Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Bez S³owa
Pracownik Departamentu Tajemnic zostaje zamordowany. Na miejscu zbrodni zostaje tak¿e przy³apany pracownik Biura Aurorów, który nie ma pojêcia jak siê tam znalaz³. Pracownica szwedzkiego ministerstwa magii zostaje poproszona o pomoc w rozwi±zaniu sprawy.
Autor: Prefix u¿ytkownikafuerte
Gatunek: Krymina³
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 46340 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Bez s³owa 9
Jansson jest torturowany przez Cyrusa. Ingrid odkrywa, kto stoi za morderstwem Carlssona i wyjawia Potterowi straszn± tajemnicê.
9. Paus


Erik Jansson siedzia³ oparty o ¶cianê z kolanami podkulonymi pod brodê. Do jego prawej kostki przymocowany by³ ciê¿ki ³añcuch, zaczepiony o cypel wystaj±cy z piwnicznej pod³ogi. ¯ebra bola³y go niemi³osiernie przy ka¿dym oddechu, a g³owa pulsowa³a z bólu. Nie widzia³ swojej twarzy, ale czu³ zaschniêt± stru¿kê krwi, która kilka godzin wcze¶niej ciek³a z rozciêtego ³uku brwiowego. Nos prawdopodobnie te¿ mia³ z³amany, bo opuchlizna niemal zas³ania³a mu oczy. Móg³ przysi±c, ¿e wygl±da³ tragicznie i tak samo zreszt± siê czu³. Po drugiej stronie piwnicy, pod ¶cian± le¿a³ skrzat domowy, rozp³aszczony na pod³odze jak szmaciana lalka. Jedynym znakiem, ¿e jeszcze ¿yje by³o ciche pojêkiwanie, które co jaki¶ czas z siebie wydawa³. Na pocz±tku Erik zastanawia³ siê, po co kto¶ mia³by torturowaæ skrzata, ale nie by³o nikogo, kto móg³by mu odpowiedzieæ na to pytanie, wiêc da³ sobie spokój. Gdyby tylko by³ bli¿ej stworzenia, sam by je dobi³, ¿eby nie musieæ patrzeæ, jak zwija siê z bólu.
Mê¿czyzna nie mia³ pojêcia, ile czasu minê³o odk±d Rudzielec go tutaj przyprowadzi³, ale obawia³ siê, ¿e prêdko siê st±d nie wydostanie. Je¶li w ogóle. Jakby na zawo³anie, na szczycie schodów zaskrzypia³y drzwi i po chwili facet pojawi³ siê na dole. Erik czu³ niepokój na widok jego zobojêtnia³ej twarzy, która nie wyra¿a³a zupe³nie ¿adnych emocji. Nie czu³ siê pewnie, o ile mo¿na siê tak czuæ w jego sytuacji, nie wiedz±c, kiedy facet straci panowanie nad sob±. A kilka godzin temu straci³, czego efektem by³o posiniaczone cia³o Janssona.
- Zapytam ostatni raz - zacz±³ Rudzielec, staj±c w bezpiecznej odleg³o¶ci od Erika. W palcach przek³ada³ fiolkê z przezroczystym p³ynem. Veritaserum. - Dlaczego ksi±¿ka, któr± ukrad³em Carlssonowi ma czyste strony?
Jansson wpatrywa³ siê chwilê w mê¿czyznê, zastanawiaj±c siê, czy nie bêdzie bezpieczniej zacz±æ blefowaæ. Wtedy mo¿e uniknie poczêstunku eliksirem. Obawia³ siê jednak, ¿e Rudzielec tak czy siak wleje mu p³yn do gard³a. Dla pewno¶ci.
- Po to, ¿eby¶ siê pyta³ - wycedzi³ Erik i natychmiast poczu³ mocne uderzenie w twarz. Nie zamierza³ siê poddaæ. I tak nic nie wiedzia³. Nadszed³ kolejny cios.



