Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Dziki py³ek
Hogwart i Ludzie Lodu, dzieli je historia, ale ³±czy magia. Od dawna chcia³am ich ze sob± po³±czyæ i wreszcie siê sta³o. Historia dziewczyny, która stawia czo³o swojemu przeznaczeniu. Tak po prostu:)
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 72715 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23].
Z³o¶liwy guzik, k³ótnia i lekcja zielarstwa
Tym razem rozdzia³ jest nieco d³u¿szy, gdy¿ chcia³abym powoli d±¿yæ do fina³u tej historii, zanim otrzyma rangê tasiemca ;)

Dormitorium roz¶wietli³y promienie s³oñca, wpadaj±ce przez ma³e, okr±g³e okienko. Powoli sunê³y po drewnianych meblach, nocnych stoliczkach i baldachimach ³ó¿ek, a¿ dotar³y do twarzy ¶pi±cej Puchonki. Villemo zmru¿y³a oczy, o¶lepiona blaskiem i przekrêci³a siê na drugi bok. Kto¶ energicznie potrz±sa³ j± za ramiê, wiêc leniwie wspar³a siê na ³okciach.
- Musimy siê zbieraæ, zaraz ¶niadanie. – Christiana wyci±gnê³a z szuflady kosmetyczkê i zaklepa³a sobie miejsce w kolejce do ³azienki.
Norwe¿ka oci±gaj±c siê, wsta³a z ³ó¿ka. Nie by³a rannym ptaszkiem, ju¿ raczej nied¼wiedziem albo sus³em, a leniwe, wakacyjne poranki tylko pogorszy³y sprawê. W dodatku stanowczo nie mog³a uznaæ pierwszej nocy w Hogwarcie za udan±. Patrz±c w lusterko, nie zdziwi³a siê, ¿e ma zapuchniête oczy i jest jeszcze bardziej blada ni¿ zwykle. Przygotowa³a na komodzie potrzebne na dzisiejszy dzieñ przybory oraz szatê, dbaj±c o to, by niczego nie zapomnieæ. Nauczy³a siê sprawdzaæ wszystko raz a porz±dnie, tak, by potem nie zaprz±taæ sobie tym g³owy. Zerknê³a na swój plan zajêæ. By³o na nim zielarstwo, opieka nad magicznymi stworzeniami, eliksiry i zaklêcia oraz uroki. Sporo jak na pierwszy dzieñ – pomy¶la³a. Klara powiedzia³a jej, ¿e bêdzie mieæ tylko te przedmioty, z których dosta³a najlepsze oceny na egzaminie. Cieszy³o j±, ¿e nie bêdzie musia³a uczyæ siê transmutacji. Bo do czego mia³oby siê to przydaæ? Niestety, musia³a przyznaæ, ¿e brak lekcji z obrony przed Czarn± Magi± by³ dla niej nie najlepszym rozwi±zaniem. Pytania z tej dziedziny okaza³y siê najtrudniejsze z ca³ego testu. Gdyby tylko po¶wiêci³a jeszcze wiêcej czasu na naukê... teraz jest ju¿ za pó¼no.

