Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 11 cz....

Tytuł: Rozdział 11 cz.1 - Początek sezonu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona podczas zajęć z obrony przed czarną magią konfrontuje się profesorem Hughesem. Rozpoczyn...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,160 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materiałów: 222,019
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1539
uczniów: 4221
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] To się działo na początku
Opowieść o założycielach Hogwartu i nie tylko.
Autor: Prefix użytkownikagordian119
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 28372 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12].
Rozdział 7. W zamkowych piwnicach
Fortuna po raz kolejny uśmiecha się do Feldera. Co więcej, wydaje się że ma on okazję poznać więcej z wielkiej tajemnicy, która decyduje o jego szczęściu.

Kiedy po latach Felder wspominał wydarzenia tamtych dni, z jakiegoś powodu za nic w świecie nie mógł sobie przypomnieć szczegółów. Pamiętał, że kiedy Brytowie go rozkuli, Slytherin podniósł go i wyprowadził z szopy, on zaś był tym wszystkim tak przerażony, że nawet nie próbował stawiać oporu. Jeśli miał umrzeć, nie robiło mu to wielkiej różnicy kto go zabije. Złożą Gorfryddyda w ofierze? Jak to możliwe? Przecież on jest taki potężny, na pewno coś wymyśli, jakoś się z tego wykaraska! Przy wyjściu z baraku rzucił mu jeszcze krótkie spojrzenie zza ramienia Slytherina. Ludzie Bendrika przykuli jego syna do filaru, on sam zaś wyglądał teraz wyjątkowo żałośnie. Ranny, skuty łańcuchami, w postrzępionych szatach… Może i był stary, ale zawsze jak Felder na niego patrzył, biła z niego jakaś majestatyczna godność. A teraz? Teraz wyglądał jak umierający starzec, co więcej - jak jakiś pospolity zbir. I to było ostatnie, co chłopak zapamiętał. Chwilę później poczuł, że kręci mu się w głowie tak mocno, że stracił orientację. Wszystko zaczęło go boleć, czuł się, jakby ktoś wsadził go do jakiegoś młyna. A potem nagle wylądował na ziemi.

Czuł się fatalnie. Jakimś cudem musiał znaleźć się w zupełnie innym miejscu, bo stał (a właściwie leżał) na jakiejś drodze, która w niczym nie przypominała polnych ścieżek, które dopiero co opuścił. Również okolica się zmieniła. Krajobraz złożony z wiosek i bezkresnych łąk zmienił się na górski. Tak, musiał znajdować się w górach, i to bardzo wysokich. Rośliny właściwie tu nie występowały, wszędzie sama ziemia i kamienie. Slytherin stał nad nim. Zrzucił kaptur ze swojej głowy, przez co wyglądał jakoś… inaczej. Tak jakby nieco mniej mrocznie. W jego czarnych oczach odbijały się promienie zachodzącego słońca, co potęgowało wrażenie. Wyglądał bardzo dziwnie: boki i górę głowy miał całkowicie wygolone, z tyłu zaś włosy miał związane w warkocz. W przeciwieństwie do jego czarnej koziej bródki, te były już siwe. Kiedy zorientował się, że Felder na niego patrzy, wyciągnął rękę w jego kierunku.

- Nie bój się – powiedział. – Nie stanie ci się nic złego.
Nieco onieśmielony Felder podał mu rękę, a druid pomógł mu wstać.
- Nie zamierzasz mnie zabić? – w końcu odważył się odezwać.
- Zabić? – Slytherin zaśmiał się, kiedy to usłyszał. – Drogi chłopcze, gdybym chciał twojej śmierci, to dlaczego niby miałbym odebrać cię Bendrikowi?

Stali przez chwilę w milczeniu. Felder nie mógł w to uwierzyć. Już drugi raz w przeciągu zaledwie kilku tygodni spotkało go tak niesamowite szczęście. Oto stał, patrząc śmierci prosto w oczy, była już tak blisko niego, że aż czuł na sobie jej oddech, a tymczasem po raz kolejny się jej wywinął. Cały czas blady, patrzył najpierw na Slytherina, a kiedy już się trochę otrząsnął, rozejrzał się dookoła. Stali u stóp wrót ogromnej twierdzy. Tę też musieli tutaj wznieść Rzymianie, bo zbudowana była z kamienia. Ani Brytowie, ani Sasi nie umieli tak budować. Forteca ta idealnie wkomponowywała się w ten bardzo monotonny teren.

