Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Dziedzice Za³o¿ycieli
Od wydarzeñ z prologu mija sze¶æ lat. Julie Black pragnie poznaæ tajemnicê swojej blizny.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAna_Black
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 49266 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Dziedzice Za³o¿ycieli 2
Julie po raz pierwszy jedzie do Hogwartu.
Dworzec King's Cross pierwszego wrze¶nia by³ wyj±tkowo zat³oczony. Podró¿ni ¶pieszyli siê na perony i tylko niektórzy zerkali nieufnie na wielk± sowê ¶nie¿n±, która spa³a w klatce na kufrze Julie albo na bia³o-rudego kota Kate, który g³o¶nym miauczeniem i drapaniem dawa³ do zrozumienia, ¿e nie lubi, gdy zamyka siê go w transporterze.

- No to który to peron? - zapyta³ pan Deamers
- 9 i 3/4 - odpowiedzia³a Julie.
- Czyli powinien byæ miêdzy dziewi±tym a dziesi±tym. Tylko, ¿e pomiêdzy jest tylko ¿elazna barierka - zauwa¿y³a pani Deamers.
- Trzeba przez ni± przej¶æ. Je¶li pañstwo siê boj±, to mog± tu zostaæ, a my odprowadzimy dziewczynki na poci±g - zaoferowa³a pani Colen.
- To pierwszy dzieñ nowej szko³y naszej córki. Nie bêdziemy tu czekaæ - odpar³ ojciec Kate.

Pierwsza przez barierkê przesz³a Julie, za ni± jej przyjació³ka, potem Jamie z rodzicami i na koniec pañstwo Colen.

- To jest piêkne! - powiedzia³a z zachwytem Kate, wskazuj±c na czerwony parowóz stoj±cy na peronie
- Jest w pó³ do dziesi±tej. Mamy trochê czasu do odjazdu - stwierdzi³a Julie.

Gwar rozmów miesza³ siê z pohukiwaniem sów, miauczeniem kotów i rechotaniem ropuch. ¦nie¿ek wyrwany ze snu sam zacz±³ ha³asowaæ, a Merlin odzywa³ siê jeszcze g³o¶niej.

- Sporo tu siê zmieni³o odk±d byli¶my tu ostatni raz, ¿eby odprowadziæ twoj± mamê na poci±g - powiedzia³ pan Colen do Julie.

Wszyscy rozgl±dali siê z zaciekawieniem dooko³a. Prawie. Starszy brat Kate mia³ markotn± minê.

- Mamo, tato, przyznajcie siê, ¿e ja te¿ dosta³em list z Hogwartu, w zesz³ym roku w moje jedenaste urodziny, ale go schowali¶cie - powiedzia³ po d³ugiej chwili milczenia.
- Gdyby¶ dosta³ taki list to by¶my ci o tym powiedzieli - odpar³a pani Deamers.
- Zdarzy³o ci siê kiedy¶ co¶ dziwnego? - zapyta³a pani Colen
- Nie - odpowiedzia³ ch³opak.
- No w³a¶nie. Zdolno¶ci magiczne ujawniaj± siê mniej wiêcej do szóstego roku ¿ycia - powiedzia³ pan Colen.
- Mo¿emy ju¿ wsi±¶æ do poci±gu i zaj±æ miejsca? - zapyta³a Julie
- Oczywi¶cie, ale wróæcie siê po¿egnaæ - odpowiedzia³ jej dziadek.

Dziewczynki poci±gnê³y swoje kufry w stronê Hogwart Express. Dwa pierwsze przedzia³y by³y zajête, ale trzeci by³ pusty, wiêc wtaszczy³y do niego baga¿e. Kot miaukn±³ przeci±gle.

- Pó¼niej ciê wypuszczê, Merlin - powiedzia³a Kate.

Wysz³y z poci±gu i pogr±¿y³y siê w rozmowie z pañstwem Colen i pañstwem Deamers. Nawet Jamie nieco siê rozchmurzy³. By³o dziewiêæ minut do odjazdu, gdy Julie dostrzeg³a jak pod ¿elaznym ³ukiem przechodzi rudy ch³opak ze srebrn± naszywk± z liter± "P" na piersi. Za nim pojawili siê dwaj bli¼niacy, tak samo rudzi jak on, przez co dziewczynka uzna³a ich za jego braci. Po nich na peron wbieg³... Julie musia³a zamrugaæ parê razy, ¿eby upewniæ siê czy dobrze widzi. Ch³opiec z czarnymi w³osami stercz±cymi we wszystkie strony, zielonymi oczami... czo³o mia³ przykryte grzywk±, ale dziewczynka mia³a dziwne wra¿enie, ¿e wie kim on jest. Na peronie pojawi³ siê m³odszy brat rudzielców, a za nim ich siostra z matk±. Czarnow³osy ch³opiec uda³ siê stronê poci±gu, ale Julie nie by³o dane d³u¿ej go obserwowaæ.

