Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Przesy³ka niezgody
M³ody Auror dowiaduje siê, ¿e jego praca wcale nie nale¿y do ³atwych. Czy podo³a wyzwaniu i podejmie w³a¶ciwe decyzje?
Autor: Prefix u¿ytkownikaBarlom
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 43873 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Rozdzia³ 12
M³ody auror dowiaduje siê, ¿e jego praca wcale nie nale¿y do ³atwych. Czy podo³a wyzwaniu i podejmie w³a¶ciwe decyzje?
Richarda obudzi³y poranne promienie s³oñca. Z jêkiem wsta³ z sofy i masowa³ swoje plecy. Zasn±³ w szacie, w której wczoraj przedziera³ siê przez zaro¶la wokó³ dworu Cragleyów. Czu³ sztywno¶æ we wszystkich ko¶ciach, a na dodatek cuchn±³. W drodze do ³azienki zerkn±³ na Grace le¿±c± w jego sypialni. Eliksir nasenny dzia³a³, gdy¿ spa³a spokojnie ca³± noc. Dziêki innym specyfikom poparzenia i inne liczne rany na jej ciele nie wygl±da³y ju¿ tak strasznie i powoli siê goi³y. Cierpia³ wewn±trz, wiedz±c, jak bardzo poranili j± podczas tortur. Nawet nie by³ sobie w stanie wyobraziæ, co musia³a tam wycierpieæ. Mimo to Auror u¶miechn±³ siê i poszed³ zmyæ z siebie kilkunastogodzinne b³oto i pot.

Ca³± resztê dnia spêdzi³ przy Grace, sprawdzaj±c, czy proces leczenia idzie w dobrym kierunku. Nie zna³ siê na tym za bardzo. Porusza³ siê prawie po omacku, czepiaj±c siê jedynie podstaw i ogólnych zasad, jakie zapamiêta³ z krótkiego szkolenia, na którym musia³ polegaæ. Obawia³ siê jedynie, ¿e móg³ czego¶ nie zauwa¿yæ lub co¶ pomin±æ, przez co Grace nie wyzdrowieje. Choæ tak bardzo chcia³ zanie¶æ j± do uzdrowicieli, zdawa³ sobie sprawê, ¿e spiskowcy nie s± g³upi i na pewno maj± tam swoich informatorów. Po³o¿y³ swoj± d³oñ na jej ramieniu i wpatrywa³ siê w jej twarz. Czu³ pod swoimi palcami delikatn± i ciep³± skórê. Widzia³, jak jej klatka piersiowa unosi siê spokojnie i opada. Nawet nie zorientowa³ siê, kiedy zasn±³. Obudzi³ siê w ¶rodku nocy, le¿±c obok dziewczyny i wci±¿ trzymaj±c j± za rêkê. Przetar³ oczy, poprawi³ koc, którym by³a przykryta i poszed³ do salonu.

Druga noc na sofie nie by³a ju¿ taka z³a. Rankiem spojrza³ na Grace w sypialni i kiedy upewni³ siê, ¿e ta nadal tam jest, zabra³ siê za robienie ¶niadania. Wyci±gn±³ z lodówki kilka produktów i po chwili po ca³ym mieszkaniu rozszed³ siê zapach jajek sma¿onych na bekonie. Kiedy nak³ada³ sobie aromatyczny posi³ek na talerz, us³ysza³ jêk i skrzypienie pod³ogi. Rozejrza³ siê z przera¿eniem po mieszkaniu, szukaj±c ¼ród³a niepokoj±cych d¼wiêków. Nawet nie zorientowa³ siê, kiedy w jego rêku znalaz³a siê ró¿d¿ka. W drzwiach sypialni stanê³a Grace. Jedn± rêk± trzyma³a siê framugi, a drug± mia³a przyci¶niêt± do brzucha. Richard rzuci³ siê w stronê dziewczyny i pomóg³ jej utrzymaæ siê na nogach.

