Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Smutne rozmyślania
Ginny rozmyśla nad swoim życiem z Harrym.
Autor: Prefix użytkownikadobrosia1
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 20936 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Smutne rozmyślania 8
Krótki tekst po dłuuugiej przerwie. Trochę nie nawiązuje do poprzednich, ale musiałam zacząć nowe wątki ;)
Słońce już powoli zachodziło, gdy nagle pośród piasków pojawiła się postać, wzbijając wokół tumany piachu. Postać ta, odziana w biały t-shirt, krótką spódniczkę, ciemne okulary przeciwsłoneczne i czarne trampki, z zainteresowaniem wpatrywała się w horyzont.
Ten zachód słońca był wyjątkowo olśniewający. Od żółtej słonecznej kuli chowającej się coraz bardziej pośród fal morza odchodziły krwistoczerwone pręgi przypominające łuny samolotu szybującego po niebie. Na końcu czerwień mieszała się z fioletem, aż w końcu przechodziła w delikatny róż. Całe niebo zasnute było pomarańczowo-fioletowymi chmurami. Postać wyraźnie odcinała się od tła. Smukła sylwetka, długie, sięgające bioder włosy i zgrabne nogi świadczyły o tym, że jest to kobieta. Postać odsunęła rękę od czoła i żwawym krokiem ruszyła przed siebie. Zbliżając się do brzegu, zdjęła buty i rozkoszując się miękkim piaskiem pod stopami, dotarła do mokrej gleby. Weszła głębiej, a z każdym krokiem woda chłodziła jej nogi.
Stojąc po kolana w błękitnym bezkresie, zamknęła oczy i wyobraziła sobie dom. Ale nie byle jaki dom. Z dwoma balkonami po brzegi wypełnionymi kwiatami, ścianami pokrytymi muszelkami i niebieskawymi dachówkami przypominającymi morskie fale. Odetchnęła głęboko i poczuła, jak woda ucieka jej spod nóg. Po chwili otworzyła oczy, stojąc z butami w ręce przed takim właśnie domkiem. Szybkim ruchem zapukała do drzwi i prawie natychmiast jej otworzono. Na twarzy mężczyzny, którego zastała, pojawił się wyraz zdumienia zastąpiony zaraz radością.
- Ginny! - zawołał Bill, przyciągając siostrę do siebie i zgniatając w uścisku. Był ubrany w staromodne dzwony, koszulkę z krótkim rękawem i domowe papcie.
- Też miło cię widzieć, braciszku - wystękała, ledwo biorąc oddech. - Mógłbyś mnie wypuścić? Nie chciałabym zemdleć przed zobaczeniem się z twoją żoną.
Bill pospiesznie odsunął się od niej i ucałował w policzek.
- Oczywiście - zapewnił. - Wiesz, Fleur jest teraz w dość niecodziennym stanie - dokończył z wahaniem i obawą w głosie.
Rudowłosa od razu wyłowiła tę dziwną nutę.
- Co jej jest? - zapytała z niepokojem. - Czy coś się stało?
- Stało się coś... miłego - odpowiedział z uśmiechem Bill. - Zresztą sama zobaczysz.
Ginny, podejrzewając o co chodzi, poszła za bratem do sypialni małżeństwa. Mijając korytarz, zwróciła uwagę na nowy kolor ścian i wystrój pomieszczenia.
- Czyżby remont? - spytała, aby przestać niepokoić się o bratową.
- Tak - potwierdził Bill, gładząc ręką ścianę. Często w ten sposób się uspokajał. - Zdecydowaliśmy się na zielony, bo... Zresztą sama zobaczysz - powtórzył.
Stanęli przed drzwiami prowadzącymi do pokoju. Ginny wzięła głęboki oddech i przeszła przez próg. Pierwsze, co rzuciło jej się w oczy, to wydatny brzuch Fleur leżącej na łóżku. Na jej ustach czaił się delikatny uśmiech, gdy spoglądała z czułością na nienarodzone jeszcze dzieciątko. Jej wzrok padł na stojącą w drzwiach szwagierkę.
- Wejdź - powiedziała jakby nigdy nic. - I usiądź.
Fleur miała na sobie luźną niebieską tunikę i dresowe spodnie. Ginny dziwnie było widzieć ją w takim stroju. Zawsze przypisywała jej wykwintne suknie i szpilki. W końcu jej babka była wilą! Jednak nie przeszkadzało to w wielkiej sympatii, jaką darzyła swoją blondwłosą bratową. Niemniej jednak wpatrywała się ze zdumieniem w brzuch Fleur.
- Jak... - zaczęła, gdy minął pierwszy szok i był zdolna coś wykrztusić - jak to się stało?
- Hm, myślę, że na ten temat powinnaś porozmawiać z rodzicami - odpowiedziała z uśmiechem Fleur.
- Wiesz, o co mi chodzi - fuknęła z zirytowaniem Ginny, odzyskując rezon. - Dlaczego to ukrywaliście? Od kiedy jesteś w ciąży? Jaka jest płeć dziecka?
Bill roześmiał się serdecznie, słysząc lawinę pytań siostry.
- Wstrzymaj konie, siostra. - Zatrzymał ją uspokajającym ruchem ręki. - W odpowiedzi na twoje pierwsze pytanie - chcieliśmy wam zrobić niespodziankę. Fleur jest w 8 miesiącu ciąży i za tydzień planowaliśmy przenieść ją do szpitala. Płci nie powiemy, zachowajmy chociaż pewien element niespodzianki - dokończył, ruszając wymownie brwiami.
Ginny nie speszyło to ani trochę.
- Jak to niespodziankę? - oburzyła się. - Mogliście chociaż mi powiedzieć! Z chęcią bym wam pomogła. W zajmowaniu się domem i w ogóle...
- Czyżbyś sugerowała, że Bill sobie nie radzi? - zapytała z udawaną wrogością w głosie Fleur i pogroziła żartobliwie palcem.
- No... - zająknęła się Rudowłosa.
- W takim razie masz rację! - zawołała przyszła matka ze śmiechem.
Tym razem to Bill się obruszył.
- A kto przynosi śniadanie do łóżka biednej żonie? Kto gotuje? Kto sprząta dom? - wypytywał, triumfując mąż.
- Tak, tak, masz rację - poddała się z rezygnacją w głosie Fleur.
Jednak zaraz przywołała do siebie palcem Ginny.
- A to gotowanie nigdy mu nie wychodzi - powiedziała konspiracyjnym szeptem, aby małżonek usłyszał.
- No wiesz! - rozgniewał się na żarty Bill. - W takim razie zobaczymy, jak sobie poradzisz beze mnie! - zawołał wyzywająco i opuścił pokój.
Ginny wraz z Fleur zaśmiały się głośno. Rudowłosa zbliżyła się do łóżka i przysiadła na brzegu w obawie przed zakłóceniem ułożenia bratowej.
- Spokojnie, możesz przysunąć się bliżej - zapewniła Fleur, rozumiejąc intencje Ginny.
Kobiety zatopiły się w pogaduchach i nie zważały na upływ czasu. Ze strony Ginny padło wiele pytań o dziecko i ciążę, na które Fleur zdawkowo odpowiadała, pragnąc utrzymać choć w małym stopniu tajemnicę. Natomiast sama zadawała pytania o rodzinę, o Harry'ego, o Hermionę i o to, jak im się wiedzie. Ginny na wszystkie z pytań udzielała wyczerpujących odpowiedzi, ponieważ ostatnio stała się miłośniczką plotek i rozmów. Zapewniła, że najbliżsi są zdrowi, a z ich związkiem wszystko w porządku. Wreszcie Fleur przeszła do najbardziej dręczącej ją kwestii.
- Proszę, nie mów nikomu o dziecku. Skoro ty już wiesz, to trudno, ale zróbmy niespodziankę innym, dobrze?
- Oczywiście - odpowiedziała z uroczystą miną. Była tak zaaferowana sprawą, że zapomniała w jakim celu tu przyszła.
- Mogłabym jakoś pomóc? - zapytała po chwili. - Mogę tu z wami zostać przez jakiś czas, na przykład do wyjazdu do szpitala. Harry'ego i tak nie ma, z przyjemnością bym wam pomogła.
- Jak to Harry'ego nie ma? - zdziwiła się Fleur. - Oczywiście, że możesz zostać. Nie żartowałam w kwestii talentu kulinarnego Billa...
Ginny roześmiała się i podziękowała.
- Mój kochany wyjechał na jakiś staż - uspokoiła się wreszcie. - Tak więc w domu się nudzę. Tylko siedzę i nic nie robię. Wysłałam podanie o pracę w kilku miejscach, ale jeszcze nie uzyskałam odpowiedzi. Z chęcią zajmę się domem, u mnie wszystko robi Stworek.
- W takim razie witaj na pokładzie!
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 27.10.2014 19:30
Nie bardzo wiem, co mogę powiedzieć o tak krótkim tekście, który jest tak naprawdę o niczym. Jest jak wycięta strona z jakiejś książki, nie wnosi nic nowego i do niczego nowego nie przygotowuje. Jest... nudne, jak dla mnie. Dialogi są dosyć sztuczne w niektórych momentach (rozmowa Fleur - Bill szczególnie). Jakoś nie przemawia do mnie ukrywanie tyle czasu ciąży, to jest co najmniej dziwne. Nie umiem tego zrozumieć, a tutaj nam tego nie wytłumaczyłaś, bo o dziwo Ginny również to szybko zrozumiała. Może to ja jestem dziwna? ;D
Błędów większych nie było, przecinki na plus. Jak początkowo opis był niezły, tak później w ogóle żadnego nie było. Nie opisałaś nam muszelki ani wyglądu Billa, a u Fleur skupiłaś się głównie na ubraniu.
I jeszcze jedno:
Smukła sylwetka, długie, sięgające bioder włosy i zgrabne nogi świadczyły o tym, że jest to kobieta.