- To Caer Mynydd – powiedział Slytherin, tłumacząc chłopcu ten zapierający dech w piersiach widok. – Twierdza, której Sasi nie zdobędą choćby przyprowadzili tutaj całą swoją armię i oblegali ją do usranej śmierci. Tutaj rządzę ja - Salazar Slytherin.

Felder nie zebrał się w sobie jeszcze na tyle, żeby odezwać się w jakikolwiek sposób. To wszystko, co działo się wokół niego, było tak dziwne, że mieszało mu się w głowie. Slytherin stanął przez wejściem do majestatycznego zamku i zaczął syczeć i prychać. Z zawiasów wyłoniły się dwa metalowe węże, które popełzły do klamek i przegryzły je, otwierając bramę. Obydwaj weszli do środka. A czegoś takiego Felder jeszcze w życiu nie widział na oczy. Ba, nawet w snach nie przyszło mu do głowy zobaczyć coś takiego. Choć twierdza była zbudowana z kamienia, było w niej bardzo ciepło. Na górze i na dole ścian wymalowane były węże, a pozostała część naściennego malowidła zdawała się przedstawiać jakąś historię. Aż trudno było sobie wyobrazić, że malowała je ludzka ręka, wizerunki bowiem przedstawione były niezwykle realistycznie. Felder już nie oglądał się na Slytherina, tylko chodził po korytarzach i podziwiał ten wspaniały fresk.

- Mój drogi chłopcze, masz zaszczyt oglądać historię wielkiego rodu Slytherinu – odezwał się w końcu druid dość wyniosłym głosem. – Blisko tysiącletni ród, obecny na naszej wyspie od początku występowania tu społeczności czarodziejów. Mój ojciec został doceniony przez samego Merlina, który przyjął go na naukę. Jesteśmy w posiadaniu jego medalionu, który jest naszym największym skarbem i daje nam siłę. Chodź za mną…

Slytherin chwycił Feldera za ramię i poprowadził jednym z korytarzy. W końcu doszli do wielkich schodów prowadzących na dół. Druid poprowadził ich dwa albo trzy poziomy niżej. Było tu dość ciemno i tak zimno, że chłopak aż zadrżał.

- Gdzie jesteśmy? – zapytał w końcu.
- Zmierzamy do najważniejszej części tego zamku – odpowiedział spokojnie druid. Dobył swojego kosturu, na jego końcu zaś zapłonął ogień. Dopiero teraz w jego świetle Felder dostrzegł, że znajdują się przed ścianą, z której wystawały dwa wężowe łby z wystawionymi językami. Na końcu każdego z nich przymocowany był knot, jak u świecy. Slytherin przyłożył swój rozpalony kostur najpierw do jednego, potem do drugiego wężowego języka.

- Idź przodem – powiedział spokojnie druid, ale Felder tego nie zrozumiał. Niby gdzie miał iść? Nic tutaj nie było… Spojrzał więc wymownie na Slytherina, a ten zwrócił swoje oczy ku ścianie przed nimi. Chłopiec nieśmiało wyciągnął rękę przed siebie i spostrzegł, że nie może dotknąć ściany. Jego dłoń jakby przez nią przenikała. Nieco bardziej zdecydowanie podążył naprzód, przechodząc przez ścianę, której wcale nie czuł, a przecież doskonale ją widział. Mag podążył w ślad za nim.

Znaleźli się w najbardziej niezwykłym miejscu, jakie Felder kiedykolwiek widział. Szczęka mu opadła, kiedy patrzył na wszystko to, co zostało tu zgromadzone. Wzdłuż rozświetlonych pochodniami ścian stały skrzynie pełne złota i drogocennych kamieni, dookoła ustawione były popiersia przyozdobione błyszczącymi naszyjnikami. W ścianach znajdowały się wnęki oddzielone szybami od reszty pomieszczenia, a za każdą z nich po kilka przedmiotów należących do poszczególnych zmarłych członków rodziny. Naprzeciwko wejścia zaś na ścianie wyrysowane było wielkie drzewo genealogiczne z wielkim napisem na górze. Felder nie umiał czytać, nie wiedział bowiem co jest tam napisane, spodziewał się jednak że musi być to coś w rodzaju rodowego motto.

