Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Przedstawiamy Wam dziewiętnasty już numer Proroka Niecodziennego, który tworzony był przez: Mikas...
>> Czytaj Więcej

Cztery wątki pominię...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie MuggleNet.
>> Czytaj Więcej

Niepozorni bohaterow...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Lily Potter zmarła na długo przed tym, zanim zaczęliśmy swoją przygodę z Harrym, a jednak nie tru...
>> Czytaj Więcej

RECENZJA Fantastyczn...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja filmu Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda.
>> Czytaj Więcej

Decyzje o życiu i śm...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Wielu z nas cierpi przy śmierci fikcyjnego bohatera, co najmniej jakby był to odległy znajomy. Po...
>> Czytaj Więcej

Czy jesteś prawdziwy...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Sprawdź swoją wiedzę w teście.
>> Czytaj Więcej

Hogwart

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Hogwart to jedna z największych szkół Magii i Czarodziejstwa. Uczelnia kształcąca młodych czarodz...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Zakazane praktyki

Tytuł: Zakazane praktyki
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie miał za grosz zaufania do polityków&#8230; a politykom, którzy kiedyś pracowali jako łowcy cz...
>> Czytaj Więcej

Sheila

Tytuł: Sheila
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Ona też była jego przyjaciółką...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Pocałunek

Tytuł: Pocałunek
Seria: Huncwotckie rymy
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Kolejny wiersz z serii ;)
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Kremowe piwo

Tytuł: 2. Kremowe piwo
Seria: Gdyby wszystko było takie proste
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

(...)Upić się kremowym piwem! Osiągnięcie życia.(...)
>> Czytaj Więcej

Halloween śmier...

Tytuł: Halloween śmierciożerców
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaania919

Opowiadanie napisane na konkurs halloweenowy i nieco rozwinięte. To moja pierwsza miniaturka, zap...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Kryjówka z nies...

Tytuł: Kryjówka z niespodzianką
Seria: Fantastyczny stwór i jak go złapać
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMorfinGaunt

Newt i Tina szukają skradzionej rzeczy w kryjówce złodzieja.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 17
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Dalsza część kolacji toczy się niekoniecznie po myśli Severusa
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikaTakoizu (Rehabilitant)
Prefix użytkownikaMorfinGaunt (Dorosły czarodziej)
Łącznie na portalu jest
43,015 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,017
Dodanych newsów: 9,509
Zdjęć w galerii: 20,475
Tematów na forum: 3,472
Postów na forum: 310,427
Komentarzy do materiałów: 216,029
Rozdanych pochwał: 3,103
Wlepionych ostrzeżeń: 4,135
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 3850
uczniów: 3061
Hufflepuff
Punktów: 3229
uczniów: 2884
Ravenclaw
Punktów: 5231
uczniów: 3780
Slytherin
Punktów: 1346
uczniów: 3048

Ankieta
Jak podobał Ci się film "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda"?

Był fantastyczny jak zwierzęta w tytule
36% [24 głosy]

Jestem usatysfakcjonowany. Poleciłbym ten film nawet mugolom
28% [19 głosów]

Liczyłem, że będę jarać się jak Hogwart w 1998 r., ale skończyło się na podpalonej szacie Snape'a - niby się zapaliło, ale kiełbaski by się na tym nie usmażyło
18% [12 głosy]

Dobrze mi się spało. Na Historii Magii zawsze się dobrze śpi
0% [0 głosów]

Co to miało być? Zbrodnią Grindenwalda jest wyłudzanie pieniędzy za bilet na to COŚ
4% [3 głosy]

Nie zamierzam oglądać filmu w kinie; poczekam, aż film będzie dostępny na DVD
9% [6 głosów]

Fantastyczne Zwierzęta? Nie będę tego oglądać, to sztuczne podtrzymywanie przy życiu umierającego świata dla kilku galeonów. Czas odłączyć respirator
4% [3 głosy]

