Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

12 lat HPnet!

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaRebecca Conran

Kolejny już raport z imprezy urodzinowej!
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Co tym razem kryje się na łamach naszego czasopisma? Walentynkowe, piętnaste wydanie Proroka twor...
>> Czytaj Więcej

Katie Leung

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaNieoryginalna

Szkocka aktorka chińskiego pochodzenia znana z roli Cho Chang.
>> Czytaj Więcej

Pokój Życzeń

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikalosiek13

Podstawowe informacje na temat Pokoju Przychodź-Wychodź.
>> Czytaj Więcej

Devon Murray

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Aktor irlandzkiego pochodzenia, który wcielił się w rolę Seamusa Finningana.
>> Czytaj Więcej

Potterowe podsumowan...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikakkinga123

Co 2017 rok wniósł do Potterowej społeczności?
>> Czytaj Więcej

Wirtualny Świat Magii

Kategoria: Świat magii
Autor: Sandra_Green

Nie dostałeś listu z Hogwartu? Nic straconego. Wciąż możesz zdobywać magiczną wiedzę zapisując si...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Wyruszać czas!

Tytuł: Wyruszać czas!
Seria: Księga Hungronów
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Strażniczka Knedel otrzymuje swoją strażniczą moc. Jednak nie ma czasu się nią nacieszyć - rozpoc...
>> Czytaj Więcej

Za oknami Hogwa...

Tytuł: Za oknami Hogwartu
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona523

Gdy na historii magii wyglądam przez okno...
>> Czytaj Więcej

Styczeń

Tytuł: Styczeń
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikadreamistru

Przez niemal cały rok po bitwie, Harry pisze krótkie listy do Severusa. Niemal. - subtelne ss...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prawda niczego ...

Tytuł: Prawda niczego nie rozwiązuje
Seria: Dziesięć sekund szczęścia
Gatunek: Romans
Autor: Alette

\"Wróć do domu, James. Kochaj tą swoją Margaret, zróbcie sobie dziecko i dożyjcie późnej starości...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział czwarty

Tytuł: Rozdział czwarty
Seria: Fabryka snów
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikadreamistru

Gorzka historia w powojennej rzeczywistości, gdzie nic nie potoczyło się tak, jak powinno, rzucaj...
>> Czytaj Więcej

[NZ]SU2 - Domowe kł...

Tytuł: SU2 - Domowe kłęby kurzu.
Seria: Stan Umysłu
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaKHZP

Nie ma to jak w domu. Miejscu, gdzie regularnie wracamy i gdzie najwięcej kręcimy. Miejscu, gdzie...
>> Czytaj Więcej

Sen

Tytuł: Sen
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaNehemia

Sen tak zwyczajny, a jednocześnie przerażający.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 3
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaAdersYooo (Wielki mag)
Prefix użytkownikaLoony5 (Wybitny uzdrowiciel)
Prefix użytkownikaCassiopeia Live (Mugol)
Łącznie na portalu jest
42,157 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 72
Było: 17.02.2018 23:38:33
Napisanych artykułów: 965
Dodanych newsów: 9,047
Zdjęć w galerii: 20,002
Tematów na forum: 3,269
Postów na forum: 299,985
Komentarzy do materiałów: 210,600
Rozdanych pochwał: 3,000
Wlepionych ostrzeżeń: 4,133
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 725
uczniów: 2694
Hufflepuff
Punktów: 1631
uczniów: 2685
Ravenclaw
Punktów: 1023
uczniów: 3724
Slytherin
Punktów: 237
uczniów: 2934

Ankieta
Kto w Walentynki dostałby od ciebie dedykację przeboju "Kociołek pełen gorącej miłości"?

Oliver Wood, lubię wysportowanych chłopców
42% [48 głosów]

Hagrid, wzrusza mnie jego nieporadność, jest słodka!
19% [22 głosy]

Blaise Zabini, jara mnie, gdy jest niegrzecznym chłopcem...
23% [27 głosów]

Cho Chang, jest taka delikatna i eteryczna
3% [4 głosy]

Parvati i Padma Patil, co będę się do jednej ograniczał
6% [7 głosów]

Katie Bell, dziewczyna z pasją, to lubię
6% [7 głosów]

Ogółem głosów: 115
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 28.01.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 18.02.2018 o godzinie 22:34 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 18.02.2018 o godzinie 21:29 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 18.02.2018 o godzinie 19:57 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 18.02.2018 o godzinie 19:56 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 18.02.2018 o godzinie 19:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 18.02.2018 o godzinie 19:22 w Pub pod Trzema Miotłami
[NZ] Dziesięć sekund szczęścia
Mówią, że aby zrujnować sobie życie, wystarczy jedno kłamstwo. Nina doskonale o tym wiedziała, ale wciąż wierzyła, że nie da się zniszczyć tego, co nie istnieje.
Autor: Alette
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 2199 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Prawda niczego nie rozwiązuje
\"Wróć do domu, James. Kochaj tą swoją Margaret, zróbcie sobie dziecko i dożyjcie późnej starości. Ja nie dam ci tego, czego u mnie szukasz.\"

Drugiego stycznia poprosiła o urlop. Chciała odpocząć przez tydzień, żeby poskładać myśli… i odseparować się emocjonalnie od magicznego świata. Jeśli miała dokonać zamachu, musiała przestać odrzucić sympatię, zrozumienie i współczucie.

