Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Dziedzice Za³o¿ycieli
Od wydarzeñ z prologu mija sze¶æ lat. Julie Black pragnie poznaæ tajemnicê swojej blizny.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAna_Black
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 49277 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Dziedzice Za³o¿ycieli 9
Julie, Eveline i Simon dowiaduj± siê, ¿e magia ¿ywio³u mo¿e ich zabiæ. Tymczasem ataki w szkole nasilaj± siê.
Dumbledore wróci³ do Hogwartu z g³ow± pe³n± my¶li. By³ pewny, ¿e Syriusz Black wiedzia³, gdzie jest Wisior Ognia. Odniós³ wra¿enie, ¿e ukrywa³ co¶ jeszcze, ale nie mia³ pojêcia co. No i to tajemnicze ciep³o odpychaj±ce dementorów, które bi³o z czego¶, co by³o w jego celi. W pierwszej chwili dyrektor pomy¶la³ o Wisiorze Ognia, który wed³ug niego chroni³ ka¿dego prawdziwego Gryfona w jego pobli¿u. To jednak by³o wykluczone, bo jak seryjny morderca i zdrajca przyjació³ mia³by zas³ugiwaæ na miano Gryfona? No i jak niby przemyci³by wisior do celi? Jakby tego by³o ma³o, to Prorok zacz±³ interesowaæ siê otwarciem Komnaty Tajemnic. Jeszcze tylko paniki w¶ród spo³eczno¶ci brakowa³o. Albusa z zamy¶lenia wyrwa³a Kate, która wpad³a na niego w biegu.



- Dok±d siê tak ¶pieszysz, panno Deamers? - zapyta³ Dumbledore. Jego wzrok pad³ na nadpalony, poskrêcany i ubrudzony ziemi± rêkaw jej szaty. - Co ci siê sta³o?

- Z Julie odkry³y¶my, kto jest Dziedzicem Ravenclaw i Dziedzicem Hufflepuff. Chcieli sprawdziæ, czy Eveline i Simon te¿ mog± u¿ywaæ magii ¿ywio³ów... Problem w tym, ¿e stracili nad tym panowanie, panie profesorze. Najgorzej jest z Julie - wyt³umaczy³a Kate.

- Wiedzia³em, wiedzia³em, ¿e to siê stanie. A mog³em uprzedziæ, ¿e to niebezpieczne - powiedzia³ dyrektor, bardziej do siebie ni¿ do dziewczynki. - Gdzie oni s±? Zaprowad¼ mnie tam natychmiast - rozkaza³.



Kate pobieg³a korytarzem. Ku uldze starca sala, w której zostawi³a kolegów, by³a niedaleko. Natychmiast uderzy³ ich gor±cy wiatr. Przez dziurkê od klucza i szparê w drzwiach wydobywa³ siê dym. Czuli jak ziemia pod ich stopami siê trzêsie. Dumbledore wyj±³ ró¿d¿kê i przy³o¿y³ d³oñ do drzwi. Musia³ j± jednak natychmiast pu¶ciæ, bo go poparzy³y.



- Id¼ do swojego dormitorium, Kate - nakaza³, nawet nie patrz±c w jej stronê.

- Ale... - zaczê³a szatynka, jednak nie dane by³o jej skoñczyæ.

- Nic tu nie pomo¿esz. Narazisz siê jedynie na ¶mieræ.

- Na ¶mieræ? Czyli oni... oni mog± umrzeæ?

- Zrobiê wszystko, ¿eby temu zapobiec. A teraz st±d zmykaj. Szybko!



Dziewczynka niechêtnie oddali³a siê. Dumbledore odczeka³ a¿ ucichn± jej kroki i przy³o¿y³ ró¿d¿kê do w³asnej piersi.



- Ignis Clausus! Venti Clausus!



Starzec nie by³ pewien, czy to co¶ da. Zaklêcie Blokuj±ce doskonale chroni³o przed zwyk³ym ogniem, wiatrem lub wod±, ale nie wiadomo, czy by³o wystarczaj±co silne, ¿eby os³oniæ przed Magi± ¯ywio³u. No i pozosta³a jeszcze ziemia. Nie istnia³o zaklêcie, które zapewnia³oby bezpieczeñstwo podczas trzêsienia, wiêc pozosta³o mu liczyæ na szczê¶cie. Skierowa³ ró¿d¿kê przed siebie i szybkim ruchem otworzy³ drzwi. Drewniane meble by³y trawione ogniem, wszêdzie lata³y stare bibeloty, sam Albus ledwo trzyma³ siê na nogach. Sytuacjê dodatkowo pogarsza³ fakt, ¿e pod³oga pêka³a. Dumbledore bez wahania podszed³ bli¿ej do Julie, która prawie ca³a p³onê³a.



