Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materiałów: 222,019
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Bez Słowa
Pracownik Departamentu Tajemnic zostaje zamordowany. Na miejscu zbrodni zostaje także przyłapany pracownik Biura Aurorów, który nie ma pojęcia jak się tam znalazł. Pracownica szwedzkiego ministerstwa magii zostaje poproszona o pomoc w rozwiązaniu sprawy.
Autor: Prefix użytkownikafuerte
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 46329 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Bez słowa 10/?
Harry werbuje nową osobę do pomocy nad sprawą.
10. Zaufanie


Harry zastanawiał się, jak długo jeszcze uda mu się utrzymać w tajemnicy, że nadal pracuje nad zabójstwem Carlssona. W Biurze Aurorów byli zatrudnieni, z pewnymi wyjątkami, sami wykwalifikowani czarodzieje, więc na pewno ktoś musiał uznać za podejrzane, że szef spędza poza ministerstwem bardzo dużo czasu. Zdecydowanie za dużo, jak na tak mało nowych zgłoszeń o przestępstwach.

Przepisy wewnętrzne zakazywały wynoszenia dokumentów związanych ze sprawą poza mury ministerstwa, ale chociaż Ingrid złamała ten punkt regulaminu, zrobiła to niejako za zgodą Szefa Departamentu Tajemnic, więc prawdopodobnie nie będą mieli z tego powodu kłopotów. Harry uważał jednak, że powinni jak najszybciej znaleźć sobie odpowiednie miejsce do pracy, bo inaczej cała sprawa stanie w miejscu. Teraz, kiedy mieli już podejrzanego, nie mogli sobie na to pozwolić.

Był też inny problem, którego prawdopodobnie nie uda się ukryć do zakończenia sprawy – Paus, który, najpewniej, zamordował Carlssona, był ojcem Ingrid, a to oznaczało, że nie powinna dłużej pracować nad tym przypadkiem. Harry wiedział jednak z doświadczenia, że o ile chęć zemsty czasami potrafi zaślepić, to może także znacznie przyspieszyć rozwój wypadków. Zdawał sobie sprawę, że nie jest już nastolatkiem i nie może sobie bezkarnie łamać wszelkich reguł, ale czułby się jak ostatni dupek, gdyby zabronił Lindberg udziału w schwytaniu jej ojca. Początkowo miał wątpliwości, ale wystarczyło, że zadał sobie pytanie, co by się stało, gdyby to jego ktoś kilka lat temu zatrzymał w walce z Voldemortem?

Szedł więc teraz szybkim krokiem przez ministerialny korytarz na drugim piętrze, mijając dębowe drzwi prowadzące do Biura Aurorów, i wbił wzrok w drzwi majaczące kilkanaście metrów przed nim. Dochodziła dopiero szósta rano i spodziewał się, że gabinet będzie raczej pusty, więc zdziwił się, kiedy nacisnął na klamkę, a skrzydło drzwi odskoczyło przed nim. Stanął w progu i rozbawiony spojrzał na burzę brązowych loków rozsypanych na blacie masywnego biurka, spod których dobiegało ciche pochrapywanie. Zamknął drzwi odrobinę za głośno, uznając, że będzie to najlepszy sposób na pobudkę.

- Cześć – powiedział, szczerząc zęby, kiedy Hermiona drgnęła i wyprostowała się na krześle. Na prawym policzku miała czerwony, odciśnięty ślad. – Zapytałbym, co robisz o tej porze w biurze, ale mam ważną sprawę.
- Daj mi minutę – wymamrotała Hermiona i podniosła się z fotela.. Podeszła do lustra znajdującego się w kącie przy oknie i patrząc na siebie ze skwaszoną miną, wycelowała różdżkę w twarz, na której od razu pojawił się pełen makijaż, a sterczące kosmyki włosów wróciły na swoje miejsce. – Dobra, mów. Chcesz kawy?
Harry pokiwał głową, a w tym czasie jego przyjaciółka wyczarowała dwa kubki i dzbanek świeżo mielonej, czarnej kawy i postawiła je na blacie.
- Wiesz, że nadal pracuję nad Carlssonem – zaczął, biorąc kubek w dłoń, a Hermiona pokiwała w milczeniu głową. – Problem polega na tym, że nadal nie wiemy, kto jest wtyką, więc po pierwsze, nie mamy gdzie pracować, a po drugie, nie mamy ludzi, między których przydałoby się rozdzielić pracę.
- Nie wiemy, nie mamy… Jacy wy?
- Ja i Lindberg.
Hermiona spojrzała na niego podejrzliwie. Przez krótką chwilę milczała, po czym upiła łyk kawy z kubka i odstawiła go z hukiem na blat.
- Zdajesz sobie sprawę, że ona pracuje dla zupełnie obcej władzy? – zapytała z nutą irytacji w głosie. Już miał jej przerwać, ale uciszyła go gestem ręki. – Nie pomyślałeś, że to ona może wyprowadzać informacje? Że Szwedzi mogą mieć jakiś interes w zlikwidowaniu Carlssona albo, że zwyczajnie Lindberg współpracuje z mordercą?

