Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Niejednoznaczne losy...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Nie znamy sposobu, by dowiedzieć się, w jaki sposób losy każdej postaci były rozgrywane do końca ...
>> Czytaj Więcej

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]2. Nieznajomy n...

Tytuł: 2. Nieznajomy na Magnolia Crescent
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Na Privet Drive przyjeżdża w odwiedziny ciotka Marge. Niestety wizyta kończy się ostrą kłótnią mi...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Delegacja mi...

Tytuł: 1. Delegacja ministerstwa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Do Hogwartu przybywa delegacja z ministerstwa, na czele z Korneliuszem Knotem. Mężczyzna chce poi...
>> Czytaj Więcej

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaavlee (Uczeń Hogwartu)
Łącznie na portalu jest
43,742 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 234
Było: 18.08.2019 06:42:36
Napisanych artykułów: 1,040
Dodanych newsów: 9,846
Zdjęć w galerii: 20,903
Tematów na forum: 3,602
Postów na forum: 309,228
Komentarzy do materiałów: 218,159
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 606
uczniów: 3199
Hufflepuff
Punktów: 540
uczniów: 3103
Ravenclaw
Punktów: 460
uczniów: 3894
Slytherin
Punktów: 549
uczniów: 3182

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
16% [18 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [15 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [11 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
6% [7 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [25 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
34% [40 głosów]

Ogółem głosów: 116
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 26.08.2019 o godzinie 11:46 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 26.08.2019 o godzinie 10:53 w Londyn
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 26.08.2019 o godzinie 10:07 w Londyn
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 26.08.2019 o godzinie 08:43 w Londyn
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 26.08.2019 o godzinie 01:31 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 26.08.2019 o godzinie 01:15 w Londyn
[Z] Adulescentia est tempus discendi, sed nulla aetas sera est a
Jeden z najlepszych aurorów w Europie otrzymuje nowe zlecenie. Znaczenie tytułu: Młodość jest czasem uczenia się, lecz żaden wiek nie jest na to za późny.
Autor: Prefix użytkownikagordian119
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 10892 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18].
Rozdział 1. Anonim
Początek historii. Na aurora w biurze czeka pewna niespodzianka.
Poniedziałek
19 grudnia 1932 r.


Sigurd Pedersen wstał jak co dzień przed siódmą rano, by przygotować się do pracy. Był to dość drobny, niski mężczyzna o blond włosach, chociaż gdzieniegdzie na jego głowie połyskiwała już łysina. I choć nie był już najmłodszy, w nadchodzącym nowym roku miał bowiem skończyć pięćdziesiąt lat, nadal był niezwykle sprawny. Jakże mogłoby być inaczej, w końcu był jednym z najlepszych aurorów w całej Szwecji! Walką z czarnoksiężnikami zajmował się już od skończenia szkoły. Był jednym z niewielu szwedzkich czarodziejów, którzy nie uczęszczali do Durmstrangu, ale zostali przyjęci do brytyjskiej Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie- akademii magii powszechnie uważanej za najlepszą na świecie. Hogwart niewątpliwie takową szkołą był, a uczeń, który kończył ją z niemal samymi W na owutemach, musiał być niezwykle utalentowanym czarodziejem. A tym uczniem był właśnie Sigurd Pedersen. Dzięki nauce w Hogwarcie uzyskał umiejętności, których innym szwedzkim czarodziejom brakowało i dlatego był tak cenną osobą dla tamtejszego Ministerstwa Magii. Kiedy tylko przyszedł do nich wiele lat temu, aby zgłosić się na posadę aurora, przyjęli go z otwartymi ramionami. Przez swoją blisko trzydziestoletnią karierę, Sigurd Pedersen zdołał rozwiązać mnóstwo spraw i unieszkodliwić wielu czarnoksiężników. Wolał jednak działać w ukryciu, przez co mało kto zdawał sobie sprawę, że większością spraw szwedzkiego Biura Aurorów zajmuje się właśnie on. Teraz jednak niewiele miał do roboty. Przez ostatnie miesiące do Biura Aurorów nie trafiały żadne większe sprawy. Sigurd dostał zadanie ochraniania mugoli w dzielnicy przemysłowej Sztokholmu, ale za każdym razem, kiedy myślał o swojej pracy, przez głowę przechodziło mu: „jakby tylko było przed czym ich chronić…”. Bo faktycznie - ostatnie miesiące były tak spokojne, że jego praca nie miała większego sensu.

