Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Luna Lovegood

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikakospirre

Prawdziwa przyjaciółka, uczennica Ravenclaw, urodzona marzycielka oraz artystka.
>> Czytaj Więcej

Filmowe błędy i różn...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Pierwszy artykuł z serii Błędy w filmach i różnice w adaptacjach.
>> Czytaj Więcej

Zwiastun drugiej czę...

Kategoria: Filmy
Autor: Prefix użytkownikaBad wolf

Opracowanie klatka po klatce zwiastuna drugiej części Fantastycznych zwierząt.
>> Czytaj Więcej

Bazyliszek

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Opis jednego z najgroźniejszych stworzeń z uniwersum Harry'ego Pottera. Potocznie zwanego "Królem...
>> Czytaj Więcej

Przepowiednia

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Wypowiedź o wydarzeniach, które mają nastąpić w przyszłości.
>> Czytaj Więcej

Teddy Lupin

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Jedyny syn Nimfadory i Remusa Lupinów, chrześniak Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Świstokliki

Kategoria: Magiczne przedmioty
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Magiczne przedmioty będące alternatywą dla teleportacji.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

Wspomnienia

Tytuł: Wspomnienia
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

O wspomnieniach...
>> Czytaj Więcej

Bułeczki

Tytuł: Bułeczki
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Co pamięta Kowalski?
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 5
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

Czekając na Ksi...

Tytuł: Czekając na Księżyc 2
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Kontynuacja przygód córki Remusa i Nimfadory Lupin
>> Czytaj Więcej

Hagridowa tajem...

Tytuł: Hagridowa tajemnica
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Co się kryje w brodzie nagroda?
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 4
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikaBad wolf (Sklepikarz na Pokątnej)
Prefix użytkownikagordian119 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaNquus (Bohater Hogwartu)
Prefix użytkownikaLivka (Prefekt Naczelny Gryffindoru)
Łącznie na portalu jest
42,689 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 985
Dodanych newsów: 9,301
Zdjęć w galerii: 20,176
Tematów na forum: 3,359
Postów na forum: 304,667
Komentarzy do materiałów: 213,291
Rozdanych pochwał: 3,021
Wlepionych ostrzeżeń: 4,135
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 2480
uczniów: 3017
Hufflepuff
Punktów: 897
uczniów: 2774
Ravenclaw
Punktów: 1064
uczniów: 3740
Slytherin
Punktów: 2464
uczniów: 2959

Ankieta
O NIE! Galeonów brak, a rodzice sypnąć monetą nie chcą! Musisz poszukać wakacyjnej pracy... Co wybierasz?

Miodowe Królestwo, chyba nie będą mi odciągać z pensji to, co podjem w godzinach pracy, prawda?
9% [9 głosów]

Gospodę pod świńskim Łbem - nareszcie nikt mi nie będzie smęcił, że mam posprzątać (kocham Cię mamo!)
9% [9 głosów]

Sklep Zonka - będę mieć dostęp do nowości zanim inni je poznają. Dowcipów, jakie będę robić w nowym roku szkolnym, nie powstydziliby się bliźniacy Weasley
4% [4 głosy]

Esy i Floresy - książki... Książki... KSIĄŻKI!!!
38% [39 głosów]

Bank Gringotta - gobliny to takie urocze stworzenia, a spędzanie przerw na stosie złotych monet to moje nowe hobby
5% [5 głosów]

Magiczne Dowcipy Weasleyów - muhahahaha nauczę się żartów od samych Mistrzów i może podwędzę trochę eliksiru miłosnego?
26% [27 głosów]

Magiczna Menażeria - kocham zwierzęta, szczególnie te magiczne. Ciekawe czy mają tam smoki!
11% [11 głosów]