Nagle poczuł ucisk w żołądku. Jak miał jej teraz powiedzieć, że mordercą jest ojciec Ingrid? Spostrzeżenia Hermiony z pewnością były logiczne, ale Harry znał się na ludziach. Lindberg robiła wszystko, żeby pomóc rozwiązać sprawę, a mówiąc mu o Pausie była naprawdę wstrząśnięta.
- O sprawach, które wyciekły wiedział cały wydział – odparł spokojnie Harry. – Wszystko, co omawiałem tylko z Lindberg zostało między nami. Przynajmniej sprawcy do tej pory nie wykorzystali żadnej z tych informacji.
- Na razie.
- Posłuchaj, przyszedłem prosić cię o pomoc – zdenerwował się Harry. – Jeżeli chcesz rzucać mi kłody pod nogi, to nie ma sprawy, poradzę sobie sam. – Podniósł się z miejsca, odstawiając kubek na biurko i odwrócił się w stronę drzwi.
- Och, zamknij się i siadaj – warknęła Hermiona za jego plecami. – Po prostu upewniam się, że zdajesz sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy już w Hogwarcie i za złamanie regulaminu nie wyślą nas do Zakazanego Lasu, ale po prostu wywalą z pracy. – Odchyliła się na fotelu i pogładziła się po czole. – Za tym regałem – mruknęła i wskazała głową na mebel przytwierdzony do ściany po prawej stronie biurka – znajduje się sekretny pokój, z którego korzystamy tylko w szczególnych przypadkach.

Harry zerknął na regał, na którym piętrzyły się pudła z dokumentami i książki. Pokiwał głową. Zdawał sobie sprawę, że takich pomieszczeń w ministerstwie było pełno, ale niestety Biuro Aurorów nigdy nie dostało własnego. Zapewne dlatego, że ich wydział był jednym z większych w całym budynku.

- Będziecie mieli stamtąd dostęp do ministerialnej biblioteki i kontakt z Departamentem Tajemnic, jeżeli zajdzie taka potrzeba – kontynuowała Hermiona. – Rozumiem, że nadal nikt nie może się dowiedzieć, że pracujecie nad sprawą, więc będziecie się tu dostawać za pomocą Sieci Fiuu. Później napiszę ci, co trzeba krzyknąć. – Tu przerwała na chwilę i zamyśliła się głęboko. Harry nie miał za wiele czasu, więc znów miał ochotę jej przerwać, ale powstrzymał się w ostatniej chwili. – Nie jestem w stanie nikogo wam przydzielić, zwłaszcza, że im mniej osób wie o tym gabinecie, tym lepiej. Dlatego będę z wami pracować. I tak już prawie nie bywam w domu.
Harry miał ochotę ją uścisnąć. Myślał wcześniej, żeby poprosić Hermionę o pomoc, ale Ron i tak ostatnio narzekał, że wiecznie nie ma jej w domu. Dla dobra ich małżeństwa postanowił więc, że poradzi sobie inaczej. Jednak koniec końców wszystko i tak zawsze sprowadzało się do Hermiony.
- W takim razie muszę powiedzieć ci coś bardzo ważnego – powiedział, patrząc na nią poważnie. – Wydaje nam się, że wiemy, kto zabił Carlssona. Ale to chyba powinna wyjaśnić ci Lindberg.



*


Ingrid miała deja vu, kiedy stała na miękkim dywanie przed kominkiem w bogato urządzonym pomieszczeniu i otrzepywała kurtkę z popiołu. Tym razem udało jej się wylądować na dwóch nogach i niczego nie przewrócić. Kilka kroków dalej o duży, drewniany stół opierał się Harry Potter i kobieta o bujnych, brązowych lokach i wąskich, zaciśniętych ustach.