Nie pisz tak nigdy więcej ;D Czytelnik sam domyśliłby się, że to kobieta, co więcej wiedziałby nawet jaka konkretnie.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 28.10.2014 10:47
Trochę ubogi tekst na dobrą sprawę, bo tak właściwie całość opiera się na rozmowie pomiędzy Billem, Fleur i Ginny o ciąży.
Gdybyś dorzuciła coś więcej, na pewno byłoby wtedy jeszcze bardziej interesująca twoja historia, a tak niestety wiele jej brakuje. Nie mam na myśli, że jest zła, ale tutaj trochę nie było szału, a szkoda bo potrafisz pisać niezłe teksty.
avatar
Prefix użytkownikadobrosia1  dnia 29.10.2014 06:50
Jak pisałam wcześniej, tą część w pewnym sensie traktuję jako prolog do czegoś nowego. Przyznaję, że w poprzednich częściach poniosłam porażkę, odcięłam różne drogi na inną kontynuację i w ten sposób (tą częścią) zaczęłam jakby nowy dział, nową księgę. Poza tym uznałam, że trzebaby wreszcie coś napisać no i wyszło jak wyszło. Niemniej dzięki za uwagi, pomagają ;)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 29.10.2014 09:53
Postanowiłam nadrobić twój fick, jako że na stronie pojawiła się kolejna część. Nie będę pisać komentarzy pod poprzednimi częściami, ale głównie dlatego, że dodajesz krótkie rozdziały i spokojnie mogę to sobie machnąć na raz... poza tym sama zaznaczyłaś, że to jest jakby prolog do czegoś nowego. Skoro sama niejako separujesz się od tego, co było wcześniej, to chyba nie ma sensu, żebym tam zwracała ci uwagę.