- Co tak wzdychasz? - zapyta³a Christiana, zaplataj±c d³ugie w³osy w warkocz. Mia³a na sobie szkolny mundurek, a na jej szyi wisia³ ¿ó³to-czarny krawat. – Nie wyspa³a¶ siê?
- Nie do koñca – odpowiedzia³a Villemo, zabieraj±c z komody swoje ubranie. – Mia³am koszmary. Nie stresuje ciê ten pierwszy dzieñ? Mnie przewraca siê w ¿o³±dku.
Christiana wsunê³a w niesforne kosmyki kilka spinek, usiad³a ko³o Villemo i chwyci³a j± za rêkê. By³a lodowata.
- Trochê stresuje, ale lubiê podejmowaæ nowe wyzwania. Poza tym mam ciebie, a razem jest zawsze ra¼niej. Masz woln± ³azienkê.
- Dziêki – odpowiedzia³a Villemo z u¶miechem, wdziêczna za wsparcie kole¿anki.
Wysz³y z dormitorium jako ostatnie. Norwe¿ka ukradkiem spogl±da³a w stronê pokoju ch³opaków, sama nie zdaj±c sobie sprawy z tego, co robi. Nagle drgnê³a, czuj±c dotyk na ramieniu. Odwróci³a siê natychmiast. Artur pos³a³ jej szeroki u¶miech, na co Villemo poczu³a uk³ucie rozczarowania.
- Cze¶æ, jak pierwsza noc? - zapyta³. Pomimo radosnej miny, wyczu³a w jego g³osie troskê. Villemo przesz³o przez my¶l, ¿e albo spa³ równie ¼le jak ona, albo wiedzia³ o jej koszmarach... za¶mia³a siê w duchu z tak niedorzecznych my¶li.
- Mog³o byæ lepiej. W ka¿dym razie nie zaspa³am, a to ju¿ sukces. A jak u ciebie?
- Spa³em jak dziecko, ale moi koledzy z pokoju narzekali na jakie¶ dziwne ha³asy – odpowiedzia³ tajemniczo.
- Co ty nie powiesz - wykrzykn±³ jeden z Puchonów. – Chrapa³e¶ jak smok!
W pokoju wspólnym rozleg³ siê ¶miech i przepychanki, przez które Artur wpad³ wprost na stoj±c± przy kominku Villemo. Oboje polecieli na puchaty dywan, zderzaj±c siê g³owami. Kolejna salwa ¶miechu roznios³a siê wko³o. Próbowali siê pozbieraæ, ale guzik przy rêkawie koszuli Artura wczepi³ siê Villemo we w³osy.
Nagle Christiana przeskoczy³a nad nimi, kieruj±c siê z powrotem do dormitorium.
- Wybaczcie go³±beczki, ale zapomnia³am ró¿d¿ki! Zaraz wracam.
Blade policzki Villemo nabra³y szkar³atu niczym najdojrzalsze owoce jab³oni. Po chwili, z pomoc± kolegi, uwolni³a siê z guzikowego potrzasku.
- Przepraszam Vill, nic ci nie jest? - zapyta³, pomagaj±c jej wstaæ.
- Wszystko w porz±dku, dziêki. Chocia¿ moja fryzura pewnie powiedzia³aby co¶ innego. - Stara³a siê ukryæ zmieszanie za ¶miechem. Domy¶la³a siê, ¿e jej jasne, d³ugie w³osy, stercz± teraz na wszystkie strony.
- Jeste¶ piêkna jak zawsze. Dobra ja lecê – powiedzia³ Artur z lekko¶ci±, ruszaj±c do wyj¶cia. – Chêtnie bym ju¿ co¶ zjad³. Do zobaczenia! - Norwe¿ka pomacha³a mu weso³o, a potem odetchnê³a z ulg±, kiedy znikn±³ za stert± beczek.

Wszyscy Puchoni opu¶cili pokój wspólny, tylko Villemo czeka³a na kole¿ankê przy kominku. P³omienie leniwie tañczy³y w jej zielonych oczach, ale serce wci±¿ niespokojnie szybko bi³o.
- Dobra, mo¿emy i¶æ – oznajmi³a Christiana, machaj±c energicznie ró¿d¿k±, przywo³uj±c kole¿ankê do rzeczywisto¶ci. Poda³a kole¿ance szczotkê. - To dla ciebie.