- O co chodzi? – zapytała Ingrid i spojrzała wyczekująco na Pottera, który kazał jej zabrać ze sobą akta Carlssona i jak najszybciej zjawić się tutaj. Nie do końca wiedziała, gdzie jest, bo wrzucając proszek Fiuu do kominka w hotelu, krzyknęła po prostu Hades, tak jak kazał jej auror.
- To jest Hermiona Granger-Weasley – powiedział Harry, wskazując na kobietę, która zrobiła krok do przodu i wyciągnęła dłoń w stronę Ingrid.
- Witam – powiedziała uprzejmie, chociaż w jej oczach czaiła się surowość. – Jestem zastępcą Szefa Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów. Będziemy współpracować przez jakiś czas. Harry powiedział mi, że macie przełom w śledztwie, ale nie chciał zdradzić o co chodzi – dodała poirytowana – więc chciałabym to usłyszeć od pani.

Ingrid nadal nie do końca wiedziała co jest grane. Postanowiła jednak zaufać Potterowi; skoro kazał jej rzucić wszystko i jak najszybciej zjawić się tutaj z najważniejszymi dokumentami, jakie udało im się do tej pory zdobyć, to znaczy, że wiedział co robi. Przynajmniej chciała wierzyć, że tak było.

- Wypadałoby chyba zacząć od początku – bąknęła i wyjęła dokumenty spod kurtki. Podeszła do stołu i usiadła na jednym z krzeseł, a Potter i Granger-Weasley zrobili to samo. – Swoją drogą, nazywam się Ingrid Lindberg – dodała, zwracając się do kobiety, która kiwnęła głową na znak, że już to wie.

Ingrid nie odzywała się przez moment, aż w końcu zaczęła opowiadać. Zaczęła od tego, że Jansson wezwał ją kilka tygodni temu do siebie i bez głębszego wyjaśnienia problemu po prostu wysłał ją do Londynu, żeby pomogła tutejszemu Biuru Aurorów rozwiązać sprawę Martina Carlssona. Opowiedziała o zaklęciu, które chroniło biblioteczkę denata i o tym, że prawdopodobnie nie musieli już go łamać, bo ktoś zabrał jedną z książek z półki.
- Nie dowiedzieliście się, co to za książka? – zapytała Hermiona, notując zawzięcie na zwoju pergaminu.
- Nie, nie mieliśmy nawet żadnego śladu – odparł Potter. – Zaklęcie chroni regały nie tylko przed zabraniem książek, ale nie można też odczytać tytułów na grzbietach. Wydaje nam się, że ta konkretna musi być związana z pradawnymi szwedzkimi klątwami.

Ingrid mówiła dalej. O tym, jak Ronson próbował rozwalić sobie głowę w więziennej celi, o tym, jak zorientowali się, że ktoś z ministerstwa sypie, o zniknięciu skrzata i porwaniu Janssona. Postanowiła zataić to, w jaki sposób zdobyła akta Carlssona od Szefa Departamentu Tajemnic, bo naprawdę nie mieli czasu na dyskutowanie o legalnych i mniej legalnych metodach załatwiania problemów związanych ze sprawą. W ten sposób dotarła do punktu, w którym powinna wyjawić, że mordercą jest prawdopodobnie jej ojciec. Zamilkła więc na dłuższą chwilę i spojrzała niepewnie na Pottera.

- O co chodzi? – zapytała ostro Granger-Weasley, podnosząc wzrok znad pergaminu. Zapisała prawie cały rulon. – Harry…
- Tutaj możesz powiedzieć wszystko – powiedział Potter, ignorując kobietę. – Musimy to doprowadzić do końca.
Ingrid skinęła głową i wypuściła powietrze z płuc.
- Z dokumentów od Ackermana wynika, że Carlsson był w bliskim kontakcie z niejakim Pausem – zaczęła zachrypniętym głosem. – Nie do końca wiadomo dlaczego, bo w aktach brakuje bardzo wielu stron. Z zapisów Martina wiemy, że Paus interesował się skradzioną książką i wiedza Carlssona była mu do czegoś potrzebna. Później jednak zrobiło się nieciekawie i Paus musiał się go pozbyć, co też jest wyraźnie napisane w notatkach.
Hermiona zapisała na pergaminie kolejnych kilka zdań.
- W porządku, ale dlaczego robicie z tego taką wielką tajemnicę?
- Bo Paus jest moim ojcem – odparła bezbarwnie Ingrid.

