 |
Ostatnie Artykuły |
 |
 |
Nawigacja |
 |
 |
Ankieta |
 |
|
 |
A teraz cała prawda o Harrym Potterze |
 |
 |
Przedstawiałem swego czasu na forum moje argumenty, ale nie spotkały się one niestety z aprobatą. Chciałbym je teraz podsumować i udowodnić prawdziwość moich twierdzeń. Ktoś mógłby się zapytać po co to robię. Seria o Harrym Potterze jest obecnie najbardziej rozreklamowanym tasiemcem w dziejach. Na każdym kroku można usłyszeć, że te książki są super, uwielbiają je młodzi i starzy, przekazują ponadczasowe wartości takie jak przyjaźń itp. Na każdym rogu można spotkać Harrego; wielkie fankluby, mnóstwo gadżetów, zabawek i innych tego typu rzeczy, których w życiu by się nie kupiło, no ale Harry... Ta książka jednak niesie ze sobą i zagrożenia o których nie wolno zapomnieć. Dlatego czuję się wręcz zobowiązany zwrócić uwagę na kilka podstawowych spośród nich.
1. Magia i okultyzm
Jednym z głównych tematów serii książek o nastoletnim czarodzieju jest magia. Wszyscy chyba wiemy, że magia jest określana przez Kościół Katolicki jako dzieło szatana.
Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę (pogański rytuał), uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni.
W książce magia służy dobru ludzi, jeżeli umieją z niej korzystać i nie grożą im za to żadne konsekwencje. "Jej pozytywni bohaterowie cenią ją, uczą się jej (i tylko jej), posługują się nią każdego dnia w wszelkich sprawach. Wyznacza ona treść i sens ich życia, stanowi o ich osobowości, wartości, sposobie myślenia. Magia jest dla nich czymś najważniejszym. Jest samym ich życiem." Książka ta młodemu czytelnikowi może wmówić więc, że magia jest dobrym sposobem na życie. Bo skoro czarodzieje jej używali i żyło im się dobrze, to czemu nie spróbować. Może uniewrażliwić go na niebezpieczeństwa z niej płynące i jawić mu ją jako lepszy sposób na rozwiązywanie nawet codziennych problemów. Więc czemu nie spróbować? Magia natomiast w realnym świecie niesie ze sobą zło. Nie będę teraz podawał przykładów, ale wystarczy wejść na odpowiednie katolickie strony aby dowiedzieć się jak wielkie działanie ma magia. Opętania przez szatana nie są fikcją. Można w nie wierzyć albo nie, ale najczęstszymi ich ofiarami są osoby zajmujące się magia i wróżbiarstwem. Możecie spytać swojego miejscowego egzorcystę. Nie ma rzeczywistej różnicy między magią białą i czarną, obie są działem szatana.
Sam nasz Harry, który jest głównym pozytywnym bohaterem używa nie tylko magii białej, ale także czarnej magii, chociażby walcząc z Malfoyem. Jakoś zawsze uchodzi mu to na sucho - czyż nie zachęcające?
2. Satanizm
Jedna z zasad spisanych w Biblii szatana La Veya jest:
Szatan reprezentuje przychylność dla tych, którzy na to zasługują zamiast marnowania miłość na niewdzięczników. Szatan reprezentuje zemstę zamiast nadstawiania drugiego policzka.
Potter jest przychylny ewidentnie tylko i wyłącznie dla tych, którzy są mu przychylni. Gdy uznaje, że jego najlepszy przyjaciel jest dla niego niesprawiedliwy jego przychylność dla niego natychmiast się kończy. W tym momencie nienawidził w Ronie wszystkiego, od czubka głowy po skrawek gołych koster wystających spod kasztanowych spodni od piżamy. Mści się w okrutny sposób na ciotce, która obraża jego rodziców. Marzy tez o zemście na profesorze Snapie. Pragnął rzucić na Snape'a zaklęcie, które by go rozerwało na tysiąc oślizgłych kawałeczków. Siedział wpatrując się w Snape'a i wyobrażając sobie najgorsze rzeczy jakie mogłyby mu się przytrafić. Gdyby tylko wiedział jak rzucić zaklęcie Cruciatus ... Rozłożyłby go na podłodze i patrzył jak miota się i dygoce jak tamten pająk. (Harry Potter i Czara Ognia)
W późniejszych częściach bardziej wyedukowany Harry nie miał już oporów przed robieniem innym krzywdy.
3. Agresja, okrucieństwo i brak współczucia
Nasz główny bohater cieszy się widząc paniczny strach swoich opiekunów podczas wizyt czarodziejów. Szok, masa wstydu i problemów związany z amputacja świńskiego ogonka nie liczą się, bo to przecież był świetny numer. Cukierek powodujący wielki wzrost i zabarwienie języka także był przezabawny, bo prawie przyprawił Dursleyów o zawał. Oni nie wiedzieli jak się to skończy, myśleli, że ich jedyny, ukochany syn się dusi i umiera. Harry i jego przyjaciele uwielbiają zabawiać się kosztem mugoli, zwłaszcza jeżeli chodzi o rodzinę Dursleyów. Mszczą się na nich w rozmaite sposoby za to tylko, że ci bojąc się magii nie chcieli dopuścić do niej Harrego.
Książka pochwala sytuacje kiedy Moody rzuca Malfoyem-tchórzofretką, kiedy Harry i Ron grożą nauczycielowi w Komnacie Tajemnic, uzasadnia rzucenie zaklęcia Cruciatus przez Harrego, pochwala nielegalne pojedynki Harrego z Malfoyem na terenie Hogwardu, które niestety kończą się źle dla ich przyjaciół (np. Hermionie urosły zęby).
4. Pochwała ciemnoty
Nasz wspaniały Harry, który tyle już razy uratował świat i jest podziwiany przez szerokie grono czytelników zakończył swoją edukacją w 4. Klasie szkoły podstawowej, a następnie poszedł do zawodówki dla czarodziejów, w której dzieciaki uczą się tylko przedmiotów zawodowych. Potter nie uczy się więc niczego co dotyczy naszego świata i nie interesuje się tym. Harry nie zna i nie chce znać Szekspira, Arystotelesa, Bacha, Chopina, Tycjana itd. Toż to mugole a zatem tumany. Jest pozbawionym kultury półanalfabetą. Jest prymitywem, który ceni tylko to, co ludzie światli i wykształceni nazywają ciemnotą, gusłami i zabobonem. Bestseller.
Podsumowując, pokazałem tu kilka z wielu argumentów przeciw książkom pani Rowling. Mam nadzieje, że moje argumenty do was przemówią i przynajmniej podświadomie przyznacie mi choć odrobinę racji. Dziękuję, że zadaliście sobie tyle trudu aby przeczytać mój artykuł.
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
dnia 02/26/2008 20:06
Przyznam szczerze, iż Twój art mnie zaskoczył, zwłaszcza, że napisałeś prawdę. Jednak argument twierdzący, że magia według Kościoła jest dziełem szatna, jakoś do mnie nie przemawia. Czasem potrzebujemy uciec do innego świata... świata książek.
J.K.R. opisała Harry'ego jak normalnego człowieka, ma wady i zalety. Ukończenie NORMALNEJ edukacji w wieku 11 lat faktycznie działa na niekorzyść.
Jednak przypuszczam, że czytałeś książki o Harrym i chyba musiały Cię zainteresować skoro nawiązujesz do 6 tomu.
Art ciekawie napisany, Twoje przemyślenia. Nie bałeś się napisać o prawdzie i za to daję W |
dnia 02/26/2008 20:10
Ale się rozpisze!!!! Mam dość, że wszyscy krytykują Harry'ego. Jak ktoś chce uprawiać magię, to zrobi to i bez Pottera, a HP to tylko powieść fantastyczna i w niej jest magia. Dlaczego nikt nie ma pretensji do "Opowieści z Narnii" albo "Władcy pierścieni". Tam też było okrucieństwo i magia!!
Teraz odpowiem na zarzuty:
1. Magia tak jak wcześniej napisałam istnieje w innych książkach i HP to książka fantastyczna. Nie realistyczna. Tylko głupki używaja to jej jako przewodnik.
2. Ron zachował się okropnie wobec Harry'ego, bo Harry liczył na niego, wiec miał chyba prawo sie obrazić.
3. Co do Severusa, chyba każdy z nas czasami ma takie myśli: "Co zrobić tej głupiej osobioe, która tak nas skrzywdziła.". Czasem trzeba wyżyc się w głowie, żeby potem nie robic tego naprawdę.
4. To wszystko, np. świński ogonek Dudleya jest magią i z pewnością wydaje sie śmieszne. To są po prostu nic nie znaczące ubarwienia- dodawanie humoru książce, bo mało kto powie, że kiedy Malfoy zamienił sie w fretkę to płakał, a nie śmiał się. Nie wiem dlaczego boli cię coś, co zostało napisane w książce.
5. Świat magii jest czymś zupełnie innym, niż świat mugoli. Oni nie potrzebują muszą wiedzieć, jak budować mikser, bo po prostu nie wiedza co to jest. Po co im to?? A zresztą, mimo braku edukacji w mugolskich szkołach nigdy nie odznaczyli sie "ciemnotą" i zazwyczaj pokazywali sie od dobrej strony.
6. HOGWART NIE BYŁ ZAWODÓWKĄ.
Ja osobiście uważam, że Harry przekazuje to co powinien. Może występowała tam zła magia, ale kto powiedział, że to książka dla dzieci i czy w niej nie chodzi właśnie o SIŁĘ MIŁOŚCI?! Wkurzają mnie tacy co myślą, że Harry odpowiada za wszystkich satanistów na świecie.
Cieszę się, że komentarz taki długi, jednak w języku polskim:
- zdanie zaczynamy od dużej litery,
- zdanie kończymy kropką,
- imiona i nazwiska piszemy z dużej litery,
- używamy znaków interpunkcyjnych, jednak nie w nadmiarze,
- po skrócie "np" (na przykład), dajemy kropkę,
- wyrazy takie jak geografia, historia czy Narnia, mające końcówkę "ia", w miejscowniku piszemy "geografii", "historii", "Narnii", na końcu dając dwa "i".
Poza tym, ładnie proszę, aby dla podkreślenia słów używać, np. pogrubienia, a nie Capsa. Prosiłabym też o używanie polskich znaków. Dziękuję.
Etha |
dnia 02/26/2008 20:15
Oczywiście. Masz całkowitą racje. Skoro książka wydana jest w takim nakładzie, to musi być dzieło szatana. To nic, że to kompletna bzdura. Oczywiście TY musisz mieć rację. Jeszcze brakuje mi ks. Rydzyka kiwającego głową i mówiącego "Tak, synu, dobrze piszesz".
Wnosząc ze sposobu twojego rozumowania to także niedawno nagłośnione "Teletubisie" również są złe i zawierają złe treści. Może akurat nie chodzi mi o słynną czerwoną torebkę , ale chociażby o to, że jak zderzają się brzuchami to dają przykład dzieciom, żeby się nawzajem przewracać itp....
Aha, i powiedz mi jeszcze jedno. Czy znasz jakąś książkę fantasty, które nie miałaby w sobie krztyny magii? Przecież to właśnie jest FANTASTY - fantastyczne, czyli fikcyjne! Jeśli nie potrafisz odróżnić fikcji od rzeczywistości, to twój problem.
A takie książki (fantasty) to np.: "Eragon", "Opowieści z Narnii", "Trylogia Bartimaeusa", "Nie kończąca się historia"... Mogłabym wyliczać w nieskończoność.
Jeśli ty nie potrafisz pisać, to nie krytykuj dzieł innych. Pewnie po prostu zazdrościsz, że ktoś_ma lepsze pomysły i talenty od ciebie.
Miłego dnia!

|
dnia 02/26/2008 20:22
1. Rozreklamowanym tasiemcem? To co ty robisz na stronie dla fanów xd.
2. Co to twojego punktu Magia i okultyzm. No to sami pomyślcie jak Bóg mógł stworzyć świat? To też jest jakieś magiczne, w pewien sposób niepojęte, więc czego się czepiać.
3. Wchodzić na różnme strony katolickie? A egzorcysty u mnie nie ma, bo po co?
4. Moddy w książce mówił, że żeby złapać czarnoksiężnika trzeba myśleć jak czarnoksiężnik. Czy nie jest to jakiekolwiek uzasadnienie? No ale ta książka nie jest "pogańska" w Dolinie Godryka ludzie obchodzili Wigilię. Kolędowanie, msza... To wszystko było zachowane.
5. No może te cytaty są trochę drastyczne, ale każdy jest kiedyś na coś wkurzony. Nie uwierzę, że nie byłeś na kogoś tak zdenerwowany, że chciałbyś tego kogoś zniszczyć. Po prostu zdarza się.