Sz³y szybkim krokiem, opuszczonym korytarzem, prowadz±cym do Wielkiej Sali. Villemo mia³a nadziejê, ¿e ich wej¶cie na ¶niadanie pozostanie niezauwa¿one, mimo ¿e najprawdopodobniej wszyscy uczniowie zd±¿yli ju¿ rozsi±¶æ siê wzd³u¿ potê¿nych sto³ów.
Christiana nagle stanê³a jak s³up soli, przytrzymuj±c Villemo za ramiê.
- S³ysza³a¶?
- Co takiego? - zapyta³a Norwe¿ka, rozgl±daj±c siê dooko³a.
- Jaka¶ k³ótnia. To chyba za t± ¶cian± – powiedzia³a szeptem Christiana i zaraz potem przy³o¿y³a ucho do niewielkich, drewnianych drzwi.
- Co ty wyprawiasz?! - szeptem zawo³a³a Villemo, próbuj±c odci±gn±æ kole¿ankê. Ona te¿ zaczê³a coraz wyra¼niej s³yszeæ rozmowê, ale nie mia³a zamiaru pods³uchiwaæ.
- Daj spokój, nikt nas nie zobaczy – powiedzia³a i przy³o¿y³a do ust palec wskazuj±cy, nakazuj±c ciszê. - S³yszê wyra¼nie g³os Longbottoma, jestem ciekawa o co chodzi.
Ku przera¿eniu Villemo, Christiana uchyli³a lekko drzwi. Odetchnê³a z ulg±, gdy nie zaskrzypia³y.

- Nie pozwalaj sobie za du¿o, Longbottom, wiesz dobrze, ¿e mo¿esz szybciutko st±d wylecieæ! – powiedzia³ surowy, kobiecy g³os.

- To Andromeda Hopkins! - wyszepta³a przejêta Villemo, nie mog±c siê ju¿ opanowaæ, by nie s³uchaæ. Christiana ponownie unios³a palec do ust.

- Dyrektor McGonagall wyra¼nie powiedzia³a, ¿e je¶li sprawdzê siê w Hufflepuffie, to w przysz³ym roku mogê liczyæ na Gryffindor. Dobrze pani wie, ile to dla mnie znaczy.
- Oj Longbottom, Longbottom, jaki ty jeste¶ naiwny. Gdyby kto¶ chcia³ ciê na tê posadê, ju¿ dawno by³by¶ w¶ród Gryfonów. A jak widaæ, nie jeste¶.
- Nie zrazi mnie pani. Nie wiem, jak to pani zrobi³a, ale do ostatniej chwili to ja mia³em byæ na pani miejscu. Nigdy nie uwierzê, ¿e pani Dyrektor nagle zmieni³a zdanie i wystawi³a mnie do wiatru.
- Sugerujesz, ¿e móg³by¶ byæ lepszy ode mnie? To oczywiste, ¿e moje do¶wiadczenie i inteligencja przewa¿y³y.
- Raczej spryt i d±¿enie po trupach do celu. A¿ dziwne, ¿e nie jest pani opiekunem Slytherinu.
- Jeszcze po¿a³ujesz tych s³ów g³upcze. Do widzenia!


Villemo i Christiana odbieg³y od drzwi i w ci±gu kilku sekund zniknê³y za zakrêtem. Dopiero na koñcu korytarza przystanê³y, by nabraæ tchu.
- Wszyscy siê dziwili, ¿e profesor Longbottom jest z Puchonami. Podobno od zawsze stara³ siê o stanowisko opiekuna Gryffindoru, teraz ju¿ wiemy, dlaczego mu siê nie uda³o – powiedzia³a Christiana, ³api±c krótkie oddechy.
Villemo czu³a siê nieswojo, ¿e by³y ¶wiadkiem tej rozmowy. Z drugiej strony mia³a wra¿enie, ¿e co¶ istotnego siê za tym kry³o.
- Ta Andromeda to straszny cz³owiek – podsumowa³a Norwe¿ka. - Najwyra¼niej go wygryz³a i w dodatku zrobi³a to nieuczciwie. Wspó³czujê Gryfonom takiego opiekuna.

