Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

Pierwszy płatek...

Tytuł: Pierwszy płatek śniegu
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaEwa Potter

O pomocy i determinacji.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7 cz.2...

Tytuł: Rozdział 7 cz.2 - Znów w domu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7 cz.1...

Tytuł: Rozdział 7 cz.1 - Znów w domu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej

Na nieznanym gr...

Tytuł: Na nieznanym grobie
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Wiersz dla Toma Riddle'a...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 cz.2...

Tytuł: Rozdział 6 cz.2 - Powrót do Hogwartu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Nadchodzi dzień powrotu do Hogwartu. Hermiona żegna się z rodzicami oraz przyjaciółmi i jedzie po...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,160 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 895
Było: 04.12.2025 19:55:03
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,922
Postów na forum: 319,660
Komentarzy do materiałów: 222,018
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1389
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
11% [8 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [30 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
15% [11 głosów]

Ogółem głosów: 75
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Rowling lepsza niż Meyer
J.K. RowlingNa niemieckiej stronie po?wi?conej HP (harrypotter-xpert.de) pojawi? si? news dotycz?cy autorki sagi HP- J.K.Rowling. Dotyczy ona wywiadu ze Stephenem Kingiem, którego autor ten udzieli? w "USA Weekend". King porównuje w nim dwie pisarki: Rowling i Meyer - autork? sagi Zmierzchu. Zdecydowanie przychylniej odnosi si? on do autorki sagi m?odego czarodzieja. Oto fragment jego wypowiedzi:

Zarówno Rowling jak i Meyer przemawiaj? [w swoich ksi??kach] bezpo?rednio do m?odzie?y... Zdecydowan? ró?nic? jest to, ?e J.K. Rowling jest wspania?? autork?, podczas gdy Meyer nie pisze nic szczególnie warto?ciowego.

Artyku? ten mo?ecie przeczyta? pod tym linkiem (drugi news od góry)
lub na stronie USA Weekend w j. angielskim.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Serea  dnia 09.02.2009 21:27
A Potter jest niby wartościowy? xD Ludzie trzymajcie mnie. Szanuje Kinga, ale tu naprawdę przesadził.
Osobiście uważam, że "Zmierzch" jest miliard razy lepszy od Pottera. Opisy przeżyć, uczuć są wprost nieziemskie. Cudowne. Wspaniałe. Do Mistrza Tolkiena jej daleko, ale na pewno jest przed Rowling.
Zresztą Meyer stworzyła szereg postaci, na myśl o których serce chce uciec z piersi. A Potter to cóż... Merry Sue w skórze chłopca.
avatar
Prefix użytkownikaKerle  dnia 09.02.2009 21:36
A moim zdaniem JKR jest tysiąc razy lepszą pisarką. A Meyer - raz udało jej się coś wymyśleć i na tym pojechała dalej, udało się jej z sagą Twilight, ale po przeczytaniu The Host bardzo się na niej zawiodłam, bardzo. Wogóle znam pare osób, które nie zdołały przez nią przejść i skończyły w środku powieści, i moim zdaniem dobrze zrobiły, bo koniec był przybijający, wolałabym już żeby główna bohaterka umarła.
Nie tylko porównując je jako pisarki, ale także kobiety, Rowling jak dla mnie jest lepsza.

Szczerze mówiąc czekałam na takie porównanie. I doczekałam się - z pomyślnym wynikiem. Tylko nie mówcie, że jestem jednostronna, bo to w końcu strona o HP, ale ja przeczytałam Twilight z wielkim zainteresowaniem i jestem wielką fanką tej sagi.
avatar
herma_007  dnia 09.02.2009 21:37
Myślę, że nie ma co się tu wzburzać. Jest to zdanie, fakt, że trochę znaczącego człowieka ale on uważa tak a na przykład Serea zupełnie inaczej, z tego co widzę.
Na razie książek Meyer nie czytałam, jedynie obejrzałam "Zmierzch" i samym filmem nie byłam zachwycona, w połowie w zupełności można było przewidzieć zakończenie. No, ale to do niczego nie zmierza. Jednak w przeciwieństwie do (wcześniejszej) poprzedniczki, książki o Potterze uważam za wartościowe...
avatar
Connor Tempest  dnia 09.02.2009 21:40
nie czytałem żadnej książki Kinga ale i tak jest dla mnie wielką osobą i zgadzam się z nim. Jestem chyba jednym z nielicznych chłopaków na tej stronie którzy przeczytali Zmierzch no na razie nie przeczytałem ale jestem na 260 stronie więc mysle że przeczytałem wystarczająco dużo żeby sie wypowiedzieć. Książka mi sie podoba ale z mojego punktu widzenia to jest przesłodzona aż do osrania. początek bardzo fajny ale teraz im dalej tym myslalem że nie wytrzymam i za chwile ją rzuce w kąt dobrze że teraz w tym rozdziale pt. Cullenowie juz się tak do siebie nie miziają bo bym nie wytrzymał. i jakie postacie na myśl o których serce chce uciec z piersi no nie wiem moze się jeszcze jakaś taka pojawi ale na razie żadnej takiej nie było i nawet jakbym był gejem nigdy by mi serce nie wyskoczyło na widok Edwarda. ogólnie książki Rowling są znacznie lepsze i nie przesłodzone aż do bólu bo z tym Meyer naprawde przesadziła chyba nawet moja babcia której 99% książek przeczytanych to romanse była by bliska wymiotów. a poza tą olbrzymia wadą ksiażka jest dobra
avatar
minable  dnia 09.02.2009 21:47
a według mnie to Meyer jest lepsza.
ale tylko odrobinke.
Meyer wspaniale potrafi opisac uczucie i wkręcic cie w ksiązke i jak na pierwszą ksiązke to chyba jest wspaniała, nie?
Rowling za to tez potrafi wkrecic w swój świat, tez ma wyobraznie, ale cóż... taką staroświecką... wampiry tez są staroświeckie, ale Meyer je 'odnowiła', 'dopasowała' do dzisiejszych czasow.
ale obie są wspaniałe i oby nie przestawały pisac ;]
avatar
YudYta  dnia 09.02.2009 21:50
Po części się zgadzam. Przeczytałam całą serię o HP, a teraz jestem w połowie New Moon Meyer - 2 z całego cyklu. Czytając Zmierzch mocno się rozczarowałam - styl pisarki jest bardzo ubogi, opisy przeżyc przesadzone, ogólnie leci po płyciźnie. Oczywiście fabuła zainteresuje nastolatki (w tym mnie;p), ale miejscami jest nudna i przewidywalna. 2. częśc sagi jest już znacznie ciekawsza, mniej przesady i trochę lepszy styl w porównaniu do Zmierzchu. W Zmierzchu drażniła mnie też bardzo narracja prowadzona przez nastolatkę. Już fragmenty Zmierzchu czytane z perpektywy Edwarda wypadły o niebo lepiej.
Co do Rowling... Cóż intrygujący styl, ciekawa fabuła, AKCJA, no i rozbudowany, bogaty świat magii, doskonale powiązany. Niesie ze sobą więcej wartości, przez co stanowi lekturę dla każdego, bez względu na wiek. Jest też częścią dzieciństwa wielu z nas. Szanuję obie autorki, serię Meyer doczytam do końca, bo, mimo niedociągnięc, wciąga.
PS. W książkach HP znaleziono kilka błędów logicznych, ale raczej mało istotnych, a w New Moon autorka pomyliła nawet okresy wegetacji roślin! Wg niej w klimacie umiarkowanym chłodnym w styczniu lasy są zielone! Wybaczamy, wybaczamy ;p
avatar
Connor Tempest  dnia 09.02.2009 21:59
"styl pisarki jest bardzo ubogi, opisy przeżyc przesadzone, ogólnie leci po płyciźnie"

co racja to racja i nie mogę w niej też znieść tego że choć Edward i Bella się znają to sobie mówili jeszcze Dzień dobry czy Witaj no ludzie czy tak sobie mówią siedemnastoletnie osoby albo juz sie widzieli i przywitali potem sie nie widzieli 5 minut i znów się witają normalnie jakby amnezje mieli czy coś
avatar
Claire  dnia 09.02.2009 22:09
Connor, przykro mi to mowic, ale ty za cholere nie rozumiesz tej ksiazki ;D Edward mial ponad 100 lat, wiec oczywiscie, ze uzywal zwrotow nie z tych czasow. Bella natomiast zawsze byla inna od rowiesniczek, w jakis sposob musialo to zostac podkreslone.
Wiedzialam, ze opisy uczuc cie zemdla, jestes facetem^^.

Uwazam, ze i Meyer, i Rowling nie sa dobrymi pisarkami.

- obie pisza pod publike
- obie boja sie scen erotycznych (nawet leciutkich)
- obie boja sie rozlewu krwi
- obie wyznaja zasade HEA (Happily Ever After)

Nie mowie, ze to jest jakas wykladnia. Po prostu mnie to irytuje.

Meyer jest odrobine lepsza od Rowling, poniewaz uwspolczesnila legendarne stworzenia, jakimi sa wampiry. Bardziej tez zaglebia sie w psychike postaci. U Rowling wszystkie postacie (procz Snape'a) sa plaskie. Hermiona jest madra, Rob jest szczery, Harry odwazny, Neville szlachetny. Zadnej dwoistej natury. W "Zmierzchu" ani Edward, ani Bella, ani nawet Jacob nie zachowuja sie w jeden okreslony sposob i to przemawia na korzysc tej sagi, bo sama akcja to nie wszystko.
avatar
Luiza Marie  dnia 09.02.2009 22:21
Rowling lepsza?! Za pzreproszeniem, ale Meyer pisze o niebo lepiej. Postaci są bardziej realistyczne (nawet, jeśli są wampirami), bo nie mają jednegom, określonego charakteru i jednego, niezmiennego sposobu na życie. I to właśnie w książkach Meyer jest przesłanie - miłosć jest silniejsza niż śmierć, niż nawet pozbawienie duszy. Jej książki nie są płaskie, nie są pisane pod publiczkę. Książki Rowling też takie były - na początku. z każdym kolejnym tomem, z każdym kolejnym milionem, mniej myślała o tym jak i co pisze, ale za ile to pisze. Meyer nie sądziła, że odniesie aż taki sukces. Napisała "Zmierzch" w trzy miesiące, bo jej się śniła podobna historia. Pisała pod wplywem wewnętrznego impulsu, a nie pod wpływem pieniędzy. Czy jeżeli ktoś napisze dobrą książkę i na tym nieźle zarobi, to od razu musi to oznaczać, że pisał pod publiczkę? Więc teraz dobrym pisarzem jest ten, kto ledwie wiąże koniec z końcem, a na sukces się nie doczeka, dopóki nie umrze? Ech,... szkoda gadać. I w ogóle się nie zgadzam z oceną Kinga. Nie czytałam jego książek, podobno są świetne, ale zdanie wyrobił sobie radząc się chyba jakiegoś analfabety.
avatar
Connor Tempest  dnia 09.02.2009 22:33
wiem że ma 100 lat może i nawet mieć 200 ale skoro żyje w tych czasach to sie powinien dostosowywać do nowych zwrotów a to witanie się raz po raz jest chore jak ja powiem komus cześć o 10 rano to jak go potem spotkam juz mu nie mówie chyba że mi sam powie. i nie szukaj scen erotycznych w książkach dla 13-16 letnich osób
avatar
Prefix użytkownikaMagnus Walter  dnia 09.02.2009 22:35
A Potter jest niby wartościowy? xD

Nie czytałem tego całego Tłalajtu, dlatego nie wypowiadam się na ten temat. Jeśli jednak ty nie przeczytałaś "Pottera" to też bądź cicho albo przeczytaj tę sagę ze zrozumieniem.

