Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

Parry Hotter

Tytuł: Parry Hotter
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O Harry&#8217;m krótko i na temat
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5 - W ...

Tytuł: Rozdział 5 - W szpitalu
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Tanya, Lilianna i Niorginalle musiały opuścić dom Szarców. Potrzebowały natychmiastowej pomocy Uz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]6. Nowy profesor

Tytuł: 6. Nowy profesor
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry, Ron i Hermiona wyruszają pociągiem do Hogwartu, nie spodziewają się, że w trakcie podróży ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]5. Szczury, kot...

Tytuł: 5. Szczury, koty, węże i trolle
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry, Weasleyowie i Grangerowie zwiedzają ulicę Pokątną. Pan Weasley opowiada rodzicom Hermiony ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikaMikasa (Pracownik Miodowego Królestwa)
Prefix użytkownikaCoSieDzieje (Niezwyciężony mag)
Łącznie na portalu jest
47,133 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,085
Dodanych newsów: 10,400
Zdjęć w galerii: 21,446
Tematów na forum: 3,816
Postów na forum: 317,730
Komentarzy do materiałów: 221,317
Rozdanych pochwał: 3,286
Wlepionych ostrzeżeń: 4,159
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 435
uczniów: 3737
Hufflepuff
Punktów: 561
uczniów: 3763
Ravenclaw
Punktów: 1270
uczniów: 4408
Slytherin
Punktów: 533
uczniów: 3995

Ankieta
Zostajesz na święta w Hogwarcie, jak spędzasz Boże Narodzenie?

Zakuwam, jest jeszcze tyle materiału do opanowania przed egzaminami w czerwcu!
5% [5 głosów]

Spaceruję po błoniach, może trafię na jakąś śnieżną bitwę?
13% [13 głosy]

Zabieram kocyk, herbatkę i zaszyję się z książką w Pokoju Wspólnym
28% [27 głosów]

Stymulacja intelektualna to jest to, co lubię, gra w gargulki będzie idealna!
4% [4 głosy]

Wybieram ciepłe, wygodne miejsce w kuchni, gdzie nie zabraknie pysznego jedzenia
5% [5 głosów]

Szykuję się na herbatkę u Hagrida, on ma zawsze ciekawe historie do opowiedzenia
27% [26 głosów]

Mam zamiar poszwendać się po Hogwarcie, może uda mi się zrobić psikusa Panu Filchowi?
18% [17 głosów]

Ogółem głosów: 97
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 13.12.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 23.01.2021 o godzinie 13:24 w Wielka Sala
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 23.01.2021 o godzinie 13:07 w Wielka Sala
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 23.01.2021 o godzinie 12:56 w III piętro
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 23.01.2021 o godzinie 12:40 w Wielka Sala
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 23.01.2021 o godzinie 12:36 w III piętro
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 23.01.2021 o godzinie 12:19 w III piętro
[NZ] Dziedzice Założycieli
Od wydarzeń z prologu mija sześć lat. Julie Black pragnie poznać tajemnicę swojej blizny.
Autor: Prefix użytkownikaAna_Black
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 28458 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Dziedzice Założycieli 11
Do tajemniczego pokoju wchodzi Lucjusz Malfoy. Tymczasem Dumbledore dowiaduje się o zniknięciu Julie.
Nagle stukot butów wyrwał Julie ze stanu półświadomości. Dopiero teraz zauważyła, że pokój nie miał drzwi. Przejechała dłonią po kamiennej ścianie, jakby to miało sprawić, że pojawi się wyjście. Odgłos kroków nasilał się, ktoś musiał być blisko. Dziewczynka ledwie zdążyła się cofnąć, zanim na moment pojawiły się drzwi i wszedł Lucjusz Malfoy. Jak on to zrobił?

- Ależ ten miesiąc szybko zleciał - powiedział śmierciożerca. - Pewnie chciałabyś, żebym cię wypuścił, co? - zapytał melancholijnym tonem.
- Miesiąc? - wykrztusiła po dłuższej chwili milczenia Julie. - Jest pan pewien? - spytała.

Wydawało jej się, że uwięził ją tu zaledwie przed godziną!

