Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Daniel Radcliffe

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórca głównej roli Harry`ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Eddie Redmayne

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znany nam z roli Newta Scamandera. Aktor teatralny i filmowy. Zdobywca Oscara.
>> Czytaj Więcej

Patronus

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaRosalind Rooks

Patronusy i zaklęcie "Expecto Patronum".
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Pierwsza biografia Albusa Dumbledore'a napisana przez Ritę Skeeter.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

13 urodziny HPneta i XX wydanie proroka - jest, co świętować!
>> Czytaj Więcej

Powrót do przeszłośc...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Czy kojarzycie ten moment, kiedy podczas czytania odkrywacie, że w zasadzie to już od dawna było ...
>> Czytaj Więcej

Quidditch w Polsce

Kategoria: Quidditch
Autor: monciakund

Kilka słów o zasadach i polskich drużynach
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Ginny

Tytuł: Ginny
Gatunek: Drabble
Autor: Sam Quest

To mój debiut w tym gatunku. Ta krótka forma opowiada o miłości. Miłego czytania. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 17
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Smith zdobywa odciski znajomych Hermiony, a dziewczyna żegna się z rodzicami
>> Czytaj Więcej

[NZ]Iieaqa

Tytuł: Iieaqa
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Zapaliła się jak pochodnia. Ogień pokrył jej włosy, a ona zawyła w agonii. Próbowała odseparować ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 16
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Policja przeszukuje mieszkanie Hermiony i zbiera odciski palców dla Smitha
>> Czytaj Więcej

[NZ]Święta Bożonaro...

Tytuł: Święta Bożonarodzeniowe
Seria: Największy błąd w życiu?
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Mijają kolejne dni, które Ron spędza w muszelce. Nadchodzi Boże Narodzenie, Bill ma dla brata nie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 15
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Norris łapie przynętę, zaś mugolska policja próbuje na wszelkie sposoby podejrzeć Hermionę
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajemniczy uczeń

Tytuł: Tajemniczy uczeń
Seria: Reidsville
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W szkole pojawia się nowy, tajemniczy uczeń. Jakie skrywa tajemnice? I czy ma coś wspólnego ze śm...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,244 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 220
Było: 13.03.2019 06:44:59
Napisanych artykułów: 1,027
Dodanych newsów: 9,665
Zdjęć w galerii: 20,639
Tematów na forum: 3,544
Postów na forum: 306,928
Komentarzy do materiałów: 217,404
Rozdanych pochwał: 3,171
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 2996
uczniów: 3096
Hufflepuff
Punktów: 2634
uczniów: 3007
Ravenclaw
Punktów: 3018
uczniów: 3798
Slytherin
Punktów: 2153
uczniów: 3073

Ankieta
Do Hogwartu trafia wehikuł czasu. Gdzie się przenosisz?

Czasy Założycieli. Chętnie poznałbym ich osobiście i naprawdę rozpiera mnie ciekawość, jak wyglądała budowa Hogwartu i pierwsza Ceremonia Przydziału
33% [18 głosów]

Bunt Goblinów w 1612 roku. Kto by nie chciał zobaczyć tych ciekawych rzecz, o których rozprawialiśmy na Historii magii? Te walki musiały być epickie
2% [1 głos]

Czasy Huncwotów. Nie wiem, czy bardziej chciałbym stanąć w obronie Snape'a czy pomóc Jamesowi i Syriuszowi w wymyśleniu nowego zaklęcia do znęcania. Wybiorę, będąc na miejscu
44% [24 głosy]

31 października 1981 roku. Imprezka po zniknięciu Sami Wiecie Kogo musiała być niesamowita. Na żałobę po Potterach nie byłoby czasu
2% [1 głos]

Byle kiedy, byleby przed rokiem 1689, czyli przed podpisaniem Międzynarodowego Kodeksu Tajności. Wtedy legalnie mógłbym przelecieć się na smoku, pośmieszkować z mugoli czy po prostu czarować bez obaw
4% [2 głosy]

Wybiorę czas szkolne Voldemorta. Może byśmy się zakumplowali? Albo bym się czegoś nauczył od samego mistrza czarnej magii? A może powstrzymałbym go, zanim stałby się takim złem?
7% [4 głosy]

Ja tam wybiorę przyszłość. Co mnie interesuje to, co już było? Chcę zobaczyć, co nas czeka!
9% [5 głosów]

