Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,636
Komentarzy do materiałów: 222,019
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Krwawe Kurhany
Druga część przygód młodego aurora Richarda i niewymownej Grace. Czy uda im się rozwikłać zagadkę tajemniczej magii, która zaczyna zbierać swoje żniwo?
Autor: Prefix użytkownikaBarlom
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 24637 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10].
Pradawni
Tam, gdzie czas dawno się zatrzymał, ukryte są pradawne sekrety.
Grace czekała już od samego świtu niedaleko wzgórza, obrośniętego licznymi kwiatami. Kobieta patrzyła, jak kolorowe płatki mienią się najrozmaitszymi kolorami, kiedy padające na nie słoneczne promienie, odbijały się od niewielkich kropel rosy. Minuty mijały, a wokół poza leniwym wiatrem nic nie wskazywało na to, by cokolwiek miało się wydarzyć. Poirytowanie narastało wewnątrz Grace, która ostatecznie ruszyła sama na północ, w kierunku grobowca. Na nierównym terenie widać było ułożony stos głazów, które jeszcze niedawno blokowały wejście do środka. Niewymowna dotknęła delikatnie szorstkiego kamienia, szukając ostrzeżeń przed zaklęciami ochronnymi. Wiedziała, że prędzej czy później napotka różne bariery i klątwy, mające ochronić zmarłych przed nieproszonymi gośćmi. Przy wejściu jednak nie znalazła niczego ciekawego, nawet za pomocą kilku rzuconych na prędko zaklęć. Schyliła się nieco i spojrzała do środka czarnego tunelu. Zrobiła krok naprzód i po raz ostatni obejrzała się za siebie w nadziei, że gdzieś tam zobaczy biegnącego Richarda. Zawiedziona, zamknęła na chwilę oczy i wkroczyła do środka grobowca. "Lumos" mruknęła, rozświetlając kamienne pomieszczenie zimnym światłem różdżki. Była w przedsionku domostwa należącego do kogoś, kto wieki temu zdecydował, że to właśnie tutaj zaśnie na zawsze. Na samą tę myśl, kobieta poczuła znajomy dreszczyk ekscytacji. Cieszyła się, że po prawie dwóch latach znów może zagłębić się w podziemny świat, gdzie czas dawno temu się zatrzymał. Strop nie był zbyt wysoki, więc podążała do przodu powoli, lekko pochylona. Jedną ręką sunęła delikatnie po pobliskiej ścianie. Korytarz ciągnął się coraz głębiej, aż do zdobionego portalu wykonanego z połyskliwego kamienia. Wśród otaczającego zewsząd mroku, zdawało się, że wypolerowany łuk świeci oślepiającym blaskiem. Grace zniżyła nieco różdżkę podchodząc do przejścia. Rozpoznała zieleń szmaragdu, kiedy jej oczy przyzwyczaiły się do odbijającego światło kryształu. Machnęła kilka razy różdżką, tworząc niewielką mgiełkę, która leniwie dotknęła zielonego kamienia. Nie wywołało to jednak żadnej reakcji, więc Grace uznała za bezpieczne, dotknąć portalu własnymi rękoma. Pod opuszkami palców poczuła chłodny i gładki materiał. Mimo licznych inkluzji, nie wyczuwała ostrych krawędzi, jakby tajemniczy łuk był stworzony z pojedynczego kawałka. U szczytu jednak natrafiła w końcu na wyraźnie zarysowane wgłębienie. Uniosła światło różdżki i zauważyła starożytne runy. Niewymowna szybko odnalazła wszystkie znaki, po czym zabrała się za ich odczytywanie. Jako pierwsza znajdowała się odala. Grace uśmiechnęła się, rozpoznając runę będącą symbolem przodków, co oznaczało, że za tym niezwykłym portalem znajduje się miejsce pochówku. Smukłe palce przesunęły się na kolejne znaki. Kobieta bez problemu rozpoznała raido i algiz, zastanawiając się co mogą one oznaczać w zestawieniu z przodkiem. Intuicja podpowiadała jej podróż i ochronę, biorąc pod uwagę, że rodzina zmarłego chciała, by jego dusza bezpiecznie dotarła do krainy zaświatów. Grace jednak czuła, że za tym prostym przekazem kryło się coś jeszcze. Miała wrażenie, że odpowiedź znajduje się na końcu jej języka i kiedy zdawało się, że już rozwikłała zagadkę, odpowiedź umykała. Parę razy dokładnie sprawdziła, czy na portalu nie znajdują się żadne dodatkowe znaki lub poszlaki. Rzuciła kilka zaklęć mających upewnić ją, że w samym zielonym kamieniu nie kryją się dodatkowe klątwy ochronne, jednak zdawało się, że jedynie tym trzem runom zawierzono tutaj ochronę grobowca. Grace wzięła głęboki wdech, po czym wypuściła głośno powietrze i zrobiła krok do przodu. Uśmiechnęła się z ulgą, kiedy okazało się, że jej podejrzenia ponownie były słuszne. Wyczarowała przed sobą kulę światła, którą posłała przed siebie. Chciała przekonać się jak duża była rozciągająca się przed nią sala. Chłodne światło powoli ukazywało, okrągłe pomieszczenie, a gdzieś kilka metrów poniżej wejścia znajdował się pojedynczy grób. Kamienne schody pokryte były miękkim i wilgotnym mchem. Grace rozejrzała się uważniej po sklepieniu, które miało kształt kopuły, jednak nie to zwróciło uwagę niewymownej, a dziwne malowidło znajdujące się na nim. Zrobiła krok do przodu, lecz jej stopa napotkała pod sobą jedynie próżnię. Grace runęła do przodu, wyciągając przed siebie