Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1410
Było: 05.05.2026 04:55:23
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Krwawy zmierzch
Była Śmierciożerczyni nie potrafi pogodzić się z faktem, że Lord Voldemort nie żyje, a młodzi Śmierciożercy nie rządzą światem. Postanawia coś z tym zrobić.
Autor: Prefix użytkownikaChristina
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 43858 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11].
Rozdział 2
Była Śmierciożerczyni nie potrafi pogodzić się z faktem, że Lord Voldemort nie żyje, a młodzi Śmierciożercy nie rządzą światem. Postanawia coś z tym zrobić.
Patrzył na nią wielkimi, zaskoczonymi oczami i cały czas nie dowierzał, jego była przyjaciółka leżała na zakurzonej posadzce i ocierała krew z łuku brwiowego. Upadając musiała widocznie uderzyć w wystający kant stołu. Złośliwość rzeczy martwych.
- Tak Christina, gumochłonie. Mogę wiedzieć, dlaczego rzucasz na mnie uroki?
- Może dlatego, że wskakujesz na mnie jak jakaś dzika antylopa w czasie, gdy ucinam sobie popołudniową drzemkę? No nie wiem, taka reakcja obronna? To się chyba nazywa instynkt.
Zmarszczyła brwi i nos. Siostra zawsze wypominała jej, że śmiesznie wygląda, gdy się nad czymś zastanawia. Wszyscy jednak uważali to za urocze. Wyglądała wtedy jak mała dziewczynka, która myśli jak rozdzielić trzy czekoladowe żaby pomiędzy dwie osoby. W końcu, z udawaną powagą, pokiwała głową.
- Tak, masz rację. To może być jakiś tam powód. Kiepski, bo kiepski, ale może być. W ostateczności. - wytknęła mu język - Dobra, nie stercz tak. Pomóż mi, łaskawie, wstać.
Spojrzał po sobie, jakby dopiero teraz zauważył, że już nie leży, a stoi. Wzdrygnął się lekko i podał dziewczynie wyciągniętą dłoń. Ta złapała ją zgrabnie i w mgnieniu oka stała przed nim.
- A tak swoją drogą, Stany Zjednoczone są bardziej rozwinięte niż Anglia. To wy jesteście dzikusami. - uniosła jedną brew czekając na zaskakującą ripostę. Ta jednak nie nadeszła, bo dziewczyna dotknęła świeżej rany i zaczęła z niej lecieć krew. Michael przewrócił oczami.
- Oczywiście, jak zwykle pełen profesjonalizm i dbałość o własne ciało. Daj mi to.
Złapał jej podbródek i pociągnął do góry. Nie zawrzał na jej drobne dłonie uderzające w jego klatkę, ani na protesty, że sama da sobie radę. Od zawsze lubił się nią opiekować. Traktował ją jak młodszą siostrę. Był jednak pewien problem. Nie zawsze ją tak widział. Nawet teraz jego ciało reagowało na jej bliskość. Odchrząknął głośno i odsunął się gwałtownie.
- Dzięki, ale dałbym sobie radę sama. - burknęła zakładając ręce na piersi. Jej oczy świdrowały go, nie był pewien, co to oznacza i chyba wolał żyć w słodkiej nieświadomości.
Usiedli na kanapie. Jęknęła straszliwie, jakby prosząc, żeby jej nie używać. Niestety ,ci młodzi ludzie nie uznawali próśb. Właściwie to nawet ich wysłuchiwali, żeby zrobić na przekór. Ot, taki styl życia.
- Opowiadaj, co tam u ciebie słychać. Musisz prowadzić bujne życie, skoro nie masz czasu tu sprzątać. - omiotła ręką cały pokój. Zresztą w każdej innej części domu wyglądało to podobnie. - Pewnie codziennie spędzasz czas w innym clubie, próbując coraz to nowe drinki, które nazwane są twoim imieniem. Och, i nie mogę zapomnieć o rzeszy napalonych, zwinnych dziewczyn, które zapraszasz do tej, jakże imponującej, rezydencji, która, notabene, nie jest nawet twoja.
- Skąd niby pomysł, że tu mieszkam?
- Wyglądasz jak mugol spod sklepu monopolowego. Jednak jesteś umyty, więc masz dostęp do bieżącej wody. Serio, nie trudno na to wpaść.
Wyglądał na nieco zaskoczonego, że tak łatwo go rozgryzła.
- Nie zgadłaś. Moje życie nie jest pasjonujące. Siedzę całymi dniami i nic nie robię.
- Wiesz, co to sarkazm? - przewróciła oczami
- Dobra, Panno Sarkastyczna, co tam u ciebie? - odbił kafla - Myślałem, że jesteś już dużą dziewczynką i wiesz, że pierścionki zaręczynowe nosi się na lewej ręce, a nie na łańcuszku.
Szybko dotknęła dekoltu.
- Ja... nie... my... - westchnęła głęboko opuszczając dłoń na kolana - Nie jesteśmy razem. Zerwałam zaręczyny.
- Dlaczego? - zapytał, jakby nie znał odpowiedzi.
- Bo był za blisko Pottera. Przyszedłby czas, gdy musiałbym go odesłać w zaświaty.
- Słyszałem, że wyszedł za Johnson, myślałem...
- Za Angelinę. Nie patrz tak na mnie, nie za moją siostrę. Za moją kuzynkę od siedmiu boleści. Jak widać nie robiło jej różnicy, którego z bliźniaków zaciągnie przed ołtarz.
- Byłaś na ślubie?
Odwróciła wzrok i spojrzała w okno, za którym zaczynał padać deszcz.
- Oczywiście, że nie....