- Tak, dokładnie miesiąc - odparł Malfoy. - Dziś jest wtorek, 20 kwietnia.

Gryfonka przełknęła ślinę. Przez miesiąc leżała tu w stanie półświadomości, widząc przed oczami ciemne morze?

- Nie wiem, co chcesz osiągnąć, ale Dumbledore nie pozwoli ci na to - powiedziała oschle.
- Dumbledore'a nie ma w szkole. Sam dopilnowałem tego, żeby Rada Nadzorcza zwolniła go ze stanowiska - odparł chłodno Malfoy.
- CO?!
- Uważają, że już sobie nie radzi.
- Przekupiłeś ich tak jak wkupiłeś swojego syna do drużyny, czy zagroziłeś, że zrobisz krzywdę ich rodzinom, jeśli nie zgodzą się usunąć Dumbledore'a?

Lucjusz zignorował pytanie i zaczął krążyć po pomieszczeniu.

- Zapewne ucieszy cię fakt, że twój włochaty przyjaciel, Rubeus Hagrid, został osadzony w Azkabanie. - Na jego twarzy pojawił się złośliwy uśmiech.

Julie zamurowało. To nie mogła być prawda. Niby za co mieliby zamknąć Hagrida w więzieniu? Przecież on by nawet muchy nie skrzywdził!

- Kłamiesz! - krzyknęła.
- Czyżby? Czyli Hagrid nie pochwalił ci się za co wywalono go ze szkoły na trzecim roku? - zapytał Malfoy drwiącym głosem.

Gryfonka przez chwilę nie wiedziała, co odpowiedzieć. Wiedziała, że Hagrid został wyrzucony z Hogwartu, ale nigdy nie mówił dlaczego. Nagle przypomniała sobie słowa Paula. Z Hogwartu wydalono wtedy chłopca z trzeciej klasy, na którego padły podejrzenia.

- Hagridowi nigdy nie udowodniono otwarcia Komnaty Tajemnic. On nie mógł tego zrobić - odparła, choć sama nie była tego pewna.
- Nie, ale nie da się zaprzeczyć, że w tym czasie hodował potajemnie akromantulę. Jak zapewne wiesz, wtedy zginęła dziewczynka. Trzeba było podjąć radykalne środki.

To nie mogła być prawda. Hagrid miał duże, a nawet zbyt duże zamiłowanie do niebezpiecznych zwierząt, ale przecież nie wypuściłby potwora na uczniów!

- Ktoś musiał go wrobić - powiedziała Julie bardziej do siebie niż Malfoya. - Prawdziwy Dziedzic Slytherina.
- Jeśli tak, to bardzo łatwo mu poszło - stwierdził śmierciożerca. - Ale dość mówienia o twoim włochatym przyjacielu. Powiedz mi, jak nierozsądnym trzeba być, żeby wychodząc na nocne spacery po zamku, zostawić różdżkę? - zapytał, patrząc wyniośle na dziewczynkę.
- A co cię to obchodzi? I tak nie mógłbyś jej w pełni posiąść. Wiem od Ollivandera - odpowiedziała Julie.
- Nie potrzebna mi twoja różdżka. Chciałem cię tylko poinformować, że twoja szlamowata przyjaciółka, Kate Deamers, szukała cię, żeby ci ją zanieść... I teraz leży spetryfikowana w skrzydle szpitalnym.

Gryfonka poczuła jak krew odpływa jej z twarzy.

- Nie! - Nic innego nie mogło przecisnąć się jej przez gardło.
- Wielka szkoda, że groza z Komnaty Tajemnic znowu spartaczyła robotę. Niech zgadnę, to ty podsunęłaś jej pomysł z lusterkiem? - Malfoy wyjął okrągły, błyszczący przedmiot. Julie rozpoznała w nim swoje lusterko.

Ogarnęło ją poczucie winy. Gdyby nie zachciało jej się szukać Dziedzica Slyherina i nie zostawiła różdżki w dormitorium, Kate nie leżałaby teraz spetryfikowana w Skrzydle Szpitalnym. Dlaczego jej nie posłuchała? Lucjusz Malfoy musiał to dobrze przemyśleć. Najpierw pozbył się Dumbledore'a, a potem czekał na dogodny moment. Musiała coś wymyślić... Może jeśli ostrożnie aktywuje Moc Ognia, uda jej się stąd wydostać... Czyli właściwie skąd?

