Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Potterowe podsumowan...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikakkinga123

Co 2017 rok wniósł do Potterowej społeczności?
>> Czytaj Więcej

Wirtualny Świat Magii

Kategoria: Świat magii
Autor: Sandra_Green

Nie dostałeś listu z Hogwartu? Nic straconego. Wciąż możesz zdobywać magiczną wiedzę zapisując si...
>> Czytaj Więcej

Świstokliki

Kategoria: Magiczne przedmioty
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Jak, gdzie, kiedy - opis i wytłumaczenie działania świstoklików, magicznego środka transportu.
>> Czytaj Więcej

Alberta Toothill

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Informacje o zwyciężczyni Ogólno-angielskiego Pojedynkowania Czarodziejów
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Czternaste wydanie najlepszej HPnetowej gazetki. Ten numer nie powstałby bez Wileny Romus,Klaud...
>> Czytaj Więcej

Hogsmeade

Kategoria: Magiczne miejsca
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

Parę słów o jedynej w wiosce w Wielkiej Brytanii, którą zamieszkują wyłącznie czarodzieje.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Komna...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Streszczenie drugiej części przygód młodego czarodzieja.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Uczuć nie trzeb...

Tytuł: Uczuć nie trzeba tłumaczyć
Seria: Dziesięć sekund szczęścia
Gatunek: Romans
Autor: Alette

Ponoć zakochani mają klapki na oczach. Ona widziała wyraźnie&#8230; ale to nic nie zmieniało.
>> Czytaj Więcej

Magia Świąt

Tytuł: Magia Świąt
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Miniaturka napisana w celach humorystycznych, proszę nie brać jej do siebie <3
>> Czytaj Więcej

Tarapaty

Tytuł: Tarapaty
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

z dedykacją dla Zireael oraz EmilyWright, których akcja stała się mą inspiracją - praca publiko...
>> Czytaj Więcej

[NZ]SU1 - Od czegoś...

Tytuł: SU1 - Od czegoś się zaczyna
Seria: Stan Umysłu
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaKHZP

(Nie)winny początek Fan Ficka, który, mam nadzieję, że zaskoczy pomysłem i realizacją. Oczy miej...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Kiedy wszystko ...

Tytuł: Kiedy wszystko zaczyna się sypać
Seria: Dziesięć sekund szczęścia
Gatunek: Romans
Autor: Alette

Chciała nie zwracać uwagi na lekko powiewającą zasłonę, która przywoływała ją do siebie. Jednak p...
>> Czytaj Więcej

Graj dla mnie

Tytuł: Graj dla mnie
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Miłego czytania :)
>> Czytaj Więcej

Anioł

Tytuł: Anioł
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

To moje pierwsze Drabble, także proszę o wyrozumiałość :>
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 3
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikaShanti Black (Pan Śmierci)
Prefix użytkownikagordian119 (Śpiewak operowy)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Poplecznik Czarnego Pana)
Prefix użytkownikaHelenkaa (Świetny czarodziej)
Łącznie na portalu jest
42,034 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 68
Było: 13.01.2018 00:16:44
Napisanych artykułów: 960
Dodanych newsów: 8,994
Zdjęć w galerii: 19,985
Tematów na forum: 3,216
Postów na forum: 298,264
Komentarzy do materiałów: 209,653
Rozdanych pochwał: 2,998
Wlepionych ostrzeżeń: 4,131
Puchar Domów

Gryffindor
Punktów: 0
uczniów: 2613
Hufflepuff
Punktów: 0
uczniów: 2665
Ravenclaw
Punktów: 0
uczniów: 3721
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 2927

Ankieta
W Wigilię o północy zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. Z kim chciałbyś porozmawiać?

