Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

Pierwszy płatek...

Tytuł: Pierwszy płatek śniegu
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaEwa Potter

O pomocy i determinacji.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7 cz.2...

Tytuł: Rozdział 7 cz.2 - Znów w domu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7 cz.1...

Tytuł: Rozdział 7 cz.1 - Znów w domu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej

Na nieznanym gr...

Tytuł: Na nieznanym grobie
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Wiersz dla Toma Riddle'a...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 cz.2...

Tytuł: Rozdział 6 cz.2 - Powrót do Hogwartu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Nadchodzi dzień powrotu do Hogwartu. Hermiona żegna się z rodzicami oraz przyjaciółmi i jedzie po...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,160 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 895
Było: 04.12.2025 19:55:03
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,922
Postów na forum: 319,660
Komentarzy do materiałów: 222,018
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1389
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
11% [8 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [30 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
15% [11 głosów]

Ogółem głosów: 75
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Obudzić przeznaczenie
Da się polubić Wybraną? A może Wybraniec nie jest zbyt ważny? Czy Hogwart na pewno jest najbezpieczniejszym miejscem na świecie? Kto może chodzić do szkoły skoro prawnie już ją skończył? I co do tego wszystkiego ma Godryk Gryffindor i wielki złoty Gryf?
Autor: Prefix użytkownikanati Black
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 35719 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15].
Obudzić przeznaczenie 5
Da się polubić Wybraną? A może Wybraniec nie jest zbyt ważny? Czy Hogwart na pewno jest najbezpieczniejszym miejscem na świecie? Kto może chodzić do szkoły skoro prawnie już ją skończył? I co do tego wszystkiego ma Godryk Gryffindor i wielki złoty Gryf.
Emilii założyła szatę i po raz ostatni spojrzała na portret Godryka Gryffindora.
- Wiesz, co masz robić? - spytał tamten, a dziewczyna pokiwała głową. - No to pozostaje tylko życzyć ci powodzenia.
- Dzięki, że we mnie wierzysz. Przyda mi się to teraz. - Black uśmiechnęła się lekko. Zamknęła za sobą drzwi i ruszyła przed siebie. Dopiero kiedy znalazła się daleko od komnaty, osunęła się po wilgotnej ścianie. Łzy same popłynęły jej z oczu. W co ja się wpakowałam? - szeptała cicho. - Przecież ja zaraz oszaleję! Pomóc Gryffindorowi wrócić do żywych? Porąbało już wszystkich. Emilii gwałtownie odchyliła głowę do tyłu, uderzając w kamienie. Syknęła cicho z bólu i dotknęła ręką włosów. Znów poczuła krew. Muszę nieźle wyglądać. Jak mnie zobaczą u góry to będzie draka. - Zachichotała. Nagle przed oczami stanął jej obraz Harry'ego. Nie może go zawieść. Dziewczyna podniosła się na nogi i ruszyła nierówną drogą. Zdaniem Godryka korytarz miał się ciągnąc do jakiś półek skalnych niedaleko jeziora. Po nich powinna dostać się do zamku. Łatwo takiemu mówić! Siedzi sobie w tych obrazach i od dwóch tysięcy lat nie widział świata! - wybuchła Emilii, widząc po czym ma się wspiąć. Przecież jak spadnie, to śmierć na miejscu! Ale dziewczyna nie należała do tych, co łatwo się poddają. Kilka godzin zajęła jej wspinaczka po urwisku, ale w końcu dotarła na szczyt. Nigdy więcej tego nie zrobi, obiecała sobie. Opadła bez sił na mokrą od rosy trawę i spojrzała na swoje ręce. Były zdarte do krwi przez ostre odłamki skalne. Słońce chyliło się ku zachodowi i Emilii zastanawiała się, czemu powrót zajął jej cały dzień. Może dłużej sobie pospałam? A ten Gryffindor mnie nie obudził? - zastanawiała się w drodze do zamku.- Dziwny z niego człowiek. Sam nie wie, czego chce i podobno wszystko o mnie wie! Kurcze. Niech no tylko się obudzi, to go chyba zabiję! Jeśli zna wszystkie moje sekrety to po mnie! Nie, przecież nie ma komu powiedzieć. A jeśli posłuży się Hogwartem i w łazience na lustrze napisze coś o mnie? Na Merlina, już nie żyję!
Emilii przeszła przez drzwi wejściowe, które dziwnym trafem były otwarte i skierowała się do Wielkiej Sali. Hmm, uczniowie odświętnie ubrani w tych swoich czarnych czapkach. Dziwne czarne sztandary rozwieszone w całej Sali. Czyżby kogoś żegnali? - zastanawiała się, rozglądając ciekawie zza uchylonych drzwi. W końcu pchnęła je mocno i weszła do środka. Uczniowie momentalnie zamilkli i patrzyli na nią tak jakoś dziwnie. Ze strachem, a jednocześnie z podziwem.
- Emilii! - To Harry podniósł się od stołu Gryffindoru i już biegł w jej stronę. Dziewczyna zrobiła zbolałą minę, wiedząc, co teraz nastąpi. Po chwili znalazła się w uścisku Pottera. Chłopak tulił ją mocno, nie zważając na groźby siostry o szlabanie na całe wakacje i tym, że łamie jej żebra. Kiedy ją puścił, Emilii dostrzegła, że oczy Harry’ego są mocno podkrążone i czerwone od płaczu. Miała tylko nadzieję, że to nie po niej tak rozpaczał.
- Gdzie ty tyle byłaś? Przez cały tydzień nie dawałaś znaków życia! Wszyscy już uwierzyli, że to Tom cię zabił. Nie chcieli mi wierzyć, że ta ściana cię wciągnęła! Co ty tam robiłaś?!
- Harry, może zaczekasz z pytaniami aż Emilii wróci do zdrowia? - Obok pojawił się Dumbledore. - Powinna się od razu udać do Skrzydła Szpitalnego i poddać badaniom, nie sądzisz?
- Tak, panie profesorze. - Harry jakby dopiero teraz dostrzegł zmęczenie, krew (w sumie to dużo krwi) i brud na twarzy Emilii. Spojrzał na nią przepraszająco i razem z prefektem naczelnym zaprowadził siostrę do pielęgniarki.

