Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nie jesteś już ...

Tytuł: Nie jesteś już sama...
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Walka z niebezpieczeństwem jest łatwiejsza, kiedy można liczyć na wsparcie przyjaciółki oraz pomo...
>> Czytaj Więcej

Wśród nocnej ciszy

Tytuł: Wśród nocnej ciszy
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Świąteczne drabble, a jednocześnie pierwsze, jakie kiedykolwiek napisałem ;-)
>> Czytaj Więcej

[NZ]7. Dylemat dyre...

Tytuł: 7. Dylemat dyrektora
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Trójka przyjaciół dociera do Hogwartu na ucztę rozpoczynającą Nowy Rok Szkolny. Harry i Hermiona ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Confessiones motus

Tytuł: Confessiones motus
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter po powrocie powoli łapie kontakt ze światem, jednak przed nią długa droga. Otwierają ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Byle wydostać s...

Tytuł: Byle wydostać się z lasu
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie ma wątpliwości, że Villemo znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, czy uda jej się uci...
>> Czytaj Więcej

W mroku

Tytuł: W mroku
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownika_LadyChaos_

Gdy śpisz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Strach, śmierć ...

Tytuł: Strach, śmierć i Tengel Zły
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tej części jest więcej elementów, które nawiązują do poprzednich rozdziałów, więc jeśli ktoś ic...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,053 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 291
Było: 18.01.2022 04:28:31
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,509
Zdjęć w galerii: 21,472
Tematów na forum: 3,903
Postów na forum: 319,680
Komentarzy do materiałów: 222,310
Rozdanych pochwał: 3,324
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1153
uczniów: 4088
Hufflepuff
Punktów: 980
uczniów: 3815
Ravenclaw
Punktów: 406
uczniów: 4470
Slytherin
Punktów: 410
uczniów: 4101

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
14% [4 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
45% [13 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
3% [1 głos]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
3% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
28% [8 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
0% [0 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
7% [2 głosy]

Ogółem głosów: 29
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorSara Wer ostatnio widziano 16.01.2022 o godzinie 16:53 w Wielka Sala
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 19.12.2021 o godzinie 16:41 w Sala Wejściowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 09.12.2021 o godzinie 18:59 w Sala Wróżbiarstwa
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 20.11.2021 o godzinie 01:30 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.11.2021 o godzinie 23:19 w Londyn
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 22:05 w Londyn
[Z] W Zamkniętym Świecie
Pradawna czarownica opanowała Sally... i co teraz? Czy uda się ją pokonać? Czy istnieje coś silniejszego od zwykłej magii? Jakiś sposób na uratowanie dziewczyny z rąk wiedźmy?
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 15161 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10].
W Zamkniętym Świecie 3
Co będzie dalej? Jak bardzo życie Sally zmieni się przez Czarną Perłę?


Obudził ją nieco natarczywy dzwonek do drzwi. Niechętnie otworzyła oczy i spojrzała na zegarek.
- O mój Boże! - krzyknęła, kiedy zobaczyła, że jest już dziesiąta rano. Szybko zerwała się z łóżka i pobiegła otworzyć przybyszowi. Jak mogła w ogóle tak długo spać?!
- Cześć Sally. Jestem za wcześnie? - spytał Peter. Wtedy dziewczyna przypomniała sobie, że jeszcze się nie ubrała ani nie uczesała. Nieco się zarumieniła.
- Nie, skąd. To ja strasznie zaspałam. Wejdź - przesunęła się, aby zrobić mu przejście. Chłopak wszedł, a Sally zamknęła za nim drzwi.
- Napijesz się czegoś? - spytała, kiedy wchodził do salonu. Peter pokręcił głową, więc Sally, zapewniając go, że zaraz wróci, poszła do pokoju przywrócić się do jako takiego porządku. Fakt, może ludzie nie mieli o niej zbyt dobrego zdania, ale raczej nie przyjmowała gości w niemal zwisającej na niej piżamie.

