Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Dziedzice Za³o¿ycieli
Od wydarzeñ z prologu mija sze¶æ lat. Julie Black pragnie poznaæ tajemnicê swojej blizny.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAna_Black
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 49278 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Dziedzice Za³o¿ycieli 11
Do tajemniczego pokoju wchodzi Lucjusz Malfoy. Tymczasem Dumbledore dowiaduje siê o znikniêciu Julie.
Nagle stukot butów wyrwa³ Julie ze stanu pó³¶wiadomo¶ci. Dopiero teraz zauwa¿y³a, ¿e pokój nie mia³ drzwi. Przejecha³a d³oni± po kamiennej ¶cianie, jakby to mia³o sprawiæ, ¿e pojawi siê wyj¶cie. Odg³os kroków nasila³ siê, kto¶ musia³ byæ blisko. Dziewczynka ledwie zd±¿y³a siê cofn±æ, zanim na moment pojawi³y siê drzwi i wszed³ Lucjusz Malfoy. Jak on to zrobi³?

- Ale¿ ten miesi±c szybko zlecia³ - powiedzia³ ¶miercio¿erca. - Pewnie chcia³aby¶, ¿ebym ciê wypu¶ci³, co? - zapyta³ melancholijnym tonem.
- Miesi±c? - wykrztusi³a po d³u¿szej chwili milczenia Julie. - Jest pan pewien? - spyta³a.

Wydawa³o jej siê, ¿e uwiêzi³ j± tu zaledwie przed godzin±!

- Tak, dok³adnie miesi±c - odpar³ Malfoy. - Dzi¶ jest wtorek, 20 kwietnia.

Gryfonka prze³knê³a ¶linê. Przez miesi±c le¿a³a tu w stanie pó³¶wiadomo¶ci, widz±c przed oczami ciemne morze?

- Nie wiem, co chcesz osi±gn±æ, ale Dumbledore nie pozwoli ci na to - powiedzia³a oschle.
- Dumbledore'a nie ma w szkole. Sam dopilnowa³em tego, ¿eby Rada Nadzorcza zwolni³a go ze stanowiska - odpar³ ch³odno Malfoy.
- CO?!
- Uwa¿aj±, ¿e ju¿ sobie nie radzi.
- Przekupi³e¶ ich tak jak wkupi³e¶ swojego syna do dru¿yny, czy zagrozi³e¶, ¿e zrobisz krzywdê ich rodzinom, je¶li nie zgodz± siê usun±æ Dumbledore'a?

Lucjusz zignorowa³ pytanie i zacz±³ kr±¿yæ po pomieszczeniu.

- Zapewne ucieszy ciê fakt, ¿e twój w³ochaty przyjaciel, Rubeus Hagrid, zosta³ osadzony w Azkabanie. - Na jego twarzy pojawi³ siê z³o¶liwy u¶miech.

Julie zamurowa³o. To nie mog³a byæ prawda. Niby za co mieliby zamkn±æ Hagrida w wiêzieniu? Przecie¿ on by nawet muchy nie skrzywdzi³!

- K³amiesz! - krzyknê³a.
- Czy¿by? Czyli Hagrid nie pochwali³ ci siê za co wywalono go ze szko³y na trzecim roku? - zapyta³ Malfoy drwi±cym g³osem.

Gryfonka przez chwilê nie wiedzia³a, co odpowiedzieæ. Wiedzia³a, ¿e Hagrid zosta³ wyrzucony z Hogwartu, ale nigdy nie mówi³ dlaczego. Nagle przypomnia³a sobie s³owa Paula. Z Hogwartu wydalono wtedy ch³opca z trzeciej klasy, na którego pad³y podejrzenia.

- Hagridowi nigdy nie udowodniono otwarcia Komnaty Tajemnic. On nie móg³ tego zrobiæ - odpar³a, choæ sama nie by³a tego pewna.
- Nie, ale nie da siê zaprzeczyæ, ¿e w tym czasie hodowa³ potajemnie akromantulê. Jak zapewne wiesz, wtedy zginê³a dziewczynka. Trzeba by³o podj±æ radykalne ¶rodki.