***


- Panno Black, to jak było naprawdę w tej komnacie?
- Już panu mówiłam. Tak samo jak każdej innej osobie, która mnie odwiedziła. Zanim zaklęcie Toma we mnie uderzyło, zostałam wciągnięta przez ścianę i znalazłam się w jakimś korytarzu. Potem błąkałam się nim dopóki nie znalazłam się pod jakimiś skałami. Udało mi się wspiąć po nich i znalazłam się po drugiej stronie zamku obok urwiska.
- I myślisz, że ja ci w to uwierzę?
- A czemu nie profesorze?
- I przez tydzień błąkałaś się po tym tunelu?
- Mogłabym przysiąść, że spędziłam tam tylko dwa dni. A przynajmniej tak mi się wydawało. Profesorze Dumbledore, proszę mi wierzyć. - Dyrektor westchnął ciężko i poprawił się w fotelu. Siedział za swoim biurkiem i wpatrywał się w Emilii. Ta dziewczyna ukrywała coś przed nim, ale nie mógł odgadnąć, co takiego. - Profesorze, ja naprawdę nie ukryłabym czegoś, co mogłoby zaszkodzić szkole i uczniom. Po prostu Hogwart przebudził się na chwilkę i mi pomógł. Tylko tyle.
- No dobrze, nie wnikajmy już w to. Został jeszcze tydzień szkoły, więc wykorzystaj go jakoś pożytecznie. - Dyrektor odprawił Emilii niedbałym ruchem ręki, a sam pogrążył się w myślach.
Dziewczyna spojrzała na chimerę strzegącą schodów i po raz setny przestraszyła się, że jednak źle robi, nie mówiąc prawdy Dumbledorowi. To nie było niewinne kłamstewko, które wciska się nauczycielowi za brak zadania domowego, tylko poważna tajemnica mogąca zniszczyć to i owo, a nawet dużo więcej. Black spojrzała na swoje już wyleczone ręce i machinalnie potarła nos. On też został wyleczony jak i reszta otarć Emilii. Pora znaleźć ten pieprzony medalion! - warknęła w myślach. Sama nie wiedział, czemu podchodzi do tego zadania z taką niechęcią. Czyżby się bała albo, co gorsza, nie nadawała do tego? Pokręciła głową i ruszyła w stronę pokoju życzeń. Jeśli tam go nie znajdzie, to chyba po niej. Stojąc pod ścianą pomyślała o tym, co zaginęło, o czymś, co ktoś chciał ukryć. Otworzyła oczy i zaklęła na ścianę. Drzwi nie było. Trudno, przyjdzie tu jutro. Może wtedy się uda?
Wędrując po Hogwarcie, Emilii zastanawiała się nad swoim życiem. Czy naprawdę musiała być taka wredna dla Syriusza? Nie mogła mu tak po prostu wybaczyć? Ten człowiek starał się tylko chronić ją i Harry’ego. Nie zawinił niczym, a ona traktuje go jak śmiecia. Nic nie wartego, na dodatek. Dziewczyna weszła do sowiarni i przycupnęła na jednym z okien. Przypomniała sobie te święta, kiedy jeszcze była mała. Może i nie dostawała takich prezentów jak Harry, ale zawsze miała to, o czym marzyła. Syriusz potrafił ją przejrzeć. Wiedział, że nie znosi lalek, kucyków i chodzenia w sukienkach. Nigdy też tego nie dostała. No tak, nauczył ją latać na miotle, pokazał dużo więcej zwodów niż Harry’emu, nauczył grać na każdej pozycji. Harry uczył się tylko na ścigającego. I wtedy, kiedy uczyła się zaklęć. Nikt jej nigdy nie przerywał. Syriusz zawsze brał Harry’ego na spacer albo do Remusa. Zawsze miała spokój. Emilii zaszlochała. Ten człowiek kocha ją i Pottera tak samo. Nigdy się nie skarżył na jej zachowanie, no może czasem się podroczył, ale nie karał jej za nic. Ufał jej i powierzył opiekę nad Harrym. Teraz i w dzieciństwie. Zaufał jej!