Ogółem głosów: 55
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 16.03.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 24.03.2019 o godzinie 15:24 w Klasa Starożytnych Run
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 23.03.2019 o godzinie 17:58 w Sala transmutacji
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 23.03.2019 o godzinie 15:41 w Łazienka Jęczącej Marty
Gryffindor[P]Liv O'Sullivan ostatnio widziano 23.03.2019 o godzinie 05:57 w Łazienka Jęczącej Marty
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 23.03.2019 o godzinie 03:56 w Łazienka Jęczącej Marty
Gryffindor[P]Liv O'Sullivan ostatnio widziano 23.03.2019 o godzinie 03:45 w Łazienka Jęczącej Marty
[Z] To się działo na początku
Opowieść o założycielach Hogwartu i nie tylko.
Autor: Prefix użytkownikagordian119
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 8739 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9].
Rozdział 4. W ciemną noc na zamku.
Ciąg dalszy przygód Feldera.

Gród Llewelyn leżał daleko za zachodzie Brytanii. Był to jeden z najpotężniejszych ośrodków na wyspie, otoczony dwoma warstwami wałów ziemnych, zaopatrywany przez rzekę, przez którą przerzucone były mosty zwodzone. Stacjonowała tam liczna armia dowodzona przez króla Bendrika. Był to potężny wojownik o rosłej posturze, gęstych rudych włosach i długich wąsach. Tej nocy siedział w donżonie na swoim wielkim tronie w towarzystwie jakiegoś człowieka. Ów mężczyzna ubrany był w czarną pelerynę, głowę jego zaś osłaniał kaptur, tak że nie było widać nic, poza jego bladymi, chudymi rękami z długimi palcami. Siedział na pniu przed ogniskiem palącym się na środku sali, król zaś wpatrywał się w niego swoimi wielkimi, zielonymi oczami. Nagle, zza szaty owego mężczyzny wyłonił się wielki, obślizgły wąż. Syczał i prychał, aż w końcu oplótł się tajemniczemu człowiekowi wokół ramienia, a ten pogładził go po głowie, a następnie sam zaczął syczeć, zupełnie jak ten wąż. Rozmawiał z nim. Nawet Bendrik, który w swoim życiu wielokrotnie stykał się z niebezpieczeństwami, był tym lekko zaniepokojony. Żaden z jego wrogów nie wzbudził w nim aż takiego lęku jak ten druid, którego widział pierwszy raz na oczy. Zawsze wolał trzymać się od magii z daleka, ale w obliczu bardzo potężnego saskiego najazdu, o którym donieśli mu rybacy, nie miał wyboru - musiał skontaktować się z bogami i poprosić ich o pomoc.

- Są jeszcze daleko... - powiedział druid. Cały czas słychać było syczenie w jego głosie. - Zdążymy się przygotować. Ale sam sobie nie poradzisz. Wyczuwam magiczną aurę... Potężną!
- Co to znaczy? - wyszeptał Bendrik.
- Mają ze sobą czarodzieja. I to kilku albo jednego bardzo potężnego...

Bendrik nerwowo przełknął ślinę, a potem bardzo powoli wstał ze swojego tronu i podszedł do druida.
- Co jeszcze widzisz? Mów szybko! - krzyknął, pochylając się nad mężczyzną, a ten powoli zwrócił ku niemu swoją twarz. Była ona blada i wręcz nienaturalnie podłużna, a wrażenie to jeszcze bardziej potęgowała czarna kozia bródka wieńcząca facjatę druida.
- Nic nie widzę... Kiedy wreszcie to zrozumiesz, durniu, że to nie bogowie mają słuchać nas, a my bogów? Zadaniem druidów jest służenie duchom, a nie wykorzystywanie ich mocy. Dopóki oni sami nie będą uważać tego za stosowne, nic mi nie pokażą - odparł przybysz bez podnoszenia głosu, za to w taki sposób, że Bendrik pobladł jeszcze bardziej. - Jestem ci potrzebny, dobrze o tym wiesz. Zatem nie prowokuj mnie z łaski swojej, abym złamał naszą umowę.
- No dobrze już, dobrze... - denerwował się król, który teraz zaczął krążyć po komnacie. - Co zatem proponujesz, druidzie?
- Będę ci pomagał, Bendriku... - odpowiedział z uśmiechem - ale będziesz musiał mi za to zapłacić.
- Dam wszystko, czego zażądasz... - wypalił zdenerwowany wódz.