ręce. Spadła kilka stopni w dół, a różdżka wypadła jej z ręki, przez co zgasło główne źródło światła. Zapadła ciemność, a kobieta zaklęła pod nosem. Była na siebie zła, gdyż dawniej nigdy nie pozwoliłaby sobie na choćby najmniejszy błąd. Perfekcjonizm podczas poruszania się po starożytnych grobowcach był w jej zawodzie kluczem do dożycia starości bez trwałych uszczerbków na zdrowiu. Grace usiadła spokojnie, próbując przyzwyczaić się do nagłego mroku. Spojrzała w górę i oniemiała. Dziwne malowidło, które wcześniej tak ją zaintrygowało, emanowało teraz słabym blaskiem. Delikatna zieleń była jakby żywa, gdyż światło przybierało na sile, po czym gasło. Cały strop pulsował niczym żywy organizm. Kobieta przetarła oczy i spojrzała w dół, próbując zlokalizować swoją różdżkę. Skupiła się i powiedziała wyraźnie "Lumos". Na końcu hebanu zajaśniała słaba iskierka. Niewymowna ostrożnie podeszła do swojej różdżki, podniosła ją i na nowo wyczarowała jasną kulę. Stała na dole okrągłego pomieszczenia. Z tej nowej perspektywy zauważyła, że wzdłuż ściany stoją posągi, przedstawiające ludzi w długich szatach z zarzuconymi na głowę kapturami. Za Grace znajdował się natomiast szary grobowiec, wykonany dokładnie z tego samego kamienia co cała grota. Niewymowna przyjrzała się płycie i zauważyła, że pod grubą warstwą kurzu, na powierzchni kamienia coś zostało wyryte. Skierowała swoją różdżkę i powiedziała "Terego". Pył uniósł się z miejsca, gdzie zbierał się od wieków i znikał pod dotknięciem hebanu. Kobieta nie spieszyła się, gdyż nie chciała uszkodzić starożytnego grobu. Uważnie odkrywała wypolerowaną płytę, w której wyryte były dziwne kształty oraz runy. Kiedy skończyła oczyszczanie, mogła w końcu zobaczyć całość. Po raz pierwszy widziała na swoje oczy skomplikowane wzory, które przeplatały się, łączyły i rozdzielały, okrążając i przenikając wyryte napisy. Grace chciała jak najprędzej odczytać tekst, jednak odszyfrowywanie run skrytych w plątaninie innych wzorów było nie lada wyzwaniem. Powoli jednak udawało się jej litera po literze złożyć kilka słów. "Spoczywa tu największy z mędrców, obrońców natury. Mekirth, dąb wszystkich druidów, dair go léir draoithe." Grace wstrzymała oddech, słysząc w wypowiadanych słowach język, który przypominał ten, którego szukała od miesięcy. Nie wiedziała nawet kiedy dotknęła tych kilka run w nieznanym jej języku. Wyczarowane przez niewymowną światło ponownie zgasło. Spod palców kobiety wydobyło się to samo pulsujące zielone światło, które rozlało się na wyryte w kamieniu słowa oraz pozostałe wyżłobione linie. Światło nie objęło jednak całego wzoru, a jedynie kilkanaście linii jaśniało. Grace w końcu zrozumiała ukryte znaczenie ze szmaragdowego portalu. Raido wcale nie oznaczało podróży, a dąb. Przydomek druida, którego grób stał przed nią, emanował właśnie intensywną zielenią. Widziała, jak na wyrytych w kamieniu gałęziach pojawiały się liście. "Przodek, dąb, który nas chroni", to był przekaz tamtych trzech run. Kiedy pulsujące światło uformowało drzewo w pełni rozkwitu, pojaśniały także szaty posągów, stojących pod ścianami. Grace dokładnie zobaczyła, że każda z postaci trzyma w rękach symbole różnych drzew. Grota jakby drżała od wzbudzonej w niej magii. Niewielkie kamyczki zaczęły podskakiwać, lecz mimo to kobieta nie słyszała żadnych dźwięków. W umyśle Grace zapanowała nagle nieprzebrana cisza, jedynie stłumione emocje szalały na granicy świadomości kobiety. Pośród tej nienaturalnej pustki niewymowna usłyszała delikatny głos. "Przed złem nieodgadnionym wstrzymaj różdżkę swą." Grace nie rozumiała co ma oznaczać to ostrzeżenie, nie tego się spodziewała. Znów usłyszała stukot kamyczków, a wszystkie emocje zaczęły walczyć o władzę nad umysłem kobiety. Grace zachłysnęła się, kiedy nadaremnie próbowała opanować swoje myśli. Oddychała szybko i płytko, powoli dochodząc do siebie. Zorientowała się, że klęczy na posadzce, a z jej lewego nadgarstka cieknie wąska strużka krwi. Instynktownie przycisnęła zranioną rękę do swojej klatki piersiowej, podczas gdy za pomocą drugiej powoli podniosła się na nogi. Rozejrzała się po grobowcu, zauważając, że zielone światło wydobywało się teraz ze ścian groty. Pomiędzy każdym posągiem rozciągały się rzędy run. Grace podeszła do jednej z nich i zaczęła odczytywać zapisane tam słowa. Zrozumienie tego co właśnie czytała, przyszło jak grom. Niewymowna otwarła szeroko oczy, a usta mimowolnie ułożyły się w szeroki uśmiech. Miała przed sobą tekst zapisany zarówno w swoim języku, jak i w tajemniczym narzeczu, przy akompaniamencie którego umarł Cormac. Grace szybko sięgnęła do swojej przepaski, gdzie miała niewielki kawałek pergaminu, pióro i odrobinę atramentu. Rozłożyła swoje przyrządy do pisania na podłodze, po czym uniosła różdżkę i powieliła ich ilość. Mogła teraz zabrać się za przepisywanie tajemniczych tekstów.