6. Tak, jeśli chodzi o Dursley'ów to mieli wystarczające powody. Sam pomyśl jacy oni byli dla Harry'ego. Przez 11 lat musiał spać w komórce pod schodami. To jest dopiero drastyczne. A co to by była za książka bez "czarniejszych" charakterów?
7. Chyba Hogwartu. Widać jak dokładnie czytasz książkę. Piszesz artykuł, a nawet nie znasz nazwy tej szkoły :/.
8. W 4 klasie? Przecież on miał iść do gimnazjum Stonewall. Kolejny przykład tego, że co niektórzy nie czytają dokładnie i ze zrozumieniem, ale cofnąć kogoś o 2 lata to już nienormalne.
9. Harry nie zna i nie chce znać Szekspira, Arystotelesa, Bacha, Chopina, Tycjana itd. Ja też nie chce, bo po co mi oni? Żyje się swoim życiem, a w szkole wiele rzeczy jest niepotrzebnych.
Pisząc ten denny artykuł, chyba masz na celu odciągnąć fanów od tej książki. Ze mną ci się nie udało. Argumenty są "takie nijakie". Pozdrawiam i daję N. Dałbym O, ale muszę się liczyć ze zdaniem innych. 
Edit: Coś mi się przypomniało. Mojżesz zabił kogoś w obronie niewolnika. Nasuwa się pytanie, więc czemu Harry nie mógł zabić Voldemorta w obronie czarodziejów? |
dnia 02/26/2008 20:22
Dużo jest prawdy w tym co tutaj napisałeś. Wiem, że jest wiele dzieci, które tylko czekają, i się zastanawiają, kiedy wreszcie przyjdzie do nich list z Hogwartu...
Jednak myślę, że jest to znakomita książka, z naprawdę ogromną ilością szczegółów. Nikomu nie zabronisz czytania tego czego chce, możesz mu tylko powiedzieć, tak jak to zrobiłeś teraz , co jest w tej książce złego. A to co pomyślą sobie o tym inni, to już ich sprawa i wybór. Niech robią co chcą, byle by im to wyszło na dobre.
Artykuł bardzo mi się podobał. Wiele rzeczy może uświadomić osobom, które nic nie widzą poza Harrym. |
dnia 02/26/2008 20:24
Hm... Chodź art jest mądry i fajnie napisany, nie mogę zgodzić się z treścią. Każda książka fantasy zawiera w sobie magię. To nie jest tak, że Rowling napisała: "Harry wypił ten i ten eliksir. Spróbujcie to na_pewno zadziała". Nikt nas nie namawia do praktykowania magii. To jest książka i każdy normalny człowiek nie będzie próbował rzucać zaklęć kawałkiem patyka! To powieść, fikcja, coś czego nie było i nie będzie!
Skoro według ciebie "Harry Potter" jest taki zły, to po co go czytasz? Żeby móc skrytykować? To bezsensu... Ogólnie art jest fajnie napisane, ale poglądy, które w nim wyrażasz nie za_bardzo mi się podobają. Dlatego daje Z. |
dnia 02/26/2008 20:30
Choć dużo napisałeś, dałeś argumenty jak w rozprawce, to czym je poprzesz? Weźmiesz kogoś, kto nie lubi Harry'ego Pottera i on to potwierdzi. Weź się opanuj, dla niektórych to fajna przygoda poczytać i pozanurzać zanurzyć się w innym świecie tak, aby zapomnieć o własnych bólach. Daję N. |
dnia 02/26/2008 21:20
Napisałeś dużo, może dla niektórych przekonująco. Dla mnie te wszystkie argumenty są jednak przegadane, mocno przesadzone i naciągnięte na każdej możliwej płaszczyźnie... Pozwól, że wypowiem się na temat każdego z nich.
1. Walka Harry'ego z Kościołem trwała, trwa i będzie trwać, dopóki ktokolwiek będzie pamiętał o istnieniu tej książki (czyli jak sądzę, jeszcze bardzo długo), a i tu zdarzają się wyjątki (co bardzo mnie cieszy). "Magia jest zła"- tylko, proszę, powiedz mi, dlaczego to zdanie wytaczane jest przeciw "HP", a nie wszystkich innych powieści fantastycznych i słodkich bajeczek, w których dobre wróżki nie rozstają się ze swoimi różdżkami? Co do Harry'ego i czarnej magii, to każdy ma w duszy coś mrocznego, co czasami może się ujawnić. Autorka nie chciała stworzyć chodzącego ideału, a człowieka (a te dwa słowa niestety się wykluczają). Mimo to zaznacza, które zachowania są dobre, a które złe, według których należy postępować, a których unikać.
2. Hiperbola. Drobny środek stylistyczny, który lubi się wkradać do ludzkich myśli (czasem też do słów). Myśli przychodzą pod wpływem impulsu, chwilowej złości. Co do ciotki- nie zrobił jej krzywdy, nie sprawił bólu, zadziałał pod wpływem ciągłej obrazy jego rodziców i uczuć i mógł zapłacić za to zdarzenie ogromną cenę.
3. Dudleyowi urósł ogonek, siostra Kopciuszka obcięła sobie piętę, wilkowi rozpruto brzuch, Gargamel chciał ugotować Smurfy, książę zabił smoka... Co te dzieci oglądają?! Wybacz, ale ten argument mnie bawi (zaraz ktoś odwróci kota ogonem i zobaczę komentarz "a ją bawi przemoc!"- przywykłam). Jak ktoś chce zobaczyć znęcanie się nad innymi to w każdej chwili może sobie włączyć program z kreskówkami.
5. Powtórzę tyle razy, aż każdy zrozumie: to książka fantastyczna. Słodkie, skrzydlate elfy nie uczęszczały nawet do podstawówki, a wszyscy je kochają.
A teraz komentarz dodatkowy: cieszę się, że są na świecie osoby, które nie boją się wyrażać swojego zdania, ale skąd u licha biorą się zajadli antyfani na takich stronach, to będzie zagadka dla wielu pokoleń filozofów... |
dnia 02/26/2008 21:41
Ekchem...Dzięki Limonce, wspaniałej istocie, że to dodała. Jednak powtórzyłeś to co już czytałam nie raz nie dwa. No, ale obietnica to obietnica więc:
Nie będę teraz podawał przykładów, ale wystarczy wejść na odpowiednie katolickie strony aby dowiedzieć się jak wielkie działanie ma magia. Opętania przez szatana nie są fikcją. Można w nie wierzyć albo nie, ale najczęstszymi ich ofiarami są osoby zajmujące się magia i wróżbiarstwem. Możecie spytać swojego miejscowego egzorcystę. Nie ma rzeczywistej różnicy między magią białą i czarną, obie są działem szatana.
Czytałam posty na forach katolickich. I za każdym razem widzę to samo. Przypuszczenia. Żadnych dowodów, przykładów, zdarzeń to potwierdzających. Daj mi naukowo udowodniony przypadek opętania. Inaczej będzie to dla mnie taka sama bajka jak "Kopciuszek".
Sam nasz Harry, który jest głównym pozytywnym bohaterem używa nie tylko magii białej, ale także czarnej magii, chociażby walcząc z Malfoyem. Jakoś zawsze uchodzi mu to na sucho - czyż nie zachęcające?
Ja też raz uderzyłam dziewczynę z liścia i nikt mi nic nie zrobił. Jeśli uczysz/uczyłeś się w szkole bez bójek to gratuluje. Ale Rowling przedstawiła NORMALNĄ sytuacje szkolną.
2. Gratuluję cierpliwości. Nie zdenerwowałbyś się gdyby twój najlepszy przyjaciel nazwał cię kłamcą i uznał, że on ma racje chociaż nie ma zupełnie pojęcia o tym co się stało? Albo gdyby ktoś na twoich oczach zabił osobę, którą szanujesz...wręcz kochasz? Wybacz, ale ja zachowałabym się tak jak Potter, chociaż za nim nie przepadam.
3. Tak, bo zemsta to takie nieludzkie uczucie. Paladyn. On był u nich poniżany. Miał im się za to rzucić na szyję? W IV tomie cukierek, który zjadł Dudley był robotą bliźniaków. Harry ich o to nie prosił.
4. Pierwsze primo: w Anglii szkołę zaczyna się wcześniej niż w Polsce. Więc nie 4 klasy.
Drugie primo: On umiał czytać. Jakoś musiał przygotowywać się do lekcji. Pisać też potrafił. A co do liczenia...niektórzy chodzili na numerologię, a Eliksiry były obowiązkowe. Musieli umieć liczyć, bo inaczej szkoła by wybuchła.
Harry nie zna i nie chce znać Szekspira, Arystotelesa, Bacha, Chopina, Tycjana itd. Toż to mugole a zatem tumany. Jest pozbawionym kultury półanalfabetą. Jest prymitywem, który ceni tylko to, co ludzie światli i wykształceni nazywają ciemnotą, gusłami i zabobonem. Bestseller.
Paladyn to nie jest książka o wspaniałym świecie mugoli. To BAJKA. Zwykła Bajka. Tak jak "Bolek i Lolek" czy "Czerwony Kapturek" Ile razy można ci to powtarzać?
Co do mugoli to nie wszyscy uważali ich za głupoli. Np.: Pan Weasley. A rodzice Hermiony? Są dentystami czyli są bardzo wykształceni.
Mam nadzieje, że moje argumenty do was przemówią i przynajmniej podświadomie przyznacie mi choć odrobinę racji. Dziękuję, że zadaliście sobie tyle trudu aby przeczytać mój artykuł.
Nawet nie wiesz jak dużo. Zresztą wszystko już znałam z naszej dyskusji na forum. I wiesz mi. Mi do podświadomości nie przemówiłeś.
_____
P.S. Pisze arta o symbolice w Potterze. Jutro- pojutrze powinien być gotowy. Mam nadzieję, że chociaż raz uda mi się do ciebie przemówić.
Z wyrazami szacunku:
Serea |
dnia 02/26/2008 21:49
Bardzo ciekawe argumenty, lecz wszyscy powinniśmy wziąć zimny prysznic i przypomnieć sobie, że "Harry Potter" jest tylko powieścią, a nie żywą osobą...Co do " mroczności" fabuły, to radzę przeczytać "Ptak i Straszydło" braci Grimm... Piła przy tym to bajka dla dzieci.... |
dnia 02/26/2008 21:56
Chciałbym pogratulować Ci dobrego artykułu i czytelnego przedstawienia argumentów. Podziwiam Cię też za... odwagę, nie każdy, kto widzi w HP coś złego, odważyłby się pisać taki artykuł na stronie o HP. Osobiście nie widzę nic złego w magii, ale chciałbym przypomnieć reszcie, że Kościół proponuje alternatywne rozwiązanie - są to Cuda - czyli rzeczy nadprzyrodzone (uwolnienie od choroby, dostanie pracy) sprowadzone przez modlitwę zamiast formułek zaklęć. Nie jestem przeciwnikiem serii, ale nie popieram dawania książek o Hp 9-cio czy 10-latkom. Mam brata w tym wieku, i widziałem, jakie rzeczy strzeliły mu do łba po oglądnięciu Star Wars...
Pozdro, "ci, co stawiają się tłumowi i przegrywają, w przyszłości będą wielkimi zwycięzcami".
kilstrit |
dnia 02/26/2008 22:04
Przekonywające argumenty...
Moim zdaniem, napisałeś czystą prawdę. Jednak,myślę że każdy (przynajmniej większość) ludzi, zdaje sobie sprawę, iż jest to fikcja. Nawet nie przyszłoby mi na myśl, uświadomienie sobie świata HP, jako rzeczywistość.
W tej 'całej prawdzie' o HP, nie uwzględniłeś dobrych stron np. Hermiony, która może świecić przykładem. Jest to postać uczciwa, wrażliwa na cudzą krzywdę, pracowita, inteligentna, stojąca po stronie prawa.
Widzisz same złe strony, tego bestsellera. Zapewniam Cię, jest też wiele dobrych.
Daję PO  |
dnia 02/26/2008 22:14
Napisałeś argumenty??? Jak dla mnie to ty znasz dobrze Biblie i wszystko dopasowujesz pod swoją teorie, pomijając fakty np. że zło zostało pokonane, dzięki poświęceniu i miłości. Co do twoich hipotez:
1. piszesz o magii i okultyzmie, więc może będziesz łaskaw zauważyć, że w naszym świecie człowiek odwołując sie do magii, faktycznie jest narażony na wpływ szatana, bo tylko on, poza Bogiem ma ponad materialną ''magiczną". To fakt, ale na litość boską, tak jest w świecie realnym. A HP to świat z wyobraźni autorki, przez nią stworzony, więc może ona ustalać fakty i prawa rządzące tym światem!!! Tak jak to zrobili inni pisarze np. "Mały książę", który jest lekturą
2. Harry marzy o zemście i w 6 klasie nawet jej dokonuje (sectusempra) i przekonuje się, że jest nic nie warta, żałuje i w sumie robi to trochę nieświadomie. Poza tym atutem jest to, że nie jest doskonały, a ludzki bo przecież najlepsi popełniają błędy, grzeszą.