*


Ingrid siedzia³a na pod³odze w swoim pokoju hotelowym, a wokó³ niej pouk³adane by³y dokumenty, które przekaza³ jej Ackerman. Potter nadal nie wróci³ do ministerstwa, wiêc zostawi³a mu wiadomo¶æ, ¿e za³atwi³a co trzeba i bêdzie czekaæ w hotelu. Nie by³o na razie lepszego miejsca, w którym mogliby siê spotkaæ, wiêc jej pokój musia³ wystarczyæ. Wziê³a do rêki pierwszy plik papierów i zaczê³a je uwa¿nie przegl±daæ. Po kilku minutach z niepokojem zauwa¿y³a jednak, ¿e co rusz brakuje kilku stron. Zazwyczaj tych, które powinny zawieraæ oficjalne komentarze i decyzje Szefa Departamentu Tajemnic. Wygl±da³o na to, ¿e Magnus Ackerman postanowi³ siê z ni± podra¿niæ. Obieca³a sobie w duchu, ¿e nazajutrz pójdzie do niego i przypomni o dzisiejszej rozmowie. Pewnie konieczne oka¿e siê ponowne pokazanie zawarto¶ci torebki. Na razie jednak musia³o wystarczyæ jej to, co dosta³a.
Martin Carlsson pracowa³ w brytyjskim Departamencie Tajemnic od lutego. Zosta³ przeniesiony jako specjalista od pradawnej magii i zaklêæ skandynawskich. Oficjalnie mia³ czuwaæ nad tym, aby ¿adne pradawne kl±twy nie zosta³y odkryte przez niepowo³ane osoby. W Wielkiej Brytanii zaczê³y odradzaæ siê nowe ruchy, które chcia³y zyskaæ s³awê podobn± ¦miercio¿ercom. Nieoficjalnie na aktach widnia³y dopiski, chyba samego Carlssona, które niestety niewiele mówi³y.

Wierzy, ¿e zasoby zaczynaj± siê koñczyæ. ¬r. na Pac. Sprawdziæ.

Ingrid zmarszczy³a nos. O jakie ¼ród³o mog³o chodziæ? No i co ma jakie¶ ¼ród³o do dzia³alno¶ci gówniarzy, którzy zainteresowali siê pradawnymi zaklêciami? Stare idee czêsto od¿ywa³y, a historia zatacza³a ko³o. Nietrudno by³o trafiæ na ¶lad tej magii, czytaj±c nawet ksi±¿ki w szkolnej bibliotece. Przewróci³a kartkê. Znowu brakowa³o strony. Czyta³a dalej.
Wygl±da³o na to, ¿e dokumenty by³y w dwóch egzemplarzach - jeden mia³ Carlsson, który robi³ notatki, a drugi, skopiowany trafia³ do sztokholmskiego archiwum. Szefostwo musia³o byæ na bie¿±co. Ingrid wertowa³a kolejne pliki papierów, nie trafiaj±c na nic nawet przez kilkadziesi±t stron. W okolicach maja Martin zacz±³ zapisywaæ nowe, dziwne informacje. Notatki by³y zapisywane na szybko albo w stanie silnych emocji.

Znalaz³em P. Upozorowane spotkanie, k³amstwo nt. ¼ród³a. Czerwiec.

I kolejne.

Uwa¿a, ¿e mu przeszkadzam. Waha siê. Moja wiedza to klucz. Interesuje go ksi±¿ka.

Ingrid klasnê³a w d³onie. Ksi±¿ka! Wreszcie co¶ maj±. Jaka¶ osoba, mê¿czyzna lub kobieta, interesowa³a siê ksi±¿k± skradzion± z gabinetu. Trzeba by³o teraz rozszyfrowaæ, kim mo¿e byæ P. W ka¿dym razie, byæ mo¿e odkryli motyw. Nie chodzi³o tylko o kradzie¿ ksi±¿ki. Carlsson na pocz±tku by³ do czego¶ potrzebny, z czasem zacz±³ przeszkadzaæ, wiêc trzeba by³o go zlikwidowaæ. Zacz±³ siê domy¶laæ, ¿e mo¿e byæ w niebezpieczeñstwie, dlatego dosta³ ochronê w postaci Jacka Ronsona.
Lindberg czu³a, ¿e serce wali jej jak m³ot i ca³a dr¿a³a z podniecenia. W koñcu trafi³a na jaki¶ ¶lad. Maj± pierwsz± literê imienia, byæ mo¿e nie bêdzie trudno namierzyæ mordercê. Trzês±cymi siê d³oñmi, przewertowa³a kolejne strony. Kolejny dopisek.