- Merlinie, co ja dobrego zrobiłam?! - Emilii płakała. Użalała się nad sobą. Za to, że była taka uparta, oziębła, niedostępna i wredna. A przecież Syriusz stracił więcej niż ona. Nie mogła go winić za to, że się załamał. A jednak to zrobiła. A teraz ona przechodzi rozłam. Nie pomogła nigdy wujowi i teraz sama będzie musiała się zmierzyć ze swoim koszmarem. Dziewczyna spojrzała na las. Wierzchołki drzew leciutko uginały się pod wiatrem, na błoniach uczniowie radośnie przeżywali ostatnie dni szkoły. Emilii wstała i spojrzała gdzieś po horyzont. Jak tylko wróci do domu, zrobi to. Przeprosi wuja za te wszystkie lata, kiedy to była taka podła. Oby tylko jej przebaczył. Ma dość takiego życia. Wszystko sobie wytłumaczą i zaczną życie od nowa. Teraz będzie tylko lepiej.
Gdzieś nad głową usłyszała klaskanie skrzydeł. Podniosła głowę i uśmiechnęła się do dużej uszatki błotnej. Wystawiła rękę, a sowa wylądowała na jej ramieniu. Emilii pokręciła głową, ta sowa gdzie indziej nie usiądzie.
- Cześć Apollo, udane dzisiaj łowy były? - W odpowiedzi dziewczyna usłyszała tylko pohukiwanie. Uśmiechnęła się do puchacza i pogładziła go po łepku. - Nie ma sensu cie pytać, czy nie widziałeś może jakiegoś medalionu w pobliżu, co? - Ku zdziwieniu Black, sowa wzbiła się w powietrze i poleciała nad jedną z grzęd. Tam spokojnie zaczęła kreślić kółka. Dziewczyna stanęła obok i spojrzała na swojego ptaka. Chyba do końca zbzikował. - pomyślała i dalej wpatrywała się w puchacza. Nagle dostrzegła kawałeczek jakiegoś łańcucha zawisający z sufitu. Emilii złapała najbliższą żerdź i delikatnie nią potrzęsła. Mimo iż wydawała się być solidna, dziewczyna rzuciła zaklęcie wzmacniające na całą grzędę i dopiero wtedy zaczęła wspinaczkę. Na szczęście cała konstrukcja sięgała pod sam dach, Black z łatwością dosięgła łańcuch i pociągnęła. W suficie otworzyła się klapa. Emilii, na nic nie czekając, złapała się za brzeg wejścia i podciągnęła. Znalazła się w niewielkim pomieszczeniu pełnym zakurzonych kufrów i szaf. Z kieszeni wyjęła swoją różdżkę, którą Harry zabrał z Komnaty Tajemnic.
- Lumos - szepnęła dziewczyna i skierowała się w stronę pierwszej walizki. Otworzyła ją i wydała jęk zawodu. Pusta. Druga tak samo. I trzecia, i czwarta, i następne. Dopiero w dwóch ostatnich znalazła jakieś książki. Otworzyła pierwszą z brzegu i zamarła.
Zaskakujące zniknięcie Godryka Gryffindora wywołało powszechny niepokój, ludzie obawiają się o swoje życie. Ravenclaw popada w obłęd. Jakie są szanse na przeżycie?