- Julie! S³yszysz mnie?! Julie! - Dumbledore szarpa³ j± za ramiona, ale nie odpowiada³a.



Spojrza³ na swoje d³onie. By³y tylko zaczerwienione, wiêc wygl±da³o na to, ¿e jego zaklêcia pomaga³y. Gdyby dotkn±³ jej bez nich, zapewne mia³by ju¿ zwêglone rêce. Wycelowa³ ró¿d¿kê dok³adnie w Gryfonkê i zawo³a³:



- Desine Aliquidstatem!



Z³oty promieñ trafi³ dziewczynkê w pier¶. Dumbledore rzuci³ zaklêcie równie¿ na Eveline i Simona. Minê³a d³u¿sza chwila zanim ich Magia ¯ywio³u przesta³a szaleæ.



- Panie profesorze, ja nie mam pojêcia jak to siê sta³o... - Julie chcia³a siê wyt³umaczyæ, ale dyrektor jej przerwa³.

- Wiem. Chod¼cie ze mn±.



Nikt nie odzywa³ siê, dopóki nie stanêli przed kamienn± chimer±. Dumbledore poda³ has³o: Cytrynowy sorbet i po chwili znale¼li siê w okr±g³ym pomieszczeniu. Eveline i Simon, którzy byli w gabinecie dyrektora po raz pierwszy, rozgl±dali siê z zaciekawieniem. Julie dobrze pamiêta³a to miejsce, poniewa¿ by³a ju¿ tu w pierwszej klasie. Uwagê dziewczynki przyku³a z³ota szkatu³ka, le¿±ca na biurku Dumbledore'a.



- Na pocz±tku chcia³bym wiedzieæ, co robili¶cie w tej sali - powiedzia³ dyrektor.

- Chcia³am pokazaæ ksiêgê Eveline i Simonowi - odpowiedzia³a Julie.

- Sprawdzali¶my, czy damy radê u¿yæ magii ¿ywio³u - poinformowa³a Eveline.

- Tylko, ¿e stracili¶my nad ni± panowanie - doda³ Simon.

- Nie wiedzia³am, co siê ze mn± dzieje. Ogieñ jakby przej±³ nade mn± kontrolê - przyzna³a Gryfonka.

- Macie szczê¶cie, ¿e Kate trafi³a na mnie. I ¿e zd±¿y³em wróciæ do szko³y. To, co zrobili¶cie, by³o wysoce nieodpowiedzialne, ale wiem, ¿e jest te¿ w tym mój b³±d, bo nie ostrzeg³em Julie, gdy pierwszy raz u¿y³a magii ¿ywio³u.

- Wróci³? - powtórzy³a dziewczynka. - Gdzie pan by³, profesorze? - zapyta³a.

- To nieistotne - odpowiedzia³ dyrektor. - Wa¿ne jest to, ¿e magia ¿ywio³u ro¶nie w si³ê wraz z wiekiem czarodzieja. Niekontrolowana mo¿e zniszczyæ nie tylko w³a¶ciciela, ale i wszystko wokó³. Twoja moc, Julie, uaktywni³a siê zdecydowanie szybciej, ni¿ siê spodziewa³em. A z tego, co zaobserwowa³em, magia wiatru i magia ziemi Eveline i Simona, te¿ nie nale¿± do s³abych. Wkrótce zaczniecie dorastaæ, a to bêdzie stanowiæ powa¿ny problem, je¶li Wisior Ognia siê nie odnajdzie - wyja¶ni³.



Trójka uczniów jeszcze nigdy nie widzia³a go tak powa¿nego. W milczeniu przetwarzali uzyskane informacje. W koñcu pierwsza odezwa³a siê Eveline:



- Ale panie dyrektorze, przecie¿ Wisior Powietrza i Ziemi nie zaginê³y i prawdopodobnie nawet wiemy, gdzie siê znajduj±. Dlaczego wiêc ja i Simon nie mo¿emy ich dostaæ, ¿eby kontrolowa³y nasze moce? - spyta³a.