Nora tym razem nie przypominała zapuszczonego domu, tylko magiczny domek z bajki. Przyozdobiona była białymi i bladofioletowymi balonami, wstążkami i kwiatami. Na podwórzu stał ogromny namiot z podniesionymi połami, które łopotały na wietrze. W środku było pełno ludzi, którzy siedzieli na ustawionych w rzędzie krzesełkach i na coś ewidentnie czekali. Prawie wszyscy byli w szampańskich nastrojach. Pani Weasley nie potrafiła usiedzieć na swoim honorowym miejscu i co jakiś czas zrywała się i podbiegała do różnych osób. Jednak jej głównym zadaniem było dostanie się do kuchni. Uważała za swój święty obowiązek przypilnować kucharki, ale Hermiona stała w drzwiach i ostentacyjnie odmawiała jej wejścia.

Christina siedziała na końcu, starając się nie wracać na siebie zbytniej uwagi. Jednak niespecjalnie się to udawało. Uwielbiała łamać wszelakie zasady, a więc zasada "nie wyglądaj lepiej od panny młodej" musiała zostać złamana. Zresztą, nawet nie była zaproszona, więc co za różnica. Wtopiła się w tłum i czekała, aż zabrzmi muzyka. I w końcu zabrzmiała. George wyszedł na początek i uśmiechnął się do wszystkich. Tylko ona wiedziała, że nie jest szczęśliwy, tylko ona potrafiła rozpoznać kiedy udaje. Nagle zza pleców wyleciały setki białych gołębi, a spośród trzepotu skrzydeł wyszła ona. Angelina Johnson. Jej kuzynka, imienniczka jej siostry. Czarnoskóry obiekt nienawiści. Miała na sobie skromną sukienkę sięgającą kostek. Nie miała welonu, za to w brązowe włosy wplotła białe kwiaty, pasujące do dekoracji. Była przeszczęśliwa. Zakłamana szmata. Przecież kochała Freda, nie Georga. Ale z dwojga złego lepiej wyjść za tego żywego. Christina cieszyła się, że różdżka leży na samym dnie torebki i nie może zrobić z niej użytku. Ratowało ją to przed wielkim zamieszaniem.
W końcu doszła do swojego przyszłego męża i ceremonia zaczęła się. Cały czas walczyła ze sobą, żeby nie wstać i odejść. Potem jednak przyszedł moment, który wbił ją w siedzenie.
- Angelina Johnson, czy bierzesz sobie tego oto...
I wtedy ją zobaczył. Odwrócił delikatnie głowę i ich oczy spotkały się. W ciągu sekundy przypomniała sobie wszystko. Dotyk jego smukłych palców na jej ciele, delikatne usta, które błądziły po szyi, rude włosy, które tak uwielbiała ciągnąć w chwilach uniesienia. Doskonale pamiętała czułe pieszczoty jej piersi. Uwielbiał sprawiać sobie przyjemność doprowadzając ją do wyżyn przyjemnych pieszczot. Potajemne, zakazane schadzki po nocach. Dreszczyk emocji, kiedy robili to w nie zamkniętych klasach. Przede wszystkim jednak przypomniała sobie uczucie, które do niego czuła. To była ta wielka miłość, którą w życiu przeżywa się tylko raz. Już nie znajdzie nikogo takiego. On też o tym wiedział, dlatego wyłączył się kompletnie z ceremonii i patrzył w jej oczy czekając na coś. Na moment, w którym wstanie i porwie go ze sobą.
- George? - pastor delikatnie przypomniał o zadanym przed chwilą pytaniu.
Ten jednak nadal wpatrywał się w dziewczynę. Ta zagryzła wargę i chociaż serce krzyczało "nie", pokiwała delikatnie głową. Jego oczy przygasły, ale odwrócił się.
- Tak, biorę.
Po policzku spłynęła jedna, pojedyncza łza, w której ukryte było więcej bólu i cierpienia, niż to, które przeżyła przez całe życie.