Wielka Sala têtni³a ¿yciem. Uczniowie, podzieleni na swoje domy, zajmowali miejsca przy czterech, d³ugich, uginaj±cych siê od jedzenia sto³ach. Nikt z nauczycieli nie zwróci³ uwagi na dwie Puchonki, przekradaj±ce siê do swoich miejsc. Villemo ze zdziwieniem odkry³a, ¿e miejsce obok Artura jest puste, tak jakby czeka³o na ni±. Ona jednak, z jakiego¶ powodu, wcale nie mia³a ochoty obok niego usi±¶æ. To ¶mieszne – zgani³a siebie w duchu i zajê³a miejsce obok ch³opaka.
- D³ugo szuka³a¶ tej ró¿d¿ki. - Artur zwróci³ siê do Christiany z zadziornym u¶miechem, ale sprawia³ wra¿enie podenerwowanego.
- Tak wysz³o, jestem straszn± ba³aganiar± – odpowiedzia³a Christiana, udaj±c nonszalancjê. Dok³adnie w momencie, kiedy siêga³a po ogromnego bajgla, naprzeciwko nich usiad³ Patrik, posy³aj±c Villemo pó³sekundowe spojrzenie. Norwe¿ka poczu³a skurcz w ¿o³±dku. Artur przygl±da³ im siê przez chwilê, a jego u¶miech powoli gas³.
- A oto kolejny spó¼nialski – powiedzia³ do Patrika, nie ukrywaj±c agresji w g³osie. – Ty te¿ co¶ zgubi³e¶?
Patryk spojrza³ na niego spod byka i przez nieskoñczenie d³ugi czas patrzyli na siebie z³owrogo, dopóki Christana nie podsunê³a Arturowi pod nos pó³misek z nale¶nikami.
- Musisz spróbowaæ, s± przepyszne!
W tym momencie Villemo poczu³a delikatny, ale szczypi±cy w nozdrza zapach zgnilizny. Woñ przypomina³a jej przegni³e drewno oraz...¶mieræ? Natychmiast odesz³a jej ochota na jedzenie. Dyskretnie pow±cha³a swoj± szatê, obawiaj±c siê, ¿e nasi±knê³a wilgoci± w podró¿y do szko³y. Z ulg± stwierdzi³a, ¿e to nie ona jest ¼ród³em zapachu. Ju¿ mia³a pytaæ Christianê, czy co¶ czuje, ale woñ zniknê³a tak nagle, jak siê pojawi³a. Dziwnie siê zacz±³ ten dzieñ – pomy¶la³a Villemo i ostatecznie skusi³a siê na truskawkowy pudding.

Po ¶niadaniu uczniowie zaczêli rozchodziæ siê do poszczególnych klas, wiêc Villemo rozsta³a siê zarówno z Christian±, jak i Arturem, którzy razem poszli, o ironie, na lekcjê Obrony przed Czarn± Magi±. Patrik te¿ gdzie¶ znikn±³, ale nie mia³a pojêcia, na jakie zajêcia poszed³. Samotnie wiêc ruszy³a na b³onia szko³y, kieruj±c siê w stronê pod³u¿nych pomieszczeñ, przypominaj±cych szklarnie.
Zielarstwo by³o przedmiotem, który najbardziej j± ciekawi³. Od dziecka mia³a okazjê uczyæ siê od swoich rodziców sztuki uprawiania i wykorzystywania takich ro¶lin jak serdecznik pospolity, dziurawiec czy belladona. W ich domu mie¶ci³a siê poka¼nych rozmiarów biblioteczka, zawieraj±ca wiele ksi±g zwi±zanych z zielarstwem. Villemo niektóre czyta³a z ciekawo¶ci, po inne siêga³a w konkretnych przypadkach, aby wykorzystaæ je w praktyce. Zawsze s±dzi³a, ¿e na ten temat wie sporo i ma³o co mo¿e j± zaskoczyæ. A¿ do dzisiaj.

Cieplarnia, w której odbywa³y siê zajêcia, od pod³ogi po sufit poro¶niêta by³a ro¶linno¶ci±, której Villemo nigdy nie widzia³a na oczy. Kszta³ty li¶ci, kolory owoców, sposób poruszania siê ³odyg i pn±czy, zapachy oraz d¼wiêki by³y dla niej czym¶ zupe³nie niespotykanym. W pomieszczeniu panowa³ wilgotny klimat, a jego koniec spowija³ tajemniczy mrok. Villemo by³a pewna, ¿e co¶ w tym miejscu siê porusza³o. Poczu³a dreszcz na karku, przypominaj±c sobie swój sen.

