Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materiałów: 222,019
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Bez Słowa
Pracownik Departamentu Tajemnic zostaje zamordowany. Na miejscu zbrodni zostaje także przyłapany pracownik Biura Aurorów, który nie ma pojęcia jak się tam znalazł. Pracownica szwedzkiego ministerstwa magii zostaje poproszona o pomoc w rozwiązaniu sprawy.
Autor: Prefix użytkownikafuerte
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 46331 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Bez słowa 8
Ingrid dowiaduje się, że Janssona uprowadzono i sama posuwa się do niekonwencjonalnych metod w rozmowach z Szefem Departamentu Tajemnic.
8. Idee


Człowiek bez idei jest marny. Tak przynajmniej uważał Paus. Już kiedy był dzieckiem nie potrafił zrozumieć, dlaczego jego matka używała zaklęć do zajęć tak przyziemnych, jak przygotowywanie posiłków czy składanie ubrań. Przecież z łatwością mogła to robić siłą własnych rąk. Najwyraźniej jednak w ten sposób było jej łatwiej. Paus natomiast uważał, że po prostu marnowała magiczną moc, której zasoby są ograniczone. Kiedy uświadomił sobie, że w ten sposób z magii korzystają setki tysięcy czarodziejów na świecie był załamany. A później postanowił coś z tym zrobić. Nie szło mu jednak najlepiej, być może dlatego, że praktycznie przestał używać magii. Od zawsze otaczał się służbą, która dbała o to, żeby niczego mu nie brakowało. Zazwyczaj byli to mugole, których cenił o wiele bardziej niż rasę czarodziejów, która prawdopodobnie nie poradziłaby sobie z najmniejszym problemem, gdyby tylko pozbawić ją magii. Nie znaczy to jednak, że przestał mieć do czynienia ze światem, z którego się wywodził. Krok po kroku wypełniał swój misternie przygotowany plan, wykorzystując do brudnej roboty ludzi takich jak Cyrus - świadomych, jaką naprawdę moc ma magia, wiedzących jak jej używać. I przede wszystkim takich, którzy nie bali się likwidować niewygodnych osób. Paus lubił patrzeć na umierających, ale sam nie czerpał przyjemności z zabijania. Ścieżka, którą podążał, żeby osiągnąć cel była gęsto wyścielona trupami, natomiast osobiście zabił tylko dwie osoby. Wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że powinien się tym zajmować ktoś inny.
Teraz, kiedy siedział przy biurku, obserwując swojego kota zwiniętego w kłębek na kanapie, jego idea wydawała się jeszcze wyraźniejsza. Chciał odnaleźć źródło magii i ochronić je przed nieodpowiedzialnymi, leniwymi czarodziejami, którzy zużywali cenną moc na sprzątanie wychodków. Później wykorzysta całą magię świata do celu nadrzędnego. I nikt już go nie powstrzyma, tak jak nie zrobił tego Martin Carlsson i dziesiątki ludzi przed nim.