- Gdzie my tak w ogóle jesteśmy? - zapytała, próbując wypatrzyć jakieś szczegóły pomieszczenia, ale były tu tylko kamienne ściany, wypolerowana podłoga, którą zdobiła plama wosku pozostała po świeczce. Z sufitu natomiast zwisał żyrandol.

Żyrandol? To było coraz dziwniejsze. Kto normalny więzi w takim miejscu? Równie dobrze mogła to być sala balowa. Gryfonka, nie zwracając uwagi na Lucjusza, ruszyła w głąb pomieszczenia, jakby to miało pomóc znaleźć jej wyjście.

- Daruj sobie, poprosiłem ten pokój, żeby otwierał się tylko na mój rozkaz - odezwał się Malfoy.

Dziewczynka przez chwilę próbowała przyswoić sobie to, co właśnie usłyszała. Poprosił pokój? Jak można o coś poprosić pomieszczenie? Chcę, żeby ten pokój się otworzył - pomyślała z zamkniętymi oczami. Gdy je otworzyła nic w pokoju się nie zmieniło.

- Mówiłem, otworzy się tylko na mój rozkaz - powiedział Lucjusz. - Jesteśmy niedaleko Hogwartu... powiedziałbym nawet, że bardzo, bardzo blisko... Ale nie liczyłbym na to, że ktoś cię tu znajdzie... Nie jestem nawet pewien czy dyrektor... a raczej były... wie o istnieniu tego miejsca.

Świetnie. Pokój nie dość, że otwiera się tylko na rozkaz Lucjusza Malfoya, to jeszcze Dumbledore nie wie o jego istnieniu. Tak w ogóle to gdzie on teraz jest, skoro został usunięty ze stanowiska? Co dzieje się z Hagridem? Nagle Julie poczuła mrowienie w bliźnie. Musiała chwycić się ściany, żeby nie odpłynąć. Znowu zobaczyła wodę... mnóstwo wody... Tym razem jednak miała wrażenie, że płynęła przed siebie... Tylko dokąd? Czy to morze istniało naprawdę, czy było tylko wytworem jej wyobraźni?

- Black! - Ze stanu półświadomości wyrwał ją zniecierpliwiony głos Malfoya. - Co ty wyprawiasz?
- Ja... nic - skłamała Julie.
- Prawie mi tu mdlejesz i to ma być nic?
- Mam uwierzyć, że interesuje cię moje zdrowie?
- Oczywiście, że nie. Nieprzytomna na nic mi się nie przydasz.
- Nie powiem ci gdzie ona jest.

***


Siedział na pryczy usiłując wymyślić sposób ucieczki, ale nadal nic nie przychodziło mu do głowy. Nagle poczuł powiew lodowatego powietrza. Przez dziurę w murze przeszedł minister magii, Korneliusz Knot, a za nim dwaj zewnętrzni strażnicy prowadzący... Nie... to było niemożliwe. Dlaczego wsadzają Hagrida? Gajowy musiał przecisnąć się bokiem nisko pochylony, ponieważ otwór był dla niego zbyt niski i wąski. Syriusz spojrzał na innych więźniów. Po minach tych, którzy jeszcze nie postradali zmysłów, można było dostrzec to samo zdziwienie, które teraz zapewne malowało się i na jego twarzy. Hagrid został zaprowadzony do celi na przeciwko niego. Gajowy zajął pół miejsca w ciasnej celi, a prycza ugięła się pod jego ciężarem. Był przerażony, a z czoła spływały mu kropelki potu, które ginęły w gęstej brodzie.

- Mam nadzieję, że sprawa szybko się wyjaśni i okaże się, że to nieporozumienie - rzekł Knot, kręcąc swoim cytrynowo-zielonym melonikiem.
- Za co go wsadziliście? - zapytał Syriusz.
- Nie powinno cię to obchodzić, Black - odpowiedział oschle minister.
- A ja myślę, że powinno - warknął Syriusz. - Nie wmówisz mi chyba, że to nie ma nic wspólnego z otwarciem Komnaty Tajemnic?