3. Co do Dursleyów to oni go nie chronili przed magią, tylko nim pomiatali, jak sie okazuje, Petunia zazdrościła siostrze. A_tchórzofretka, no cóż w tym świecie pewnie kiedyś to była kara, trzeba pamiętać, że w TYM świecie panują inne zasady, więc postrzeganie takich historii jest inna, choć dla karanego nieprzyjemna, to jednak adekwatna do tego, co chciał zrobić, a co do okrucieństwa to czytałeś "Krzyżaków"? To lektura, a jest o wiele więcej okrucieństwa.
4._Harry nauczył sie podstaw mugolskiego świata, a następnie uczy sie o świecie, do którego pasuje i uczy sie w nim żyć. Uczy się jego historii i kultury
(gdyby miał sie uczyć o mugolach to tak jak wymagać od każdego wiedzy o np. Hindusach), a dopiero potem wybiera co chce robić i ewentualnie uczyć sie dalej np. na aurora, magomedyka.
Wiem, że już inni napisali kontrargumenty, ale nie mogłam sie powstrzymac. Ocena oczywiście O, ponieważ naginasz fakty, nie rozróżniasz fikcji od realności rzeczywistości, nie rozumiesz na czym polega pisarstwo, twoje argumenty mogły-by obalić każdą książke, poza repotarzami-!!! Jeżeli zamierzasz pozostać przy swoim zdaniu, masz do tego prawo, ale może spróbuj odp, na moje i innych argumenty. Liczę na odpowiedź, bo lubię ciekawe dyskusje.
Ps. przepraszam za błędy i niepoprawny zapis, tak juz mam. Wierzę ze liczy sie tresc.
Oczywiście, że liczy się treść, jednak nic by się nie stało, gdybyś włożyła trochę wysiłku w poprawne napisanie komentarza. Interpunkcja sie kłania tak nisko, że aż jej w krzyżu strzyka. Etha |
dnia 02/26/2008 22:18
Skoro według ciebie Harry Potter jest rozreklamowanym tasiemcem, i przyszedłeś tu tylko po to, aby nam to wmawiać, to sorry, ale dzięki. Idź lepiej posłuchaj radia Maryja!
Według mnie magia nie jest zła, bo jak ktoś tam napisał, niby jak Bóg świat stworzył?
To, że Harry czuł nienawiść jest normalne. Na pewno każdy z nas chciał znienawidzonej osobie zrobić najgorsze rzeczy.
A to co napisałeś o mugolach, to może się właśnie tyczyć bardzo dużej ilości ludzi w tych czasach, więc w tym Harry miał rację 
Daje naciągane N!
Nie ma potrzeby używania takiej ilości enterów. Poprawione, Etha. |
dnia 02/26/2008 22:38
Harry Potter to seria książek. To fikcyjny bohater. Twoje argumenty powinny do mnie przemawiać, ale nie robią tego w pełni. Są ciekawe i wyczerpująco opisane, to fakt. Ale pomyśl... Magia jest wszędzie. Czemu kościół nie prześladuje "Władcy Pierścieni", "Opowieści z Narnii", czy choćby najpospolitszego "Kopciuszka"? Ludzie powinni mieć dystans do magii. Jeśli go nie mają, to są za młodzi na tą książkę i tyle. A agresja? No cóż, każdemu się zdarza pomyśleć coś przeciwko drugiej osobie wobec impulsu. To normalne. Gdyby Harry był ideałem, byłoby to nieludzkie. Więc nie byłby człowiekiem, musiałby być Bogiem. A książka o Bogu w roli głównej nie byłaby zbyt ciekawa, nieprawdaż? A tak poza tym to zgadzam się z Fidelisą. |
dnia 02/26/2008 23:11
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co jest tu napisane, ale cieszę się, że i takie artykuły się pojawiają. Nic nie ma tylko złych i dobrych stron, nie popieram skrajnego fanatzymu w żadną ze stron. Nie można też lekceważyć zdania innych, nie przyjmować do świadomości tego, co nie jest po naszej myśli. Wydaje mi się, że wielu z tu obecnych (oczywiście nikogo nie znam osobiście, więc nie mogę być pewna), jest właśnie fanami. którzy nie mogą przyjąć krytyki. Nie twierdzę, że nie można bronić swojej ulubionej książki, ale czy nie warto by było zastanowić się, czy druga strona nie ma aby trochę racji?
To co chciałabym przekazać - nie można zamykać się na wszystko, uznawać, w tym przypadku książkę, niemal za świętą! Trzeba mieć pewien dystans do tego czym się interesujemy. Parę osób pisało, że to tylko fikcja. Właśnie tylko fikcja, nie można dopuścić, aby stała się naszym życiem, w całości wypełniła je!
Ktoś, parę komentarzy wyżej, napisał, że nie potrzebna mu jest wiedza o wymienionych Szekspirze, Arystotelesie, Bachu, Chopinie, Tycjanie, i im podobnych, oraz, że nie potrzebnie jest to nauczane w szkole. Przyznam się, że tu naprawdę zachciało mi się śmiać - naprawdę, nie można być tak ograniczonym! Warto mieć pewną wiedzę o kulturze wyższej. Wymienione wcześniej osoby to jednostki wybitne, które miały znaczący wpływ na dzisiejszy świat. Ja osobiście bardzo lubię niektóre utwory Bacha, jak również dzieła Szekspira nieźle mi się czyta :)
Pozdrawiam :) |
dnia 02/27/2008 08:49
Ee. A ja uważam, że nie należy się zastanawiać nad tym, co ozacza magia i gdy się ją praktykuje, jakie są skutki. Według mnie, czytając KAŻDĄ książkę trzeba umieć rozdzielić świat przedstawiony w książce od rzeczywistości. Jedna wielka zasada. I nie tyczy to wyłącznie HP. Przeczytałabym chociażby taką książkę, jak "Ogniem i mieczem" i powinnam zacząć wyzywać ludzi do bitwy na miecze?
Książka, nie powinna wpływać na nasze życie, ale na nasze myśli. Powinna nam pomagać coś zrozumieć i czegoś sie nauczyć. A z HP uczę się wyłącznie tego, jak wielka może być przyjaźń i jak mocna może być miłość matki.
Trzeba też umieć zinterpetować książkę, a mówienie, że magia jest fajna, to jest bardzo płytka interpretacja. ;| |
dnia 02/27/2008 14:33
Może i jest w tym trochę racji, ale Harry to powieść fantastyczna, którą czyta się jak normalną książkę, a nie jak jakiś podręcznik do uprawiania czarnej magii. |
dnia 02/27/2008 15:30
Zgadzam się z tobą absolutnie evans_lily. Przecież nikt z nas nie jest taki głupi żeby samemu móc czarować. Może kilku z nas chciałoby czarować bo to zapewne rozwiązywałoby wiele naszych problemów ale to oczywiste że tak być nie może. Magia w realnym świecie nie istnieje! |
dnia 02/27/2008 15:53
Bez przesady!! Gdyby każdy myślał w taki sposób, to nie byłoby żadnych książek (oprócz Biblii oczywiście)!! A poza tym, każdy kto miałby zachowanie Harry'ego naśladować, musiałby umieć czarować!!
Podsumowanie: żal kompletny |
dnia 02/27/2008 16:47
Po coś ty to napisał...? Te argumenty są... po prostu głupie!!! A poza_tym
" Jest pozbawionym kultury półanalfabetą. Jest prymitywem, który ceni tylko to, co ludzie światli i wykształceni nazywają ciemnotą, gusłami i zabobonem"
ZABOBON TO JESTEŚ TY!!! Nie wiem o co Ci chodzi! Zazdrościsz Harry'emu, że jest czarodziejem czy co?! Tak go krytykujesz...
Magii jest pełno w wielu książkach.
Wszyscy czytają tę książkę na własną odpowiedzialność..! A Ty zaraz sądziszż że byle kto się zafascynuje magią i się rzuci z badylem krzycząc "SCETUMSEMPRA!!!" na jakiegoś wroga?
DNO!!! i "O"
P.S. Powinieneś się zalogować na stronie "słuchacze radia Maryja" czy coś takiego...
P.P.S. Prawdziwy fan Harry'ego Pottera by nie napisał takich bredni... |
dnia 02/27/2008 17:17
Po co sie tu rejestrowałeś? Żeby pisać takie artykuły? Człowieku, nie podoba ci sie HP to wypad, bo to jest strona dla FANÓW, a nie tych, wpatrzonych w Ojca Rydzyka jak w obrazek, i mówiących że HP, Gazeta Wyborcza i TVN to zło wcielone! Pozostaje mi tylko zacytować naszego "kochanego" prezydenta: Spieprzaj Dziadu. Nawet nie zasłużyłeś na O. |
dnia 02/27/2008 17:26
To jest strona dla fanów Harrego Pottera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wypad stąd. Obraziłeś wszystkich, którzy tworzą tę stronę!!!!!!!!!!!!!! Chodźcie potteromanicy napiszemy petycję do adminów o to żeby go stąd usunąć. Jeśli na prawdę nie jesteś fanem Pottera, to zapisz się do klanu Moherowych Beretów!!!!!
1. Admin usunie tylko za poglądy rasistowskie, nacjonalistyczne etc., czyli nie ma szans na usunięcie go.
2. Jak jeszcze raz zobaczę tyle wykrzykników, warna masz gwarantowanego. Spór ideologiczny nie daje Ci prawa do łamania zasad naszego języka. |
dnia 02/27/2008 17:46
A ja odniosę się do każdej "części" tego "artykułu".
PALADYN NAPISAŁ:
Przedstawiałem swego czasu na forum moje argumenty, ale nie spotkały się one niestety z aprobatą. Chciałbym je teraz podsumować i udowodnić prawdziwość moich twierdzeń. Ktoś mógłby się zapytać po co to robię. Seria o Harrym Potterze jest obecnie najbardziej rozreklamowanym tasiemcem w dziejach. Na każdym kroku można usłyszeć, że te książki są super, uwielbiają je młodzi i starzy, przekazują ponadczasowe wartości takie jak przyjaźń itp. Na każdym rogu można spotkać Harrego; wielkie fankluby, mnóstwo gadżetów, zabawek i innych tego typu rzeczy, których w życiu by się nie kupiło, no ale Harry... Ta książka jednak niesie ze sobą i zagrożenia o których nie wolno zapomnieć. Dlatego czuję się wręcz zobowiązany zwrócić uwagę na kilka podstawowych spośród nich.
"Tasiemiec"? Co to za stwierdzenie?! Od tych słów zaczynam. Oprócz tego, nie spotkasz na każdym kroku Harry'ego Pottera, bo jakoś w moim mieście znam tylko siebie (tzn.: Takiego 100% Potteromana). I kim Ty jesteś? Ksiądz? O. Rydzyk? Tłumacz Papieża? TY "CZUJESZ SIĘ W OBOWIĄZKU"? Masz 40 lat, czy co?
1. Magia i okultyzm
Jednym z głównych tematów serii książek o nastoletnim czarodzieju jest magia. Wszyscy chyba wiemy, że magia jest określana przez Kościół Katolicki jako dzieło szatana.
Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę (pogański rytuał), uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni.
W książce magia służy dobru ludzi, jeżeli umieją z niej korzystać i nie grożą im za to żadne konsekwencje. "Jej pozytywni bohaterowie cenią ją, uczą się jej (i tylko jej), posługują się nią każdego dnia w wszelkich sprawach. Wyznacza ona treść i sens ich życia, stanowi o ich osobowości, wartości, sposobie myślenia. Magia jest dla nich czymś najważniejszym. Jest samym ich życiem." Książka ta młodemu czytelnikowi może wmówić więc, że magia jest dobrym sposobem na życie. Bo skoro czarodzieje jej używali i żyło im się dobrze, to czemu nie spróbować. Może uniewrażliwić go na niebezpieczeństwa z niej płynące i jawić mu ją jako lepszy sposób na rozwiązywanie nawet codziennych problemów. Więc czemu nie spróbować? Magia natomiast w realnym świecie niesie ze sobą zło. Nie będę teraz podawał przykładów, ale wystarczy wejść na odpowiednie katolickie strony aby dowiedzieć się jak wielkie działanie ma magia. Opętania przez szatana nie są fikcją. Można w nie wierzyć albo nie, ale najczęstszymi ich ofiarami są osoby zajmujące się magia i wróżbiarstwem. Możecie spytać swojego miejscowego egzorcystę. Nie ma rzeczywistej różnicy między magią białą i czarną, obie są działem szatana.