Dla większego dobra.

Wysprzątała dokładnie mieszkanie, wymieniła pościel, pozbierała przedmioty będące nicią łączącą ją z czarodziejami. Później wszystko wyrzuciła, zostawiając tylko bezużyteczną różdżkę i kilka gadżetów, niezbędnych do wykonania zadania.

Poczuła ulgę.

– To nie zmyje poczucia winy – powiedział do niej siedzący w fotelu Scorpius Malfoy. Nawet nie zauważyła, kiedy się pojawił.

Wyglądał jak młody arystokrata, kołysząc w dłoni lampkę wypełnioną białym winem. Tak wiele ich różniło. Ona należał do świata mugoli, on czarodziejów. Nie miała niczego, podczas gdy on urodził się bogaczem.
Ona szukała spokoju a on chaosu.

– Pewnie nawet nie wiesz, co to za uczucie – powiedziała po długiej chwili ciszy.

– To znaczy?

– Zdradziłeś ludzi, którzy o ciebie dbają od urodzenia. Wiesz, jaki czeka nas finał, ile zostanie poświęcone. Mimo to siedzisz tutaj jak gdyby nigdy nic. Chciałabym wiedzieć dlaczego, ale taki kłamca nie powie mi prawdy.

– Nawet kłamca potrafi się zdobyć na odrobinę szczerości – westchnął Scorpius, delektując się smakiem drogiego alkoholu.

– Więc…

– I kiedy nadejdzie odpowiednia pora – nie pozwolił jej dokończyć. – Być może wyjawię ci moje zamiary.

Nie dociekła, kiedy ten wielki moment miał nadejść… przed zamachem? A może dopiero kiedy przestanie być czarodziejem już na zawsze?

Czy to w ogóle ważne?

Odwiedził ją tylko ten jeden raz, bez konkretnego powodu. Pozostałą część urlopu spędziła sama, zamknięta w czterech ścianach. Jedzenie zamawiała przez sowę i za każdym razem nie mogła wyjść z podziwu, jak wspaniałe potrawy przygotowywali ludzie magiczni.

Zachodziła w głowę, dlaczego osoby obdarzone tak wyjątkową mocą nie próbują jej wykorzystać dla dobra świata? Tyle istot umierało z głodu… a wystarczyłaby odrobina zainteresowania. Gdyby zamiast marnotrawić zdolności na głupotach, zajęli się poważnymi problemami, nikt nie powiedziałby o nich złego słowa.

Odrzuciła myśl, że czarodziejów rodziło się niewielu, a większość z nich powstrzymywała katastrofy magiczne. Nie powinna usprawiedliwiać wrogów.

Akurat kiedy o tym pomyślała, usłyszała dźwięk dzwonka od drzwi. Nie przewidywała za progiem nikogo szczególnego, ale wcale nie czuła zaskoczenia, gdy zobaczyła tam Jamesa.

W pierwszym momencie rozważała serię idiotycznych powitań, ale potrafiła nad sobą zapanować. Wpuściła go do środka, żeby nie urządzać teatru na klatce schodowej. Nie powiedziała ani słowa, ale on też nie przemówił, dopóki nie stanął na dywanie w jej salonie.

– Dlaczego nie powiedziałaś, że była u ciebie Margaret?

Przełknęła głośno ślinę, nieprzygotowana na taki obrót spraw. Mogła zapytać, skąd się dowiedział… ale… ale nie.

– Co to zmienia?

Nie wiedział, jak to odeprzeć. W końcu miała rację. Nawet gdyby mu przekazała wiadomość o wizycie jego żony, ich sytuacja pozostałaby dokładnie taka sama.

– Skończ już z tym, James – rzuciła cicho, odgarniając z twarzy kosmyk włosów.

– Z czym?

– Z tym wszystkim.

Wzruszyła ramionami, jakby rozmawiali o oczywistościach. Jednak on nie wiedział, o co jej chodziło. Wtedy wezbrała w niej złość… i żal.

– Sam mieszasz w tym swoim związku… ale przysięgałeś, że nie opuścisz jej, dopóki śmierć was nie rozłączy. Cokolwiek uroiłeś sobie w głowie, przestań. – Głos jej się załamał, nie miała siły nawet na niego patrzeć.

