Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaMorfinGaunt (Żywy worek treningowy)
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Obudzić przeznaczenie
Da się polubić Wybraną? A może Wybraniec nie jest zbyt ważny? Czy Hogwart na pewno jest najbezpieczniejszym miejscem na świecie? Kto może chodzić do szkoły skoro prawnie już ją skończył? I co do tego wszystkiego ma Godryk Gryffindor i wielki złoty Gryf?
Autor: Prefix użytkownikanati Black
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 36402 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15].
Obudzić przeznaczenie 7
Da się polubić Wybraną? A może Wybraniec nie jest zbyt ważny? Czy Hogwart na pewno jest najbezpieczniejszym miejscem na świecie? Kto może chodzić do szkoły skoro prawnie już ją skończył? I co do tego wszystkiego ma Godryk Gryffindor i wielki złoty Gryf.
Emilii siedziała zrezygnowana na krześle, a na stole leżał medalion. Dziewczyna od kilku dni czytała wszystko, co tylko mogła znaleźć o różnych klątwach. Testowała zaklęcia, uczyła się nowych a raz nawet rzuciła naszyjnikiem przez całą długość swojego pokoju. Ale nic się nie działo. Kilka razy próbowała tak, jak jej radził Gryffindor, trzymać medalion i o nim myśleć, ale za każdym razem pojawiał się srebrny błysk i naszyjnik parzył ją w rękę. Do tego wszystkiego dochodziła sprawa z Syriuszem. Emilii nie umiała powiedzieć prawdy Harry’emu, choć dobrze wiedziała, że im zrobi to później, tym bardziej chłopak ją znienawidzi. Poza tym martwiła się o wuja, jak on sobie sam poradzi. Podeszła do okna i spojrzała na ulicę. Było ciepło, ładnie, aż chce się wyjść na dworze. Może to dobry moment, by wysłać Harry’ego do Rona. Weasley na pewno by się ucieszył z odwiedzin przyjaciela. Ale przecież Harry był u nich w poprzednie wakacje, a ona nie chciała się narzucać. Trudno powie wszystko Harry’emu i jakoś to będzie.
- Emilii, gdzie dałaś moją miotłę?! - Z piętra rozległ się głos chłopaka.
- A, po co ci ona?! - Emilii wciąż wyglądała za okno.
- Chciałbym trochę polatać. Wiesz za tym wzgórzem, co ćwiczyliśmy z Syriuszem.
- Aha spoko, już myślałam, że masz ochotę posprzątać tu trochę. - Wesoło zawołała dziewczyna i nagle trafiła ją straszna myśl. Jeśli wypuści Harry’ego, ktoś może go złapać. Przecież nie może pozwolić, by odebrano jej brata. Dom jest chroniony na różne sposoby. Tutaj chłopak jest bezpieczny, ale jeśli wyjdzie? - Harry, mógłbyś tu zejść na chwilę?
- No jestem, o co chodzi? - W drzwiach pojawił się chłopak z miotłą w ręce.
- Znalazłeś. - Emilii po raz ostatni spojrzała przez okno i odwróciła się do Pottera.- Siadaj.
- O, co chodzi?
- Musimy pogadać.
- Wiesz, co? Normalnie to czuję się jak u McGonagall - zaśmiał się chłopak, ale zaraz spoważniał na widok miny Black. - Ej Emilii, co się dzieje?
- Chodzi o Syriusza. - Dziewczyna usiadła po drugiej stronie stołu, przesuwając książki na róg.
- Twoja mina raczej nie świadczy o niczym dobrym - stwierdził chłopak. Emilii wzięła głęboki oddech i zaczęła opowiadać Harry’emu o wszystkim, co sama wiedziała. Przez całą historię chłopak siedział z miną wyrażającą coś jakby zdziwienie. Kiedy dziewczyna skończyła, Potter wstał gwałtownie i wyszedł z kuchni. Po chwili dziewczyna usłyszała głośny trzask drzwi od pokoju chłopaka. Sama położyła głowę na stole, patrząc się tempo w jego blat. W tej samej pozycji zastał ją Stworek, materializując się w pomieszczeniu. Przez chwilę stał nieruchomo, po czym chrząknął głośno. Jako że dziewczyna nie reagowała, pokręcił się przez chwilę po kuchni, po czym się odezwał:
- Ktoś nas obserwuje.
- Co? - Emilii poderwała szybko głowę, szukając wzrokiem skrzata. Na jej policzku odbił się nierówny fragment stołu i skrzat mówiąc wpatrywał się właśnie w niego.
- Stoi tam już od piętnastu minut. Taki dziwny jakiś z okna go tu widać. Panienka uważa jak patrzy. - Emilii ostrożnie zbliżyła się do okna. Stworek miał rację. Na dworze rzeczywiście ktoś stał i patrzył się prosto na dom. Nagle dziewczyna wciągnęła głośno powietrze, a przed oczami stanęły jej wspomnienia z jej własnego domu. Kilkoro zakapturzonych osób wtargnęło do środka, a potem któraś z nich zabiła Emilii matkę. Teraz ta sama postać stała przed jej nowym domem. Ten płaszcz i kaptur, zbyt gruby jak dla zwykłego przechodnia zwłaszcza w taki dzień jak dziś. Z tej odległości dziewczyna nie widziała twarzy, ale była pewna. Przy Grimmauld Place stał śmierciożerca.
- Stworek - odezwała się drżącym głosem.
- Stworek słucha.
- Wynosimy się stąd. I to natychmiast.
- Stworek nie może opuścić tego domu. Tu jest Stworka pani, Stworek tu służy.
- Dobra, no to masz moje pozwolenie żeby się bronić, kiedy ja i Harry wyjedziemy.
- Panienka niezmiernie raduje Stworka. Stworek nie odda domu chodźmy miał zginać.
- Postaraj się tego nie robić - stwierdziła dziewczyna i złapała medalion. Włożyła go na szyję i zgarnęła wszystkie książki. Starając się by żadna jej nie wypadła, pobiegła szybko do swojego pokoju i rzuciła je na łóżko. Z szafy wyjęła plecak i zaczęła się pakować. Nagle uderzyła się dłonią w czoło i wybiegła na korytarz. Nacisnęła klamkę u drzwi do pokoju Harry’ego, ale były zamknięte. Niby nigdy nie posuwała się tak daleko, lecz teraz wyjęła różdżkę i mruknęła „Alohomora”. Zamek zgrzytnął i drzwi powoli się uchyliły. Emilii wparowała do środka i stanęła jak wryta. Chłopaka nigdzie nie było. Na łóżku dostrzegła małą kartkę i szybko przeczytała koślawe pismo Pottera.