Sam nasz Harry, który jest głównym pozytywnym bohaterem używa nie tylko magii białej, ale także czarnej magii, chociażby walcząc z Malfoyem. Jakoś zawsze uchodzi mu to na sucho - czyż nie zachęcające?
Masz szczęście, że powiedziałeś, iż magia jest JEDNYM z tematów książki. Gdybyś powiedział, że głównym tematem, to by było gorzej. Magia jest twórczością szatana. Aha... ogień, woda, ziemia, powietrze i inne żywioły. Paradoksalnie, gdybym tylko zechciał, z tego wszystkiego mógłbym zrobić dzieło szatana. Dziełem szatana jest złoto, srebro, brąz, bo chyba jakoś musiało powstać. Musiało powstać za pomocą MAGII.
Do tego wypowiedzenia o tym, że "dzieci mogą zacząć praktykować magię, bo zdaje im się fajna" to powiem jedno: Rodzic musi być (sorry za wyrażenie) idiot*, aby pierwszą książką dziecka był HP.
No tak... magia jest zła (magia w ogóle istnieje?!) jeśli ktoś myśli, że ją umie uprawiać. Jeśli ktoś jest na tyle głupi ze skoczy na miotle z dziesiątego piętra to tylko żal.pl. I egzorcyzmy - a to nie magia? Siedzisz nad człowiekiem, odprawiasz rytułały i wypędzasz złego ducha. To nie jest magia, tak?
No i walka z Malfoyem. Typowy ANTY. Wyczytuje jeden fragment i snuje opinie. A czytałaś tę książkę PRZED tym zdarzeniem i PO tym zdarzeniu, gdzie to Harry nie wie, iż to zaklęcie jest złe, a potem żałuje jego użycia (mimo że się przed tym broni, jak każdy facet w jego wieku^^).
2. Satanizm
Jedna z zasad spisanych w Biblii szatana La Veya jest:
Szatan reprezentuje przychylność dla tych, którzy na to zasługują zamiast marnowania miłość na niewdzięczników. Szatan reprezentuje zemstę zamiast nadstawiania drugiego policzka.
Potter jest przychylny ewidentnie tylko i wyłącznie dla tych, którzy są mu przychylni. Gdy uznaje, że jego najlepszy przyjaciel jest dla niego niesprawiedliwy jego przychylność dla niego natychmiast się kończy. W tym momencie nienawidził w Ronie wszystkiego, od czubka głowy po skrawek gołych koster wystających spod kasztanowych spodni od piżamy. Mści się w okrutny sposób na ciotce, która obraża jego rodziców. Marzy tez o zemście na profesorze Snapie. Pragnął rzucić na Snape'a zaklęcie, które by go rozerwało na tysiąc oślizgłych kawałeczków. Siedział wpatrując się w Snape'a i wyobrażając sobie najgorsze rzeczy jakie mogłyby mu się przytrafić. Gdyby tylko wiedział jak rzucić zaklęcie Cruciatus ... Rozłożyłby go na podłodze i patrzył jak miota się i dygoce jak tamten pająk. (Harry Potter i Czara Ognia)
W późniejszych częściach bardziej wyedukowany Harry nie miał już oporów przed robieniem innym krzywdy.
Do tych dwóch cytatów; chciałbyś, aby Harry był swoistym "Bogiem"? Rowling po prostu stworzyła zwykłego chłopca, a nie jakiegoś ideała. A ty... nigdy nie denerwowałeś się na pana/i od jakiegoś przedmiotu tak bardzo, że najchętniej byś go rozdusił (co to za słowo?) na tysiąc kawałków? Nigdy nie zawiodłeś się na przyjacielu tak bardzo, że z najlepszego stał się najgorszym dla ciebie? Nie? To gratuluję. Od teraz możesz się uważać za Boga.
3. Agresja, okrucieństwo i brak współczucia
Nasz główny bohater cieszy się widząc paniczny strach swoich opiekunów podczas wizyt czarodziejów. Szok, masa wstydu i problemów związany z amputacja świńskiego ogonka nie liczą się, bo to przecież był świetny numer. Cukierek powodujący wielki wzrost i zabarwienie języka także był przezabawny, bo prawie przyprawił Dursleyów o zawał. Oni nie wiedzieli jak się to skończy, myśleli, że ich jedyny, ukochany syn się dusi i umiera. Harry i jego przyjaciele uwielbiają zabawiać się kosztem mugoli, zwłaszcza jeżeli chodzi o rodzinę Dursleyów. Mszczą się na nich w rozmaite sposoby za to tylko, że ci bojąc się magii nie chcieli dopuścić do niej Harrego.
Książka pochwala sytuacje kiedy Moody rzuca Malfoyem-tchórzofretką, kiedy Harry i Ron grożą nauczycielowi w Komnacie Tajemnic, uzasadnia rzucenie zaklęcia Cruciatus przez Harrego, pochwala nielegalne pojedynki Harrego z Malfoyem na terenie Hogwardu, które niestety kończą się źle dla ich przyjaciół (np. Hermionie urosły zęby).
Nawiązując do terminu "zwykły chłopiec". Wyobraź sobie, że jesteś sierotą, a przygarnia Cię Twoje własne wujostwo i każe Ci spać z pająkami i myszami w ciasnej komórce, że pozwala, by bił Cię Twój kuzyn, że traktują Cię jak piąte koło u wozu. Kochałbyś ich? Pewnie byś się ucieszył bardzo, dowiadując się, że są ludzie, którym na Tobie zależy, a Twoje wujostwo dostaje porządną karę za to wszystko, co Tobie robiło.
Co do bójek. Nawet w Hogwarcie (w świecie magii) nikt nie ma czterdziestu oczu dookoła głowy i nikt nie jest w stanie cały czas mieć na oku kilka pięter, kilkadziesiąt korytarzy, setki sal i kilkuset uczniów, biegających tam i z powrotem. Skoro w małej Szkole Podstawowej, Grono Pedagogiczne nie jest w stanie zauważyć, jak starsi biją młodszych to jaka jest szansa, że w Hogwarcie to się uda? I kolejny dowód na to, że to nie jest "Akademia Pana Kleksa", gdzie wszyscy są dla siebie mili, tylko prawdziwa szkoła, prawdziwe, codzienne życie w szkole ulepszone odrobiną magii.
4. Pochwała ciemnoty
Nasz wspaniały Harry, który tyle już razy uratował świat i jest podziwiany przez szerokie grono czytelników zakończył swoją edukacją w 4. Klasie szkoły podstawowej, a następnie poszedł do zawodówki dla czarodziejów, w której dzieciaki uczą się tylko przedmiotów zawodowych. Potter nie uczy się więc niczego co dotyczy naszego świata i nie interesuje się tym. Harry nie zna i nie chce znać Szekspira, Arystotelesa, Bacha, Chopina, Tycjana itd. Toż to mugole a zatem tumany. Jest pozbawionym kultury półanalfabetą. Jest prymitywem, który ceni tylko to, co ludzie światli i wykształceni nazywają ciemnotą, gusłami i zabobonem. Bestseller.
Po pierwsze: Harry miał iść do gimnazjum, więc gdybyś uważnie czytał KF, byś wiedział, że skończył szóstą klasę, więc najważniejsze (ułamki, alfabet, litery, procenty, drzewa, mapa, historia, pisanie, czytanie, liczenie itp.) rzeczy, które potrzebne są do życia umiał. Po drugie: jeśli jeszcze raz powtórzysz, że Hogwart to "zawodówka" to zaprowadzę Cię osobiście do zawodówki i pokażę, co to jest zawodówka.
Po za tym na jakiego grzyba czarodziejowi wiedza o pisarzach "mugolskich", skoro świat czarodziejski ma własnych wybitnych uczonych, pisarzy, mugoloznawców, numerologów i innych? Toż to Frodo z "Władcy Pierścieni" też jest półanalfabetą, bo w tej książce w ogóle nie ma szkół i tylko nieliczni są "mądrzy". W HP nie chodzi o to, że "Kto jest najmądrzejszy - ten najlepszy". W większości książek fantasy ("Eragon", "WP"...) główny bohater niekoniecznie kończy trzydzieści kierunków studiów, bo chodzi o to, by pokazać, jak ważna jest miłość, przyjaźń i odwaga. Że nie trzeba być mądrym, by być dobrym. Wręcz przeciwnie! Z reguły (z reguły, powtarzam!) ludzie "mądrzy" są przemądrzali.
Podsumowując, pokazałem tu kilka z wielu argumentów przeciw książkom pani Rowling. Mam nadzieje, że moje argumenty do was przemówią i przynajmniej podświadomie przyznacie mi choć odrobinę racji. Dziękuję, że zadaliście sobie tyle trudu aby przeczytać mój artykuł.
Nie, nie przyznam Tobie ani trochę racji i mój komentarz to potwierdza. Wszystkie Twoje "argumenty przeciw książkom Rowling" z łatwością obaliłem. A jeśli ich nie obaliłem, to udowodniłem, że Rowling nie chciała zrobić chodzącego i stojącego ideału.
--------------------------------------------
Tak na marginesie: Pani rAnty-Nawrockar1; jest tak rantyr1;, że nie zawahała się w Radiu Maryja, TV TRWAM zmienić treść książki na taką, by ukazać HP w złym świetle. Harry mówi pod koniec WA do Lupina rmistrzur1; i takie tam.
TO JEST DOPIERO KŁAMSTWO, ZŁO! Specjalnie to ta pani zrobiła, by zaszkodzić książce, a skoro musiała PRZEKRĘCIĆ tekst, by udowodnić swe racje r11; wniosek nasuwa się jeden r11; to nie miała nic do zarzucenia HP.
No ir30; oczywiście. W HP nie ma uosobionego dobra, ale każdy przyzna r11; nawet katolik r11; że Biblia też nie ma uosobionego dobra. Jestem katolikiem, wierzę, ale po przeczytaniu Ewangelii św. Łukasza, dowiedziałem się o Panu Jezusie tylu rzeczyr30;
PS r11; I jeszcze jedno:
A ) HP zły r11; Kościół go prześladuje, bo jest drugim Diabłem.
B ) HP dobry r11; Kościół go prześladuje, bo jest drugim Chrystusem.
C ) HP ani taki ani siaki r11; Kościół go prześladuje, bo robi wodę z mózgu dzieciom; niczego nie uczy.
Czylir30; HP jaki powinien być?
PS2 r11; nie. Anty-Pottery NIGDY NIE MAJĄ RACJI. Ogłaszam to wszem i wobec. Przedstawiają takie argumenty, że ze spokojem każdy Potteromaniak je obali. I tyle. |
dnia 02/27/2008 17:47
No więc tak. Nie wyrażę się o tobie jako o użytkowniku, bo nie można obrażać innych, ani klnąć. Więc wg twojego wspaniałego artu, ja nie będę mile widziana " U Pana", ponieważ wróżę sobie i innym- najlepiej spalcie mnie na stosie od razu. A możesz mi wyjaśnić, po co czarodziejom Szekspir? co może do pracy im się przyda-? Nie sądzę. a tasiemcem to sam jesteś. I wogóle ile ty masz lat ? Gadasz o tych bójkach i śmiesznych numerach, co najmniej jak ksiądz albo jakaś babcia no doprawdy. Co ty tu robisz-? Chyba tylko się ośmieszam no ale jak lubiszzz. A po za tym, nie ma chyba człowieka, który nie chce się zemścić na swoich oprawcach. No chyba, że jesteś wyjątkiem
żegnam panie palancie.
Jeszcze jedno obraźliwe słowo, a dostaniesz warna. Etha |
dnia 02/27/2008 17:48
1._TO FIKCJA LITERACKA!!!!!!!!!
2._Nie pomyślałeś o Dumbledorze, o przeciwstawianiu się złu i torturom niewinnych, o tym, że Dursley'owie byli dla Harry'ego źli, no i o emocjach nastolatka wychowywanego w lekko innnych warunkach niż my...
3._Co ty robisz na stronie fanów HP
4._Mówisz-, że magia jest złem, a nazywasz się Paladyn...
5. Każda postać ma prawo mieć negatywne cechy...
Mimo to, dziękuję, że podałeś fanom HP inny PUINKT WIDZENIA.
|
dnia 02/27/2008 18:04
Jak zaczęłam czytać artykuł wydawał mi się nudny, ale stwierdziłam, że doczytam go do końca bo temat rzeczywiście dość oryginalny.
Przyznam szczerze, że nie jestem ortodoksyjną fanką HP. Czytam i oglądam te filmy bo uważam, że twórczość Rowling jest fantastyczna, ale Harry nie zawładną moim życiem xP.