Z Kłem, zawsze byłem ciekawy czy to ślinienie się jest celowe, czy może nie panuje nad tym?
5% [5 głosów]

z Puszkiem, ciekawe która z jego głów jest najbardziej uprzejma
22% [24 głosy]

z Norbertem, powspominalibyśmy Hogwart i czasy, gdy był jajkiem
6% [6 głosów]

z Hardodziobem, pogratulowałbym mu zranienia Draco Malfoya, a potem wyśmialibyśmy jego głupią fryzurę
26% [28 głosów]

z ropuchą Neville'a, może zna jakieś pikantne plotki na temat Longbottoma
6% [7 głosów]

z Krzywołapem, na pewno odkrył jakieś tajemne przejścia w Hogwarcie, muszę je poznać!
36% [39 głosów]

Ogółem głosów: 109
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 04.12.17

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawJewgienij Morozow ostatnio widziano 17.01.2018 o godzinie 21:59 w Wieża Ravenclawu
RavenclawAsen Hristo ostatnio widziano 17.01.2018 o godzinie 21:48 w Wieża Ravenclawu
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 17.01.2018 o godzinie 19:27 w Sala transmutacji
Hufflepuff[P] Violet Horde ostatnio widziano 17.01.2018 o godzinie 19:20 w Sala transmutacji
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 17.01.2018 o godzinie 19:18 w Sala transmutacji
Ravenclaw[P] Corinne Wright ostatnio widziano 17.01.2018 o godzinie 19:07 w Pokój Nauczycielski
[NZ] Dziesięć sekund szczęścia
Mówią, że aby zrujnować sobie życie, wystarczy jedno kłamstwo. Nina doskonale o tym wiedziała, ale wciąż wierzyła, że nie da się zniszczyć tego, co nie istnieje.
Autor: Alette
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 1268 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4].
Uczuć nie trzeba tłumaczyć
Ponoć zakochani mają klapki na oczach. Ona widziała wyraźnie… ale to nic nie zmieniało.

Nina zamarła. Nagle poczuła się jakby ktoś ją posadził w pokoju przesłuchań całkiem nago, z wypisanymi na ciele dowodami zdrady. Chociaż nie wyglądała nadzwyczajnie, założyła czarną, krótką sukienkę i ładną bieliznę. Margaret tego nie mogła dojrzeć, ale i tak… cholera.

– Mogę wejść? – zapytała cicho, a Nina nie wiedziała, jak zareagować, więc wpuściła ją do środka.

Margaret zignorowała kolację i usiadła na kanapie, na której Nina przynajmniej kilka razy kochała się z jej mężem. Założyła nogę na nogę, odgarnęła ciemny kosmyk z twarzy i czekała.

Wyglądała o wiele gorzej niż kiedy Nina widziała ją ostatnio. Była blada, miała podkrążone oczy i poobgryzane paznokcie ze zdartym lakierem. Nie nosiła ani grama makijażu, chociaż to akurat nie rzucało się tak w oczy, bo z natury należała do osób ślicznych. Jednak wyciągnięty sweter i wytarte dżinsy już wskazywały na niechlujstwo, którego do tej pory Nina u niej nie dostrzegała.

– Margaret…

– James jest w Mungu – powiedziała twardo. – Mieli starcie z kilkoma fanatykami, trafili w niego klątwą.

– Ja… co? – Nina opadła na fotel.

– Wyliże się z tego – kontynuowała, wycierając nerwowo dłonie. – Potrzebuje tylko więcej odpoczynku i kilka dodatkowych eliksirów.

Odetchnęła z ulgą, a kiedy początkowy szok ją opuścił, zaczęła bacznie przyglądać się Margaret. Nie potrafiła rozgryźć motywów kobiety. Mogła ją okłamywać… mogła… ale po co? Gdyby James był zdrowy, sam by do niej przyszedł… a gdyby groziło mu coś niebezpiecznego, całe ministerstwo już by huczało z przejęcia. Jeśli jednak jego stan należał do standardowych, to w jakim celu Margaret przyszła aż tutaj?

– Wiem o tobie więcej niż myślisz – przerwała ciszę, wbijając w nią spojrzenie błękitnych oczu. – O tym, że nie jesteś jedną z nas.