- O kurczę, co to jest? Te książki są stare, ale niepisane w charakterystycznym języku tamtych czasów. O co tu chodzi? - Emilii mamrotała do siebie, przeglądając książki. W końcu wzięła kilka najstarszych, tak z ciekawości do poczytania. Schowała te dwa pełne kufry za innymi i zajęła się szafami. Kilka pustych aż natrafiła na coś wyjątkowego. Zaklęcie konserwujące albo coś takiego, pomyślała z zachwytem, patrząc na średniowieczne stroje. Srebrno-zielone i czerwonozłote szaty czarodziejów oraz czarno-żółte i niebieskie suknie czarownic. - O mamusiu! - Emilii zagwizdała z zachwytem, po czym otworzyła następną szafę. Tym razem było coś innego. Kobieca suknia dopasowana barwami do koloru ubrań mężczyzny. - Dobra, czyli Helga z Salazarem, Rowena nie ma nikogo i Godryk z jakąś panną. Typowe. - westchnęła dziewczyna i wyjęła suknię dla pani Gryffindor. Z wrażenia zapomniała jak się oddycha. - Kurczę, zgodziłabym się zostać żoną tego bałwana tylko dla tej sukni. Przecież ona jest przepiękna!
I była. Tak bardzo, że Emilii nie umiała jej opisać. Potraktowała ją zaklęciem zmniejszającym i schowała do torby. Będzie na przyszłość. Zadowolona Black już chciała zamykać szafę, ale z tyłu dostrzegła pudełko. Drewniana skrzyneczka, ręcznie zdobiona. Trochę ciężka i Emilii nie mogła powstrzymać się przed jej otworzeniem.
- Szybko poszło - mruknęła, wpatrując się w złoty medalion. Delikatnie wyjęła go i zawiesiła na szyi. Po ciele dziewczyny rozeszło się przyjemne ciepło i Emilii poczuła nieodpartą chęć sprawdzenia się. Szybko zamknęła skrzynkę, nie zaglądając nawet do reszty przegródek i schowała ją za sukniami. Szafy i pełne kufry potraktowała zaklęciem ochronnym, tak samo jak wejście do tego małego pokoju. Szybko zeszła po żerdziach i z wielkim uśmiechem ruszyła do wyjścia. Nawet nie zauważyła, że mijające ją osoby wybuchają śmiechem na widok jej ubrania. Trudno się dziwić, było brudne i potargane. Emilii zostawiła torbę pod łóżkiem i poszła wziąć długi prysznic. Wracając, spojrzała przelotnie na zegar i zaklęła. Dziesięć po siódmej, spóźniła się. No nic, spróbujemy jutro, pomyślała i poszła spać.

***


- Cieszysz się, że wracamy do domu?
- Nib, czemu? - Emilii pękało serce, ale musiała grać nadal osobę, która nienawidzi Syriusza z całego serca.
- Przecież to dom. Cisza, spokój, zero nauki. Pewnie znów wpadnie Remus i Syriusz wymyśli coś ciekawego.
- Może i tak, ale Harry, wiesz, że między mną, a wujem jest nieciekawie. - Emilii podniosła jakiś kamyk i wrzuciła do jeziora. Pod powierzchnią wody coś zabulgotało i dziewczyna raz jeszcze schyliła się po pocisk.
- Powinnaś się z nim pogodzić.
- Wątpię by po tylu latach mi wybaczył.
- Zawsze należy mieć nadzieję. - Harry delikatnie przytulił siostrę. - On ci przebaczy, jeśli tylko ty jemu też.
- Obyś się nie mylił. - Dziewczyna poczochrała chłopakowi włosy i po raz ostatni rzuciła kamykiem w stronę płynącej kałamarnicy.