Wypisałeś sporo różnych przykładów świadczących przeciwko HP. Ja się z kilkoma nie zgodzę. Satanizm? Okultyzm? Wyolbrzymiasz. To co pisze Biblia to jedna sprawa ale to co mówi i wymyśla Kościół to już całkiem inna bajka. Jeżeli osoba czytająca HP ma jakiekolwiek pojęcie o świecie i wie, że przedstawione postacie nie istnieją to nie ma żadnego zagrożenia. Jak dla mnie w swoich wywodach się nieco zagalopowałeś.
Art napisany dobrym językiem, 'estetyczny' i myślę, że byłoby bardzo dobrze gdyby większość artów tak wyglądała, natomiast temat wybrałeś sobie bardzo kontrowersyjny .
A co do poprzednich komentarzy... Dno.
Ktoś napisał mądry artykuł, takiego jeszcze nie było i nawet dla uszanowania czyjejś pracy należało by się odpowiednio zachować a nie wypisywać bzdury i głupoty o mocherowych beretach czy Rydzyku (czyt. szczurek_13 lub wawrzus19). Tak strona dla fanów HP ale rozważania można swobodnie prowadzić...
Daję Po bo widać, że się postarałeś i włożyłeś w to dużo pracy x). |
dnia 02/27/2008 18:06
No bez przesady, chyba każdy z nas rozróżnia świat realny od tego w książce. Chyba każdy wie, że nie ma Gumisiów, Tabalugi, Pszczółki Mai, świata Smerfów i magii. To jest oczywiste. W każdej książce można się z tym spotkać, no w prawie każdej.
W tym momencie nienawidził w Ronie wszystkiego, od czubka głowy po skrawek gołych koster wystających spod kasztanowych spodni od piżamy.
No wiesz, ja na przykład jak się zdenerwuję na koleżankę/przyjaciółkę to nie pozostaje obojętna. Nie można brać wszystkiego co jest w książce dosłownie. Myślę, że w tym momencie pani Rowling przedstawiała nam opis jak Harry obraził się na Rona, za to, że go zostawił wraz z Hermioną samych.
Mści się w okrutny sposób na ciotce, która obraża jego rodziców.
No, może miał jeszcze powiedzieć:
"-Tak ciociu masz rację, moi rodzice byli wstrętnymi szumowinami. Dlatego tak bardzo cię lubię."
Harry i jego przyjaciele uwielbiają zabawiać się kosztem mugoli, zwłaszcza jeżeli chodzi o rodzinę Dursleyów.
Wiesz co, gdybyś Ty mieszkał w rodzinie, w której nikt Cię nie kocha, gdzie liczy się tylko ich 'prawdziwy' syn, gdzie przez ileś lat mieszkałeś w nędznej komórce pod schodami, gdzie żałują Ci jedzenia, pieniędzy i nosisz ubrania o osiem rozmiarów za duże. To wątpię czy byś ich kochał i nie chciał się odegrać. Przecież Harry uratował życie, w prawdzie duszę, Dudley'owi ale nie, oni tego nie zauważyli, nawet posądzili Harry'ego, że to on.
Potter nie uczy się więc niczego co dotyczy naszego świata i nie interesuje się tym. Harry nie zna i nie chce znać Szekspira, Arystotelesa, Bacha, Chopina, Tycjana itd.
A po co ma się tego uczyć jak i tak wie, że nie będzie tam żył, w świecie mugoli. Muszę Ci powiedzieć, że musisz nauczyć się odróżniania świata prawdziwego od książki, istnieją jakieś granice. Rowling nie skupiała się nad tym czego dokładnie mają się uczyć, uczą się tego co im się przyda w życiu codziennym.
Toż to mugole a zatem tumany. Jest pozbawionym kultury półanalfabetą. Jest prymitywem, który ceni tylko to, co ludzie światli i wykształceni nazywają ciemnotą, gusłami i zabobonem. Bestseller.
A kto tak powiedział? Nie wiem czy dokładnie przeczytałeś książkę ale mugoli potępiali Śmierciożercy, Malfoy'owie, nie Harry. To jest różnica, teraz musisz się nauczyć odróżniać strony dobrej od złej.
__________________
Więc tak: Ogólnie art. jest dobry. Przedstawiłeś mocne argumenty ja jednak nawet dobre kontrargumenty. Myślę, że niewielu zdobyłoby się na odwagę napisania takiego artykułu na stronie poświęconej fanom Pottera. To również się liczy. Jednak było kilka spraw, które mi się nie spodobały, a mianowicie to, że w pokazałeś, iż widzisz tylko złe cechy u Harry'ego. To jest książka o walce ze złem i jak zawsze dobro wygrywa, a jak potocznie się mówi, że w dobru jest odrobina zła, tak w złu jest trochę dobra ... Dlatego uznam, że zasłużyłeś na PO. |
dnia 02/27/2008 18:13
Kompletnie się z Tobą nie zgadzam!!! Nie wiem dlaczego czepiasz się tej książki, ale jak napisał wyżej Magnus Walter - każdy Potteromaniak obali takie argumenty. Nie będę się rozpisywać bo zrobili to przede_mną,a już szczególnie podaobał mi się komentarz właśnie Magnusa Waltera, a nawiasem mówiąc wspaniały komentarz
I mam pytanie Ty jesteś księdzem czy jak? |
dnia 02/27/2008 19:21
Odniosę się tylko do punktu czwartego, ponieważ co do reszty punktów, nie mogę ich potwierdzić ani zaprzeczyć, lecz z tym, że oni byli analfabetami zgodzić się nie mogę. Sam napisałeś, że kończyli szkołę mugolską w 4 klasie (co do czarodziejów czystej krwi nie mam żadnych dowodów, że przed Hogwartem chodzili do jakiejś szkoły, ale nie da sie tego wykluczyć) w wieku 11 lat każde dziecko powinno już umieć czytać i pisać.  |
dnia 02/27/2008 21:10
Czy ty wiesz w ogóle co to znaczy być artystą? Ta książka jest dziełem wyobraźni Rowling. I każdy dobrze wie, że jest to czysta fikcja. Nie rozumiem czemu wszyscy się tak bardzo czepiają tej książki. Napisano już wiele książek fantasy jednak akurat do tej wielu ludzi ma jakieś 'ale' tylko dlatego, że tak wielu osobom spodobało się dzieło Rowling. |
dnia 02/27/2008 21:20
Szanuję cię za odwagę, którą włożyłeś w ten tekst, ale to mnie nie obchodzi! Co mówi kościół o tej książce! Oni mogą krytykować wszystkich, a normalni ludzie nikogo. Naprawdę świetny tekst, ale to jest artykuł do stron anty potterowskich! |
dnia 02/27/2008 21:21
Co by tu powiedzieć. Z częścią artu na pewno się zgodzę, jednak brakuje mu uzasadnienia niektórych faktów. Nie chodzi chyba o to, że Potter nienawidzi Rona i źle traktuje pyskatą ciotkę, więc książka jest zła. Powinieneś zwrócić więcej uwagi na to, do jakich dzieci (-chodzi oczywiście tylko o najmłodszych czytelników) adresowany jest ten utwór. We wcześniejszych komentarzach przeczytałem miedzy innymi, że Potter nie mógł się inaczej zachować w danej sytuacji, bo był wychowywany w złej atmosferze, bez miłości, brakowało mu autorytetów itd. Tylko po co pisać książkę o nieszczęśliwych, źle wychowanych ludziach bez kręgosłupa moralnego i wciskać ją małym dzieciom robiąc z niej wielki bestseller? Nad tym zagadnieniem powinieneś pomyśleć również, ale mimo to uważam artykuł za b.dobry. Chciałbym tylko zauważyć, że każdy prawie go krytykuje, ale aż 6 osób uważa go za wybitny.   |
dnia 02/27/2008 21:23
No to teraz ja się wypowiem i odpowiem na wszystkie twoje zarzuty pod adresem książki:
1. Magia i okultyzm - napisałeś, że po przeczytaniu serii Harry Potter ludzie mogą zacząć uprawiać magię.... Nic bardziej błędnego! Przecież wszyscy wiemy, że treść książek to fikcja literacka i nie musimy od razu naśladować bohaterów. Poza tym gdzie w Harrym Potterze jest napisane: drogie dzieci, powinnyście zacząć czarować, bo wtedy będziecie miały lepsze życie?
2. Satanizm - bez przesady! To, że Harry się na kogoś wkurzył i pomyślał, że chciałby zrobić mu coś okropnego nie znaczy jeszcze, że jest szatanem... Przecież każdy człowiek ma prawo się denerwować. I do czego tu się czepiać? W końcu Harry nie zrobił krzywdy ani Ronowi ani Snape'owi...
3. Agresja, okrucieństwo i brak współczucia - dlaczego wybrałeś akurat takie fragmenty? Czy nie wiesz, że we wielu momentach Harry współczuł nawet swoim największym wrogom. Przecież uratował Malfoya, w ostatnich chwilach życia Snape'a było mu go żal, gdy odjeżdżał od Dursley'ów poczuł tęsknotę... To co napisałeś nie ma sensu... Każdy ma prawo być na kogoś złym, nawet Harry Potter, a to, że nieraz zrobił "rodzinie" na złość nie znaczy wcale, że jest pozbawiony uczuć.... Kto by wytrzymał z Dursleyami?
4. Pochwała ciemnoty - po co Harry'emu wykształcenie w mugolskim świecie skoro i tak nie zamierzał wiązać z nim przyszłości? Kształcił się w szkole dla czarodziejów, bo to właśnie tam miał spędzić swoje życie. Po co tracić czas na coś, co nigdy się nie przyda? A uznanie mugoli za głupich? Nic bardziej błędnego! Tylko Voldemort gardził niemagicznymi, inni bohaterowie nic do nich nie mieli...
Mam nadzieję, że obaliłam wszystkie twoje błędne przypuszczenia... a jak nie, no cóż... twój problem... |
dnia 02/27/2008 21:30
Ten artykuł ukazuje chare (czy tu miało być Harry'ego? A może chore? Nie mam pojecia...) w złym świetle pod każdym względem... A przecież jest to tylko książka i niema w niej nic parwdziwego. Moim zdaniem ten artykuł powstał tylko po to, aby pokazać miłośnikOM Harry'ego Pottera, że nie jest on takim dobrym i dzielnym chłopcem jak w książce. Daje temu artykułowi O ponieważ mija się z prawdą... |
dnia 02/27/2008 22:05
Rozumiem, że do tak popularnej książki, nie można było się nie przyczepić... Otóż dziwi mnie tylko, że brano tu pod uwagę tylko wybrane zachowania, i to w większości przypadków bohatera- Harry'ego Potter'a! A co z Hermioną która interesowała się nie tylko tym czego wymagano, która nie uważała mugoli za idiotów! Dlaczego nie poruszono tematów przedstawiających miłość, jak choćby między Tonks i Lupinem? Ktoś kto to pisał, był nastawiony tylko na jedno- znaleźć jak najwięcej cech wykazujących się satanizmem. Wiadomo, jest to kwestia bardzo kontrowersyjna, ale bez przesady. Jakby się uparł to i w Tolkienie u Tolkiena można coś zaleźć z szatana, piszącego książki aby zebrać wyznawców! Za art daję Z |
dnia 02/28/2008 07:39
tylko po co pisać książkę o nieszczęśliwych, źle wychowanych ludziach bez kręgosłupa moralnego i wciskać ją małym dzieciom robiąc z niej wielki bestseller?
Pierwsze primo: To nie jest książka tylko dla dzieci!
Drugie primo: nie można pokazywać dzieciakom tylko słodkiego, cukierkowego świata, bo w świecie zginie!!
Trzecie primo: żaden rodzic nie da czytać HP zanim nie przeczyta Koziołka, Kubusia itp.