Tego dnia szykował się do wyjścia do ministerstwa, aby złożyć Karlowi Mattissonowi - dyrektorowi Biura Aurorów, raport ze swojej pracy w minionym tygodniu. Wśród mugoli, Pedersen mieszkał w niewielkim mieszkaniu na przedostatnim- czwartym piętrze kamienicy, wynajmowanym od miejscowego amerykańskiego właściciela fabryka Forda w Sztokholmie. Jego mieszkanie nie było duże - raptem trzy niewielkie pomieszczenia: malutka sypialnia z jednym łóżkiem i szafką nocną z lampką, kuchnia z jadalnią oraz łazienka. Było to bardzo skromne mieszkanie w porównaniu z jego własnym, w oddalonym od Sztokholmu mniej więcej 100 kilometrów lasku, gdzie żył w swoim magicznym domu z dala od oczu mugoli. Nie mógł jednak liczyć na nic większego, jako że otrzymywał z Biura Aurorów stosunkowo niewiele mugolskich pieniędzy, których ledwo starczało mu na takie skromne utrzymanie. Musiał zatem dorabiać jako fiakier. Takie zajęcie bardzo pomagało mu w kontaktach z tutejszymi, gdyby coś niepokojącego działoby się w pobliżu, natychmiast by się o tym dowiedział. Co więcej, mieszkańcy stolicy Szwecji (także bogacze mieszkający w centrum) bardzo chętnie korzystali z jego usług, z uwagi na to, że nie dość, że były tanie, to jeszcze Pedersen jakimś cudem zawoził wszystkich na miejsce przeznaczenia o wiele szybciej, niż robili to inni, nawet jeśli mieli samochód, a jednak wcale nie łamał on przepisów. Rzecz jasna nie wiedzieli oni, że Pedersen jest czarodziejem, a tłumaczył to znajomością dróg i sprawnością koni. Ciężko powiedzieć, czy ten argument był przekonujący, ale jednak klientów nigdy mu nie brakowało. Dzisiaj jednak miał do wykonania pracę w ministerstwie.

Pedersen wsiadł do swojej dorożki i wyruszył w kierunku centrum. Było potwornie zimno i robotnicy nie zawsze zdążali z odśnieżaniem, więc tegoroczna zima była dla drogowców naprawdę ciężka. Było jeszcze wcześnie rano, niebo przybrało barwę lekko fioletową, kiedy słońce powoli budziło się z odmętów nocy. O tej porze większość szwedzkich robotników zaczynała już pracę, zatem ulice dzielnicy przemysłowej były niemalże puste. Przed dotarciem do centrum, Pedersen spotkał tylko kobietę z grupką małych dzieci robiącą zakupy w osiedlowym sklepie. Centrum Sztokholmu także nie było zapełnione ludźmi. Tu z kolei większość mieszkańców siedziała w swoich ciepłych domach i odczekiwała, aż w ciągu dnia się ociepli. Pedersen zostawił swoją dorożkę na postoju na rynku i poszedł w jedną z bocznych alejek. Poprowadziła go ona do niewielkiego, drewnianego domku. Podszedł do niego, po czym rozejrzał się na wszystkie strony, a upewniwszy się, że nikogo w pobliżu nie ma, pochylił się nad rynną. Jeszcze raz rozejrzał się w prawo, lewo i do tyłu, po czym szybkim ruchem wsadził rękę do rynny.

W jednej chwili został przez nią wciągnięty i znalazł się w głównym holu szwedzkiego ministerstwa magii. Było to dość duże pomieszczenie z mnóstwem pięknych obrazów i rzeźb. Salę ze wszystkich stron otaczały białe, marmurowe kolumny, a pomalowane na kremowo ściany były w połowie zasłaniane przez ułożone z paneli bordowe półścianki. Na drewnianej podłodze rozłożono wielki, czerwony, przy brzegach pozłacany dywan. W końcu sali piętrzyły się wielkie, marmurowe schody, za którymi znajdowała się ogromna klatka schodowa prowadząca do wszystkich biur i departamentów. Pedersen wszedł na górę, po czym stanął na schodach z tabliczką „Piętro siódme”, odczekał kilka chwil, po czym schody same ruszyły i zaniosły jego i kilku innych pracowników ministerstwa na siódme piętro. Schody prowadziły do wielkiego korytarza, gdzie na ścianie wywieszona była tablica z wygrawerowanym napisem:

Piętro siódme. Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów oraz Biuro Aurorów