Ogółem głosów: 67
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.11.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 11.12.2018 o godzinie 11:40 w Błonia
GryffindorSeamus Finnigan ostatnio widziano 11.12.2018 o godzinie 11:27 w Wieża Gryffindoru
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 11.12.2018 o godzinie 05:19 w Pokój Życzeń
RavenclawAsen Hristo ostatnio widziano 11.12.2018 o godzinie 04:51 w Pokój Życzeń
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 11.12.2018 o godzinie 04:40 w Pokój Życzeń
RavenclawAsen Hristo ostatnio widziano 11.12.2018 o godzinie 04:31 w Pokój Życzeń
[NZ] Dziewczyna z porcelany
Mike spojrzał na Helen i nie dostrzegał nic. Została tylko blada skóra, ciemne włosy, twarz pozbawiona wyrazu. Nie dostrzegł nic, chociaż powinien widzieć cień... towarzyszący im od zawsze cień tajemnic z dawnych lat.
Autor: Prefix użytkownikaAlette
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 1406 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7 - NOWY!].
To tylko trup
Chciał tylko zajrzeć do środka... zobaczyć, czego strzegła istota bez twarzy. Chwycił dłońmi kamienny murek i bardzo powoli podniósł się z ziemi.
Należy się kilka słów wstępu. Dodaję kolejne Fan Fiction, bo mogę : )

"Dziewczyna z porcelany" to seria, która bazuje na mojej pracy z Turnieju Fan Fiction, a dokładnie z drugiego etapu. Zawsze, kiedy oceniam prace na kolejnych turniejach, zaglądam w swoje twory, żeby mieć jakiś punkt odniesienia, ale dopiero tego roku spojrzałam na ten oto kryminał i tak mnie natchnęło, żeby go skończyć... i w sumie rozwinąć... i zacząć. Po 4 latach, cóż.

Tak czy inaczej - będzie to seria, nie mam pojęcia jak długa. Raczej rozsądnie, ale jeszcze nie skończyłam.

Pierwszy rozdział jest kopią tego, co już dawno temu napisałam. Jeśli ktoś tu żył w 2014 roku, to tekst może mu się wydać znajomy.

Kategoria wiekowa ze względu na morderstwo (to kryminał... chyba) i wszędobylskie wulgaryzmy.

Miłego czytania!

***


Była straszliwie chuda, brakowało jej kobiecych kształtów, czasami nawet bał się dotknąć jej dłoni, by delikatne kości nie pokruszyły się pod wpływem mocnego uścisku. Mimo to Helen zawsze robiła wrażenie na tle swoich rówieśnic. Całą sobą przypominała porcelanową lalkę – jej skóra miała alabastrowy odcień, otoczone gęstymi rzęsami ciemne oczy przypominały studnię bez dna, ciemne loki opadały na szczupłe ramiona, a bladoróżowe usta tylko od święta wypowiadały jakiekolwiek słowa.

– Mike...

Spojrzał zdezorientowany na stojącą tuż obok Agnes, która podała mu pokaźnej wielkości karton. Złapał go z niemałym wysiłkiem i zajrzał do środka. Było tam mnóstwo mniejszych książek bardzo przypominających pamiętniki i kawałek brudnej szmaty. Westchnął, rozglądając się po salonie.

Byłoby to ładne pomieszczenie, gdyby dosłownie każdy mebel nie został roztrzaskany, a ściany nie pokrywała krzepnąca krew...

Helen... lubił na nią patrzeć, ale z czasem obserwacje przestały być wystarczające. Dlatego ją zostawił, a ona zareagowała tak, jak powinna to zrobić prawdziwa rzeźba – nic nie powiedziała, a wyraz jej twarzy pozostawał dokładnie taki sam jak kilka minut wcześniej, kiedy jeszcze stanowili szczęśliwą parę. Właściwie radości również nigdy w niej nie odkrył, chociaż spędzili razem prawie rok. Być może z tego powodu obecność Helen zaczęła go z czasem drażnić – była zimna jak lód i oszczędna w słowach. Mimo to nawet po wielu latach nazywał ją swoją najciekawszą dziewczyną, chociaż nie było z niej żadnego pożytku.

– Śpisz? – zaśmiała się Agnes. Odgarnęła z czoła swoje krótkie, jasne włosy i oparła ręce na biodrach...