Jestem u Rona, nic mi nie będzie. Naprawdę.
Harry

- Że gdzie on jest?! - wrzasnęła dziewczyna i wróciła do swojego pokoju. Wrzuciła trochę ubrań do plecaka, książki z łóżka i ze szafy, klamoty ze stolika nocnego, telefon, który kupiła na czarną godzinę. W duchu dziękowała McGonagall za to, że uczyła klasę zaklęcia zmniejszającego wszystko, co wrzuci do plecaka. Otworzyła klatkę z Apollem i mruknęła mu cicho „do Rona”, po czym to samo zrobiła z Hedwigą. Zrobiła jeszcze rundkę do biblioteki i władowała do plecaka wszystkie książki o klątwach i te, których jeszcze nie czytała. Ze schowka wyjęła miotłę i ją również wcisnęła do torby, tak samo jak sprzęt i pelerynę niewidkę Harry’ego. Przez chwile pobuszowała jeszcze w pokoju chłopaka, zbierając co potrzebne, po czym zasunęła plecak.
- No to chyba mogę już spadać - mruknęła zadowolona, sięgając po różdżkę. Nagle na dole coś huknęło, jakby ktoś uderzył czymś ciężkim w drzwi. Emilii zamarła słuchając, co się tam dzieje.
- Emilii wiemy, że tam jesteś, przed nami nie uciekniesz! - Ochrypły głos odbijał się po głowie dziewczyny. Skądś go znała, ale nie mogła przypomnieć sobie skąd. Wyczyściła już kominek w pokoju Harry’ego to też nikt nie dowie się, że chłopak jest u przyjaciela. Sama nie mogła tego zrobić, złapaliby ją od razu. Pozostało jej tylko jedno. Dawno tego nie robiła, ale chyba wciąż pamięta lekcje Remusa.
- Załatwmy to szybko i zmywajmy się. - Z parteru dobiegł ją jeszcze jeden głos. - Może i pozbyliśmy się tego jej wuja, ale podobno dziewczyna też jest dobra w te klocki. - Emilii pomyślała, że to przez nich Syriusz jest ścigany. Tacy sługusy czarnej magii są zdolni do wszystkiego.
- Załatwiliśmy jej matkę, to i z nią nie będzie problemów. - Dziewczyna spojrzała zaskoczona na schody. „Uciekaj! Oni cię zabiją” wołała jej podświadomość, ale Emilii nadal stała w miejscu. W końcu mówią tu o jej rodzicielce. Cichy trzask wyrwał ją z rozmyślań. Tuż obok pojawił się Stworek.
- Jest ich pięciu, wszyscy tak samo ubrani - zameldował.
- Oni mówią o mojej mamie - szepnęła zdziwiona dziewczyna. I wtedy sobie przypomniała. Ten głos, tak dobrze znany, a jednak tak daleki. To jego słyszała w momencie, gdy ginęła pewna kobieta. To on wymówił zaklęcie, on zabił jej matkę! - Dobra Stworek możesz nawet kogoś zabić, ale trzeba pomścić moją mamę! - warknęła wściekła.
- Chyba słyszę jakieś głosy na górze - odezwał się ktoś i po chwili ktoś wchodził po schodach. Emilii ścisnęła mocniej różdżkę i skierowała ją w stronę, gdzie za chwilę powinna się pojawić głowa śmierciożercy. Tak była pewna, że to oni. Tylko, jakim cudem weszli do domu?
- Conjunctivitis! - wrzasnęła dziewczyna celując w, śmierciożercę gdy tylko go zobaczyła. Kiedy ten odruchowo dotknął twarzy, Emilii skierowała różdżkę na schody pod nim. - Confringo! - Schody wybuchły tworząc wielką dziurę, do której wpadł śmierciożerca pociągając za sobą jeszcze dwóch.