- Grace, oszala³a¶? Jeste¶ ciê¿ko ranna, nie powinna¶ siê forsowaæ - szepn±³ z napiêciem prowadz±c j± z powrotem do ³ó¿ka. Nie opiera³a siê i spokojnie usiad³a, czekaj±c a¿ Auror pozwoli wyraziæ jej w³asne zdanie.
- Cieszê siê, ¿e jeste¶ przy mnie. Jak d³ugo by³am chora? Ju¿ po wszystkim? Zdemaskowa³e¶ spiskowców?
Nie mia³ pojêcia, od czego zacz±æ. Nie by³ przygotowany na lawinê pytañ. Jedyne czego pragn±³, to by Grace wyzdrowia³a.
- Grace... ja... ty by³a¶ w ciê¿kim stanie. Ba³em siê, ¿e nie uda mi siê ciebie uratowaæ. - Patrzy³ prosto w b³êkitne oczy dziewczyny, zanim wsta³ i pod±¿y³ w kierunku kuchni. - Powinna¶ wypoczywaæ. Zaraz przyniosê ci ¶niadanie.

Richard wybieg³ pospiesznie z sypialni, zostawiaj±c Grace sam± z jej my¶lami (a nie by³y one radosne). Nie odpowiedzia³ jej na kluczowe pytanie. Ba³ siê jej reakcji. I s³usznie. Nie po to tyle cierpia³a, by on porzuci³ swoje zadanie. Tak bardzo siê na nim zawiod³a. Zacisnê³a piê¶ci i zamierza³a wstaæ, by wygarn±æ mu, co o nim my¶li, jednak nie pozwoli³ jej na to pal±cy ból, który ponownie zaatakowa³ i przywo³a³ wspomnienia niekoñcz±cych siê tortur i obcego ¶miechu. Upad³a na pod³ogê i le¿a³a tam, cierpi±c i dr¿±c. Mia³a wra¿enie, ¿e znów zaczê³a siê niekoñcz±ca mêka. Jedynie otoczenie by³o odmienne, jednak i to sta³o siê niewa¿ne, gdy¿ powoli ogarnia³a ja ciemno¶æ. Ostatnie, co us³ysza³a, to d¼wiêk rozbijanej porcelany.

Czas jakby spowolni³. Richard widzia³, jak Grace osuwa siê bezw³adnie na pod³ogê. Nie móg³ z³apaæ oddechu. Umys³ podsy³a³ mu wizje martwej dziewczyny. Bieg³, ale jakby nadal sta³ w miejscu. Nie móg³ wydobyæ z siebie ¿adnego d¼wiêku. Jego krtañ by³a ¶ci¶niêta ze strachu, a oczy patrzy³y, jak twarz Grace przykrywaj± rozsypane blond loki. Nie wiedzia³ nawet, kiedy dotkn±³ jej zimnej i spoconej skóry. Podniós³ j± delikatnie i z wielkim wysi³kiem szepta³ jej imiê. Wydawa³o mu siê, ¿e jego w³asny g³os dobiega gdzie¶ z oddali, spoza szumów i szybkich uderzeñ bêbnów, które wydawa³y siê byæ orkiestr± dyrygowan± przez sam± ¶mieræ. Zaczê³o mu siê krêciæ w g³owie. Nie wiedzia³ ju¿, gdzie jest góra i dó³. Obraz niebezpiecznie siê rozmywa³, jednak mimo to nadal dok³adnie widzia³ nieruchom± twarz Grace. Nagle w¶ród tej spowolnionej rzeczywisto¶ci jego p³uca zaczê³y domagaæ siê powietrza. Oddycha³ szybko i p³ytko, próbuj±c pogr±¿yæ siê w nico¶ci. Nie mia³ ju¿ pojêcia, po co ma d³u¿ej ¿yæ. W¶ród przyt³aczaj±cej go paniki rozleg³ siê dono¶ny huk. Rozejrza³ siê niewidz±cymi oczyma dooko³a, jak dziecko przestraszone w ¶rodku nocy. Kolejny huk przypomina³ ju¿ raczej trzask, po którym nast±pi³y kolejne. W koñcu dostrzeg³, ¿e Grace porusza siê w rytm tych osobliwych d¼wiêków. Nie rozumia³, dlaczego siê porusza³a, skoro by³a martwa. A mo¿e on te¿ umar³ i s± teraz duchami. Nagle poczu³ ból w okolicach lewego nadgarstka. ¦ciska³a go z ca³ej si³y d³oñ dziewczyny. Dopiero wtedy dotar³o do niego, ¿e Grace wci±¿ walczy. Z³apa³ j± woln± rêk± i pomóg³ usi±¶æ. Dziewczyna kas³a³a, próbuj±c odkrztusiæ krew, która sp³ywa³a z k±cika jej ust.