Pedersen podszedł do pierwszych drzwi, przed którymi stała zbroja.
- Witaj, Finanie!- rzucił ciepłym głosem Pedersen, a zbroja przed nim zasalutowała.
Auror otworzył drzwi i wszedł do Biura Aurorów. Było to spore pomieszczenie przypominające nieco bibliotekę. Dookoła ścian stały półki z książkami przeróżnych magicznych kategorii, które mogłyby być pomocne w pracy aurorów. Za biurkiem umieszczonym tuż po prawej stronie wejścia siedziała sekretarka Amanda - dość wysoka blondynka o niebieskich oczach, zawsze ubrana w czarną sukienkę i srebrne okulary. Widząc nadchodzącego Pedersena, uśmiechnęła się i powiedziała:
- Dzień dobry, panie Sigurdzie. Dobrze, że pan przyszedł, bo w piątek dotarła dla pana poczta.
- W piątek?- spytał niezbyt przytomnym głosem Pedersen, który jeszcze nie do końca się obudził. - To nie mogła pani przysłać jej do mnie albo przynajmniej powiadomić mnie, że coś przyszło?
- Proszę wybaczyć, panie Pedersen, ale mugolska poczta nie pracuje w soboty i niedziele, a bałam się wysłać sowę na teren zamieszkały przez mugoli - odpowiedziała nieco zasmuconym i przepraszającym tonem Amanda, znała bowiem surowość i bezkompromisowość Pedersena. - Zostawiłam wszystko na pańskim biurku.

Pedersen tylko ciężko westchnął i ruszył w stronę spiralnych schodów prowadzących na półpiętro, gdzie znajdowały się indywidualne biura wszystkich aurorów. Jego biuro znajdowało się tuż obok gabinetu szefa. Ze zdumieniem zauważył, że drzwi jego gabinetu były otwarte. Wszedł tam i zobaczył pokojówkę Fridę, myjącą podłogę w jego biurze. Odchrząknął głośno, a drobna dziewczyna podskoczyła tak wysoko, że aż kopnęła wiadro z wodą i rozlała ją na podłogę.
- Przepraszam pana bardzo, panie Sigurdzie, nie chciałam… - odparła cichutkim piskliwym głosem, ale Pedersen uciszył ją machnięciem ręki.
- Dlaczego dopiero dzisiaj sprzątasz w moim biurze, skoro umawialiśmy się, że będzie ono wysprzątane na sobotę? - zagrzmiał auror.
- Wybacz, panie, ale mój ojciec jest ciężko chory i musiałam zostać z nim w domu. Nie spodziewałam się szanownego pana tak wcześnie rano i myślałam, że zdążę. - odpowiedziała wystraszona. Pedersen popatrzył na nią przez chwilę i odparł dużo spokojniejszym głosem:
- Frido, jeśli coś takiego zdarzy się jeszcze raz, gwarantuję, że poinformuję o tym dyrektora Karla.
Frida ukłoniła się nieśmiało, a Pedersen wyciągnął różdżkę, machnął nią w stronę rozlanej wody, mruknął chłoszczyść, a wiadro wraz z zawartością wróciło na swoje miejsce.
- Przynieś mi kawy!- burknął Pedersen zasiadając do biurka.
Frida po raz kolejny się ukłoniła, zabrała przyrządy do sprzątania, po czym wyszła z gabinetu. „Nie wiem co temu człowiekowi przyszło do głowy, że zatrudnia tutaj charłaków”, pomyślał Pedersen. Na jego biurku leżała poczta, o której mówiła Amanda, lecz kiedy auror zobaczył, że pierwszy list z brzegu to zwykłe zaproszenie na magiczną konferencję, która odbyła się dnia poprzedniego, a na którą i tak nie zamierzałby iść, odłożył listy na bok i zajął się sporządzaniem raportu. Nie był on długi, jako że w patrolowanej przez niego dzielnicy mugoli nie wydarzyło się nic szczególnego. Napisanie go zajęło aurorowi niecałe dwadzieścia minut. Kiedy go skończył, odłożył pióro, napił się przyniesionej mu przez Fridę kawy („oczywiście ta niedojda jej nie posłodziła”), po czym sięgnął po leżące na biurku koperty. Poza wspomnianym zaproszeniem były także ponaglenie z biblioteki, aby oddać księgę o czarnej magii, którą Pedersen studiował nie mając u mugoli nic lepszego do roboty, a także rachunek za naprawę samomieszalnego kociołka i…
- Hmmm, anonim? Dawno nie było… - mruknął sam do siebie Pedersen, po czym wyjął z szuflady scyzoryk, otworzył kopertę, wyjął list i zaczął go czytać.