- Musicie ju¿ wsiadaæ, zosta³o sze¶æ minut - powiedzia³a mama Kate.
- Julie, mo¿emy prosiæ ciê na moment na bok? - zapyta³ pan Colen

Dziewczynka kiwnê³a g³ow±. U¶cisnê³a na po¿egnanie d³onie pañstwa Deamers i ich starszego syna, powiedzia³a Kate ¿eby zaczeka³a na ni± w poci±gu i posz³a za dziadkami w najbardziej ustronne miejsce na peronie.

- Jak dobrze wiesz, masz ró¿d¿kê o potê¿nej mocy. Chcemy ciê prosiæ, ¿eby¶ nikomu nie mówi³a o jej niezwyk³ym rdzeniu - powiedzia³a powa¿nie pani Colen.
- Dlaczego? - zapyta³a Julie
- Si³y z³a nie ¶pi±. Voldemort wci±¿ ¿yje, ale jest zbyt s³aby ¿eby zaatakowaæ - odpowiedzia³ jej dziadek.
- Chcecie powiedzieæ, ¿e on mo¿e wróciæ? - zapyta³a dziewczynka
- Tak. Lepiej ¿eby za wiele osób nie wiedzia³o o twojej ró¿d¿ce. Tylko najbardziej zaufane osoby - odpar³a jej babcia.
- Zastanów siê dobrze zanim komu¶ zaufasz i o niej powiesz - poradzi³ pan Colen.

Julie przypomnia³a sobie o tajemniczej karteczce - ogieñ, powietrze, ziemia i woda. Mo¿e by tak zapytaæ?

- Babciu, dziadku, w nocy po moich urodzinach znalaz³am w encyklopedii w waszym salonie karteczkê... i na niej by³o napisane OGIEÑ, POWIETRZE, ZIEMIA i WODA. Czy to ma co¶ wspólnego z moj± blizn±? Z Gryffindorem, Ravenclaw, Hufflepuff i Slytherinem? Napisa³ to mój tata, prawda? - zapyta³a
- Tak, to on zostawi³ t± karteczkê - odpowiedzia³a pani Colen. - I tak, to ma wiele wspólnego z Za³o¿ycielami i twoj± blizn±.
- Ka¿demu z nich odpowiada jeden ¿ywio³. Godryk Gryffindor to ogieñ, Rowena Ravenclaw - powietrze, Helga Hufflepuff - ziemia, a Salazar Slytherin - woda - powiedzia³ Paul.
- Ale co to ma wspólnego z moj± blizn±? - zapyta³a Julie
- Jeste¶ jeszcze na to za ma³a. Dowiesz siê, gdy bêdziesz starsza - odpowiedzia³a Sue. - Za trzy minuty odjazd, musisz ju¿ wsiadaæ.

Dziewczynka pozwoli³a dziadkom poca³owaæ siê w policzek i pobieg³a, ¿eby wsi±¶æ do poci±gu. Kate siedzia³a w przedziale, g³aszcz±c bia³o-rud± kulkê lez±c± jej na kolanach.

- O czym chcieli z tob± rozmawiaæ twoi dziadkowie? - zapyta³a
- Powiedzieæ, ¿ebym nie mówi³a wszystkim o mojej ró¿d¿ce - odpowiedzia³a Julie. - Zapyta³am ich o t± karteczkê.
- I co?
- Tak jak my¶la³am. Ogieñ, powietrze, ziemia i woda oznaczaj± Za³o¿ycieli.

Gdy poci±g ruszy³ Julie spojrza³a na drzwi przedzia³u.

- S³uchaj, muszê na chwilê wyj¶æ - powiedzia³a.
- Co? Dok±d? - zapyta³a Kate
- Pó¼niej ci powiem.

Dziewczynka wysz³a na korytarz. Zagl±da³a na ka¿dego przedzia³u w poszukiwaniu owego czarnow³osego ch³opca. Znalaz³a go na koñcu poci±gu, ale nie by³ sam. Towarzyszy³ mu najm³odszy z rudzielców.

- Cze¶æ, ja jestem Julie Black, a wy? - zapyta³a
- Ja jestem Ron Weasley - odpowiedzia³ rudzielec.
- Harry Potter - przedstawi³ siê drugi ch³opiec.
- A wiêc dobrze zgad³am. Widzia³am ciê na peronie, ale nie by³am pewna czy ty to ty, bo masz zakryt± bliznê - powiedzia³a Julie siadaj±c naprzeciwko Harry'ego.
- Dlaczego tu przysz³a¶? - zapyta³ Ron

Spojrza³a na niego uwa¿nie. Czy powinna mu zaufaæ? Wydawa³ siê byæ ca³kiem mi³y, chocia¿ by³ wyra¼nie speszony. Patrz±c na fakt, ¿e siedzia³ w jednym przedziale z Ch³opcem-Który-Prze¿y³, nie by³o to ani trochê dziwne. Tylko czy Harry chce, ¿eby wiedzia³ o jednakowych rdzeniach jego i Voldemorta? Zreszt± w poci±gu nie by³o ju¿ wolnych przedzia³ów, w którym mog³aby z nim swobodnie porozmawiaæ.

