Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Dziedzice Za³o¿ycieli
Od wydarzeñ z prologu mija sze¶æ lat. Julie Black pragnie poznaæ tajemnicê swojej blizny.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAna_Black
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 49267 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Dziedzice Za³o¿ycieli - Prolog
Prolog opowiadaj±cy jak wszystko siê zaczê³o.
PROLOG


By³ ch³odny pa¼dziernikowy wieczór. Po o¶nie¿onej ¶cie¿ce sz³a zakapturzona postaæ. Zesch³e li¶cie nie trzeszcza³y jej pod nogami, poniewa¿ potrafi³a poruszaæ siê bezszelestnie. Wokó³ rozchodzi³ siê rechot ¿ab zamieszkuj±ce okoliczne zamulone jeziora. Drzewa rzuca³y z³owieszcze cienie. Nawet uliczne latarnie daj±ce s³abe ¶wiat³o sprawia³y, ¿e cz³owieka przechodzi³ dreszcz, gdy têdy szed³. Nie by³o wiêc to czêsto uczêszczane miejsce, nawet za dnia. Tajemniczy mê¿czyzna jednak siê nie ba³. Wydawa³ siê doskonale znaæ okolicê. Powolnym krokiem doszed³ do jedynego domu w okolicy. Widaæ by³o, ¿e jego mieszkañcy nale¿eli do Slytherinu. Zielone ¶ciany, srebrne zas³ony w oknach, god³o Slytherina na drzwiach i srebrna klamka w kszta³cie wê¿a. Jedynie br±zowy dach nie mial w sobie nic ¶lizgoñskiego. Postaæ pchnê³a srebrn± bramê, po bokach której wznosi³y siê dumnie dwa wê¿e wykonane ze srebra. Sun±³ po kamiennej ¶cie¿ce tu¿ obok zamarzniêtego stawu, w którym latem p³ywa³y karpie koi. By³ to jeden z kaprysów w³a¶cicielki, która zawsze zazdro¶ci³a m³odszej siostrze pawi na jej podwórku. Mê¿czyzna podszed³ do drzwi i wysun±³ bia³± rêkê o d³ugich palcach spod peleryny. Pog³adzi³ klamkê jakby by³a prawdziwym wê¿em. Jego wzrok pad³ na napis na drzwiach wykonany ze srebrnych literek, tu¿ nad god³em:

Dom rodu Lestrange

A pod nim:

Szlamom wstêp wzbroniony

Tak, widaæ by³o, ¿e mieszkañcy tego domu bardzo ceni± swoj± czysto¶æ krwi. Postaæ nacisnê³a klamkê w kszta³cie wê¿a i wesz³a do ¶rodka. Zdjê³a pelerynê i powiesi³a j± na srebrnym wieszaku w kszta³cie wê¿a o siedmiu g³owach. Funkcjê haczyków spe³nia³y ich jêzyki. Teraz mo¿na by³o zobaczyæ twarzy mê¿czyzny. Upiornie blad±, z czerwonymi ¼renicami i dziurkami jak u wê¿a zamiast nosa. Mo¿na by zadaæ sobie pytanie czy jest w ogóle cz³owiekiem. Lord Voldemort wyj±³ z peleryny jak±¶ ksiêgê w z³otej oprawie i ruszy³ w g³±b domu. Na ¶cianach wisia³y portrety poprzednich w³a¶cicieli, którzy witali go ze skinieniem g³owy. Wszed³ do przestronnego salonu, gdzie przy okr±g³ym stole siedzia³o kilkunastu czarodziei. Zaj±³ jedyne puste krzes³o, z najwy¿szym oparciem podtrzymywanym przez dwa srebrne wê¿e. Kobieta siedz±ca najbli¿ej zerwa³a siê krzes³a.
- Panie mój, podaæ Ci co¶ do picia? - zapyta³a z uwielbieniem w g³osie.
- Nie teraz, Bellatriks - odpowiedzia³ ch³odno Voldemort, k³ad±c ksiêgê na stó³.
Czarownica skinê³a g³ow± i z powrotem usiad³a. Mia³a bujne, czarne w³osy uk³adaj±ce siê w loki i oczy tego samego koloru, przywodz±ce na my¶l bezkresne tunele. Mog³aby uchodziæ za piêkno¶æ, gdyby nie ciê¿kie, opadaj±ce powieki. Czarny Pan spojrza³ na ksiêgê. Na przodzie widnia³ wykonany ze skóry wypuk³y herb Hogwartu. Przejecha³ d³ugim palcem po wê¿u w godle Slytherina, po czym otworzy³ j± na pierwszej stronie.
- Panie... - odezwa³ siê ¦miercio¿erca o jasnych, niemal¿e bia³ych, d³ugich w³osach
- Nie teraz, Lucjuszu - Voldemort przerwa³ mu gestem rêki.
Nikt wiêcej nie ¶mia³ mu przerwaæ. W miarê czytania jego d³ugie palce coraz szybciej stuka³y o blat dêbowego sto³u. Niektórzy s³udzy co jaki¶ czas próbowali zerkaæ na ksiêgê, aby dowiedzieæ siê o czym czyta, ale literki by³y zbyt ma³e, by mogli cokolwiek odczytaæ z odleg³o¶ci w jakiej siedzieli. Godzinê pó¼niej Voldemort zatrzasn±³ ksi±¿kê z g³o¶nym hukiem. Widaæ by³o, ¿e by³ w¶ciek³y, ale nikt nie ¶mia³ go zapytaæ dlaczego.
Jego ¶wiszcz±cy oddech by³ jedynym d¼wiêkiem w pomieszczeniu.
- Panie mój, czy wszystko w porz±dku? - zapyta³a Bellatriks
- Nie, moja droga. W³a¶nie dowiedzia³em siê, ¿e zagra¿a mi nie jedno niemowlê, ale jeszcze trzy. - odpowiedzia³ Voldemort. - Wyobra¿acie to sobie? Muszê zabiæ czwórkê niemowl±t. Problem w tym, ¿e znam miejsce pobytu tylko dwóch. Nawet nie wiem, kim s± pozosta³e dwa.
- Panie, pierwsze niemowlê to dzieciak Potterów, a te pozosta³e trzy? - zapyta³ mê¿czyzna o czarnych, t³ustych w³osach, haczykowatym nosie, ziemistej cerze i czarnych oczach
- To nie istotne, Severusie. Mo¿e kiedy¶ wam powiem. Teraz jednak muszê zrobiæ co¶, na co czeka³em od paru miesiêcy - odpar³ Czarny Pan.
Wsta³ od sto³u i wolnym krokiem wyszed³ z salonu. Zostawi³ ksiêgê na stole, ale nikt nie ¶mia³ jej dotkn±æ.
- Najpierw Harry Potter - powiedzia³ do siebie Voldemort stoj±c za drzwiami domu Lestrange'ów.

*Cztery lata pó¼niej.

Lucjusz Malfoy w towarzystwie krzepkiego, wysokiego mê¿czyzny wszed³ do salonu Lestrange'ów. Odk±d w³a¶ciciele zostali zes³ani do Azkabanu, nikt nie sprz±ta³ domu, wiêc wszêdzie zalega³a gruba warstwa kurzu. Nawet stó³, z wyj±tkiem prostok±tnego ¶ladu po ksiêdze, któr± niegdy¶ po³o¿y³ tu Voldemort.
- Po co mnie tu ¶ci±gn±³e¶, Malfoy? - zapyta³ krzepki mê¿czyzna
- Wierz mi, Macnair, ¿e wola³bym powiedzieæ o tym komu¶ innemu, ale nie wielu z nas uda³o siê unikn±æ Azkabanu. - odpowiedzia³ ch³odno Lucjusz
- Wiêc o co chodzi?
- Czytaj. Strona numer 777.
Malfoy podsun±³ Macnairowi pod nos z³ot± ksiêgê z herbem Hogwartu. Ten otworzy³ j± na wskazanej stronie. Gdy przeczyta³ spojrza³ na towarzysza nadal nic nie rozumiej±c.
- Ale co niby mamy zrobiæ? - zapyta³
- Czarny Pan nie zdo³a³ zabiæ pierwszego dzieciaka z tej trójki, bo Potter jakim¶ cudem go pokona³, ale my mo¿emy to zrobiæ. - odpowiedzia³ Lucjusz
- Po co, skoro on straci³ moc?
- Czy¿by¶ nie pragn±³, ¿eby wróci³?
- Oczywi¶cie, ¿e tak, ale...
- No w³a¶nie. Nie ma ¿adnych ale.
- To gdzie mieszka ten dzieciak?
- Nie uwierzysz. W Dolinie Godryka. Obok domu, w którym mieszkali Potterowie. Powinno pój¶æ ³atwo. Jej matka jest w pi±tym miesi±cu ci±¿y, a ona ma tylko piêæ lat. Mo¿e byæ problem z ojcem aurorem, ale przecie¿ chodzi nam o to, ¿eby zabiæ dziewczynkê. A potem pozosta³ych dwóch.
- Czekaj... Czarnemu Panu zagra¿a DZIEWCZYNKA?
- Nie jest to bardziej dziwne ni¿ fakt, ¿e zagra¿a mu ma³y ch³opiec.