Richard pospiesznie z³apa³ swoj± ró¿d¿kê i zacz±³ wymawiaæ inkantacje lecz±ce. Trzês±ce siê rêce w tym nie pomaga³y, przez co musia³ powtórzyæ kilka zaklêæ. Nie odwa¿y³ siê pomin±æ ¿adnego w obawie, ¿e zaszkodzi to Grace. W koñcu dziewczyna zaczerpnê³a g³êboko powietrze i z ulg± osunê³a siê w ramiona Richarda. Auror cieszy³ siê, ¿e Grace ponownie wywinê³a siê ¶mierci. G³adzi³ rêk± jej blond w³osy, licz±c na to, ¿e chwila ta bêdzie trwaæ wiecznie. Dziewczyna jednak nie da³a mu tego komfortu. Powoli, uwa¿aj±c, by znowu nie straciæ przytomno¶ci, wesz³a na miêkki materac i popatrzy³a na Richarda.

- Musimy ich powstrzymaæ. Sam widzisz, do czego s± zdolni - wykrztusi³a, zanim znów z³apa³a siê za brzuch z grymasem bólu.
Richard pomagaj±c jej po³o¿yæ siê wygodnie, rozmy¶la³ nad tym, czego siê dowiedzia³.
- Grace, znalaz³em handlarza. Tego, któremu da³em przesy³kê. Chc± otruæ Pottera. Zapewne podczas przyjêcia w dworze Cragleyów.
Auror wsta³ i popatrzy³ na le¿±ce na pod³odze kawa³ki jajka, porcelany i bekonu. Machn±³ ró¿d¿k±, usuwaj±c resztki niezjedzonego ¶niadania.
- Musisz co¶ zje¶æ, ¿eby odzyskaæ si³y. Przygotujê zaraz co¶ tylko, proszê, nie wstawaj. Jeste¶ jeszcze zbyt ranna, by siê forsowaæ. - Parzy³ z trosk± na Grace, próbuj±c wyczytaæ z jej twarzy, czy zgadza siê na jego warunki. Kiedy cisza zaczê³a robiæ siê niezrêczna, wyszed³ z pokoju.

