Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Dziedzice Za³o¿ycieli
Od wydarzeñ z prologu mija sze¶æ lat. Julie Black pragnie poznaæ tajemnicê swojej blizny.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAna_Black
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 49275 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Dziedzice Za³o¿ycieli 14
Albus Dumbledore wraca do Hogwartu. Tymczasem Syriusz odkrywa sposób na ucieczkê. Nie jest to jednak takie proste.
Julie obudzi³a siê z dziwnym uczuciem, jakby z niepokojem. Nie mia³a pojêcia czemu, ale wiedzia³a, ¿e wkrótce co¶ stanie siê w Hogwarcie. Nie potrafi³a jednak okre¶liæ co. Po raz pierwszy chcia³a, ¿eby zjawi³ siê Lucjusz Malfoy. Mo¿e przynajmniej pozby³aby siê tego dziwnego przeczucia. Lecz wcale nie to najbardziej j± przera¿a³o. By³o jej ciep³o, gor±co, a ten pokój by³ przecie¿ ch³odny. Julie obawia³a siê, ¿e traci panowanie nad moc± ognia. A jedyna rzecz, która mog³aby j± przed tym ocaliæ, znajdowa³a siê wiele mil st±d. Wszystko zale¿a³o od tego, jak szybko Syriuszowi uda siê uciec.

- Opanuj siê. Bez paniki. Nic siê nie dzieje - powtarza³a dziewczynka, jakby próbowa³a przekonaæ sam± siebie. - Bêdzie dobrze. Syriusz ucieknie z Azkabanu i odda mi Wisior Ognia. Uda mu siê. Musi.

Wszyscy uczniowie maj± natychmiast udaæ siê do swoich dormitoriów - rozleg³ siê dono¶ny, choæ przyt³umiony g³os McGonagall.

Julie z wal±cym sercem wsta³a, podesz³a do ¶ciany i przytknê³a do niej ucho, maj±c nadziejê, ¿e co¶ us³yszy, ale nic to nie da³o. Dowiedzia³a siê jednego. Nadal by³a w Hogwarcie. Nagle musia³a odskoczyæ, bo pojawi³y siê drzwi. Do pokoju wszed³ Lucjusz Malfoy. Dziewczynka zerknê³a na kamienn± ¶cianê, ale po drzwiach ju¿ nie by³o ¶ladu.

- Co tam siê dzieje? Czemu McGonagall kaza³a wracaæ co dormitoriów? - zapyta³a Gryfonka, czuj±c ¿e dziwne uczucie nasila siê. By³o jej coraz bardziej ciep³o.
- Nic, co powinno ciê interesowaæ - odpowiedzia³ ch³odno Malfoy, a w jego g³osie da³o siê wyczuæ nutkê satysfakcji. - Gdzie jest Ksiêga Za³o¿ycieli? - spyta³ po raz setny.
- Nie powiem ci - odpar³a Julie. - To musi mieæ zwi±zek z dziedzicem Slytherina - pomy¶la³a. - Co tym razem zrobi³, ¿e McGonagall wys³a³a uczniów do dormitoriów?
- Nie b±d¼ g³upia, Black - powiedzia³ ¶miercio¿erca. - Widzê w jakim jeste¶ stanie. Tracisz panowanie nad moc± ognia. Uwierz mi, ja bym st±d ³atwo uciek³, a twoje zwêglone cia³o zosta³oby tu na zawsze.

Julie prze³knê³a ¶linê. On mia³ racjê. Nie wiedzia³a co robiæ. Ba³a siê utraty kontroli, ale jednocze¶nie nie chcia³a mówiæ Malfoyowi gdzie jest ksiêga. Nie mog³a mu powiedzieæ.

- Nie powiem - powiedzia³a i zamknê³a oczy, czekaj±c na reakcjê Malfoya, spodziewaj±c siê bólu. Ten jednak nie nadchodzi³. Odwa¿y³a siê otworzyæ jedno oko.

Lucjusz Malfoy sta³ z uniesion± ró¿d¿k±, ale d³oñ, w której j± trzyma³, zamar³a mu w powietrzu, jakby kto¶ rzuci³ na ni± petryfikusa. Powoli opu¶ci³ rêkê. Nie móg³ pokazaæ ma³ej, ¿e siê ba³. Dobrze wiedzia³ jak± niszczycielsk± si³ê ma niekontrolowana magia ¿ywio³u.