Daję O |
dnia 02/28/2008 10:56
Bardzo mi się podoba twój inny punkt widzenia. Zwłaszcza to, że potrafisz tak otwarcie mówić o tym co sądzisz. Ale HP to tylko fikcja, jak wiele innych książek o tej tematyce. Zadaniem rodziców jest uświadamiać swoim dzieciom gdzie jest rzeczywistość a gdzie fantazja. Przeczytałam w swoim życiu wiele książek, część z nich opowiadała o realnym świecie, a cześć była tylko fantazją. To mile czasami oderwać się od tego co nas otacza i pogrążyć się w marzeniach (to nie gryzie i nie jest szkodliwe). Nawet małe dzieci uczy się wyobrażania sobie pewnych sytuacji, rzeczy, itp. Bawiąc się w dom nie budujemy nowego domu, tylko np. przykrywamy kocem stół i chowamy się po nim. Mogę tu wymieniać wiele podobnych przykładów. Jeżeli czytamy książki kucharskie tzn. że każdy z nas ma gotować, jeżeli o samochodach to każdy z nas ma być mechanikiem, jeżeli o wojnie to każdy z nas ma iść zabijać innych. Podkreślam jeszcze raz podoba mi się to, że masz inny punkt widzenia i szanuje go, ale nie mogę się z nim zgodzić. Za ciekawy artykuł i wywołanie tak burzliwej dyskusji dam ci ocenę "Powyżej oczekiwań". |
dnia 02/28/2008 14:29
Art jest długi i dość ciekawy napracowałeś się. No może to z Dursleyami nie było miłe ale zobacz jak oni traktowali Harry'ego. HP to książka fantastyczna i te wydarzenie nie mogą się zdarzyć. I w tej książce nic złego nie widzę. Popieram Pani Pomfrey - a co z Hermioną i innymi? Harry sam tam nie występuje. Jak mówiłam art jest długi ale do mnie nie przemówił i nic tego nie uczyni. I też tak sądzę że nie można pokazywać dzieciakom TYLKO słodkiego różowego świata bo oszaleje. Nie przemówił do mnie ten art i nic tego nie uczyni daje O |
dnia 02/28/2008 16:17
Ja się z tym osobiście nie zgadzam. I nie wiem, po co wchodzisz na strony fanów HP. Pierwszy tom przeczytałam w wieku 8 lat i nadal jestem normalna i się dobrze uczę i jakoś jeszcze nie latałam z okna na miotle bo myślałam, że sie uda.
W języku polskim używamy przecinków, kropek oraz dużych liter.
Etha |
dnia 02/28/2008 16:38
No wiesz..._Uważam, że trochę przesadziłeś._Z tą magią jako dziełem szatana._Czasem chcemy po_prostu uciec do czegoś innego,_zapomnieć o naszym świecie._Ale nikt normalny po przeczytaniu tych książek nie skoczy na miotle z 3 piętra albo wyceluje gałązką w nauczyciela .
Harry jest normalnym człowiekiem, więc ma swoje wady i zalety._Ja też czasami chciałabym coś zrobić moim nauczycielom, ale to nie znaczy, że jestem złym człowiekiem.
I skąd argument, że Harry nie zna Szekspira, bo uważa, że to mugol._Jeśli książka ci sie nie podoba, to nikt nie zmusza cię do czytania i rejestrowania się na tej stronie.
Pamiętaj, że to tylko fikcja literacka...
Po za tym, dzieciom nie można wmawiać, że wszystko jest takie piękne i różowe i dobro zawsze wygrywa.
Popieram panią Pomfrey.
Po zab tym, ta książka ma wiele wartości moralnych
Daje Z, bo się jednak napracowałeś |
dnia 02/28/2008 16:40
Większość obaliła twoje argumenty i napisała, co myślą. Nie chce się powtarzać, ale mogę przyznać, że się postarałeś. Musiałeś przeczytać "Biblię szatana La Veya". Ja nie mam pojęcia co to jest i wolę tego nie czytać. Myślę, że nie powinieneś pisać, że Harry jest analfabetą, bo pewnie doskonale wiesz, że tak nie jest (chyba że w ogóle nie czytałeś książki, co uważam za mało prawdopodobne). Dobrze, że przynajmniej nie piszesz: Nie-nawidzę Harry'ego, bo to głupia książka. Bo tak niektórzy mają zwyczaj robić, a nawet nie czytali książki. Napracowałeś się, ale twoje argumenty mnie nie przekonują. Mogłeś się bardziej postarać, np. napisać, że papież Benedykt XVI nie popiera książki i kościół także, więc czy my nie jesteśmy chrześcijanami itp. (To był tylko przykład, ale czytałam gdzieś podobną wypowiedź).
Daję Z. |
dnia 02/28/2008 17:56
Sądzę, że przesadzasz.
1. Mniemane zło Harry'ego- Harry robi wszystko dla dobra innych ludzi. Według Ciebie Harry powinien stać i patrzeć jak giną ludzie, ponieważ nie można zabijać. A Hitler? Niech nasz kochany Adolfik robi sobie co chce, bo nie można mu nic zrobić, ponieważ to grzech.
2. Severus- Każdy myśli sobie czasem, żeby zrobić coś złego komuś, kogo nienawidzimy. A Harry nic mu w końcu nie robi, prawda?
3. Satanizm- Przepraszam bardzo, ale wątpię, żeby jakieś okultyzmy kojarzyły się z Harrym. Magia w świecie Rowling jest całkowicie inna niż satanizmy. Zapytaj się jakiegoś satanistę, co sądzi o Harrym Potterze. Zapewne powie, że to bajka dla dzieci.
4. Harry nie jest analfabetą. On po prostu uczy się czegoś innego niż my. I nie widzę, żeby on męczył mugoli. Przecież o to właśnie walczył z Voldemortem. Żeby mugole nie byli prześladowani oraz by czarodzieje mugolskiego pochodzenia mogli się normalnie uczyć.
Podsumowując- albo źle zrozumiałeś tę książkę, albo jesteś przewrażliwiony. |
dnia 02/28/2008 18:47
Po co to napisałeś-? I dlaczego dostałeś 100 sto punktów-?? To........."coś" jest beznadzieje. Co do magii, to jet ona w innych książkach. Są też rzeczy(postacie) nie opisane w książce, np. elfy. Ja nie jestem ani trochę na "tak" za twoim artem. To jest strona dla fanów Pottera, a nie jego pogromców. To tyle. Acha T dla tego artu to za dużo, ale nie ma ani niżej T ani samego T :/. |
dnia 02/28/2008 18:50
Co to ma być-?! Ten art świetnie by się nadawał do ,,-Śmiechu Warte"_ . Masz swój punkt widzenia,_dobra._Ale czemu do Harrry'ego?!?!!!
Jest tyle książek, które opowiadają o magi??_Jeżeli tak go nienawidzisz, to czemu go czytasz_ .
Jak napisałeś w 3 punkcie ,,Agresja,_okrucieństwo i brak współczucia",_brak współczucia??_Co myślałeś,_że Harrry będzie płakał jak Dudleyowi wyrósł ogon??_Lub będzie wrzeszczał na Hagrida? _Człowieku oni go nienawidzili-,_nie kochali!!!!Myślałeś,_że jemu będzie smutno?_Po tylu latach udręki z nimi??????Kiedy wreszcie dostali za swoje?
Albo w punkcie 2 drugium ,,Satanizm"_nigdy nie miałeś znienawidzonego nauczyciela??_Nigdy nie zawiodłeś się na przyjacielu?_Lub napisałeś, że Harry używa złych zaklęć??_Nie dziw się, że rzucił zaklęcie Cruciatus na Bellatriks._Ona zabiła Syriusza!_Jak ty byś się czuł?_Mieszkając przez 10 lat z okropnym wujem,_wścibską ciotką i z ich rozpieszczonym synalkiem!!_Traktując Cię jak powietrze._A tu pojawia się Syriusz._A ona go zabiła!!_Jak ty byś się czuł?
Ogólnie uważam, że art okropny .
Daje O. |
dnia 02/28/2008 19:01
Biorąc pod uwagę przeświadczenie, że magia jest dziełem szatana chyba odrobinkę się przesadza, jednak przyznaję tobie rację, gdy nawiązujesz do tematu, iż fabuła HP jest schematyczna, a Harry nie jest w 100% idealny, jednak:
a) nikt nie jest stuprocentowo jednowymiarowy
b ) schematyzm HP jest jego plusem, bo jest w dobry sposób opracowany
Zemsta na Dursleyach, ciotce Marge, czy Malfoyu jest słuszna: oni też wyrządzili mu krzywdę
(nawiążmy do starotestamentowego oko za oko...).
Harry Potter jest serią książek, których głównym celem jest oderwanie czytelnika od rzeczywistości -w formie relaksu.
Myślę, że w pewnym stopniu Paladynie jesteś kolejną osobą nieumiejącą oddzielić fikcji literackiej od rzeczywistości.
Ale dam W za odwagę. |
dnia 02/28/2008 19:24
Och naprawdę nie wiem po co to piszesz i to jeszcze na stronie dla fanów... Może jest to i prawda ale przecież większość czytając tą książkę nie zwraca na to uwagi. ja na przykład nie dopatrzyłam sie w tej książce żadnych złych rzeczy. i co? myślisz ze jak to napisałaś to na zawołanie ktoś nie będzie tego czytał? a może od razu ktoś zacznie czarować? sory ale pisze to co myślę ogólnie dam Z bo atrykuł fajny |
dnia 02/28/2008 19:39
E! Synu! Coś pominąłeś...
Pottera maltretowali psychicznie i fizycznie Dursleye przez 10 lat. Ciekawe, czy nie cieszyłbyś się gdybyś był na jego miejscu i stałaby im się taka niewielka przykrość?
Przecież to takie typowo ludzkie - nasze - polskie... nie wierzę, że nigdy nie byłeś w takiej sytuacji i nie pomyślałeś "dobrze mu tak"...
Dlatego argument 3 a co za tym idzie też 2 już jest podważony z uzasadnieniem i możesz go sobie... tego.
Dałabym Z ale bawisz się w Gabrielle Kuby... |
dnia 02/29/2008 18:03
Do pkt.1
W takim razie to co robią na śiwcie te wszystkie bajki..choćby Tak słynny "Kopciuszek"???
Do pkt.2
Ron go zranił a Harry przecież na niego liczył.To normalne..takie ludzkie.
Do pkt.3
A ty jabyś się zachował gdyby ktoś trzymał cię w komórce na miotły i traktował jak psa.Mogę się założyć, że gdyby nadażyła ci się okazja do zemsty wykożystalbyć to na całej lini.
Do pkt.4
A po co niby Harremu Szekspir???Świat magii i mugoli to coś zupelnie innego, dwa odmienne światy.
Podważyłam tutaj wszystkie punkty, które napisałeś.Ten art w ogóle nie powinnien znaleźć się na tej stronie.Wejdź na jakiegoś anty-Pottera (jeśli taki istnieje) i tam pisz takie artykuły.Twoja negatywna ocena HP jest nieuzasadniona.
Buziaki dal FANÓW HP.
PS.Magia jest wszędzie!!!!!!!!!
PS2.Daję N bo art z technicznego punktu widzenia nie jest zły ale treść.... |
dnia 02/29/2008 19:39
Nie zgadzam się z tym co napisałeś. Jeśli ktoś umie rozgraniczyc świat rzeczywisty od fikcyjnego nic mu nie zagraża. Pozatym zbyt surowo oceniłeś harry'ego. Nie wolno zapominać, ze harry to nastolsatek wiec nie ma co sie dziwić ze czasem jest zły na kogoś, złośliwy albo nie sprawiedliwy. Znasz człowieka który czasem taki nie jest??? Harry doświadczył w swoim zyciu tyle zła i niesprawiedliwości ze trudno od nieg wymagać aby wszystkich kochał. A czy zapomniałes jak poświęcał sie dla swoich przyjaciół ratując ich z niejednej opresji? A jak przyszlo co do czego chciał uratować craba i goyla. Zgadzam się z Dziewczyną_Syriego twoja opinia jest nieuzasadniona. Ale masz ode mnie duży plus za odwagę. Nie każdy odważyłby się umieścić taki artykuł na stronie dla FANÓW Pottera |
dnia 02/29/2008 19:50
Nie rozumiem dlaczego taki artykuł pojawia się na stronie którą mona nazwać fanclubem Harrego Pottera. Ta ksiązka ma przekazać wartości jaką jest przyjaźń miłość i oddanie. Jak rodzice są mądrzy to młodszym dzieciom wytłumaczą że magia nie jest sposobem na zycie. A starsi... doskonale o tym wiedzą Daje OKROPNY!!!!!!!!!!!!!! |
dnia 02/29/2008 20:09
Szanuje Twojego arta i podziwiam, że na takiej stronie go umieszczasz, bo przecież musisz być pewny tego, że spotkasz się ze słowami krytyki, które mogą nawet być niemiłe. Ale jednak nie mogę się z nim zgodzić! Czy naprawde nie masz wyobraźni??? Czy wszytsko w życiu traktujesz tak serio? Jeżeli tak, to szkoda mi Ciebie... Przecież to jest książka fantasy! Oczywiste jest to, że to nie jest prawda!
Punkt 1. Tak więc... Czy Jo napisała albo zasugerowałą nam, czytelnikom, "spróbujcie magii!"? Myślę, że na rozsadnego człowieka nie wpłynie taka ksiązka...
A co do punktu 2. i 3. Twego arta: czy zachowanie Harry'ego nie jest po prostu ludzkie? Czy "wierzący mugol" jest dobry dla swoich wrogów, nie targaja nim złe emocje i czy zawsze jest w stanie wybaczyć? Myslę, że jednak nie zawsze...