Knot wytrzeszczył oczy. Skąd on wiedział o otwarciu Komnaty?

- Skąd to wiesz? - spytał, rozglądając się na boki, jakby liczył, że gdzieś znajdowała się odpowiedź.
- Mam swoje źródła - odparł sucho Black.
- Jakie ty niby możesz mieć źródła siedząc w Azkabanie, co? - zdenerwował się Knot.

Nagle Syriusz poczuł czyjąś obecność w celi, ale przecież był w niej sam. Miał wrażenie jakby jakiś duch zbliżał się do niego... Nie, "duch", to za dużo powiedziane... To była jakby czyjaś cząstka... odcisk duszy... Spojrzał na Knota, ale on zdawał się nie dostrzegać niczego dziwnego. Mówił coś do Hagrida, ale ten już go nie słuchał, wpatrując się przed siebie pustym spojrzeniem. Syriuszowi nagle zrobiło się go żal. Ile gajowy wytrzyma w tym piekle? No i co takiego zrobił, że tu trafił? Dobrze znał Hagrida i wiedział, że nawet muchy by nie skrzywdził. Nie zamknęliby go przecież za jego fascynację niebezpiecznymi stworzeniami. Ale co miałby mieć wspólnego z Komnatą Tajemnic? Nagle to dziwne uczucie czyjeś obecności w jego celi nagle znikło. Black dopiero po chwili zdał sobie sprawę, że Wisior Ognia był cieplejszy niż zwykle. Minister spojrzał na niego wzrokiem pełnym pogardy.

- Będę musiał zarządzić przeszukanie twojej celi, żeby zabrać stąd to, co odpędza dementorów. To niedopuszczalne, żebyś po prawie dwunastu latach tutaj nadal był świadomy i miał zdrowe zmysły - rzekł chłodnym tonem.
- Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby dementorzy tu czasem zaglądali. Ostatnio czuję się trochę samotny - prychnął Syriusz.

Knot nie odpowiedział. Rzucił przelotne spojrzenie na skulonego Hagrida i podążył ku wyjściu. Black odczekał aż minister i wewnętrzni strażnicy znikną za kamiennym murem.

- Hagridzie? - odezwał się ostrożnie, starając się by w jego głosie zabrzmiało współczucie, co nie było łatwe zważając na fakt, że musiał siedzieć tu od prawie dwunastu lat, a on gdzieś tam żyje sobie jako szczur...
- Czego? - burknął gajowy.
- Za co tu trafiłeś? - zapytał Syriusz, mając nadzieję, że jego głos brzmiał uprzejmie.
- Nie twój interes, Black - warknął Hagrid i odwrócił się bokiem do ściany tak, że prycza znowu ugięła się pod jego ciężarem.

***


Domek w wiosce Hilverton był skromnie urządzony. Drewniana podłoga skrzypiała pod stopami Albusa Dumbledore'a. Na renesansowych meblach osiadał kurz, ponieważ dawno nikt tu nie sprzątał. Dumbledore zaglądał tu bardzo rzadko, a mógł to robić tylko w wakacje. Ktoś mógłby pomyśleć, że tylko pastelowo-fioletowe zasłony dowodziły, że dom nie był opuszczony. Nie było tu żadnych zdjęć, nie licząc portretu starszej pani o surowej twarzy. Odziana była w staroświecką kremową suknię, a jej migocące oczy wodziły wzrokiem za Albusem.

- Naprawdę cię odwołali? - zapytała po raz któryś staruszka. Miała nachalny głos, co niezmiernie irytowało Dumbledore'a, który nie miał najmniejszej ochoty na pogawędkę z ciotką.
- Już mówiłem, że tak - odparł.
- I tak po prostu odpuściłeś? - wypytywała dalej Honoria.
- Odpuściłem? - powtórzył Albus. - Oczywiście, że nie. Lucjusz Malfoy może sobie przekupić całe Ministerstwo Magii, a ja i tak opuszczę Hogwart naprawdę dopiero wtedy, gdy nikt w całej szkole nie zostanie mi wierny.
- To dlaczego jesteś tutaj? Nie, żebym narzekała, że postanowiłeś odwiedzić starą ciotkę...
- Ja jestem tutaj, ale mój wierny feniks został w Hogwarcie, żeby mi donosić co się dzieje.