- Wrócê tu pó¼niej - oznajmi³ zimnym g³osem, licz±c, ¿e to tylko chwilowe i jej przejdzie. Poza tym nie móg³ ryzykowaæ, ¿e kto¶ go zobaczy w zamku, gdy dziedzic Slytherina zabra³ ma³± zdrajczyniê krwi. Wyszed³ z pokoju zostawiaj±c os³upia³± Julie.

***


McGonagall wraz z ca³ym personelem Hogwartu, wy³±czaj±c Lockharta i Filcha, który mia³ sprawdziæ czy wszyscy uczniowie zastosowali siê do polecenia, wesz³a do gabinetu dyrektora. Nauczycielka transmutacji mia³a zmartwion± minê, jak wszyscy zreszt±. Oprócz Snape'a, którego twarz jak zwykle nie wyra¿a³a cienia emocji.

- Molly i Artur pojawi± siê wkrótce. Nie mam pojêcia jak im to powiemy. Ich jedyna córka... I dalej nie wiemy gdzie jest Julie Black - powiedzia³a McGonagall powa¿nym tonem, choæ w jej g³osie da³o siê wyczuæ troskê.
- A je¶li obie dziewczynki s± w Komnacie Tajemnic? - zapyta³a profesor Sprout.
- Nie sadzê. Je¶li dziedzic Slytherina porwa³ pannê Black, to ju¿ dawno by³oby o tym napisane na ¶cianie - odpowiedzia³ Snape.
- Powiadomiê Albusa. Bez niego nic nie zdzia³amy - zdecydowa³a nauczycielka transmutacji. - Fa... Fawkes? - Wyci±gnê³a rêkê, ¿eby przywo³aæ feniksa, ale ten teleportowa³ siê, znikaj±c w p³omieniach.
- Ju¿ wie? - spyta³a cicho pani Pomfrey, lecz nikt jej nie odpowiedzia³. Ka¿dy patrzy³ w miejsce, w którym znikn±³ ptak.

Nie minê³o nawet kilka sekund, gdy Faweks wróci³, lecz nie sam.

- Albusie! Wiesz ju¿ co siê sta³o? - zapyta³a McGonagall, gdy feniks pu¶ci³ swojego w³a¶ciciela na ziemiê, a sam usiad³ na ¿erdzi.
- O czym, Minerwo? Z jakiego powodu to zebranie? - odpowiedzia³ pytaniem Dumbledore, choæ tak naprawdê domy¶la³ siê, ¿e sta³o siê to, czego siê obawia³.
- Potwór z Komnaty Tajemnic zabra³ Ginny Weasley - odpar³ profesor Flitwick zmartwionym g³osem. - Co teraz zrobimy, Albusie? - zapyta³.
- Bez wiedzy gdzie znajduje siê Komnata, obawiam siê, ¿e niewiele, Filiusie - odpowiedzia³ starzec. - S± te¿ dobre wiadomo¶ci. Wróci³em, bo mam podejrzenia, ¿e Julie nadal jest w Hogwarcie.

Dumbledore podszed³ do szklanej gabloty, za któr± spoczywa³ Miecz Gryffindora. Zauwa¿y³, ¿e rubiny, którymi by³a wysadzana rêkoje¶æ, b³yszcza³y jak nigdy wcze¶niej. Ostro¿nie wyj±³ artefakt.

- Jest ciep³y - szepn±³ do siebie. - Trzeba siê ¶pieszyæ.

W tym momencie drzwi gabinetu otwar³y siê i wszed³ Argus Filch. Wyra¼nie zaskoczy³ go widok Dumbledore'a.

- Witaj Argusie, rozumiem ¿e sprawdzi³e¶ czy wszyscy uczniowie s± w dormitoriach? - zapyta³ uprzejmie starzec.
- Oczywi¶cie, dyrektorze. Brakuje dwóch uczniów. Pana Pottera i pana Weasleya - odpowiedzia³ Filch, a przez jego twarz przebieg³ cieñ satysfakcji.
- Och, oczywi¶cie... - powiedzia³ Dumbledore, jakby wo¼ny przyniós³ radosn± nowinê.
- Dyrektorze, dlaczego miecz jest ciep³y? Czy to ma zwi±zek... z tym? - spyta³ Snape, lecz nie uzyska³ odpowiedzi.

Dumbledore zdj±³ z pó³ki Tiarê Przydzia³u i powoli w³o¿y³ do niej miecz. Wydawa³oby siê, ¿e d³ugi przedmiot nie zmie¶ci siê do kapelusza, ale on po prostu znikn±³ w jego wnêtrzu. Starzec po³o¿y³ tiarê na biurku. Podszed³ do Faweksa i pog³adzi³ go palcem po ³ebku.