Starła zagubioną łzę z policzka. Ścieżka, którą podążała paliła żywym ogniem. To wspomnienie bolało i będzie boleć, niezależnie, ile czasu minie. Paskudna blizna nigdy się nie zabliźni, zawsze będzie się brzydko babrać. Chyba, że...
- Zwołajmy Śmierciożerców.
Szklaneczka Michaela pękła mu w ręce, gdy podskoczył lekko. Krew mieszała się w bursztynowym alkoholem. Strzepnął ją pospiesznie, niespecjalnie nawet wiedząc, co robi.
- Że co?
- Zwołajmy Śmierciożerców. Zbierzmy się jeszcze raz, jeden ostatni raz i dokończmy dzieło Voldemorta. Rozwalmy w pył poukładany, wyidealizowany świat Pottera i całej tej jego bandy.
Mówiła nadzwyczaj poważnie. Widział to w jej srebrnych oczach i w ruchach palców, gdy molestowała słomkę. Wyginała ją we wszystkie strony z siłą, która zmiażdżyła by ołówek. On natomiast opanował się i usiadł wygodniej w fotelu. Wytarł dłoń o obicie mebla i od razu zorientował się, że to był błąd. Z obrzydzeniem stwierdził, że pewnie dostanie zakażenia.
- Nie mówisz serio.
- Mówię. - powiedziała dobitnie. - Jeżeli nie chcesz mi pomóc, to trudno. Poradzę sobie sama. Wciąż mam wiernych przyjaciół.
Wyraźnie zaakcentowała słowo "wiernych". W ten sposób chciała zagrać na czułej strunie. Zawsze byli dla siebie wszystkim i ufali sobie bez zastrzeżeń. Jej twarz przypominała straszliwą maskę. Była zastygnięta w idealnym grymasie nie przedstawiającym... zupełnie niczego. Stalowe oczy utkwione były w jednym punkcie, który wydawał się być kilometry stąd. Usta nie wyrażały ani radości, ani złości. Po prostu bezemocjonalne oczekiwanie.
- Spróbuj sobie jednak przypomnieć to uczucie, gdy byliśmy w swoim żywiole. Gdy mordowaliśmy setki ludzi jednego dnia. Pamiętasz krew spływającą z palców i różdżki? Uwielbiałeś to. Nie udawaj, nadal to uwielbiasz. Śnisz po nocach o zielonym promieniu, który zabiera ostatnie tchnienie. Kochałeś niszczyć marzenia innych, przy okazji spełniając swoje. Pamiętasz, ile radości sprawiały ci zakłady z Sebastianem o to, któremu uda się dłużej męczyć Cruciatusem? O ile dobrze pamiętam to Night wygrał ostatnim razem. Pozostawisz to tak?
Wreszcie jej usta poruszyły się i zastygły w uśmiechu pełnym okrucieństwa. Brew powędrowała do góry i oczekiwała na odpowiedź.
Gdy tak to opisywała zapragnął znowu być częścią tej groteskowej imprezy. Z siłą huraganu nadeszły wspomnienia. Jedne z najlepszych w jego życiu. Znowu być razem? Robić to, co się lubiło, z tymi których się... kochało? Spojrzał na nią. Widział jej zdecydowanie. Zrobi to z nim, lub bez niego. A dlaczego on nie miał się trochę przy tym zabawić? Wychylił się przez stół i złapał jej lewy nadgarstek. Mroczny Znak już ledwie rysował się na skórze, ale jednak wciąż można go było zobaczyć. Wyciągnął szybko różdżkę i tylko na chwilę się zawahał. Spojrzał w zimne, szare oczy. Na jedną, krótką chwilę wszystko oświetliło się za sprawą błyskawicy, która zapowiadała nadchodzącą burzę. Grzmot rozległ się w chwili, gdy koniec różdżki dotknął opalonej skóry.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 10.08.2013 14:18
Jeeest, w końcu! I Sebek się nawet znalazł, wiedziałam. Oni z Dzikim zawsze jakoś razem mieli pisane te tortury ;> Ciekawe kogo jeszcze powołasz do życia. Stawiam na Angelę i Lestrange. I o mnie nie zapominaj!