Ledwo skończył mówić to zdanie, a w powietrzu tuż przed nim pojawiły się płomienie, z których wyłonił się Fawkes. W dziobie trzymał pergamin zwinięty w rulonik. Dumbledore wziął list, rozwinął go i zaczął czytać:

Albusie,

Prosiłeś, żebym donosiła ci przez Fawkesa o wszystkim, co dzieje się w Hogwarcie, więc to robię. Potwór z Komnaty Tajemnic znowu zaatakował, tym razem spetryfikował Kate Deamers. Jednak bardziej powinno cię zainteresować, dlaczego znalazła się w nocy poza dormitorium. Oprócz lusterka znaleźliśmy przy niej dwie różdżki, jej własną i Julie Black. Podejrzewam, że panna Deamers zamierzała zanieść jej różdżkę. Nie wiem po co panna Black chodziła nocą po szkole, ale bardziej martwi mnie fakt, że rano nie pojawiła się na śniadaniu w Wielkiej Sali i później też nikt jej nie widział. Nie było jej też w dormitorium. Znalazłam tam kawałek pergaminu. Myślę, że sam powinieneś przeczytać, co jest na nim napisane.

Minerwa

Ps. Widziałam Lucjusza Malfoya jak szedł gdzieś schodami.


Dumbledore dopiero teraz dostrzegł, że z rulonika wypadła jeszcze jedna karteczka. Szybko przeczytał treść, a jego twarz przybrała groźny wyraz. Upewnił się, że ma różdżkę, chwycił Fawkesa za nogi i razem z nim deportował się do gabinetu dyrektora w Hogwarcie.

***


- Po co ten sprzeciw? - zapytał Malfoy. - Jesteś teraz na mojej łasce. Nie chcesz, żebym cię wypuścił?
- Mam uwierzyć, że tak po prostu byś mnie wypuścił? - prychnęła Julie. - Nie bałbyś się, że powiem Dumbledore'owi?
- Dumbledore'a nie ma w szkole.
- To, że go nie ma, nie znaczy, że naprawdę opuścił Hogwart. Zresztą nie przekupiłeś chyba Rady Nadzorczej, żeby wylali całe grono pedagogiczne.
- Widzę, że po dobroci się nie dogadamy.

Lucjusz wyjął różdżkę, Gryfonka cofnęła się o krok. Z jego różdżki wystrzelił niebieski promień. Nie zdążyła się przed nim uchylić i poczuła jak po policzku spływa jej krew.

- Tylko na tyle cię stać? - zapytała pogardliwie, chociaż rozcięcie bardzo bolało. - W pogróżce brzmiało to groźniej.
- Nie jestem głupi, żeby używać Cruciatusa, gdy ty masz Magię Żywiołu, nad którą nie panujesz - odparł chłodno Malfoy.
- A co jeśli jej użyję? - spytała wyzywająco Julie.
- Nie użyjesz. Wtedy zabiłabyś nie tylko mnie, ale i siebie - odpowiedział śmierciożerca.