Jest bliski znalezienia ¼r. Ma wszystko oprócz ksi±¿ki. Chce mnie zabiæ. Muszê go powstrzymaæ

Jednak wzrok Ingrid przyku³o co¶ innego. Pod spodem by³o zapisane kolejne zdanie, nieco nieczytelne; zupe³nie nie przypomina³o pisma Carlssona. Nie trzeba by³o byæ specjalnie wyszkolonym, ¿eby to zauwa¿yæ. Nagle zda³a sobie sprawê, ¿e sk±d¶ zna ten charakter pisma. Skupi³a siê, ¿eby rozszyfrowaæ zapisek i niemal od razu zamar³a, zatykaj±c usta d³oni±. Nie tylko pismo by³o znajome.

Cz³owiek bez idei jest marny.

- Paus - wyszepta³a do siebie. By³a w takim szoku, ¿e nawet nie zauwa¿y³a, ¿e do pokoju kto¶ wszed³.
- Kim jest Paus? - zapyta³ Harry Potter siadaj±c obok niej na dywanie i wpatruj±c siê uwa¿nie w jej zszokowan± twarz.
- To on stoi za morderstwem Martina Carlssona - wymamrota³a Ingrid. - I jest moim ojcem.



*


Harry wpatrywa³ siê z niedowierzaniem w Ingrid, próbuj±c przetrawiæ to, co w³a¶nie mu powiedzia³a. Jej ojciec zamordowa³ Carlssona? Przecie¿ to by³o niedorzeczne. Kiedy zosta³a mu przys³ana do pomocy, kaza³ j± dok³adnie sprawdziæ i nigdzie nie by³o wzmianki o ¿adnym ojcu. Lindberg wychowywa³a matka i babcia, dopóki nie zginê³y w nie do koñca jasnych okoliczno¶ciach, kiedy mia³a szesna¶cie lat. Poczu³, ¿e ta sprawa coraz mniej mu siê podoba. Przesz³o mu nawet przez my¶l, ¿e to mo¿e byæ pu³apka. Ingrid mog³a od pocz±tku wiedzieæ, kto za tym stoi i chroniæ ojca, dlatego tak d³ugo nie mogli trafiæ na ¿aden znacz±cy trop. Skrzat pewnie te¿ by³ zmy³k±. Z drugiej strony... Po co mia³aby mu o tym mówiæ w³a¶nie teraz?
- Mo¿esz mi powiedzieæ o co tutaj chodzi? - zapyta³ ostro, nie zwa¿aj±c na to, ¿e nigdy nie przeszli na „ty”. Kobieta nadal wpatrywa³a siê w niewyra¼nie zapisane na aktach s³owa, jakby nie mog³a od nich oderwaæ wzroku. - Lindberg! Natychmiast wyja¶nij mi, co co tutaj chodzi! - Nie chcia³ na ni± wrzeszczeæ, ale czu³, ¿e jego te¿ ogarniaj± silne emocje.
- Niech mi pan pomo¿e wstaæ - wymamrota³a, próbuj±c siê podnie¶æ.
Zrobi³ o co prosi³a i posadzi³ j± na ³ó¿ku, które znajdowa³o siê tu¿ za nimi. Ingrid by³a wstrz±¶niêta; oddycha³a ciê¿ko i nie mog³a pohamowaæ silnego dr¿enia d³oni. Harry pomaca³ wiêc kieszenie swojej marynarki i z jednej z nich wyj±³ fiolkê z jasnoró¿owym p³ynem.
- Eliksir uspokajaj±cy - powiedzia³, podaj±c jej buteleczkê.
Wla³a sobie zawarto¶æ do ust i po kilku sekundach dr¿enie r±k zaczyna³o ustêpowaæ, a oddech siê uspokaja³. Wygl±da³o na to, ¿e jest nieco lepiej, chocia¿ Lindberg nadal wygl±da³a, jakby mia³a siê rozsypaæ.
- Wyja¶nisz mi, co jest grane? - zapyta³ Harry i przysun±³ sobie krzes³o spod ¶ciany, ¿eby usi±¶æ naprzeciwko kobiety.