Meyer wspaniale potrafi opisac uczucie i wkręcic cie w ksiązke i jak na pierwszą ksiązke to chyba jest wspaniała, nie?

Bo Rowling nie umie oczywiście opisać uczuć i "wkręcić cię w książkę". Póki co więcej jest fanów Pottera niż Tłalajtu, więc coś w tym jest.

Rowling za to tez potrafi wkrecic w swój świat, tez ma wyobraznie, ale cóż... taką staroświecką...

"Staroświecką"? Rozwiń!


Claire, nie do końca. Rzeczywiście masz rację, że w HP postacie są trochę płytkie, ale jednak nie raz potrafią zaskoczyć. Zachowują się tak jak muszą w tych czasach, w związku ze swoją przeszłością. Neville po części stracił swoich rodziców - jego nienawiść do Voldemorta ( "Insygnia Śmierci" ) i wielka szlachetność jest uzasadniona. Harry. Harry stracił naprawdę rodziców. Zginęli z ręki Voldemorta - nic dziwnego, że jak tylko ma szansę to startuje do Czarnego Lorda nie zważając na nic. Ron, Ron. Jest szczery, ale zauważ, że też trochę zazdrosny. "Czara Ognia", "Insygnia Śmierci", scena nad tym bajorkiem z medalionem Slytherina, jego odejście od przyjaciół. Przyznaję, że na początku postacie były trochę jednolinijkowe, ale z tomu na tom - szło coraz lepiej. Meyer może się wzorować na Rowling na Paolinim, Lewisie, Tolkienie na dziesiątkach pisarzy (Rowling też miała taką szansę, nie przeczę, ale to chyba były trochę inne czasy, nie wiem. Nie bronię jej). Jeśli jej bohaterowie nie są aż tak płytcy jak bohaterowie Rowling w pierwszych dwóch częściach to gratulacje dla niej, bo potrafi wyciągać wnioski z błędów "kolegów po fachu".

Muszę przeczytać ten "Zmierzch". Całą serię najlepiej.

------------------------------
Przepraszam fanów Meyer jeśli ich uraziłem. Za "Tłalajt" też przepraszam. W razie czego to wiem, jak się pisze to poprawnie - żeby nie było.


EDIT: Czy te książki Meyer są tak słitaśne jak "Epilog" HP? Jeśli tak to już sobie to odpuszczam. Kolejny "Epilog" to za dużo dla mnie.

EDIT2: Notabene to ten news jest już dostępny w sieci od co najmniej 5 dni.
avatar
FiRenZo  dnia 09.02.2009 22:40
Ja osobiście przeczytałem obie sagi w całości (nie licząc oczywiście ostatniej części Zmierzchu, bo wciąż czekam na polskie wydanie xD ) i sądzę, że obie książki są na swój sposób wartościowe... dla każdego w inny sposób. Obie pisarki odpuściły sobie stereotypy i opisały coś starego i oklepanego w zupełnie coś nowego, świeżego. Myślę, że to właśnie to zapewniło im taką popularność ich książek...

Nie da się jednak ukryć, że Rowling ma świetny styl pisania i przekazu, czego według mnie Meyer troszkę brakuje. Jej styl pozostawia wiele do życzenia, już po pierwszych stronach Zmierzchu można zauważyć, że napisała to nowicjuszka. To, że jej książka jest MOCNO przesłodzona też jest niezaprzeczalne, choć mnie to nie przeszkadzało, bo fabuła mnie nie zawiodła i dzięki niej można te błędy jej wybaczyć :) Warto też zauważyć, że Meyer ma w sobie bardzo dużo empatii, pewnie więcej niż Rowling... choć nie da się ukryć, że Zmierzch to raczej powieść dla dziewczyn (zapewne dlatego, że głównie w pierwszej cześci, gdzie tylko się da wciśnięte są opisy nieziemskiej urody Edwarda xD Niewielu chłopaków może to znieść hehe), natomiast Harry Potter jest stanowczo bardziej uniwersalny xPP

Ale zarówno sagi Meyer jak i Rowling są BARDZO ciekawe i wciągające... według mnie obie zasługują na swój sukces!!!
avatar
Connor Tempest  dnia 09.02.2009 22:42
daje swoje ostatnie słowo na dzis i ide spać:

HP jest książką lepszą, HP to 6 świetnych tomów i 1 gorszy ale i tak trzymający poziom całej serii. jeśli patrzeć na pierwsze książki obu autorek czyli Kamień i Zmierzch to Zmierzch wypada przy niej jak zwykła amatorszczyzna napisana przez pietnastolatkę do tego HP wciąga od 1 strony i trzyma w napięciu do ostatniej a Zmierzch wciąga od 1 strony ale do pewnego momentu aż autorka zaczyna tak wszystko słodzić i tworzyć tą ich wspaniałą, idealną miłość i tu sie zaczyna groza
avatar
Claire  dnia 09.02.2009 22:55
//Z gory przepraszam, ze pisze bez polskich znakow, ale alt zepsuty. Ta, to brzmi beznadziejnie, ale to prawda.//

Hm, Magnus, wytlumaczyles mi, dlaczego postacie z HP zachowuja sie tak, a nie inaczej. Ok, ja to wszystko wiem. Chodzi mi o to, ze... No wlasnie, tu musze porownac ze "Zmierzchem". Przyklad Edwarda, ktory jest raczej wielowymiarowa postacia przez to kim jest. Edward jest oczytany, muzykalny, inteligentny, szarmancki, tak, to facet z samego poczatku XX wieku, bo i wtedy sie urodzil. Z epoki balow i ogolnego spokoju, ktory zburzyla dopiero I wojna swiatowa. Kiedy jednak staje sie wampirem wszystko sie komplikuje. Edward nie zostal "zwyklym" wampirem. Byl przeznaczony do wyznawania zasad "wegetarianizmu" (w tym przypadku to odzywianie sie tylko krwia zwierzat), ale nie potrafil temu podolac. Zawiodl swojego "ojca" i uciekl. Zabil okolo 60 osob. Wiemy, ze zabijal z premedytacja, z pragnienia, buntowal sie, ale jednak zabijal tylko gwalcicieli i mordercow. Pozniej uspokoil sie, ezgystowal w rodzinie wampirow i nigdy nie mial wiekszych problemow z samokontrola. Teraz wyobraz sobie, ze na jego drodze staje Bella, ktora jest przecietna dziewczyna i za taka tez uwaza ja Edward, ale ma jedna charakterystyczna ceche - pachnie dla niego inaczej niz reszta smiertelnikow, intensywniej. W "Zmierzchu" tego nie ma, ale w pierwszych rozdzialach "Midnight Sun" (ktore jest "Zmierzchem" z perspektywy Edwarda) jest dokladnie opisane jak bardzo Edward pogardza smiertelnikami, jak wykorzystuje swoj urok, by czasami zdobyc to, czego w danej chwili chce. Przeciez on, siedzac na pierwszej lekcji biologii chce zabic Belle. Uklada plan zabojstwa, nawet calej klasy uczniow. Powstrzymuje sie, bo robi to dla rodziny, poniewaz ich kocha. A jednak wciaz obserwuje Belle, stara sie ja dla odmiany chronic, bo... go intryguje. Bo nie slyszy jej mysli, bo jej zapach go niewiarygodnie kusi. I Edward zachowuje sie tak caly czas, mimo ze w narracji Belli tego az tak nie widac. Edward nienawidzi siebie, a jednoczesnie wie, ze potrafi kochac. Za co wlasciwie tez sie nienawidzi.

Przepraszam za ten wywod O.o Ale ja po prostu uwielbiam analizowac ta postac. Akurat Edward jest najwieksza zaleta tej sagi.

EDIT: Czy te książki Meyer są tak słitaśne jak "Epilog" HP? Jeśli tak to już sobie to odpuszczam. Kolejny "Epilog" to za dużo dla mnie.

Tylko ostatni rozdzial ostatniej czesci i dlatego go nie lubie ;D W ogole nie bardzo lubie 4. czesc.

EDIT2: Notabene to ten news jest już dostępny w sieci od co najmniej 5 dni.

Szkoda, ze nikt go dla nas nie napisal =P

już po pierwszych stronach Zmierzchu można zauważyć, że napisała to nowicjuszka.

Meyer studiowala literature angielska, wiec nie jest taka znowu nowicjuszka.
avatar
Prefix użytkownikaMagnus Walter  dnia 09.02.2009 23:09
Dzięki, Claire :). Postaram się przeczytać. Ferie za tydzień, biblioteka za rogiem... nic nie stoi na przeszkodzie. Ale niczego nie obiecuję!
avatar
Claire  dnia 09.02.2009 23:12
Tylko ze ja od razu mowie, ze to jest romans. Nie spodziewaj sie "Underworld" czy "Wywiadu z wampirem". To nie ta bajka. Na pierwszym planie sa tam uczucia. No i... Nie wiem, czy to Cie nie zniecheci, ale "Zmierzch" byl pisany glownie dla kobiet. Dlatego podejdz do tego na luzie, przygotuj sie na troche (duzo) wyznan milosnych, gadki o poswieceniu, przeciwnosciach losu i tak dalej ;] Aczkolwiek uwazam, ze facetowi tez moze sie ta saga spodobac. Zreszta nawet znam taki jeden przyklad ; )
avatar
Serea  dnia 09.02.2009 23:15
Aczkolwiek uwazam, ze facetowi tez moze sie ta saga spodobac. Zreszta nawet znam taki jeden przyklad ; )


Ja też xD Mój drogi kolega baaardzo polubił Edward i spółkę. Zresztą nutka uczuć chłopcom nie zaszkodzi.
avatar
zara  dnia 09.02.2009 23:28
Ani jedna ani druga nie są bardzo dobrymi pisarkami. Ale tak dennej książki jak Zmierzch, nie czytałam od bardzo dawna. Można ją przeczytać dla głupawki, to fakt . Postacie są tak papierowe, tak nieprawdopodobne psychologicznie, że aż słabo się robi. Czytam, czytam i zastanawiam się kiedy pojawi się chociaż cień fabuły? Ja rozumiem, jest to książka dla nastolatek. Szkoda tylko, że literatura skierowana do tak młodego odbiorcy musi być na tak żenującym poziomie. Meyer, jest grafomanką, która miała dość dobry pomysł. Niestety spaliła go na całej linii. Mam siedemnaście lat, może to dlatego? Wyrosłam już z naiwnych opowiastek? Gdyby książka ukazała się gdy miała dwanaście lat, to widziałabym w niej coś ciekawego? Nie należę do tej grupy docelowej. W mojej klasie są na szczęście tylko dwie dziewczyny, którym się to cuś podoba.
W sumie nie dziwię się, że im się podobało. Jedna, przeczytała pierwszy raz książkę, która nie jest lekturą. A druga jest jak te amerykańskie małolaty. Fanka High School Musical i Miley, to samo mówi za siebie. Reszta towarzystwa nie może strawić grafomaństwa Meyer.
Myślałam, że chociaż "Midnight Sun" będzie w miarę. Pierwszy rozdział zapowiadał się dość dobrze, ale pozostałe kilka rozdziałów? Żenada.
Przynajmniej miała się z czego pośmiać ze znajomymi.