Boże, już zapomniałam jak uwielbiałam czytać ff z osobami, które znam. Napisane bardzo dobrze, ale jednak tak smutno... Mam nadzieję, że nie zabijesz Georga, bo to już byłby dramat. Daję W i weź dodawaj to szybciej!
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 10.08.2013 14:24
W sumie to jeszcze nie wiem kto się pojawi ^^
Było by szybciej, ale trochę się ociągałam, Fuer na opalanko pojechała.
To Ty nie czytałaś jak zabijałam Georga w Jadkach?
Cóż, jakieś morderstwo jest w planach. Zobaczymy kto spotka się z Voldkiem ^^

<facepalm> Teraz się zorientowałam, że nie zrobiłam kursywy przy weselu.... Kurde...
avatar
Prefix użytkownikaDzikus  dnia 10.08.2013 15:23
A ja znowu mam literówkę :D
Nie zawrzał na jej drobne dłonie uderzające w jego klatkę, ani na protesty, że sama da sobie radę.
No i trochę dziwnie pisane zdania ;) To tak aby się do czegoś przyczepić ;)
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 11.08.2013 10:03
Bardzo fajne!Czy będzie następna część?Lubie czytać takie rzeczy.Nawet uwielbiam.Dlatego czekam z niecierpliwością.Na następną część!
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 19.08.2013 16:01
Wciągnęło mnie! Super opisana część ze ślubem, naprawdę mega. Ten cholerny limit na stronie jest okrutny, bo chciałabym przeczytać coś dłuższego, no ale trudno.
No i dosyć interesujący koniec, zapowiada się jakaś rzeź : D. Lubię rzeź.

Nawet mi nie mów o limicie. Niby kilka linijek, ale nie miałam co wywalić ;/
Dobrze, że lubisz rzeź ;)
avatar
Prefix użytkownikamimid  dnia 20.08.2013 23:24
Christi, cuudowne. Cholernie się wyrobiłaś przez te kilka lat ;D. To pierwsze fan fiction, które przeczytałam od nie wiem, 2010? I jestem w pełni usatysfakcjonowana. Czytając to czuje się ten klimat, uczucia bohaterki opisujesz jakbyś sama to przeżywała. Pisz więcej, bo dobrze ci to idzie ;>

Bo ja się utożsamiam z Christiną. To moje alter ego, budzące się, gdy pragnę kogoś... dźgnąć ^^ Dziękuję
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 30.01.2014 00:33
Była przeszczęśliwa. Zakłamana szmata.
Te zdania obok siebie strasznie ze sobą kontrastują, aż nazbyt.

