Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1394
Było: 16.04.2026 14:31:17
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Między Wierszami
Wnuczka Harry'ego Pottera zostaje zmuszona do napisania jego biografii. Sprawy zaczynają się jednak komplikować i okazuje się, że książka to tylko wierzchołek góry lodowej...
Autor: Prefix użytkownikafuerte
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 40253 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14].
Między wierszami 9/?
Przyjaciel niespodziewanie staje się wrogiem, a kolejne tropy prowadzące do amuletu, okazują się być na wyciągnięcie ręki...
Gdyby ktoś jeszcze dziesięć lat temu spytał Bena, co najbardziej ceni sobie w życiu, bez wahania odpowiedziałby, że lojalność. Dlatego, że świat zmierza w kierunku, w którym wszystko jest na sprzedaż; bez znaczenia, czy jest to rodzina, przyjaciele, czy Vauxhall w garażu. I dlatego, że za najważniejsze uważał wierność swoim przekonaniom, a zdrada była nieakceptowalna. W żadnym wypadku. Właśnie tak odpowiedziałby dekadę temu, ale nie był już tym gówniarzem, który kończył szkołę z górnolotnymi hasłami na ustach i wielkimi ideami w głowie. Dzisiaj Ben Finnigan realnie patrzył na świat i wiedział, że trzeba trzymać z mocniejszymi. Po to, by pewnego dnia przeskoczyć ich umiejętnościami i charyzmą i samemu brać pod swoje skrzydła takich Benów, jak on. A lojalność? Szczerze mówiąc, miał ją głęboko w dupie.



Szedł właśnie ciemnym korytarzem na trzecim piętrze, irytując głośnym gwizdaniem postacie zamieszkujące ramy obrazów porozwieszanych na ścianach, kiedy nagle znikąd wyrosła przed nim postać wściekłej Grace.

- Możesz mi powiedzieć, gdzie ty, do cholery, byłeś?! – wrzasnęła, ściskając drewnianą laskę tak mocno, że zbielały jej knykcie. – Ivy jest w skrzydle szpitalnym, szukam cię od godziny!

Ben czuł, że krew zaczyna mu odpływać z twarzy, a plecy oblał mu zimny pot. Musiał coś poknocić w zaklęciach, albo Imperius był zbyt silny…

- Tak, ja też się martwię – mruknęła Grace nieco łagodniejszym tonem, kiedy zobaczyła jego minę. – Chodźmy już.

- Ee… Co się tak właściwie stało? – zapytał ostrożnie, kiedy zaczęli schodzić po schodach na pierwsze piętro.



Kiedy kobieta opowiadała mu po kolei o wszystkim, co wyjawiła jej Ivy, Ben czuł się coraz bardziej słabo.



Może jednak została w tobie jeszcze jakaś cząstka lojalności.



Ben potrząsnął głową, próbując uciszyć irytujący głosik w swojej głowie, który od kilku tygodni odzywał się dosyć często i to w najmniej odpowiednich momentach.

- Co ty wyprawiasz? – zapytała Grace, patrząc na niego podejrzliwie.

- Nic – mruknął Ben. – Jesteśmy już, wchodź pierwsza.

W skrzydle szpitalnym panował półmrok; z kąta sali tlił się blady płomień świecy, stojącej na szafce nocnej przy łóżku, które zajmowała Ivy.

- Wiem, trochę tu grobowo – powiedziała blondynka, kiedy Ben i Grace podeszli bliżej. – Ale nie można zapalić światła, bo jakieś sieroty, którym się zdawało, że umieją lecieć na miotle i odbijać tłuczka jednocześnie, potrzebują wypoczynku.

Ben odchrząknął i starając się nie patrzeć na kobietę, zapytał:

- Wiadomo już, co ci jest?

- Trudy nie jest pewna – zaczęła Ivy, przykrywając się szczelniej kocem – ale prawdopodobnie, ktoś poczęstował mnie Imperiusem.

- Od Imperiusa się chyba nie mdleje? – zapytała Grace, robiąc minę do Bena.