Nina zmrużyła oczy, szykując się na atak. We własnym domu czuła się bezpiecznie… ale Margaret musiała wiedzieć, że tutaj znalazła się na straconej pozycji. Czego, do cholery, ona chciała?

– Nie rozumiem motywów twojego działania i są mi one obojętne – kontynuowała. – Cokolwiek planujesz, ja chcę tylko, żebyś oddała mi moją rodzinę.

– Nie zabra…

– Wiem, co cię z nim łączy. Spodziewałam się tego od samego początku, zresztą James nie potrafi kłamać. Nawet jak unika odpowiedzi, prawdę ma wypisaną na czole – wyjawiła bez ociągania. – Nie mam mu tego za złe, sama nie jestem ze złota. Tobie też nie, bo ja bym za nim poleciała na koniec świata. Ale to musi się skończyć. Teraz.

– To jest twoja strategia, Margaret? – zdenerwowała się. – Chcesz wywołać u mnie poczucie winy? Żebym się zlitowała nad twoją niewinnością i uciekła, jak w tych romantycznych książkach? Nie chce mi się wierzyć, że jesteś tak naiwna.

– Gdybym chciała zadziałać na twoją wrażliwość, zrobiłabym to dawno temu – rzekła o wiele głośniej. Z jej głosu zniknęła już ta delikatna nuta, którą prezentowała do tej pory. – Dzisiaj daję ci wybór. Twój romans zniszczy wszystko. Możesz to poświęcić albo zrezygnować.

– Zniszczy twoją rodzinę? – zapytała, ale nie czekała na odpowiedź. – Margaret, ona rozpada się od dawna.

– Poskładam to do kupy.

– Jak? Chcesz, żebym go zostawiła, to powiedz, JAK?

– Nie wiesz o nim zbyt wiele – powiedziała i tym trafiła w sedno. – James i ja tworzyliśmy perfekcyjną parę. On nie wziął ze mną ślubu z obowiązku, wierzył w naszą bajkową przyszłość. Taką jak jego ojca i matki… i nie tylko. Babka i dziadek to też idealne małżeństwo, a jeszcze dorzuć do tego wujków. Tam każdy zbudował piękny dom, narobił dzieci i teraz starzeją się jak w marzeniach. Kiedy zginęła nasza córeczka, ten obrazek mu się posypał. Próbuje obarczyć mnie winą, bo w jego głowie w każdej formie "zła" musi być i ktoś, kto za to odpowiada. A to ja byłam z Mary, kiedy straciła życie... Od początku naszego związku próbowaliśmy robić wszystko, jak należy. Po pogrzebie powiedziałam sobie "dość". Bo rodzina to kąpiel w smoczym łajnie. Musisz przywyknąć do tego smrodu, inaczej nigdy jej nie pokochasz. Popełniłam dużo błędów i dlatego umiem mu wybaczyć. On teraz popełniał własne, dzięki temu wybaczy mi. To nam pozwoli zbudować przyszłość.

– Dlaczego w takim razie nie powiesz tego jemu? – wyjąkała słabo, bo zbierało jej się na płacz i nie chciała tego pokazać.

– Bo on jest tobą oczarowany i całkiem słusznie, bo wydajesz się inna, ciekawa. Kryjesz w sobie tajemnicę, która zawsze przyciąga mężczyzn. Ponad wszystko niczego od niego nie wymagasz, pomagasz mu zapomnieć. Nie zostawi cię tak po prostu. Zrobi to, jeśli pozna prawdę. Ale ja nie chcę go ranić w ten sposób. Nie chcę, żeby znowu poczuł się oszukany. Dlatego pozwalam ci zakończyć to po swojemu. Ale to nie jest luźna propozycja, jeśli wybierzesz ten romans, będę musiała go przerwać bez względu na koszty.

– Powiesz mu, że nie jestem czarownicą?

– Powiem o tym twojej szefowej, a James się o tym dowie, bo to jego ciotka.