Czasami też pojawia się za dużo luzu w Twoich dialogach -
Zwołajmy Śmierciożerców. Zbierzmy się jeszcze raz, jeden ostatni raz i dokończmy dzieło Voldemorta. Rozwalmy w pył poukładany, wyidealizowany świat Pottera i całej tej jego bandy.


A ogólnie jest ciekawie. Pokłony za mega długie, rozbudowane i sensowne opisy. Coś co wprost uwielbiam ;]
avatar
Prefix użytkownikaMalwkaaa  dnia 01.02.2014 12:23
Wciągnęło mnie to totalnie! Aż mi szkoda czytać następną teraz skoro nie ma jeszcze czwartej części :<
Strasznie mi się to podoba. A to z Georgem? nieźle...
avatar
Prefix użytkownikaYourSmile  dnia 08.02.2014 23:26
Wciągnęłam się i to jak! ;D Jak dobrze, że przede mną jeszcze 2 rozdziały, bo było by z Tobą Christi źle... ;p
Uwielbiam atmosferę tego fan ficka, mam nadzieję, że ten "mrok" będzie utrzymywał się przez całe opowiadanie, bo jest jego ogromnym plusem. Opisy są dobre, nawet świetne. Jestem pod wrażeniem. Wreszcie mogę porządnie ocenić dialogi - bo wreszcie są. ;D Podobają mi się, nie są wymuszone, sztywne czy puste. Chociaż mam czasem wrażenie, że zgubił się charakter postaci. Ciężko mi to wyjaśnić. Spodziewała bym się zupełnie inne odpowiedź z ust głównej bohaterki, ale z drugiej strony lubię być zaskakiwana, więc z pewnością nie jest to minusem Twojego opowiadania.
O, znalazłam!
Zwołajmy Śmierciożerców. Zbierzmy się jeszcze raz, jeden ostatni raz i dokończmy dzieło Voldemorta. Rozwalmy w pył poukładany, wyidealizowany świat Pottera i całej tej jego bandy.
- to mi nie pasuje, jest takie za proste dla tego opowiadania! Dobrze piszesz to stawiam wysoko poprzeczkę! Kochana, nie ma to tamto! ;p
Fragment ze ślubem to pełen profesjonalizm i końcówka! <3

Dobra, lecę komentować dalej! ;*
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 05.03.2014 18:31
Już pisałam, że opisy są świetne. Sama akcja również fajna, opis ślubu na poziomie. Ale nie lubię Christiny (tej z ff ofc. haha). Nie jestem w stanie usprawiedliwić jej poczynań i w sumie dobrze jej tak. Mam nadzieję, że George jest cholernie szczęśliwy z Angeliną.