- To jest tarcza, którą mój pradziad zaczarował, aby chroniła Budykę* przez Rzymianami – powiedział Slytherin, pokazując mu wielką tarczę w jednej z kolekcji rodowych. – A to młot, którym nasz wielki przodek Eutrakius wywołał trzęsienie ziemi, które w ostateczności udaremniło wyprawę Cezara na naszą wyspę**. I kamień, dzięki któremu druidzi mogli wpływać na pogodę… - Pokazywał mu różne eksponaty, chwaląc przy tym wielkich członków swojego rodu. W końcu przyprowadził go do centralnej ściany z drzewem genealogicznym. Znajdowała się tu tylko jedna wnęka, a w niej były dwa ledwo widoczne przedmioty. Nie była bowiem oddzielona szybą, ale czymś dziwnym, czymś, co przypominało wodę, ale było jakby... niematerialne.

- Tylko ja mogę tego użyć – powiedział w końcu. – Widzisz tę substancję? To wspomnienia głów naszego rodu, które mówią, kto może włożyć tam rękę, by wydobyć dwa największe skarby, jakie tylko posiadamy. Gdyby spróbował zrobić to ktoś inny, zostałby uwięziony w nicości na wieki.
- A co takiego tam jest? – zapytał zaciekawiony Felder, który pozbył się już strachu.
- Pióro Merlina i… - urwał na moment wsadzając chudą, bladą rękę do skrytki - … to.

Wyciągnął coś, co na początku wydało się Felderowi jakąś złotą nitką, ale gdy chwilę później zobaczył przedmiot w całej okazałości, nie miał już żadnych wątpliwości, że jest to medalion. Niewielki i niezbyt szlachetny (przynajmniej w porównaniu z innymi umieszczonymi tu przedmiotami…), jedynym prawdziwie cennym przedmiotem w medalionie były układające się w literę "S" szmaragdy. Felder przyglądał się mu z pewnym zaciekawieniem, ale nie był w stanie odkryć w nim nic zaskakującego czy ważnego.

- Co to jest? – zapytał.
- Medalion Slytherinów. Przekazujemy go sobie z pokolenia na pokolenie. W nim zaklęta jest cała magia, jaką posługują się druidzi. Gdyby zniknął, przestalibyśmy istnieć również i my. Więc strzeżemy tego jak oka w głowie. A kiedyś, mój drogi, będzie to i twoje zadanie…
- Moje? – zapytał Felder wyraźnie zaskoczony. Slytherin przestał na niego patrzeć, wydawał się tym pytaniem nieco zafrasowany. Zacisnął mocno dłoń na medalionie i przyłożył go sobie do ust, zaciskając powieki.
- Na dzisiaj wystarczy, dość się nasłuchałeś – powiedział zdecydowanym głosem. Wsadził medalion z powrotem za tajemniczą substancję, po czym wyprowadził Feldera ze skarbca. – Zaprowadzę cię do twojego pokoju. Za moment ktoś do ciebie przyjdzie i przyniesie ci jedzenie.

Felder, skupiony na tym wszystkim dookoła, zapomniał jak bardzo jest głodny. Dlatego gdy tylko usłyszał o jedzeniu, postanowił nie zirytować Slytherina pytaniami, tym bardziej że czarodziej nie wyglądał na chętnego do rozmowy w tym momencie. Przez całą drogę zdawał się unikać spojrzenia chłopaka. Zaufał zatem, że w końcu się o wszystkim dowie. O wszystkim. O tych wszystkich dziwactwach, które dzieją się wokół niego…

Droga do komnaty Feldera nie trwała zbyt długo. Chłopak wszedł, zerknął na nią i ponownie go zatkało. Miał tutaj duże, wypchane pierzem łóżko, o którym pewnie niejeden z królów nawet nie marzył, do tego własną kadź do kąpieli, stół, skrzynię, nawet lustro - pełen luksus! Nie myśląc o niczym, rzucił się na najwygodniejsze łóżko, na jakim kiedykolwiek miał okazję leżeć i czekał na obiecane przez Slytherina jedzenie.




***



*Budyka (Boudika) była przywódczynią antyrzymskiego powstania rdzennych mieszkańców Brytanii (a konkretnie jednego z plemion- Icenów), które miało miejsce około 60 r. n. e. Powstanie zakończyło się klęską Celtów, jednak doprowadziło do dość poważnego zachwiania władzy imperium rzymskiego w Brytanii.
**Akurat to jest tylko i wyłącznie wytworem mojej wyobraźni. W rzeczywistości Cezar wylądował na wyspie, jednak to nie on ją podbił. Celem jego kampanii było zahamowanie pomocy, jakiej Brytowie udzielali Galom, z którymi walczył Cezar. Brytania stała się prowincją rzymską dopiero za panowania cesarza Klaudiusza, w roku 43 n. e.