- Harry, wiesz o jednakowych rdzeniach ró¿d¿ek twojej i Voldemorta? - zapyta³a Julie

Ron wzdrygn±³ siê.

- Wiem, Ollivander mi powiedzia³, ale my¶la³em, ¿e nie wolno wypowiadaæ tego imienia - odpowiedzia³ Harry.
- Tak wiem, wszyscy mówi± Sam-Wiesz-Kto albo Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiaæ, ale moi dziadkowie zawsze normalnie wypowiadali to imiê.
- Wiêc co chcia³a¶ powiedzieæ?
- Feniks, którego pióra znajduj± siê w waszych ró¿d¿kach uroni³ ³zê na kawa³ek ostrokrzewu. Ten sam, z którego powsta³a twoja ró¿d¿ka, Harry. Ollivander powiedzia³, ¿e mia³ u¿yæ do wyrobu drugiej w³osa z ogona jednoro¿ca, ale gdy na drewno spad³a ³za, nie mia³ wyj¶cia i to ona sta³a siê rdzeniem. Ta ró¿d¿ka wybra³a mnie. Wypróbowa³am wszystkie w sklepie, ale dopiero z t± siê uda³o.
- Ale w³a¶ciwie czemu mi to mówisz?
- Bo to musi mieæ co¶ wspólnego z tym - Julie podci±gnê³a rêkaw ukazuj±c bliznê w kszta³cie ognistej b³yskawicy.
- Sk±d j± masz?

Dziewczynka opowiedzia³a wszystko, co pamiêta³a z tamtej nocy, a tak¿e o tym, ¿e mog³a dotkn±æ tylko lwa na herbie Hogwartu i o karteczce, któr± zostawi³ jej ojciec.

- My¶lisz, ¿e jest jeszcze trzech takich jak ty... znaczy siê z powietrzn±, ziemn± i wodn± b³yskawic±? - zapyta³ Harry
- Tak. I ¿e muszê odkryæ kim oni i ja jeste¶my - odpowiedzia³a Julie.
- Mo¿e po prostu zapytaj czy kto¶ nie ma blizny w kszta³cie powietrznej, ziemnej lub wodnej b³yskawicy na prawym przedramieniu - zasugerowa³ Ron.
- Dobry pomys³. Stanê sobie na ¶rodku poci±gu i krzyknê "Ej, czy kto¶ z was nie ma na prawym przedramieniu blizny w kszta³cie powietrznej, ziemnej lub wodnej b³yskawicy?" - zakpi³a dziewczynka
- Ee... no chyba to faktycznie nie najlepszy pomys³ - przyzna³ speszony rudzielec.
- Dobra, ja idê - powiedzia³a Julie podnosz±c siê z siedzenia. - Tylko nie mówcie nikomu o mojej ró¿d¿ce - doda³a wychodz±c z przedzia³u.

Wróci³a do przedzia³u, gdzie zgodnie z obietnic±, powiedzia³a Kate o swojej rozmowie z Harrym i Ronem. Podró¿ zesz³a im na rozmowie o Hogwarcie i zajadaniu s³odyczy z wózka. Poci±g stan±³ na stacji w Hogsmeade. Tradycyjnie Hagrid przewióz³ pierwszorocznych ³ódkami. Julie i Kate wesz³y do jednej z czarnow³os± dziewczynk± i ch³opcem o rudych w³osach, ale w zupe³nie innym odcieniu ni¿ mieli Weasleyowie.

W zamku olbrzym przedstawi³ im profesor McGonagall.

- Za chwilê zostaniecie przydzieleni do jednego z czterech Domów. S± to Gryffindor, Ravenclaw, Hufflepuff i Slytherin. Ka¿dy z nich ma wspania³± historiê. Za dobre zachowanie dostaje siê punkty, a za z³e odejmuje siê. Pod koniec roku punkty sumuje siê i Dom, który zdobêdzie ich najwiêcej otrzymuje Puchar Domów. Mam wiêc nadziejê, ¿e nie przyniesienie swojemu Domowi hañby i bêdziecie mu wierni, bez wzglêdu na to, do którego traficie - powiedzia³a nauczycielka. - A teraz za mn±!