*Tymczasem w Dolinie Godryka.

Obok ruin domu Potterów sta³ dom, który niczym nie ró¿ni³ siê niczym innym od innych domostw w wiosce. Ale tylko z zewn±trz. By³ to bowiem dom czarodziejów. W salonie o ¶cianach w kolorze ciep³ej czerwieni, na jasnobr±zowej zamszowej kanapie siedzia³a kobieta o czarnych w³osach i niebieskich oczach, odziana w lu¼n± koszulê nocn± w kwiatki. Wyra¼nie widaæ by³o jej ci±¿owy brzuszek. Obok niej siedzia³a ma³a, najwy¿ej piêcioletnia, dziewczynka. Mia³a kasztanowe w³osy opadaj±ce na ramiona i niebieskie oczy jak matka.
- No, Julie, pora spaæ - powiedzia³a kobieta, zamykaj±c ksi±¿eczkê z bajkami dla dzieci.
- Mamo, a mogê o co¶ zapytaæ? - zapyta³a dziewczynka
- W³a¶nie to zrobi³a¶, ale mo¿esz zapytaæ jeszcze raz - odpowiedzia³a jej matka.
- Co wydarzy³o siê w tym domu obok nas? Dlaczego stoi w ruinie?
- Ech, no dobrze, i tak by¶ siê dowiedzia³a. Cztery lata temu mieszka³a tam pewna rodzina. Byli to czarodzieje tak jak my. Poniewa¿ Voldemort czyha³ na ich ¿ycie, postanowili siê ukryæ pod Zaklêciem Fideliusa, ale niestety zaufali niew³a¶ciwej osobie.
- Kto tam mieszka³?
- James i Lily Potterowie z synem, Harrym. Ja i twój tata byli¶my jednymi z nielicznych, którzy znali ich kryjówkê. Niestety ich Stra¿nik Tajemnicy zdradzi³ sekret Voldemortowi. Wszed³ on do ich domu w Noc Duchów 1981 roku. Zabi³ Jamesa i Lily. Chcia³ zabiæ te¿ ma³ego Harry'ego, ale gdy rzuci³ na niego zaklêcie, to odbi³o siê i ugodzi³o w Voldemorta. Tak straci³ on swoj± moc, a Harry Potter prze¿y³ jedynie z cienk± blizn± w kszta³cie b³yskawicy na czole.
- Umar³?
- Nie, nadal ¿yje, ale jest zbyt s³aby, by zaatakowaæ ponownie.
- Kto ich zdradzi³?
- Syriusz Black. Jest w Azkabanie.
- A to nie jest jaki¶ kuzyn taty?
- Daleki. A teraz powiedz siostrzyczce dobranoc i do ³ó¿ka.
Julie po³o¿y³a d³oñ na brzuchu mamy i poczu³a mocne kopniêcie nienarodzonego dziecka.
- Dobranoc, Amy - powiedzia³a Julie.
Poca³owa³a mamê w policzek i wspiê³a siê na górê po mahoniowych schodach. Po³o¿y³a siê do ³ó¿ka i przykry³a siê ko³dr± w znicze, i zasnê³a, nie¶wiadoma, ¿e przed jej domem w³a¶nie aportowali siê dwaj zamaskowani ¦miercio¿ercy.

- Ciszej, Macnair! - sykn±³ jeden z nich. - Chyba nie chcesz, ¿eby nas us³yszeli?
- Przepraszam - mrukn±³ drugi
- Otwórz drzwi.
Macnair wyj±³ ró¿d¿kê i stukn±³ ni± w zamek w drzwiach.
- Alohomora - powiedzia³ i drzwi otworzy³y siê z g³o¶nym skrzypniêciem.
Ally Black poderwa³a siê z kanapy z ró¿d¿k± w reku. By³o to trudne ze wzglêdu na brzuch. Wpatrywa³a siê w ciemny przedpokój, w którym w³a¶nie pojawi³y siê dwie postacie.
- Procjon! Do domu weszli ¦miercio¿ercy! - krzyknê³a w stronê schodów.
Tymczasem Lucjusz Malfoy i Walden Macnair ju¿ stali w salonie. Pierwszy z nich wycelowa³ ró¿d¿kê w kobietê:
- Avada Kedavra!
Zielone ¶wiat³o wype³ni³o ca³y salon. Ally pad³a na czerwono-z³oty dywan jak szmaciana lalka, któr± kto¶ porzuci³.