***



Ten rozdział chciałbym zadedykować Erudieth, bez której pomocy zapewne by on nie powstał :D
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 17.03.2018 17:44
Bardzo piękne ff. Przede wszystkim znakomicie przemyślana koncepcja czyli sam pomysł na serię. Choć nie czytałem wszystkich, które się dotychczas ukazały, już widzę rękę i wiedzę historyka, który potrafi tworzyć barwne opowiadania.
W przypadku ff. gdzie głównym bohaterem jest własna postać, staram się zbytnio nie zwracać uwagi na kanoniczność, chyba że trafi się coś naprawdę "od rzeczy", a nie jest to celowym zamysłem autora. Staram się, ale mi nie Śmiechwychodzi Tutaj też zauważyłem jedną rzecz, otóż Merlin w swoich szkolnych latach był w domu Salazara Slytherina. Zresztą to się ładnie komponuje z metodami jakie czasami stosował, bo choć działał na rzecz dobra, to w dążeniu do celów nie unikał podstępu i przemyślnych forteli. Jego uczennica Morgana zaś, już nie miała żadnych skrupułów i robiła co uznawała za skuteczne, bez oglądania się na sprawy etyczne. Może wychodzę teraz po za książki Rowling, ale skoro sama wprowadziła tam Merlina, to niech już jego obraz i historia nie odbiega zbytnio od powszechnych wyobrażeń.
To tyle mojego czepialstwa i uważam, że sama barwna historia zasługuje na wybitny.
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 17.03.2018 18:46
Bardzo dziękuję za taki pozytywny i motywujący komentarz ;) Akurat wiedzy historycznej z późnego antyku szczególnie dużej nie mam, to raczej kwestia umiejętności skorzystania z różnego rodzaju pomocy, jak opracowania, encyklopedie itp. Niemniej chciałem właśnie napisać coś takiego opartego w jakimś stopniu o historię i to nie aż tak rozpropagowaną przez kulturę popularną, właściwie nie znam nic podobnego poza genialną "Trylogią Arturiańską" Bernarda Cornwella, którą się inspiruję. Mam zatem nadzieję, że kogoś może zachęcę do poszerzania swojej wiedzy w tym kierunku ;)