Zajęło jej to ledwie kwadrans. Włosy upięła w długi warkocz i ubrała się w ciemną bluzkę i jeansy.
- Przepraszam, że tak długo to trwało. Chyba jeszcze się do końca nie obudziłam - mówiąc to ziewnęła i usiadła na fotelu, wzbijając przy tym mały obłoczek kurzu. Chyba muszę się w końcu wziąć za porządki, pomyślała.
Na chwilę zapadła kompletna cisza. Sally wpatrywała się tępo w przestrzeń przed sobą, nie mając pojęcia, co powiedzieć. Czy mieli w ogóle o czym rozmawiać? Dziewczyna nawet nie miała pojęcia co go interesuje!
- A więc... myślałaś już nad tym, co zrobić z tą perłą? - spytał w końcu Peter. Sally spojrzała na niego. Miała nadzieję, że zostawią dzisiaj ten temat w spokoju.
- Nie mam nad czym myśleć - powiedziała cicho, ale stanowczo, chcąc dać mu do zrozumienia, że nie chce o tym rozmawiać.
- Dlaczego?
Sally westchnęła i przygładziła włosy.
- Już ci mówiłam, że nic nie da się z tym zrobić.
- Ale... zawsze można spróbować, prawda? - drążył temat.
- Nie, nie prawda - warknęła, zrywając się z miejsca i podchodząc do okna. Gdzieś w głębi duszy miała jednak ochotę spróbować. A nuż by się udało? Sally, nie bądź głupia. Nic nie da się zrobić, skarciła się w myślach.
- Sally?
Westchnęła.
- Nic z tego nie będzie, Peter - powiedziała. - Przeczytałam wszystkie księgi o czarnej magii i nic w nich o tym nie było.
- A księgi twojej rodziny? Może tam coś znajdziesz? - nalegał Peter. Dziewczyna pokręciła głową
- Równie dobrze mógłbyś spróbować rozwalić ją jakimś zaklęciem.
Zapadła chwila ciszy.
- Może to wcale nie jest taki głupi pomysł... - usłyszała. Odwróciła się i zmarszczyła brwi.
- Słucham?!
- Perła została stworzona przez magię, więc magia ją zniszczy - odparł chłopak, wyjmując różdżkę. Sally zauważyła, że Czarna Perła wciąż leży na stole tak, jak ją zostawiła poprzedniego wieczoru. Nagle zrozumiała, co on chce zrobić.
- O nie, nie ma mowy!!! - krzyknęła, stając przed Peterem i krzyżując ręce na piersiach. Chłopak wstał wyraźnie zaskoczony jej reakcją.
- Co ty robisz, Sally? - spytał ostro. Dziewczynę przeszedł nieprzyjemny dreszcz.
- Nie zniszczysz tego zwykłym zaklęciem.
- A więc użyję niewybaczalnego - odrzekł spokojnie, jakby mówił, że tego dnia będzie świecić słońce. Spojrzała w jego zielone oczy jeszcze bardziej marszcząc brwi.
- Oszalałeś?! - wrzasnęła, czując napływający gniew. Czy on naprawdę był tak głupi, aby myśleć, że pozwoli mu rzucić w jej domu zaklęcie niewybaczalne, i to w dodatku na tak potężny przedmiot?!
- Zejdź mi z drogi, Sally - powiedział Peter.
- Nie.
Przez jego twarz przemknął wyraz zdumienia.
- Jeśli nie zniszczymy tej perły, ona zniszczy ciebie, a przy okazji cały świat!
- I co z tego?! Nie pomyślałeś o tym, że ona może odbić zaklęcie i ci coś zrobić?! Jak ja się z tego do cholery wytłumaczę?!
- Jestem gotów podjąć to ryzyko.
- A ja nie! Nie pozwolę ci aż tak ryzykować! - krzyknęła i błyskawicznie wyjęła swoją różdżkę. - Petrificus Totalus!
Peter padł jak długi na ziemię z wyrazem zdziwienia na twarzy. Sally, dysząc ciężko, wzięła do ręki perłę owiniętą w materiał i zaniosła do swojego pokoju. Wrzuciła ją z obrzydzeniem do szuflady, zatrzaskując ją.
- Poleżysz tu sobie kilkadziesiąt długich lat - mruknęła, odwracając się.
"Nie będziesz mnie miała z głowy tak łatwo, Sally" usłyszała jakiś damski głos. Rozejrzała się, ale w pomieszczeniu nikogo nie było. Uniosła nieco wyżej różdżkę.
- Kto tam? - spytała, nadal bacznie obserwując otoczenie.
"Nie wiesz? To ja. Tutaj jestem" rozległ się głos.
- Gdzie?
"Spójrz na szufladę. Pamiętasz czy już zapomniałaś?"
Sally spojrzała na szufladę i zamarła. Czuła jak krople potu wstępują jej na twarz, a serce przyspiesza tempo.
Zaczęło się.
- Odejdź ode mnie! I tak nigdy cię nie dotknę, nie licz na to! - krzyknęła. Starała się być stanowcza, ale głos drżał jej tak samo jak reszta ciała.
"Nie bądź tego taka pewna, Sally. Już niedługo się połączymy"
Sally pokręciła gwałtownie głową, zatykając uszy, jakby mogła tym jednym gestem zagłuszyć ten straszny głos.
- Odejdź!!! - wrzasnęła i wybiegła z pokoju trzaskając drzwiami. Oparła się o nie dysząc ciężko.
"Już niedługo, Sally. Już niedługo..." zaśmiał się głos. Dziewczyna krzyknęła, aby to zagłuszyć. Uciekła.