Grace obudziła się nagle. Bolały ją wszystkie kości, a zmarznięte mięśnie stawiały opór przy jakimkolwiek ruchu. "Lumos" szepnęła półprzytomna, po czym rozejrzała się wokół. Kobieta wstała z kamiennej posadzki i opierając się o jeden z dwunastu posągów. Musiała zasnąć, kiedy spisywała tekst ze ścian grobowca. Nie wiedziała ile czasu minęło od kiedy weszła do tego pomieszczenia, straciła już rachubę czasu. Przetarła oczy i podniosła z ziemi pióro i pergamin, po czym zerknęła na ścianę, lecz nie było tam niczego. Wszystkie napisy na ścianach, jeszcze tak niedawno emanujące zielenią, teraz zniknęły. Kobieta zbiegła po schodkach i dotknęła napisów na kamiennej płycie, lecz nic się nie wydarzyło. Grota wydawała się jakby martwa, chociaż tak naprawdę właśnie teraz wyglądała jak zwykłe pomieszczenie. Grace wróciła do swoich notatek. Wertując zapisane zdania zastanawiała się, czy wystarczy jej to do sporządzenia pełnego tłumaczenia. Jeszcze raz rozejrzała się po grocie z nadzieją, że znajdzie jakąś wskazówkę, cokolwiek co przywróciłoby tajemnicze światło. Usilne poszukiwania jednak nie dały oczekiwanych rezultatów. Niewymowna zagryzła wargi, zła na siebie, że zasnęła. Straciła może jedyną szansę na spisanie wszystkich słów w tajemniczym języku. Zebrała pospiesznie zapisane kartki, schowała do przepaski kałamarz i pióro, po czym skierowała się do wyjścia. Przechodząc przez szmaragdowy portal, zerknęła na wyryte tam trzy runy. Wiedziała już jaki niosły za sobą przekaz. Uśmiechnęła się, przywołując tamto uczucie, kiedy to zrozumiała. Radość jednak szybko zniknęła, kiedy przypomniała sobie co nastąpiło po rozbudzeniu się grobowca. Nie miała pojęcia przed czym ostrzegał ją głos sprzed wieków, jednak wiedziała że zapowiadał zbliżające się niebezpieczeństwo. Wychodząc na powierzchnię oślepiły ją intensywne promienie Słońca. Były tak bardzo jasne w porównaniu do delikatnej, pulsującej zieleni. Kobieta przetarła oczy, próbując pozbyć się ciemnych plam, pojawiających się przy każdym mrugnięciu. Uniosła różdżkę i rzuciła na wejście do grobowca kilka zaklęć maskujących i zamykających, tak by tylko ona mogła tam wejść ponownie. Po spędzonym tam czasie Grace wiedziała, że znajdująca się tam wiedza nie może wpaść w niepowołane ręce. Kobieta usatysfakcjonowana zabezpieczeniami jakie poczyniła, rozejrzała się po otaczających ją wzgórzach. Dzień miał się ku końcowi, co oznaczało, że musiała spędzić w grobowcu dwa dni. Kobieta obróciła się wokół własnej osi, po czym z trzaskiem się deportowała.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 18.01.2015 17:43
Kawał dobrego tekstu. Dodając swoje pierwsze części fan ficku rozpoczynającego dopiero przygody Ricza - Przesyłka niezgody, zostałeś okrzyknięty mistrzem opisów i miło mi widzieć, że nadal możemy Cię tak nazywać, brawo ;D Są emocje, ale co jest tutaj najlepsze, to aż czuć tą pradawną magię, którą nam przedstawiłeś. Podoba mi się też dziwny język, chociaż przypomina mi bardzo elficki Tolkiena i zaczynam się zastanawiać, czy za mocno z niego nie czerpałeś... Ciekawi mnie również czy wymyślasz te słowa przypadkowo, czy być może masz na to jakiś układ, klucz, cokolwiek.