***


- Dobra, raz kozie śmierć - mruknęła, łapiąc naszyjnik. Zbliżała się siódma i wolałam być przygotowana. Specjalnie nie poszła na kolację, ale miała nadzieję, że nikt tego nie zauważy. Kiedy kukułka odezwała się siedem razy, spojrzała na medalion i pomyślała o tym dziwaku z groty gdzieś pod szkołą. Przez chwilę nic się nie działo, aż nagle błysło srebrne światło i Emilii upuściła naszyjnik, łapiąc się za poparzoną dłoń. - Kurczę, co jest? Medalion lekko dymił, ale poza tym nic mu się nie stało. Dziewczyna opadła na poduszki, wpatrując się w sufit. - Oby w bibliotece wuja były książki o łamaniu czarnomagicznych klątw.
Black schowała naszyjnik pod sweter i ruszyła na kolacje. Może jeszcze się załapie?
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 15.11.2014 09:56
Interesujące opisy w połączeniu z niezłymi dialogami to bardzo fajnie widzieć że coraz lepiej rozwijasz swój ff. W jednym zdaniu trochę zrobiłaś bryknięcie, bo Godryk o ile wiadomo, nie miał 2000 lat, ale taka metafora nie psuje efektu, więc nie przeszkadza. Ładnie się to czyta i czekam na kolejny rozdział twojego opowiadania.
avatar
Angelina Johnson  dnia 15.11.2014 11:27
A mi się ten rozdział chyba najmniej podoba jak dotąd. Strasznie irytująca jest Twoja Emilii, jej rozmowa z samą sobą cały czas polegała na tym, że ojej, ojeeeju... jak ja to zrobię... to wkurzające, że muszę ratować najszlachetniejszego czarodzieja wszech czasów Godryka Gryffindora, o maaatko, nie chce mi się, no ale zrobię to... no zrobię...
W ogóle podejście Emilii do założyciela Hogwartu jest co najmniej dziwne. Może i to jest młody chłopak, ale ona powinna czuć do niego jakiś respekt i podziw. Nie oszukujmy się, założyciele Hogwartu byli na pewno bardzo potężnymi czarodziejami, zobacz jak zaczarowali sam zamek! Nie możesz pokazywać nam Godryka jako rozkapryszonego chłopaczka, który jest durny, ale słodki, jednak dużo mniej zdolny od cudownej Emilii. Po prostu nie ;>

Poza tym trochę dziwnie wymyśliłaś opisanie znalezienia przez Emilii tajnej skrytki. Sowa, która pokazuje dziewczynie (i to jeszcze w tak zabawny sposób) miejsce ukrycia medalionu jest absurdalna. Czytając to, człowiek się aż uśmiecha, to tak szalony pomysł. Po drugie chyba w końcu ktoś przed nią dostrzegłby kawałek zwisającego łańcucha, łańcuch dość dobrze rzuca się w oczy ;> Chciałam też napisać początkowo, nim przeczytam do końca, że strasznie szybko poszło Emilii odnalezienie medalionu, ale jednak tutaj mnie bardzo pozytywnie zaskoczyłaś. Wymyśliłaś to naprawdę idealnie - same poszukiwania byłyby nudne, a po akcji z sową wnioskuję, że sama nie bardzo wiedziałaś, co z poszukiwaniami zrobić. Klątwa brzmi już dużo lepiej i daje większe pole do popisu. Za to masz ogromny plus.


Ogólnie trochę nie przemyślałaś tutaj akcji, ale nadal jest to jeden z ciekawszych ficków na tej stronie. Masz naprawdę niezłe opisy, dialogi też nie są sztuczne. Problem jest z samą bohaterką, która znów zbliża się do typa idealnego, czego żaden z czytelników nie zniesie. Ale ten rozdział, mimo tylu nieścisłości, jest na plus. Czekam na ciąg dalszy z ogromną niecierpliwością. Tylko szkoda, że już koniec Hogwartu, to jest moje ulubione miejsce na akcje ;D


I jeszcze jedno - skąd nagle ta skrucha Emilii w stosunku do Syriusza? Nie wyjaśniłaś nam tego kompletnie.

Trochę się poczepiałam, ale to tylko dlatego, że strasznie podoba mi się jak piszesz i chciałabym, by to opowiadanie było coraz lepsze!
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 15.11.2014 11:54
Angelina ale wypracowanie xD

Skąd ta skrucha Emilli?
Wielka tajemnica. Mam nadzieje że nam to wytłumaczysz :)

Czekam z niecierpliwością na dalszą część. Już nie mogę się doczekać!