Kiedy pó³ godziny pó¼niej wraca³ do sypialni z dymi±c± porcj± makaronu z bia³ym serem, znów zobaczy³ puste ³ó¿ko. Tym razem jednak Grace by³a przytomna. Sta³a oparta o ¶cianê, wygl±daj±c przez okno. By³o pó¼ne popo³udnie, w zwi±zku z czym na ulicy wrêcz roi³o siê od ludzi wracaj±cych z pracy. Richard postawi³ obiad na komodzie i podszed³ do dziewczyny.
- Prosi³em ciê przecie¿, ¿eby¶ siê nie forsowa³a.
Po³o¿y³ rêkê na jej ramieniu, chc±c daæ znak, by usiad³a i nie przemêcza³a siê dalej. Grace jednak odtr±ci³a jego d³oñ i popatrzy³a w jego oczy z drapie¿n± determinacj±.
- Jestem gotowa nawet umrzeæ, byle zdemaskowaæ spiskowców i uratowaæ...
- Ale ja nie jestem gotowy by¶ odesz³a - przerwa³ jej wypowied¼. Nie chcia³ s³uchaæ o umieraniu, nie teraz, gdy prawie j± utraci³.
Nadal wpatrywa³a siê w niego, jakby szuka³a brakuj±cych elementów uk³adanki.
- Teraz widzê, ¿e pope³ni³am b³±d. ¯yjesz iluzjami. Nie jeste¶ w stanie zaakceptowaæ rzeczywisto¶ci.
Ziemia jakby zapada³a siê pod nogami Aurora. Wiedzia³, ¿e to, co czuje nie jest iluzj±, a jednak ta najwa¿niejsza osoba nie wierzy³a w prawdziwo¶æ jego intencji.
- Grace, to, to nie tak, ja ciê.. ja ciê kocham.
Zamilk³a, spu¶ci³a na chwilê wzrok, poprawiaj±c szatê. Opar³a siê o parapet, wpatruj±c siê w gwar panuj±cy wieczorem na ulicach Londynu. Zbiera³a w sobie resztki si³. Nienawidzi³a siê za to, co planowa³a za chwilê powiedzieæ.
- Idziesz ze mn± do Logbottoma, czy dalej zamierzasz trwaæ w tym, co nie istnieje?
Patrzy³a na Richarda, widz±c, jak bardzo dotknê³y go jej s³owa. Z ca³ego serca pragnê³a rzuciæ siê w jego objêcia i tak¿e wyznaæ mi³o¶æ. Niedawny ból zwi±zany z torturami wydawa³ siê niczym w porównaniu z tym, co czu³a teraz. Nie mog³a jednak pozwoliæ, by jej uczucia wziê³y górê nad rozumem. Nie mog³a pozwoliæ na to, by spêdzili tu kolejne dni odciêci od ¶wiata. W koñcu to Richard przerwa³ milczenie. W jego g³osie wyczu³a podobne cierpienie, które nieumiejêtnie próbowa³ ukryæ pod ch³odnymi przemy¶leniami. Wiedzia³a, ¿e w tej chwili czuj± to samo.
- Ale Grace, jeste¶ zbyt s³aba, by gdziekolwiek i¶æ. Kim jest ten Longbottom?
Ba³a siê, ¿e jej g³os siê za³amie. Popatrzy³a na wieczorne niebo, szukaj±c na nim si³y i spokoju, by mog³a dalej kontynuowaæ t± wyszukan± formê tortur.
- Zanim mnie z³apali, zd±¿y³am przejrzeæ archiwalne egzemplarze Proroka. Nale¿a³ on do pewnej grupy, któr± dowodzi³ Potter w czasach szkolnych. Nazywali siê Gwardi± Dumbledore'a. Pamiêtasz tego nowego nauczyciela zielarstwa, który uczy³, jak byli¶my na siódmym roku? To w³a¶nie Longbottom.
Richard usiad³ powoli na ³ó¿ku, zastanawiaj±c siê nad szalon± decyzj± Grace. Nie móg³ pozwoliæ jej tak po prostu wystawiæ siê na widok wroga.
- Jutro z rana wyruszam do Hogsmeade, a teraz wybacz, ale podobno muszê wypoczywaæ. - Patrzy³a na niego ch³odnym wzrokiem, czekaj±c, a¿ wyjdzie. Kiedy w koñcu zosta³a sama w sypialni, popatrzy³a na zapalaj±ce siê latarnie, które na nowo roz¶wietla³y swoim blaskiem zanurzone ju¿ w mroku ulice Londynu. Powoli po³o¿y³a siê na ³ó¿ku plecami do drzwi. Skuli³a siê w k³êbek i pozwoli³a, by ³zy w koñcu sp³ynê³y po jej policzkach.
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 20.05.2014 22:08
Przepraszam, ¿e tak bardzo bardzo chaotycznie, ale jestem mega zmêczona. Jutro doprowadzê swój komentarz do porz±dku.