– Ja…

– Nie musisz teraz decydować – przerwała jej, wstając.

Nagle Margaret wyglądała w oczach Niny na o wiele silniejszą niż wcześniej. Na początku oceniła ją jako nieszkodliwą, ale chyba wciąż niewiele wiedziała o ludziach.

– Sama przemyśl, co jest dla ciebie ważniejsze – powiedziała i zgasiła świecę.



***


Nie wiedziała, co jest dla niej ważniejsze…

… ale wiedziała, czego nie może wybrać.

To musiało się tak skończyć. Wiedziała, że ten moment nadejdzie. Nie spodziewała się, że doprowadzi do tego Margaret, ale czy powinna być zdziwiona? Żony to podstępne stworzenia, czy nie tak?

Czuła wstyd… okropny. Czuła też, że Margaret miała rację. James powinien zapomnieć o przeszłości i zacząć budować przyszłość… ale nie z nią. Ona była tylko krótkim epizodem w jego życiu. Mogli to zakończyć tak, żeby pozostały miłe wspomnienia.

Mogli, ale nie zakończyli.

Zobaczyła go dwa tygodnie później i zamiast zapytać o zdrowie, zarzuciła ręce na szyję i pocałowała. Wiedziała, że wciąż cierpi z powodu odniesionych ran, ale zdusiła niepokój na dno świadomości.

Zakochała się.

Nie chciała tego przyznać, ale właśnie tak było. Chociaż tak naprawdę się nie znali. Chociaż spędzili ze sobą niewiele czasu. Chociaż ich relacja została zbudowana na kłamstwie. Chociaż ich romans należał do okropnych przejawów ludzkiego egoizmu. Chociaż miał żonę. Chociaż był czarodziejem.

„Zakochałam się”, pomyślała, kiedy zrzucili z siebie ubrania i po raz setny zaczęli odkrywać najskrytsze zakamarki swoich ciał.

Nie chciała, żeby się spieszyli. Ich seks zawsze pozostawiał ślady braku cierpliwości, a później żałowali, że nie dali sobie więcej czasu. Teraz chciała inaczej. On jeszcze tego nie wiedział, ale to był ich ostatni wieczór.
Ona o tym wiedziała, ale tak bardzo chciała się mylić.

Przygryzła dolną wargę, kiedy całował jej obojczyk, brzuch, kończąc między udami. Zacisnęła palce na pościeli, hamując łzy, które napłynęły jej do oczu. Czuła, jak drżą jej kolana, kiedy powoli ogarniało ją znajome uczucie.

Mimo to odsunęła go od siebie. Nie chciała dojść w ten sposób. Chciała go czuć w sobie, chciała mieć go tam jak najdłużej.

Może była uzależniona.

Chyba to dostrzegł, bo kiedy wypełnił ją sobą, poruszał się powoli, praktycznie nie przestając jej całować.

Jednak to był James…

… a James nie miał wiele cierpliwości.

Zmienił nieznacznie ich pozycję, żeby móc wziąć ją mocniej i szybciej. Wiedziała, że znajdował się na granicy wytrzymałości, że to prawie koniec. Wbiła paznokcie w jego pośladki, przyciskając go do siebie… wygięła się w łuk i pozwoliła, żeby emocje przejęły nad nią kontrolę.

Po wszystkim leżała na jego klatce piersiowej, walcząc ze snem. Nie chciała zasnąć.

… i nie zasnęła.

– Kocham cię – powiedziała po raz pierwszy… i po raz ostatni do pogrążonego we śnie mężczyzny. Jej głos ledwo przebijał panującą ciszę.



***


Święta Bożego Narodzenia spędziła samotnie, podziwiając ozdobiony lampkami Londyn, odwiedzając tanie bary i pijąc wódkę. Wcale nie była nieszczęśliwa, w gruncie rzeczy nigdy nie przywiązywała wagi do ceremoniałów ani rocznic.