A co do punktu 4.: czy opis lekcji matematyki bądź angielskiego byłby interesujący? Przecież ten inny świat nie może być taki sam jak nasz. Musi się różnic od naszego. Czytelnik oczekuje czegoś nowego, a zwłaszcza w książce o takiej tematyce.
I na koniec chciałabym się zapytać: Czemu wszyscy czepiają sie magii w HP, a nie maja nic do np: Kopciuszka lubWładcy Pierścieni? Hmm?... |
dnia 02/29/2008 21:00
Dobra rozumiem Harry Potter to tylko książka ale , nie zgadzam się z tobą. Nie wiem nie znam cie ale , wydaje mi się że świat traktujesz bardzo serio . Jeżeli w Realu jesteś tak powżny to odpuść sobie troche ... Rozumiem że , w książce są złe i dobe typy . Poza tym kościół też przesadza z zakazem czytania Harrego Pottera . Twój art zupełnie mi się nie podba daje N |
dnia 02/29/2008 21:01
Trzecie primo: żaden rodzic nie da czytać HP zanim nie przeczyta Koziołka, Kubusia itp.
I tu protestuje! Moja ciocia i wujek się zgodzili bym przeczytała kuzynowi HP gdy miał niecałe 6 lat xD Przed wszelkimi Kubusiami i Koziołkami. Wdał się w kuzynkę i nie trawi tego typu bajeczek ^^. A to, że kilka osób zginęło...nic strasznego. |
dnia 02/29/2008 21:41
Jeju a Ja myślałam że tylko moja babcia ma takie poglądy To jest fantastyka wiesz to nie jest prawda to tylko książka! są całe setki książek o magii ale biedny Potter stał się za sławny i zdeptany przez moche... sorka, za pewną częsc naszego społeczeństwa A co do Dursley'ów to Ty na miejscu Harrego pewnie byś im przebaczył i dalej wiódł życie sponiewierowanego chłopaka no to zgon jest po prostu i tyle wszystkie powody są powyżej nie będę się powtarzac daję O i miłego słuchania Radia M. |
dnia 03/01/2008 09:17
Serea - chodziło mi o przypadki. Jasne, że są ludzie, którzy czytają NAJPIERW HP, ale raczej nie w wieku trzech lat, by uwierzyć w magię. Ma sześć lat i jeśli książka nie robi na nim wielkiego wrażenia, to jest całkowicie normalny. Powtarzam - to są przypadki. Mi mama HP zaczęła czytać pod koniec I. klasy, bo tych wszystkich Czerownych Kapturków, Koziołków, Kubusiów, Królewn i Kotów znieść nie mogłem, gdzie tylko są psiapsiółki, a "Czarny" charakter to jakiś kretyn, którego pokonuje się w najprostrzy sposób. |
dnia 03/01/2008 10:58
Ludzie w końcu Harry to też człowiek...zgadzam się z poprzednimi komentarzami!!!! |
dnia 03/01/2008 11:51
Dobra zaczynam omawiać twój artykuł.
Przedstawiałem swego czasu na forum moje argumenty, ale nie spotkały się one niestety z aprobatą. Chciałbym je teraz podsumować i udowodnić prawdziwość moich twierdzeń.
Wiesz jeśli swoje argumenty przedstawiłeś już na forum to nie widzę zbytniego sensu zamieszczać go w artykułach. A po drugie widzisz, że na forum nie spotkało się z aprobatą twoje twierdzenia to po co je przedstawiasz w artykule.
Seria o Harrym Potterze jest obecnie najbardziej rozreklamowanym tasiemcem w dziejach.
Tu przesadziłeś. ,,(...) rozreklamowanym tasiemcem(...)'' nie za bardzo mi się podoba ten zwrot uważam, że nie pasuje do tego artykułu.
Na każdym kroku można usłyszeć, że te książki są super, uwielbiają je młodzi i starzy, przekazują ponadczasowe wartości takie jak przyjaźń itp.
Nie na każdym kroku, bo nie znam nikogo w szkole(bo w mieście na pewno się znajdą ) kto by był potteromaniakiem. A co do twierdzenia, że książka mówi o przyjaźni to się zgodzę w 100%, bo tak jest (ale ty niestety piszesz w innym kontekście).
Na każdym rogu można spotkać Harrego; wielkie fankluby, mnóstwo gadżetów, zabawek i innych tego typu rzeczy, których w życiu by się nie kupiło, no ale Harry...
Ja jestem taką osobą, że nie kupuje byle czego tylko z tego powodu, że to jest związane z Harrym.
Ta książka jednak niesie ze sobą i zagrożenia o których nie wolno zapomnieć. Dlatego czuję się wręcz zobowiązany zwrócić uwagę na kilka podstawowych spośród nich.
Nie uważam, żeby był to twój obowiązek. No może jak jesteś księdzem no to jeszcze, ale tak to nie musisz. Możesz mi uwierzyć.
1. Magia i okultyzm
Jednym z głównych tematów serii książek o nastoletnim czarodzieju jest magia. Wszyscy chyba wiemy, że magia jest określana przez Kościół Katolicki jako dzieło szatana.
Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę (pogański rytuał), uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni.
Ale to jest książka fantastyczna, która wiąże się z magią. Czemu kościół nie interesuje się innymi dziełami w literaturze, które są związane z magią.
W książce magia służy dobru ludzi, jeżeli umieją z niej korzystać i nie grożą im za to żadne konsekwencje. "Jej pozytywni bohaterowie cenią ją, uczą się jej (i tylko jej), posługują się nią każdego dnia w wszelkich sprawach. Wyznacza ona treść i sens ich życia, stanowi o ich osobowości, wartości, sposobie myślenia. Magia jest dla nich czymś najważniejszym. Jest samym ich życiem."
Ale zauważ, że nie uczą się tylko magi, bo uczą się mugoloznawstwa, które daje czarodziejom zapoznać się z innymi obyczajami. Magia nie jest dla nich całym życiem, bo są dla nich ważniejsze rzeczy jak np. Przyjaźń lub miłość.
Książka ta młodemu czytelnikowi może wmówić więc, że magia jest dobrym sposobem na życie.
Wcale tak nie jest. Młody człowiek ( ja też do tego grona należę) powinien poznawać nowe rzeczy, ale uważam, że młodzież wie kiedy powinno się przystopować. Magia jest ciekawa i myślę, że można się nią interesować, ale nie praktykować.
Nie będę teraz podawał przykładów, ale wystarczy wejść na odpowiednie katolickie strony aby dowiedzieć się jak wielkie działanie ma magia. Opętania przez szatana nie są fikcją. Można w nie wierzyć albo nie, ale najczęstszymi ich ofiarami są osoby zajmujące się magia i wróżbiarstwem. Możecie spytać swojego miejscowego egzorcystę. Nie ma rzeczywistej różnicy między magią białą i czarną, obie są działem szatana.
Mogłeś podać przykłady, bo ja jakoś nie mogę natrafić na żadne informacje o tych opętaniach. A w mojej miejscowości chyba nie ma egzorcysty.
Sam nasz Harry, który jest głównym pozytywnym bohaterem używa nie tylko magii białej, ale także czarnej magii, chociażby walcząc z Malfoyem. Jakoś zawsze uchodzi mu to na sucho - czyż nie zachęcające?
Może używa czarnej magi, ale nie uważasz, że czasami trzeba je użyć do dobrych celów. Ale o którą ci walkę chodzi z Malfoyem, bo było więcej niż jedna. Jeżeli Ci chodzi o 6 część no to mamy problem, bo Harry wcale nie znał działania czaru sectusempra.
2. Satanizm
Jedna z zasad spisanych w Biblii szatana La Veya jest:
Szatan reprezentuje przychylność dla tych, którzy na to zasługują zamiast marnowania miłość na niewdzięczników. Szatan reprezentuje zemstę zamiast nadstawiania drugiego policzka.
Widzę, że czytałeś Biblię szatana. Nie uważasz, że zrobiłeś tej biblii niezłą reklamę.
Potter jest przychylny ewidentnie tylko i wyłącznie dla tych, którzy są mu przychylni. Gdy uznaje, że jego najlepszy przyjaciel jest dla niego niesprawiedliwy jego przychylność dla niego natychmiast się kończy. W tym momencie nienawidził w Ronie wszystkiego, od czubka głowy po skrawek gołych koster wystających spod kasztanowych spodni od piżamy.
Harry był zdenerwowany na Rona z tego powodu, że ni chciał mu uwierzyć. Ron nie miał pojęcia jakie uczucia targają Harrym.
Mści się w okrutny sposób na ciotce, która obraża jego rodziców. Marzy tez o zemście na profesorze Snapie. Pragnął rzucić na Snape'a zaklęcie, które by go rozerwało na tysiąc oślizgłych kawałeczków. Siedział wpatrując się w Snape'a i wyobrażając sobie najgorsze rzeczy jakie mogłyby mu się przytrafić. Gdyby tylko wiedział jak rzucić zaklęcie Cruciatus ... Rozłożyłby go na podłodze i patrzył jak miota się i dygoce jak tamten pająk. (Harry Potter i Czara Ognia)
W późniejszych częściach bardziej wyedukowany Harry nie miał już oporów przed robieniem innym krzywdy.
Mści się na ciotce w okrutny sposób? Nie sądzę. To był przypadek. Jak ty byś się czuł jak by ktoś obrażał twoich zmarłych rodziców. Na pewno byś się zdenerwował.
Zgadzam sie co do tego, że Harry był zdenerwowany na Snape, ale tekst, który podałeś jest użyty w przenośni. A ty co byś myślał jak by nauczyciel Cię poniżał. Pewnie nawet byś się postawił.
Nie miał oporów przed robieniem krzywdy? No chyba czegoś tu nie rozumiem. Podaj mi przykład, w którym Harry zaatakował kogoś bez potrzeby.
3. Agresja, okrucieństwo i brak współczucia
Nasz główny bohater cieszy się widząc paniczny strach swoich opiekunów podczas wizyt czarodziejów. Szok, masa wstydu i problemów związany z amputacja świńskiego ogonka nie liczą się, bo to przecież był świetny numer. Cukierek powodujący wielki wzrost i zabarwienie języka także był przezabawny, bo prawie przyprawił Dursleyów o zawał. Oni nie wiedzieli jak się to skończy, myśleli, że ich jedyny, ukochany syn się dusi i umiera. Harry i jego przyjaciele uwielbiają zabawiać się kosztem mugoli, zwłaszcza jeżeli chodzi o rodzinę Dursleyów. Mszczą się na nich w rozmaite sposoby za to tylko, że ci bojąc się magii nie chcieli dopuścić do niej Harrego.
Po pierwsze, nie mścili się ciągle. Takich wypadków zdarzyło się bardzo mało. Harry chciał żeby był lepszy związek między nim, a jego wujostwem czego dowodem jest ostatnia część. On im ratuje życie. A co do tych żartów. Harry nie zmuszał nikogo aby zrobili Dursleyom jakąś nieprzyjemną rzecz. Nie widzisz tego jak ktoś może się źle się czuć. Chcesz widzieć tylko to co mówi kościół. Nie masz żadnej obiektywności. Ja zgadzam sie z kościołem w wielu rzeczach ale w tej na pewno się nie zgodzę.
Książka pochwala sytuacje kiedy Moody rzuca Malfoyem-tchórzofretką, kiedy Harry i Ron grożą nauczycielowi w Komnacie Tajemnic, uzasadnia rzucenie zaklęcia Cruciatus przez Harrego, pochwala nielegalne pojedynki Harrego z Malfoyem na terenie Hogwardu, które niestety kończą się źle dla ich przyjaciół (np. Hermionie urosły zęby).
Hogwardu? Ciekawa nazwa, ale wydaje mi się, że w książce nigdy o czymś takim nie wspomniano. Harry nie musi być ideałem. Rowling zrobiła go człowiekiem, który ma swoje problemy i czuje ( a sądzę, że ty tego nie dostrzegłeś).
4. Pochwała ciemnoty
Nasz wspaniały Harry, który tyle już razy uratował świat i jest podziwiany przez szerokie grono czytelników zakończył swoją edukacją w 4. Klasie szkoły podstawowej, a następnie poszedł do zawodówki dla czarodziejów, w której dzieciaki uczą się tylko przedmiotów zawodowych. Potter nie uczy się więc niczego co dotyczy naszego świata i nie interesuje się tym. Harry nie zna i nie chce znać Szekspira, Arystotelesa, Bacha, Chopina, Tycjana itd. Toż to mugole a zatem tumany. Jest pozbawionym kultury półanalfabetą. Jest prymitywem, który ceni tylko to, co ludzie światli i wykształceni nazywają ciemnotą, gusłami i zabobonem. Bestseller.