Poza tym ponarzekam - rozdział o Grace, oczy mi krwawią Duże oczy
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 18.01.2015 17:55
Na samym początku napiszę - nie lubię takiego zbitego kawałku tekstu. Strasznie ciężko mi się to czytało, musiałam zaznaczać tekst, żeby się nie pogubić.
Po drugie bardzo krótki ten rozdział. Zanim człowiek się wczuje już jest koniec.

Z takich wad to jeszcze... dwa dni? Serio? I ona nie była głodna, wymęczona ani nic? Daj spokój, próbuj sobie nic nie jeść przez taki czas... i nie pić. Koszmar.

Opisy wyszły jak zwykle dobrze, chociaż przez ten zbity tekst, ciężko mi było się naprawdę wczuć. Używasz niesamowitych słów do opisu rzeczywistości, dlatego chylę czoła. Sam pomysł na grotę - świetny.

Tyle ode mnie ; )
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 18.01.2015 21:00
Oooo faktycznie teks wygląda na zbity O.o

Co do opisów, to jak wspomniała już Ang, jesteś mistrzem xD Chciałabym umieć pisać tak obrazowo, jak Ty, to jest po prostu fenomenalne Love

Co do groty - cała ta atmosfera w środku tak mnie pochłonęła, że nie dziwie się, że Grace nie poczuła głodu xD

Poza tym ponarzekam - rozdział o Grace, oczy mi krwawią Duże oczy


Za to moje oczy są pełne łez ze szczęścia xD

Ta część po prostu zapiera dech w piersi, sprawia, że chce się czytać i czytać. Mam nadzieję, że Grace szybko wróci do tego miejsca i że uda się jej odkryć wszystkie tajemnice.

Uwielbiam ten twój nastrój tajemniczości w tym ff od samego początku, to jest coś, co sprawia, że czeka się na kolejną część ze zniecierpliwieniem.
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 19.01.2015 15:47
Tekst rzeczywiście zbity, ale mnie to nie przeszkadzało w czytaniu. Gorzej by było, gdyby było dłuższe.