To nie mog³a byæ prawda. Hagrid mia³ du¿e, a nawet zbyt du¿e zami³owanie do niebezpiecznych zwierz±t, ale przecie¿ nie wypu¶ci³by potwora na uczniów!

- Kto¶ musia³ go wrobiæ - powiedzia³a Julie bardziej do siebie ni¿ Malfoya. - Prawdziwy Dziedzic Slytherina.
- Je¶li tak, to bardzo ³atwo mu posz³o - stwierdzi³ ¶miercio¿erca. - Ale do¶æ mówienia o twoim w³ochatym przyjacielu. Powiedz mi, jak nierozs±dnym trzeba byæ, ¿eby wychodz±c na nocne spacery po zamku, zostawiæ ró¿d¿kê? - zapyta³, patrz±c wynio¶le na dziewczynkê.
- A co ciê to obchodzi? I tak nie móg³by¶ jej w pe³ni posi±¶æ. Wiem od Ollivandera - odpowiedzia³a Julie.
- Nie potrzebna mi twoja ró¿d¿ka. Chcia³em ciê tylko poinformowaæ, ¿e twoja szlamowata przyjació³ka, Kate Deamers, szuka³a ciê, ¿eby ci j± zanie¶æ... I teraz le¿y spetryfikowana w skrzydle szpitalnym.

Gryfonka poczu³a jak krew odp³ywa jej z twarzy.

- Nie! - Nic innego nie mog³o przecisn±æ siê jej przez gard³o.
- Wielka szkoda, ¿e groza z Komnaty Tajemnic znowu spartaczy³a robotê. Niech zgadnê, to ty podsunê³a¶ jej pomys³ z lusterkiem? - Malfoy wyj±³ okr±g³y, b³yszcz±cy przedmiot. Julie rozpozna³a w nim swoje lusterko.

Ogarnê³o j± poczucie winy. Gdyby nie zachcia³o jej siê szukaæ Dziedzica Slyherina i nie zostawi³a ró¿d¿ki w dormitorium, Kate nie le¿a³aby teraz spetryfikowana w Skrzydle Szpitalnym. Dlaczego jej nie pos³ucha³a? Lucjusz Malfoy musia³ to dobrze przemy¶leæ. Najpierw pozby³ siê Dumbledore'a, a potem czeka³ na dogodny moment. Musia³a co¶ wymy¶liæ... Mo¿e je¶li ostro¿nie aktywuje Moc Ognia, uda jej siê st±d wydostaæ... Czyli w³a¶ciwie sk±d?

- Gdzie my tak w ogóle jeste¶my? - zapyta³a, próbuj±c wypatrzyæ jakie¶ szczegó³y pomieszczenia, ale by³y tu tylko kamienne ¶ciany, wypolerowana pod³oga, któr± zdobi³a plama wosku pozosta³a po ¶wieczce. Z sufitu natomiast zwisa³ ¿yrandol.

¯yrandol? To by³o coraz dziwniejsze. Kto normalny wiêzi w takim miejscu? Równie dobrze mog³a to byæ sala balowa. Gryfonka, nie zwracaj±c uwagi na Lucjusza, ruszy³a w g³±b pomieszczenia, jakby to mia³o pomóc znale¼æ jej wyj¶cie.

- Daruj sobie, poprosi³em ten pokój, ¿eby otwiera³ siê tylko na mój rozkaz - odezwa³ siê Malfoy.

Dziewczynka przez chwilê próbowa³a przyswoiæ sobie to, co w³a¶nie us³ysza³a. Poprosi³ pokój? Jak mo¿na o co¶ poprosiæ pomieszczenie? Chcê, ¿eby ten pokój siê otworzy³ - pomy¶la³a z zamkniêtymi oczami. Gdy je otworzy³a nic w pokoju siê nie zmieni³o.

- Mówi³em, otworzy siê tylko na mój rozkaz - powiedzia³ Lucjusz. - Jeste¶my niedaleko Hogwartu... powiedzia³bym nawet, ¿e bardzo, bardzo blisko... Ale nie liczy³bym na to, ¿e kto¶ ciê tu znajdzie... Nie jestem nawet pewien czy dyrektor... a raczej by³y... wie o istnieniu tego miejsca.