Miał rację. Spalenie jednego z morderców jej rodziców nie było warte takiej ceny. Ile by dała, żeby mieć teraz Wisior Ognia. Gdyby chociaż wiedziała komu jej ojciec go powierzył. Lucjusz Malfoy wyszedł z pokoju grożąc, że zostanie tu na zawsze, jeśli nie powie mu gdzie jest Księga Założycieli. Julie już go jednak nie słuchała. A jeśliby tak ostrożnie aktywować Moc Ognia? Może jeśli będzie spokojna, uda jej się w pewnym stopniu opanować Magię Żywiołu? Natychmiast odrzuciła ten pomysł. Jak miała być spokojna, będąc uwięziona w nieznanym miejscu? Nagle poczuła, że znowu wpada w stan półświadomości... Znowu zobaczyła to morze, ale tym razem w oddali majaczyła jakaś wysepka spowita mgłą.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 16.07.2014 13:25
Okropnie nie podoba mi się rozmowa Julie z Lucjuszem. Z pewnością mała dziewczynka nie prychałaby na śmierciożerce, tym bardziej takiego, który zabił jej rodziców. Ona powinna się bać, być przerażona i starać się ewentualnie, jeżeli już ma być odważna, by tego nie było po niej widać. Lucjusz natomiast jako doświadczony śmierciożerca nie powinien wchodzić ze smarkulą w dyskusję i jeszcze jej tłumaczyć, czemu robi tak, a nie inaczej. Fragmenty rozmów między nimi wyszły Ci strasznie dziecinnie i nienaturalnie.

Za to spodobał mi się fragment z Syriuszem. Bardzo nawet. Czytałam oczarowana. Tak samo kolejne fragmenty z tą półświadomością. Zastanawia mnie tylko jeden fakt, dotyczący Dumbledore'a. Ten fragment miał miejsce wcześniej, czy nie? Jeżeli nie, to jakim cudem dopiero po miesiącu Minerwa dowiedziałaby się o zniknięciu Julie? To mnie nieco zmyliło.
avatar
Prefix użytkownikaZireael  dnia 16.07.2014 13:40
Zgadzam się z powyższym komentarzem. Pierwsza część wyszła dość słabo, ale zrehabilitowałaś się w ciągu dalszym ;)
avatar
Smierciojadek  dnia 18.07.2014 22:43
Ciekawi mnie w sumie ta niezgodność dat. Może Lucjusz po prostu oszukał Julie, że była tam aż miesiąc? Ta wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna. W końcu McGonagall chyba nie interesowałaby się ta sprawą dopiero po upływie takiego czasu.

W sumie wolałabym, żebyś trochę mniej faktów brała z książki, w tym wypadku z KT. Masz wyobraźnię, popisz się trochę jakąś ciekawą akcją. Ogólnie część mi się podoba - intryguje mnie ta Magia żywiołów. Czekam, aż się rozkręcisz się z tym wątkiem. Piszesz coraz lepiej jeśli chodzi o stylistykę. Brawo i powodzenia. :)
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 03.11.2014 19:07
Ja podobnie jak Ang uważam, że rozmowa Julie z Lucjuszem nie wyszła Ci za dobrze.
Fajny pomysł z feniksem, myślę że Dumbledore dobrze zrobił zostawiając go w szkole, dzięki czemu Minerwa mogła mu wysłać wiadomość.
Na początku nie wiedziałam o co chodzi z tą półświadomością Julie (a w końcu jestem Hiorkruksem, więc powinnam się na tym znać jezyk). Podejrzewam, że to przez Wisior Ognia, który ma Syriusz, Julie przenosi się w pobliże Azkabanu.
Zgodzę się jeszcze z Jadkiem, piszesz coraz lepiej, a więc praktyka czyni mistrza. Oby tak dalej!
avatar
Prefix użytkownikaBlue Star  dnia 01.07.2017 09:34
Ja nie zgadzam się z powyższymi komętarzami w książce o harrym potterze jarry równierz był bardzo odważny ale nie stając twarzą w twarz z śnierciożercą tylko z lordem voldwmortem.Nie zapomnijcie równierz że julie black to dziedziczka godryka gryfindira a cechy jakoe ceni sobie grifindor chyba każdy zna.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
23.01.2021 15:06
stypa ;o

Mam szybki panel bo jem dużo cukinii
23.01.2021 12:15
Roksolana Delakur, :birthday:

Dystrybutor słodyczy Weasleyów
23.01.2021 11:48
Czy mogę poprosić o urodzinowy punkcik?

Pracownik Miodowego Królestwa
23.01.2021 10:51
dzisiaj sprzątanie po malowaniu, pomódlcie się za mnie

Pracownik Miodowego Królestwa
23.01.2021 10:10
Kapelusz

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59592 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56555 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45153 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43631 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 40973 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37632 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36501 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33829 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.82