Wiem, że już dwa razy zostało to napisane, ale ja muszę o tym powiedzieć. xD Jesteś mistrzem opisów. Po prostu czytając opis widzi się obraz, czuć emocje. Zazdroszczę ci takiej umiejętności. Love

Mnie wcale nie dziwi, że Grace nie czuła głodu i zmęczenia. W końcu właśnie być może znalazła rozwiązanie zagadki tajemniczego języka. Była podekscytowana, więc nie myślała o głodzie. Szczerze mówiąc, to przez moment myślałam, że grobowiec się zamknął i Grace została w nim uwięziona.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 19.01.2015 16:19
Nie wiem czy to przez zbity tekst, czy moją nieuwagę ale czasami odnosiłam wrażenie, że twoje zdania ne do końca ze sobą współgrają. Przez to do czasu zielonego światła wydobywającego się z szat posągów, czytało mi się bardzo trudno. Ale to pewnie rzeczywiście wina tego zbicia.

Kolejny dowód na to, że można napisać coś genialnego nie używając dialogów. I tak, tak, jesteś dobry w opisach (ile można tego czytać hahah).
A i faktycznie, dwa dni bez jedzenia i zero głodu... trochę naciągane. Zwłaszcza że ty jesteś autorem ;)
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 02.02.2015 15:58
Ja niestety tym razem "nie kupiłam" tego tekstu. Moim zdaniem stać Cię na więcej, a już na pewno na nieco bardziej realistyczne opisy. Czytając miałam cały czas wrażenie, że czegoś brakuje; jakiegoś łącznika, dzięki któremu tekst czytałoby się płynnie. Może przez to też nie mogłam się wczuć w emocje. Miałam jakieś przebłyski, podczas których pojawiałam się na sekundę obok Grace, ale to niestety były tylko sekundy.

Nie grało mi to tym razem. Zachowanie Grace nie pasowało mi do końca do odkryć, jakie zastała w grobowcu. Za mało realistycznie przedstawiłeś to, że nagle nie wiedziała jak się znalazła na kolanach. Z zaśnięciem w czasie przepisywania jestem w stanie się pogodzić, jeżeli to będzie miało jakiś wpływ na zachowanie Grace w dalszych rozdziałach. Bo takie zaśnięcie bez powodu i bez żadnych późniejszych konsekwencji jest dla mnie faktycznie naciągane.

Językowo się nie czepiam, bo jest w porządku. Pomysł też świetny, ale po prostu tym razem nie czuję się zupełnie zaczarowana ani przekonana. Porywałeś mnie już wcześniej swoimi opisami, więc stawiam, że to po prostu jakaś słabsza forma - chociaż to też tylko w moim przekonaniu. W każdym razie powodzenia, czekam na następny rozdział, bo moja fascynacja tą historią nigdzie nie uciekła (;
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 15.03.2015 01:14
"Lumos" mruknęła, rozświetlając kamienne pomieszczenie zimnym światłem różdżki.
Jak mnie to irytuje. Jeśli Twoje postacie już "mruczą" te zaklęcia, to zaznacz je jako słowa wypowiedziane, to jest: - Lumos! - mruknęła...

"Terego"
Tergeo ;_ ;

Ten zbity tekst jest straszny. Błagam, niech ktoś go podzieli. Naprawdę trzeba się nieźle wysilić, żeby się nie zgubić. Z dziesięć razy uciekła mi linijką, którą akurat czytałem i to nie było fajne. Sama treść intrygująca, chociaż już zachowanie grace irracjonalne. Ciężko w to wszystko uwierzyć. Te dwa dni, to też zbyt wiele, by w to uwierzyć. No i gdzie jest Ricz? Jakiś wypadek?

No i ten Celtycki/Irlandzki ;o Że też Ci się chce grzebać w czymś takim xD Wcześniej na to nie wpadłem, ale teraz obaczę (w końcu miało się ten Old English), co strasznego powiedział ten głos po śmierci Cormaca...
avatar
Smierciojadek  dnia 30.09.2015 11:27
Zobaczyłam, że cały rozdział jest o Grace i oczy mi się same zaświeciły, ale niestety jestem trochę rozczarowana. Powtórzę się, że tekst jest za bardzo zbity, przez co naprawdę trudno jest się nie pogubić. Po drugie ta wyprawa Grace jest chyba zbyt nierealna - gdzie jest jej mąż, dlaczego zasypia w trakcie tak istotnej dla niej czynności albo dlaczego nie je przez dwa dni. Wydaję mi się, że ostatnio wplatasz zbyt mało akcji; takie długie opisy, mimo że są dobre, nie są w stanie aż tak zainteresować.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.27