¦wietnie. Pokój nie do¶æ, ¿e otwiera siê tylko na rozkaz Lucjusza Malfoya, to jeszcze Dumbledore nie wie o jego istnieniu. Tak w ogóle to gdzie on teraz jest, skoro zosta³ usuniêty ze stanowiska? Co dzieje siê z Hagridem? Nagle Julie poczu³a mrowienie w bli¼nie. Musia³a chwyciæ siê ¶ciany, ¿eby nie odp³yn±æ. Znowu zobaczy³a wodê... mnóstwo wody... Tym razem jednak mia³a wra¿enie, ¿e p³ynê³a przed siebie... Tylko dok±d? Czy to morze istnia³o naprawdê, czy by³o tylko wytworem jej wyobra¼ni?

- Black! - Ze stanu pó³¶wiadomo¶ci wyrwa³ j± zniecierpliwiony g³os Malfoya. - Co ty wyprawiasz?
- Ja... nic - sk³ama³a Julie.
- Prawie mi tu mdlejesz i to ma byæ nic?
- Mam uwierzyæ, ¿e interesuje ciê moje zdrowie?
- Oczywi¶cie, ¿e nie. Nieprzytomna na nic mi siê nie przydasz.
- Nie powiem ci gdzie ona jest.

***


Siedzia³ na pryczy usi³uj±c wymy¶liæ sposób ucieczki, ale nadal nic nie przychodzi³o mu do g³owy. Nagle poczu³ powiew lodowatego powietrza. Przez dziurê w murze przeszed³ minister magii, Korneliusz Knot, a za nim dwaj zewnêtrzni stra¿nicy prowadz±cy... Nie... to by³o niemo¿liwe. Dlaczego wsadzaj± Hagrida? Gajowy musia³ przecisn±æ siê bokiem nisko pochylony, poniewa¿ otwór by³ dla niego zbyt niski i w±ski. Syriusz spojrza³ na innych wiê¼niów. Po minach tych, którzy jeszcze nie postradali zmys³ów, mo¿na by³o dostrzec to samo zdziwienie, które teraz zapewne malowa³o siê i na jego twarzy. Hagrid zosta³ zaprowadzony do celi na przeciwko niego. Gajowy zaj±³ pó³ miejsca w ciasnej celi, a prycza ugiê³a siê pod jego ciê¿arem. By³ przera¿ony, a z czo³a sp³ywa³y mu kropelki potu, które ginê³y w gêstej brodzie.

- Mam nadziejê, ¿e sprawa szybko siê wyja¶ni i oka¿e siê, ¿e to nieporozumienie - rzek³ Knot, krêc±c swoim cytrynowo-zielonym melonikiem.
- Za co go wsadzili¶cie? - zapyta³ Syriusz.
- Nie powinno ciê to obchodziæ, Black - odpowiedzia³ oschle minister.
- A ja my¶lê, ¿e powinno - warkn±³ Syriusz. - Nie wmówisz mi chyba, ¿e to nie ma nic wspólnego z otwarciem Komnaty Tajemnic?

Knot wytrzeszczy³ oczy. Sk±d on wiedzia³ o otwarciu Komnaty?

- Sk±d to wiesz? - spyta³, rozgl±daj±c siê na boki, jakby liczy³, ¿e gdzie¶ znajdowa³a siê odpowied¼.
- Mam swoje ¼ród³a - odpar³ sucho Black.
- Jakie ty niby mo¿esz mieæ ¼ród³a siedz±c w Azkabanie, co? - zdenerwowa³ siê Knot.

Nagle Syriusz poczu³ czyj±¶ obecno¶æ w celi, ale przecie¿ by³ w niej sam. Mia³ wra¿enie jakby jaki¶ duch zbli¿a³ siê do niego... Nie, "duch", to za du¿o powiedziane... To by³a jakby czyja¶ cz±stka... odcisk duszy... Spojrza³ na Knota, ale on zdawa³ siê nie dostrzegaæ niczego dziwnego. Mówi³ co¶ do Hagrida, ale ten ju¿ go nie s³ucha³, wpatruj±c siê przed siebie pustym spojrzeniem. Syriuszowi nagle zrobi³o siê go ¿al. Ile gajowy wytrzyma w tym piekle? No i co takiego zrobi³, ¿e tu trafi³? Dobrze zna³ Hagrida i wiedzia³, ¿e nawet muchy by nie skrzywdzi³. Nie zamknêliby go przecie¿ za jego fascynacjê niebezpiecznymi stworzeniami. Ale co mia³by mieæ wspólnego z Komnat± Tajemnic? Nagle to dziwne uczucie czyje¶ obecno¶ci w jego celi nagle znik³o. Black dopiero po chwili zda³ sobie sprawê, ¿e Wisior Ognia by³ cieplejszy ni¿ zwykle. Minister spojrza³ na niego wzrokiem pe³nym pogardy.