*Tymczasem na górze.

Mê¿czyzna o kasztanowych w³osach i zielonych oczach wpad³ do pokoju Julie. W rêku mia³ ró¿d¿kê.
- Julie, wstawaj, szybko! - potrz±sn±³ córkê
- Cooo siê staaa³o?-zapyta³a dziewczynka ziewaj±c
- Nie ma czasu na wyja¶nienia, chod¼ - odpowiedzia³ Procjon
Wzi±³ córkê na rêce. Machniêciem ró¿d¿ki spakowa³ najpotrzebniejsze rzeczy do dzieciêcego plecaka. Zawiesi³ go sobie na ramieniu.
- Trzymaj siê mocno - powiedzia³ i Julie splot³a palce na jego karku tak, ¿e a¿ zbiela³y jej knykcie.

Przez u³amek sekundy nie mog³a z³apaæ oddechu. Gdy w koñcu jej siê to uda³o, okaza³o siê ¿e byli w domu jej mugolskich dziadków ze strony matki. Po schodach zesz³a rozespana kobieta, a za ni± jej m±¿.
- Co tu robisz o tej porze, Procjonie? - zapyta³ mê¿czyzna
Ojciec Julie jednak nie odpowiedzia³. Posadzi³ dziewczynkê na skórzanej kanapie.
- Poka¿ praw± rêkê, Julie - powiedzia³
Dziewczynka pos³usznie podci±gnê³a rêkaw pi¿amki w miot³y. Na jej przedramieniu blizna w kszta³cie ognistej b³yskawicy. Wcze¶niej jej tu nie by³o.
- Tato, sk±d to siê wziê³o? - zapyta³a
- Dowiesz siê, gdy bêdziesz starsza - odpar³ Procjon. - Teraz pos³uchaj mnie uwa¿nie. Chcê rzuciæ na ten dom Zaklêcie Fideliusa. My¶lê, ¿e jeste¶ wystarczaj±co du¿a, ¿eby byæ Stra¿niczk± Tajemnicy. Pamiêtaj, ¿eby zastanowiæ siê dziesiêæ razy, zanim komu¶ j± zdradzisz.
- To ju¿ zaklêcia ochronne nie wystarcz±? I w³a¶ciwie co siê sta³o?
- Do naszego domu wtargnêli dwaj ¦miercio¿ercy, ale nie mam pojêcia kto...
- Zabili mamê? I Amy?
- Pewnie tak. Podejrzewam, ¿e nadal s± w domu i szukaj± ciebie.
- Mnie? Dlaczego?
- Kiedy¶ siê dowiesz, ale jeszcze nie teraz.
Mê¿czyzna wsta³ z klêczek i zwróci³ siê do te¶ciów:
- Chod¼my na górê, to wszystko wam wyt³umaczê.
Ca³a trójka wesz³a na górê i wrócili po kilku minutach. Dziadkowie Julie mieli zadumane spojrzenia. Rzucenie Zaklêcia Fideliusa na dom nie trwa³o d³u¿ej ni¿ minutê.
- Wracaj z babci± i dziadkiem do domu, Julie - rozkaza³ Procjon
- A dok±d ty idziesz? - zapyta³a dziewczynka
- Wracam do Doliny Godryka, zobaczyæ co siê dzieje.
- Ale przecie¿ mog± ciê zabiæ!
- Tak, tak pewnie zrobi±.
Mê¿czyzna deportowa³ siê.
- Tato! - zawo³a³a za nim córka
- Chod¼, Julie, nie stójmy tak na mrozie - powiedzia³a ³agodnie jej babcia, patrz±c na trawnik pokryty ¶niegiem.
By³ bowiem grudzieñ. Dziewczynka skinê³a g³ow± i weszli do domu.

*Tymczasem w Dolinie Godryka.