Weszli do Wielkiej Sali. By³o to ogromne i imponuj±ce pomieszczenie. Patrz±c w górê odnosi³o siê wra¿enie, ¿e patrzy siê na niebo, choæ w rzeczywisto¶ci by³ to zaczarowany sufit, pod którym unosi³y siê ¶wiecie. Przed pierwszorocznymi spoczywa³a na sto³ku postrzêpiona Tiara Przydzia³u. Trzy szwy rozpru³y siê na kszta³t oczu i ust i tiara zaczê³a ¶piewaæ:

Tysi±c lat temu, gdy jeszcze by³am nowa,
¿y³o czterech potê¿nych czarodziei,
tknêli we mnie to co ich dzieli,
i tak do przydzia³u by³am gotowa.
Tak wiêc po dzi¶ dzieñ wyznaczam wam drogê.
Czy w Gryffindorze przyjdzie wam ¿yæ mê¿nie,
pokonuj±c ka¿d± trwogê?
Czy w Huffllepuffie, gdzie ceni siê pracowito¶æ,
wierno¶æ, przyja¼ñ i lojalno¶æ?
Czy w Ravenclawie, gdzie rozum ¶wieci
i do nauki wielkie chêci?
Czy w Slytherinie, gdzie sprytni
i ka¿dy czysto¶æ krwi ceni?
Wiêc ¶mia³o na g³owy mnie wk³adajcie,
przeznaczenie swoje poznajcie!


Gdy tiara skoñczy³a ¶piewaæ sk³oni³a siê w stronê wszystkich czterech sto³ów, a wszyscy klaskali.

- Ten, kogo nazwisko i imiê wyczytam, siada na sto³ku i zak³ada Tiarê Przydzia³u - powiedzia³a McGonagall trzymaj±c zwój pergaminu. - Abbot, Hanna!

Dziewczynka o mysich w³osach usiad³a na sto³ku i pani profesor na³o¿y³a jej tiarê na g³owê

- HUFFLEPUFF! - krzyknê³a Tiara Przydzia³u

Jedenastolatka zdjê³a tiarê z g³owy i pomaszerowa³a w stronê sto³u Puchonów.

- Black, Julie!

Dziewczynka wysz³a z szeregu i usiad³a na sto³ku. Gdy tylko Tiara Przydzia³u dotknê³a jej g³owy us³ysza³a cienki g³osik:

- Wyczuwam w tobie wielk± odwagê, chêæ do wyczynów, ale te¿ pragnienie zemsty... za rodziców i nienarodzon± siostrê, mam racjê?
- Sk±d wiesz? - zapyta³a szeptem Julie
- Wiem o wiele wiêcej ni¿ mo¿esz sobie wyobraziæ. Hm... masz bardzo silne cechy Gryffindoru... silniejsze ni¿ widzia³am u kogokolwiek... Tak, to musisz byæ ty...
- Co?

Tiara jednak nie odpowiedzia³a, tylko ryknê³a:

- GRYFFINDOR!

Julie zdjê³a tiarê i pomaszerowa³a w stronê sto³u Gryfonów. Kilkoro starszych uczniów przedstawi³o siê, m.in. starsi bracia Rona, Fred, George i Percy. Ostatni, bêd±cy prefektem Domu, u¶cisn±³ jej d³oñ. Dziewczynka obserwowa³a dalsz± cze¶æ Ceremonii przydzia³u, co jednak nie by³o ³atwe, gdy¿ w jej g³owie ci±gle powtarza³y siê s³owa tiary - Tak, to musisz byæ ty...

- Bones, Susan! - zawo³a³a McGonagall
- HUFFLEPUFF!
- Boot, Terry!
- RAVENCLAW!
- Brown, Lavender!
- GRYFFINDOR!
- Bulstrode, Milicenta!
- SLYTHERIN!
- Crabbe, Vincent!
- SLYTHERIN!
- Deamers, Kate!

Wyra¼nie zdenerwowana przyjació³ka Julie usiad³a na sto³ku. McGonagall na³o¿y³a jej na g³owê Tiarê Przydzia³u i ta po chwili ciszy krzyknê³a:

- GRYFFINDOR!

Uradowana Kate usiad³a obok Julie. Percy prefekt u¶cisn±³ jej d³oñ.

- Finnigan, Seamus! - zawo³a³a McGonagall
- GRYFFINDOR! - krzyknê³a Tiara Przydzia³u
- Granger, Hermiona!
- GRYFFINDOR!
- Goyle, Gregory!
- SLYTHERIN!
...
- Malfoy, Draco!
- SLYTHERIN!
- Landler, Simon!

Z szeregu wyst±pi³ owy rudow³osy ch³opiec, z którym Julie i Kate p³ynê³y ³ódk±.

- HUFFLEPUFF!
- Longbottom, Neville!

Puco³owaty ch³opiec potkn±³ siê w drodze do sto³ka. Siedzia³ na nim najd³u¿ej ze wszystkich a¿ w koñcu tiara krzyknê³a:

- GRYFFINDOR!