- Bêdê musia³ zarz±dziæ przeszukanie twojej celi, ¿eby zabraæ st±d to, co odpêdza dementorów. To niedopuszczalne, ¿eby¶ po prawie dwunastu latach tutaj nadal by³ ¶wiadomy i mia³ zdrowe zmys³y - rzek³ ch³odnym tonem.
- By³bym bardzo wdziêczny, gdyby dementorzy tu czasem zagl±dali. Ostatnio czujê siê trochê samotny - prychn±³ Syriusz.

Knot nie odpowiedzia³. Rzuci³ przelotne spojrzenie na skulonego Hagrida i pod±¿y³ ku wyj¶ciu. Black odczeka³ a¿ minister i wewnêtrzni stra¿nicy znikn± za kamiennym murem.

- Hagridzie? - odezwa³ siê ostro¿nie, staraj±c siê by w jego g³osie zabrzmia³o wspó³czucie, co nie by³o ³atwe zwa¿aj±c na fakt, ¿e musia³ siedzieæ tu od prawie dwunastu lat, a on gdzie¶ tam ¿yje sobie jako szczur...
- Czego? - burkn±³ gajowy.
- Za co tu trafi³e¶? - zapyta³ Syriusz, maj±c nadziejê, ¿e jego g³os brzmia³ uprzejmie.
- Nie twój interes, Black - warkn±³ Hagrid i odwróci³ siê bokiem do ¶ciany tak, ¿e prycza znowu ugiê³a siê pod jego ciê¿arem.

***


Domek w wiosce Hilverton by³ skromnie urz±dzony. Drewniana pod³oga skrzypia³a pod stopami Albusa Dumbledore'a. Na renesansowych meblach osiada³ kurz, poniewa¿ dawno nikt tu nie sprz±ta³. Dumbledore zagl±da³ tu bardzo rzadko, a móg³ to robiæ tylko w wakacje. Kto¶ móg³by pomy¶leæ, ¿e tylko pastelowo-fioletowe zas³ony dowodzi³y, ¿e dom nie by³ opuszczony. Nie by³o tu ¿adnych zdjêæ, nie licz±c portretu starszej pani o surowej twarzy. Odziana by³a w staro¶wieck± kremow± sukniê, a jej migoc±ce oczy wodzi³y wzrokiem za Albusem.

- Naprawdê ciê odwo³ali? - zapyta³a po raz który¶ staruszka. Mia³a nachalny g³os, co niezmiernie irytowa³o Dumbledore'a, który nie mia³ najmniejszej ochoty na pogawêdkê z ciotk±.
- Ju¿ mówi³em, ¿e tak - odpar³.
- I tak po prostu odpu¶ci³e¶? - wypytywa³a dalej Honoria.
- Odpu¶ci³em? - powtórzy³ Albus. - Oczywi¶cie, ¿e nie. Lucjusz Malfoy mo¿e sobie przekupiæ ca³e Ministerstwo Magii, a ja i tak opuszczê Hogwart naprawdê dopiero wtedy, gdy nikt w ca³ej szkole nie zostanie mi wierny.
- To dlaczego jeste¶ tutaj? Nie, ¿ebym narzeka³a, ¿e postanowi³e¶ odwiedziæ star± ciotkê...
- Ja jestem tutaj, ale mój wierny feniks zosta³ w Hogwarcie, ¿eby mi donosiæ co siê dzieje.