Szanowny Panie Lindrenn

Jestem przedstawicielem Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów przy niemieckim Ministerstwie Magii. Potrzebujemy pańskiej pomocy. Wiemy, że jest pan wspaniałym aurorem, prawdziwym fachowcem, doskonale zna się Pan na tym, co robi i nigdy nie zawodzi. A my mamy w tej chwili ogromny kłopot, który należy jak najszybciej rozwiązać, bo jeśli tego nie zrobimy, na świat może spaść zagłada, której już nic nie będzie w stanie zatrzymać. Nie mogę do Pana napisać nic więcej, jako że list mógłby zostać przechwycony, mam jednak nadzieję, że zdaje Pan sobie sprawę z powagi sytuacji. Liczymy na jak najszybsze stawienie się Pana w naszym kraju. Proszę udać się do Lubeki, do karczmy o bardzo charakterystycznej nazwie zrozumiałej tylko dla naszych ludzi, gdzie będzie czekał na Pana człowiek, od którego dowie się Pan reszty.
Z poważaniem

E.G.,
Departament Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów,
Ministerstwo Magii,
Berlin, Niemcy


***



A więc, jest to moje pierwsze fanfiction. Jeśli dotrwałeś/aś d tego momentu, to wielkie gratulacje dla Ciebie, bo zdaję sobie sprawę z tego, że pierwszy rozdział jest dosyć nudny. Nie mniej, trzeba przecież jakoś wprowadzić całą historię. Tak na dobrą sprawę, fabuła zacznie się rozkręcać dopiero od trzeciego rozdziału, zatem zachęcam do czytania dalszej części. Liczę na to, że osoby bardziej w tym doświadczone podzielą się tu ze mną swoimi uwagami i spostrzeżeniami. Za genialnego pisarza się absolutnie nie uważam, piszę przede wszystkim dla przyjemności i dlatego, aby dać upust swojej wyobraźni. Większość niejasnych rzeczy zostanie wyjaśniona w kolejnych rozdziałach. Staram się unikać nadmiernego opisywania otoczenia, co niektórym może przeszkadzać, ale chciałbym jednak dać czytelnikom większą możliwość własnej interpretacji tego opowiadania. Napisałem już kilka rozdziałów wstecz, zatem (przynajmniej na razie) powinny się one pojawiać dość często. Do zobaczenia zatem i życzę wytrwałości w czytaniu mich wypocin :)
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaAnimag37  dnia 13.06.2016 01:18
Najpierw przedstawię kilka elementów, które rzuciły mi się w oczy. Zaciekawiła mnie główna postać, zwłaszcza, że jest nietuzinkowa przez wiek i zachowanie. No i od razu wskażę co do niej wątpliwości - ten fragment o sprzątaczce niezbyt przypadł mi do gustu. I o tej kobiecie, która zostawiła listy na stole x) Nawet jeśli ta Frida jest wybitnie fajtłapowata, to stosunek pięćdziesięciolatka do niej jest tutaj przesadnie chamski. No ale to twoja postać i możesz z nią robić co chcesz. Pytanie tylko czy to się będzie podobało tym, którzy to czytają ;) Jest też kilka błędów, które mam nadzieję zredukujesz w następnych rozdziałach.

Czas akcji Ficka pozytywnie mnie zaskoczył. Miejsce też ok, chociaż z tego co pamiętam do Durmstrangu nie trafiali Szwedzi, a Bułgarzy ;) Krum przykładem :D No i ten list, nie wiem czy się pomyliłeś czy on jest zaadresowany do kogoś innego niż Pedersena ;)
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 13.06.2016 09:16
Jestem pod wrażeniem stylu i języka, prosty soczysty oszczędny i płynny. Czyta się tak lekko, że nawet nie zauważyłem kiedy doszedłem do końca. To jest twoje pierwsze ff. chyba żartujesz sobie :D. Gdybym to znalazł jako książkę na półce, pomyślałbym o jakimś pisarzu z wieloletnim doświadczeniem. Choć na tej stronie jest wielu świetnych autorów z niesamowitą wyobraźnią, to i tak jestem pod wrażeniem. Dla mnie ta prostota i brak nadmiaru wątków to plus mam nadzieję, że dalej poprowadzisz akcję, w takim stylu. To niesamowicie ułatwia zrozumienie przy szybkim czytaniu, bo ostatnio mam mało czasu.
avatar
Angelina Johnson  dnia 26.06.2016 17:57
Byłam bardzo zadowolona sprawdzając ten fan fick. Został przemyślany, stylistycznie również było ok, a język... uwielbiam Twój styl. Bardzo podobał mi się początek, gdy przedstawiałeś nam głównego bohatera, to jak pracuje, w jakich warunkach mieszka i jak spędza czas. I jak na początku główny bohater wydał mi się taki akurat do polubienia, tak potem pokazałeś nam jego wady. Co też było świetne, bo przeważnie główni bohaterowie są pokazywani jako kulturalni, dobrzy, obyci, a jak popełniają błąd, to niekoniecznie świadomie. Twój Pederson jest jak na razie typowym, niekoniecznie spełnionym aurorem, który dostał nudny przydział i pomieszkuje w nudnym domu. Swoją frustrację więc odbija na pracownikach niższych szczeblem. To takie typowe, tak bardzo znane, a jednak tak rzadko pokazywane przez mniej dojrzałych autorów. Ty jednak jesteś inny, to opowiadanie również jest inne, mimo że za wiele w nim się jak dotąd nie wydarzyło. Chętnie będę śledzić kolejne rozdziały, bo jestem naprawdę ciekawa co nam tutaj wymyślisz, a przede wszystkim - jak ciekawie nam to opiszesz.
Naprawdę mi się spodobało i mimo że unikam oceniania, to Tobie z radością wystawię Wybitny ;D
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 28.06.2016 16:55
Wszystkim bardzo dziękuję za pozytywne komentarze, przepraszam, że tak długo czekacie na kolejny odcinek, niestety straciłem swoje materiały i muszę zaczynać od nowa, ale obiecuję- kolejny odcinek pojawi się przed końcem tygodnia :)
avatar
Prefix użytkownikaKHZP  dnia 30.06.2016 16:54
Bardzo fajne FF i całkowicie nie zgadzam się z tym, że jest nudne. Mnie zaciekawiło, a to się liczy. Coś się stanie, to czuć i wyczekuje się na to z niecierpliwością. Czekam na kontynuację. Mam nadzieję, że dalej będzie mi się to czytało jak nie najgorszą książkę. Wybitny!