- No w³a¶nie, czemu mamy czekaæ, a¿ znajdzie siê Wisior Ognia? - zastanawia³ siê Simon.

- Dlatego, ¿e te trzy wisiory tak jakby siê uzupe³niaj±. Jeden nie bêdzie w stanie w pe³ni kontrolowaæ magii ¿ywio³u, je¶li inny nie jest w rêkach prawowitego w³a¶ciciela. Tak wiêc obecnie wasze wisiory nic by nie da³y - wyt³umaczy³ Dumbledore.

- Ale... s± zaklêcia, prawda? - zapyta³a Julie. - Przecie¿ pan nie ma poparzonych r±k, chocia¿ mnie pan dotkn±³, gdy p³onê³am. I jako¶ pan to powstrzyma³ - zauwa¿y³a.

- Na³o¿y³em na siebie Zaklêcie Blokuj±ce. Chroni przed zwyk³ym ogniem, wiatrem i wod±, ale nie s±dzê, by na d³u¿ej chroni³o przed magi± ¿ywio³u. No i jest jeszcze ziemia, a nie ma zaklêcia, które chroni³oby podczas trzêsienia - wyja¶ni³ dyrektor. - Rzuci³em na was zaklêcie zatrzymuj±ce moc ¿ywio³u, Desine Aliquidstatem. Dzia³a ono jednak tylko wtedy, gdy magia ¿ywio³u nie zosta³a wyzwolona ca³kowicie. Gdybym przyby³ kilka-kilkana¶cie minut pó¼niej, mog³oby byæ za pó¼no.



Zapad³a taka cisza, ¿e niemal da³o siê j± wyczuæ. Przez d³u¿sz± chwilê jedynym odg³osem by³o szybkie bicie serc Julie, Eveline i Simona. Od czasu do czasu Fawkes wydawa³ z siebie cichy, melodyjny d¼wiêk.



- Co jest w tej szkatu³ce, panie profesorze? - zapyta³ Puchon.

- Och, czeka³em a¿ które¶ z was o to zapyta. - Dumbledore u¶miechn±³ siê, jakby dosta³ d³ugo wyczekiwan± odpowied¼ na zadane pytanie. - Poka¿ê wam.



Dyrektor wyj±³ ró¿d¿kê, stukn±³ ni± w wieko szkatu³ki i ta natychmiast otworzy³a siê, ukazuj±c wisior w kszta³cie kropli. Uczniowie musieli zmru¿yæ oczy, ¿eby nie o¶lepn±æ od jego blasku. Dumbledore z powrotem zamkn±³ szkatu³kê.



- Wisior Wody - powiedzia³a Julie. - Sk±d pan go ma? - spyta³a.

- By³ tu od zawsze. W przeciwieñstwie do Salazara Slytherina, Wisior Wody nigdy nie opu¶ci³ Hogwartu - odpowiedzia³ starzec.

- Ale dlaczego nam go pan pokaza³? - zainteresowa³a siê Eveline.

- ¯eby¶cie wiedzieli, gdzie siê znajduje. Tak na przysz³o¶æ - odpar³ tajemniczo Dumbledore.

- Co znaczy "na przysz³o¶æ"? - dopytywa³ Simon.

- Dowiecie siê w swoim czasie - odrzek³ dyrektor. - A teraz pos³uchajcie mnie uwa¿nie. Po pierwsze chcê was prosiæ, ¿eby¶cie nie eksperymentowali z magi± ¿ywio³u, dopóki nie dostaniecie wisiorów, a to stanie siê dopiero wtedy, gdy odnajdzie siê Wisior Ognia. Po drugie, udawajcie, ¿e siê nie znacie. Im mniej osób wie, tym lepiej. Po trzecie, nie mówcie nikomu o tym, co tu us³yszeli¶cie. W³±czaj±c w to pannê Deamers. Po czwarte, dla jej w³asnego bezpieczeñstwa, nie wtajemniczajcie jej we wszystko, czego siê dowiecie. Zrozumieli¶cie?



Pokiwali w milczeniu g³owami.