- Co jest?! - wrzasnął jeden z pozostałych na szczątkach schodów.
- Myślisz, że tak łatwo mnie dorwiesz? Niedoczekanie twoje! - wrzasnęła Emilii cofając się kilka kroków i celując tym razem w sufit nad schodami. - Defodio!
- Szlak! - krzyknął ktoś a dziewczyna pomyślała, że właśnie rozwaliła kawałek pokoju Harry’ego. Odwróciła się tyłem do bałaganu, jaki zrobiła i ze zdziwieniem zauważyła, że nie ma przy niej Stworka.
- A ten gdzie się podział? - zdziwiła się rozglądając za skrzatem. Nagle krzyknęła i upadła na podłogę wijąc się w bólu.
- Myślisz, że nas tak łatwo pokonać? - Czarodziej zdjął z dziewczyny zaklęcie, ale ta i tak leżała bez ruchu na podłodze. - Nie przyszło ci nigdy do głowy, że po ciebie wrócimy? Nie chodziło nam o twoją matkę tylko o ciebie. - Emilii wrzasnęła głośno, kiedy zaklęcie niewybaczalne kolejny raz w nią uderzyło. Wyciągnęła z trudem rękę, by dosięgnąć swoją różdżkę, ale klątwa nasiliła się. Całe ciało bolało dziewczynę, nawet, kiedy śmierciożerca przestał ją dręczyć. Podszedł do niej i szarpiąc za włosy postawił na nogi, przyciskając mocno do ściany. - Podobna jesteś do matki teraz nawet bardziej niż w dzieciństwie. Ale z ojca też coś masz. No to gadaj, gdzie on jest?!
- Mój ojciec? Skąd mam wiedzieć, nawet go nie znałam! - wrzasnęła dziewczyna. O co mu chodzi, przecież nikt jej nigdy o ojcu nie mówił, Syriusz go nawet nie widział na oczy.
- Jesteś ostatnią żywą osobą, która wie, gdzie on jest. Jeśli nie powiesz tego dobrowolnie, tortury powinny sprawić, że zaczniesz gadać. - Cichy głos napastnika sprawił, że Emilii po raz pierwszy zaczęła bać się o siebie samą. Tu nie chodziło o Harry’ego, chociaż on nie będzie miał pojęcia, co się z nią stało. Za chwilę może znowu poczuć cruciatusa, a tego nie zniesie. Już teraz ledwo trzyma się na nogach. Na dodatek ta maska i to jak cuchnęło temu komuś z ust. - No powiesz mi to czy wolisz znowu trochę powrzeszczeć?
- Hiiija! - Rozległo się z oddali, a po chwili coś uderzyło w śmierciożercę tak, że poleciał w bok, uderzając z całej siły w ścianę. - Panienka ucieka, Stworek się wszystkim zajmie! - Emilii w pierwszej chwili zdziwiona, osunęła się na podłogę, ale słysząc skrzata, rzuciła się do przodu, łapiąc różdżkę. Wstała z trudem w momencie, kiedy śmierciożerca posłał Stworka w stronę zniszczonych schodów. Oboje patrzyli jak skrzat znika za zniszczonymi deskami. Widząc jak stworzenie rozstaje się z życiem Emilii w jednej sekundzie okręciła się wokół siebie. Znikając zdążyła dostrzec jeszcze błysk światła i poczuła przeraźliwy ból w prawym boku. Następnie wylądowała na podwórku Weasleyów, obok wieszającej pranie pani Weasley.
------------------------------------------------------------------------------