Procjon Black deportowa³ siê przed drzwiami swojego domu. By³y uchylone. Wszed³ do ¶rodka i w salonie zobaczy³ martw± ¿onê z roz³o¿onymi ramionami. Nie zaskoczy³o go to, ale co¶ uk³u³o go w serce, gdy pomy¶la³ o nienarodzonej m³odszej córce... która ju¿ nigdy siê nie urodzi. Wszed³ na górê. Trafi³ akurat na moment, gdy ¦miercio¿ercy wychodzili z dzieciêcego pokoju. Nie mieli kapturów. Musia³y im spa¶æ, gdy szukali Julie.
- Gdzie dziewczynka? - zapyta³ Macnair
- Uwa¿aj, bo ci powiem! - odpowiedzia³ Procjon, wyjmuj±c ró¿d¿kê
¦miercio¿erca by³ jednak szybszy:
- Avada Kedavra!

Procjon Black pad³ martwy na pod³ogê tak jak jego ¿ona.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 23.12.2013 16:42
Powiem Ci tak. Pocz±tek bardzo przyjemny, ale koñcówka ju¿ jest s³aba. Bo tak naprawdê zapominasz siê chyba wczuæ w to co piszesz. Nagle piêcioletnia dziewczynka ogarnie bycie Stra¿nikiem, po dowiedzeniu siê, ¿e zabili jej mamê i nienarodzon± siostrzyczkê nie p³acze, a ojciec spokojnie jej mówi, ¿e wraca do ¦miercio¿erców i pewnie te¿ umrze, a ona nic? No nie kupuje tego absolutnie. Dodatkowo jeszcze to mnie zabola³o:
Nie zaskoczy³o go to, ale co¶ uk³u³o go w serce, gdy pomy¶la³ o nienarodzonej m³odszej córce... która ju¿ nigdy siê nie urodzi.
To tak jakby mia³ trochê gdzie¶, ¿e jego ¿onê zabili. Okropne!

Ale poza tym pomys³ masz naprawdê ¶wietny plus to, ¿e ka¿de dziecko bêdzie mia³o b³yskawicê. Ciekawe jakie bêd± pozosta³e dzieci.
Tylko na drugi raz proszê, przeczytaj fan ficka przed dodaniem, bo musia³am poprawiaæ zwyk³e literówki, które pope³ni³a¶, podejrzewam, przez nieuwagê ;D

Czekam na rozdzia³ pierwszy, do pisania marsz!
avatar
Prefix u¿ytkownikaLossiril  dnia 23.12.2013 17:22
Wokó³ rozchodzi³ siê rechot ¿ab zamieszkuj±ce okoliczne zamulone jeziora.

Zamieszkuj±cych.
nacisnê³a klamkê w kszta³cie wê¿a

srebrnym wieszaku w kszta³cie wê¿a

No, tego powtórzenia da³oby siê unikn±æ.
ze skinieniem g³owy

bez 'ze'
Zaj±³ jedyne puste krzes³o, z najwy¿szym oparciem podtrzymywanym przez dwa srebrne wê¿e. Kobieta siedz±ca najbli¿ej zerwa³a siê krzes³a.

Powtórzenie, kolejne.
Mog³aby uchodziæ za piêkno¶æ, gdyby nie ciê¿kie, opadaj±ce powieki

Gryzie mnie ten cytat prosto z ksi±¿ki.
Ja i twój tata byli¶my jednymi z nielicznych, którzy znali ich kryjówkê. Niestety ich Stra¿nik Tajemnicy zdradzi³ sekret Voldemortowi.

Przecie¿ jedynie stra¿nicy znaj± miejsce pobytu osób chronionych Fideliusem...

No i zgadzam siê z Ang, ale jeszcze to
- Chod¼, Julie, nie stójmy tak na mrozie - powiedzia³a ³agodnie jej babcia, patrz±c na trawnik pokryty ¶niegiem.

Wiêc tak, zamordowano ich córkê, która by³a w ci±¿y, ich ziêæ poszed³ na pewn± ¶mieræ, a oni siê martwi±, bo zimno.

Co do pozytywów, to w sumie jestem ciekawa, jak to rozwiniesz. Kim bêd± pozosta³e dzieci, no i co tam Lucek wykombinuje (: Pisz, pisz, ja tu czekam ;D
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 23.12.2013 17:37
Dziêki za uwagi. Na pewno siê dostosujê. Tylko jednego nie rozumiem:

Przecie¿ jedynie stra¿nicy znaj± miejsce pobytu osób chronionych Fideliusem...