- Panie profesorze, dlaczego Wisior Wody tak b³yszcza³? - zapyta³a Julie.

- My¶lê, ¿e znasz odpowied¼ na to pytanie - odpar³ Dumbledore.

- Dziedzic Slytherina - powiedzia³a dziewczynka.

- Dok³adnie. Wisior Wody wie, ¿e jego prawowity w³a¶ciciel jest blisko - wyja¶ni³ dyrektor. - Mo¿ecie ju¿ odej¶æ. Prosto do swoich dormitoriów - doda³.

- Panie profesorze, mogê o co¶ jeszcze zapytaæ? - spyta³a Gryfonka.

- Ju¿ to zrobi³a¶, ale mo¿esz zapytaæ jeszcze raz - odpowiedzia³ Dumbledore.

- Komu mój ojciec powierzy³ Wisior Ognia? - Julie zada³a pytanie, które od dawna j± nurtowa³o.

- Komu¶, kto wydawa³ mu siê godny zaufania, ale najwyra¼niej nie by³. Nic wiêcej nie mogê ci powiedzieæ - odpar³ starzec.



***

Gdy Julie wesz³a do dormitorium, od razu podbieg³a do niej Kate.



- I co wam powiedzia³ Dumbledore? - zapyta³a.

- Zabroni³ nam o tym mówiæ - odpowiedzia³a dziewczynka.



Szatynka chcia³a powiedzieæ co¶ jeszcze, ale w tej samej chwili otworzy³y siê drzwi dormitorium i wesz³a Hermiona.



- S³ysza³y¶cie? By³ kolejny atak - poinformowa³a.

- Atak? - powtórzy³a Julie. - Kto? - zapyta³a.

- Ten ma³y Colin Creevey. Widzia³am z Ronem jak Dumbledore i McGonagall nie¶li go spetryfikowanego do skrzyd³a szpitalnego - odpowiedzia³a br±zowow³osa.

- To jest jakie¶ dziwne. Dlaczego to co¶ tylko petryfikuje swoje ofiary, a nie zabija? - zastanawia siê Kate.

- Zamierzam to sprawdziæ - odpar³a Hermiona i, nie czekaj±c na odpowied¼, wybieg³a z dormitorium.

- Dok±d ona pobieg³a? - zapyta³a szatynka.

- Pewnie do biblioteki. Jak zwykle - odpowiedzia³a Julie.



Nagle us³ysza³y pukanie w szybê. Niebieskooka podesz³a otworzyæ okno, my¶l±c, ¿e to sowa od Paula. Za szyb± znajdowa³ siê jednak czarny puchacz, w ogóle nie przypominaj±cy tego nale¿±cego do mê¿czyzny. Julie z szybko bij±cym sercem wpu¶ci³a ptaka do ¶rodka. Sowa zrzuci³a zwitek pergaminu i od razu wyfrunê³a przez otwarte okno. Julie, czuj±c jak serce wali jej jak m³otem, podnios³a pergamin i rozwinê³a go. Tre¶æ nie by³a d³uga.



Wiem, ¿e masz pewn± ksiêgê. Z pewno¶ci± wiesz, o jak± mi chodzi. Nie podajê nazwy ze wzglêdów bezpieczeñstwa. Zostaw ksiêgê w Izbie Pamiêci. To nie jest pro¶ba. Je¶li do ¶witu nie bêdê jej mia³, po¿a³ujesz tego. Doceñ moj± dobroæ, bo mogê byæ bardzo niemi³y. Oddaj ksiêgê, je¶li nie chcesz bym zrobi³ ci krzywdê. Masz czas do ¶witu.



- Nie podpisa³ siê? - zapyta³a Kate.

- Pogró¿ek raczej siê nie podpisuje - zauwa¿y³a Julie.

- A je¶li to od tego Paula?

- Nie, to nie jego pismo.

- Oddasz ksiêgê?

- Chyba ¿artujesz!



Julie podbieg³a do swojego kufra. Musia³a przekopaæ siê przez ca³± zawarto¶æ, ¿eby j± znale¼æ. Ksiêga Za³o¿ycieli nadal tam by³a, zawiniêta w szary papier.



- Ech, gdybym tylko wiedzia³a, jak zamieniæ ksi±¿ki ok³adkami - westchnê³a Julie.