Neville zbyt szybko pobieg³ ku sto³owi Gryfonów, w efekcie czego znowu siê potkn±³ przy akompaniamencie ¶miechów.

- Parkinson, Pansy!
- SLYTHERIN!
- Patil, Padma!
- RAVENCLAW!
- Patil, Parvati!
- GRYFFINDOR!
- Potter, Harry!

Nasta³a cisza przerywana jedynie szeptami Potter? Ten Harry Potter?. Julie jednak nie do³±czy³a siê do dyskusji na ten temat, w przeciwieñstwie do Kate, która chcia³a siê dowiedzieæ czego¶ na temat Harry'ego. On tymczasem dosta³ przydzia³:

- GRYFFINDOR! - ryknê³a tiara tak g³o¶no, ¿e echo ponios³o siê po ca³ej sali

Przy stole Gryffindoru wybuch³y okrzyki i burza oklasków, do której do³±czy³a nawet Julie. Gdy w koñcu wrzawa ucich³a McGonagall kontynuowa³a Ceremoniê przydzia³u:

- Railser, Eveline!

Z szeregu wyst±pi³a czarnow³osa dziewczynka, która p³ynê³a ³ódk± razem z Julie, Kate i Simonem.

- RAVENCLAW!
...
- Thomas, Dean!
- GRYFFINDOR!
- Weasley, Ronald!
- GRYFFINDOR!

Ostatni pierwszoroczniak, "Zabini, Blaise", trafi³ do Slytherinu i na tym zakoñczy³a siê Ceremonia przydzia³u. Powsta³ Albus Dumbledore.

- Witajcie w nowym roku w Hogwarcie - powiedzia³ rozpo¶cieraj±c rêce tak, jakby chcia³ wszystkich obj±æ. - Zanim rozpoczniemy ucztê mam do powiedzenia kilka s³ów. Oto one: Ciamajda! ¦mieæ! Frajer! Pajac! Dziêkujê wam!

Gdy dyrektor usiad³ rozleg³y siê wiwaty i oklaski. Na stole pojawi³y siê najró¿niejsze potrawy - kie³baski, pudding, befsztyki i wiele innych. Znalaz³y siê nawet miêtówki. Rozleg³ siê szczêk sztuæców. Ka¿dy chcia³ spróbowaæ po trochu wszystkiego, oprócz miêtówek, które jad³ tylko Dumbledore. Gdy nadszed³ czas deseru, rozmowa zesz³a na koligacje rodzinne.

- Ja jestem pó³krwi. Tata mugol. Mama dopiero po ¶lubie powiedzia³a mu, ¿e jest czarownicê. Prze¿y³ niez³y szok - powiedzia³ Seamus

Wypowiedzia³ siê nawet Neville, informuj±c kolegów, ¿e wychowa³a go babcia.

- A ty, Julie, czemu nic nie mówisz? - zapyta³ Dean
- Ee... mnie wychowali mugolscy dziadkowie - odpowiedzia³a Gryfonka grzebi±c ³y¿eczk± w swoim ciastku z kremem.
- Mugolscy? Serio? - zapyta³a Parvati. - Bo... wiesz... s³ysza³am, ¿e Blackowie nale¿± do zagorza³ych fanatyków czystej krwi.
- Wiêkszo¶æ tak - odpar³a Julie. - Ale niektórzy jak mój tata siê zbuntowali.
- A jak um... - zaczê³a Lavender, ale Kate tr±ci³a j± ³okciem, wiêc zamilk³a.

Julie by³a za to przyjació³ce bardzo wdziêczna, bo nie mia³a ochoty opowiadaæ o ¶mierci rodziców, ani tym bardziej nienarodzonej siostry. O Amy, oprócz oczywi¶cie pañstwa Colen, wiedzia³a tylko Kate. Julie nie wspomnia³a Harry'emu i Ronowi, ¿e jej matka by³a w ci±¿y. Gdy wszyscy siê najedli, ponownie powsta³ Dumbledore:

- Moi drodzy, zanim udacie siê do swoich dormitoriów, mam parê uwag. Wstêp do Zakazanego Lasu i na Trzecie Piêtro jest surowo zakazane, chyba ¿e ¿ycie wam niemi³e. Wo¼ny, pan Filch, prosi tak¿e o przypomnienie, ¿e u¿ywanie zaklêæ na szkolnych korytarzach jest zabronione. Chodzenie po zamku w nocy jest niedozwolone - tu Dumbledore spojrza³ z ukosa na rudych bli¼niaków, móg³by wygl±daæ gro¼nie, gdyby nie u¶miecha³ siê pod nosem. - A teraz zmykaæ do ³ó¿ek!

Zaczê³o siê szuranie krzese³. Julie i Kate wraz innymi Gryfonami ruszyli za prefektem do Pokoju Wspólnego. Po drodze natknêli siê na poltergeista Irytka, który bêbni³ w blaszane zbroje. W koñcu stanêli przed portretem Grubej Damy na siódmym piêtrze.
- Has³o? - zapyta³a
- ¯abie udka - odpowiedzia³ Percy.