***


Sascy wojowie szli ciemną nocą pośród lasów Brytanii. Księżyc wisiał wysoko na niebie, a jego światło odbijało się od pobliskiego strumienia. W oddali słychać było wycie wilków i łamanie gałęzi przez leśną zwierzynę. Felder jeszcze nigdy nie był w lesie o tak późnej porze, ojciec nigdy nie zabierał go ze sobą nawet na polowanie na króliki, a co dopiero mówić o nocnych wędrówkach wśród wilków i dzików. Pomimo obecności setki uzbrojonych po zęby saskich wojowników, odczuwał strach. A może to właśnie ci Sasi go tak przerażali? Bał się, że to wszystko jest tylko jakimś snem. Wszystko to, co działo się wokół niego było tak dziwne i nagłe, że sam nie wiedział co ma o tym myśleć. Z jednej strony cieszył się, że ten niezbyt przyjemny w jego życiu okres, jakim było te jedenaście lat spędzone przy ojcu, skończył się. Z drugiej zaś na samą myśl o tym w jaki sposób skończyła jego rodzina, paraliżował go strach. Znajdował się wśród potworów, ale jednak te potwory zdawały się szanować go bardziej, niż jego własna rodzina i rodacy.

Szedł tuż obok Gorfryddyda, starając się opowiadać mu wszystko to, co widzi. Ale nie było nic, tylko las.

- Nie znasz tych stron, Felderze? - zapytał w końcu czarodziej.
- Nie... Ojciec nigdy mnie ze sobą nie zabierał - odpowiedział ze smutkiem chłopiec. Gorfryddyd wymienił kilka zdań z jakimiś Sasami, po czym ponownie zwrócił się do Feldera:
- W takim razie będziemy musieli stanąć gdzieś na noc. Poszukamy jakiejś polany.

Minęło mniej więcej czterdzieści minut, aż znaleźli dogodne miejsce na obozowisko. Wojownicy wyznaczyli godziny wart, po czym zdjęli z powozu materiały i przystąpili do stawiania namiotów. Felder pomógł Gorfryddydowi rozłożyć nocleg i sam położył się na wilczej skórze, próbując usnąć.

Nie było to jednak takie proste. Odgłosy lasu dochodziły ze wszystkich stron, a to tylko potęgowało w chłopaku uczucie przerażenia. Przecież teraz, kiedy wszyscy śpią, w przypadku nagłego ataku dzikich zwierząt byliby bezbronni... Spojrzał na Gorfryddyda. Stary czarodziej mocno spał, co wydało się Felderowi aż nieprawdopodobne. Wyjrzał zza namiotu i spostrzegł, że tylko czterech Sasów pilnuje obozu. Poczuł jakieś łaskotanie na łydce. Zerknął w tamtym kierunku i zobaczył jak po nodze chodzi mu pająk. Zabił go z poczuciem obrzydzenia na twarzy, po czym położył się znowu i pomyślał, że oddałby teraz wszystko za łyk tego napoju, po którym poprzedniej nocy tak szybko zasnął.

Felderowi wydawało się, że ta noc trwała całą wieczność. Przez kilka godzin nie mógł zasnąć, choć był potwornie zmęczony. W końcu udało mu się zmrużyć oczy. Jego sen nie trwał jednak długo, bowiem o świcie Gorfryddyd go obudził.
- Nasi ludzie zauważyli dym. Gdzieś w pobliżu ktoś musi być... - oznajmił.

Kilku saskich wojowników wyruszyło wgłąb lasu i wrócili godzinę później niosąc upolowaną zwierzynę. Po jedzeniu armia wyruszyła z powrotem w drogę. Po jakimś czasie Felder usłyszał w oddali tętent końskich kopyt.
- Już nas zauważyli! - powiedział do chłopaka stary czarodziej, wyraźnie uśmiechając się nieco niezdrowo.
- To dobrze? - spytał Felder.
- To bardzo dobrze. Już o nas słyszeli, wiedzą co z nimi zrobimy jeśli się nam nie podporządkują.

Faktycznie, niedługo zobaczyli w oddali osadę. Nie była to jednak zwykła wioska, ale jeden budynek wybudowany z twardego materiału, prostokątny, otoczony murem. Z całą pewnością budowli tej nie wznieśli mieszkańcy wyspy. Musieli to być Rzymianie. Felder nigdy ich nie widział, choć słyszał o nich opowieści, że to wielki, wspaniały i wszechpotężny naród z dalekich krain, który wiele lat temu przybył na Brytanię. Przybysze podporządkowali sobie wyspę i władali nią przez kilka setek lat, wznosząc tu tak wspaniałe obiekty jak ten. Jednak w pewnym momencie opuścili wyspę, a ta została najechana przez Sasów.