*


Ingrid pojawiła się znikąd na ruchliwej ulicy przed szwedzkim Ministerstwem Magii. Próbowała uspokoić silne drżenie rąk, ale na próżno. Za chwilę czekało ją spotkanie z Szefem Departamentu Tajemnic, od którego miała uzyskać bardzo ważne dokumenty. Problem polegał na tym, że jedyne, o czym mogła teraz myśleć, to Erik Jansson torturowany gdzieś przez morderców Carlssona. Pół godziny wcześniej Harry Potter powiadomił ją, że musi zmienić plany, bo Jansson został porwany, a jego dom wygląda jak pole bitwy. Obiecał, że postara się zrobić wszystko, żeby odnaleźć mężczyznę, a ona ma natychmiast udać się do Sztokholmu po teczkę Carlssona. Nie mieli czasu do stracenia.
Lindberg wypełniła więc polecenie i kierowała się teraz szybkim krokiem w stronę wejścia dla pracowników, którym od kilku dni nie miała okazji wchodzić do ministerstwa. Oddychała głęboko i poczuła, że zaczyna się uspokajać. Pchnęła przeszklone drzwi budynku, wyglądającego dla mugoli jak rozpadająca się stacja kolejowa i po chwili znalazła się w wielkim holu, po środku którego stała recepcja, a pod ścianami ustawiono windy odjeżdżające co chwila w różnych kierunkach. Departament Tajemnic mieścił się pod ziemią, na poziomie minus trzy. Ingrid wsiadła do windy i cierpliwie czekała aż znajdzie się na właściwym korytarzu.
Nie miała zielonego pojęcia, czy Magnus Ackerman będzie miał czas ją przyjąć, ale nie miała wyboru. On zresztą też nie. W tajemnicy przed Potterem, który z pewnością nie pochwalałby tak paskudnych metod, poszperała trochę w dokumentach i znalazła na Szefa Departamentu Tajemnic trochę haków, na wypadek, gdyby nie chciał pomóc po dobroci. Miała nadzieję, że nie będzie musiała ich wykorzystać, bo mogła swoje zuchwałe zachowanie przypłacić posadą, a co gorsza zamknięciem śledztwa w sprawie Carlssona.
Winda zatrzymała się z łoskotem i Ingrid wyszła na pusty korytarz, nie pamiętając nawet, czy ktoś jechał razem z nią. Szła pewnym krokiem, odczytując uważnie tabliczki na drzwiach pokojów, które mijała. Gabinet Ackermana znajdował się na samym końcu korytarza, a strzegły go ciężkie, mahoniowe wrota. Lindberg wypuściła powietrze z płuc i załomotała w drzwi. Po krótkiej chwili oczekiwania w progu pojawiła się młoda, atrakcyjna kobieta o nieco znudzonym spojrzeniu.
- Pan Ackerman jest teraz zajęty - powiedziała, nie zaszczycając Ingrid nawet spojrzeniem. - Proszę przyjść później, a najlepiej jutro.
- Jasne - odparła Lindberg i w tej samej chwili odepchnęła ręką kobietę, wpakowując się do środka.
Pomieszczenie było podzielone na dwa pokoje; w pierwszym znajdował się kontuar, za którym zapewne na co dzień siedziała idiotka o znudzonym spojrzeniu, natomiast za drzwiami po lewej stronie musiał znajdować się gabinet Ackermana. Ruszyła więc w tamtą stronę i nacisnęła na klamkę.
- Malin, mówiłem, żeby... - Mężczyzna za biurkiem osłupiał w połowie zdania, widząc, że to wcale nie jego sekretarka wchodzi do gabinetu. - Co pani tu robi?
- Przepraszam, że tak bez zapowiedzi - zaczęła Ingrid, siląc się na grzeczność. Wiedziała jednak, że to zupełnie niepotrzebne. - Miałam umówić się z panem na spotkanie przez Erika Janssona, Szefa Biura Aurorów, ale pewnie już pan słyszał, że Jansson zniknął.
Ackerman wpatrywał się w nią, wciąż nieco zdziwiony i przejechał owłosioną dłonią po pomarszczonej twarzy.
- Oczywiście. To pani prowadzi sprawę morderstwa Martina. Pani...
- Lindberg.
- Właśnie. Nie bardzo jednak wiem, co panią do mnie sprowadza.
Ingrid rozsiadła się na fotelu naprzeciwko biurka i założyła nogę na nogę. Nie miała wiele czasu, ale czuła, że mężczyzna będzie stawiał opór. Sprawiał wrażenie, jakby ta wizyta była mu bardzo nie na rękę. I to wcale nie dlatego, że zakłóciła jego wolny czas.
