Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Przesy³ka niezgody
M³ody Auror dowiaduje siê, ¿e jego praca wcale nie nale¿y do ³atwych. Czy podo³a wyzwaniu i podejmie w³a¶ciwe decyzje?
Autor: Prefix u¿ytkownikaBarlom
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 43871 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Rozdzia³ 7
M³ody auror dowiaduje siê, ¿e jego praca wcale nie nale¿y do ³atwych. Czy podo³a wyzwaniu i podejmie w³a¶ciwe decyzje?
Z g³êbokim westchniêciem wszed³ do pokoju Grace. Przez chwilê rozgl±da³ siê zadziwiony po pomieszczeniu. Mia³ wra¿enie, jakby przeniós³ siê w czasie. ¦ciany pokrywa³ be¿owy kamieñ, na którym gdzieniegdzie wyryte by³y p³askorze¼by. Oprócz biurka i pó³ki na dokumenty by³o tu kilka tropikalnych ro¶lin w antycznych wazach i skromne ³ó¿ko.
- Uauu - powiedzia³ z podziwem. - Tego siê nie spodz... chocia¿ nie. Gdyby siê zastanowiæ, to jednak to ma sens.
U¶miechn±³ siê do przyjació³ki, która zamknê³a za nim drzwi. Nadal podziwia³ pokój, kiedy Grace porwa³a kawa³ek pergaminu i pospiesznie zaczê³a co¶ pisaæ.
- Sypiasz tutaj? A ju¿ my¶la³em, ¿e to ja jestem pracoholikiem.
- Tak, czasem jest tu o wiele spokojniej, ni¿ w moim domu. Wiesz, nikt siê nie krêci pod nogami - wcisnê³a mu do rêki zmiêty kawa³ek. - Tutaj masz adres mojego brata. To on zdoby³ kilka poszlak, dziêki którym trafi³am na tê podejrzan± paczkê, któr± transportowa³e¶. W razie gdybym siê nie pojawi³a jutro, bêdziesz wiedzia³, gdzie siê udaæ. Mam nadziejê, ¿e... - Nie dokoñczy³a, gdy¿ nagle kto¶ g³o¶no za³omota³ w drzwi.


Richard zauwa¿y³ przera¿enie w oczach Grace. Ta szybko zaci±gnê³a go do kominka, w którym jednym machniêciem ró¿d¿ki zapali³a ogieñ.
- Szybko, musisz st±d znikaæ - powiedzia³a g³o¶nym szeptem. - Nikt nie mo¿e siê dowiedzieæ, ¿e tu by³e¶.
£omotanie powtórzy³o siê, lecz tym razem do³±czy³ do niego rozkazuj±cy okrzyk. "Otwieraæ!"
Richard by³ wyra¼nie zaniepokojony reakcj± dziewczyny i kiedy chcia³ zaprotestowaæ, Grace przyci±gnê³a go do siebie. Poczu³ ciep³o na swoich ustach. W pierwszej chwili chcia³ siê cofn±æ, lecz fala napiêcia ust±pi³a rado¶ci. Odwzajemni³ poca³unek i obj±³ jej g³owê. Przez zamkniête oczy zarejestrowa³ jaki¶ b³ysk. Rêce dziewczyny zsunê³y siê powoli na klatkê piersiow± aurora, po czym bez ¿adnego ostrze¿enia wepchnê³y go w zielone p³omienie wydobywaj±ce siê z kominka. Zakrztusi³ siê sadz±. Spojrza³ na Grace, która z wypiekami na policzkach macha³a rêk±, daj±c mu znak, ¿eby znika³. Tym razem jej pos³ucha³. Wypowiedzia³ wyra¼nie swój adres zamieszkania.

By³ z powrotem w swoim zagraconym mieszkaniu. Otrzepa³ siê pospiesznie z popio³u, po czym usiad³ na sofie z szerokim u¶miechem na twarzy. Nadal nie wierzy³ w to, co siê przed chwil± sta³o. Wiedzia³, ¿e musi jak najprêdzej zabraæ siê za ¶ledztwo, ale chwilowo jedyne co widzia³, to twarz Grace. Bezwiednie dotkn±³ opuszkami palców swoich warg. Jeszcze tak niedawno spoczywa³y na nich jej usta. W ¶rodku ca³y p³on±³. Przypomina³ sobie, jak kiedy¶ jego koledzy z pracy chwalili siê swoimi mi³osnymi podbojami, ale nikt z nich nie wspomina³, ¿e pierwszy poca³unek to tak wspania³e doznanie. Richard straci³ rachubê czasu i z odrêtwienia ockn±³ siê dopiero, kiedy na jego udach usiad³ Karmelek, domagaj±cy siê pieszczot. Auror popatrzy³ na swoj± sowê i przytuli³ j± lekko do siebie.