Natomiast odniosę się do tego, co nawet teraz musisz poprawić ; )

Na pewno powtórzenia. Staraj się ich unikać, jak nie znasz synonimów, zmień konstrukcję zdania. Jeśli to też nie może przejść - zrezygnuj ze zdania.

Dalej trochę dziwnie przeskoczyłaś. Rozumiem, że chcesz zacząć coś nowego i wyjazd Harry'ego tylko ci to ułatwił. Jednak tę część poprowadziłaś jak standardową kontynuację. Powinnaś jednak gdzieś zaznaczyć, że minęło trochę czasu albo że Ginny pozostawała samotna. Tutaj mamy taki dialog jakby nigdy nic, zero emocji. Postaraj się trochę bardziej zatrzymywać się na pewnych słowach i wydarzeniach, opisz uczucia, gesty. W końcu człowiek to nie tylko jego wypowiedzi.

Musisz tej popracować nad hm... realnością (?) dialogów. Wyobraź sobie w głowie konwersację i przenieś na papier (do worda? ;p). Podam przykład.

- Jak to Harry'ego nie ma? - zdziwiła się Fleur. - Oczywiście, że możesz zostać. Nie żartowałam w kwestii talentu kulinarnego Billa...


Takie sytuacje zachodzą podczas rozmowy na fejsie czy przez inny czat, ale nie w normalnym życiu. Kiedy człowiek zadaje pytanie, to liczy też na odpowiedź, nie gada potem dalej. Jak rozmawiasz z koleżanką i ona pyta cię "co słychać?", nie odpowiadasz "A u ciebie? U mnie właściwie dobrze zapisałam się na kurs języka". Mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi.

Plusem w porównaniu do poprzednich części jest na pewno wstęp. Tak powolutku dochodzimy do rudej kobiety, która okazuje się bohaterką ficka. Pisz dalej ; )
avatar
Smierciojadek  dnia 29.10.2014 14:43
Gdy czytałam ten fick po raz pierwszy, zastanawiałam się, czy to kontynuacja, czy jakaś miniaturka. Widzę, że chciałaś zacząć od czegoś innego, ale mimo wszystko powinien być jakiś związek pomiędzy tymi wydarzeniami a wydarzeniami z poprzednich części.