W salonie na podłodze wciąż leżał Peter. Roztrzęsiona odczarowała go jednym ruchem różdżki. Chłopak usiadł na podłodze, jednak gdy ja zobaczył, zerwał się na równe nogi. W jego oczach czaił się gniew.
- Dlaczego to zrobiłaś?! Przecież chcę ci pomóc! - krzyczał, jednak uspokoił się patrząc na nią. - Co się stało, Sally? - spytał. Dziewczyna jednak nie zdążyła mu odpowiedzieć, bo do jej uszu doszedł dzwonek do drzwi. Zaskoczona zmarszczyła brwi i poszła je otworzyć.
- Gdzie ona jest? - do domu wparowała wysoka, szczupła kobieta o jasnych włosach spiętych w ciasnego koka, a zaraz za nią wszedł jeszcze wyższy mężczyzna z czarnymi jak noc włosami. Sally od razu rozpoznała te tak bardzo znienawidzone przez nią twarze.
- Czego tu chcecie? - spytała ostro.
- Odrobinę szacunku dla rodziców, młoda damo - powiedział zimno Vincent Crowboard, świdrując ją swoimi ciemnymi, niemal stalowymi oczami.
- Nie zasługujecie na mój szacunek - powiedziała twardo. - Zniszczyliście mi życie - dodała, ściskając mocniej różdżkę w dłoni.
- Uważaj na słowa, Sally - głos Samanty Crowboard zdawał się być ostry niczym żyletki. Sally spiorunowała ją wzrokiem.
- Mówcie czego chcecie i wynoście się stąd - wycedziła przez zaciśnięte zęby.
- Gdzie jest Czarna Perła? - spytała kobieta zbijając tym Sally z tropu.
- C...co? Skąd wiecie, że ją mam? - wyjąkała. Para uśmiechnęła się złowieszczo i ruszyła do salonu. Dziewczyna od razu pomyślała o przebywającym w nim Peterze. Jej rodzice nie tolerowali nikogo, kto nie przysłużył się jakoś Czarnemu Panu. Co jeśli mu coś zrobią?! Wbiegła za nimi do pomieszczenia, ale chłopaka w nim nie było. Odetchnęła z ulgą. Zapewne zdążył się teleportować, kiedy usłyszał głosy jej rodziców.
- Gdzie ją masz? - powtórzyła pytanie Samanta.
- W bezpiecznym miejscu - odparła.
- Chcemy ją zobaczyć - naciskała kobieta.
- Po co?
- Jak to po co? - mężczyzna spojrzał na nią ze złością. - Przecież musimy spotkać legendarną Sally Crowboard. Na pewno przyda jej się pomoc w podboju świata. Jako jej potomkowie mamy chyba ten obowiązek, prawda?
Sally poczuła jak wzbiera w niej złość. A więc przyszli do niej tylko po to, aby popatrzeć sobie jak ich córka staje się niewolnicą jakieś czarownicy?! Pokręciła głową czując napływający wraz z gniewem żal. Może i byli źli, ale czegoś takiego nigdy by się po nich nie spodziewała. Jej własni rodzice!
- Sally! - ostry głos Samanty wyrwał ją z chwilowego otępienia. Spojrzała na nich gniewnie.
- Po moim trupie - powiedziała, unosząc różdżkę. Zapadła chwila napiętej ciszy, po czym oni również wyciągnęli różdżki.
- Jak sobie chcesz - rzekł mężczyzna. - Perificus Totalum !
- Protego! - odbiła zaklęcie. Szalał w niej gniew, jakiego jeszcze nigdy nie czuła. Skoro chcieli wojny, to będą ją mieć.
- Expelliarmus! - wrzasnęła, ale kobieta z łatwością odbiła zaklęcie i odwdzięczyła się innym. Uchyliła się w ostatniej chwili.
- Everte Stati!
Kobieta zaśmiała się krótko, kiedy Vincent odbił czar.
- Naprawdę tylko tyle cię nauczyłam? - rzuciła z pogarda. - Lacarnum Inflamare.
Sally zobaczyła lecące na nią ogniste pociski. Upadła na podłogę chcąc ich uniknąć. Zaklęcie trafiło w ścianę, która nieco zadrżała, a podłoga zaczęła się tlić.
- Cento Onis - ugasiła ogniki. Chciała się podnieść, ale nagle poczuła straszny ból w całym ciele. Zupełnie tak, jakby na raz przebijało ją tysiące noży zbyt krótkich aby zabić. Usłyszała przeraźliwy wrzask i dopiero po chwili zorientowała się, że wydobywa się on z jej gardła.
- Zrobisz to po dobroci, czy mam cię zmusić? - rozległ się w pomieszczeniu zimny głos jej ojca, a ból ustał. Sally leżała na boku dysząc ciężko.
- N...nigdy tego nie zrobię. M...możecie o tym zapomnieć - powiedziała cichym, drżącym głosem.
- Sally, powiedz nam tylko gdzie ona jest, a mu zajmiemy się resztą - usłyszała tuż przy swoim uchu głos Samanty.
- Po moim trupie - powtórzyła cicho.
- Jak sobie chcesz - usłyszała i poczuła dziwne ciepło rozchodzące się jej po całym ciele. Zamknęła powieki, które nagle stały się strasznie ciężkie. Powoli zapadała się w ciemność. Czy tak wyglądała śmierć? Podobno miała być szybka i bezbolesna, a ona czuła powolne opadanie, prawie jakby była zgniatana przez coś strasznie ciężkiego i ciemnego, ale nie czuła bólu. Po prostu traciła świadomość i nie mogła otworzyć oczu, choćby nie wiem ja się starała. A może to jednak był straszny kosiarz zwany śmiercią?