Meyer studiowala literature angielska, wiec nie jest taka znowu nowicjuszka.


Kie każdy student literatury musi mieć talent pisarski. Zastanawiam się jak jej książki wyglądały zanim trafiły w ręce redaktorów. Albo jakie Meyer, łyka prochy.

Jak dla mnie ten pojedynek wygrywa Jo. Niekiedy nie panuje nad bohaterami, ale są to pojedyncze przypadki. W Potterze, jest chociaż ten skrzywiony humor, który uwielbiam.

Fascynujące w Zmierzchu i w Potterze jest genialna machina reklamowa.
avatar
agatqa92  dnia 09.02.2009 23:32
Ja się totalnie zgadzam z Claris. Może to efekt kilkudziesieciu (a może już niedługo kilkuset? xD) nocy spędzonych na analizowaniu Zmierzchu, Edwarda, no i oczywiście rzeczy ze Zmierzchem związanych, ale niekoniecznie podchodzących pod fabułę.
No, ale na początku weźmy pod uwagę, że Zmierzch jest książką głównie dla dziewczyn i to nie wszystkich, a takich, ktore lubią poczytać o uczuciach i tego typu pierdołach (oczywiscie, tak jak zostało już wyżej napisane, książka może spodobać się również facetowi), a saga o HP jest książką uniwersalną, dla każdego.
Ktoś napisał, że jak narazie Rowling ma więcej fanów i w ogóle. Absolutnie się zgadzam, ale jak możemy to porównywać, skoro pierwszy tom Harrgo został napisany w 1997 r.?

Co do obudwóch autorek, przynać muszę, że żadnej nie uznaję za genialną, bo (i tutaj znów się powtórzę) Rowling brakuje opisów postaci, a Meyer akcji. Głupotą jest w ogóle to, że jedna książka jest sławna, druga książka jest sławna i obydwie od razu są ze sobą porównywane.

A jeśli chodzi o złożoność postaci Stephanie, myślę, że Claire wystarczająco ładnie zdążyła to opisać ;>

A teraz powiem coś, co powiedzieć muszę, chociażby tylko dla ograniczonej liczby osób jak Claire, Serey, Dzejsona, Naci czy fuerte- Meyer ssij! xD Wide Awake jest lepsze! xD
avatar
Claire  dnia 09.02.2009 23:34
Kie każdy student literatury musi mieć talent pisarski.

Ale zna zasady. Wie JAK napisac ksiazke. Jezeli autor ma niebanalny pomysl to jak najbardziej napisze znosna ksiazke. Nie taka jak amator. Spokojnie, ja studiuje polonistyke, wiem o czym mowie ;]
Zreszta Rowling tez mowlgby ktos wziac za nowicjuszke, a przeciez tez jest cholernie wyksztalcona babka.
Nie mowie, ze ktos bez wyksztalcenia pisze zle ksiazki, bron Boze.

Mam siedemnaście lat, może to dlatego? Wyrosłam już z naiwnych opowiastek?

Panno Powazna, ja mam 19. A wiele moich kolezanek czyta "Zmierzch" i dochodza nawet do 25 lat. Sa juz nawet mezatkami ;]
avatar
zara  dnia 09.02.2009 23:39
Ale zna zasady. Wie JAK napisac ksiazke. Jezeli autor ma niebanalny pomysl to jak najbardziej napisze znosna ksiazke.


Przede wszystkim i jedna i druga ma sztab redaktorów, którzy dopieścili książkę. Bóg wie jak ich opowieści wyglądały w pierwotnej części.

A tak apropo. Jak można napisać romans dla NASTOLATEK?

Panno Powazna, ja mam 19


A mentalnie na ile się czujesz? Bo ja i tak na 17.
Na 19 lub wiecej. Swoje w zyciu przeszlam. C.

Naprawdę, myślałam, że będzie to wciągająca książka. a okazała się tylko produktem medialnym.


Meyer mowi, ze napisala go dla "mlodych kobiet". Jezeli interpretujesz to jako nastolatki to okej^^.


Jeszcze lepiej! Z socjologicznego i praktycznego punktu widzenia, grupa docelowa dla romansów jest z deczko inna.

Nie mam pojecia, ale fragmenty o Emmecie, ktore nie poszly do druku, a sa na stronie internetowej Meyer jakos nie roznia sie od ksiazki.


A myślisz, że agenci pozwoliliby na publikacje oryginału? Mija się z ich celem.
avatar
Claire  dnia 09.02.2009 23:47
Przede wszystkim i jedna i druga ma sztab redaktorów, którzy dopieścili książkę. Bóg wie jak ich opowieści wyglądały w pierwotnej części.

Nie mam pojecia, ale fragmenty o Emmecie, ktore nie poszly do druku, a sa na stronie internetowej Meyer jakos nie roznia sie od ksiazki.

A tak apropo. Jak można napisać romans dla NASTOLATEK?

Meyer mowi, ze napisala go dla "mlodych kobiet". Jezeli interpretujesz to jako nastolatki to okej^^.
avatar
agatqa92  dnia 10.02.2009 06:29
Uwazam, ze i Meyer, i Rowling nie sa dobrymi pisarkami.
(...)
- obie boja sie scen erotycznych (nawet leciutkich)


Claire, musiałam się do tego odnieść, a zapomniałam w poprzednim poście^^. Powiedz mi.. gdzie ty chcesz sceny erotyczne w Harry'm?! xD Ja naprawdę byłam zniesmaczona jak Ginny i Harry się całowali, a wysłuchiwać o tym co robią w łóżku? To mnie przerasta ;P
Albo wyobrażać sobie jak Dumbledore i Grunewald (?) się zabawiali będąc dziećmi? xD OMG, dziękuję, postoje xD
Za to posłuchać o Edwardzie wyczyniającym różne rzeczy.. ;D *załącza się wyobraźnia* Meyer ssij, mamy to w Wide Awake! xD
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 10.02.2009 11:14
Ale się wszyscy rozpisali^^

niesmialek33 - gratuluję ci znalezienia newsa, który zmusił wszystkich by napisali coś więcej niż "fajny news/art"

Osobiście uważam że Jo nie dorasta Meyer do pięt;D Oczywiście Rowling też jest świetna, szanuję ją za wymyślenie świata magii... ale Meyer - ubóstwiam jej książki^^
Claire ma racje co do tych scen erotycznych - w HP to jest ich kompletne zero a w "Świcie" jest tylko PRZED i PO;) CLAIRE, różnica jest taka, że Rowling nawet nie używa takich słów jak "seksowny", a w swojej sadze Meyer użyła ich kilka razyB)
avatar
Prefix użytkownikaLuna Pomyluna  dnia 10.02.2009 11:29
Nie lubię książek Kinga. I co on wygaduje, że niby Rowling jest "wspaniałą autorką".Co jest takiego wspaniałego w HP. Co Rowling napisała oprócz HP. o dobra "Baśnie barda Beedle'a",ale moim zdaniem one były po prostu okropne. Może Meyer nie napicze już nic innego co zdobędzie taką popularność co seria Zmierzchu, ale wolę ją. Przeprzszam za taki pogmatwany wywód-nie mogłam się powstrzymać.
avatar
Luiza Marie  dnia 10.02.2009 11:40
Matko, ludzie czy my musimy się kłócić o to, która książka jest lepsza? No bo pomyślcie - kazdy ma swój gust, każdy widzi w jednej książce coś, czego nie dostrzega druga osoba. To prawda, Rowling ma więcej fanów (jak na razie, bo jej książki istnieją od kilkunastu lat. Na początku (tzn. przed 1. filmem) nikt nie słyszał o Harrym Potterze. A Meyer odniosła sukces błyskawicznie i to bez filmu. Obydwie są świetne na swój sposób, a ich stylu nie da się porównać, bo piszą o czymś zupełnie innym. I nie rozumiem, co jest z tym stereotypem, że Meyer pisze tylko dla kobiet? Czy mężczyźni nie kochają, nie wiedzą, co to prawdziwa miłość?
avatar
Nacia  dnia 10.02.2009 11:41
Dobra.
Piszę to do wszystkich, którzy mówią, że to niby King źle wybrał, bo rowling wcale nie jest taką wspaniałą pisarką: już zapomnieliście, jak sami szaleliście za Harrym Potterem? Jak mówiliście, że nie ma nic lepszego? Dobra, może i zapomnieliście.
Teraz większość z was eee... szaleje za Zmierzchem, więc ja proponuję wam przyjść tu i napisać, jak ochłoniecie.
Jak można pisać, że:
Osobiście uważam że Jo nie dorasta Meyer do pięt;D

Może przesadzam, ale nie poojmuję tego.
Ja osobiście wybieram Rowling, chociaż jestem fanką zarówno sagi jednej jak i drugiej pani. Obie książki mają jakieś przesłanie, w tym wypadku jest ono nawet takie samo: miłosc. Mam wrażenie, że Rowling pisała swoje ksiażki dla większego kręgu odbiorców, a jak nawet Claire wspomniała 'Zmierzch' i kontynuacje pisany jest głównie dla kobiet, chociaz oczywiście znajdują się wyjątki.
I jak wszyscy dobrze wiemy, Jo napisała książkę pełną szczegółów, stworzyła własny świat, a Meyer rozwineła wątek wampirów, takich książek jest naprawdę wiele.
Wybieram Rowling.

A, i chciałabym jeszcze dodać, że jak rzucisz haslo "Harry Potter" to każdy wie o co chodzi, mimo tego że nie czytał książki. A chyba nie raz spotkaliśmy się z tym, że na pytanie "Czytałeś/aś Zmierzch?" wiele osób odpowiada "Y, a co to takiego?".
A poza tym ktoś już wczesniej wspomniał, że Potter wyszedł wcześniej. I na poczatku też był na liście bestsellerów.
avatar
Prefix użytkownikatomcias10  dnia 10.02.2009 12:18
Kurde wiadomo że Rowling lepsza !! Pisze 140 razy lepsze książki od Meyer... Rowling ma jakąś wyobraznie.. nawet nie jakąś.. świetną !! A Meyer dla mnie strasznie drętwo... W ogóle się wkurzyłem jak czytałem niektóre komenty... Ludzie to są jednak strasznie skomplikowani....
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 10.02.2009 12:52
I jak wszyscy dobrze wiemy, Jo napisała książkę pełną szczegółów, stworzyła własny świat, a Meyer rozwineła wątek wampirów, takich książek jest naprawdę wiele.


Pardon, a książek o czarodziejach, różdżkach et cetera, et cetera to w ogóle nie ma?? Jest ich sto razy więcej niż książek o wampirach.

No bo pomyślcie - kazdy ma swój gust, każdy widzi w jednej książce coś, czego nie dostrzega druga osoba.