Czekała na reakcję kobiety i właściwie spodziewała się wszystkiego; wrzasków na Pottera, zgłoszenia wszystkiego Szefowi Departamentu, a nawet umieszczenia jej w jednej celi z Ronsonem, bo przecież w tym momencie formalnie była niemal tak samo podejrzana, jak on. Poza tym, że w rzeczywistości obydwoje byli niewinni.
Granger-Weasley spojrzała jednak na nią w osłupieniu i znów zaczęła notować coś na pergaminie, po czym zamyśliła się i nie odzywała przez kilka minut. Ingrid powoli zaczynała mieć tego dość, ale Potter nie odzywał się słowem, tylko wpatrywał się w milczeniu w swoją koleżankę. Czy oni naprawdę nie rozumieli, że nie było czasu na siedzenie na tyłkach?

- Zdajecie sobie sprawę, w jak idiotycznej sytuacji mnie stawiacie? – odezwała się po chwili Hermiona. – Normalnie powinnam zarządzić odsunięcie cię od sprawy – zwróciła się do Ingrid, zupełnie darując sobie jakiekolwiek grzecznościowe zwroty. – Nie znamy cię, nie wiemy jaki jest twój stosunek do ojca, chociaż skoro tu jesteś i to wszystko mówisz, to znaczy, że raczej kiepski. Wiem, że Harry jest przekonany o tym, że masz czyste intencje i zazwyczaj polegam na jego osądach, ale tym razem wszyscy możemy wpakować się w kłopoty, więc po prostu powiedz mi, dlaczego miałabym ci zaufać.
- Paus zamordował mi matkę i babkę i zostawił ich wykrwawiające, zmasakrowane ciała na środku salonu, żebym mogła się na nie napatrzeć – powiedziała twardo Ingrid. – Jeżeli uważasz, że miałabym jakikolwiek powód, żeby chronić tego potwora przed wami, to możemy skończyć tę rozmowę już teraz, a ja dorwę go na własną rękę.
Hermiona przyjrzała się jej uważniej, ale w jej spojrzeniu było już odrobinę mniej podejrzliwości.
- Wiesz o tym, że prowadzimy sprawę Carlssona, a nie akcję odwetową przeciwko twojemu ojcu?
- Oferuję wam wiedzę, jakiej nie ma nikt w waszym ministerstwie. Wiedzę o Pausie. Może niezbyt imponującą, ale nie macie dostępu do osoby, która wiedziałaby więcej ode mnie – odparła Ingrid. – Jestem w stanie rozszyfrować zapiski Carlssona i dopasować je do historii Pausa. W zamian oczekuję tylko tego, że kiedy w końcu go złapiemy, to ja zadecyduję, co się z nim stanie.
Hermiona wymieniła spojrzenia z Potterem, który od kilku minut nie odzywał się słowem, tylko uważnie słuchał. Ingrid wiedziała, że rozumiał, czym się kierowała, ale nie oczekiwała od niego żadnych oznak solidarności. Mieli łapać przestępców i oddawać ich pod osąd Wizengamotu, a nie wymierzać sprawiedliwość na własną rękę.
- W porządku – powiedziała krótko Granger-Weasley i wstała z miejsca. – Na razie nie ma lepszego rozwiązania, musimy działać szybko.
Potter wyglądał na nieco zaskoczonego, natomiast Lindberg zastanawiała się, czy zapewnienie kobiety jest szczerze, ale stwierdziła, że na tym etapie, to faktycznie nie ma znaczenia. Powiedziała wcześniej, że znalazłaby Pausa na własną rękę i to prawdopodobnie była prawda, ale w pojedynkę zajęłoby jej to miesiące, a nie miała zamiaru tyle czekać. Znała się na zaklęciach i eliksirach jak mało kto, ale poza tym w świecie magii była nikim. Nie miała żadnych kontaktów, żadnych wysoko postawionych przyjaciół, więc balansowanie na granicy prawa w jej przypadku mogło bardzo szybko skończyć się zawieszeniem albo więzieniem.
- W takim razie bierzmy się do roboty – rzekła Ingrid i wzięła do ręki akta Carlssona.
- Musimy działać szybko, ale niczego nie zwojujemy bez kilku godzin snu – stwierdził Potter i wyciągnął buteleczkę z jasnobłękitnym płynem.
- Eliksir Odżywczego Snu – powiedziały równocześnie Ingrid i Hermiona.
- Dwie godziny? – zapytał Harry.
- Powinny wam wystarczyć – stwierdziła Granger-Weasley. – Ja w tym czasie spróbuję ustalić co nieco o Janssonie. Musimy zacząć rozdzielać zadania. Zajmijcie się później aktami Carlssona. No i trzeba wyciągnąć wreszcie Ronsona z Azkabanu. – Ruszyła w stronę wyjścia i zatrzymała się nagle, wyczarowując dwa pojedyncze materace, poduszki i koce. – Aha, Lindberg. Przykro mi z powodu twojej rodziny – powiedziała na odchodne, patrząc na nią ze zrozumieniem i zatrzasnęła za sobą drzwi.
Ingrid poczuła, że być może już niedługo uda jej się spojrzeć w martwe oczy ojca.