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony je¶li chodzi o sam± akcjê to bardzo mi siê podoba. Z drugiej masz tutaj kilka takich hm... dziwnych spraw, których nie mogê rozgry¼æ.

Mamy tutaj m³odego aurora, który od jakiego¶ czasu ¿yje spiskiem. Nie wiem sk±d u niego w lodówce bekon ;p Mo¿e jestem jaka¶ nienormalna, ale moim zdaniem powinien znale¼æ stary pasztet i zesch³y ser ;p

Jako¶ te¿ nie trafia do mnie przebudzenie Grace - le¿a³a nieprzytomna przez jaki¶ czas, a nagle wstaje i mówi.

No i nie lubiê specjalnie jak kto¶ tak czêsto zmienia perspektywê... oczywi¶cie wszystko fajnie, ale nie w tak krótkich odstêpach. Dlatego na moje ca³o¶æ powiniene¶ napisaæ w³a¶nie z perspektywy Ricza, a to o tym, ¿e Grace jest z³a mog³e¶ dodaæ te¿ na zasadzie - wydawa³o mu siê, ¿e Grace jest z³a.

Trochê te¿ nie ogarnê³am momentu, kiedy Grace zas³ab³a... my¶la³am, ¿e kto¶ ich zaatakowa³ czy co¶.

No ale dobrze, ¿e Grace postanowi³a dzia³aæ na podstawie rozumu... uf uf uf. Mo¿e to tylko moje wra¿enie, ale Ricz chyba zbyt szybko wyskoczy³ z t± mi³o¶ci±. Mo¿e nie ta chwila, czy co¶. Mimo to i tak zdziwi³a mnie jej odpowied¼.

Nie pasuje mi to, ¿e ona gdzie¶ jedzie. On powinien wybraæ siê sam.

No i doczepi³am siê do totalnych pierdó³, ale sam tego chcia³e¶ haha. Tak naprawdê na tym etapie czujê siê ju¿ jako¶ psychicznie zwi±zana z bohaterami twojej opowie¶ci i obojêtnie jak poprowadzisz w±tek, ja i tak doczytam do koñca. Lubiê tego trochê zbyt delikatnego ch³opczyka i jego siln± laskê. On jest taki s³odki w tej niewiedzy, a ona pasuje mi do niego ze swoj± si³± charakteru. Zastanawiam siê, jak planujesz poprowadziæ akcjê z prób± otrucia Pottera. Tylko nie staraj siê jako¶ tego popêdzaæ - ja poczekam ; )
avatar
Smierciojadek  dnia 22.05.2014 11:45
Mnie siê w sumie ta czê¶æ podoba³a. W koñcu jest trochê wiêcej Grace, no i zaczynasz poma³u opisywaæ relacja miêdzy ni± a g³ównym bohaterem. Co prawda Richard wychodzi trochê na takiego frajera, a Grace na niedostêpn±, zimn± kobietê, ale... to w sumie takie ¿yciowe. Na plus. :D

Kiedy zaczê³am czytaæ, my¶la³am, ¿e trochê popiszesz siê swoj± wiedz± dotycz±c± medycyny. To w sumie mog³aby byæ spora zaleta tego opowiadania - kilka ciekawostek. A zrobi³e¶ z go¶cia medycznego têpaka, szkoda. Tzn. do ca³o¶ci ficka to oczywi¶cie nie jest zarzut, tak po prostu sobie piszê, ¿e mimo wszystko mo¿na by to naprawdê fajnie rozwin±æ. No i druga sprawa - jak Grace z³apa³a siê kilka razy za brzuch, to pierwsza moja my¶l... ci±¿a. W sumie kto wie, haha.