Ogółem głosów: 104
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 18.07.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 14.08.2018 o godzinie 23:36 w Ulica Pokątna
HufflepuffOlivia Larracuente ostatnio widziano 14.08.2018 o godzinie 22:19 w Ulica Pokątna
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 14.08.2018 o godzinie 22:08 w Dziurawy Kocioł
RavenclawRoksolana Delamar ostatnio widziano 14.08.2018 o godzinie 22:05 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffOlivia Larracuente ostatnio widziano 14.08.2018 o godzinie 21:48 w Dziurawy Kocioł
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 14.08.2018 o godzinie 21:44 w Dziurawy Kocioł
[NZ] Między Wierszami
Wnuczka Harry'ego Pottera zostaje zmuszona do napisania jego biografii. Sprawy zaczynają się jednak komplikować i okazuje się, że książka to tylko wierzchołek góry lodowej...
Autor: Prefix użytkownikafuerte
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 14084 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14].
Między wierszami 12/?
Grace budzi się poważnie ranna po ataku Bena. Okazuje się, że mężczyzna zaatakował również Harry\'ego Pottera. W międzyczasie Ben znajduje Ivy i poznaje jej plan zdobycia amuletu.

Grace jęknęła i powoli otworzyła oczy. Ból był tak silny, że w pierwszej chwili trudno było go zlokalizować. Nie bez trudu wsparła się na łokciach i zobaczyła, że leży w kałuży krwi sączącej się z jej uda. Oderwała rękę od podłogi i poklepała się po kieszeniach, ale nie wyczuła w nich różdżki. Czując narastającą panikę, rozejrzała się po ciemnym pomieszczeniu, ale nigdzie nie mogła dostrzec drewnianego patyka.

- Mam przerąbane – jęknęła do siebie i podciągnęła się do pozycji siedzącej.

W miejscu, gdzie Ben niemal rozszarpał jej udo, widniała paskudna dziura, z której ciekła krew. Grace, niewiele myśląc, złapała za rozerwany materiał spodni i pociągnęła z całej siły. Dźwięk rozprutego materiału został zagłuszony przez jej krzyk. Skóra nad raną zaczynała już sinieć. Grace uciskając dziurę w nodze rozejrzała się raz jeszcze po pomieszczeniu, tym razem w poszukiwaniu kawałka materiału, którym mogłaby zatamować krwawienie. W pokoju nie było jednak nawet obrusa. Ściągnęła więc przez szyję szary t-shirt i zrobiła sobie prowizoryczną opaskę uciskową. Na razie musiało wystarczyć.

Podnosząc się, wrzasnęła z bólu. Nadal nikt jej nie słyszał, bo rzucone przez Bena Muffliato nie przestało działać. Do Grace dotarło, że Ben wciąż mógł być w budynku; być może właśnie teraz rozprawiał się ze śpiącym na piętrze Harrym Potterem, a ona była tutaj ranna i nieuzbrojona.

Ruszyła w stronę schodów, zastanawiając się, jakim cudem wejdzie na górę. Tuż obok o ścianę oparta była miotła. Grace chwyciła ją i z całej siły uderzyła o poręcz, łamiąc kij na pół. Była to marna broń, ale dodała jej trochę pewności siebie. Powoli wspinała się do góry, trzymając się kurczowo drewnianej poręczy. Na korytarzu było ciemno i cicho. W niewielkim pokoju przy schodach drzemali pielęgniarze, chociaż Grace nie była całkowicie pewna, czy są żywi. Wszystkie pozostałe pomieszczenia były zamknięte. Tylko w jednym z nich, w przerwie między drzwiami a podłogą widać było zapalone światło. Był to pokój Harry’ego Pottera.

Grace skierowała przed siebie ostry koniec kija i powoli podeszła pod drzwi. Ze środka dobiegały jakieś dźwięki, co oznaczało, że Muffliato rzucone było tylko na parterze. Wzięła głęboki wdech i zacisnęła mocniej palce na kiju.