Ledwo skoñczy³ mówiæ to zdanie, a w powietrzu tu¿ przed nim pojawi³y siê p³omienie, z których wy³oni³ siê Fawkes. W dziobie trzyma³ pergamin zwiniêty w rulonik. Dumbledore wzi±³ list, rozwin±³ go i zacz±³ czytaæ:

Albusie,

Prosi³e¶, ¿ebym donosi³a ci przez Fawkesa o wszystkim, co dzieje siê w Hogwarcie, wiêc to robiê. Potwór z Komnaty Tajemnic znowu zaatakowa³, tym razem spetryfikowa³ Kate Deamers. Jednak bardziej powinno ciê zainteresowaæ, dlaczego znalaz³a siê w nocy poza dormitorium. Oprócz lusterka znale¼li¶my przy niej dwie ró¿d¿ki, jej w³asn± i Julie Black. Podejrzewam, ¿e panna Deamers zamierza³a zanie¶æ jej ró¿d¿kê. Nie wiem po co panna Black chodzi³a noc± po szkole, ale bardziej martwi mnie fakt, ¿e rano nie pojawi³a siê na ¶niadaniu w Wielkiej Sali i pó¼niej te¿ nikt jej nie widzia³. Nie by³o jej te¿ w dormitorium. Znalaz³am tam kawa³ek pergaminu. My¶lê, ¿e sam powiniene¶ przeczytaæ, co jest na nim napisane.

Minerwa

Ps. Widzia³am Lucjusza Malfoya jak szed³ gdzie¶ schodami.


Dumbledore dopiero teraz dostrzeg³, ¿e z rulonika wypad³a jeszcze jedna karteczka. Szybko przeczyta³ tre¶æ, a jego twarz przybra³a gro¼ny wyraz. Upewni³ siê, ¿e ma ró¿d¿kê, chwyci³ Fawkesa za nogi i razem z nim deportowa³ siê do gabinetu dyrektora w Hogwarcie.

***


- Po co ten sprzeciw? - zapyta³ Malfoy. - Jeste¶ teraz na mojej ³asce. Nie chcesz, ¿ebym ciê wypu¶ci³?
- Mam uwierzyæ, ¿e tak po prostu by¶ mnie wypu¶ci³? - prychnê³a Julie. - Nie ba³by¶ siê, ¿e powiem Dumbledore'owi?
- Dumbledore'a nie ma w szkole.
- To, ¿e go nie ma, nie znaczy, ¿e naprawdê opu¶ci³ Hogwart. Zreszt± nie przekupi³e¶ chyba Rady Nadzorczej, ¿eby wylali ca³e grono pedagogiczne.
- Widzê, ¿e po dobroci siê nie dogadamy.

Lucjusz wyj±³ ró¿d¿kê, Gryfonka cofnê³a siê o krok. Z jego ró¿d¿ki wystrzeli³ niebieski promieñ. Nie zd±¿y³a siê przed nim uchyliæ i poczu³a jak po policzku sp³ywa jej krew.

- Tylko na tyle ciê staæ? - zapyta³a pogardliwie, chocia¿ rozciêcie bardzo bola³o. - W pogró¿ce brzmia³o to gro¼niej.
- Nie jestem g³upi, ¿eby u¿ywaæ Cruciatusa, gdy ty masz Magiê ¯ywio³u, nad któr± nie panujesz - odpar³ ch³odno Malfoy.
- A co je¶li jej u¿yjê? - spyta³a wyzywaj±co Julie.
- Nie u¿yjesz. Wtedy zabi³aby¶ nie tylko mnie, ale i siebie - odpowiedzia³ ¶miercio¿erca.