Ostatnie, co usłyszała nim całkiem odpłynęła, to szyderczy śmiech Sally Crowboard.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikapistacja13  dnia 29.03.2014 19:53
Wciągająca historia... nie mogę się doczekać więcej! Ta część jest lepsza od poprzedniej, a twój styl jest wciąż świetny. Przyjemnie się czyta, ale to:"Czy tak wyglądała śmierć? Podobno miała być szybka i bezbolesna, a ona czuła powolne opadanie, prawie jakby była zgniatana przez coś strasznie ciężkiego i ciemnego, ale nie czuła bólu." jest trochę zbyt podobne do Harry-ego :D
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 29.03.2014 20:39
No całkiem nieźle muszę przyznać:D Bardzo podobała mi się ta część, z pewnością jest o niebo lepsza niż poprzednia. Akcja się rozkręca. Postawa rodziców nawet mnie nie zaskoczyła, właściwie od początku myślałam, że znali legendę i specjalnie nazwali tak swoją córkę. Co do perły, przypomina mi trochę horkruksy, ciekawe czy da się ją zniszczyć, np jadem z kła bazyliszka :D No nic pisz dalej, a na pewno wszystkiego się dowiemy;]
avatar
Smierciojadek  dnia 30.03.2014 12:38
Bardzo fajnie wyszła Ci ta część, jest bardziej realistyczna niż poprzednia. Nie zauważyłam jakichś niedociągnięć fabularnych, że nie wiemy, dlaczego ktoś tak zrobił czy skąd się wziął. Przez cały czas trzymasz w napięciu, a to się ceni. Podobał mi się też opis pojedynku, bo tak to chyba można nazwać, bohaterki z rodzicami. Jest emocjonujący i niewymuszony. No i zaintrygowała mnie też ich relacja.