Całkowicie się zgadzam, jednak czasami dobrze jest poznać zdanie innych ludzi. Ja swojego nie zmieniam.
avatar
kamilx98  dnia 10.02.2009 13:12
no i dobrze Rowling jest sto razy lepsza od jakiejś babki od zmierzchu Rowling najlepsza sto razy lepsza :D
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 10.02.2009 13:20
Nie bardzo uśmiecha mi się, porównywać te dwie pisarki, no ale spróbuję.
Rowling, hm, kiedyś uważałam ją za bóstwo, uwielbiałam każdy opis i każdą postać. Zachwycałam się jej stylem pisania, a okazało się, że nie ma tak naprawdę czym. Fakt, stworzyła wspaniałą sagę, do której już zawsze będę miała sentyment, ale większość postaci w ogóle nie miała charakteru. Potter irytuje, bo był nijaki. Miałam czasami wrażenie, że jego rozumowanie od pierwszego roku do samego końca się nie zmieniło. U Meyer natomiast, postaci są różnorodne. Edward to facet z innej epoki, wiadomo dlaczego. Jest w zasadzie idealny, wprowadza nowe zachowania i styl życia, którego my nie znamy. W sadze nie ma samych "Edwardów", weźmy np takiego Jacoba xD. Jest denerwujący poprzez swoje cechy, przez zaborczość i niedojrzałość. Wolę się denerwować na Jacoba, bo denerwują mnie konkretne zachowania, a Potter irytuje, bo jest NIJAKI.
Rowling mogłaby się nauczyć od Meyer opisywania uczuć, ponieważ ta druga głębiej wnika w bohatera. Opisuje szczegółowo myśli i uczucia. A Rowling wg mnie spłyca bohatera jeszcze bardziej. Meyer natomiast mogłaby zastosować więcej akcji, bo w tym Rowling bez dwóch zdań jest lepsza. Skupia się bardziej na wydarzeniach niż uczuciach - tak jak to robi Meyer.
Podsumowując; ani Meyer i ani Rowling nie są szczególnie fantastyczne, bo czytałam już lepsze książki. Obydwie stworzyły powieści, które na pewno na długo zapadną w pamięć czytelnikowi. Aczkolwiek w moim rankingu prowadzi jak na razie Meyer.

A co do tego, która jest popularniejsza, to nie rozumiem, jak można to porównywać. Saga Rowling jest dostępna 12 lat, a Meyer 4. Osiem lat różnicy, to chyba dużo, czyż nie?
avatar
rose  dnia 10.02.2009 13:25
ja uważam że Meyer jest troche lepsza....opowiesc o belli i edwardzie jest pisana w bardziej młodzieżowej i zrozumiałej wersji. Ona pokazuje ze nie trzeba byc pieknym zeby znalesc miłość, a Rowling...coż fajnie pisze ale ni widze zadnej wartosci w tej książce...
avatar
FiRenZo  dnia 10.02.2009 13:39
A niby o gustach się nie dyskutuje xDD
avatar
Korny  dnia 10.02.2009 13:44
Choć przeczytałam i całą serię Pottera i całą sagę Zmierzch jestem jednak po stronie Rowling. Meyer zachwyciła tylko tą sagą, reszta wg mnie była beznadziejna.
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 10.02.2009 13:50
opowiesc o belli i edwardzie jest pisana w bardziej młodzieżowej i zrozumiałej wersji.


Racja. Oprócz tego główni bohaterowie HP mają 11-17 lat, a główni bohaterowie sagi "Zmierzch" mają 17-19 lat - to dwa różne światy! Światy, których nie da się porównać bo następują po sobie! Światy, które są swoim przeciwieństem (w większości)!
Rowling pisze nie tylko o milości, ile o przyjaźni! Miłość opisana przez Jo jest uczuciem, za które można poświęcić życie, a miłość opisana przez Meyer jest gorącym, namiętnym uczuciem łączącym dwoje ludzi, za które [uczucie] są w stanie oddać nie tylko życie, ale nawet duszę!
avatar
Prefix użytkownikaMagnus Walter  dnia 10.02.2009 13:58
Rowling...coż fajnie pisze ale ni widze zadnej wartosci w tej książce...

Nie dobijajcie mnie z takimi tekstami, bo padnę na nerwicę i odezwę się brzydko - jak masz mówić głupio to w ogóle się nie odzywaj! Jak ja nie znam "Zmierzchu" to nie wypowiadam się na temat jego wartości, które przekazuje czy stylem pisania autorki. I weź przykład ze mnie.



Ogólnie to powinniśmy wziąć sobie do serca słowa Naci. I to każde ze słów, które zamieściła trochę wyżej.
avatar
magic_lady  dnia 10.02.2009 14:54
nie czytałam jeszcze Zmieszchu , ale mam zamiar . i nie bede nikogo osądzać . ale Rowling pokazała co potrafi piszac Pottera i wszelki szacunek jej się należy . i wydaje mi się że Meyer też , skoro Zmieszch jest tak popularny i lubiany . (oczywiście mniej niż Harry : D)
avatar
PomyLuna__  dnia 10.02.2009 14:58
Ja nie czytałam jeszcze Zmierzchu, choć słyszałam wiele pochlebnych opinii na jego temat. Więc nie mogę się też zbytnio wypowiedzieć na ten temat.

Wiem jedno... Harry Potter ciągle budzi sensacje. Wystarczy spojrzeć ile osób przychodzi na filmy o czarodzieju. Wiem, że teraz panuje szał na książkę pani Mayer, ale może ona przeminąć choć nie musi... może słuch o niej zaginąć za kilka miesięcy, a może pozostać bestsellerem jak Harry Potter (przynajmniej dla mnie)

Mogę powiedzieć tylko jedno.
Dla mnie J.K Rowling jest świetną pisarką i tak zostanie nawet jeżeli przeczytam Zmierzch. Nie twierdzę oczywiście, że Mayer jest gorsza ale mam taki sentyment do Harry'ego Pottera...

Magnus ja tez zgadzam się z tym co napisała Nacia Tak
avatar
Claire  dnia 10.02.2009 15:01
Claire, musiałam się do tego odnieść, a zapomniałam w poprzednim poście^^. Powiedz mi.. gdzie ty chcesz sceny erotyczne w Harry'm?! xD Ja naprawdę byłam zniesmaczona jak Ginny i Harry się całowali, a wysłuchiwać o tym co robią w łóżku? To mnie przerasta ;P

Dziwi mnie, ze poprzez slowo "erotyzm" rozumiecie tylko seks. Nie chce mi sie nawet tlumaczyc, co mialam na mysli. Powiem tylko, ze najbardziej erotyczna scena w historii kina jest scena zdejmowania rekawiczki. Wnioski wysnujcie sami ;]
avatar
Mirru  dnia 10.02.2009 15:52
Cóż, jeśli mam wybierać, to zgadzam się z Kingiem. W moim odczuciu obie książki czyta się bardzo łatwo i szybko. Jednakże, u Rowling moja ciekawość nigdy nie słabła. Praktycznie w każdym rozdziale, który opisywał nawet najbanalniejsze rzeczy było coś wciągającego, ciekawego. Może wręcz rzec - ukryta akcja. Co do sagi "Zmierzchu" - Meyer wszędzie stosuje ten sam banalny schemat. Od pierwszej strony do połowy tomu mamy do czynienia z romansem, zero jakiejkolwiek porywającej nutki, przynajmniej dla mnie. Potem nagle na samym środku książki dochodzi do przełomu i na gwałt zaczyna się dzika akcja, której jest tam aż za dużo. Potem znów wszystko raptownie się urywa i płynie starym, powolnym rytmem. I znów romans, nuda, nuda, nuda... Według mnie, Meyer źle dawkuje i rozmieszcza akcję w swoich książkach. Na początku i do połowy jest jej za mało, a potem za dużo i z poplątaniem. U Rowling nigdy nie miałam takiego odczucia. Szczerze powiedziawszy postacie wykreowane w "Harrym Potterze" też bardziej przypadły mi do gustu. Meyer na pewno nie jest złą pisarką, ale brak jej jakiegoś pazura.
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka94  dnia 10.02.2009 15:55
Ile ludzi, tyle zdań, co można zaobserwować po toczącej się tu dyskusji, ale do rzeczy.

Och, schowajcie na chwilę Pattinsonów do kieszeni i pomyślcie poważnie. Harry Potter - te książki zna prawie każdy człowiek na ziemi. A jeżeli nie czytał, to przynajmniej o nich słyszał. Rowling wymyśliła nowy, interesujący świat, tak bardzo różniący się od naszego. Każda z jej postaci jest rozwinięta i opracowana, a książka do ostatniego momentu zaskakuje (och, pomińmy felerny epilog), a wiele spraw wciąż pozostało niewyjaśnionych. Rowling potrafi wczuć się w każdego bohatera - każdy bohater jest inny, unikalny, a ciężko opisywać ludzi, którzy mają inny tok myślenia bądź różne zdania na dany temat. Są tam bohaterowie dojrzali i dziecinni, mroczni i dowcipni, zmagający się z własnymi problemami bądź lekkoduchy, które olewają wszystko. Ale KAŻDY jest dopracowany i uwzględniony w wielu szczegółach.

Książki Meyer przeczytałam. Tak, całą sagę. Jej książki są mniej tajemnicze i złożone. Dziewczyna odstająca od reszty swoją dojrzałością, przeprowadziła się do ojca, który nie jest nadopiekuńczy i nie wyznaje uczuć (minus jedna postać), od matki-lekkoducha, która wydaje się być interesującą postacią, ale nie ma jej w Forks, więc nie jest zbyt uwzględniona (minus kolejne dwie postacie - ona i Phil). Więc nasze kaczątko przenosi się do Forks i widzi nieziemskiego kolesia, z którym (jak od razu wiadomo) będzie do końca jej usranego życia (albo i wieczności). Chłopakowi imponuje to, że nie może czytać w jej myślach (cóż za zaskoczenie!), później ratuje jej tyłek i czytamy tylko o jednym: Edward. Rozumiem, że zakochane nastolatki tak mają, ale są jakieś granice. Obrazując: wszystkieg książki kręcą się wokół Edwarda i są niesamowicie przewidywalne. Postacie są odcinane jak niepotrzebne gałęzie (ot, częsty błąd, który widzę w książkach - okrojona ilość bohaterów i świata przedstawionego, by łatwiej się pisało).

Ja osobiście najbardziej lubię "Zmierzch", może pierwsze... 100 stron. Nie wiem dokładnie. W każdym razie cała obsesja, poznawanie Edwarda i rozmyślanie o tym, kim jest, było ciekawe i czytałam to jednym tchem. Później było rozmemłane, pisane na siłę. "Byle do końca".

Takie jest moje zdanie i nie jestem chorą, pokręconą fanką HP. Po prostu jestem wymagającym czytelnikiem, który ma na karku dwie przeczytane prawie całe biblioteki miejskie, więc mi kurde nie mówcie, że się nie znam.
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka94  dnia 10.02.2009 16:05
I to właśnie w książkach Meyer jest przesłanie - miłosć jest silniejsza niż śmierć, niż nawet pozbawienie duszy.


A czy tego nie przekazują książki Rowling? Tak wiele razy Harry oszukał śmierć dzięki miłości, czy to nie jest przesłanie?

Jej książki nie są płaskie, nie są pisane pod publiczkę. Książki Rowling też takie były - na początku. z każdym kolejnym tomem, z każdym kolejnym milionem, mniej myślała o tym jak i co pisze, ale za ile to pisze. Meyer nie sądziła, że odniesie aż taki sukces. Napisała "Zmierzch" w trzy miesiące, bo jej się śniła podobna historia. Pisała pod wplywem wewnętrznego impulsu, a nie pod wpływem pieniędzy. Czy jeżeli ktoś napisze dobrą książkę i na tym nieźle zarobi, to od razu musi to oznaczać, że pisał pod publiczkę?