Co nie zmieniało faktu, że kiedy alkohol uderzył jej do głowy, zaczęły ją nawiedzać sentymentalne myśli.

Wierzyła w miłość. Nawet żyjąc w świecie okrucieństwa, postanowiła nie kroczyć ścieżką tych wszystkich zakłamanych kobiet. Dziewczyn, które z powodu drobnej rany w sercu postanawiają wyrzec się uczuć i ranić postronne osoby. Nina wyobrażała sobie przyszłość, w której bierze ślub, zakłada rodzinę. Nie miała nic wspólnego z niepoprawną romantyczką, ale chyba każda normalna osoba potrafiła dostrzec, że człowiek to zwierzę stadne. Nie bez powodu ludzie łączą się w pary. Widać ten instynkt siedział głęboko w sercu, a zaprzeczanie mu to przejaw ślepoty.

Mimo to Nina nie przewidziała, że wdepnie w takie łajno. Ponoć zakochani mają klapki na oczach. Ona widziała wyraźnie… ale to nic nie zmieniało.

Powiedziała Jamesowi, że chce to zakończyć, a on jej nie powstrzymał. Rzucił tylko, że zasługuje na coś lepszego. Kiedy spojrzała w jego oczy, dostrzegła coś, czego nie chciała widzieć w tamtym momencie. Coś, za co dziękowałabym w innych okolicznościach, innym czasie, innym życiu. W tym momencie to po prostu nie było dość.

Nie pamiętała niczego z dzieciństwa, więc nie potrafiła przywołać obrazu małżeństwa. Ponoć miała rodziców, całkiem przyzwoitych ludzi. Nie należeli do osób bogatych, ale większość osób w Rosji chorowała na biedę. Ojciec czasami za dużo pił, ale nie więcej niż pozostali na wsi. Nigdy nikogo nie uderzył, za to opowiadał świetne żarty. Matki nawet nikt nie kojarzył.

Jej pierwsze wspomnienie to obskurna łaźnia w szpitalu. Była tam całkiem sama, a w takich miejscach zazwyczaj ktoś pilnował, żeby do głowy nie wpadł głupi pomysł. Od razu poczuła chłód, bo ciepła woda już dawno przestała ją ogrzewać. Zaczęła się trząść i płakać, ale nie wiedziała z jakiego powodu. Dopiero dwa dni później zrozumiała, że nic nie pamiętała.

W sierocińcu nie miała swojego kąta. Z perspektywy czasu opisywała siebie jako przestraszone, zagubione dziecko. Nie potrafiła wywalczyć odpowiedniego miejsca, więc zawsze wszystko dostawała ostatnia, jeśli w ogóle. Inni podopieczni nigdy nie proponowali jej ucieczki, bo wiedzieli, że przy odrobinie presji wszystko wygada dorosłym… a uciekać chciał każdy. "Jeśli nie zwiejesz, nigdy stąd nie wyjdziesz" mówili i na swój sposób mieli rację. Problem polegał na tym, że jeśli ktoś został złapany, czekała go kara.

… a kara to nie stanie w kącie ani nawet brak kolacji. Kara to nawet nie przemoc fizyczna. Jeśli ktoś dopuścił się ucieczki, zostawał zesłany do psychiatryka… a tam było dokładnie tak, jak opowiadali roznosiciele strasznych historii.

Kiedy dotarło do niej Solum Orbis, wcale nie przywitała ich jak wybawicieli. Krzyczała, drapała i wołała opiekuna. Nikt jej nie słuchał… ale słusznie. W organizacji już miała swój kąt. Nikt nie kładł się do jej łózka, żeby ją obmacywać. Nie głodzono. Nie zastraszano. Była w raju.

Tylko z jakiegoś powodu ludzi ciągnęło do niebezpieczeństwa. Może wcale nie była to głupota. Może w raju było nudno, przewidywalne. Może żyjący w nim ludzie nic nie czuli… bo może…

… może człowiek pragnie emocji. Nawet tych złych.
Tak jak Nina, która na przemian chciała śmiać się i płakać. Jak szaleniec.


Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 10.01.2018 15:15
Ja po prostu mam zamiar Cię udusić za ten fan fick ;D Nienawidzę tej głupiej Niny i nienawidzę głupiego Jamesa. Po prostu okropnie nienawidzę. A już w ogóle myśli Niny o tym, że "Żony to podstępne stworzenia, czy nie tak? " są tak bezczelne, że masakra. Idealnie ukazujesz tutaj głupiutką, zakochaną w żonatym facecie kochankę. W dupie tam żona, przecież kochanka daje mu szczęście i ma większe prawo do niego. A w ogóle skoro James zdradza, to znaczy, że w ich małżeństwie źle się dzieje, a to przecież nie kochanki wina, prawda? ;D Nie znoszę zdrad, a zdrad Jamesa już kompletnie.

I szczerze mówiąc przez tą nienawiść do Niny zupełnie mnie nie interesuje jej smutna historia jej smutnego dzieciństwa. Czasami mam wrażenie, że to takie lekkie wybielanie postaci - Margaret zgadza się na błędy Jamesa, bo sama popełniała błędy, ale teraz postanowiła zaszantażować biedną Ninkę. A Ninka biedna się po prostu zakochała, bo nie doświadczyła miłości w swoim biednym życiu. No szlag mnie trafia jak to czytam haha ;D Alette chyba chce mnie zabić.

I co, James też się teraz zakochał w Ninie, tak? Mamy tutaj trójkąt miłosny, tylko że żona to tak naprawdę nikomu niepotrzebny balast? Więc czemu nie kopnie jej w tyłek, przecież skoro zdradza, to już bardziej moralnie byłoby się pożegnać z tą niedobrą żonką. Nie rozumiem tego, chociaż na potrzeby opowieści taki trójkąt jest całkiem na miejscu ;D
avatar
Katherine_Pierce  dnia 10.01.2018 15:20
Bardzo podoba mi się ten rozdział. Tak niby mało o samym Jamesie ale jakoś zaczynam go rozmieć. Do tego bardzo podobają mi się przemyślenia Niny o miłości i zakochaniu.
Czekam na kolejny rozdział i to ze zniecierpliwieniem :D

ps. skąd żona J. wiedziała o tym kim jest Nina? :o
avatar
PaulaSmith  dnia 10.01.2018 16:26
Cieszę się, że mamy okazję poznać lepiej żonę Jamesa, uzyskując pełniejszy obraz sytuacji w jego małżeństwie.

Wiadomo, zdrada jest zła. Nie chcę mówić, że tutaj jest uzasadniona, bo nic go nie usprawiedliwia, ale...

Ale widzę to tak. Pewnie, że powinien być szczery z żoną, tylko wiadomo kim jest rodzina Potterów w świecie magii. Choćby z tego względu może to nie być taka łatwa sytuacja zero jedynkowa. Jednak bardziej prawdopodobne dla mnie jest inne wytłumaczenie.

Oboje stracili dziecko. Margaret była kobietą, którą kiedyś kochał, to nie znika tak nagle. Tragedia dała im w kość, ale myślę, że dalej chciał dla niej dobrze. Gdyby się przyznał w tym momencie, nie wiadomo jakby to przyjęła. Zabrnął w ślepy zaułek - co by nie zrobił było złe i niosło ogromne konsekwencje.

Powinien się rozstać z żoną - jasne. Ale może w tym momencie, nie postrzegał tego wszystkiego w tak czarno białych barwach. Potrzebował ukoić swój ból i robił to w ten sposób.
avatar
Alette  dnia 10.01.2018 17:23
No cóż... cieszą mnie wasze tak skrajne opinie :D Tutaj i na sb, to fajne i jest mi bardzo miło i dziękuję.