- To zależy – odparł, próbując pokonać drżenie głosu. – Jeśli ktoś wyjątkowo mocno walczy z zaklęciem, nawet nieświadomie, organizm bardzo szybko się męczy. I wtedy nieszczęście gotowe. Ale to i tak dziwne…



Ben marzył o tym, żeby opuścić już ten cholerny szpital i zaszyć się w swojej komnacie z butelką szkockiej. Najwidoczniej nie potrafił w pełni poświęcić się roli złego gościa, kiedy chodziło o Ivy.



Sentymenty.



Jeżeli nie weźmie się w garść i dalej będzie zachowywał się jak baba, to Richards…

- Profesor Richards? – zdziwiła się Ivy, a Ben odwrócił się w stronę drzwi wejściowych ze zdezorientowaną miną.

Wysoki mężczyzna, ubrany w ciemną szatę zatrzymał się gwałtownie przy łóżku Ivy i obrzucił krótkim spojrzeniem Bena i Grace.

- Właśnie usłyszałem od Trudy, co zaszło – rzekł spokojnie. – Może być panienka pewna, że dołożę wszelkich starań, żeby znaleźć tego, kto śmiał rzucić Zaklęcie Niewybaczalne na terenie Hogwartu.

- Ee… dziękuję – mruknęła Ivy, wygładzając koc na udach.

- Jeżeli nie chce panienka leżeć w jednej sali z uczniami, mogę załatwić osobny pokój – zaproponował Richards, rozglądając się po pomieszczeniu. – Będzie chyba lepiej, jeśli nikt nie będzie panience przeszkadzał w odpoczynku – dodał, a Grace wykrzywiała usta za każdym razem, kiedy wypowiadał słowo „panienka”.

- Nie trzeba – powiedziała stanowczo blondynka. – Wolałabym teraz nie zostawać sama, mam nadzieję, że pan rozumie.

Richards zmieszał się nieco i kiwnął nieznacznie głową.

- Dobrze… W takim razie, proszę odpoczywać – powiedział, siląc się na uśmiech. – Będzie mi pan potrzebny, panie Finnegan – na odchodnym zwrócił się do Bena, który po raz kolejny tego dnia poczuł, że żołądek podchodzi mu do gardła.



*


Dwa dni później.



Ivy leżała na łóżku w swojej sypialni, w jednej ręce trzymając kubek z gorącą herbatą, a w drugiej plik pergaminów z pamiętnika Stelli Potter. Musiała przyznać, że praca w Departamencie Tajemnic była niezwykle interesująca i nie do końca rozumiała, jak jej matka mogła porzucić tak intrygujące zajęcie na rzecz poszukiwania jakiegoś amuletu.

- Bardzo obchodzi cię bezpieczeństwo ludzkości, naprawdę – powiedziała ze śmiechem Grace, kiedy Ivy podzieliła się z nią swoimi odczuciami. – Może to dobrze, że to nie ty wybrałaś karierę w ministerstwie. A myślałam, że nazwisko Potter zobowiązuje…

- Och, zamknij się – odparła blondynka i upuściła pamiętnik na podłogę.

Schylając się po niego, wylała na siebie pół kubka gorącego płynu i zaklęła głośno. Kiedy drugą ręką sięgała po różdżkę, żeby osuszyć przemoczoną bluzkę, jej wzrok przykuło coś mieniącego się jasnym blaskiem z uchylonej szafki biurka.

- Myślodsiewnia – powiedziała na głos i podniosła się nagle, wylewając resztkę herbaty na dywan.

- Co ty robisz? – zapytała z wyrzutem Grace. – Przecież miałaś leżeć, zaraz cię huknę.

Ale Ivy klęczała już przy biurku, wyciągając ostrożnie głębokie naczynie ze wspomnieniem, do którego najtrudniej było jej się zabrać, a które umieściła w Myślodsiewni zaraz po zakończeniu pisania resztek, które udało jej się sklecić do tej pory.

- Nie obraź się, ale pisanie książki to nie jest chyba najlepszy pomysł w obecnej sytuacji – powiedziała brunetka, podchodząc bliżej biurka.

- Musimy to obejrzeć. TERAZ – powiedziała z naciskiem Ivy i dotknęła twarzą przezroczystej mgiełki wypełniającej naczynie.