Zaprzeczasz sama sobie. Osądzasz Rowling o to, że pisze pod publiczkę, a sama Meyer ma na koncie sagę, w której prawie wszystkie 4 książki są tak samo słodkie i tandetne, już nie pisze 'pod publiczkę'?
Harry idąc do Hogwartu ma 11 lat, a edukacja czarodzieja trwa 7 'poziomów'. Jeżeli jedna książka = jeden rok, to chyba jasne, że będzie ich siedem.

Nie rozumiem twojego toku rozumowania, wybacz.
avatar
niesmialek33  dnia 10.02.2009 16:40
Przeczytałam trzy części Zmierzchu i muszę przyznać rację Kingowi. Może i Potter to nie jest wielka literatura, ale rozwija wyobraźnię dzieci i młodzieży, a i znam dorosłych, którzy Harry'ego sobie chwalą. Natomiast Twilight... Podobało mi się tak sobie. Straszne z tego romansidło dla- i tylko dla- nastolatek. Za pięć- dziesięć lat będę się z tego śmiała. HP to bajka, ale nikt nie udaje, że ją nie jest. Pani Meyer chciała chyba napisać coś wzruszającego itp., jednak lekko przeholowała. Książka na półce wyglądała obiecująco, jednak teraz żałuję, że właśnie taki prezent wybrałam sobie na Gwiazdkę.
avatar
Katreena  dnia 10.02.2009 16:53
Dla mnie Rowling jest lepsza pod względem całej historii, bo jednak wymyśliła cały nowy świat, przedmioty, rośliny, zwierzęta itp. A Meyer? Ot, wymyśliła wampira wegeterianina i skupia się na uczuciach, co oczywiście jest fajne, ale... Czytam właśnie trzecią część Zmierzchu i cóż... Chyba najlepsza była pierwsza, kiedy się poznawali i w ogóle, bo kiedy Edward zniknął w drugiej, to wiało nudą, a trzecią dopiero zaczęłam, więc się nie wypowiem.

HP jakoś większe emocje we mnie wzbudzał. Mimo mojej naprawdę wielkiej miłości do sagi Zmierzchu, HP jest MINIMALNIE przed Zmierzchem w mojej hierarchii :)

Odnosząc się do paru postów wyżej, to Meyer przyśniła się tylko scena na łące :). A Rowling nie liczyła na sukces swojej książki i długo rozsyłała pierwszy rozdział do wydawnictw, zanim jedno przeczytało i zechciało wydać. Więc raczej nie pisała z myślą o milionach. Chyba nawet w pewnym momencie przestała wierzyć, ze oni to wydadzą. Chciała cokolwiek zarobić i dopiero kiedy jedno wydawnictwo łaskawie wydało tę książkę, to zrobił się BUM ;P
avatar
black_eye  dnia 10.02.2009 16:55
Lubie zarowno Harego Pottera jak i zmierzch i nie uważam że Zmierzch jest mniej wartościowy niż HP. Do Harrego mam tylko wiekszy sentyment bo zaczelam czytac go juz w dziecinstwie.
avatar
Claire  dnia 10.02.2009 17:01
Dla mnie Rowling jest lepsza pod względem całej historii, bo jednak wymyśliła cały nowy świat, przedmioty, rośliny, zwierzęta itp

E-e, to wymyslal Mistrz Tolkien. Rowling zapozyczyla wiekszosc z podan, mitologii i legend, co zreszta sama zawsze mowila.

zytam właśnie trzecią część Zmierzchu i cóż... Chyba najlepsza była pierwsza

A ja najbardziej lubie wlasnie trzecia ;] Piekne cytaty.

Co do pisania dla milionow. Ani Rowling, ani Meyer nie pisaly dla nich na poczatku. Rowling chciala zarobic, a Meyer przelac na papier swoj sen. I chyba kazdy widzi, ze dopiero z czasem zarowno jedna, jak i druga saga staly sie skomercjalizowane. Obie sagi koncza sie HEA, akcja obu jest nieznosnie przeslodzona. A sceny "prawie lozkowe"w "Zacmieniu" sa ostrzejsze niz te lozkowe w "Przed Switem", co mnie niezwykle rozwala. Meyer przyznala, ze jej ksiazki czytaja nawet dzieci, wiec nie moze opisywac takich scen. Ups, ale przy "Zacmieniu" nie miala wiekszych problemow? ;D
avatar
Emjot  dnia 10.02.2009 17:46
Hej, a ta Meyer, to sama wymyśliła wampiry, co? Sorka, Claire, ale się z tobą nie zgadzam. Nie czytałem, ani nie oglądałem Zmierzchu i raczej nie zamierzam. Mimo to nie myślcie sobie, że nie wiem o co tam chodzi. Kojarzę bohaterów, znam koniec.Romansidła czytac nie będę. A filmu nie obejrzę ze względu na osobę Pattinsona, bo przez to wysławianie go na tej sronie robi się niedobrze!
avatar
Claire  dnia 10.02.2009 18:01
Hej, a ta Meyer, to sama wymyśliła wampiry, co?

Nie, dlatego tez wyzej napisalam, ze Rowling i Meyer sa mniej wiecej na tym samym poziomie. Z ta roznica, ze Meyer wprowadzila znaczace zmiany i wampiry nie sa tak podobne do tych legendarnych. Malo maja z "Draculi" Stokera.

Claire, ale się z tobą nie zgadzam. Nie czytałem, ani nie oglądałem Zmierzchu i raczej nie zamierzam.

Nie masz prawa sie ze mna nie zgadzac, skoro nie czytales. Amen.

A filmu nie obejrzę ze względu na osobę Pattinsona, bo przez to wysławianie go na tej sronie robi się niedobrze!

Czuje sie za to odpowiedzialna =D
avatar
Ania4202  dnia 10.02.2009 18:15
Ja teraz wolę Meyer niż Rawling.
Po prosu Stephenie jakos mi bradziej do gustu przypadła.
Aha.
Ze niby Zmierzch nie jest wartościowy????
Gdyby tak było to nie był by bestselerem
Zazwyczaj mówię ze każdy ma swoje zdanie ale to ze Zmierzch nie jest wartościowy to juz duza przesada.
Aaaaa,no tak.
HP jest jakąś tak straaaaasznie wartosciową książką tak???
Ok,jest fajna ale bez grubszej przesady.
;/
avatar
Emjot  dnia 10.02.2009 18:29
Nie lubię się sprzeczac, ale tu muszę coś wtrącic:

Nie masz prawa sie ze mna nie zgadzac, skoro nie czytales. Amen.


Nie przeczytałaś dokładnie mojego komenta:

Mimo to nie myślcie sobie, że nie wiem o co tam chodzi. Kojarzę bohaterów, znam koniec.


Z innych źródeł też sporo wiem. To, że nie czytałem całej książki nie oznacza, że jestem trepem, który sprzecza się, a nie wie o co.
avatar
Prefix użytkownikaMagnus Walter  dnia 10.02.2009 18:30
Ze niby Zmierzch nie jest wartościowy????
(...)
Zazwyczaj mówię ze każdy ma swoje zdanie ale to ze Zmierzch nie jest wartościowy to juz duza przesada.


Albo ja coś pominąłem, albo ty czytać nie umiesz. Nikt nie mówi, że "Zmierzch" nie jest wartościowy tylko, że Harry jest RÓWNIE wartościowy jak "Zmierzch" lub TROCHĘ BARDZIEJ. A to różnica.

Gdyby tak było [gdyby nie był wartościowy] to nie był by bestselerem

Nie no. "Włatcy móch" nie mają w sobie NIC wartościowego, a robią z tego nawet film. I jakbym chciał to wymieniłbym kilka innych bestsellerów-bez-wartościowców

HP jest jakąś tak straaaaasznie wartosciową książką tak???

No, raczej tak. Masz jakieś wątpliwości?


Aby wszyscy zauważyli.


FANI "TWILIGHTU" I PANI MEYER!
"POTTER" JEST BEZ WĄTPIENIA WARTOŚCIOWĄ KSIĄŻKĄ!
NIKT NIE PISZE, ŻE KSIĄŻKI P. MEYER NIE SĄ WARTOŚCIOWE.
ZANIM ODPISZESZ NA SILNY ARGUMENT GŁUPIM ZDANIEM: "a hp niby wartosciowy??????" - POMYŚL!
ZASTANÓW SIĘ CZY PRZECZYTAŁEŚ TE KSIĄŻKI, CZY NIE JESTEŚ KOLEJNĄ NASTOLATKIEM (KOLEJNYM NASTOLATKIEM), KTÓRY MA W GŁOWIE TYLKO SEKS, MIŁOŚĆ ITP., CZY JESTEŚ NA TYLE INTELIGENTNY/A, ABY WYPOWIADAĆ SIĘ W TYM TEMACIE I WYSUNĄĆ POWAŻNE ARGUMENTY, A NIE RZUCAĆ TEKSTAMI: "edward jest taki śliczny, taki seksowny! och, ach! ile tam wyznań o miłości! och!", analogicznie: "draco to taki porywający facet! och, ach!"

DZIĘKUJĘ!
avatar
nb993  dnia 10.02.2009 18:35
Mi osobiście Rowling bardziej do gustu przypadła.
Powiedziałabym, że styl pisania Meyer jest bardzo prymitywny. Te wszystkie opisy miejsc, osób są bardzo płytkie. Same dialogi też jakoś nie są zbyt elokwentne.
Myślę, że sam pomysł tej sagi jest ciekawszy niż wykonanie (tzn. napisanie).
Posunęłabym się do stwierdzenia, że Zmierzch stał się popularny dzięki swojej adaptacji filmowej, dokładniej rolom Pattinsona i Stewart.
A co do Harrego Pottera, owszem mogłabym nazwać go książka z przesłaniem, dlatego, że to bardzo przypomina czasy hitlerowskie, ba to fantastyczne przedstawienie tych czasów. Morał- triumf dobra nad złem. Bardzo pospolity. Za bardzo. Meyer wymyśliła coś ciekawszego, tylko jak już wyżej pisałam, niezbyt interesująco to przedstawiła.
avatar
Claire  dnia 10.02.2009 18:36
Mimo to nie myślcie sobie, że nie wiem o co tam chodzi. Kojarzę bohaterów, znam koniec.

Ale to nie ma znaczenia. To idiotyczne. Ja tez wiem o co chodzi w jakims tam filmie, ogladalam zwiastun, ale nie bede pisac o nim recenzji bez obejrzenia go! To samo tyczy sie ksiazki.

Nie lubisz romansow, okej. Ale nie oceniaj ksiazki bez przeczytania jej, bo to zalosne.

Posunęłabym się do stwierdzenia, że Zmierzch stał się popularny dzięki swojej adaptacji filmowej, dokładniej rolom Pattinsona i Stewart.

To tylko w Europie. USA szalalo na punkcie tej ksiazki juz dwa lata temu.
avatar
annaluna  dnia 10.02.2009 18:44
CO?! Ja się nie zgadzam!
Uważam, że obie, zarówno Stephenie Meyer jak i J. K. Rowling piszą świetnie!
Tak samo lubię sagę HP jaki Zmierzch.
Ale rozumiem... każdy ma inne zdanie jezyk ;)
avatar
Emjot  dnia 10.02.2009 18:54
Ale to nie ma znaczenia. To idiotyczne. Ja tez wiem o co chodzi w jakims tam filmie, ogladalam zwiastun, ale nie bede pisac o nim recenzji bez obejrzenia go! To samo tyczy sie ksiazki.