Profesor Longbottom przywita³ uczniów bladym u¶miechem. Poprosi³, aby ka¿dy za³o¿y³ na siebie dodatkow±, ochronn± szatê oraz mia³ przygotowane w zasiêgu rêki ró¿d¿kê. Villemo zauwa¿y³a, ¿e jest nieco zdenerwowany, co j± wcale nie dziwi³o. Rozmowa, któr± pods³ucha³y, z ca³± pewno¶ci± nie by³a porann± dyskusj± przy kawie.
- Ciekawe, po co komu ró¿d¿ki na zielarstwie? Bêdziemy walczyæ z paprociami?- zapyta³ prze¶miewczym tonem jeden z Gryfonów. Wraz z kolegami zaczêli niedyskretnie rechotaæ, skupiaj±c na sobie uwagê wszystkich uczniów.
Profesor Longbottom poczeka³, a¿ siê uspokoj± i wyja¶ni³ pozornie spokojnym, ale stanowczym tonem:
- Dzisiaj nauczymy siê poskramiaæ jedne z niebezpieczniejszych ro¶lin, spotykanych w ¶wiecie czarodziejów. – Wskaza³ palcem na zaciemniony k±t cieplarni. - Diabelskie Sid³a.
Uczniowie wydali ciche westchnienie. Wiêkszo¶æ nie spodziewa³a siê tego typu lekcji, ale ci, którzy zd±¿yli ju¿ nieco poznaæ profesora Neville’a wiedzieli, ¿e woli uczyæ obrony, a nawet czasem walki, ni¿ tego, w jaki sposób przesadzaæ ro¶liny.
- Kto mi powie, czym charakteryzuj± siê Diabelskie Sid³a? - zapyta³. Szybko zg³osi³a siê czarnow³osa ¦lizgonka, w której Villemo rozpozna³a Dziewczynê Anime – Penelopê.
- Jest to rodzaj byliny, lubi±cej ciemne i wilgotne miejsca. Wygl±dem przypomina g±szcz macek o potê¿nej sile. Diabelskie Sid³a mog± oplataæ siê wokó³ swojej ofiary, doprowadzaj±c nawet do jej ¶mierci.
- Bardzo dobrze, Slytherin otrzymuje piêæ punktów.
Penelopa dumnie unios³a g³owê i przybi³a pi±tkê swoim kole¿ankom. Wtórowa³o temu buczenie od strony Gryfonów oraz ciche jêki zawodu pozosta³ych uczniów. Pomimo i¿ wygl±da³a jak nadêta snobka, Villemo musia³a przyznaæ, ¿e Dziewczyna Anime jej zaimponowa³a.
- Dobrze dzieciaki, szkoda czasu. Ustawcie siê w kolejce wzd³u¿ sto³u i przygotujcie ró¿d¿ki. Czas na nieco praktyki.