Pozdro, Puchon KHZP
avatar
Prefix użytkownikaTou_ka1  dnia 10.07.2016 22:48
Spodobało mi się, i wcale nie jest nudne. Z tym się nie mogę zgodzić :). Muszę powiedzieć, że ciekawi mnie ta sprawa opisana w liście do głównej postaci :)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 07.10.2017 22:39
Powiem ci, że trudno było mi to doczytać. Ponieważ nie czytam FF jak wypracowania do oceny stylu i techniki, to nie będę się na tym skupiać, bo faktycznie pod tym względem jest okej. Ale tobie bym polecała może zaczynać swoje ficki od prologu stanowiącego zalążek akcji, bo mnie ta część nie zachęciła. Masz taki trochę ciężki styl wypowiedzi, przez co wstępy są ciut nużące. Gdybyś zaczął z grubej rury, to łatwiej by było potem przejść przez początkowe opisy. Rozumiesz, o co mi chodzi?

Bohater to menda, ale pewnie taki miał być :D
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 30.04.2018 15:01
Jestem skłonna przyznać, że spodobał mi się ten rozdział i najprawdopodobniej zajrzę do kolejnych :D
Zacznę może od wyrażenia mojego zdania na temat głównego bohatera. Sigurd wydaje się być totalna mendą i niewdzięcznikiem, ale mam wrażenie, że właśnie taki powinien być. Jestem niemal w stu procentach pewna, że właśnie przez jego cechy charakteru, którym zawdzięcza swój talent aurorski, skłoniły departament do wybrania właśnie jego.
A skoro już jesteśmy przy anonimie... Ciekawi mnie, jaka sprawa zostanie zlecona i przez kogo. Zapewne szef departamen tu. Patrząc na to, że jesteś historykiem, zaczęłam szybko łączyć fakty. Niemcy, 1932 rok, zagłada świata... Czyżby Hitler? Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. Może Sigurd będzie musiał rzucić Imperiusa na Adolfa? Eyebrows
Wiesz, że nie jestem fanką opisów, a rozdział składał się głównie z nich, ale te akurat bardzo mi się spodobały. Sposób, w jakich wykreowałeś wyobrażenie o Szwecji skradł moje serce. Wydaje mi się nawet, że wszystko tam jest bardziej dostojne niż w Hogwarcie :D
No cóż, chyba naprawdę zabiorę się za kolejne rozdziały :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
26.08.2019 12:47
Pa wam!

Uczeń Hogwartu
26.08.2019 12:41
Aneta02, cieszę się razem z Tobą Hug

Wielki mag
26.08.2019 12:32
avlee, a w Bolesławcu Eyebrows Szczególnie przydatne w zimie xD

Uczeń Hogwartu
26.08.2019 12:24
Aneta02, no gdzie? :D

Wielki mag
26.08.2019 12:18
Oł jeah, zgadnijcie gdzie znowu są darmowe autobusy miejskie Shuffelin

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50801 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39923 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34469 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34102 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.92