Pokój zaczął z sekundy na sekundę wirować coraz szybciej, aż całkowicie zniknął. Ivy zamiast na dywanie w swojej sypialni, stała na miękkiej, porośniętej mchem ziemi, pośród wysokich, połamanych od wiatru sosen.

- Dobra, co jest grane? – zapytała zdezorientowana Grace, lądując koślawo obok blondynki.

- Cicho – uciszyła ją Ivy, wskazując na kobietę, która kilka metrów dalej minęła je, idąc po wydeptanej przez turystów, nieco zabłoconej dróżce.



Kobiety powędrowały za nią, oglądając się dookoła i próbując rozpoznać miejsce, w którym się znajdowały. Kilka minut później, kobieta wyprowadziła je z lasu i zatrzymała się u stóp kamienistej, szczerbatej ścieżki, po boku której stał wbity w ziemię, drewniany drogowskaz.

- Carn Eige 500 m – przeczytała Grace i zmarszczyła czoło. – Dobra, dwa pytania. Gdzie jesteśmy i kim jest ta kobieta, która ma kondycję jakby biegała w maratonach przynajmniej raz w tygodniu?

Ivy odwróciła się powoli w stronę brunetki i powiedziała:

- Idziemy właśnie na najwyższy szczyt Gór Kaledońskich, a ta kobieta, to moja babcia.

Grace zdołała tylko wytrzeszczyć oczy, ale nie powiedziała już ani słowa, tylko westchnęła głośno i ruszyła za Ivy i rudowłosą kobietą po stromej ścieżce.



Kiedy po dwudziestu minutach były już prawie na samym szczycie Carn Eige, Ginny Potter zatrzymała się przy jednym z malutkich wodospadów płynących ze zbocza i wyciągnęła z kieszeni różdżkę, po czym zaczęła mamrotać pod nosem zaklęcie, którego Ivy nie była w stanie dosłyszeć. Po chwili wodospad rozstąpił się, a Ginny wgramoliła się do środka przez niewielki otwór, po czym zniknęła w ciemnościach. Zdezorientowana Ivy szarpnęła Grace za ramię i obydwie poszły w ślady kobiety.

Wewnątrz było ciemno i zimno, a krople wody kapiące na ziemię odbijały się głucho od gołych ścian. Ginny Potter szła pewnym krokiem przed siebie, oświetlając drogę jasnym promieniem z różdżki. Po przejściu kilkudziesięciu metrów zatrzymała się gwałtownie przed glinianą ścianą i wyciągnęła z czarnego plecaka niedużą łopatę i kartkę papieru, którą położyła na stojącym nieopodal głazie. Ivy podeszła do miejsca, w którym leżał pergamin i zaczęła czytać na głos:

- Wyspa An t-Eilean Sgitheanach kryje w sobie wiele tajemnic, ale tylko jedna z nich jest na tyle pilnie strzeżona, że już sam fakt dotarcia do niej jest niewiarygodnym wyczynem. To tutaj rozpoczyna się jedna z najbardziej zagadkowych historii w dziejach świata czarodziejów, o której wielu z nich nawet nie śniło. To tutaj, średniowieczne plemiona Iroszkockie stworzyły najpotężniejszy przedmiot, o właściwościach tak wielu, że trudno właściwie określić, która z nich ma najważniejszą i zarazem najniebezpieczniejszą moc. I tylko tutaj przedmiot ten może zostać wstrzymany, do czasu, aż kolejna osoba postanowi go odszukać.



Ivy próbowała dojrzeć wyraz twarzy Grace, ale światło płynące z różdżki było zbyt słabe. Domyślała się jednak, że brunetka zaczyna rozumieć, gdzie znajduje się amulet, którego od tygodni bezskutecznie szukały. Problem polegał na tym, co tak właściwie powinny z tą wiedzą zrobić.