Portret odsun±³ siê ukazuj±c dziurê, przez któr± przele¼li. Pokój Wspólny Gryffindoru by³ pe³en wysiedzianych czerwonych foteli, a w kominku weso³o trzaska³y dogasaj±ce p³omyki. Percy wskaza³ ch³opcom jedne schody prowadz±ce do dormitorium, a dziewczêtom drugie. Julie i Kate wesz³y do dormitorium razem z Hermion±, Parvati i Lavender. Dziewczyny przebiera³y siê w milczeniu. Pierwsza przerwa³a je Parvati:

- Muszê przyznaæ, Julie, ¿e gdybym nie us³ysza³a twojego nazwiska wyczytanego przez McGonagall, to nigdy bym nie wpad³a na to, ¿e pochodzisz z rodu Blacków - powiedzia³a.
- Dlaczego? - zapyta³a dziewczynka
- Wszyscy... no prawie wszyscy Blackowie... maj± ciemne w³osy, czêsto czarne, a ty masz kasztanowe - odpowiedzia³a Gryfonka. - Ale pewnie masz je po matce, wiêc w sumie nic dziwnego.
- Nie... moja mama mia³a czarne w³osy. Kolor moich mam po tacie.

Julie tej nocy d³ugo nie mog³a zasn±æ. Ojciec nigdy nic nie mówi³ o swojej rodzinie, wiêc nie mia³a pojêcia, ¿e wyró¿nia siê wygl±dem spo¶ród innych jej cz³onków. Zasypiaj±c obieca³a sobie poszukaæ w bibliotece czego¶ na temat rodu Blacków. Rano przy ¶niadaniu zosta³y rozdane plany lekcji. Okaza³o siê, ¿e pierwsz± lekcj± pierwszorocznych Gryfonów by³y dwie godziny eliksirów ze ¦lizgonami. Tak jak mówi³ im Percy, profesor Snape dawa³ Slytherinowi taryfê ulgow±. Za to Gryffindor ju¿ na pierwszej lekcji straci³ dwa punkty. Nie trudno by³o zauwa¿yæ, ¿e mistrz eliksirów szczególnie uwzi±³ siê na Harry'ego. Julie nie chc±c podpa¶æ nauczycielowi w milczeniu zajmowa³a siê warzeniem wywaru lecz±cego z czyraków. Zabiera³a siê w³a¶nie za kruszenie k³ów wê¿a, gdy nagle nad ni± stan±³ Snape. Jakby w³a¶nie wyrós³ spod ziemi. Dziewczynka spojrza³a na swój wywar, zastanawiaj±c siê do czego siê doczepi. On jednak nawet nie spojrza³ na kocio³ek. Patrzy³ na jej praw± rêkê. Rêkawy szaty mia³a podwiniête. Snape wpatrywa³ siê w jej bliznê, ale jego twarz nie wyra¿a³a ¿adnych emocji. Julie sama nie wiedz±c czemu szybko naci±gnê³a rêkawy. Mistrz eliksirów przez moment spojrza³ jej w oczy, po czym odszed³ i usiad³ za biurkiem.
***
Julie i Kate korzystaj±c z popo³udniowej przerwy uda³y siê do biblioteki. Podesz³y do pani Pince.

- Przepraszam, czy znajdê tu jak±¶ ksi±¿kê na temat rodów czystej krwi? - zapyta³a niebieskooka
- Powinno byæ co¶ w dziale historii magii - odpowiedzia³a bibliotekarka.

Dziewczynki ruszy³y do wskazanego dzia³u. Rega³y wype³nione ksi±¿kami siêga³y do sufitu.

- Mo¿e sprawdzimy Dzieje magii? - zasugerowa³a Kate
- Przecie¿ mam j± w kufrze. To obowi±zkowy podrêcznik do historii magi - odpar³a Julie.

W milczeniu czyta³y tytu³y na grzbietach ksi±¿ek, co nie by³o ³atwe, bo w wiêkszo¶ci by³y one wyblak³e i ledwo widoczne. Uwagê niebieskookiej przyku³ gruby tom opatrzony tytu³em Staro¿ytne rody czystej krwi. Ostro¿nie wyjê³a go i zaczê³a przegl±daæ a¿ w oczy rzuci³o jej siê nazwisko Black.

- Kate, chyba co¶ mam! - zawo³a³a Gryfonka do przyjació³ki stoj±cej na drugim koñcu dzia³u

Szatynka podbieg³a do niej.

- Przeczytaj to - powiedzia³a Julie wskazuj±c palcem fragment ksi±¿ki.