– Nina…

– Nie! – krzyknęła, zakrywając uszy. – Nie będę tego słuchać. Nie będę, rozumiesz? Nie umiesz udawać kogoś innego, poznałam cię na wylot. Może nie historię twojego życia, ale ciebie, więc wiem, co za burdel masz w mózgu!

– Oświeć mnie – syknął, patrząc na nią poważnie. Jego wzrok przebijał ją na wylot, więc nie śmiała podnieść głowy, byleby tylko nie spotkać jego orzechowych oczu.

– Uciekasz od życia, jak z płonącego domu. Nie wiedząc, że można go ugasić. Nie wiedząc, że nie zbudujesz nowego. Gdybym wiedziała, jaki z ciebie wrak emocjonalny, nigdy bym na to nie pozwoliła. Masz rodzinę, o którą musisz dbać, a Mary… ona mi wszystko powiedziała.

Dała mu szansę, żeby jej przerwał, jednak on wciąż milczał.

– Powiedziała mi, jak obarczyłeś ją winą za wypadek waszej córki. Jak od tamtej pory uciekasz i szukasz zapomnienia. Nie chcę być narzędziem ani twoim lekarstwem. Nie jestem dmuchaną lalką ani morfiną. Możesz mieć piękne życie, jeśli na to pozwolisz. Jeśli ruszysz ten swój męski tyłek i zaczniesz podejmować decyzję, a nie uciekać od odpowiedzialności. Wróć do domu, James. Kochaj tą swoją Margaret, zróbcie sobie dziecko i dożyjcie późnej starości. Ja nie dam ci tego, czego u mnie szukasz.

– Więc to dlatego? – zapytał krótko.

– Nie chcę być tą, która zniszczy twoje życie – jęknęła, zdając sobie sprawę z dwuznaczności tych słów. – Nie chcę, żebyś przeze mnie potem cierpiał… i żałował.

– Przestań – zaśmiał się, czym całkowicie zbił ją z tropu.

– Co? – wyjąkała, poruszona chłodem w jego głosie.

– Rozumiem, że chciałaś to zakończyć. Nie potrafię zapewnić ci życia na jakie zasługujesz. Nie jestem chodzącym ideałem, mam swój bagaż, którego nie musisz nieść. Ale nie próbuj mi wmówić, że w tym wszystkim chodzi o mnie. Nie jesteś taka naiwna, żeby uwierzyć w wariactwa Margaret.

– Wariactwa? – wydukała, robiąc krok w tył. Kiedy nie odpowiedział dodała ze złością – Więc co? Łgała? Może… może wcale nie masz do niej żalu albo ona… ona dopuściła się zbrodni. Co z tego, że…

– Wiesz, jak wyglądał ten wypadek, o którym ci wspominała? – przerwał jej, a w jego głosie dosłyszała groźbę, chociaż nie wiedziała, czego ta miałaby dotyczyć.

Zakryła głowę rękoma, jakby James miał ją uderzyć. Chociaż wiedziała, że tego nie zrobi.

– Mary urządziła histerię, bo była dwulatką o paskudnym charakterze – rzekł o wiele spokojniej. Mimo to jego spojrzenie było tak intensywne, że ciążyło jej o wiele bardziej niż jakikolwiek krzyk. – Często miewała ataki złości, szukała granicy. Niektóre dzieci są głośniejsze, niektóre czują mocniej i ona do nich należała. Margaret zamknęła ją w łazience i rzuciła zaklęcie wyciszające. Kiedy wróciłem do domu, malowała paznokcie.

Nie chciała dalej słuchać, ale nie śmiała pisnąć słowa. W gruncie rzeczy sama sprowadziła rozmowę na te tory, ale kiedy przyszło co do czego, żałowała, że w ogóle zaczęła ten temat.

– Mary leżała na podłodze półprzytomna. Zabrałem ją do Munga, a tam powiedzieli, że to skutek uboczny wielokrotnie rzucanego zaklęcia uspokajającego. Małe dziecko nie zniesie takiej ilości czarów jak dorosły, więc jej histeria była odpowiedzią na ból, który w końcu ją wykończył. Umierała cztery tygodnie…

Powiedział to tak bezbarwnie, jakby mówił o kimś zupełnie obcym. Jednak ona doskonale wiedziała, że James nie potrafił pokazywać emocji. Nie tylko mówienie o nich sprawiało mu trudność. Kiedy zbliżali się do miejsca, w którym szalały nerwy i chaos uczuć, on stawał się szorstki i zdystansowany. Chociaż teraz… teraz głos mu się załamał. Jakkolwiek zazwyczaj odseparowywał się od trudnych sytuacji, teraz zawiódł.