Na szczycie budynku Felder zobaczył krzyż. I wtedy zrozumiał do kogo on należy.
- Tam są chrześcijanie... - powiedział Gorfryddydowi.
- A kimże oni są?
- Przybyli tu razem z Rzymianami. Osiedli w naszym domu i pozamykali się w takich miejscach jak to, od czasu do czasu wychodząc do nas i nawołując, byśmy wyrzekli się naszych bogów i oddawali cześć tylko temu jednemu, którego oni czczą. Uważają że zapewnia on im nieśmiertelność. - odpowiedział Felder, na co stary czarodziej najpierw zaśmiał się głośno, a potem wywołał salwę głośnego śmiechu wśród swoich ludzi, kiedy przetłumaczył im, co powiedział młody Bryt.
- No to zobaczymy, czy faktycznie są tacy nieśmiertelni! - powiedział Gorfryddyd, próbując powstrzymać śmiech.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 02.07.2017 13:52
Głupio, że zaczynam od końca, ale nie mogłam się powstrzymać. Chociaż nie czytam od początku, to wiem mniej więcej co i jak, a to bardzo dobrze. Generalnie styl bardzo mi się podoba, a także pomysł. Chętnie cofnę się do pierwszego rozdziału i powędruję do kolejnych. No nie ma się czego czepić. To chyba jedyny minus tego FF :D Jak dla mnie niezaprzeczalnie W i podobało mi się jak przedstawiłeś chrześcijan.
avatar
Prefix użytkownikaBad wolf  dnia 02.07.2017 13:52
Jestem bardzo dumna za kontynuowanie tej serii! Dziękuję! Love

Spodziewałam się brutalności, całe szczęście to jeszcze nie czas na to. Domyślam się, a w zasadzie wiem, kim jest ten mówiący w języku wężów mężczyzna i nie mogę się doczekać jak dokładnie wprowadzisz tę postać w życie Feldera.

Masz taki bajkowy styl, że jeszcze zdążę cię pomęczyć o napisanie baśni, to byłby najlepszy pomysł, bo jak na razie wszystko co czytałam jest lekkie i przyjemne, tekst zgrabnie ze sobą połączony bez zbędnych, ciężkich do przeczytania, wstawek. Gratuluję!

P.S. chciałam skomentować pierwsza, szkoda, że się nie udało Przepraszam
avatar
Angelina Johnson  dnia 14.07.2017 13:55
Zapomniałam, że tego rozdziału jeszcze nie skomentowałam, przepraszam ;D

Ten rozdział podobał mi się bardzo. Jest dosyć długi i interesujący. Bardzo ciekawie przedstawiłeś nam kolejnego bohatera - król i jego mroczny pomocnik. Nie wiem czemu, ale im kibicuje, bo nie znoszę tego Gorfryddyda. Po prostu ten mag działa mi tak na nerwy, że marzę, by Felder go rozszarpał, ale to raczej niemożliwe, prawda? Felder nie ma takiej mocy i nie umie z niej nawet korzystać. W takim razie niech król zabije tego głupka, bo nie zdzierżę ;DD
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 17.03.2018 21:51
Dobry rozdział :) Wplecenie wątku chrześcijaństwa może być...ciekawe. Czarodzieje raczej nie wierzą w Boga, więc z chęcią zobaczę tę konfrontację ;) W sumie...Czarodzieje w ogóle wyznają jakąś wiarę? Czy po prostu wierzą sami w siebie? Poczytałabym o tym jezyk
W takim razie lecę czytać dalej :D
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 15.04.2018 16:45
Fajny rozdział, ciekawy jestem spotkania czarodziejów z chrześcijanami. Tworzysz naprawdę interesujący klimat, ciekawy jestem starcia feldera i jego kompanów z tym tajemniczym królem i chrześcijanami. Plus za wplatywanie w to historii, jest spokoju
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Żywa legenda
25.03.2019 00:09
Padida w onlajnach :O

Prefekt Naczelny Slytherinu
24.03.2019 23:43
Dobranoc Rainbow

Fotoaparatka
24.03.2019 23:42
Lecę spać, dobranocki Sleep

Wybitny uzdrowiciel
24.03.2019 23:39
Rosalind Rooks, Ja nie pogardzę jak jestemw domku xD a jak muszę z laptopem przez miasto na piechotę się przedzierać... to już gorzej xD

Prefekt Naczelny Slytherinu
24.03.2019 23:38
Burzą również nie pogardę Wrozka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58161 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 48999 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 38978 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34099 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34034 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 31803 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30488 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.65