Potem poczytam sobie dalej.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 14.04.2014 15:22
Opis ślubu jest po prostu genialny... więcej takich proszę. Aż dziw, że w kimś, w kim jest tyle nienawiści, jest też miejsce na wielką miłość. Tworzysz świetne opisy, chyba zostaniesz moim nowym mistrzem (zaraz koło Barloma) :D
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 29.07.2014 11:26
Te dwie drobne literówki które wyłapałem są niczym w porównaniu do treści opowiadania, trzyma w napięciu, brawo Christina, szkoda że nie ma W+
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 15.10.2014 17:36
Nie no genialne!
Ślub jest poprostu boski..aż płakać mi się zachciało :(
Czytam to drugi raz w życiu i emocje są takie same...coś czuję, ze mogłabym czytac to ff codziennie i nigdy by mi sie nie znudziło...szkoda, ze nie mam na to czasu. Zawsze byłyby te same emocje...te genialne emocje, które przeżywam czytając twoje ff. Dziekuje <33
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 23.10.2014 17:00
łosiek, YS nie rozumiem co Wam nie pasuje w tym fragmencie. Przeczytałam go parę razy. I zgrzyta mi tylko "bandy". Cała reszta jest wściekła, agresywna. Przynajmniej ja mam takie odczucie ;D
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 05.11.2014 12:33
Akcja rozwija się w zawrotnym tempie. Cała retrospekcja wyszła ci wręcz wspaniale.
Mam wrażenie, że Christina w chwili obecnej jest taką femme fatale.
Świetnie grasz uczuciami, a twoje opisy są prawie jak żywe.
Idę czytać dalej. ;)
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.12.2014 00:00
Strasznie mi się podoba to, że główna bohaterka kocha Georga. Że to właśnie jego. Dzięki temu mogę się z nią utożsamiać :D
Cieszę się też, że mimo tego iż kocha kogoś z tych dobrych, to nadal fascynuje ją zabijanie <3
Tylko pewnie G. będzie cierpiał przez to :( Dobra, lecę dalej czytać.
avatar
Prefix użytkownikaLumos123  dnia 14.12.2014 13:49
Świetne ff. Takie mroczne ;) Fajnie, że pojawił się George. Właśnie zastanawiałam się kim jest ten niedoszły narzeczony. Bardzo podoba mi się również retrospekcja, prawie się popłakałam. Daję W
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 11.02.2015 17:32
Mnie właśnie przekonały dialogi, zwłaszcza te na końcu, opisy też dobre zwłaszcza retrospekcje z wesela. Utrzymujesz fajny klimat, a w tym ff jest coś co sprawia, że chcę je czytać. Teraz tylko czekać na spotkanie śmierciożerców i co się z tego wykluje. Zaciekawiasz, ta część jest nieco lepsza od poprzedniej, chociaż tamta jako wprowadzająca musiała być inna. Daję zasłużone W.
avatar
Only Dream  dnia 29.09.2015 15:01
Opowiadanie naprawdę ciekawe, ale jest też kilka minusów. Przede wszystkim dialog pomiędzy Christiną i Michaelem jest według mnie trochę sztuczny. Jakoś ciężko się go czyta. Poza tym główna bohaterka wydaje się być zbyt idealna (nawet w byciu tą złą). No i z jednej strony jest już niby dorosła, bycie śmierciożerczynią ją zahartowało itp., a momentami zachowuje się po prostu dziecinnie...
Ale jest fajnie ;) Świetne opisy ;)
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 27.01.2016 14:34
Mam ochotę nie komentować i po prostu iść czytać dalej bo jestem ciekawa co się wydarzy. Fajnie opisujesz emocje, uczucia i chociaż nie lubię tego typu ff to jestem ciekawa co się dalej wydarzy, jak to się rozwinie. Idę dalej czytać xD
avatar
Prefix użytkownikaMarcus Clinton  dnia 01.01.2017 12:35
Fajne jest to połączenie Christiny z bratem bliźniakiem. Nigdy nie spodziewałbym się takiego obrotu spraw. No i to USA mi już nie przeszkadza. Idę czytać dalej, bo się strasznie wciągnąłem. Aż odłożyłem kiepski kryninał czytany od wczoraj. Dziwne, że jestem na tej stronie jakiś czas i ominęło mnie tak świetne FF.
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 25.05.2022 15:21
Średnio mi odpowiada, że George ożenił się z Angeliną, on i Fred nie byli przecież tą samą osobą, nawet jeśli tak wyglądali (i często się zachowywali). Trochę leniwy pomysł ze strony Rowling ;d Ale wrócę do ficka - może lepsza decyzja, niż pójście za głosem serca - związki ludzi o tak skrajnych poglądach są moim zdaniem skazane na porażkę.

Bardzo podoba mi się scena ślubu, świetnie opisane emocje :D FF nadal wciągające, na pewno przeczytam wkrótce także trzecią część.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 80% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 20% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Potęga Krwistego Steka!
08.05.2026 20:03
Konta na HPnecie starsze od dorosłych ludzi

Harrych świąt!
01.05.2026 21:32
u mnie 19 w lipcu. chora akcja

Harrych świąt!
29.04.2026 10:56
Shanti Black, naprawdę mamy podobny staż? Wydawało mi się, że jesteś HPnetowo znacznie starsza ode mnie Wstydniś

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
27.04.2026 19:58
mi stuknie 12 w lipcu Duże oczy spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię Wstydniś

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.83