Naprawdę Rowling napisała coś na ten temat? To dosyć dziwne, bo zawsze wydawało mi się, że w Harrym Potterze on zawsze był czczony jako taki swego rodzaju "prekursor" czarodziejów, więc jakoś nie trafia do mnie że mógł on należeć do któregokolwiek z domów. A owszem, jego (i Morgany) postać w legendach arturiańskich nie jest ukazana zawsze pozytywnie, właśnie dlatego związałem jego postać ze Slytherinem. Zatem prosiłbym bardzo o źródło tych informacji ;)
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 17.03.2018 22:37
A więc dotarłam do ostatniego (tymczasowo, mam nadzieję!) rozdziału w tym ff. Muszę przyznać, że dobrze uczyniłeś, zapraszając mnie tu :D Jestem pod wrażeniem twojego stylu pisania, twej pomysłowości i umiejętności wpływania na emocje ludzi przez tekst. Twoje opowiadanie jest jednym z tych, o których będę myśleć jeszcze długo po jego wyłączeniu.
Czyżby Felder mógł być potomkiem Slytherina? W sumie wydaje mi się to mało prawdopodobne, bo jednak jego ojciec raczej nic o tym nie wiedział, ale warto dopuszczać do siebie fantazje :D
O tym, że Godryk Griffindor był rycerzem, wojownikiem, słyszałam nieraz, ale że Salazar Slytherin- druidem? Może czegoś nie doczytałam w tych wszystkich dodatkowych ,,materiałach" Rowling, ale to wydaje mi się być ciekawe :D Zastanawiam się, jak zostanie przedstawiona Rowena i Helga, bo chyba raczej zamierzasz je wprowadzić do fabuły, prawda?
No cóż, pozostaje mi tylko czkać, aż najdzie Cię wena do napisania kolejnego,, wspaniałego rozdziału :)
Pozdrawiam serdecznie :D
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 18.03.2018 13:44
Zacznę od tego, co mnie w tym ff najbardziej się spodobało (tak samo jak w poprzednich rozdziałach). Bardzo ciekawe i przemyślane opisy otoczenia, czyli np. pomieszczeń, oraz bardzo zgrabne wplatanie otoczki historycznej.
Czyta się super, płynnie, z zaciekawieniem. Nie jestem fanką historii, ale w tym ff nie ma takich wątków na siłę, przynajmniej na razie. Opisy bitew mnie troszkę nudzą, ale ten rozdział akurat był bardziej statyczny, więc gładko przeszłam do samego końca:)
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 18.03.2018 19:26
Gordian119 informacja o Merlinie w Domu Slytherina w jednak mało precyzyjnej formie podobno znalazła się na Pottermore i to dość dawno bo wzbudziła trochę dyskusji, jako ze Merlin był pozytywnie nastawiony do mugoli. Jak widac nie wszyscy chcieli przyjąć do wiadomości fakt, że byli jacyś pozytywni wybitni Ślizgoni. Merlin to czasy średniowiecza, a Hogwart powstał wcześniej. Tutaj też chyba jest jakiś zgrabny artykuł na temat domów, ale nie pamiętam czy wspomina o Merlinie.
Przepraszam, że tak wlazłem na ten temat ale sposób życia myślenie i kultura (w tym legendy) ludzi średniowiecza to moja ulubiona działka. Nawet na maturze z języka polskiego wybrałem taki temat, potem na studiach też brałem udział w spotkaniu ze specjalistką od tych czasów a nosiło tytuł "W blaskach średniowiecza" (przyszło, "aż" jakieś dziesięć osób Śmiech, więc atmosfera bardzo kameralna). To dłuższa historia. Średniowiecze uważam za niezwykle barwny czas, bo z jednej strony powszechne śmiertelne epidemie zabobony, torturowanie skazańców i walki między (zakutymi łbami) rycerzami :D Zaś z drugiej powstawały uniwersytety, żywa była wiara w konieczność osiągnięcia zbawienia. Nikt jednak nie myślał, "że może go nie być" skoro jest Bóg, niebo i piekło. Ludzie żyli świadomi, iż w każdej chwili mogą umrzeć, funkcjonowali w takiej emocjonalnej "pełnej skali" i nie było miejsca na dekadencję i inne głupoty.
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 19.03.2018 19:01
Okej, no to już wszystko jasne jezyk Kiepsko znam angielski, dlatego nie czytam raczej Pottermore. Ale cóż, moja wizja powstania Hogwartu jest akurat taka. Jeśli dobrze pamiętam, to w którejś z piosenek Tiary Przydziału było wspomniane, że Hogwart powstał w nie najlepszych czasach dla czarodziejów, dodatkowo Merlin wydawał mi się być kimś w rodzaju "prekursora" czarodziejów, zatem umieściłem tę akcję mniej więcej w tym miejscu. Ale dziękuję za uwagi ;)
avatar
Prefix użytkownikaBad wolf  dnia 19.03.2018 21:05
Moją opinię już wyraziłam, ale czas zrobić to raz jeszcze :D
A więc przeczytałam to kolejny raz i znowu razi mnie wizja miłego Slytherina. Wiadomo, mógł być miły, ale po Harrym Potterze, gdzie został przedstawiony jako zimna postać, nie wydaje mi się, żeby nawet do czarodziejów odnosił się z szacunkiem. Po prostu nie i nie ma szans, że zmienię zdanie, bo to nie takiego Slytherina sobie wyobrażam i to przedstawienie do mnie nie trafia.
Ta część jest bardzo spokojna, w zasadzie nic się nie dzieje, dlatego już nie mogę się doczekać, jaką bombę przygotujesz w kolejnym rozdziale!
Mam nadzieję, że po powstaniu Hogwartu Felder, uczony wcześniej pod okiem samego Salazara, trafi do Slytherinu i przyniesie mu chwałę!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 75% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 25% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki Mag
23.08.2026 20:38
Sharllottka, oj, same! :)

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
23.08.2026 00:31
Jakoś się trzeba promować cn xD

Pracownik departamentu
23.08.2026 00:25
FF był dodany w kwietniu, a ja dopiero teraz go miałam, nieźle zbugowało...
Ale nie dowiemy się czy materiały działają, bo to po prostu jakiś chłop wrzucił swoje zdjęcie do kategorii aktorzy xD

Pracownik departamentu
22.08.2026 23:51
Co tu się stało, też pamiętam te wpisy bez polskiego znaków, a teraz wszystkie te z błędami zniknęły. Nowy zarejestrowany to też szok. Widzę też dwa nadesłane materiały jeden FF, zobaczymy, czy wejdą

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
21.08.2026 22:04
A szkoda, pamiętam, że poranki na sb były częścią mojej rutyny jeżdżenia do podstawówki :v

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.80