Nie chcę nikomu narzucać oceny zachowań bohaterów, bo też nie o to tu chodzi. To nie jest tak, przykładowo, że skoro James zdradza żonę, to ja zdradę pochwalam. Czy coś jest dobre czy złe, czy da się usprawiedliwić, czy pochwalacie czy piętnujecie - stwierdzicie sami, ale mam nadzieję po ostatniej części, gdzie całe ff zostanie zamknięte i przestawię wszystko, co mam tutaj do pokazania ; )

W zasadzie moim celem nie było tutaj pokazanie postaci "do lubienia", ale ludzkich, które możemy spotkać gdzieś obok, a których zachowanie zawsze z czegoś wynika. Historia Niny nie ma jej wybielić, ale w pewien sposób wyjaśnia jej zachowanie. Nie chodzi wcale o brak miłości, ale bardziej brak wzorca rodziny, tak samo to podejście do zdrady - trudno oczekiwać, żeby to robiło na Ninie wrażenie, skoro ona została technicznie i emocjonalnie przygotowana właśnie do zdradzania. Jest jeszcze kilka rzeczy, to samo mogłabym napisać, również o Jamesie, no ale bez spolerów.

Polecam się :D
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 10.01.2018 23:13
Nie chciałam komentować tego ficka, bo w sumie zrobiłam to już na privie, ale... No to mi się totalnie nie podoba :< Relacja między Jamesem a Niną, z mojego punktu widzenia, nie ma nic wspólnego z miłością, tylko z opętanymi hormonami dzieciakami, które nie widzą jak się zachować. Czy oni w ogóle ze sobą rozmawiają? Strasznie płytko wyglądają te postacie... James nie jest jamesowaty, więc nie mogę lubić tego ff :<
avatar
Alette  dnia 11.01.2018 20:31
Może ci się nie podobać i cieszę się, że napisałaś, bo wiesz - negatywne zainteresowanie jest lepsze niż żadne haha.

Tak od siebie tylko dodam, bo nie mogę się powstrzymać - dla mnie rozmawianie nie jest wyznacznikiem miłości, a tak naprawdę nic nie jest wyznacznikiem, bo gdyby definicja była prosta i jedna słuszna, wszyscy ludzie byliby szczęśliwi. Nie oznacza to, że między Niną a Jamesem kwitnie miłość. Ja bym użyła mojego ulubionego określenia "to zależy" :D
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 11.01.2018 20:49
No może i rozmowa nie jest wyznacznikiem, ale Nina jest taka zakochana, a jak tylko się spotykają to się na niego rzuca i ciągnie go do łóżka. To też nie jest miłośćjezyk Strasznie mnie denerwuje jej zachowanie i to, że w sumie całkowicie w dupie ma Margaret, chociaż a do niej przyszła i powiedziała, żeby się ogarnęła.
avatar
Alette  dnia 14.01.2018 20:39
Rzucanie się nie oznacza wcale, że się kogoś nie kocha :D Nie jest wyznacznikiem miłości, ale też nie jest zaprzeczeniem. Chociaż ja bym ogólnie nie stawiała znaku równości między zakochaniem a miłością. Nawet w normalnych okolicznościach, bez żadnych zdrad i w ogóle, nie jestem pewna, czy po pół roku mogłabym mówić o miłości. Chociaż, no właśnie, nie mam żadnej definicji tych pojęć, więc niech każdy ocenia we własnym zakresie :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Poplecznik Czarnego Pana
17.01.2018 21:50
Helenkaa, Love

Świetny czarodziej
17.01.2018 21:49
Rue Riddle, drama zaczyna się na 198 stronie ;)

Poplecznik Czarnego Pana
17.01.2018 21:40
Helenkaa, oke no

Świetny czarodziej
17.01.2018 21:40
Rue Riddle, nie wątpię, a tera pisz no

Poplecznik Czarnego Pana
17.01.2018 21:37
Helenkaa, zrobię to, bądź pewna xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 38055 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 36789 punktów.

3) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 32521 punktów.

4) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 31779 punktów.

6) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 29748 punktów.

7) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

8) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 28194 punktów.

9) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

10) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 27245 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.13