Dopóki komu¶ go nie zdradz±. Voldemort zna³ miejsce pobytu Potterów, bo Glizdogon mu je zdradzi³, a sam przecie¿ ich Stra¿nikiem nie by³.
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 27.12.2013 14:27
Bardzo ciekawy pomys³ ;] Strasznie zaciekawi³ mnie pocz±tek tej historii, mam nadziejê, ¿e szybko dodasz nastêpn± cze¶æ ;] Co do uwag moich poprzedników zgadzam siê, ¿e koñcówka napisana by³a troszkê za ma³o uczuciowo. Masz fajny styl pisania, a wszystko zaczê³a¶ bardzo tajemniczo;] Ode mnie W z minusem za te ma³e b³êdy :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 07.02.2014 17:04
Przyznam siê szczerze, ¿e podoba mi siê i nie podoba jednocze¶nie. Sam pomys³ wydaje mi siê ciekawy, natomiast wiele momentów po prostu mnie irytowa³o. Wszystko jak dla mnie jest zbyt proste, naiwne, bezuczuciowe. Trochê nieprzemy¶lane. Podam przyk³ady
Matka Julie wymawia imiê Voldemorta, chocia¿ ka¿dy siê ba³, jej rodzina zna³a tajemnicê Potterów nie wiadomo z jakiej paki, ale okej. Jednak jakim cudem wiedzia³a, ¿e zaklêcie siê odbi³o itd.? Mo¿e to i ma sens, ale podczas czytania mi przeszkadza³o.
Dalej - do domu wpadaj± ¦miercio¿ercy, a ja w ogóle nie odczuwam pop³ochu ani strachu. Gdyby nie "Avada kedavra" to pewnie pomy¶la³abym, ¿e wpadli sobie na herbatkê.
Po co ten ojciec tam wróci³?

Prolog chyba do mnie nie przemówi³. Ale biorê siê za pierwsz± czê¶æ.
avatar
Smierciojadek  dnia 08.03.2014 11:32
A mnie siê ten prolog nawet podoba. Szczególnie pomys³ z trójk± dzieci z blizn±. Mam nadziejê, ¿e jako¶ ciekawie to rozwinê³a¶ w nastêpnych czê¶ciach.

Kilka rzeczy mi zgrzyta³o:

- Wierz mi, Macnair, ¿e wola³bym powiedzieæ o tym komu¶ innemu, ale nie wielu z nas uda³o siê...

Powinno byæ niewielu.

Alla Black poderwa³a siê z kanapy z ró¿d¿k± w reku. By³o to trudne ze wzglêdu na brzuch.

Zabrak³o Ci ogonka w rêku, ale to tak przy okazji. Bardziej chodzi mi o to, ¿e przeszkadza³ jej brzuch. W pi±tym miesi±cu ci±¿y raczej taki du¿y to on nie jest... ;) Co innego w siódmym czy ósmym.

- Zabili mamê? I Amy?
- Pewnie tak. Podejrzewam, ¿e nadal s± w domu i szukaj± ciebie.
- Mnie? Dlaczego?

No niestety trochê przesadzi³a¶ z rezolutno¶ci± piêcioletniej dziewczynki. By³abym sk³onna uwierzyæ, gdyby ma³a mia³a z osiem-dziewiêæ lat. Ale na pewno nie piêæ. W tym wieku jeszcze dzieci w zasadzie nie s± emocjonalnie rozwiniête.

I tak, dlaczego ojciec da³ siê tak ³atwo zabiæ? Skoro mia³ jeszcze dla kogo ¿yæ? Dla córki?

Idê nied³ugo do pierwszej czê¶ci. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikadobrosia1  dnia 12.07.2014 14:27
A wiêc. Wiem, do¶æ pó¼no czytam i komentujê, ale jako¶ tak zawsze czyta³am romanse i drabble, a twój ff rzuci³ mi siê w oczy. Du¿o nie napiszê, bo moi poprzednicy wszystko wytknêli i pochwalili. Pomys³ bardzo fajny, szczególnie z t± blizn±. By³o parê powtórzeñ, ale nie za du¿o, wiêc jest okey. Zostawiam W i biorê siê za kolejn± czê¶æ ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatniss_Evans  dnia 08.08.2014 14:15
Niezbyt wczu³a¶ siê w rolê. Mo¿e i mam nisk± rangê ale z pisania FF jestem do¶æ dobra i wiem co mówiê.
Po pierwsze: powtórzenia.
Po drugie: Musisz wczuæ siê w rolê. Piêcioletnia dziewczynka ma strzec tajemnicy? No i ojciec martwi³ siê o dziecko a nie o ¿onê. Ponadto ot tak sobie powiedzia³ ¿e idzie na ¶mieræ.
Ale tak to jest super! W!
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 g³osy]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.21