Wcześniej, kiedy pojawił się Harry, Molly Weasley gotowała obiad. Przyjaciel jej najmłodszego syna spędzał u niej ostatnie wakacje, toteż ucieszyła się z jego wizyty. Do momentu, kiedy poznała przyczynę przybycia chłopaka. Artur miał wolne i świetnie zdawał sobie sprawę, co dzieje się z Syriuszem, ale nie mówił o tym nikomu nawet jej, własnej żonie. Zbulwersowana wyszła z domu z wielkim koszem prania. Nie chciała oglądać jak Harry bombarduje jej męża pytaniami na temat zarzutów przeciwko jego wujowi. Co prawda Molly wiedziała, że Black nie ma łatwego życia, ale żeby pakować się w coś takiego? No i pozostaje jeszcze jedna sprawa. Co teraz zrobi Emilii? Harry mówił, że dziewczyna wie więcej niż mu powiedziała, ale może to tylko błędne wrażenie chłopaka. Co prawda dziewczyna była trudnym dzieckiem, nieraz Remus żalił się na nią, ale to nie znaczy, że poradzi sobie z ucieczką Syriusza. W momencie, kiedy kobieta pomyślała o Emilii, gdzieś obok rozległ się trzask. Molly spojrzała w tamtą stronę, myśląc „o wilku mowa”, kiedy dziewczyna upadła na ziemię. Weasley rzuciła się ku niej biegiem, wywracając przy okazji świeże pranie. Nie to było teraz dla niej ważne. Kiedy tylko zobaczyła zakrwawioną dziewczynę, odezwał się w niej instynkt, który nabyła pracując za młodu, jako sanitariuszka w szkole. Nim reszta rodziny spostrzegła przybycie Emilii, dziewczyna leżała na stole w kuchni.
- Molly, co się stało? - Artur, a za nim reszta domowników próbowała wcisnąć się do kuchni.
- Charlie pomożesz mi. I ty Artur też. Reszta wynocha! - krzyknęła zdejmując z dziewczyny plecak. Po chwili znikąd wyczarowała świeże i czyste bandaże, kładąc je na szafce. Charlie w tym czasie podszedł do Emilii i delikatnie odsłonił jej ranę. Razem z matką syknęli na jej widok.
- To zapewne jakieś zaklęcie tnące - mruknął chłopak, patrząc jak jego matka próbuje zatamować krwawienie.
- Nie znam się na tym - mruknęła zdenerwowana kobieta. - Artur sprowadź mi tu natychmiast Remusa i ani słowa o tym, że Emilii jest ranna!
- Dlaczego? Przecież nią powinien zająć się teraz medyk!
- Nie widzisz tego Charlie? Ktoś potraktował Emilii cruciatusem.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikarosy  dnia 14.01.2015 18:46
Super czytam każde twoje opowiadanie i czekam na następną część z zapartym tchem. Proszę dłuższe. Naprawdę mi się podoba. Jestem ciekawa jak rozwiniesz wątek z Emilii i zaklęciem. wink
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 14.01.2015 22:52
Po pierwsze - interpunkcja. Niestety nie poszło Ci z nią dobrze ;/ Starałam się dodawać przecinki tam, gdzie ich brakowało.
Po drugie - dialogi. Większość była napisana dobrze, ale nie wszystkie. Robisz jeden podstawowy błąd. Na przykład w takim dialogu:
Podoba mi się twoje opowiadanie Nati - powiedziała Pene.