- Nie zna³am mojego ojca zbyt dobrze - zaczê³a powoli. - Kiedy by³am jeszcze dzieckiem, czêsto o niego pyta³am, ale matka nie chcia³a o nim mówiæ. Powtarza³a, ¿e zostawi³ nas bardzo dawno temu i ju¿ nie wróci. Dla mnie by³a to tragedia, ale ona czu³a wyra¼n± ulgê, ¿e go z nami nie ma. Mija³y wiêc lata, a kiedy mia³am trzyna¶cie lat, do³±czy³a do nas babcia. Matka mojego ojca - doda³a, krótko patrz±c Harry'emu w oczy. - Nigdy wcze¶niej jej nie widzia³am i nie do koñca rozumia³am, co u nas robi, a nikt nie mia³ zamiaru mi tego wyja¶niaæ. Którego¶ wieczoru pods³ucha³am jak obie rozmawiaj± w kuchni. Babcia ucieka³a przed Pausem. Przed w³asnym synem.
- I znalaz³a was. Nara¿aj±c na ¶miertelne niebezpieczeñstwo - wtr±ci³ Potter.
- My¶lê, ¿e chcia³a nas ostrzec i uciec z nami w jakie¶ bezpieczne miejsce. Zawsze lepiej mieæ kogo¶ do walki z wrogiem, ni¿ mierzyæ siê z nim samemu - powiedzia³a Ingrid i wypu¶ci³a powietrze z p³uc. - Mniej wiêcej wtedy zrozumia³am, ¿e ojciec wcale nas nie zostawi³, a wrêcz przeciwnie; to my zostawi³y¶my jego i od tej pory musia³y¶my siê ukrywaæ. Do¶æ czêsto zmienia³y¶my miejsce zamieszkania, ale matka t³umaczy³a to swoj± prac±, a ja o nic nie pyta³am. Zreszt± - doda³a, wzruszaj±c ramionami - dziesiêæ miesiêcy w roku spêdza³am w szkole, wiêc przesta³o mi to przeszkadzaæ.
Harry s³ucha³ cierpliwie, chocia¿ naprawdê chcia³ siê ju¿ dowiedzieæ, co ten Paus ma wspólnego ze ¶mierci± Martina Carlssona. Czu³ jednak, ¿e musi poznaæ ca³± historiê od pocz±tku do koñca. W niej musia³o tkwiæ rozwi±zanie.
- W szkole spêdza³am ca³e dnie w bibliotece, wertuj±c ksiêgi, stare wycinki z gazet. Chcia³am siê dowiedzieæ czego¶ o ojcu. Zrozumieæ, dlaczego musimy przed nim uciekaæ. By³am coraz starsza, a jednak matka nie chcia³a ze mn± rozmawiaæ na ten temat. - W g³osie kobiety da³o siê wyczuæ nutê pretensji. - W ka¿dym razie, nie trafi³am na zbyt wiele. Znalaz³am jego zdjêcie w jednej z gazet, ale pisali o nim w kontek¶cie pieniêdzy i bogactwa, nikt siê nawet nie zaj±kn±³, ¿e mo¿e byæ niebezpieczny - przerwa³a i zamknê³a na chwilê oczy, a jej oddech znów przyspieszy³. - Którego¶ dnia, zaraz po moich szesnastych urodzinach, wraca³am od kole¿anki i zobaczy³am, ¿e obserwuje mnie jaki¶ mê¿czyzna. By³ elegancko ubrany, starszy i u¶miechn±³ siê do mnie lekko. Pomy¶la³am wtedy, ¿e kogo¶ mi przypomina, ale zupe³nie nie skojarzy³am. - Ingrid schyli³a siê i podnios³a z pod³ogi teczkê z aktami. - Kiedy tylko dotar³am pod dom, wiedzia³am, ¿e co¶ jest nie tak. Drzwi by³y uchylone, ¶wiat³o by³o zgaszone, mimo ¿e by³o ju¿ ciemno. Wesz³am do ¶rodka z ró¿d¿k± w pogotowiu i zobaczy³am, ¿e na pod³odze w salonie... le¿±... dwa cia³a...
- Nie musisz... - wtr±ci³ Harry, ale przerwa³a mu.
- Le¿a³y tam... kompletnie zmasakrowane. Nie wiem, czy kiedykolwiek widzia³am co¶ równie strasznego, nawet gdy pracowa³am ju¿ jako auror... - Dr¿±cymi rêkami odwróci³a teczkê w stronê Pottera i wskaza³a palcem na napis na jednej ze stron.