Uczniowie zaczêli t³oczyæ siê i przepychaæ. Jedni chcieli byæ pierwsi, inni wrêcz przeciwnie. Villemo by³o na rêkê, ¿e znalaz³a siê prawie na samym koñcu. Profesor Longbottom podszed³ tymczasem na ty³y cieplarni, podniós³ z pod³ogi d³ugi, solidny kij i wcisn±³ go w ciemny k±t. Natychmiast oplot³o go co¶ ciemnego i miêsistego, niczym stado wê¿y.
- Waszym zadaniem jest uwolniæ kij z u¶cisku Diabelskich Side³. Pos³u¿y nam do tego nastêpuj±ce zaklêcie. Powtórzcie za mn±, Incendio Impedimenta.
- Incendio Impedimenta! – powiedzia³ chór g³osów.
- ¦wietnie. Bêdê wam to zaklêcie przypomina³, bo jest dosyæ trudne – t³umaczy³ profesor. - Jego efektem jest wyczarowanie z ró¿d¿ki niebieskiego p³omienia. Ma on niezwyk³± cechê, a mianowicie nie parzy osoby, która go wyczarowa³a, a jednak sprawia, ¿e inne rzeczy w jego obrêbie siê pal±. Ale uwaga! Nie dotykamy tym p³omieniem ro¶lin. Nie chcemy ich skrzywdziæ – doda³ nieznaj±cym sprzeciwu g³osem. - Macie jedynie wyczarowaæ ten p³omieñ. Nastêpnie u¿ywacie zaklêcia Lumos, które jest tak proste, ¿e zapewne ka¿dy je zna³, zanim przyszed³ do Hogwartu. ¦wiat³em, które wystrzeli z naszej ró¿d¿ki, odstraszymy Diabelskie Sid³a w k±t, uwalniaj±c kij. Czy wszystko jasne?
Wszyscy pokiwali g³owami na znak, ¿e zrozumieli.
Po tej instrukcji Logbottom zaprezentowa³ uczniom zaklêcia, bezproblemowo uwalniaj±c kij z ¿elaznego u¶cisku pn±czy.
- Pamiêtajcie, ¿e w przypadku prawdziwego niebezpieczeñstwa, najlepiej u¿yæ jedynie b³êkitnego ognia, które daje nam niemal stuprocentow± szansê na skuteczn± obronê. No dobrze, do¶æ tego gadania. Komu siê uda odstraszyæ Sid³a, otrzyma 20 punktów dla domu. Zaczynamy!
Po tych s³owach odszed³ na bok i poda³ kij pierwszej osobie z kolejki. Villemo obserwowa³a, jak dobrze idzie niemal ka¿demu z nich. Na przemian to ukazywa³ siê b³êkity p³omieñ, to ³una bardzo jasnego ¶wiat³a, sprawiaj±c, ¿e Diabelskie Sid³a cofa³y siê skurczone w k±t. Nawet je¶li kto¶ zapomnia³ formu³ki lub ¼le j± wypowiedzia³, profesor za ka¿dym razem cierpliwie pomaga³. Faktycznie nie wydaje siê to takie trudne – pomy¶la³a Villemo i widz±c, ¿e zbli¿a siê jej kolej, siêgnê³a pod p³aszcz po swoj± ró¿d¿kê. Nie by³o jej tam.