Kate g³o¶no przeczyta³a tre¶æ:

Oficjalna wersja g³osi, ¿e szlachetny i staro¿ytny ród Blacków powsta³, jak sama nazwa wskazuje, w staro¿ytno¶ci. Istnieje jednak szereg dowodów, ¿e w rzeczywisto¶ci jego pocz±tki siêgaj± ¶redniowiecza. Jednym z nich jest fakt, ¿e w jednej linii rodu rodz± siê dzieci o kasztanowych w³osach, przez co wyró¿nia siê spo¶ród pozosta³ych, w wiêkszo¶ci czarnow³osych cz³onków. Nie wiadomo jednak, sk±d ta anomalia. Ciekawym jest natomiast to, ¿e najm³odszy potomek tej wyj±tkowej linii uczêszczaj±cy obecnie do Szko³y Magii i Czarodziejstwa Hogwart na pi±tym roku. Procjon Black, jest pierwszym z tej linii i zarazem drugim cz³onkiem rodu, który trafi³ do domu Godryka Gryffindora, a nie do domu Salazara Slytherina. Pierwszym przypadkiem jest jego daleki kuzyn z szóstego roku, Syriusz Black.

Z ty³u na ok³adce widnia³a data wydania:

15.05.1976

- Co o tym s±dzisz? - zapyta³a Julie
- Nie wiem, nie wiele mi to mówi - odpowiedzia³a Kate.
- Mam dziwne wra¿enie, ¿e gdzie¶ s³ysza³am to nazwisko - przyzna³a niebieskooka patrz±c na ostatnie zdanie
- Pewnie wtedy, gdy Snape wyczyta³ twoje nazwisko przy sprawdzaniu obecno¶ci - odpar³a jej przyjació³ka.
- Nie, nie to mia³am na my¶li. Chodzi mi o tego Syriusza Blacka. Gdzie¶ ju¿ o nim s³ysza³am - wyja¶ni³a Julie.
- Ale gdzie?
- No w³a¶nie nie pamiêtam. Chod¼my ju¿ lepiej, bo jeszcze siê spó¼nimy na transmutacjê.

Julie od³o¿y³a ksi±¿kê na miejsce i razem z Kate wysz³a z biblioteki.
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaBad wolf  dnia 17.01.2014 15:11
Ja zacznê od plusów.

Na pewno pierwszym jest d³ugo¶æ. Bardzo mi siê podoba, ¿e w ka¿dej czê¶ci siê rozpisujesz. Ja osobi¶cie nie mam a¿ tylu pomys³ów aby to ci±gn±æ i ci±gn±æ.

Kolejny. Moje serce chwyci³ równie¿ jêzyk i b³êdy ortograficzne, których brak. ¦wietnie, ¿e w ka¿dym calu próbujesz doskonaliæ swoje opowiadania, starasz siê unikaæ powtórzeñ, nawet literówek.

Za¶ minusem jest to, ¿e historia w dalszym ci±gu jest ta sama. Praktycznie kropka w kropkê z ksi±¿ki, z wyj±tkiem Twojej postaci. Osobi¶cie uwa¿am, ¿e jakby kto¶ chcia³ to czytaæ, to po raz kolejny siêgn±³by po sagê od Rowling.

Nie spodoba³o mi siê to, ¿e Julie bez ¿adnych oporów opowiedzia³a wszystko Harry'emu, który teoretycznie nie ma nic wspólnego z tematem, i to, ¿e bez niczego j± wys³ucha³. Rozmawiali po raz pierwszy i ju¿ zesz³o na do¶æ dotkliwe wyznania. Trochê naci±gane.

Aaa. O tych w³osach bym zapomnia³a. W koñcu Narcissa by³a z rodu Blacków i mia³a blond w³osy jak dobrze pamiêtam, czy tam mieszane z czarnymi. Wiêc to, ¿e wszyscy maj± czarne w³osy je¶li maj± takie nazwisko to te¿ sztucznawe siê wydaje.

Za¶ czekam na kolejn± czê¶æ. ;]
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 07.02.2014 16:48
Zgadzam siê z powy¿szym komentarzem odno¶nie nudy bij±cej z tej historii. To jeszcze raz to samo... Co z ³adnego stylu, kiedy sama historia brzmi banalnie. Skopiowanie wszystkich postaci i wymieszanie tego z dodatkow± histori±, dla mnie siê to nie widzi.
avatar
Smierciojadek  dnia 10.03.2014 14:42
Co do d³ugo¶ci to ju¿ pisa³am pod poprzedni± czê¶ci±, nie bêdê siê powtarzaæ.

Nie przeszkadza mi to, ¿e historia jest podobna do tej, któr± ju¿ wszyscy mieli¶my okazjê czytaæ. To jest Twoja wizja, Twój styl, mnie to w zasadzie odpowiada. Mam jedno spore zastrze¿enie - sztywne dialogi. Momentami naprawdê ¼le siê to czyta, wszystko wychodzi niesamowicie nienaturalnie. Tak samo jest z przecinkami, jeste¶ zwyczajnie nieuwa¿na, bo nie wynika to z niewiedzy. Ale przy takiej ilo¶ci tekstu tych b³êdów siê niestety namna¿a i s± widoczne.

