor i betujacy, takze maja prawo sie pomylic, jednak i tutaj widac ciekawe nowe wstawki pomyslu( tortury Mista, Ania nauczycielka) to bardzo dodaje checi na czytanie. W za calosc ode mnie.
avatar
Prefix użytkownikaPotterhead123  dnia 18.10.2014 12:55
Ania jako nauczycielka, trudno to sobie wyobrazić xD

Faktycznie, zgodzę się z Almette, trochę zaniedbałeś niektóre fragmenty, nie czuję jakichś ogromnych emocji. Dopiero po torturowaniu Mista coś zauważyłam.

Co do fabuły to robi się ciekawie, myślę, że to jakoś rozwiniesz i będziesz bardziej zwracał uwagę na błędy w tekście. I te powtórzenia.

Myślę, że nikt się na mnie nie zezłości, jak dam W.
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 18.10.2014 13:46
Ania jako nauczycielka, trudno to sobie wyobrazić

Faktycznie, zgodzę się z Almette, trochę zaniedbałeś niektóre fragmenty, nie czuję jakichś ogromnych emocji. Dopiero po torturowaniu Mista coś zauważyłam.

Co do fabuły to robi się ciekawie, myślę, że to jakoś rozwiniesz i będziesz bardziej zwracał uwagę na błędy w tekście. I te powtórzenia.

Myślę, że nikt się na mnie nie zezłości, jak dam W.


Wiem że trudno to sobie wyobrazić xD

-Pamiętasz tę Anię Potter?-powiedziała Ellie.-Tą małą co mnie tak wkurzała.Z tego co wiem uczy teraz w Hogwarcie.

I tutaj Mist trafiłeś w sedno :) W przyszłości chciałabym zostać nauczycielką :)

Zgadzam się całkowicie ze wszystkimi komentarzami :)
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 18.10.2014 15:07
Za dużo powtórzeń..."to", "jej" itp. Ale cóż sie dziwić trudno znaleźć synonimy do tego typu słów.
O Ania się pojawiła! xD
Zgadzam się z Al trochę.
A od sibie dodam to.
Że według mnie ta częśc jest lepsza od poprzedniej...serio.
Szkoda, ze Mist musiał zabić swojego przyjaciela od piwa.
W sumie z Twojej zapowiedzi byłam pewna ze ta czesc bedzie jeszcze lepsza niz jest. No tak ta zła nie jest. Łatwo, przyjemnie sie czytało.
Daje W!
avatar
Syriusz32  dnia 18.10.2014 22:09
Tyle komentarzy się tu przewinęło że praktycznie nie mam co dodać. Mogę napisać tyle co inni synonimy itp itd. (mnie nikt nie skrytykuje za ff xD) Te ff naprawdę fajnie ci wychodzą i chociaż tak jak Alette też nie,lubię śmietciożerców to jakoś ty ich fajnie przedstawiasz :D Mam nadzieje że wplączesz mnie w następne ff, tylko nie jako śmierciożerce Ü
avatar
Prefix użytkownikaXeri  dnia 22.10.2014 07:24
Pierwszy fragment niezbyt mi się podoba. Ta rozpacz pokazana przez łzy jest dla mnie średnio wiarygodna, poza tym podobno ludzie, kiedy najbardziej cierpią, nie płaczą, ale rozumiem, że każdy inaczej. Nie rozumiem za to tego, że rodzice nie chcieli się pożegnać ze swoją córką, może nie z ich powodu, ale właśnie dla niej. Ona nigdy nie wybaczyłaby (i pewnie i tak nie wybaczy) swoim rodzicom, że ją opuścili.
O, ale upicie się bardzo pasuje mi do takiej rozpaczy. Tylko nie rozumiem po co napisałeś, że oni wylądowali w łóżku skoro nie ma to żadnego znaczenia dla akcji?
Napisałeś, że kiedy Mist dostał Cruciatusem, pozwróciły do niego wszystkie złe wspomnienia, jakie miał. Z tego co pamiętam, przy tym zaklęciu robiło się biało przed oczami i nie było mowy o jakimkolwiem myśleniu.
Voldemort rzucający kamieniami w śmierciożerców? Poważnie?

Ale, hmm, podoba mi się.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 12.11.2014 15:48
Coś Ty zrobił najlepszego z Voldim? Rzucający sobie kamyczkami w stronę Śmierciojadków? No chyba nie. Jestem zła za to.
Dobrze, ze nie rozwinąłeś za bardzo sceny erotycznej, bo to by było nieco niezdrowe.
Ehh, pisz dalej i mam nadzieję naprawisz Voldka.
avatar
Prefix użytkownikamonciakund  dnia 01.12.2015 10:59
Oj Misti, Misti... czemu w tej części zdarzyło się aż tyle rozmaitych powtórzeń? Zawiodłeś mnie, jeżeli chodzi o tą kwestię.

Nie podoba mi się, że Mist i Ewilan kłamią swojej córce. Już wyobrażam sobie jej zawód, gdy jednak rodzice nie wrócą do niej po tych ''wakacjach''

- Zrobię to. Nie zmienia to faktu, że strasznie mnie zawiedliście i nie chcę mieć z wami za dużo wspólnego, ale mała nie zasłużyła sobie na takie życie. Kiedy ją zostawicie? - zapytała Angelina roztrzęsionym głosem.

Nope. Co to, Angelina robi im jakąś wielką łaskę? Ile ona ma lat?

Ogólnie ta część jakoś nie przypadła mi do gustu. Może i coś się w niej dzieje, ale wykonanie nie powala.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 80% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 20% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki Mag
27.05.2026 09:56
Ja miałem 19, i dosłownie za kilka dni minie 10 lat. Szkoda, że ta strona padła, swego czasu dużo dla mnie znaczyła tutejsza społeczność :(

Żywy worek treningowy
26.05.2026 18:27
28,5, zaraz będzie 38 Duże oczy

Harrych świąt!
25.05.2026 23:00
14, teraz 33 Duszek

Harrych świąt!
25.05.2026 18:38
Prawie 15 vs 34 no elo [*]

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
25.05.2026 01:12
Ja miałam 10 jak założyłam a zaraz kończę 21 ;(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.31