Po krótkiej chwili wsta³, pozwalaj±c puchaczowi odlecieæ. Czarodziej zacz±³ kr±¿yæ po swoim salonie, obserwowany jedynie przez du¿e, ciekawskie oczy sowy. Stara³ siê ustaliæ plan dzia³ania.


***



Kto¶ wyra¼nie próbowa³ dostaæ siê do pokoju Grace. Dziewczyna podziêkowa³a sobie w duchu za to, ¿e postanowi³a wzmocniæ drzwi paroma zaklêciami ochronnymi. Tylko ona mog³a je otworzyæ; innym rozwi±zaniem by³o jedynie ich zniszczenie.
- Wiem, ¿e tam jeste¶, wredna szlamo! Confringo!
Si³a zaklêcia by³a na tyle du¿a, ¿e z kamiennych ¶cian posypa³ siê dawno niesprz±tany kurz. Grace poprawi³a uchwyt, by ró¿d¿ka dobrze le¿a³a w jej d³oni. Podnios³a j± ku górze. By³a gotowa na atak napastnika. Nie doceni³a ich. Tyle czasu w³o¿y³a w to, by akurat dzisiaj jak najwiêcej Niewymownych nie pojawi³o siê w pracy. Widocznie kto¶ musia³ zauwa¿yæ, ¿e co¶ knuje.
- Bombarda!
W drzwiach pojawi³a siê niewielka szczelina, co oznacza³o, ¿e wszelkie bariery pad³y. W przeci±gu jednej chwili wpad³o przez nie ogromne cielsko.
- Protego! - krzyknê³a dziewczyna, chroni±c siê przed deszczem drzazg i biegn±cym w jej kierunku taranowi.
Machnê³a ró¿d¿k± w stronê stoj±cego nieopodal biurka, które nagle siê poruszy³o i polecia³o w stronê napastnika. Korzystaj±c z chwili, kiedy wróg by³ zdezorientowany, da³a nura w kierunku pustej framugi. Nie dbaj±c ju¿ o to, by nikt jej nie zobaczy³, pobieg³a najkrótsz± mo¿liw± drog± ku wyj¶ciu.


Wybra³a drogê prowadz±c± przez salê czasu, w której siedzia³o kilka osób. Tworzy³y one magiczny proszek, maj±cy kiedy¶ byæ czê¶ci± zmieniacza czasu. By³a to delikatna i ciê¿ka praca. Grace przeprosi³a za zak³ócanie spokoju i pogna³a dalej. Wpad³a do okr±g³ego pokoju i ciê¿ko oddychaj±c, stanê³a w jego centrum, skupiaj±c siê usilnie na zobrazowaniu sobie korytarza prowadz±cego do wind. Kiedy ¶ciany stanê³y w miejscu, mog³a w koñcu ruszyæ dalej. Pocz±tkowo us³ysza³a, a nastêpnie zobaczy³a wielkiego czarodzieja, który zasapany dosta³ siê do pokoju. Uchyli³a siê przed kilkoma kl±twami, które zosta³y pos³ane w jej stronê. Szybko obróci³a siê i rzuci³a zaklêcie potkniêcia, po czym kontynuowa³a swoj± ucieczkê. Bieg³a jak na z³amanie karku, licz±c na to, ¿e zd±¿y wej¶æ do z³otej klatki, zanim ten kto¶ j± dopadnie. Wdusi³a przycisk przywo³uj±cy windê i nerwowo patrzy³a w kierunku wej¶cia do Departamentu Tajemnic. W koñcu upragniony transport przyby³ i dziewczyna wpakowa³a siê do ¶rodka.
Kiedy ruszy³a w stronê Atrium, odetchnê³a z ulg±. By³a prawie bezpieczna, g³ównie dziêki okr±g³emu pokojowi. £atwo by³o siê dostaæ do ¶rodka, za to wyj¶cie zawsze by³o problemem dla kogo¶, kto nie wiedzia³, jak dzia³a ta sala. Stara³a siê uspokoiæ oddech. W koñcu wysz³a z windy i skierowa³a siê do wyj¶cia dla interesantów. Liczy³a na to, ¿e w ¶wiecie mugoli uda siê jej zgubiæ niebezpieczny ogon. Mia³a nadziejê, ¿e wróg wie tylko i wy³±cznie o niej. Nie przebaczy³aby sobie, gdyby odkryli, ¿e wspó³pracuje z Richardem. To jeszcze nie by³ odpowiedni czas, by ujawniaæ jego osobê. W ka¿dym razie - dopóki nie zdobêdzie powa¿nych dowodów rzeczowych, które pozwol± im na zdemaskowanie spiskowców.