Mia³ racjê. Spalenie jednego z morderców jej rodziców nie by³o warte takiej ceny. Ile by da³a, ¿eby mieæ teraz Wisior Ognia. Gdyby chocia¿ wiedzia³a komu jej ojciec go powierzy³. Lucjusz Malfoy wyszed³ z pokoju gro¿±c, ¿e zostanie tu na zawsze, je¶li nie powie mu gdzie jest Ksiêga Za³o¿ycieli. Julie ju¿ go jednak nie s³ucha³a. A je¶liby tak ostro¿nie aktywowaæ Moc Ognia? Mo¿e je¶li bêdzie spokojna, uda jej siê w pewnym stopniu opanowaæ Magiê ¯ywio³u? Natychmiast odrzuci³a ten pomys³. Jak mia³a byæ spokojna, bêd±c uwiêziona w nieznanym miejscu? Nagle poczu³a, ¿e znowu wpada w stan pó³¶wiadomo¶ci... Znowu zobaczy³a to morze, ale tym razem w oddali majaczy³a jaka¶ wysepka spowita mg³±.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 16.07.2014 13:25
Okropnie nie podoba mi siê rozmowa Julie z Lucjuszem. Z pewno¶ci± ma³a dziewczynka nie prycha³aby na ¶miercio¿erce, tym bardziej takiego, który zabi³ jej rodziców. Ona powinna siê baæ, byæ przera¿ona i staraæ siê ewentualnie, je¿eli ju¿ ma byæ odwa¿na, by tego nie by³o po niej widaæ. Lucjusz natomiast jako do¶wiadczony ¶miercio¿erca nie powinien wchodziæ ze smarkul± w dyskusjê i jeszcze jej t³umaczyæ, czemu robi tak, a nie inaczej. Fragmenty rozmów miêdzy nimi wysz³y Ci strasznie dziecinnie i nienaturalnie.

Za to spodoba³ mi siê fragment z Syriuszem. Bardzo nawet. Czyta³am oczarowana. Tak samo kolejne fragmenty z t± pó³¶wiadomo¶ci±. Zastanawia mnie tylko jeden fakt, dotycz±cy Dumbledore'a. Ten fragment mia³ miejsce wcze¶niej, czy nie? Je¿eli nie, to jakim cudem dopiero po miesi±cu Minerwa dowiedzia³aby siê o znikniêciu Julie? To mnie nieco zmyli³o.
avatar
Prefix u¿ytkownikaZireael  dnia 16.07.2014 13:40
Zgadzam siê z powy¿szym komentarzem. Pierwsza czê¶æ wysz³a do¶æ s³abo, ale zrehabilitowa³a¶ siê w ci±gu dalszym ;)
avatar
Smierciojadek  dnia 18.07.2014 22:43
Ciekawi mnie w sumie ta niezgodno¶æ dat. Mo¿e Lucjusz po prostu oszuka³ Julie, ¿e by³a tam a¿ miesi±c? Ta wersja wydaje mi siê bardziej prawdopodobna. W koñcu McGonagall chyba nie interesowa³aby siê ta spraw± dopiero po up³ywie takiego czasu.

W sumie wola³abym, ¿eby¶ trochê mniej faktów bra³a z ksi±¿ki, w tym wypadku z KT. Masz wyobra¼niê, popisz siê trochê jak±¶ ciekaw± akcj±. Ogólnie czê¶æ mi siê podoba - intryguje mnie ta Magia ¿ywio³ów. Czekam, a¿ siê rozkrêcisz siê z tym w±tkiem. Piszesz coraz lepiej je¶li chodzi o stylistykê. Brawo i powodzenia. :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 03.11.2014 19:07
Ja podobnie jak Ang uwa¿am, ¿e rozmowa Julie z Lucjuszem nie wysz³a Ci za dobrze.
Fajny pomys³ z feniksem, my¶lê ¿e Dumbledore dobrze zrobi³ zostawiaj±c go w szkole, dziêki czemu Minerwa mog³a mu wys³aæ wiadomo¶æ.
Na pocz±tku nie wiedzia³am o co chodzi z t± pó³¶wiadomo¶ci± Julie (a w koñcu jestem Hiorkruksem, wiêc powinnam siê na tym znaæ jezyk). Podejrzewam, ¿e to przez Wisior Ognia, który ma Syriusz, Julie przenosi siê w pobli¿e Azkabanu.
Zgodzê siê jeszcze z Jadkiem, piszesz coraz lepiej, a wiêc praktyka czyni mistrza. Oby tak dalej!
avatar
Prefix u¿ytkownikaBlue Star  dnia 01.07.2017 09:34
Ja nie zgadzam siê z powy¿szymi komêtarzami w ksi±¿ce o harrym potterze jarry równierz by³ bardzo odwa¿ny ale nie staj±c twarz± w twarz z ¶niercio¿erc± tylko z lordem voldwmortem.Nie zapomnijcie równierz ¿e julie black to dziedziczka godryka gryfindira a cechy jakoe ceni sobie grifindor chyba ka¿dy zna.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 g³os]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.42