- Wnoszę o udostępnienie dokumentów na temat pracy Martina Carlssona z ostatniego roku - powiedziała oficjalnym tonem. - Rozumie pan, że sprawa jest nadzwyczajna i nie prosiłabym o nic, gdyby nie chodziło o morderstwo. A być może i o sprawy jeszcze większej wagi.
Mangus Ackerman pochylił się lekko do przodu, zdradzając tym samym zainteresowanie tym, co zarówno jej, jak i Potterowi udało się zdobyć. Nie wiedział, że tak naprawdę nie mają nic, a Ingrid wolała nie wyprowadzać go z błędu.
- Proszę pani, akta tego rodzaju są ściśle tajne. Niewymowni mają pracować lojalnie i wydajnie, a jak możemy tego od nich oczekiwać, nie zapewniając im należytych standardów bezpieczeństwa?
- Przyzna pan, że Carlssona to już niewiele obchodzi - rzekła spokojnie, a mężczyzna rzucił jej wściekłe spojrzenie. - Jesteśmy na dobrym tropie, ale żeby mieć stuprocentową pewność musimy wiedzieć, czym zajmował się Carlsson przed śmiercią. Wydaje nam się, że odkrył coś wstrząsającego, dlatego został zabity - blefowała dalej.
Szef Departamentu Tajemnic wyglądał w połowie na przerażonego, a w połowie na wściekłego. Ingrid nie do końca wiedziała, dlaczego targały nim tak silne emocje. Nie znała się zbyt dobrze na odczytywaniu ludzkich uczuć, natomiast zachowanie mężczyzny tylko utwierdziło ją w przekonaniu, że w dokumentach jest coś ważnego.
- Nie będę rozdawał poufnych informacji tylko dlatego, że wydaje ci się, że coś znalazłaś - wycedził przez zęby Ackerman. - Pracownicy naszego departamentu ciągle nadstawiają karku i godzą się z ryzykiem, że mogą zginąć. Nikt z tego powodu nie wywraca do góry nogami pracy całego zespołu! Nic ci nie dam!
Lindberg patrzyła przez moment na wzburzonego Magnusa Ackermana, a potem sięgnęła do torby i wyjęła z niej zapieczętowaną kopertę. Położyła ją na biurku, znów sięgnęła do torebki i wyciągnęła z niej plik zdjęć, które położyła zaraz obok koperty tak, żeby nie było widać, co na nich jest.
- Widzi pan tę kopertę? - zapytała, wskazując na nią palcem. - Niech pan sprawdzi do kogo jest zaadresowana.
Mężczyzna spojrzał niepewnie na Ingrid i drżącą dłonią odwrócił kopertę. Na jego twarzy pojawiło się zaskoczenie i niepokój, ale nie powiedział ani słowa.
- A teraz niech pan zobaczy, co przedstawiają zdjęcia. - Mężczyzna ponownie wykonał polecenie, a na jego twarzy pojawiły się strużki potu. Kiedy obejrzał fotografie, zatkał sobie dłonią usta, próbując stłumić dźwięk wściekłości pomieszanej z rozpaczą. - Żona chyba nie będzie zadowolona.
- Ty żmijo - wysapał Ackerman, próbując prawą dłonią chwycić różdżkę, która leżała na biurku.
- Nie radzę - powiedziała Ingrid, celując w niego swoją różdżką. Była śmiertelnie przerażona, ale czuła, że facet zaczyna pękać. Pomyślała, że prawdopodobnie nigdy nie będzie mogła już wrócić do pracy w szwedzkim Biurze Aurorów. - To co z tymi dokumentami? - dodała po chwili, starając się brzmieć jak najbardziej spokojnie i stanowczo.
Piętnaście minut później znów stała na ulicy przed ministerstwem, spocona i roztrzęsiona. Resztkami sił powstrzymywała się, żeby nie zwymiotować. Przed chwilą zaryzykowała całą swoją karierę, a sprawa zabójstwa Carlssona zawisła na włosku. Ingrid sama nie wiedziała, czy trzęsie się z nerwów, czy z emocji, że dokopała temu perwersyjnemu draniowi. Miała nadzieję, że Ackerman wbił sobie do głowy, że ma na niego o wiele gorsze rzeczy niż to, co robił po godzinach pracy. Rozejrzała się dookoła, a kiedy upewniła się, że nikt na nią nie patrzy, zniknęła z głuchym trzaskiem z dokumentami denata w torbie.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 02.10.2015 11:48
Ta pierwsza, krótka część wow. Z pozoru tekst jest lekki i czyta się szybko, ale w tak małej ilości znaków zawarłaś to, że gościu jest... niebezpieczny. I bardzo spodobał mi się motyw, że ona uwielbia śmierć innych, ale sam nie brudzi sobie rąk ich krwią.