***



Richard wszed³ spokojnym krokiem do Dziurawego Kot³a i podszed³ do lady. Sta³a za ni± jak zwykle Hanna, któr± poprosi³ o kufel piwa kremowego. Z powag± rozgl±da³ siê po barze, zastanawiaj±c siê, czy kto¶ go przypadkiem nie obserwuje. Wszystko wokó³ wydawa³o siê nader normalne. Kilku sta³ych bywalców kiwa³o siê na krzes³ach, popijaj±c ognist± whiskey, kilku czarodziejów jad³o pó¼ny obiad, a nieliczne grupki jedynie przechodzi³y przez lokal, by dostaæ siê na ulicê Pok±tn±. Zewsz±d wydobywa³ siê gwar rozmów. W koñcu w³a¶cicielka pubu wróci³a z napitkiem i poda³a go aurorowi.
- Wygra³e¶ na loterii? - zagadnê³a.
- Coo.. co? Nie, a dlaczego pytasz?
- Bo jeste¶ taki radosny. Zazwyczaj widywa³am ciê przygnêbionego.
Nie spodziewa³ siê takiego pytania. W jego idealnym scenariuszu by³ niewzruszony, a nikt nie zadawa³ dziwnych pytañ. Próbowa³ sobie przypomnieæ u³o¿on± wcze¶niej formu³kê.
- A wiesz, pierwszy urlop. W koñcu mogê odpocz±æ od pracy. Hmm, wiesz mo¿e co¶ o go¶ciu, który wczoraj rano zajmowa³ szósty pokój? Wiesz, zgubi³em zegarek. By³em u niego z pewn± spraw± ostatnio i mo¿e... Mam nadziejê, ¿e mo¿e to on go znalaz³ - zakoñczy³ niezgrabnie.
Próbuj±c ukryæ rumieñce za¿enowania spowodowane nieudolno¶ci± swoich poczynañ, wzi±³ g³êboki ³yk napitku.
- Och, mogê zapytaæ sprz±taczek, mo¿e one co¶ znalaz³y. Niestety nasz go¶æ odda³ klucze do pokoju wczoraj po po³udniu.
- Ale nie wiesz, gdzie móg³bym go znale¼æ? Móg³ go spakowaæ przez przypadek i nawet tego nie zauwa¿yæ.
- Ja tam go nie znam, ale czasem przysiada siê do tamtej grupki siedz±cej w rogu. - Przewróci³a oczami na samo wspomnienie o tych uci±¿liwych klientach.