Ale powiem Ci coś. Nie za bardzo mi się podobał ten rozdział. Koniec Hogwartu :(
Interesujące opisy :)
avatar
Prefix użytkownikaPotterhead123  dnia 15.11.2014 12:26
No mi też się nie za bardzo podoba. Poprzednia część była super, ale tu znów tworzysz z Emilii kogoś idealnego, czego ja w FF nie lubię.

Opisy nasz bardzo ładne, jak już mówili poprzednicy. Dialogi też wychodzą ci dość wiarygodnie. Ale problem z postaciami. I to wielki. Godryk i Emilii mi się nie podobają. O.

Czekam na kolejną część, bo widać, że się starasz.
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 15.11.2014 13:54
Ta część nie jest zła, ale nie podoba mi się to użalanie się nad sobą Emilii, no i znowu robisz z nią idealną. Skąd ta nagła skrucha Emilii? Jak dla mnie za szybko znalazła ten medalion i to w taki śmieszny sposób. Naprawdę nikt wcześniej nie zauważył zwisającego łańcucha? Nie podoba mi się to, że przedstawiasz Godryka jako głupka i rozkapryszone dziecko, a Emilii zdolniejszą od niego. W końcu to jeden z Założycieli Hogwartu, jeden z najpotężniejszych czarodziei swoich czasów. Emilii powinna czuć przed nim respekt i okazywać choć odrobinę szacunku.
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 15.11.2014 17:52
Zgadzam się, poprzednia część była lepsza. Emilii znowu staje się coraz bardziej idealna, jej skrucha jest jakaś nagła, niespodziewana... A zachowanie Godryka nadal mi się nie podoba. Poza tym wypatrzyłam parę literówek. Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Jak na razie wstrzymam się od oceny.
avatar
Prefix użytkownikaXeri  dnia 15.11.2014 21:44
Hm, kiedy napisałaś, że smutek, żal, rozpacz i czarne sztandary, to myślałam, że to koniec czwartej części i Cedrik umarł, a ona siedziała u Godryka dwa lata. Nie ukrywam, coś jakby się rozczarowałam, to byłoby ciekawe.

Podoba mi się ten monolog wewnętrzy Emilii. Do mnie on trafia w 100%, cieszę się, że przejrzała w końcu na oczy. Jestem też zadowolona, bo przestała być taką Mary Sue i powoli staje się bohaterką, którą naprawdę można polubić.

Pierwszy ff, na którego kontynuację czekam z niecierpliwością. Nie zawiedź mnie, bo na razie to wszystko idzie w dobrą stronę ;D
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 15.11.2014 23:20
No i jest kolejna część :D
W sumie mi się podoba :D Nie jest zachwycająca, ale jak najbardziej pozytywna.

Hm, kiedy napisałaś, że smutek, żal, rozpacz i czarne sztandary, to myślałam, że to koniec czwartej części i Cedrik umarł, a ona siedziała u Godryka dwa lata. Nie ukrywam, coś jakby się rozczarowałam, to byłoby ciekawe.


Hehehehehe Xeri całkiem niezły pomysł jezyk

Nie no ja się ogólnie zdziwiłam, że aż tyle czasu minęło, mam nadzieję, że to wyjaśnisz.

Jak dla mnie też troszkę za szybko znalazła ten medalion i tak jakoś za łatwo. Aczkolwiek sama wizja na plus.

No nic nie mogę się już doczekać kolejnej części, więc pisz szybko :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pasjonat Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami
06.12.2025 12:20
Ja tam mam ustawione w zakładkach i zawsze kliknę, wejdę choć raz dziennie

Pasjonat Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami
06.12.2025 12:20
Myślę że wystarczy HPnet ustawić jako stronę startową podczas odpalania przeglądarki, dzięki czemu o nim nie zapomnicie Wrozka
Emotki zimowe znowu są aktualne Snowman

Praktykant w Św Mungu
05.12.2025 14:15
Sharllottka, może oficjalny pogrzeb by przywrócił życie na stronie? :D

Sprzedawca prac domowych
03.12.2025 16:27
Cześć diabełki:3 zgłaszam że żyję! Jak tak dalej pójdzie to będziemy umawiać się na oficjalny pogrzeb HP.neta..... :lezki:

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
30.11.2025 22:19
Takoizu, ja za te +- półtora roku też tak zrobię

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45363 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34226 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2025 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.26