- Panie Potter? – powiedziała cicho i ostrożnie nacisnęła na klamkę. Serce tłukło jej się w piersi ze strachu. Drzwi były zamknięte. Ale po drugiej stronie dało usłyszeć się stukanie o podłogę. Grace mocniej szarpnęła za klamkę, ale to nic nie dało.
Za drzwiami rozległ się łoskot, jakby coś ciężkiego upadło na podłogę.

Grace wydała z siebie zduszony okrzyk. Ben musiał uwięzić pana Pottera, zakneblować go albo Merlin wie co jeszcze. Po raz kolejny w ciągu ostatnich kilkunastu minut poczuła, że wzbiera w niej panika. Stała przed pokojem, w którym uwięziono Harry'ego Pottera, pozbawiona różdżki i z paskudną raną, która niemal uniemożliwiała poruszanie się.

- Nie mam różdżki, ale zaraz coś wymyślę! – krzyknęła łamiącym się głosem.

Ciągnąc za sobą chorą nogę podeszła pod pokój pielęgniarzy. Weszła do środka i przekonała się, że mężczyźni naprawdę śpią. Ben musiał ich jednak nieco wspomóc, skoro nie słyszeli nic, co działo się na piętrze. Podobnie musiało być z pensjonariuszami. Podeszła do największego z mężczyzn i potrząsnęła nim mocno, ale tylko coś mruknął. Wypuściła więc powietrze i z całej siły trzasnęła go w twarz.

- Co jest, do cholery! – wrzasnął i z przerażeniem pomieszanym z dezorientacją spojrzał na stojącą nad nim kobietę.

- Chodź ze mną, szybko – powiedziała ostro Grace. – Pan Potter jest w niebezpieczeństwie.

Na mężczyznę podziałały prawdopodobnie ostatnie słowa, bo zerwał się z miejsca i ruszył za Grace.

- Weź ze sobą klucze! – krzyknęła jeszcze i kuśtykając wróciła pod pokój Pottera.

Pielęgniarz po chwili nerwowych poszukiwań znalazł odpowiedni klucz i wcisnął go do zamka. Na próżno.
- Nie działa – jęknął.

Grace też jęknęła.

- Wyważaj – zakomenderowała. – No już, na co czekasz – warknęła zdenerwowana, kiedy mężczyzna spojrzał na nią z dezaprobatą.

W końcu, po kilku mocnych uderzeniach drzwi runęły z hukiem na podłogę, odsłaniając przed nimi okropny widok. Cały pokój wyglądał, jakby przeszedł przez niego huragan; materac wywalono z łóżka, szuflady szafek nocnych wisiały żałośnie, a z szafy wyrwano drzwiczki i całą jej zawartość wysypano na podłogę. Po środku tego bałaganu, przywiązany do krzesła, z ustami zaklejonymi niewidzialną taśmą, leżał siwowłosy Harry Potter.

Pielęgniarz zaczął rozwiązywać sznury oplatające staruszka i po chwili pomógł mu wstać. Potter nadal jednak nie mógł się odezwać i Grace wiedziała, że żadne mugolskie sposoby nie zlikwidują niewidzialnego knebla. Mężczyzna zaczął jednak wskazywać palcem pod łóżko i sam się pod nie schylił. Grace poszła w jego ślady, powstrzymując się od zawycia z bólu.
Wśród mnóstwa rzeczy, które znajdowały się na podłodze, odnaleźli w końcu różdżkę. Zanim Grace udało się podnieść, Harry Potter znowu mógł mówić.

- Nic panu nie jest? – zapytała Grace. Czuła, że jest bliska płaczu.

- Nie, nie – zapewnił energicznie Harry Potter. – Bardzo się cieszę, że nie udało mu się z tobą skończyć, jak mnie zapewniał – dodał, ściskając jej rękę.

Grace kompletnie się rozkleiła.