Komentarze
avatar
Only Dream  dnia 24.11.2015 14:03
Rozdział całkiem interesujący. Jedne tajemnice się wyjaśniają, inne pojawiają. Podoba mi się pomysł wplątania we wszystko Hermiony, która jest dość kanoniczna. Tylko nie wiem, czy prawdziwa Granger zawracałaby sobie głowę wyczarowaniem makijażu...
No ale mniejsza o szczegóły. Czekam na kolejny rozdział ;)
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 24.11.2015 17:00
Czytam i widzę Hermionę i myślę sobie "fuerte, coś ty najlepszego zrobiła". No ale nic, czytam dalej i zamiast starej Hermiony widzę nową. Silną, niezależną kobietę, która wie czego chce i potrafi postawić na swoim. Bardzo mi się spodobał jej sposób rozumowania, to że niby polega na Potterze, ale jednak nie ufa do końca całej tej sprawie.
Tak jak Only myślę, że nie zawracałaby sobie głowy makijażem. W końcu to tylko Potter.

Nie mam pojęcia dlaczego, ale moim ulubionym fragmentem jest ten, jak opisujesz "podróż" Harry'ego po ministerstwie...
Używasz tam fajnych słów, które ładnie ze sobą pasują...
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 26.11.2015 09:45
Troche mnie denerwuje fakt, że skończyły mi się dostępne rozdziały i jak inne szaraczki z HPnetu, będę teraz musiała czekać na nowy rozdział.
Podoba mi sie Twoja Hermiona z jednej strony jest kanoniczna, z drugiej widać, że dojrzała. Ufa Potterowi, ale wie, że trzeba mieć ograniczone zaufanie xD
Po tych emocjonujących rozdziałach ten jest spokojniejszy, ale myślę, że to jeden z TYCH rozdziałów bez których akcja by nie poszła dalej. I to mi sie podoba. Generalnie podoba mi sie ten ff, to jak kreujesz bohaterów. Lubie Ingrid i lubie takiego Harry'ego. Podoba mi się, że zdaje sobie sprawę z tego, że to juz nie szkoła i nikt nie odbierze punktów Gryffindorowi. xD
Czekam więc na kolejny rozdział i wierzę, ze przeczytam go jeszcze w tym roku :D
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 28.03.2020 20:33
Po pewnym czasie, wróciłam do historii i zostawiam należny komentarz.

Na pewno już ci to pisałam, ale nie zaszkodzi dodać raz jeszcze - bardzo podoba mi się twoja lekkość pisania. Potrafisz tworzyć historie, których nie czyta się z bólem. Bez względu na takie kwestie jak fabuła czy postacie, sam sposób opisywania świata zachęca do dalszego czytania.

No i jestem zszokowana, ale lubię twoją Hermionę... albo żeby być bardziej precyzyjnym - nie szokuje mnie to, że lubię akurat twoją Hermionę, ja po prostu samej Hermiony nie lubię, w fickach to co najwyżej jeszcze mniej. Tutaj jednak podoba mi się jej zachowanie, chociaż jest to kolejna szpila w bandę nieco przygłupich aurorów.

EDIT. Żeby nie wyszło, że jestem jakaś nie tego - generalnie już przeczytałam tę historię :D Ale skoro i tak czytałam drugi raz, to postanowiłam dopisać komentarze tam, gdzie ich nie ma.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
14.08.2026 13:04
Czy tylko mi zniknęły posty z sb z ostatnich dni?

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi się sb dziś śniło xD

Harrych świąt!
26.07.2026 17:35
Żyjecie jeszcze? Pytanie

Harrych świąt!
22.07.2026 21:51
Od ponad miesiąca nikt nic nie napisał na sb ;(

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.01