Cz³owiek bez idei jest marny

- Napisa³ to na ¶cianie. Ich krwi± - powiedzia³a Ingrid. W jej g³osie brzmia³a pal±ca nienawi¶æ. - I zostawi³ mi list.
Harry z trudem oderwa³ wzrok od dokumentów i spojrza³ na ni± ze zdziwieniem.
- List?
Lindberg pokiwa³a potakuj±co g³ow± i prychnê³a pod nosem.
- To by³ jaki¶ be³kot szaleñca. Napisa³, ¿e tak koñcz± ci, którzy nie doceniaj± warto¶ci magii, nie rozumiej± jej mocy i trwoni± j± na byle co. Zaproponowa³ mi, ¿ebym do niego do³±czy³a, a on mnie wszystkiego nauczy i razem bêdziemy mogli uratowaæ ¶wiat czarodziejów. Pisa³, ¿e chocia¿ dawno mnie nie widzia³, to czuje, ¿e nawi±zaliby¶my niæ porozumienia. ¯e zrozumia³abym, ¿e to co zrobi³, by³o konieczne.
Potter wzdrygn±³ siê mimowolnie. To wszystko brzmia³o niedorzecznie i strasznie. By³ zbyt zszokowany, ¿eby trze¼wo oceniæ tê historiê, ale w g³êbi duszy czu³, ¿e jest prawdziwa.
- Jak uda³o ci siê przed nim ukryæ? - zapyta³. Na wyrazy wspó³czucia przyjdzie jeszcze czas.
- Nigdy po mnie nie przyszed³ - przyzna³a Ingrid. - Te¿ mnie to dziwi³o - doda³a, na widok zaskoczonej twarzy Pottera. - Oczywi¶cie zmieni³am nazwisko. Dokoñczy³am szko³ê w³a¶ciwie w tajemnicy, pod okiem dyrektora. Tam by³am bezpieczna. Dopiero, gdy doros³am musia³am o siebie zadbaæ. Nie mia³am innej rodziny. A jednak, Paus nigdy nie próbowa³ mnie znale¼æ. Z czasem zrozumia³am dlaczego.
Harry pos³a³ jej pytaj±ce spojrzenie.
- Nigdy nie u¿ywa³am czarów bez potrzeby - stwierdzi³a. - Uczy³am siê, pracowa³am, æwiczy³am zaklêcia dniami i nocami. G³ównie po to, ¿eby którego¶ dnia odnale¼æ tego drania i zrobiæ mu to samo, co on zrobi³ mojej matce i babce. To by³ mój cel i na to latami po¶wiêca³am ca³± energiê, oczywi¶cie oprócz pracy w ministerstwie. My¶lê, ¿e Paus co jaki¶ czas mnie sprawdza. Widzi, ¿e mam cel, nawet je¶li to on nim jest. Dla niego idea jest najwa¿niejsza. Wa¿niejsza nawet od niego samego.

Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 05.10.2015 16:56
Ten facet, w pierwszej czê¶ci mi nie za bardzo pasuje. Utrzymujesz wszystko w takiej klimatycznej atmosferze cierpienia, lochów i walki o ¿ycie i tu nagle taki kolokwializm.

Ojej... to siê robi coraz bardziej zagmatwane. Biedna Ingrid, niby nie widzia³a go od tylu lat, ale to jednak jest jej ojciec. Musi co¶ do niego czuæ. I teraz bêdzie musia³a przebrn±æ przez wszelkie rozterki.

Nie lubiê ciê za to, ¿e tak dobrze piszesz i potrafisz zaciekawiæ czytelnika. Nie lubiê te¿ krymina³ów, bo zwyczajnie jestem na nie za g³upia, ale twój czyta mi siê nadspodziewanie dobrze. Ale nie próbujê rozwi±zaæ zagadki, bo i tak mi nie wyjdzie ;D
avatar
Prefix u¿ytkownikaEmilyWright  dnia 08.10.2015 19:52
Przez to, ¿e to przeczyta³am, zrobi³o mi siê jeszcze bardziej przykro. Ale nie bêdê ciê za to obwiniaæ, bo to jedna z moich ulubionych serii na stronie, je¶li nie ulubiona. :D Widzê, ¿e akcja wreszcie nabiera tempa, a zarazem zaczyna siê robiæ do¶æ zawi³a. Jednak bardzo mi siê podoba³o i liczê, ¿e szybko rozwik³asz tê zagadkê :D
avatar
Smierciojadek  dnia 09.10.2015 16:52
Jako¶ szczególnie po tym rozdziale zaczê³o mi to przypominaæ postacie z "Millenium". Ingrid-Lisabeth, nawet podobne charaktery, ciapowaty Potter-Michael, w±tek ze spotkanym po latach ojcem.Ale generalnie jest fajnie, tylko ten szalony Paus jest w stanie wywo³aæ ciarki.
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 26.11.2015 09:31
No jestem w szoku. Ten rozdzia³ jest NAJLEPSZY ze wszystkich rzeczy jakie czyta³am na HPnecie. Trzymasz poziom, ba ka¿dym kolejnym rozdzia³em podnosisz poprzeczkê jeszcze wy¿ej. Zaczê³o sie od Ericka w lochach, ¶wietny opis cierpienia, niepewno¶ci i odwagi, a pó¼niej Paus, ojcem Ingrid. No tym to mnie zaskoczy³a¶. Ca³a historia, jest tak ¶wietna, ¿e Jeszcze nie mogê my¶li pouk³adaæ w jak±¶ sensown± ca³o¶æ xD
To wszystko jest niby takie proste w tym momencie, niby co¶ siê wyja¶nia, ale ca³a historia jest na tyle zawi³a, ¿e nadal nie jestem w stanie przewidzieæ co siê wydarzy.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 11.03.2019 23:14
Bardzo dobry rozdzia³. Jedyny minus to ten Harry ciapek, wci±¿ za ma³o w nim szefa na moje i trochê idzie siê na szufelkê zamie¶æ przez jak±¶ tam auror z innego kraju. No ale to ma³y minus przy bardzo dobrym rozdziale.
Nie spodziewa³am siê, ¿e morderca mo¿e byæ jej ojcem. Bardzo fajnie wplot³a¶ w to wszystko element rodzinny i zastanawiam siê, co z tego wszystkiego potem wyjdzie. Zreszt± - bardzo fajnie czyta³o mi siê tê opowie¶æ, jakbym sama czu³a emocje bohaterki i napiêcie, które powsta³o miêdzy ni± a jej rozmówc±.

No i pocz±tek - miodny. "Po to, ¿eby¶ siê pyta³" - hardy kole¶.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.24