- Po co chcesz zamieniaæ ksi±¿ki ok³adkami? - zdziwi³a siê Kate.

- Dla bezpieczeñstwa. Je¶li mia³aby na przyk³ad ok³adkê podrêcznika z transmutacji, mog³oby to zmyliæ tego, kto przys³a³ mi t± pogró¿kê - wyja¶ni³a dziewczynka.

- ¯eby wej¶æ do naszej wie¿y, trzeba znaæ has³o - zauwa¿y³a jej przyjació³ka. - Sk±d niby ten kto¶ mia³by je znaæ? Uwa¿am, ¿e powinna¶ pokazaæ to Dumbledore'owi.

- Tak, my¶lê, ¿e tak zrobiê, ale jutro.



Julie dla pewno¶ci zawinê³a ksiêgê w sweter, zawi±zuj±c rêkawy w najcia¶niejszy supe³ jaki potrafi³a. Umie¶ci³a pakunek g³êboko na dnie kufra i przykry³a reszt± rzeczy, które w nim trzyma³a.



- Wiesz, ¿e on móg³by po prostu rozwi±zaæ ten sweter za pomoc± magii? - zapyta³a Kate, patrz±c z ukosa na przyjació³kê.

- Wiem, ale teraz przynajmniej nie wiadomo z góry, ¿e w papier zawiniêta jest ksi±¿ka - odpowiedzia³a dziewczynka.



Le¿±c w ³ó¿ku, Julie u¶wiadomi³a sobie, ¿e przez prawie siedem lat przyja¼ni z Kate, nie¶wiadomie nara¿a³a j± na niebezpieczeñstwo. By³a jakby bomb± z opó¼nionym zap³onem. Teraz jej przyjació³ka by³a w jeszcze wiêkszym zagro¿eniu z jej strony, a ona nie mog³a jej nawet o tym powiedzieæ. Gdzie jest ten przeklêty Wisior Ognia? - pomy¶la³a dziewczynka. Rano sprawdzi³a, czy Ksiêga Za³o¿ycieli jest na swoim miejscu. Ku zdziwieniu Julie, w ci±gu kolejnych kilku dni nie wydarzy³o siê nic niepokoj±cego. Nic, co wskazywa³oby na to, ¿e autor anonimu zamierza³ spe³niæ swoj± gro¼bê.







Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaPottermaniaczka9876  dnia 17.06.2014 15:05
Akcja bardzo mi siê podoba. Jest w niej tyle dynamiki. Nie mogê siê doczekaæ nastêpnego rozdzia³u! Jestem twoj± wielk± fank±!
avatar
Smierciojadek  dnia 18.06.2014 10:52
Powiem szczerze, ¿e znów mam mieszane uczucia. Wszystko dzieje siê, na moje oko, trochê za szybko, po raz kolejny wracasz do takiej s³odkiej, prostej, bajkowej atmosfery. Do mnie to po prostu trochê nie przemawia, ale mo¿e m³odszym czytelnikom siê spodoba. Aczkolwiek dalej bêdê ¶ledziæ losy tych dzieciaków, bo mo¿e wejdziesz jeszcze na bardziej mrocz± stronê. :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 30.10.2014 23:57
Jestem podobnego zdania co Jadek. W sumie podpisujê siê pod jej komentarzem obiema rêkami jezyk
Masz fajny pomys³ z dziedzicami czterech za³o¿ycieli Hogwartu i dobrze, ¿e po³±czy³a¶ ich ¿ywio³ami. Ca³kiem mi to pasuje. ¯ywio³y s± potê¿ne i nieokie³znane, tak jak magia ¿ywio³ów, nie da siê nad ni± zapanowaæ, bez odpowiednich ¶rodków. Podoba mi siê te¿ to, ¿e wszystkie wisiory musz± byæ u swoich prawowitych w³a¶cicieli ¿eby dzia³a³y :D
Co do wisioru wody my¶lê, ¿e Dumbledore dobrze zrobi³ pokazuj±c go dzieciom. Niech ju¿ nic przed nimi nie ukrywa to mo¿e nie zrobi± takich g³upot, jak ta przed któr± ledwie ich uratowa³. Zgadzam siê równie¿ z tym ¿eby nikomu nic nie mówili i ¿eby udawali, ¿e siê nie znaj±.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 50% [1 g³os]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 50% [1 g³os]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.39