Nie odpowiedział. Wpatrywał się w leżącą na środku pokoju kobietę, którą z każdej strony otaczali ubrani na czarno ludzie. Jeden z nich dotykał mokrych od krwi włosów, inny sprawdzał głębokie rany na nogach. Kilka kroków dalej stał jeszcze jeden mężczyzna w towarzystwie wysokiej, eleganckiej kobiety, która pokazywała mu jakieś poplamione kartki papieru. Wszyscy wyglądali na zmęczonych, zestresowanych i sfrustrowanych jednocześnie, a on nie mógł pozbyć się wrażenia, że nawet w kałuży krwi Helen wciąż wyglądała jak eksponat w galerii sztuki.

– Mike, to tylko trup – powiedziała Agnes charakterystycznym dla siebie lekceważącym głosem i ruszyła w stronę jednego z aurorów.

Wyrzucili Helen ze szkoły, kiedy okazało się, że była w ciąży z jakimś podejrzanym typkiem, przynajmniej takie słyszał plotki. Od tamtej pory jej nie widział, chociaż zastanawiał się, jaką rodzinę stworzyła. Teraz wiedział, że żadną – w mieszkaniu żyła tylko ona. Nie znaleźli męskiego ubrania ani łóżeczka dla dziecka. W piwnicy tylko gniła martwa sklątka tylnowybuchowa, której istnienia nie potrafił wyjaśnić żaden z młodych aurorów.

– Szefie – powiedział Jerome do czarnowłosego mężczyzny, który przeglądał w rękach podane mu przez kobietę papiery. – Żona...

Podał mu kawałek niezbyt dokładnie zapieczętowanego pergaminu i zaglądał przez ramię, kiedy ten zaczął czytać krótką wiadomość.

– Zjeżdżaj, smarkaczu – powiedział zniecierpliwiony mężczyzna, a przestraszony Jerome odskoczył na drugi koniec pomieszczenia. – Gdzie jest to pudło?

Mike podszedł do niego szybko, starając się trzymać bezpieczną odległość od leżącej na posadzce kobiety. Mimo to jej pozbawione życia oczy wydawały się dokładnie obserwować każdy wykonany przez niego ruch.

– To są te dzienniki? – zapytał go szef biura aurorów, a on kiwnął powoli głową, chociaż nie był pewien odpowiedzi. – Świetnie. To masz do kolekcji rysunki. – Wrzucił mu do pudła papiery, które przeglądał kilka chwil wcześniej. – Zabezpiecz je porządnie i możesz jechać do domu.

Nie miał zamiaru wracać do tego syfiastego pokoju, w którym przyszło mu egzystować, ale nie widział sensu w mówieniu tego szefowi. W biurze aurorów każdy pracował, jak chciał – czyli ciągle. Kiedy ktoś mówił "możesz jechać do domu" to najczęściej się zostawało, słowa "jedź do siebie" również nie odnosiły żadnego skutku, a wygonić z pracy młodego łowcę czarnoksiężników mogło tylko "już wypisuję ci przymusowy urlop...". Dlatego właśnie większość aurorów było samotnych albo rozwiedzionych. Życie z kobietą stanowiło bowiem prawdziwe szaleństwo i on przekonał się o tym osobiście.

– A ty, Harry, nie masz przypadkiem urlopu? – zapytał elegancka kobieta, wypisując coś szybko na kawałku pergaminu, który również wrzuciła do pudła spoczywającego w rękach Mike'a.

Szef biura aurorów nie uznał za konieczne odpowiadać, zamiast tego zmarszczył brwi i ruszył w kierunku jednego z pomieszczeń. Mike rozejrzał się dookoła i podszedł do Jerome'a, który palił jakieś śmierdzące zielsko tuż przed domem.

– Zabezpieczysz to? – zapytał powoli, przecierając wolną ręką oczy.

– Frajera szukasz? – odparł Jerome, wypuszczając z ust kłąb zielonego dymu. – Kto zabezpiecza pudła, jedzie do domu. Znam ten numer. Pierdol się.

– Dziewczynę zostawiłeś w tym domu.

– No i co jej się stanie? – rzucił niezbyt przejęty Jerome, którego myśli najprawdopodobniej dotyczyły tylko i wyłącznie pracy.

– Jerome, dziewczyny na pierwszych pięćdziesięciu randkach zwracają uwagę na te wszystkie... no wiesz...