Jezu, a czy ja od razu rwę się na recenzję??? W moich komentach nie było ani słowa o tym czy lubię Zmierzch, czy nie lubię. Nie oceniam tej książki. Wiem, że to o wampirach, romansie, Cullenach i dochodzę do wniosku, że fabuła HP jest ciekawsza. Takie trudne? I następnym razem uszanuj czyjeś zdanie nim nazwiesz go idiotą i powiesz, że jest żałosny. Czy jak ty napisałaś, że lubisz postac Cullena i książka Ci się podobała to ja nazywałem Cię idiotką? Nie!
avatar
Claire  dnia 10.02.2009 18:57
A Ty nastepnym razem dokladnie przeczytaj moj komentarz i dojdz do wniosku, ze nie nazwalam Cie ani idiota, ani zalosnym. Nazwanie tak konkretnego zachowania nie swiadczy o tym, ze dana osoba taka jest.

I wciaz uwazam, ze nie masz co porownywac bez przeczytania dwoch sag.
avatar
Emjot  dnia 10.02.2009 18:59
I proszę bardzo.

Ale nie oceniaj ksiazki bez przeczytania jej, bo to zalosne.


Co z tego, że tu dosłownie mi się od Ciebie dostaje. Nie jestem jakiś mściwy i kończę. Uważajcie sobie co chcecie.

Pozdrawiam.
avatar
Prefix użytkownikaGoszka  dnia 10.02.2009 19:00
To ja wtrące swe trzy gorsze. Brakuję tutaj mojej opinii =P. Zacznijmy od tego, że Rowling jest wspaniałą pisarką i pamiętam, jak kiedyś szalałam za HP. Tyle, że te czasy minęły, a już od dłuższego czasu najbardziej podoba mi się cykl pani Meyer. Bynajmniej nie zapomniałam o Jo. Obydwie są wyjątkowe. Obydwie oczytane i obydwie piszą ciekawie. Zaledwie tydzień wystarczył na serię HP, a dwa dni na cykl Meyer.

Ociupinkę, ociupineczkę, ale jednak, bardziej podoba mi się styl pisania Steph. Claire, na początku chyba napisala, że obie piszą 'Hapilly ever after'... Mnie to totalnie nie przeszkadza! Lubię szczęśliwe zakończenia. Z mojego punktu widzenia, saga pani Meyer jest dla dojrzalszych emocjonalnie. Dużo uczuć o których u bohaterów Jo - nie było.

Nie wydaje mi się, by dobrym pomysłem i dobrą opinią były zdania, że Rowling nie dorasta Meyer do pięt. Wybaczcie, ale gówno prawda. Jo ma większy staż i jest starsza, jeśli coś możnaby powiedzieć to raczej to że Meyer nie dorasta Rowling do pięt, mimo iż to Stephenie wolę.

Nie zgadzam się z (a to ci niespodzianka!) nb993, w stwierdzeniu że cykl Mejerowej stał się popularny dzięki ekranizacji. Wybacz, ale mnie dużo wcześniej się spodobał. Robert Pattinson tylko pogłębił moją fascynacje tym tematem.

Emjot, ale jednak sam nie przeczytałeś książki. Z innych źródeł to niekoniecznie to samo, co dokładne przewertowanie książki. Wkurza mnie to, że ludzie wykładają swoją opinię na temat powieści i ich autorów mimo iż ich nie przeczytali.

Lunatyczka94, bardzo płytkie to twoje pojęcie, może to 'byle do końca' w twoim wypadku oznacza, że nie przeczytałaś tej książki do końca i uważnie. W książkach pani Meyer również widać, że każda postać jest inna. A to że dużo o Edwardzie? Hm, to już każdy odbiera inaczej.

Ktoś gdzieś tutaj napisał, że Meyer nie postąpiła oryginalnie pisząc o wampirach i że to Rowling stworzyła własny świat. Gówno. Owszem, o wampirach słyszano od zarania dziejów, ale co to?! O magii również! Każda z autorek coś jednak do swoich książek z własnej wyobraźni dodała (inaczej książka by nie powstała).

Jak mi coś przyjdzie do głowy to zedytuję xD. Nie chciało mi się wszystkich cytować, za dużo z tym roboty. Wybaczycie? Chyba jednak wyraziłam się jasno ^^.
avatar
Katreena  dnia 10.02.2009 20:11
PRZEPRASZAM, że napisałam, iż Jo wszystko wymyśliła, skoro to wszystko skądś zaczerpnęła, no ok, ok, ale i tak więcej, w moim mniemaniu, niż Meyer. ALE obydwie SZANUJĘ i obydwie chętnie czytam, więc... Nie będę po żadnej jeździć. Jedna się wyróżnia szerszym opisem uczuć, druga świata i jakby się wyrównują...
avatar
fanka-ginny-weasley  dnia 10.02.2009 20:21
Zgadzam się. Skupiały się na czym innym. Zmierzch, to przecież romans, pełen opisów uczuć. Nie jest w ogóle podobny do HP. ja słyszałam już od wielu osób, że uważają HP za 100 razy lepsze od Zmierzchu, ale nie mam zamiaru się tym przejmować.
Ja lepiej odnajduję się w uczuciach Belli, potrafię ją lepiej zrozumieć.

I lubię czytać obie serie.
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka94  dnia 10.02.2009 20:44
Lunatyczka94, bardzo płytkie to twoje pojęcie, może to 'byle do końca' w twoim wypadku oznacza, że nie przeczytałaś tej książki do końca i uważnie. W książkach pani Meyer również widać, że każda postać jest inna. A to że dużo o Edwardzie? Hm, to już każdy odbiera inaczej.


Miałam na myśli głównie to, że ograniczyła się do minimum jeżeli chodzi o świat przedstawiony. Kilka osób tworzących rodzinę Cullen - Rosalie nie przepadała za Bellą, więc już prawie nic o niej nie ma. To samo tyczy się Jaspera. Co do Forks - tandetna mieścina, wciąż ta sama pogoda. Wierz mi, że całą sagę przeczytałam od deski do deski dwa razy. Uważam po prostu, że można było napisać o tym nieco ciekawiej, zasiać może ziarno tajemnicy, która rozwiąże się na końcu? Nic takiego nie było - tylko miłość. To może nudzić i nie każdemu się podobać. Nigdzie nie zaznaczyłam, że mi się nie podobała.
A co do mojego znaczenia "byle do końca" - chodziło mi tu o napisanie tej powieści, nie mojego czytania.
avatar
bellatrix666  dnia 10.02.2009 21:33
hym... Interesujace porównanie. Przeczytałam cała sagę o Harry'm Potterze i na prawdę jestem pod wielkim wrażeniem. Niedawno zaczęłam czytać " Zmierzch", obecnie jestem już gdzieś tak na 9 rozdziale 2 części, i już zdażyłam polubić Edvarda i cała resztę. Uwielbiam styl pisania Rowling i jej wymyślony świat. Jednak wydaje mi się, że Myeler potrafi lepiej oddać uczucia bohaterów.
powiem tak Jo według mnie jest troszeczkę lepsza od Stephenie, ale obiie autorki sa bardzo dobre. :)
avatar
anap4  dnia 10.02.2009 21:39
Nie pisze nic wartościowego? Chyba nie czytali jej książek, skoro gadają takie bzdury.
Osobiście wolę Zmierzch, bo po przeczytaniu tej serii (niecałej) i powrocie do Więźnia Azkabanu, stwierdziłam, że Potter pisany jest takim trochę dziecinnym językiem, zupełnie różniącym się od języka Meyer. Możecie się ze mną nie zgadzać, zdania nie zmienię. Ale i tak lubię obie sagi.
avatar
Prefix użytkownikaGinewra17  dnia 11.02.2009 09:36
Wiecie co uważam, że obie książki są wartościowe bo możemy w nich odnaleźć to czego nam brakuje. P.Rowling pisała o chłopcu który nigdy nie miał przyjaciół a pani Meyer pisze o dziewczynie która ma w pewnym sensie kompleksy. Obe książki pozwoliły mi odnaleźć to czego tak mi brakowało, kiedy byłam młodsza-przyjaźni i fantazji a teraz-bezgranicznej miłości.
Oczywiście mówie tylko o tematach poruszanych w książkach
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 11.02.2009 10:45
Ze niby Zmierzch nie jest wartościowy????
Gdyby tak było to nie był by bestselerem


Chciałabym tylko nadmienić (tym, u których z angielskim słabo) że słowo "bestseller" pochodzi od słów "the best" - najlepszy i "seller" - czyli (w 3 znaczeniu) sprzedawać się czyli po prostu znaczy to tyle co "najlepiej sprzedający się" to nie nadaję ani jednej, ani drugiej sadze dodatkowej wartości, bo to znaczy tyle że dużo osób je kupiło^^, a nie jest to żadna ocena jakiś doświadczonych recenzentów czy krytyków.

Kilka osób tworzących rodzinę Cullen - Rosalie nie przepadała za Bellą, więc już prawie nic o niej nie ma. To samo tyczy się Jaspera. Co do Forks - tandetna mieścina, wciąż ta sama pogoda.


Lunatyczka94 - i tu się z tobą nie zgadzam. Co do Rosalie i Jaspera - to nie jest tak że nic o nich nie ma, przecież opowiadają Belli dokładnie swoje historie [!] Czytałaś "Przed świtem"? Tam Rosalie [w księdze drugiej] cały czas jest przy Belli[!] A co się tyczy pogody: przecież gdyby tam świeciło słońce to Cullenowie musieliby cały dzień siedzieć w domu...
avatar
nb993  dnia 11.02.2009 14:31
To tylko w Europie. USA szalalo na punkcie tej ksiazki juz dwa lata temu.

Możliwe, ja jednak mieszkam w Polsce, i twierdzę, że nikt kogo znam nie słyszał o tej książce póki o filmie nie zrobiło się głośno.
Nie zgadzam się z (a to ci niespodzianka!) nb993, w stwierdzeniu że cykl Mejerowej stał się popularny dzięki ekranizacji. Wybacz, ale mnie dużo wcześniej się spodobał. Robert Pattinson tylko pogłębił moją fascynacje tym tematem.

Jesteś jedną z nielicznych. Większość zainteresowała się książką dopiero po obejrzeniu filmu.
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 11.02.2009 14:49
Większość zainteresowała się książką dopiero po obejrzeniu filmu.


A przeprowadziłaś/eś jakieś badania, ankietę czy coś w tym stylu??Bo ja nie byłabym taka pewna. ''Zmierzch'' w 2003r (czy w któryśtam) kupiło tylo osób, że trafił na listę bestsellerów. Jakbym się pofatygowała iść do księgarni i wydać kasę na książkę to bym ją przeczytała i na 100% te osoby co ją wtedy kupiły, też ją przeczytały[!] a wtedy nie było jeszcze filmu i miało go nie być przez następne 5 lat[!] Fakt, dużo osób zainteresowało się dopiero po filmie, ale przed filmem o książce wiedziało jeszcze więcej czytelników. HP też zainteresowało wiele osób dopiero po obejrzeniu filmu
avatar
Claire  dnia 11.02.2009 14:55
Jesteś jedną z nielicznych. Większość zainteresowała się książką dopiero po obejrzeniu filmu.