Kilka moich uwag wy³apanych podczas czytania:

Da³o siê wyczuæ pulsuj±c± magiê z tego jak¿e m³odego cia³a, tworz±c wokó³ ³ó¿ka mgie³kê przypominaj±ca barierê.

Pewnie chodzi³o o tworz±c±.

[...]spokojny i pogodny starczy g³os brzmia³ dziwnie i nie adekwatnie do powagi sytuacji.

Z pewno¶ci± nieadekwatnie.

Dumbledore zdawa³ sobie sprawê, ¿e jak ch³opak siê obudzi to mo¿e ju¿ nie byæ tym samym Harrym, jakiego do tej pory zna³. Mia³ nadziejê, i¿ siê myli i Harry pozostanie Harrym.

Niby nie ma niczego z³ego w tych zdaniach, ale podczas czytania brzmi± niezbyt fajnie.

- Tak, to on zostawi³ t± karteczkê.

W mowie potocznej to jest dopuszczalne, ale podczas pisania lepiej trzymaæ siê koñcówek parami. ± i ± albo ê i ê.

- Ale co to ma wspólnego z moja blizn±?
- Jeste¶ jeszcze na to za ma³a.


Najpierw z piêcioletniego dziecka zrobi³a¶ super geniusza, dziadkowie jej wszystko mówili, a teraz nagle maj± jakie¶ tajemnice?

- Zanim rozpoczniemy ucztê mam do powiedzenia kilka s³ów. Oto one: Ciamajda! ¦mieræ! Frajer! Pajac! Dziêkujê wam!

Nie wiem dlaczego, ale mnie to rozbawi³o. jezyk

Julie by³a za to przyjació³ce bardzo wdziêczna, bo nie mia³a ochoty opowiadaæ o ¶mierci rodziców ani tym bardziej nienarodzonej siostry.

Nie s±dzê, ¿eby dziecko by³o w stanie tak wspominaæ ¶mieræ kogo¶, kto jeszcze siê na narodzi³. Do bodaj¿e 4 czy 5 roku ¿ycia dziecko nie ma nawet wykszta³conego abstrakcyjnego my¶lenia, szybko zapomina o tym, kto pojawi³ siê przez chwilê w jego ¿yciu. A skoro siostra siê nawet nie narodzi³a, to nie s±dzê, ¿eby Julie czêsto o niej my¶la³a. Zw³aszcza, ¿e sama ma dopiero 11 lat.

- Nie wiem, nie wiele mi to mówi.

Niewiele.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 22.03.2014 10:42
Sam pomys³ na historiê nie jest z³y, ale trochê chyba ¼le do niego podchodzisz. Je¶li jeszcze raz opisujesz sam Hogwart, musisz spojrzeæ na niego pod zupe³nie innym k±tem. Bo tak jak czujê siê, jakbym czyta³a streszczenie ksi±¿ki JKR. Postaraj siê przy dialogach te¿ tworzyæ opisy na zasadzie
- Lubiê placki - powiedzia³a z przejêciem Kate.
- Ja nie - rzuci³a Gill, marszcz±c przy tym nos.
a nie
- Lubiê placki
- Ja nie

Ale szkoda mi siê zrobi³o tego brata. Rodzice byli wobec niego strasznie niedelikatni, na pewno mu siê przykro zrobi³o : (

Fajny pomys³ z tymi ¿ywio³ami i dlatego jestem ciekawa, co z tej historii wyniknie ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikaAnn Weasley  dnia 05.12.2014 17:37
Bardzo fajne FF, kolejna niesamowita czê¶æ. Przygodówka z wielk± klas±, nieziemsko siê prezentuje. Trochê jak Malfoy czy Blackowie. Pope³ni³a¶ ten sam z poprzedniej czê¶ci ; ci±gle mieszasz swoj± bohaterkê z bohaterami wymy¶lonymi przez Jo. Postaraj siê napisaæ co¶ w³asnego. Uwa¿am, ¿e pisanie ¿e np. Lavender wesz³a do dormitorium nie jest z³e, ale gdy mieszasz historiê typu W tym momencie Lavender sta³a siê ich najlepsz± przyjació³k± i nie opuszcza³a ju¿ ich ; mieszasz wtedy historie. I tak nie¼le :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaBlue Star  dnia 14.06.2017 10:19
Bardzo podoba mi sie to ze jest czas kiedy harry potter jest pierwszoroczny ale opowiadasz nie o przygodach harrego ale julie.Bardzo podoba mi siê równiez to ¿e jest bardzo dopracowane.Nie widze minusów
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 100% [2 g³osy]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22