– Romantyczne gówna? – przerwał mu, wyrzucając niedopałek na chodnik. – Masz rację. Dawaj ten śmietnik, zobaczę, co u niej słychać. Widzimy się za godzinę.

Zabrał mu pudło i nim Mike zdążył cokolwiek powiedzieć, teleportował się do Ministerstwa Magii. Jerome nigdy nie marnował czasu na rozważanie wszelkich opcji – decyzje podejmował szybko, czasami nawet bez zastanowienia. Dlatego jego zniknięcie nawet nie zdziwiło młodszego o dwa lata kolegi, który tylko westchnął, czując, jak powoli ogarnia go zmęczenie. Wpatrywał się w gęsty las otaczający obrzeża Hogsmeade, chłonąc każdy powiew wiatru, który chociaż w minimalnym stopniu mógłby dodać mu energii. Powinien był wrócić do środka domu... Eve zabroniła im się oddalać – była pewna jakiegoś ataku. Jednak tylko poza budynkiem Mike potrafił wyrzucić ze swoich myśli Helen.

– Jak się nazywał? – usłyszał kobiecy głos wydobywający się z salonu. – Krwawy Baron?

Kiedy tak skupiał wszystkie swoje myśli na rosnących naprzeciwko drzewach, zdał sobie sprawę, że sam również stał się obiektem obserwacji. Jakaś postać wpatrywała się na niego zza jednym z krzewów albo on już całkiem oszalał. Wziął głęboki oddech i zaczął przechadzać się po podwórku, cały czas bacząc na ruchy skrywającej się postaci. Nie miał pojęcia, z czym miał do czynienia, ale jego niezbyt rozwinięty zmysł aurorski kazał mu zastosować prowokację. Dostrzegł ślady krwi na trawie... ślady, których wcześniej z pewnością w tamtym miejscu nie było. Poczuł, jak ogarnia go niepokój, ale nie widział już sensu w powrocie do domu.
Zaczął podążać za szkarłatnymi plamami, tracąc z pola widzenia ukrywającą się postać i z czasem budynek, który sprawdzali aurorzy. Ściskał w dłoni różdżkę, gotowy na każdy rodzaj ataku... przynajmniej tak mu się wydawało.

Zobaczył przed sobą kamienną studnię, ale nie zdołał zajrzeć, cóż znajduje się w środku, bo wtedy został powalony na ziemię.

Nie był w stanie określić, co za upiorna osoba w tamtym momencie uderza jego głową o twarde podłoże, ale udało mu się wystrzelić z różdżki czerwone iskry. Zobaczył, jak to coś zostawia cuchnące ślady na jego jasnej skórze, nim krew zalała mu twarz.

Nagle w plecy atakującej postaci trafił paraliżujący urok, przez co ta jakby zamarła. Niestety najwyraźniej zaklęcie nie zrobiło na niej większego wrażenia – z pewnością natomiast ją rozdrażniło. Istota bez twarzy puściła Mike'a, który opadł bez siły na ziemię, i rzuciła się w kierunku wybiegających z domu dwóch aurorów.

Agnes podbiegła do miejsca, w którym leżał młody mężczyzna i dotknęła rany na jego czole. Tylko jęknął cicho i odwrócił się powoli w stronę walczących. Dopiero wtedy mógł przyjrzeć się temu czemuś, jednak niewiele to zmieniło. Istota ta bowiem nie była podobna do niczego, co widział do tej pory. Teoretycznie jej kształt przypominał długowłosą kobietę, ale żadna kobieta nie miała takiej twarzy. Postać na każdym kroku zostawiała szkarłatne plamy i bez większego wysiłku powaliła zdezorientowanych aurorów.

Mike z trudem podniósł się z ziemi i zaczął pełzać w stronę studni, podczas gdy Agnes pobiegła na pomoc walczącym. Chciał tylko zajrzeć do środka... zobaczyć, czego strzegła istota bez twarzy. Chwycił dłońmi kamienny murek i bardzo powoli podniósł się z ziemi. Wciąż kręciło mu się w głowie, nie do końca panował nad mięśniami. Usłyszał w oddali znajomy głos, który z wyrazem prawdziwej irytacji wyrzucił "Co to kurwa jest?'".