Po słowie Nati nie stawiasz kropki, ponieważ piszesz kontynuację zdania poza dialogiem.
Mam nadzieję, że wyraziłam się jasno xD

Co do fabuły:
Bardzo podobał mi się opis walki Emili ze śmierciożercami. Tylko jak mogłaś zabić Stworka? Część jest emocjonująca i trzyma w napięciu, dobra robota.

Zgrzytało mi tylko, że Harry'emu tak łatwo udało się uciec. Jak dla mnie siostra powinna go lepiej pilnować, zablokować kominek, czy coś.

Druga sprawa:
Wcześniej, kiedy pojawił się Harry, Molly Weasley gotowała obiad.


Strasznie nie podoba mi się to zdanie.

Poza tym widać u Ciebie sporą poprawę, co się chwali, dlatego pisz dalej!
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 15.01.2015 15:11
Jest dużo lepiej. Podoba mi się opis walki ze śmierciożercami, ale dlaczego zabiłaś Stworka? :( Trzyma w napięciu i o to chodzi. :D Mam nadzieję, że wyjaśnisz jak śmierciożercy dostali się do domu, który był przecież chroniony. Jak już Pene napisała, Emilli powinna bardziej pilnować brata. Nadal nie pasuje mi to, że Syriusz uciekł zostawiając Harry'ego i Emilli praktycznie samych. To nie w jego stylu. Mam nadzieję, że jakoś go "przemycisz" do Nory (albo Harry'ego i Emilii lub chociaż jedno z nich do niego) i dowiedzą się od niego czegoś więcej o jego sytuacji.
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 16.01.2015 12:49
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 05.06.2015 07:52
Nati, jakoś nie wierzę żeby Syriusz uciekł i zostawił Harry'ego i Emilli samych. On by tego nie zrobił. Nie on. A i mam nadzieję, że Stworkowi ziściło się marzenie i będzie miał głowę koło swojej matki, prawda? xD Nie no, żartuję. Ale jak mogłaś go zabić?

Wybitny
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki Mag
27.05.2026 09:56
Ja miałem 19, i dosłownie za kilka dni minie 10 lat. Szkoda, że ta strona padła, swego czasu dużo dla mnie znaczyła tutejsza społeczność :(

Żywy worek treningowy
26.05.2026 18:27
28,5, zaraz będzie 38 Duże oczy

Harrych świąt!
25.05.2026 23:00
14, teraz 33 Duszek

Harrych świąt!
25.05.2026 18:38
Prawie 15 vs 34 no elo [*]

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
25.05.2026 01:12
Ja miałam 10 jak założyłam a zaraz kończę 21 ;(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.32