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 23.11.2013 13:33
No teraz to pojechałaś! Ben, profesor Richards? Co się tu dzieje, wtf?! Po Benie już widać, że się łamie, może jednak przejdzie na stronę Ivy ;> A z tą myśloodsiewnią, to się zastanawiam, czy skoro Ginny to odkryła, nie podzieliła się tym z Harrym? Dziadek nie mógłby pomóc Ivy? I w ogóle ciekawe nadal co z tą książką i Malfoy'em. Zaczynasz robić całkiem dużo wątków, mam nadzieję, że uda Ci się je kontynuować ;D

Ogólnie kosmos. Choć nadal amulet, który jeszcze jest wspaniały i najsilniejszy i mega niebezpieczny mnie nie przekonuje, ale poczekam z ostateczną oceną tego wątku, aż się bardziej sprawa wyjaśni.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 23.11.2013 17:30
Cieszę się, że wreszcie trochę mocniej zarysowałaś bohaterów drugoplanowych. Ten Ben może być ciekawą postacią, jeśli nie zamkniesz go w schemacie.

Co do wspomnień, to zastanawiam się, skąd się tam wzięła ta myślodsiewnia.

Na razie nie mam nic do dodania. Na razie jesteś na etapie plątania wszystkiego jak tylko się da, więc nawet niczego się nie domyślam. W takim układzie czekam na kolejne.
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 26.11.2013 01:42
Tak, tak, tak! Takie wstępy w Twoim wykonaniu lubię ;D Fajnie, że pojawiają się kolejne postacie i akcja wciąż trzyma w napięciu. Ciągle mówisz, że idzie Ci to z wysiłkiem, a efekty jak dla mnie są i tak świetne.
Proszę Cię, nie zrób tylko z Bena postaci, którą skrzywdziło zło, bo on tak naprawdę ma dobre serce i w ogóle. Nie rób tego! I gdzie jestem ja, do cholery?!

Aha, zasugerowałbym też, żeby ludzie tak często się tam nie hospitalizowali, staraj się tego unikać, bo sporo razy już ktoś tam lądował w Skrzydle...
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 14.02.2014 16:01
Szczęka mi opadła jak zorientowałam się, że Ben i Finnegan to jedna i ta sama osoba. Musiało mi to gdzieś umknąć we wcześniejszych częściach. Mam nadzieję, że skoro już jest zły, to zły pozostanie. Nie lubię pozytywnych postaci ^^.

Zaczynam się trochę gubić i to mnie martwi.
avatar
Smierciojadek  dnia 27.03.2014 12:06
Zdecydowanie jedna z lepszych części, które do tej pory się pojawiły. Opisy, dialogi, emocje, akcja - wszystko świetnie. Trochę mnie denerwowały te przerwy w tekście, za bardzo to rozrzuciłaś i w sumie nie wiem, dlaczego.
Myślałam, że między Ivy a Benem będzie jakiś romans, a tu proszę, okazało się coś takiego...Nie spodziewałam się, że tak wykreujesz jego postać. Ale jest intrygująca, choć od razu mam ochotę dać mu kopa.
No nic, idę czytać dalej.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 14.04.2014 14:37
No właśnie, o co te przerwy? Strasznie źle się przez to czyta...
Zastanawia mnie skąd to wspomnienie wzięło się w zbiorze wspomnień z Hogwrtu, ale na pewno to wyjaśnisz :D Strasznie dużo wątków tworzysz, mam nadzieję że się w nich nie pogubisz ;] Ben... jak on mógł! Ciekawe jak rozwiniesz dalej tą postać, muszę przyznać, że przypomina mi trochę Glizdogona...
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 18.11.2015 21:45
Ta długość jest cudowna <3 rozdział trzyma w napięciu do ostatniej minuty. Nie mam pojęcia co się wydarzy dalej, ale ten rozdział jest bardzo dobry. czyżby Richards był nieznajomym prześladowca Potterow? A może tylko chcesz byśmy tak myśleli?
brakuje mi słów by opisać zamęt w mojej głowie. Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedzi -,-
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
16.04.2026 19:29
szkoda... spędziłam tutaj świetny czas :/

Mugol
15.04.2026 22:26
Cześć :) wracam po paru latach, a tu fandom umarł ;(

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Specjalista ds. sprzedaży
11.04.2026 14:59
śniło mi się ostatnio (znowu), że znów działają newsy na hpnecie xD ta strona zryła mi beret na zawsze xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22