W środku dostrzegł tylko ciemność... ale był pewien, że coś jeszcze tam jest... cokolwiek.

Wychylił się, kiedy potworna istota zdała sobie sprawę z jego zamiarów. Zaczęła błyskawicznie poruszać się w jego kierunku, a on już nawet nie wiedział, gdzie leżała jego różdżka.

Postać znalazła się tuż przy nim, kiedy trafiła ją nieznana mu klątwa. Zapewne dostrzegłby zdziwienie na jej twarzy, gdyby istota w ogóle ją posiadała. Jej ciało rozbryzgało się na wszystko strony, tworząc wokół Mike'a kałużę krwi. Poczuł się jak skonfundowany i dopiero po kilkunastu sekundach zdał sobie sprawę z tego, co wydarzyło się dosłownie kilka chwil wcześniej. Powoli rozrastała się w nim ulga - obrzydliwy stwór już nikomu nie zagrażał.

– Masz może w zapasach Felix Felicis, Mike? – zapytał go szef, wycierając krew z twarzy. Stał zaledwie kilka kroków dalej, trzymając w dłoni różdżkę i rozglądając się na boki.
Młody auror pokręcił tylko głową, próbując się podnieść.

–W takim razie ciesz się z własnego, przyrodzonego szczęścia, bo omal nie straciłeś głowy. – Zrobił krótką pauzę, po czym dodał - Jeśli jeszcze raz oddalisz się od pozostałych, to pracy będziesz szukał u detektywów. Mam nadzieję, że to jest dla ciebie jasne.

– Ale...

– Wyrzućcie młodego Rogersa do szpitala – przerwał mu rozdrażniony, zwracając się bezpośrednio do jednego ze starszych aurorów. – Sprawdźcie, co to za diabelstwo się tutaj wylęgło i posprzątajcie ten burdel. Ja jadę do domu, w końcu jestem na urlopie.

– Szefie – wtrąciła się cicho Agnes, zanim Harry Potter zdążył się teleportować. Wskazała drżącą dłonią na miejsce, w którym kilka chwil wcześniej leżał Mike, a na jej twarzy można było dostrzec przerażenie.

Mężczyzna podszedł szybkim krokiem, odsunął Agnes na bok i zajrzał do wnętrza studni.

– Co...? – wymamrotał do siebie, nim krzyknął do stojącej obok kobiety – Sprowadź uzdrowicieli, szybko!

– Co ty robisz? – zawołała stojąca niedaleko Eve, której elegancki kostium pokrywały plamy błota i krwi.

– Nie jadę do domu - powiedział, wskakując bezceremonialnie do studni. Agnes pobiegła szybko na polanę, skąd teleportowała się najpewniej do Szpitala Świętego Munga, a Mike podszedł skrzywiony do kamiennego dołu, w którym zniknął szef biura aurorów.

Spoglądając w dół dostrzegł coś, czego z pewnością się nie spodziewał. Może za mało przeżył, czytał zbyt mało książek, ale nawet gdyby zastanawiał się nad tym tygodniami, w życiu by na to nie wpadł.
Mimo to powinien się domyślić.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaScarllet  dnia 23.09.2018 13:52
Twoja praca i jak zwykle coś niesamowitego. (Chyba masz fankę xD).
Uwielbiam kryminały pod każdą postacią, więc jak zobaczyłam kategorie i że ty jesteś autorem to nie było opcji żebym nie przeczytała. Jest ciekawe, napisane w dobry.. Przepraszam. Bardzo dobry sposób i sama fabuła wydaje się być ciekawa. Zostawiłaś mnie z brakiem i ciekawością co tam w tej piwnicy się znajduje. Podoba mi się tu postać Harry'ego i jego charakter.
Nie mogę się doczekać kolejnej części więc mam nadzieję, że szybko się pojawi Love
avatar
Angelina Johnson  dnia 23.09.2018 16:24
Byłam pewna, ze nie bede za wiele pamiętać z tej turniejowej pracy, w koncu było to 4 lata temu... A jednak jak tylko zaczęłam czytać, to szybko sobie przypomniałam, ze rzeczywiście już coś podobnego czytałam. Jak widać, Twoje fan ficki nie wylatują za szybko z głowy Love