-P-powiedziałam mu w-wszystko… - zawyła. – W-wszystko co udało nam się od-kryć z Ivy… Pewnie już ją znala-azł… Myślałam, że… że jest po naszej stro-onie…

- Już dość – powiedział stanowczo staruszek. – Wiesz, gdzie ona teraz może być? – zapytał, chwytając ją za ramiona, a Grace pokiwała twierdząco głową. – To natychmiast się tam teleportujemy, a później mi wszystko opowiesz.

Grace znów pokiwała głową i wytarła nos. Harry odwrócił się do pielęgniarza i uśmiechnął lekko.

- Dziękuję ci, Sid – powiedział. – A teraz muszę cię prosić o kolejną przysługę. Wiem, że to wszystko wydaje się dziwne, ale obiecaj mi, że zrobisz to, o co cię poproszę.

Sid spojrzał niepewnie na Grace, a później z powrotem na staruszka, którym przez kilka ostatnich miesięcy się opiekował.

- T-tak, panie Potter – wychrypiał.

- Dobrze – odparł Harry. – Pójdziesz teraz do baru pod Trzema Miotłami i będziesz walił w drzwi tak długo, aż zejdzie do ciebie Kai. Powiesz mu, że ma zawiadomić pana Weasleya o tym, że moja wnuczka jest w niebezpieczeństwie i że ma wysłać posiłki…

- Na wyspę Skye – wtrąciła Grace. – W okolicę szczytu Carn Eige.

- Dokładnie – rzekł Potter. – Pan Hugo Weasley ma wysłać posiłki na wyspę Skye, w okolicę szczytu Carn Eige. Zapamiętałeś?

- Tak. Skye, Carn Eige, pan Hugo Weasley.

- Świetnie. A później opowiedz Kaiowi o wszystkim, co tu zobaczyłeś, łącznie z tym, co nastąpi za moment. Będzie wiedział co zrobić. Ruszaj od razu, kiedy znikniemy, rozumiesz?

Pielęgniarz Sid pokiwał niepewnie głową. Grace uważała, że powierzanie takiego zadania mugolowi nie jest szczególnie odpowiedzialne, ale nie mieli teraz innego wyjścia.

- Ruszajmy – powiedział Potter i złapał Grace za ramię.

Rozległo się głośne trzaśnięcie i w zdemolowanym pokoju został tylko zszokowany Sid.



*


Ivy i Ben siedzieli na podłodze przy stoliku, na którym rozłożona była mapa wyspy Skye. Ivy próbowała znaleźć najkrótszą drogę na szczyt, tłumacząc Benowi chaotycznie swój plan. Tym samym próbowała zagłuszyć to, co powiedział jej, kiedy przybył. O tym, że Grace się poddała i zostawiła ją samą. O tym, co powiedziała o niej i całej jej rodzinie. Ivy poczuła nawet wyrzuty sumienia, że wcześniej nie doceniała Bena i jego pomocy. Koniec końców, to właśnie on był z nią teraz tutaj, gotów ryzykować życie dla niej i jej ojca. On, nie Grace.

- Myślę, że powinniśmy iść tędy – powiedział, przerywając jej rozmyślania. – To nie jest oficjalny szlak i trzeba będzie przedostać się przez prywatne ziemie, ale nikt ich przez cały czas nie pilnuje. Poza tym – dodał – w razie co, możemy mugolom zmodyfikować pamięć.

Ivy zgodziła się z nim i podniosła z miejsca.

- Zapakuj mapę i całą resztę do plecaka – poleciła. – Pójdę jeszcze do łazienki i możemy ruszać.

- Jasne – odparł i sięgnął po plecak.

Ivy zamknęła za sobą drzwi i oblała twarz zimną wodą. Była zmęczona, słaba i nie mogła uwierzyć w to, co zrobiła Grace. Nie była pewna, czy będzie w stanie podjąć właściwą decyzję, kiedy już zdobędzie amulet. Musiała poświęcić rodzinę dla całego świata czarodziejów. I być może dla kogoś decyzja była oczywista, ale nie dla niej.