Eee, no nie wiem, chociazby na tej stronie znajdziesz wiele osob, ktore przeczytaly ta ksiazke przed filmem.. Ja naleze jeszcze do tych, co czekaly niecierpliwie na pierwszy pelny zwiastun filmu^^.
HP tez nie byl jakos specjalnie popularny przed filmem. Zreszta listy bestsellerow mowia same za siebie. "Zmierzch" szybciej na nie trafil od daty wydania niz HP.
avatar
Prefix użytkownikaMartucha01994  dnia 11.02.2009 15:05
Dla mnie obie pisarki są wspaniałe tak jak i ich dzieła:).
avatar
Prefix użytkownikaGoszka  dnia 11.02.2009 15:07
na tej stronie znajdziesz wiele osob, ktore przeczytaly ta ksiazke przed filmem.. Ja naleze jeszcze do tych, co czekaly niecierpliwie na pierwszy pelny zwiastun filmu^^.
HP tez nie byl jakos specjalnie popularny przed filmem. Zreszta listy bestsellerow mowia same za siebie. "Zmierzch" szybciej na nie trafil od daty wydania niz HP.


Dosyć sporo osób przeczytało sagę przed wejściem filmu. Osobiście uważam, że nawet gdyby im się podobał film a książka nie, to przecież by nie pisali że lubią ją na siłę, bo w filmie grają świetni aktorzy.

Lunatyka94, wybacz ale sporo pojawia się o Rose i Jasperz. Mówisz, że czytałaś uważnie? Chyba nie bardzo. Opowiedzieli jej dokładnie swoją historię i Jasper dużą rolę odegrał w 'Zaćmieniu' a Rosalie w 'Przed świtem'.
avatar
Emjot  dnia 11.02.2009 15:39
Emjot, ale jednak sam nie przeczytałeś książki.[...] Wkurza mnie to, że ludzie wykładają swoją opinię na temat powieści i ich autorów mimo iż ich nie przeczytali.


A wiesz Goszka, co mnie wkurza??? To, że wchodzę na HPN, a tu jakiś profil z fragmentem Zmierzchu. Ale nie byle jakim. Takim na 3, 4 strony. Jakby właściciel tego profilu myślał, że ktoś kto gdzieś ma tą waszą sagę to przeczyta.

Albo jeszcze to, panno Sereo:

A Potter jest niby wartościowy? xD Ludzie trzymajcie mnie. Szanuje Kinga, ale tu naprawdę przesadził.
Osobiście uważam, że "Zmierzch" jest miliard razy lepszy od Pottera.


Nie, Potter nie jest wartościowy. Masz rację. Oczywiście o ile uważasz, że przyjaźń, szlachetnośc i odwaga, to rzeczy nie potrzebne.
Dalej...King przesadził bo ma odmienne zdanie niż Ty? Sorry, ale on ma chyba większe doświadczenie co do pisarstwa. I raczej jemu uwierzy więcej ludzi. I na koniec. Skoro Zmierzch jest miliard razy lepszy od HP, to co jeszcze robisz na tej stronie? Skoro tak uwielbiasz Zmierzch to zaloguj się na jakiejś strone fanów książek Meyerowej, zamiast wykłócac się z PRAWDZIWYMI fanami HP, mając nadzieję, że ich przekonasz.
avatar
Claire  dnia 11.02.2009 16:00
To, że wchodzę na HPN, a tu jakiś profil z fragmentem Zmierzchu. Ale nie byle jakim. Takim na 3, 4 strony. Jakby właściciel tego profilu myślał, że ktoś kto gdzieś ma tą waszą sagę to przeczyta.

A kto Ci kaze czytac podpis w moim profilu? =D To jest dla mnie, nie dla Ciebie, ani nikogo innego. Ten argument byl bezsensowny xD. Jakbym chciala kogos zachecic do przeczytania sagi, to bym mu nie podawala spoilerow pod nos. Mysl.

Skoro Zmierzch jest miliard razy lepszy od HP, to co jeszcze robisz na tej stronie? Skoro tak uwielbiasz Zmierzch to zaloguj się na jakiejś strone fanów książek Meyerowej, zamiast wykłócac się z PRAWDZIWYMI fanami HP, mając nadzieję, że ich przekonasz.

Fanami czy fanatykami? My potrafimy obiektywnie ocenic zarowno jedna jak i druga sage. Fanatykom HP mowimy nie. A siedzimy tutaj przez sentyment i ze wzgledu na ludzi, ktorych poznalismy na tej stronie.
avatar
Ania4202  dnia 11.02.2009 16:29
Ja nie powiedziałam że HP nie jest wartościową książką!!!
Gdybym miała takie zdanie na temat tych książek nie zarejestrowała bym się na tej stronie!!!
Aha.Jeszcze jedno.Każdy ma swoje zdanie.
I ja nie skrytykowałam J.K Rowling ponieważ nie napisałam:
"HP nie jest kompletnie wartościową książką".
To ze wole Stephenie Meyer nie znaczy że J.K Rowling nie lubię czy coś w tym stylu.
avatar
Emjot  dnia 11.02.2009 16:35
Do Claire. No to odpowiedz mi, po co umieszczasz to w profilu? Co do drugiej części twojego komentarz, to pewnie uważasz, że jestem fanatykiem, który nic nie widzi poza Potterem? Ależ oczywiście. Nic, że mam masę innych zainteresowań! Tamten koment raczej nie był obiektywny. I nie był do Ciebie. Powiedziec Ci moje zainteresowania:
- sport
- Gwiezdne Wojny
- Władca Pierścieni
- kino
- "Świry"
...i masa innych rzeczy. Ja tylko chciałem napisac, że póki co ta strona to HPN, a nie ZPN, czyli Zmierzch.Pattinson.Net.
avatar
Claire  dnia 11.02.2009 16:38
Moge umieszczac sobie co chce, poki nie narusza to regulaminu. I jak najbardziej moga to byc ulubione fragmenty ze "Zmierzchu".

Koniec dyskusji.
avatar
Emjot  dnia 11.02.2009 16:42
Mogę uważac co chcę, póki nie narusza to regulaminu. I jak najbardziej może to byc moje zdanie na temat HP i podziwianie umysłu JKR.

Konec filma
A co to ma niby wspolnego z pospisami ze "Zmierzchem". Ugh, nie odpisuj, i tak Cie nie rozumiem. C.

Aha, nie fatyguj sie. Usuwam ten komentarz, ktory probujesz dodac, bo nie ma nic wspolnego z tematem newsa. C.
avatar
Prefix użytkownikaLilysne  dnia 11.02.2009 16:56
To jest bez sensu! Rowling i Meyer to najlepsze pisarki książek dla młodzieży! Fakt, że pierwsza zaczęła się pokazywać część o Harry'm ale "Zmierzch" nie jest gorszy. Obie sagi mówią o świecie zjawisk nadprzyrodzonych, który miesza się ze światem normalnym. Obie części są z "dreszczykiem" ale również z miłością. Z takiego połączenia wychodzą super książki. Każda z Pań ma swój styl i historię, którą opisuje.
avatar
Prefix użytkownikaGoszka  dnia 11.02.2009 17:25
A wiesz Goszka, co mnie wkurza??? To, że wchodzę na HPN, a tu jakiś profil z fragmentem Zmierzchu. Ale nie byle jakim. Takim na 3, 4 strony. Jakby właściciel tego profilu myślał, że ktoś kto gdzieś ma tą waszą sagę to przeczyta.


Człowieku! A myślisz, że mnie interesuje, czy czytasz mój podpis?! Jeszcze mnie nie pogrzało, żebym ustawiała podpis pod kogoś, a nie pod siebie. W dupie mam, czy ci się to podoba czy nie. Nikt cię nie zmusza, do czytania tego.

A tak wogóle, to z reguły większość jednak tej sagi nie ma gdzieś i są osoby, które nieraz to przeczytają! To wcale nie musi być Sz.P Emjot.
avatar
Prefix użytkownikaAngie Davis  dnia 11.02.2009 18:06
Ha ! King rządzi :D Bardzo mądrze uważa... Ale on pisze lepiej od ich obu^^
avatar
Viktor Krum  dnia 11.02.2009 20:10
Ja lubię harrego ale zmierzch nie jest taki zły przyznam,że trochę gorszy od harrego ze względu na brak tej cudownej magi ;)
avatar
Prefix użytkownikaLavendii  dnia 11.02.2009 21:44
Hmm... W sumie to On ma trochę racji...
No bo J.K. miała przekazać tymi książkami, że miłość zawsze zwycięża, że miłość jest najważniejsza itp... No a Pani Meyer pisała tylko o miłości... o cudownej miłości Eda i Bells... No... Historia wampirka i Belli jest przepiękna i jestem fanką 'Zmierzchu', ale "Harry'ego Pottera" nie przebije nawet "Zmierzch"...
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka94  dnia 12.02.2009 09:28
Lunatyczka94 - i tu się z tobą nie zgadzam. Co do Rosalie i Jaspera - to nie jest tak że nic o nich nie ma, przecież opowiadają Belli dokładnie swoje historie [!] Czytałaś "Przed świtem"? Tam Rosalie [w księdze drugiej] cały czas jest przy Belli[!] A co się tyczy pogody: przecież gdyby tam świeciło słońce to Cullenowie musieliby cały dzień siedzieć w domu...


Lunatyka94, wybacz ale sporo pojawia się o Rose i Jasperz. Mówisz, że czytałaś uważnie? Chyba nie bardzo. Opowiedzieli jej dokładnie swoją historię i Jasper dużą rolę odegrał w 'Zaćmieniu' a Rosalie w 'Przed świtem'.


No co wy, poważnie? Widać nie przeczytałyście ze zrozumieniem mojego posta.
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 12.02.2009 16:21
Lunatyczka94, ja jak najbardziej zrozumiałam twojego posta:

Kilka osób tworzących rodzinę Cullen - Rosalie nie przepadała za Bellą, więc już prawie nic o niej nie ma. To samo tyczy się Jaspera.

Dokładnie tak napisałaś, a zazwyczaj jak ktoś pisze :"prawie nic o niej nie ma" ,to właśnie to ma na myśli.I ja to tak rozumiem.
"prawie nic o niej nie ma" - można odnieść do np. Jessiki albo Angeli.Do Rosalie [czy Jaspera]- nie.
avatar
Prefix użytkownikaGoszka  dnia 12.02.2009 17:12
Lunatyczka94, Sarahsis bardzo dobrze powiedziała i zacytowała, więc ja męczyć się nie będę. Może to włąsnie ty nie rozumiesz swojego własnego posta x/.
avatar
Ann Kate Potter  dnia 13.02.2009 10:25
A ja się zgadzam z Kingiem. Dlaczego? Harry Potter był pisany przez wiele lat, bo od 1997, gdy się go czyta, choćby i dziesiąty czy któryś tam raz na nowo przeżywa się jego przygody, Rowling stwarza zupełnie nowy świat i myślę, że większość z nas nawet nie wymyśliaby nawet w połowie czegoś tak doskonałego. O stylu pisanie J.K. nie wspomnę, bo chyba każdy się zgodzi, że jest wyjątkowy i niepowtarzalny?
A Zmierzch? Romansidełko dla nastolatek z odrobiną fanstasy. Oczywiście, nie potępiam tutaj sagi Meyer, bo biorąc pod uwagę fabułę jest nawet interesująca. Ale jak tu porównywać Rowling do Meyer? Czy J.K. napisała kiedyś jaką Harry czy ktokolwiek z pozostałych bohaterów, ma cudowną klatę? Niestety, w Zmierzchu i takie rzeczy występują. Wg mnie jest za dużo ochów i achów na cześć Edwarda, a postać Belli wydaje się, że tak powiem "naćpana". Film zakamuflarzował wady książki i rzeczywiście jest dobry, ale absolutnie nie zgodzę się z tym, że książka jest lepsza. Książka jest mdła. A jeśli już porównywać świat ze Zmierzchu do świata magii Rowling to niestety, Meyer włożyła o wiele mniej wysiłku w stworzenie czegoś nowego. Jedyne co zrobiła to zmieniła niektóre wyobrażenia na temat wampirów. I niestety, ja się niczego więcej nie doparzyłam.
Oczywiście komentarz napisałam po to, by wyrazić swoje zdanie na ten temat i macie prawo się ze mną nie zgadzać. Piszę to, żeby zapobiec oburzeniu ze strony wielkich miłościczek Zmierzchu, żeby nie napisać Edwarda ;)
avatar
Prefix użytkownikaOLCIA  dnia 13.02.2009 11:14
Nie czytał Zmierzchu, ciągle czekam na książkę, ale uważam dokładnie tak samo oczywiście na temat Rowling jak kolezanka wyzej.
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 14.02.2009 09:27
Film zakamuflarzował wady książki i rzeczywiście jest dobry, ale absolutnie nie zgodzę się z tym, że książka jest lepsza.