Podobają mi sie postacie. Co prawda trochę trudno mi powiedzieć coś o charakterze Mike'a, wydaje sie być w tym rozdziale najsłabiej rozrysowamy, a przez to też tajemniczy. Harry Potter jako twarda glina jest ekstra, polubiłam też podejmujacego szybkie decyzje Jerome. Kobiece postacie niestety mi sie zlewają jak na razie i trochę nie rozumiem która kim jest i jakie ma zadanie w tej pracy. Ale to pierwszy rozdział, a Ty wsadzilas nas od razu w sam środek wydarzeń, wiec wszystko sie pewnie wyklaruje w kolejnych częściach. Końcówka jest intrygująca, tym bardziej, ze kurcze nie pamiętam końcówki tej pracy turniejowej. Czekam na więcej i jestem zachwycona, ze wzięłaś sie za kryminał! Shuffelin
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 23.09.2018 20:11
Dziękuję! Jesteście super, dziewczyny ; ))

Scarllet, jest mi bardzo miło ; ) Napisałam w swoim życiu sporo FF (polecam, wiadomo haha), ale to mój pierwszy kryminał i nie czuję się tutaj zbyt pewnie. Mam nadzieję, że się spodoba :D
Co jest w studni, wyjaśni się już w kolejnej części :D

Ang, myślę, że masz rację co do postaci kobiecych, bo te bardziej charakterystyczne pojawią się później. Samego Mike'a natomiast będziemy poznawać z czasem, w miarę rozwoju wydarzeń. Jego taka "zwyczajna" osobowość też nie jest przypadkowa.
No i cieszę się, że po tylu latach wciąż pamiętasz :D
avatar
PaulaSmith  dnia 23.09.2018 22:24
No więc ja nie znam Twojej pracy turniejowej, co wcale mi nie przeszkadza. Ale do sedna.

No sorry Al,ale nie. No nie. NIE NIE NIE!

Nie mogę uwierzyć, że tak sobie można doskonale radzić w tylu gatunkach. Jesteś prawdziwą czarownicą fan fiction! Ten pierwszy rozdział jest dla mnie taki jak powinien być: zachęcający, wciągający, akcja wartko płynie, chcemy więcej i więcej,a Ty nas zostawiasz w takim momencie... Ale wybaczę Ci to,jak szybko dodasz kolejną część xD

Podoba mi się Harry Potter. Nie wciskasz go tu na siłę, jest bo być powinien, i do tego jest taki jak powinien.

Mike,jest jeszcze dla mnie tajemnicą, ale wydaje się takim normalnym gościem.

Helen. Świetnie wplecione wspomnienia o niej. Fajnie, że główny bohater znał ofiarę, bo myślę, że jest to pole do poprowadzenia ciekawych wątków.

Cóż tam jest w tej studni?!