Nie wiem do koñca, dlaczego ona od razu pomy¶la³, ¿e Grace umar³a. Jako¶ mi to nie pasowa³o. Za to sam opis tych koñcowych wydarzeñ wyszed³ Ci naprawdê ¶wietnie. Mia³am przed oczami akcje w zwolnionym tempie, tak jak to czasami przedstawiaj± w filmach.

Kolejna sprawa - mia³am wra¿enie, ¿e temat posi³ków i ich przyrz±dzania odegra³ spor± rolê w tej czê¶ci. A to chyba nie jest najistotniejsze. Poza tym, on pó³ godziny robi³ obiad? (Najpierw sobie robi³ ¶niadanie, a pó¼niej ju¿ Grace obiad, a¿ tyle czasu minê³o?)

Ogólnie jestem zadowolona.
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 22.05.2014 13:00
Barlom jaki Ty jeste¶ romantyczny :D
Ogólnie czê¶æ mnie rozwali³a i zachowanie Grace trochê mi siê nie podoba, jako¶ mi to do niej nie pasuje (wiem ¿e to Twoja postaæ jezyk). Wiem, ¿e nie mog± byæ teraz razem, ale chyba powinna troszkê inaczej zareagowaæ. Mi równie¿ podobnie jak Al nie podoba³o siê za szybkie przeskakiwanie z perspektywy Grace do Richarda, ale ogólnie ten fragment wyszed³ nawet na plus ;] Fajnie opisa³e¶ panikê Ricza, w ogóle bardzo dobrze kreujesz t± postaæ. mi siê podoba;] No có¿ czekam na nastêpn± cze¶æ z niecierpliwo¶ci± :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 22.05.2014 15:34
Mia³am co¶ dopisaæ, to teraz masz heh - tak sobie my¶lê, ¿e ty jeste¶ równie podjarany t± histori± jak ja hehe. To oczywi¶cie ogromny plus, jednak czasami warto tak na ch³odnego podchodziæ do historii. Ty tworzysz sobie obraz z perspektywy kogo¶, kto wie o tym ficku wszystko, dlatego te¿ dla ciebie ka¿da sytuacja jest jasna i oczywista. Tutaj zachodzi trochê inna reakcja:
u ciebie -> obraz masz w g³owie -> tworzysz tekst
u mnie -> czytam tekst -> mam jaki¶ obraz w g³owie.
Dlatego proponujê ci chyba odstawiaæ tekst tak na kilka dni do przele¿enia i kiedy siêgniesz po niego w³a¶nie pó¼niej, to spojrzysz na niego trochê bardziej z mojej perspektywy. Nie piszê tego dlatego, ¿e twoje metoda pisania jest z³a i musisz siê zmieniæ. Wszystko, co tworzysz, jest dobre, ale mo¿e byæ jeszcze lepsze ; )

No i pamiêtaj, ¿e twoi bohaterowie to ludzie i z zasady nie musz± podporz±dkowaæ siê akcji ;p Chodzi mi o to, ¿e mamy tutaj chocia¿by scenê tego "umierania" Grace. Kobieta pada na ziemiê, Ricz my¶li, ¿e jej ju¿ nie ma, ¿e odesz³a, wpada w panikê. Ona sama nie wie, co siê dzieje, czuje siê jak w koszmarze. A potem nagle -> jadê, nie zatrzymasz mnie. Nie pasuje mi to, bo kto¶, kto z zasady pó³ godziny wcze¶niej prawie koñczy swój ¿ywot, raczej nie wstaje tak normalnie na nogi. No ale nawet zak³adaj±c, ¿e ona jest po prostu jakim¶ wybrykiem natury, to Ricz nie powinien w ogóle nic jej mówiæ, a na stwierdzenie dotycz±ce wyjazdu oburzyæ siê.