- Dobra, idzie… - rzuciła, wchodząc z powrotem do pokoju, ale głos jej zamarł, kiedy zobaczyła, że Ben zniknął. Podobnie jak mapa i wszystkie dowody, które przeciwko urzędnikom ministerstwa zebrała jej matka. Na stoliku został jedynie kawałek pergaminu, na którym widniało tylko jedno słowo.

Powodzenia.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 10.09.2017 11:59
I co? Serio nikt nie chce tego komentować? Ale wy lenie jesteście xD No to ja będę pierwszy. Strasznie lubię kryminały, ale nie wiem dlaczego nigdy nie przeczytałem całej tej serii, chociaż jest już dość długa i, sądząc po tym rozdziale, bardzo dobra :D Nie mam jak tego ocenić, muszę najpierw przeczytać od początku, zabiorę się do tego na pewno :D A ten rozdział bardzo fajny, tylko tak trochę drażni mnie brak znaków interpunkcyjnych w dialogach. Ale ona są naprawdę bardzo dobre, takie... naturalne, więc mogę się ich od Ciebie uczyć jezyk
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 11.09.2017 18:54
Bardzo mi jest miło, że ktoś poczuł się zachęcony do przeczytania całości, czytając dopiero ten rozdział. Przerwę miałam długą, więc i tak nie spodziewałam się, że będzie chociaż jeden komentarz, no bo kto by pamiętał, co było w rozdziale sprzed dwóch, czy trzech lat. Bardzo doceniam i dzięki za miłe słowa.
A co do braku znaków interpunkcyjnych, to przyznam, że nie bardzo wiem, gdzie ich nie ma, ale może przy okazji się to wyjaśni : D.
avatar
Sam Quest  dnia 22.09.2017 21:35
Nareszcie zabrałam się do przeczytania tego rozdziału. Minęło sporo czasu od kiedy czytałam pozostałe i trochę czuje się wyrzucona na głęboką wodę, i nie bardzo ogarniam kto i co xD chyba muszę sobie powtórzyć wcześniejsze rozdziały by na nowo wejść w ten ff.

A teraz co do rozdziału, to jest on taki dobry. Czytało mi się go bardzo szybko, do tego czułam cały czas swego rodzaju podekscytowanie pomimo długiej przerwy. Idę teraz czytać kolejny dostępny rozdział.

A no i dziękuję Ci, że wrocilas do tego ff. Mam nadzieję, że będzie nam dane poznać zakończenie tej historii :D
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 17.12.2017 15:49
Zajęło mi to trochę czasu, ale byłam mega zalatana, a chciałam całość przeczytać od początku, bo po takim czasie nic a nic nie pamiętałam.

Rozdział mi się podobał, może nawet najbardziej ze wszystkich. Przypadła mi do gustu scena z Harrym, bo z jednej strony to staruszek, a z drugiej bierze sprawę w swoje ręce i zachowuje zimną krew.

Ciekawi mnie też postawa Bena i te ostatnie słowa "powodzenia". Bo on nie miał jej przypadkiem zabić czy coś? Może te uczucia (albo tchórzostwo?) trochę go przystopowały.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Żywa legenda
15.08.2018 12:03
Dino

Niezwyciężony mag
15.08.2018 12:01
Czemu artykuł o lunie jest w kategorii aktorzy?

Niezwyciężony mag
15.08.2018 11:58
Tu też wiater, a chciałam popływać w morzu, buuuu ;(

Poziomka! <3
15.08.2018 11:53
Livka, szyfrowanie? wut?

Prefekt Naczelny Gryffindoru
15.08.2018 11:52
Alette, ja pewnie dawniej niż Ty... a tu mnie zarzucają szyfrowaniem... :D ale ogarnęłam

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 54810 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 41230 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 40469 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 33003 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32469 punktów.

6) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30536 punktów.

8) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29057 punktów.

10) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 28750 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.13