No co ty, film jest gorszy od książki. A według ciebie jakie ta książka ma wady? Według mnie - za krótka.
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 14.02.2009 09:40
A Potter to cóż... Merry Sue w skórze chłopca.


Niestety muszę się nie zgodzić. Harry nie był przystojny ani jakoś specjalnie utalentowany. Tylko (i aż) odważny i zdolny do poświęceń.
Marry Sue w skórze meżczyzny to [niestety] był Edward. Był przystojny, uprzejmy, odważny, zdolny do poświęceń,szybki, silny, bogaty, mądry, wyksztaucony it.d. it.p. W sumie to on prawie nie miał wad...
avatar
Prefix użytkownikaGoszka  dnia 16.02.2009 10:17
No co ty, film jest gorszy od książki. A według ciebie jakie ta książka ma wady? Według mnie - za krótka.


Za krótka, a i owszem =D. Ale wady napewno jakieś ma. Nie ma książek bez wad, tak samo jak nie ma ludzi. Bo książki piszą ludzie, wcale nie doskonali, więc takie powstają książki.
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 18.02.2009 19:15
Bo książki piszą ludzie, wcale nie doskonali, więc takie powstają książki.


Kurde, Goszka jak wyjeżdżasz z takimi inteligentnymi tekstami to na moment głupiejexD Popieram.
avatar
krzysiek_wz  dnia 21.02.2009 09:40
super;)
avatar
Gimbya  dnia 23.02.2009 14:21
Ja uważam, że i Rowling, i Mayer są świetnymi pisarkami. W końcu napisału świetne sagi. Ale każda pisze inaczej, Harrego Pottera i Zmierzchu nie można do siebie porównywać, no bo to zupełnie co innego, inny gatunek.
avatar
Ginny__and_Harry  dnia 03.03.2009 16:07
Denerwuje mnie, jak ktoś porównuje "Zmierzch" Do "Harrego Pottera". To są zupełnie różne gatunki! Nie widzę w tych książkach żadnego podobieństwa.
avatar
Ginny_Kitty  dnia 17.03.2009 20:22
Wg mnie Rowling jest dużo lepsza od Meyer i całkiowicie zgadzam się Kingiem. HP jest 100 razy lepszy niż Zmierzch!
avatar
Hermiona1334  dnia 11.04.2009 11:37
Więc tak. Zmierchu jeszcze nie czytałam za to oglądałam film i szukałam opinii w necie.I już znalazłam mnóstwo wad:
1. W Twilight wszystko kręci sie wokół romansu Belli i Edwarda,nie ma żadnych pobocznych wątków jak to było w przypaku HP.
2.Przewidywalna,przesłodzona akcja i zasada HEA raz jak już ktoś napisał niewłaściwe dozowanie akcji.
3.Jo wymyśliła na potrzeby Harry'ego alternatywny świat: nowe magiczne stworzenia,rośliny,przedmioty a nawet Ministerstwo Magii tak,że podczas czytania książki miało się wrażenie,że jest sie"oderwanym od rzeczywistości". Co prawda niektóre inspiracje płynęły z legend(wilkołaki,,smoki), ale w Twilight cała fabuła jest zerżnięta z legend/podań-Mayer nie wymyśliła sobie przecież wampirów! A Jo sama wpadła na pomysł wykreowania dajmy na to druzgotka.
4.Harry Potter, choć łączy w sobie tak wiele wątków rzadko zdarzają się nieścisłosci(w końcu nikt nie jest idealny)A Mayer?Oceńcie sami.

Zaś Harry Potter jest wiecznie żywy,bo wciąż fani próbują znależć odpowiedzi na pytania dotyczące niektórych niewyjaśnnionych wątków. Jak juz pisałam Mayer poełniła wielki błąd- spójrzmy prawdzie w oczy. W Twilight nie ma żadnych interesujących wątków poza zakazaną miłoscia Belli i Edzia. A to znaczy,że za parę miesięcy saga wszystkim się znudzi ale przybędzie kolejna fala nastolatek zakochanych w Edziu.Będzie tak samo jak ze wzszytstkimi młodzieżowymi produkcjami-pełno gadżetów z wizerunkkiem bohaterów Twilight tylko dlka zbica kasy. No i ostatni szkopuł:Twilight jest skierowany w wiekszości do dziewczyn zaś HP jet uniwersalny,nie ma w nim opisów klaty Pottera więc jest odpowiedni dla ludzi w każdym wieku.Możecie mi nie wierzyć ale ja nie widzę minusa w tym,że JKR unika erotyki w książkach bo po prostu mnie ona brzydzi.Poza tym gdyby w HP była erotyka dzieci i młodzież nauczyła by się,ze erotyka to podstawa w życiu.Ale Jo nie była nieodpowiedzialna-wpoiła czytelnikom naprawdę ważne wartosci takie jak odwaga,szlachetnośc,uczciwość.Ktoś napisał,że minusem jest HAE w obu ksiażkach.No tak ale Potterowi należało sie wytchnienie po tych wstrząsajacych przeżyciach których doznał.

Pierwszy tom był napisany w zupełnie innych czasach więc to raczej kiepski pomysł by porównywać te dwie sagi. Mimo to dzieło JKR wciąż cieszy się ogromną popularnością.Każda osoba na Ziemi musiała już o nim słyszeć.Jo nie pisała pdo publikę jak to ktoś napisał.Pisała,bo byłą w trudnej sytuacji życiowej.Nawet nie spodziewała się takiego sukcesu sagi.Pomimo wielu przeciwności losu znalazło sie jednak wydawnictwo,które zechciało jej dzieło opublikować.A Zmierzch nie natrafił na żadne przeciwnosci.Po prostu ukazałsie film i już nastolatki zaczęły piszczeć na widok gęby Pattisona.Kolejną zaletą HP jest jego PRAWDZIWOŚĆ.Nie nie myślcie,ze oszlałam bo bynajmnej nie mam na myśli możliwości istnienia skrzatów domowych.Chodzi mi o to,że Potter miał znacznie trudniejzse życie niż Edward:został osierocony juz w pierwszych latach życia,trafił do mugolskiej rodziny,która traktowała go jak piąte koło u wozu,przez lata nawet nei wiedział czego dokonał kim jest ani ja naprawde zginęli jego rodzice,w szkole był uważany za dziwaka,,wszyscy stronilli od niego,żeby nie podpaść bandzie Dudley'a.Właściwie nie wiemy nic o jego{Cullena}życiu z wyjatkiem tego,że stał się wampirem.Cóż za dramat!Zyskał neiśmiertelność,siłę,nadprzyrodzone moce achy i echy rozmbrzmiewały na jego widok na korytarzu-a to wszystko zamiast śmierci.Joanne nikogo nei oszukuje.Pokazuje młodym czytelnikom,ze każdy musi kiedyś umrzeć a wtedy nawet Kamień Wskrzeszenia mu życia nie przywróci.Tutaj mamy sytuację zupełnie odwrotną.W ostatnim tomie sagi Joanne bardzo obrazowo opisuje okropieństwa wojny i jej konsekwencje-uśmierca wielu bohaterów oraz ujawnia całą prawdę o Snapie.
Saga Mayer ma tylko dwa plusyjezykrzedstwawienie wampirów jako istot bardziej ludzkich oraz przesłanie "Miłość jest potężniejzsa niż śmierć"
W Zmierchu więc( według mnie) nie ma absolutnie nic wartościowego- w porównianiu do Pottera to zwykłe romansidło.
avatar
hermiona015  dnia 12.04.2009 19:26
Mojej kochanej kuzynce czesto zmienia sie gust styl i takie tam ( Luna Pomyluna ) na poczatku twierdziła iz Harry potter jest beznadziejny a teraz twierdzi iz Zmierzch to kicha>>> chociaz i tak jej sie podoba. wiem to bez sensu!!! Ja
osobiście nie czytałam tego wielkiego niezwykłego dzieła twórcy Stephanie Mayer, więc nie znam się lecz i tak harry Potter jest stanowczo najlepszy!!! i nic tego nie zmieni . Pozdro dla fanów Zmierzchu i HP ja osobiście jestem fanką Harrego Pottera jestem od 5 lat Luna sie dołączałącza!!! :smilewinkgrin::smilewinkgrin::smilewinkgrin::smilewinkgrin:
avatar
klaudusiaaa  dnia 08.06.2009 22:50
'Harry'ego Pottera (...)' czytam od kilku lat i to, jak myślę, się nie zmieni. Sagę 'Zmierzch' poznałam na początku tego roku szkolnego. Zakochałam się w niej. Koleżanka, która zapoznała mnie z sagą często porównuje Harry'ego i Zmierzch. Harry w mojej i jej ocenie to ukazanie przygód, rzeczy niezwykłych, czarów, magii, tego, z czym nie możemy mieć styczności. Zmierzch bardziej opiera się na emocjach. Oczywiście pani Meyer wymyśliła bandę wampirów, z czym także nieczęsto się spotykamy (xD), ale umiejscowiła to w świecie współczesnym, bardzo nam bliskim, bo śmiem twierdzić, że nietrudno jest nam utożsamić się z którymś z bohaterów. Cenię i lubię owoce twórczości obu pań.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Praktykant w Św Mungu
05.12.2025 14:15
Sharllottka, może oficjalny pogrzeb by przywrócił życie na stronie? :D

Sprzedawca prac domowych
03.12.2025 16:27
Cześć diabełki:3 zgłaszam że żyję! Jak tak dalej pójdzie to będziemy umawiać się na oficjalny pogrzeb HP.neta..... :lezki:

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
30.11.2025 22:19
Takoizu, ja za te +- półtora roku też tak zrobię

Specjalista ds. sprzedaży
15.11.2025 10:09
Śniło mi się dziś, że naprawiły się newsy i już nie był najnowszym newsem ten o FZ, a jakiś o HPnetowym Hogwarcie xD

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
05.11.2025 20:29
Takoizu, powiem szczerze, że teraz też bym tak zrobiła xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45363 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34226 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2025 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.85