Resztę dopiszę później, bo oczywiście robię wszystko, tylko nie szukam kluczy do mieszkania, a niedługo muszę wyjść.

Dobra, jestem.
I tak powinna oddać żonie te zdjęcia. Zdrada jest niewybaczalna i solidarność jajników powinna wziąć górę. No ale w sumie nie ma na to czasu.
Cieszę się, że Ingrid jest taką pewną siebie kobietą i nie waha się robić "złych" rzeczy, żeby móc robić te dobre.

Tekstowo oczywiście, jak zawsze, cudownie ; )
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 02.10.2015 19:20
Żądam częstszego dodawania rozdziałów! Wrozka Zacznę od tego, że absolutnie uwielbiam cię za tę serię. Potrafisz budować napięcie, wiesz, jak zaciekawić czytelnika. I bardzo lubię postać Ingrid - taka stanowcza. :D Cieszę się, że potrafi być pewna siebie i wie, czego chce, a nie jest taką ciepłą kluchą xD

Naturalnie czekam na następny rozdział i liczę, że będzie szybciej! Love
avatar
Smierciojadek  dnia 09.10.2015 16:49
Och, cóż za delikatne stworzonko z tego Pausa - brzydzi się zabijać ludzi.

ingrid znowu jest pewna siebie, może nawet trochę zbyt pewna, zdeterminowana i po części tajemnicza (skąd ma jakieś druzgocące dla Ackermana zdjęcia?), ale mówiąc szczerze, nie wzbudza we mnie szczególnej sympatii. Jestem ciekawa, czy dostała od niego istotne dla śledztwa materiały.
avatar
Only Dream  dnia 22.11.2015 18:29
Jak ja uwielbiam szantaże :D
Ten rozdział jest świetny. Nawet długie opisy mi nie przeszkadzały. Strasznie podoba mi się takie działanie poza schematami, na jakie zdecydowała się Ingrid.
Paus... Ten gościu jest pełen sprzeczności. Lubi patrzeć jak ktoś umiera, ale zabijać już nie... Normalnie wahania jak u kobiety w ciąży xD
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 26.11.2015 09:18
Krótko, no za krótko. xD
Początek jest genialny, to jak piszesz o uczuciach Pausa, jego przekonaniach, zaczęłam się go bać. No i jego motywy są raczej rzadko spotykane w ff. Po tym pierwszym akapicie wiedziałam, że jest niebezpieczny i trzeba się go bać. No po prostu świetnie napisane.
Co do Ingrid, dziewczynka lubi grać nieczysto xD Na początku myślałam, ze może ten Paus będzie szefem i się stresowałam na początku ich rozmowy.
No co ja mam powiedzieć? Nie ma słabszych rozdziałów, każdy kolejny jest lepszy i bardziej... ahh.. no chce więcej po prostu xD
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 21.02.2017 09:50
Więc w końcu poznajemy chociaż motyw zabójcy - coś zaczyna się rozjaśniać. Szczerze mówiąc dużo lepiej czytało mi się tą część, gdzie Ingrid rozmawia z szefem szwedzkiego Departamentu Tajemnic. Fajnie wyszło - początkowo tych emocji tak bardzo nie widać, ta rozmowa jest ta oficjalna - złość i niechęć można odczytać między wierszami. Dopiero potem wybieg Lindberg mocno działa na tego szefa departamentu. Opis był naprawdę fantastyczny, ale myślałem, że przekona go czymś mniej oczywistym niż zdjęciami jak zdradza żonę. Takie jakieś sztampowe. Mimo wszystko ciekaw jestem jak bardzo akta posuną sprawę do przodu. No i czy ten szef czasem nie podmieni/sfałszuje akt? Zrobiłaś naprawdę intrygujący kryminał w którym wszystko jest możliwe.
avatar
Prefix użytkownikaWilena Romus  dnia 25.03.2017 12:06
Jestem już w połowie, więc mogę skomentować.

Jestem naprawdę pod wrażeniem i aż szkoda, że dopiero niedawno wzięłam się za czytanie. To chyba najbardziej dopracowany fick na stronie (jak na razie, bo jeszcze zostało mi osiem rozdziałów, a i ficków wszystkich nie czytałam). Twoje opisy są świetne, a jednocześnie całość wydaje się bardzo przemyślana, nie zauważyłam tam żadnych dziur i nielogiczności.

Jak po raz pierwszy czytałam część z punktu widzenia "tych złych", to trochę się rozczarowałam, bo bałam się, że zepsujesz cały efekt kryminałowego zaskoczenia, no ale... udało się, czuję się równie głupia, jaka byłabym gdybym te momenty omijała.

Chyba nawet bardziej podobają mi się te sceny z Cyrusem i Pausem, niż z aurorami. Paus ma moc, uwielbiam go, chociaż to takie masochistyczne uwielbienie. Imponująca postać, mimo że lepiej nie spotkać takiego w rzeczywistości. Jest chyba moim ulubionym punktem ficka.

Jestem też rozczarowana, że nie mam powodu do narzekania :/. Lubię się czepiać, a tutaj nie mam czego. Nawet obecność Pottera mi tutaj pasuje. Taka z niego ciapa, że potrzebuje Ingrid (znalazł nową Hermionę xD). Co do samej Ingrid, też ją polubiłam, nie tak jak Pausa, ale ma fajne podejście do śledztwa, no i jest idealnie wyważona.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 11.12.2018 13:45
Ta część podobała mi się najbardziej! Fajnie pokazałaś z jednej strony to stanowcze zachowanie Ingrid, a z drugiej jej przerażenie. Fajnie, że główna bohaterka jest profesjonalna, ale też nie idealnie opanowana. Bez tej całej nieporadności biura aurorów historia jest dla mnie o wiele ciekawsza i nie mogę się doczekać, aż dowiem się, co było w aktach zmarłego.

Chyba tyle :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
14.08.2026 13:04
Czy tylko mi zniknęły posty z sb z ostatnich dni?

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi się sb dziś śniło xD

Harrych świąt!
26.07.2026 17:35
Żyjecie jeszcze? Pytanie

Harrych świąt!
22.07.2026 21:51
Od ponad miesiąca nikt nic nie napisał na sb ;(

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.97