- Gdy... kto¶ poprosi o pomoc, przy¶lij mu to, dobrze? - zapyta³ Dumbledore, wskazuj±c na Tiarê Przydzia³u. - Potem pomo¿esz im siê wydostaæ.

Feniks wyda³ z siebie cichy, melodyjny d¼wiêk na znak zgody.

- Co mamy robiæ, Albusie? Wys³aæ uczniów do domów? - zapyta³a McGonagall nie rozumiej±c co, podobnie jak wszyscy zebrani, Dumbledore mia³ na my¶li prosz±c Fawkesa, by przys³a³ tiarê z mieczem Gryffindora.
- Nie, na razie niech zostan± w swoich dormitoriach... - odpowiedzia³ starzec.
- Powiadomiê Radê Nadzorcz±. Musz± wiedzieæ, co siê sta³o. I przywróciæ ciê na stanowisko - powiedzia³a nauczycielka.
- Dobrze, a teraz wybaczcie, ale muszê siê po¶pieszyæ - odpar³ Dumbledore, podchodz±c do drzwi.
- A co z Potterem i Weasleyem? - spyta³ Snape. - Znowu wpakowali siê w k³opoty, prawda?
- Dadz± sobie radê, Severusie - odpowiedzia³ spokojnie starzec i wyszed³.

***


Syriusz po raz pierwszy w ¿yciu marzy³, by poczuæ to samo zimno, co inni wiê¼niowie... Albo przynajmniej lekki ch³ód, ¿eby poczuæ choæ odrobinê ulgi. Wisior Ognia okropnie parzy³. Doskonale wiedzia³, co to oznacza. Mia³ niewiele czasu. Problem w tym, ¿e nadal nie wiedzia³ jak przej¶æ obok dementorów tak, ¿eby go nie wyczu³y.

- Syriuszu... - Us³ysza³ s³aby g³os gdzie¶ obok siebie.
- Julie, co siê dzieje? - zapyta³ Black. - Nie powinna¶ tak po prostu traciæ panowania nad magi± ¿ywio³u.
- Nie mam pojêcia. Zaczê³o robiæ mi siê ciep³o, coraz cieplej. Nie potrafiê tego powstrzymaæ. Wróci³am tu, ¿eby choæ "czê¶ciowo" byæ blisko Wisiora Ognia. Tylko ¿e to raczej niewiele da - odpowiedzia³a dziewczynka. - B³agam, powiedz, ¿e wiesz ju¿ jak st±d uciec. - W jej g³osie da³o siê wyczuæ rozpacz i strach zmieszane z b³agaln± nutk±.
- Prawie. Cele otwieraj± tylko trzy razy, ¿eby daæ jedzenie, je¶li mo¿na to tak nazwaæ. Najlepszym rozwi±zaniem by³oby zwiaæ w porze "obiadowej". W godzinach popo³udniowych w ministerstwie zawsze wszyscy s± zabiegani i panuje chaos. Zanim zorientuj± siê, ¿e w Azkabanie brakuje wiê¼nia, ja bêdê ju¿ daleko st±d. Problem stanowi± dementorzy. Od razu mnie wyczuj±, je¶li sobie wyjdê z celi. No i otwieraj± je tylko odrobinê. Co prawda jestem na tyle chudy, ¿eby siê prze¶lizn±æ, ale zanim by mi siê to uda³o, oni by mnie dopadli - odpar³ Syriusz. - W tym planie brakuje jeszcze jednego elementu, ale nie wiem jakiego.
- Masz Wisior Ognia. Dementorzy nie mog± siê zbli¿yæ do twojej celi - zauwa¿y³a Julie.
- Na krótk± chwilê s± w stanie siê do mnie zbli¿yæ. To by im wystarczy³o, ¿eby mnie z powrotem tu wsadziæ. Poza tym widujê tylko po kilka z nich, ale jestem pewien, ¿e jest ich tu ca³a chmara - wyja¶ni³ Black
- Czyli cz³owiek nie mo¿e st±d wyj¶æ? - zapyta³a dziewczynka. - Nie mówi³e¶ tego wcze¶niej.
- Bez ró¿d¿ki nie ma szans - odpowiedzia³ gorzko Syriusz. - Chwila... no tak... - Podniós³ siê z pryczy, a na jego twarzy po raz pierwszy od lat pojawi³ siê u¶miech. - Ju¿ wiem czego brakuje w moim planie ucieczki. Dziêki, Julie.
- Przecie¿ ja nic nie powiedzia³am - zauwa¿y³a Gryfonka.
- Zauwa¿y³a¶, ¿e cz³owiek nie mo¿e st±d wyj¶æ. A wiêc muszê zmieniæ siê w swoj± drug± formê. Dementorzy nie wyczuwaj± zwierz±t, ich umys³ jest mniej z³o¿ony. Pomy¶l±, ¿e po prostu tracê zmys³y, jak wszyscy tutaj - wyja¶ni³ mê¿czyzna podekscytowanym g³osem.
- Zwierz±t? Umiesz zmieniaæ siê w zwierzê? - zapyta³a Julie.
- Tak, jestem animagiem. Wielkim, czarnym psem - odpowiedzia³ Syriusz. - Ach, nie s±dzi³em, ¿e a¿ tak têskniê za moim drugim ja. Nawet wliczaj±c w to pch³y - doda³ rozmarzonym g³osem. Oczami wyobra¼ni widzia³ siebie jak w swojej psiej formie biega po jakiej¶ kwiecistej ³±ce.
- Jeste¶ pewny, ¿e siê nie domy¶l±, ¿e uciek³e¶ jako pies? - Dziewczynka nadal nie by³a przekonana.
- Ministerstwo Magii nie wie, ¿e jestem animagiem. Zosta³em nim nielegalnie jak mia³em piêtna¶cie lat - odpar³ Black. No to do dzie³a