Komentarze
avatar
Anastazja Schubert  dnia 14.06.2021 16:59
Bêdê pierwsza i skomentujê.

Przyznam siê od razu, ¿e nie czyta³am Sagi o Ludziach Lodu, wiêc jakiekolwiek by³o tu po³±czenie dwóch serii to go nie wy³apa³am. Nie przeszkodzi³o mi to w przeczytaniu rozdzia³u i czerpaniu z tego przyjemno¶ci, choæ mo¿e zrozumia³abym jeszcze wiêcej, gdybym zna³a tê sagê.

Podoba³ mi siê ten rozdzia³. Intryga miêdzy nauczycielami, skrywane i niewyra¼ne uczucia miêdzy uczniami, no i ostatnie zdanie, które sprawi³o, ¿e mam ochotê na wiêcej - to wszystko ¶wietnie opisane przez Ciebie w dobrze dobranych s³owach. Nie za d³ugo, lekko napisane, przyjemnie siê czyta³o.

Trochê czasu minê³o od napisania poprzedniego rozdzia³u i widzê, ¿e od jeszcze poprzedniego - jeszcze wiêcej. Skoro napisa³a¶, ¿e zbli¿asz siê do koñca to ¿yczê Ci weny, ¿eby uda³o siê napisaæ jakie¶ wyj±tkowe zakoñczenie!
avatar
Prefix u¿ytkownikaKrnabrny  dnia 15.06.2021 17:43
Dobra, nie nadrobi³em serii i przeczyta³em odrêcznie tê czê¶æ. Chcia³em pochwaliæ plastyczne opisy. Generalnie mimo, ¿e nie czyta³em poprzednich czê¶ci teraz i ich nie pamiêtam, to nie sprawi³o mi to problemu. Fajnie opisany pierwszy dzieñ bohaterek w Hogwarcie. Widzê, ¿e Villemo podoba siê Patryk, choæ czuje, ¿e mo¿e byæ co¶ z Arturem. No i ciekaw jestem tej rywalizacji miêdzy Neville'em a t± drug± profesork±. Ogólnie bardzo fajny fick, nawet nie jako czê¶æ serii.

---- punkty rozdane
avatar
Angelina Johnson  dnia 17.06.2021 10:20
Szczerze mówi±c te¿ nie bardzo pamiêtam poprzednie rozdzia³y, ale o dziwo w niczym mi to nie przeszkodzi³o, by dobrze bawiæ siê, czytaj±c ten. To chyba taka niezwyk³a umiejêtno¶æ niektórych autorów, ¿e nawet pisz±c ¶rodek powie¶ci, robi± to tak, ¿e zaczynaj±c od niego i tak cz³owiek nie czuje siê zagubiony.

Nie mam pojêcia, które postacie s± z SOL, a które zupe³nie wymy¶lone na potrzeby tego FF (no poza g³ówn± bohaterk±, domy¶la³am siê, ¿e to SOL), mo¿e dlatego jeszcze bardziej tajemnicze wydaj± mi siê te wszystkie wydarzenia.

Opisy zawsze by³y Twoj± mocn± stron±, ale zawsze niestety w talentach jest co¶ kosztem czego¶. U Ciebie s± to dialogi. Mo¿e nie wszystkie, ale niektóre s± nienaturalne i zwyczajnie drêtwe. A to oznacza, ¿e koniecznie musisz pisaæ dialogi w kolejnych rozdzia³ach, na pewno uda Ci siê to wypracowaæ. ¯eby nie by³o, ¿e jestem go³os³owna, przytoczê dyskusjê Neville'a z Hopkins, szczególnie fragmenty Andromedy. Brzmi± jak z jakiego¶ taniego dramatu klasy B, szczególnie to "g³upcze", "to oczywiste, ¿e blablabla" itp. Jakby to mówi³a postaæ z poprzedniego wieku. I mimo ¿e w Hogwarcie byli ludzie z paru wieków wstecz, to jednak nauczyli siê mówiæ "wspó³cze¶nie".

Mam nadziejê, ¿e kolejny rozdzia³ wleci szybciej, bo jednak chcia³abym pamiêæ o poprzednich wydarzeniach, tym bardziej ¿e jestem bardzo zaciekawiona w±tkiem Neville'a i tym zapachem zgnilizny przy ¶niadaniu!
avatar
Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind  dnia 19.06.2021 19:17
Dziêkujê za wasze komentarze, strasznie siê nimi stresowa³am, ale ostatecznie oczywi¶cie motywuj± mnie do poprawy i dalszego pisania:) Ang z tymi dialogami, to masz oczywi¶cie racjê, ten sposób mówienia jest zapewne pozosta³o¶ci± po czytaniu Sagi, gdzie takie dialogi s± na porz±dku dziennym. Nigdy mi w tych ksi±¿kach nie przeszkadza³y sztywne, pompatyczne wypowiedzi, ale wiem, ¿e wiele osób zwraca³o na to uwagê, jako na co¶ negatywnego. Postaram siê pozbyæ takiego sposobu pisania dialogów, chocia¿ mo¿e byæ ciê¿ko xD
Zbli¿anie siê do koñca nie oznacza, ¿e w nastêpnym rozdziale wszystko siê wyja¶ni, nie potrafiê tak skracaæ w±tków, a nawet nie chce. Lubiê wszystko wyja¶niaæ i wpl±taæ w±tki poboczne, wiêc spokojnie jeszcze kilka rozdzia³ów siê znajdzie;)

--- punkty rozdane
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22