Richard podziêkowa³ jej za cenn± informacjê. Wsta³ i razem z kuflem skierowa³ siê w stronê wskazanych ludzi. Dopiero kiedy do nich podszed³, poczu³, ¿e s± wrêcz przesi±kniêci zapachem alkoholu i brudu. Móg³ siê im bli¿ej przyjrzeæ, choæ nie by³ to mi³y widok. Przet³uszczone w³osy i podarte ubrania nie dodawa³y im ¿adnego uroku, choæ idealnie pasowa³y do reszty ich aparycji. Auror upi³ ³yk piwa, zanim zdecydowa³ siê do nich przysi±¶æ.
- Kojarzycie takiego niskiego go¶cia? By³ tu wczoraj po po³udniu. Podobno z wami rozmawia³.
- Chodzi ci o Greniego? - Zapach, jaki wydoby³ siê z jego ust, przyprawi³ Richarda o md³o¶ci. - Ten karze³ znów nas oszuka³. Obieca³, ¿e wygramy fortunê dziêki jego zak³adom. Ju¿ dawno by¶my siê z nim policzyli, gdyby nam nie sprzedawa³ za pó³ darmo eliksirów. Co nie, ch³opaki?
Reszta przytaknê³a i chyba uznaj±c to za toast, wypili resztki swoich trunków, po czym cisnêli szklankami o ziemiê. Richard kompletnie nie wiedzia³, jak siê zachowaæ. Za¶mia³ siê nerwowo, staraj±c siê jak najp³ycej oddychaæ, by przypadkiem nie zemdleæ od zniewalaj±cego zapachu unosz±cego siê wokó³.
- Yyy, no pewnie o niego mi chodzi. Wiecie, gdzie go znajdê?
- A krêci siê wszêdzie. Wczoraj nam wciska³ kit, ¿e siê spieszy i nie mia³ czasu, ¿eby zdobyæ dla nas eliksiry. Mo¿esz tu na niego poczekaæ razem z nami. Napijesz siê czego¶?
- Niee, dziêki. Naprawdê nie wiecie, gdzie on przebywa?
- Ale¶ uparty. Te¿ ci zalaz³ za skórê ten gnom? Szukaj go w pi±tej uliczce na lewo od Nokturna. - Na chwilê przerwa³, by czkn±æ g³o¶no. - A jak go znajdziesz, to przeka¿ mu od nas kopa w ten jego leniwy kuper. Tak siê nie traktuje powa¿nych klientów.
Richard ju¿ wstawa³, mrucz±c ciche podziêkowania i pragn±c jak najszybciej wyewakuowaæ siê ze strefy, któr± ta grupka ju¿ chyba dawno oznaczy³a jako swoj±.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 28.03.2014 15:34
By³em u niego z pewn± spraw± ostatnio i mo¿er30; Mam nadziejê, ¿e mo¿e to on go znalaz³

Nie wiem o co chodzi. Napisz do mnie, to poprawiê.

Poza tym czê¶æ lepsza ni¿ poprzednia. Dialogi nie wyda³y mi siê wymuszone, ale za to jakby kosztem opisów, które ju¿ tutaj nie zrobi³y na mnie wiêkszego wra¿enia. Jest kilka powtórzeñ, które wcze¶niej prawie wcale siê nie pojawia³y i trochê mnie emocji i szczegó³ów. Nie wiem, mo¿liwe ¿e po prostu jestem zmêczona i mam takie wra¿enie, mo¿e jutro jak przeczytam to zedytujê t± opiniê.

Ja bym chyba bardziej skupi³a siê na ucieczce Grace. Jako¶ szerzej to wszystko opisa³a, przed³u¿y³a, stara³a siê zrobiæ tak, by czytelnikowi czytaj±cemu ten fragment zabrak³o dechu w piersiach. Mi nie zabrak³o, a szkoda. Jestem za to ciekawa kto j± goni³ i jakim cudem zna³ te zakamarki Departamentu Tajemnic. I wiedzia³, który pokój nale¿y do Grace.

Poca³unek, w koñcu. Umiejscowiony w chyba odpowiednim momencie nawet (i nie chodzi mi o moment w tej czê¶ci, ale moment w ca³ym ff). Jestem te¿ ciekawa czy Ricz znajdzie tego karze³ka tam, gdzie mu pijacy wskazali. Swoj± drog± zastanawia mnie postaæ kar³a. Wydawa³ mi siê byæ grub± szych± po stronie z³a, skoro odebra³ paczkê, a nawet je¶li jest tylko kolejnym dostawc±, to jednak mimo wszystko powinni wybraæ kogo¶ mniej rzucaj±cego siê w oczy. A ten rzuca siê nie tylko postur±, ale równie¿ zachowaniem - kontakty z pijusami. No có¿, zobaczymy co z tego bêdzie. Oby szybko!
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 28.03.2014 16:01
Czas wiêc na komentarz twojego wiernego czytelnika hehe

Podoba³a mi siê ta czê¶æ. Nie za du¿o opisów, nie za du¿o dialogu. Po prostu w sam raz.

Tego siê nie spodz... chocia¿ nie. Gdyby siê zastanowiæ, to jednak to ma sens.


Rozbawi³o mnie to zdanie ; ) Naprawdê

Faktycznie ucieczka Grace nie wyda³a mi siê dramatyczna, ale nie wiem, czy tak po prostu nie mia³o byæ.

No i ten poca³unek. S³odki. Po prostu Ricz jest uroczy haha
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 28.03.2014 17:17
O tak zgodzê siê z Al, Ricz jest uroczy;]
Ja te¿ my¶lê, ¿e ta ucieczka Grace, trochê ma³o dramatyczna i dlaczego nie uciek³a przez kominek z Richardem? Przecie¿ by jej nie znale¼li, a mo¿e? Sama nie wiem.