Stan±³ na ¶rodku celi. Julie "stanê³a" w k±cie, chc±c daæ Syriuszowi jak najwiêcej wolnej przestrzeni. Choæ i tak jej nie widzia³ ani nie móg³ dotkn±æ. Zamkn±³ oczy i zacisn±³ d³onie w piê¶ci. Próbowa³ skupiæ siê na przemianie. Kiedy¶ to by³o takie proste. Zmienia³ siê przecie¿ wiele razy. Po jego czole zaczê³y sp³ywaæ stru¿ki potu. Nabrzmia³a ¿y³a pulsowa³a mu z wysi³ku, a wychud³a pier¶ falowa³a w szybkim oddechu. Serce wali³o jak oszala³e.

- Syriusz! - krzyknê³a Julie, gdy mê¿czyzna niespodziewanie upad³ na ziemiê.

Podniós³ siê powoli, masuj±c obola³e ramiê. Musia³ zamrugaæ parê razy, bo widzia³ zamazany obraz. By³ w¶ciek³y na samego siebie. Dlaczego zemdla³? Odpowied¼ natychmiast przysz³a mu do g³owy.

- W porz±dku, Julie - powiedzia³ siadaj±c na pryczy. - Niemal dwana¶cie lat tego nie robi³em. Zapomnia³em, ¿e jestem s³aby. Bardzo.
- Co teraz? - zapyta³a dziewczynka.
- Muszê nabraæ si³. My¶lê, ¿e uda mi siê na tyle, ¿eby siê przemieniæ i uciec - odpowiedzia³ Syriusz. - Bêdê próbowa³ co jaki¶ czas.
- Tylko siê nie przemêcz - poprosi³a Julie.
- Bêdê uwa¿a³ - obieca³ Black. - Jak z tob±? Ju¿ przesz³o? - zapyta³.
- Chyba jest trochê lepiej - stwierdzi³a dziewczynka. - Pójdê ju¿. Powodzenia Syriuszu.

***

Albus Dumbledore sta³ przed kamienn± ¶cian± na siódmym piêtrze.

- To musi byæ tutaj... - mrukn±³ do samego siebie.