Ogólnie to ładnie budujesz zdania, całość ma jakiś sens,nie jest tak do końca pisania "od czapy". Jednak musisz się pilnować jeśli chodzi o dialogi - żeby nie były aż tak sztuczne. No i... Malują pokój na zielono i nie chcą zdradzić płci, bo to niespodzianka? Kto stawia ze mną, że to chłopiec? jezyk
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 30.10.2014 13:19
Zgadzam się z poprzednikami, że ta część za wiele nie wnosi, ale jeśli jest to, jak mówisz, wprowadzenie do czegoś nowego, to jest ok. Nie rozumiem tylko dlaczego Bill i Fleur postanowili ukrywać ciążę.

No i... Malują pokój na zielono i nie chcą zdradzić płci, bo to niespodzianka? Kto stawia ze mną, że to chłopiec? jezyk


Czemu zielony miałby oznaczać chłopca? Ja tam stawiam na dziewczynkę, no bo... Victoire. xD No chyba że Dosia postanowiła zmienić. jezyk

No i faktycznie brakuje tu emocji. Ginny dowiaduje się, że jej brat i bratowa przez osiem miesięcy ukrywali ciążę, a ona tak szybko to zrozumiała?
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 01.11.2014 07:39
Cieszę się, że postanowiłaś kontynuować fan fick (pisz częściej, koniecznie!), jednak przyznaję, że musiałam przypomnieć sobie poprzednią część. Za bardzo nie wiem, co powiedzieć tutaj - podoba mi się, choć faktycznie, można pomyśleć, że jest to wstęp do zupełnie innej historii, co trochę kłóci się z cyferką 8 przy nazwie ;> Trochę nieprawdopodobne wydaje mi się, że Bill i Fleur ukrywali tę ciążę przez osiem miesięcy. Nikt ich przez ten czas nie odwiedzał? Ona nie wychodziła z domu? Dla mnie to trochę niejasne.

No i coś, co zauważyłam już przy poprzednich częściach - przeskakujesz z rozdziału na rozdział nie wspominając o tym, co działo się wcześniej. Rozumiem, że chcesz w pewnym stopniu zmienić tę historię, lecz mimo wszystko powinna ona nawiązywać do wcześniejszych siedmiu części. Z tego co pamiętam, Ginny w poprzednim rozdziale nie wiedziała jeszcze, że Harry jedzie na tak długą delegację, a akcja zakończyła się w domu Hermiony. Tymczasem mamy tu taki przeskok, jakby pomiędzy poprzednim rozdziałem a tym krył się jeszcze jakiś jeden, sekretny i zachowany w tajemnicy, który by mi to wszystko rozjaśnił jezyk

Ogólnie jednak lubię Twoje opowiadanie i cieszę się, że mogę przeczytać kontynuację. Powodzenia w dalszym pisaniu.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 22.12.2014 17:08
Przeczytałem wszystkie części, ta wydaje mi się najlepsza, bo wywołała jakieś emocje - rozbawiła mnie. Zwłaszcza tekst Fleur, że Ginny o "takich rzeczach" powinna porozmawiać z rodzicami i kłótnia z Billem. Trochę dziwnie opuszczasz dawniej rozpoczęte wątki, ale aż tak mnie to nie razi.
- Mój kochany wyjechał na jakiś staż - uspokoiła się wreszcie. - Tak więc w domu się nudzę. Tylko siedzę i nic nie robię. Wysłałam podanie o pracę w kilku miejscach, ale jeszcze nie uzyskałam odpowiedzi. Z chęcią zajmę się domem, u mnie wszystko robi Stworek.

Trochę mnie dziwi sformułowanie "Mój kochany" w dialogu z bratową, wg mnie raczej w takiej sytuacji wyraziła by się inaczej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 100% [2 głosy]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki Mag
27.05.2026 09:56
Ja miałem 19, i dosłownie za kilka dni minie 10 lat. Szkoda, że ta strona padła, swego czasu dużo dla mnie znaczyła tutejsza społeczność :(

Żywy worek treningowy
26.05.2026 18:27
28,5, zaraz będzie 38 Duże oczy

Harrych świąt!
25.05.2026 23:00
14, teraz 33 Duszek

Harrych świąt!
25.05.2026 18:38
Prawie 15 vs 34 no elo [*]

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
25.05.2026 01:12
Ja miałam 10 jak założyłam a zaraz kończę 21 ;(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23