Harry miał iść już do gimnazjum. Nie na całym świecie zaczyna się szkołę w tym samym wieku.
Zawodówki? Następne nie porozumienie. A co sądzisz o mugoloznawstwie?
A po co Harr'emu znać Szekspira, Arystotelesa, Bacha, Chopina, Tycjana itd. Nie każdy musi znać tych artystów.
Toż to mugole a zatem tumany? Jeżeli Harry by tak sądził to bym im na pewno nie pomagał.
Posiada kulturą i umie pisać, bo jakby inaczej robił notatki z lekcji.
A ostatnie zdanie uważam, że jest bezsensowne.
Nie przemówiłeś do mnie. Nie przyznaje Ci żadnej racji. Jak to czytałem to sobie przypomniałem Siostrę zakonną, która uczy mnie religii. Nie jesteś obiektywny. Widzisz tylko to co chcesz widzieć. Wyrwałeś fragmenty z kontekstu, nie mówiąc o najważniejszych rzeczach. Artykuł mi się nie podobał. Nie jest wciągający. Jest bardzo nudny. Nie znalazłem żadnego argumentu aby nie dać oceny O. |
dnia 03/01/2008 12:30
Brawo, musiałeś się nieźle napracować żeby przeczytać któryś z tomów i znaleźć w nim same złe strony. Może nie zauważyłeś ale przez pierwsze 11 lat życia Harry'ego Dursley'owie starali się jak najbardziej uprzykrzyć mu życie i nawet sprawnie im to szło więc chyba nie dziwi cię to, że Harry cieszył się gdy oni byli przerażeni. W jego życiu został trwały ślad po tym jak oni zniszczyli jego dzieciństwo. A on mógł im się tylko "odpłacić" nie dając się poniżać więc kto tu tak na prawdę był okrutny?? Nie widzę w tym nic co pozwoliłoby mi postawić wyższą ocenę niż O... |
dnia 03/01/2008 14:54
Mam dość, że wszyscy krytykują Harry'ego. Jak ktoś chce uprawiać magię, to zrobi to i bez Pottera, a HP to tylko powieść fantastyczna i w niej jest magia. Dlaczego nikt nie ma pretensji do "Opowieści z Narnii" albo "Władcy pierścieni". Tam też było okrucieństwo i magia!!
racja ja przeczytałam wszystkie części narni i władcy pierśćieni i obejrzałam filmy a znich wszysykicz najlepszy jest potter. to opowieść fantasty i nikt nie powiedział że to jest na faktach czy coś w tym rodzaju    |
dnia 03/01/2008 16:48
Przepraszam, że komentuję własny artykuł, ale zachęciły mnie do tego wasze komentarze.
Dziękuję wszystkim, którzy dali mi co najmniej przeciętny. Cieszy mnie, że nie idziecie z owczym pędem obrońców Harrego. Nie wydaje mi się żeby napisanie takiego artykułu wymagało wiele odwagi. Miałem jedynie małe problemy z administratorem, który na początku miał bezpodstawne zastrzeżenia.
Co do was genialni, nieomylni potteromaniacy. Czytając wasze kontrargumenty śmiałem się momentami. Przykro mi, ale większość z nich wcale nie obala moich argumentów, a tylko pokazuje wasze hmm ograniczenie. Proszę bardzo nazywajcie mnie palantem, idiotą czy jak wam się podoba - oznacza to ,że brak wam pewnych i sensownych argumentów. Dziwi mnie jak bardzo jesteście zamknięci na negatywne działanie HP.
PS: Niedawno czytałem na necie, że kilka milionów dzieci na świecie popadło w depresję z powodu zakończenia sagi o HP. Przerażające. |
dnia 03/01/2008 17:33
Ja jestem zamknięta bo nie widze na sobie tych negatywnych skutków nikt z moich znajomych po czytaniu HP nie zaczał wyznawać szatana ani parać się magią... jeśli szukać przyczyn np tej depresji - to wszystko wina starych xD a tak na serio - negatywny wpływ ma owa książka na dzieci jeśli ich rodzice pozwalają ją im czytać, a te nie skończyły nawet 11-12 lat. Nie zrozumieją w pełni fikcji literackiej o innych aspektach mówiąc. Dlatego sie zgodze że ma negatyzwny wpływ - ALE NA DZIECI. Powinieneś to rozróżnić i wyraźnie zaznaczyć w swoim artykule. |
dnia 03/01/2008 19:32
Tak, Paladyn. Są - przyznam - kretyni, zamknięci kretyni wśród Potteromaniaków, którzy (podobnie jak ty, zresztą) nie patrzą obiektywnie. Mogę wdać się z Tobą w bardzo interesującą dyskusję. Dalej! No, odpowiedz! Powale każdy Twój argument, jak niektórzy w swoich komentarzach.
Co do tych "kilku milionów" to chyba Cię pogieło. Kilka milionów w przedziale 5-8lat? No, bo chyba nie sądzisz, że ktoś starszy popadnie w deprechę. Może popłacze nad Dumbledore'em i epilogiem (jak go przeczytałem to miałem odruchy wymiotne - gorszy niż Twój artykuł!) ale nie żeby od razu depresja. Powiedz, że Ty nie płakałeś, jak kończyła się książka, którą czytać mógłbyś wiecznie...
Coś jeszcze? Ponawiam swoją prośbę o interesującą dyskusje. Może temat na forum?
EDIT: Nie dziwię się już... opis Paladyna mówi sam za siebie "Niech Bóg Was błogosławi!" - naśladujesz papieża Benedykta XVI? Mimowolnie na myśl wszedł mi jego głos. |
dnia 03/01/2008 21:45
Napisałem przed chwilą komentarza, ale zintrygował mnie komentarz Paladyna. Jeżeli chcesz mogę przedyskutować z tobą całą tą sprawę. Mogę Ci pokazać wiele argumentów za.
A co do komentarza Kociokwik. Widzisz jak ja zaczynał czytać HP miałem (chyba, bo dokładnie nie pamiętam) 11lat, a teraz mam 13 lat (dokładnie w lipcu13 lat). Wiesz każdy ma swoje odczucia co do tej książki i uważam, że osoby w moim wieku i młodsze mają swoje poglądy, ale zgodzę się z tym, że niektórzy naprawdę nie potrafią odróżnić fikcji literackiej od rzeczywistości. |
dnia 03/01/2008 22:12
Jest to do pewnego stopnia zaskoczenie! Nie będe się rozpisywał powiem tylko tyle.Nie mam pojęcia już o niczym |
dnia 03/01/2008 22:21
Piszesz o Szekspirze... A czytałeś "Sen Nocy Letniej"? Czy choćby "Makbeta" (występują tam 3 wiedźmy) albo "Hamleta" (pojawia się duch ojca)?
Zgadzam się, że znajomość kultury jest ważna. Nawet bardzo. Ale zwróć uwagę na to, że w Hogwarcie uczniowie także stykali się z kulturą. Tyle że czarodziejów. A po ukończeniu tej szkoły mogli poszerzać swoją wiedzę, zwłaszcza że mieli na to więcej czasu niż mugole (gotowanie, sprzątanie, naprawianie, przemieszczanie się z miejsca na miejsce nie zajmowało wiele czasu zazdroszczę im).
A teraz coś z innej beczki: Osobo Poprawiająca Komentarze! Jeśli poprawiasz, to od początku do końca i bez wyjątku (mój komentarz na pewno też nie jest bez skazy ).
Paladynie- niestety, w KAŻDEJ grupie ludzi znajdą się osoby, które potrafią tylko obrażać. |
dnia 03/02/2008 12:52
Mam już serdecznie dość krytykowania Harrego!! NIE PODOBA CI SIĘ KSIĄŻKA? NIE CZYTAJ! NIE OBRAŻAJ! I CO MA PIERNIK DO WIATRAKA? I PRZECIEŻ NIKT Z TEJ KSIĄŻKI NIE NAUCZY SIĘ CZAROWAĆ CZY COŚ PODOBNEGO. Gadanie o jakimś kultyźnie szatana w Harrym to jakieś bzdury. To jest po prostu książkowy świat, a nie przewodnik do wywoływania duchów. A kościół we wszystkim widzi szatana. To jest po prostu chore. A może jeszcze zaczną się czepiać bajek dla dzieci w których zwierzęta mówią? Będziesz się czepiać świata nierealnego? OKROPNE! Dała bym T ale szkoda że nie ma...      |
dnia 03/02/2008 14:32
Podoba mi się Twój punkt widzenia oraz to, że odważyłeś się umieścić swój artykuł na takiej stronie. Wpewnej mierze zgadzam się z nim, ale zagrozenia, o których wspomniałeś, powinny odnosić się nie do wszystkich, tylko do dzieci, lub ludzi nieumiejących odróżnić fikcji od prawdy.
Przeglądajac komentarze innych, zauważyłam,, że wiele osób przytacza tytuły książek takich jak "Władca Pierścieni" czy "Opowieści z Narnii". Otóż w nich akcja dzieje się w wymyślonym, nieistniejacym świecie, natomiast pani Rowling umieściła wszystko w rzeczywistości. Nic dziwnego, że dzieci, znając nazwy takie jak Londyn, Anglia, Francja, zaczynają wierzyć, że istnienie świata czarodziejów, to święta prawda.
Ja osobiście bardzo lubię "Harrego..", i myślę, że nie wywiera na mnie negatywnego wpływu, ale należy się liczyć ze zdaniem innych. |
dnia 03/02/2008 15:36
Parę słów wyjaśnień:
1. Śródziemie to jest Europa o innej nazwie.
2. Opowieści też dzieją się w Anglii, w końcu tam jest Stara Szafa, więc każdy może pomyśleć, że jego szafa również tak działa. To nie ma różnicy.
3. Równie dobrze można powiedzieć o Czerwonym Kapturku, bo dzieje się na naszym świecie, wilk pożera babcię, potem CK i na końcu obydwaj "zmartwychstają".
PS - będę zaciekle bronił HP, bo wiem, że mam rację^^. |
dnia 03/02/2008 17:09
1. W Angli podstawówkę kończy sie wcześniej niż w Polsce
2.Harry przejawiał agresję wobec swojego wujostwa tylko dlatego, że znęcali się nad nim psychicznie i fizycznie.
3.Agresję wobec innych przejawiał ponieważ miał w sobie cząstkę duszy Voldemorta
4.A co do Malfoy'a to ty byś przepadał za kimś kto jawnie
terroryzuje innych?
Mam nadzieje, że to przemyślisz i następnym razem zastanowisz się co piszesz. |
dnia 03/02/2008 18:39
I tu prosta odpowiedź, Koperek; rodzic ma wpływ na to, co dziecko przeczyta do wieku conajmniej 7., gdy ten idzie do szkoły, a z klasą do biblioteki. Rodzic (lub prawny opiekun) powinien do tegóż wieku tak "wyrobić" psychikę dziecka, by to nie skoczyło z okna.
Mi mama czytała HP, gdy skończyłem I. klasę i jakoś ani razu nie skoczyłem z okna.
Oczywiście, bawimy się z kolegami w pojedynki czarodziejów, ale nikt nie sądzi, że jakimś patykiem zaraz rozbroi przeciwnika.
To wina rodzica jeśli nie przeczyta mu [dziecku] wcześniej innych książek. A jeśli już wie, że dziecko jest trochę "chore psychicznie" to powinien mu w ogóle nie dawać tej książki.
Bardziej wytłumaczyć tego nie umiem, ale mam nadzieję, że zrozumiecie moją wypowiedź.
Z prochu powstałeś - w proch się obrócisz! Amen. |
dnia 03/02/2008 18:42
Zapominasz, że Harry Potter to fikcja literacka. Nie twierdzę, że jest to książka dla ludzi w każdym wieku. Zgadzam się, że występuje w niej magia (to chyba oczywiste) i agresja. Ale każdy medal ma dwie strony. Magia dzieli się na magię białą i czarną. Ludzie agresywni, nie okazujący współczucia innym (np. śmierciożercy) używają czarnej magii, lecz ludzie stojący po stronie dobra walczą z ciemną stroną aby pomóc innym. Mino wszystko w książce są też wartości takie jak dobro, współczucie (nie mylić z litością!), przyjaźń i miłość.
Artykuł jest OK, choć patrzyłeś na książkę tylko z jednej strony nie dostrzegając drugiej. Daje Z. |
dnia 03/02/2008 19:37
nawet jeśli umieściłeś ten artykuł na stronie potteromaniaków chyba nie liczyłeś na Wybitny co???? mam już dość. nie wiem co o tuym myśleć ale chyba nie chcesz zrozumieć ksiązek Rowling! ludzie kochający Harrego to ludzie wyro | | |