Jednak teraz tak sobie pomy¶la³am, ¿e w sumie fajnie, ¿e tak konsekwentnie stworzy³e¶ obraz g³ównego bohatera jako takiego niezbyt rozgarniêtego ch³opca, który jeszcze wiele musi siê nauczyæ. No i muszê siê przyznaæ, ¿e kiedy czyta³am ten fragment, którego do koñca nie zrozumia³am, to chyba na moment mi siê serce zatrzyma³o... serio.

W sumie znowu wyszed³ be³kot, ale to chyba nie jest najlepszy czas dla mnie na pisanie sensownych komentarzy ;p
avatar
Prefix u¿ytkownikaBarlom  dnia 22.05.2014 21:44
No to teraz czas na moje wyja¶nienia.
Zacznê od zarzutu co do "d³ugiego" czasu przygotowywania jedzenia... zasugerowa³em siê w³asnym do¶wiadczeniem. Wiem, ¿e s± ludzie którzy w 10 minut s± w stanie co¶ zrobiæ, ale ja potrzebujê oko³o pó³ godziny.
Co do przerzucania perspektyw, to zrobi³em to dlatego, ¿e ich zachowania by³y na tyle intensywne, ¿e nie mog³em siê powstrzymaæ, plus bez perspektywy Grace zapewne uzna³bym j± za istn± femme fatale, a wcale tak do koñca nie jest.
Co do leczenia, nie by³o ono szczegó³owe bo i sam bohater ¶rednio siê na tym zna, a pomy¶la³, ¿e Grace umar³a, bo od pocz±tku obawia³ siê, ¿e jego terapia mo¿e byæ niepe³na, ¿e móg³ co¶ pomin±æ i w momencie, kiedy ona nagle traci przytomno¶æ to jego strach wybija siê na pierwsze miejsce nie pozwalaj±c logice na choæby rozpoczêcie procesu my¶lowego.
Nastêpnym razem postaram siê o wiêksz± jasno¶æ tekstu, choæ nie wiem jak to wyjdzie przy moim pokrêtnym toku my¶lowym. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 13.07.2014 00:32
Mi podobnie jak Leciakowi serce na moment stanê³o, ale to przy pierwszym czytaniu, bo tak mnie tknê³a my¶l, czy ona nie umar³a. Poczu³em ten strach g³ównego bohatera i to jest fajne. Super odda³e¶ ich uczucia w tym fragmencie.
Zgadzam siê z tymi zarzutami odno¶nie nag³ego "o¿ywienia" Grace i chêci udania siê do Longbottoma. Za szybko z tym wypali³a. Powinna naciskaæ tylko na Richarda, ¿eby on siê do niego uda³, a w ka¿dym razie mi wydaje siê to rozs±dniejsze.
Znowu napisze, ¿e uwielbiam Twoje opisy - to siê robi nudne! xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 23.01.2015 18:10
Mi siê ten rozdzia³ bardzo podoba, choæ te¿ trochê siê zgubi³am przy tym jej zas³abniêciu.
Za to zupe³nie mi nie przeszkadza czas w jakim robi³ posi³ek, nawet czarodzieje nie robili tego w kilka sekund.
Cudowne opisy, ale tego chyba nie muszê ju¿ pisaæ nie? xD
avatar
Prefix u¿ytkownikaNedelle  dnia 24.06.2015 21:28
¦wietny rozdzia³. Gdy czyta³am ten fan fick, odczuwa³am niemal¿e ka¿de uczucie, to, jak zachowywali siê bohaterowie. Opisy s± cudowne, naprawdê. Mówi³am ci ju¿, jak ja to uwielbiam czytaæ twoje ficki i opisy, i¿e zazdroszczê ci talentu do pisania?

Dla mnie normalne, ¿e obiad robi siê tak d³ugo, lol. Rzadko kiedy jem co¶ na szybko, mo¿e dlatego xD
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 g³osy]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.25