A ona…

…ona czuła, jak łzy płynęły jej po policzkach… nawet nie zauważyła, kiedy zaczęła płakać. Zacisnęła ręce w pięści. Nie powinna żałować osoby, której nie poznała… nie powinna nad nią wylewać łez. Nad małą dziewczynką, którą wykończyli czarodzieje.

– Uzdrowiciele powiedzieli, że dużo wynikało z tego, że Mary urodziła się słaba – kontynuował, z trudem panując nad drżeniem głosu. – Najprawdopodobniej jako charłaczka. Stąd o wiele gorzej znosiła magię niż inne maluchy. W końcu nie jedna Margaret używała zaklęć na dziecku. Nikt nie śmiał powiedzieć na nią złego słowa, bo beczała chyba najgłośniej w całym budynku. Przepraszała ją, mnie i uzdrowicieli za te zaklęcia, bo nie wiedziała i mówiła prawdę. Ale to nie zaklęcie zabiło nasze dziecko, tylko to, że zamknęła ją w tej pieprzonej łazience i uciszyła, żeby mieć święty spokój.

Złapał Ninę za nadgarstki i potrząsnął, zmuszając, żeby na niego spojrzała. Dostrzegła iskry w jego oczach i kiedy już się w nich zatopiła, nie mogła odwrócić wzroku.

– Nie zrobiła tego specjalnie, nie chciała jej zabić. To lekkomyślność, głupota i egoizm. Nie okrucieństwo. Była przekonana, że postępuje słusznie, bo w jej rodzinie wszyscy należeli do zwolenników surowego wychowania. Ale w byciu rodzicem jest coś więcej niż urodzenie i chowanie. Moja matka potrafiła wyczuć zagrożenie, mój ojciec odróżniał kombinowanie od prawdziwych problemów. Kiedy przekroczyłem próg domu, wiedziałem, że coś było nie tak, ale nie ona. Margaret nie może mieć dziecka ani teraz ani nigdy, bo nie potrafi kochać nikogo poza sobą.

– To dlaczego jej nie zostawisz? – zapytała w końcu.

– Ma stwierdzone zaburzenia osobowości – wyjaśnił krótko i nic więcej nie musiał dodawać.

Jeśli jego żona chorowała, nikt w jego perfekcyjnej rodzinie nie pozwoliłby mu opuścić jej w tym stanie. Nawet jeśli to niszczyło ich oboje.

Puścił ją, pozwalając uciec, ale ona nie ruszyła z miejsca.

– Nie chodzi o to, żebyś miała się tym teraz wzruszać albo przejmować – dodał, ocierając łzy z jej policzków. – Każdy boryka się z własnymi problemami, ale zasługujesz na prawdę, a ona właśnie tak wygląda.
Więc lepej trzymaj się od niej z daleka, Nino. Ode mnie… ode mnie też najlepiej trzymaj się z daleka.

„I ty ode mnie” pomyślała, obejmując go w pasie.

To nigdy nie powinno się zdarzyć… nawet raz, a już na pewno nie wiele razy, nie przez ostatnie kilka miesięcy, nie przy każdej możliwej okazji.

On nie wiedział o niej nic, a ona… też niewiele mogła powiedzieć o nim. Z tą różnicą, że on nie miał w planach zniszczenia jej świata, a ona miała zrujnować jego już jutro.



***


Kilka słów na koniec ; )

Rozdział wyszedł krótki, ale nie chciałam na siłę go wydłużać, bo skończyłby się w kiepskim momencie. Tym bardziej, że kolejna część (i następne...) to już akcja, w końcu Nina ma zadanie do wykonania.

Udało mi się też w końcu podzielić to FF i mogę z całą pewnością powiedzieć, że jeszcze 3 części do końca, dlatego wiedzcie, że historia powoli się zamyka. W końcu to miniatruka... przydługa, ale zawsze :D
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
19.02.2018 01:51
Wioletta, dlaczego dziewczyny po alkoholu sa latwiejsze? Pytanie

Księżna Półkrwi
19.02.2018 01:51
Ale.wtedy młoda byłam, a on ciacho ale właśnie taki rycerzyk to pies go srał. Nie ze mną te numery hahah

Wpieniasz mnie jak kwas octowy
19.02.2018 01:51
AdersYooo, bo z rzygaczami nikt się całować nie chce ;>

Wielki mag
19.02.2018 01:50
Dlaczego ze mna sie zadna po pijaku nie calowala? :(

Księżna Półkrwi
19.02.2018 01:50
AdersYooo, co się smiejesz?!

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 38755 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 38063 punktów.

3) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 32542 punktów.

4) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32045 punktów.

5) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

6) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

7) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 28385 punktów.

8) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

9) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 27324 punktów.

10) Prefix użytkownikaChristina

Avatar

Posiada 25395 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.13