Na początku nie było prawie żadnych błędów, ale im dalej w las, tym więcej drzew. Szczególnie jeśli chodzi o interpunkcję. ;)

Czekam na kolejną część.
avatar
Alette  dnia 30.03.2014 14:42
Boże, co za paskudni rodzice. Oni są mega źli, nie ma w nich nic dobrego. Jestem w totalnym szoku. Dziwi mnie też postać Petera, któremu brakuje trochę charakteru. Gadająca perła... to dopiero coś.

Nie mam w sumie nic więcej do dodania. Za mało trochę opisów, ale za to ładnie oddajesz emocje. Czekam na kolejną część i powodzenia ; )
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 23.10.2014 14:05
Ja się pytam gdzie są opisy? W tej części mamy jeden wielki dialog, przeplatany małą ilością innego tekstu. Nie podoba mi się to. Do opisy miejsca, osób, sytuacji tworzą całą historię. Mam nadzieję, że czytając kolejną część znajdę nieco więcej tego, czego chcę.
Peter jest kompletnie bez wyrazu. Taka chorągiewka... Tu ma jakiś plan, ona powie parę słów, już zmienia zdanie. Tu zabiera perłę, tu zostawia.
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 03.11.2014 19:19
Bardzo ciekawe FF, chciałabym się dowiedzieć, co będzie dalej :D Niestety Peterowi faktycznie brakuje charakteru... Mimo to jestem pod wrażeniem i chętnie przeczytam następną część ficka Tak
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 50% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 50% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Ponury Żniwiarz
22.01.2022 02:38
no póki mogę to tak :x niedługo się to pewnie zmieni :x

Pracownik departamentu
22.01.2022 02:03
Na tygodniu też nie?
Też lubię sobie posiedzieć, ale w tygodniu staram się tak do 1/1:30 już leżeć. Że też cały świat jest zaprojektowany pod ranne ptaszki. Przez to my się czujemy jak ranni xD

Ponury Żniwiarz
22.01.2022 02:02
a ja po prostu raczej nie chodze spać przed 2

Pracownik departamentu
22.01.2022 02:01
Co Cię jeszcze trzyma na nogach o tej porze?

Ponury Żniwiarz
22.01.2022 01:53
i to i to tak myślę :D

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56721 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46836 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44554 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36643 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikaWioletta

Avatar

Posiada 32797 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 32747 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.27