Przeszed³ obok ¶ciany trzy razy powtarzaj±c w my¶lach "chcê wej¶æ tam, gdzie uwiêziono Julie Black." Drzwi jednak siê nie pokaza³y.
Spróbowa³ inaczej sformu³owaæ pro¶bê, lecz nadal nic siê nie dzia³o. A mo¿e siê pomyli³? Tylko raz przypadkiem znalaz³ siê w tym pokoju. Nawet nie by³ pewien, czy mu siê to nie przy¶ni³o. Nie by³ wcale pewien czy dobrze próbuje siê dostaæ do ¶rodka. Po³o¿y³ d³onie na kamiennej ¶cianie. By³a ciep³a, wrêcz gor±ca. Zosta³o naprawdê niewiele czasu. Zaledwie sekundy mog³y dzieliæ Julie od utraty panowania. O ile ju¿ go nie straci³a. Dumbledore zastanowi³ siê dlaczego Lucjusz Malfoy wybra³ akurat to miejsce. Czy¿ nie ryzykowa³ tym, ¿e kto¶ przypadkowo tu wejdzie i znajdzie dziewczynkê? Nagle wpad³ na pewien pomys³. Tak, to mog³o siê udaæ. Dumbledore kolejny raz przeszed³ trzy razy obok ¶ciany. W my¶lach powtarza³ "poka¿ mi miejsce, które mo¿esz pokazaæ tylko Lucjuszowi Malfoyowi." Czu³ ¿e serce mu przy¶piesza, gdy jego oczom ukaza³y siê drzwi. A wiêc ten pokój istnia³ naprawdê. Z ró¿d¿k± w pogotowiu wszed³ do ¶rodka. Julie sta³a oparta o ¶cianê naprzeciwko. Jej oczy p³onê³y, a cia³o otacza³y ogniste p³omyki. Nie by³o jak wtedy, gdy pierwszy raz straci³a kontrolê. Zd±¿y³ w ostatniej chwili.

- Desine Aliquidstatem! - zawo³a³ Dumbledore, celuj±c ró¿d¿k± w dziewczynkê.

Z³oty promieñ trafi³ j± w pier¶. Ogieñ natychmiast znikn±³. Julie zd±¿y³a jedynie zarejestrowaæ podchodz±cego do niej Dumbledore'a, zanim osunê³a siê po ¶cianie trac±c przytomno¶æ.
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaBad wolf  dnia 24.01.2015 11:52
Musia³abym przeczytaæ dodatkowo poprzednie czê¶ci, których nie uda³o mi siê przestudiowaæ. Przyznam, ¿e ta mi siê podoba, chocia¿ jest taka... Hm, niemo¿liwa? Szczerze to my¶lê, ¿e pokój nie otworzy³by siê na takie my¶li Albusa, ale to twoje ff, wiêc nie wnikam g³êbiej.
Podoba mi siê twój styl. Piszesz bardzo ³adnie. W miêdzyczasie dodania kolejnej czê¶ci, chêtnie przeczytam te, które mi zosta³y. Wena i te sprawy :)
avatar
Prefix u¿ytkownikamonciakund  dnia 24.01.2015 14:09
¦rednio podoba³ mi siê ten fan fiction, taka prawda. Czyta³o siê go jednak lekko i szybko. Nie podoba mi siê jednak, ¿e piszesz w trakcie KT. :(
Jak dla mnie, zachowanie nauczycieli by³o zwyczajne, bardzo podobne do tego w ksi±¿ce. Natomiast nigdy nie spodziewa³abym siê Albusa, który szuka Julie w pokoju ¿yczeñ. Tym mnie zaskoczy³a¶ ; p
Fragment z Syriuszem tak¿e jest w porz±dku. Nie dziwiê siê, ¿e Black mia³ problem z przemiana. Je¿eli nie je¼dzisz d³ugo np.na rowerze, to przy próbie niekoniecznie mo¿e Ci siê udaæ.

Ogólnie ff wywo³a³ u mnie pozytywne emocje. Pisz dalej!
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 24.01.2015 17:44
I znowu same dialogi, a brak opisów... Nie za bardzo mi siê to podoba. Poza tym stylistycznie jest raczej ok xD

Co do tre¶ci:
Albus nie za szybko znalaz³ Julie? Znaczy Harry za nic nie móg³ otworzyæ Pokoju ¿yczeñ jak by³ tam Draco, a dyrektorowi uda³o siê od razu choæ nie do koñca wiedzia³ co to za miejsce? Nie wydaje mi siê...

Rozmowa z Syriuszem by³ ok i dobrze pomy¶la³a¶, ¿e ciê¿ko mu siê zmieniæ. Ciekawe jak to dalej poci±gniesz xD
avatar
Syriusz32  dnia 24.01.2015 17:56
*_* Z przykro¶ci± siê przyznam ¿e czyta³em chyba tylko 3 czê¶ci ;( Strasznie mi siê obie podoba³y, wiêc chyba mam komentarze na nastêony tydzieñ. We wcze¶niejszej czê¶ci bardziej mi siê podoba³ opis po³±czenia z Syriuszem. Nie podoba³o mi siê ¿ê Albus by³ tylko raz przez przypadek w pokoju ¿yczeñ :| Ale poza tym jak najbardziej W
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 g³os]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.38