Grace przeprosi³a za zak³ócanie spokoju i pogna³a dalej.


Goni³ ja kto¶, kto prawdopodobnie chcia³ ja zabiæ albo torturowaæ, a ona spokojnie przeprasza za zak³ócanie spokoju? Nie wiem jako¶ to do mnie nie przemawia, nawet mnie to ¶mieszy, jakby to sobie wyobraziæ.

Poca³unek ¶wietny i my¶lê, ¿e by³ to dobry sposób na ³atwe wepchniêcie Richarda do kominka. Ogólnie akcja siê rozkrêca, zaczyna siê dziaæ coraz wiêcej. W mojej g³owie jest wiele spekulacji, na temat tego, co bêdzie dalej, ciekawe ile z nich siê sprawdzi. Nie pozwól mi spekulowaæ w nieskoñczono¶æ i pisz szybko kontynuacje;]
avatar
Smierciojadek  dnia 28.03.2014 17:31
Podoba mi siê ta czê¶æ. Fajnie, ¿e da³e¶ opis z dwóch perspektyw - i z Richarda, i z Grace. Dialogi lepsze, wiêc nie bêdê siê niczego czepiaæ. Czê¶æ czyta siê p³ynnie i szybko, jest po prostu ciekawa. Widaæ, ¿e masz wenê, wiêc korzystaj z tego, ja siê bêdê cieszyæ. :D

Rêce dziewczyny zsunê³y siê powoli na klatkê piersiow± aurora.

Powiem szczerze, ¿e po przeczytaniu tego zdania wyobra¿a³am sobie trochê inaczej dalszy bieg akcji, ni¿ wepchniêcie do kominka... :D
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 29.03.2014 01:42
Dla mnie bomba. Dialogi trafi³y w me gusta (megusta ;D), opisy dobre. Tylko dobre, bo wydaje mi siê, ¿e mog³e¶ je jeszcze bardziej rozbudowaæ. Nadal nie wyobra¿am sobie tych pokoi Niewymownych, a szkoda. Czy tylko mi to umknê³o? ;d

Zgadzam siê z Penelope, co do tego niepotrzebnego przepraszania. Wyrozumia³o¶æ w takiej chwili nie jest najlepszym pomys³em, no chyba ¿e chcesz zgin±æ...
Poza tym, muszê podkre¶liæ, ¿e szczególnie podobaj± mi siê Twoje opisy pojedynków. S± takie niewymuszone, idealnie poprowadzone - a ja pojedynki lubiê najbardziej ;D Jedynym zgrzytem by³a "Bombarda!" - jak ja nienawidzê tego "zaklêcia". Pojawia siê tylko w filmie a brzmi, jak dla mnie, strasznie dziadowsko. Mo¿e i Rowling nie wymy¶li³a a¿ tak poka¼nego zestawu inkantacji, ale wola³bym jednak, gdyby¶ unika³ zapo¿yczeñ z filmów. Ju¿ lepsza inwencja w³asna ;d
Czekam na ci±g dalszy ;]
avatar
Prefix u¿ytkownikaBarlom  dnia 29.03.2014 17:55
W sumie mogê wam zbiorczo odpowiedzieæ. :)
Cieszê siê ¿e ta czê¶æ przypad³a wam do gustu, bo i mnie siê j± ¶wietnie pisa³o. :)
Co do ucieczki Grace to w sumie te¿ mam poczucie pewnego niedosytu, ale nie wiedzia³em co dodaæ, bo znów "przebiega³a ona" przez miejsca opisane ju¿ wcze¶niej.
Co do tych przeprosin to w moim zamy¶le mia³a to powiedzieæ w trakcie biegu. Tak powiedzmy... wpadasz na kogo¶, przepraszasz i lecisz dalej nie czekaj±c na jego reakcjê. Postaram siê by w przysz³o¶ci mój przekaz by³ nieco ja¶niejszy. :)
Teraz pozostaje mi tylko wróciæ do pisania. :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 20.01.2015 21:55
Aw <3 fajny rozdzialik, jedyne co mnie zaskoczy³o to wzmianka o pierwszym poca³unku :o serio?
G. ³atwo uciek³a, ale mi to nie przeszkadza³o.
I jak zwykle: nienawidzê Ciê ju¿ wiesz za co xD
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 g³osy]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.37