Świetny rozdział, dobra robota!
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 24.09.2018 11:06
Paula, dzięki :D nie wiem jeszcze czy poradzę sobie w tym gatunku, bo nie znam się na kryminałach żale postaram się najlepiej jak mogę.
Relacja Mike'a i Helen będzie miała oczywiście spore znaczenie w tej historii. Ale jakie? Nic nie powiem!
Postaram się kolejną część dodać w miarę szybko :)
avatar
Prefix użytkownikaAnni1111  dnia 24.09.2018 14:13
Podoba mi sie, bardzo mi sie podoba!
Znalazlam w tym opowiadaniu to, co najbardziej lubie.
Jest pelno zagadek, bohaterowie mowia o sprawach, ktore ONI znaja, co jednoczesnie "zmusza" 😁😁 do dalszego czytania (bo ja tez chce je znac) i rownoczesnie czyni ich bardziej realistycznymi. Prawdziwymi.
To samo z tymi wstawkami o Helen. Czuje sie, jak bym weszla do czyjegos domu, w ktorym od dawna zyje pelno osob i ktore wreszcie bede mogla poznac- a nie czytala jakiestam fikcyjne opowiadanko .
Kocham sposob, w jaki zawiesilas akcje. Gdyby byl nastepny rozdzial, machnelabym reka na prasowanie i wolala isc do roboty w pomietych ciuchach, byle tylko czytac dalej!
Pisalas o wulgaryzmach- ja sama nie przeklinam, ale bardzo mi sie to podoba u roznych bohaterow. Pokazuje dobrze ich twardy charakter, ktory szczegolnie w kryminalach i thillerach jest na wage zloty.
Kochana, dzieki za tego ficka i pisz i to szybko, pliz!!Heart dance
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 24.09.2018 15:56
Anni, dziękuję :)) mam nadzieję, że znajdziesz czas, by przeczytać kolejną część! Mam ją w całości napisaną i myślę, że w ciągu tego tygodnia powinnam dodać na stronę. Szczególnie cieszy mnie, że na tym etapie podobają się bohaterowie, w pierwszym rozdziale trudno oddać im sprawiedliwość - pokazać osobowość, ale też zachować tajemnice. Dokładnie opisać, ale nie znudzić.
Co do wulgaryzmów - sama staram się ich nie używać w życiu codziennym, ale w stresie czasami trudno odezwać się inaczej. A jeśli jeszcze przebywa się w towarzystwie osób przeklinających to misja prawie niewykonalna. Dlatego nie będę ugrzeczniać postaci, chociaż oczywiście nie mam zamiaru wstawiać bluzgów w każdej linijce. Wtedy tracą na mocy :D
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 26.09.2018 08:14
Już dawno nie czytałam na stronie żadnego ff, ciesze się, że przełamałaś moją blokadę :D
Po pierwsze fajnie, że piszesz kryminał, lubię ten gatunek o ile nie dotyczy zwykłego zabójstwa i zwykłego dochodzenia. Tutaj oczywiście jest inaczej i bardzo mnie to cieszy. Nie wiem czy wiesz, ale uwielbiam czytać o stasznych potworach, dlatego jestem mega zainteresowana tym rozdziałem. Chyba najbardziej spodobał mi się właśnie opis tego tajemniczego stwora i wielka szkoda, że go tak szybko załatwili:/
Co do postaci to zgodzę się z Ang, chociaż widać w Mike'u pewne cechy tj. lekkomyślność i kierowanie się uczuciami a nie głową, co jak na Aurora jest nietypowe. Fajnie to kontrastuje z postacią Harry'ego i mam nadzieję, że tych dwoje będzie w częstszych relacjach:D
Ogólnie super i czekam na dalszy ciąg^^
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 26.09.2018 14:13
Strasznie mi miło :)) przełamałam twoją blokadę, teraz czuję się fajna!
Mój kryminał nie może być typowy, bo ja nie znam się na tym typie. Jednak chodzi o zabójstwo, stąd też taki a nie inny gatunek.
Potwór - czy go pokonali i jakie będą tego konsekwencje to się okaże później.
Harry natomiast mimo wszystko pozostanie gdzieś w tle akcji. Głęboko wierzę (wierna fanka), że on każdą sprawę by załatwił samym spojrzeniem haha
Dziękuję bardzo za komentarz Serce
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 28.09.2018 12:02
Zacznę od tego, że uwielbiam sposób, w jaki rozwinęłaś charakter Harry'ego (mimo iż jest to postać epizodyczna u ciebie) - to że akurat w tę stronę. Nigdy nie podobało mi się to, że na końcu 7. tomu został przedstawiony jako taki zwykły tatuś przed 40-stką. Wydaje mi się, że ktoś po takich przeżyciach ostatecznie staje się "twardy", a może i trochę szorstki, szczególnie w pracy.
Przyznam, że chyba nie czytałam żadnej twojej pracy wcześniej (albo nie pamiętam, że czytałam, bo głównie byłam aktywna na stronie niemal 8 lat temu, czyli mając pewnie około 14-13 lat, więc nie sposób pamiętać, wybacz), ale jestem pod wrażeniem, sposobu w jaki budujesz zdania czy dobierasz słowa. To jest taka wrodzona lekkość, tego nie da się nauczyć.
Co do samej fabuły, przyznam, że mnogość nowych imion trochę mnie przytłoczyła na początku (też moja w tym wina, bo mam słabą pamięć do nazw), ale potem się już połapałam. Ogólnie akcja jest bardzo ciekawa, morderstwo, studnia, istota bez twarzy rodem ze "Stranger Things". Szkoda, że tak szybko zeszła : d. Chyba że wróci, bo przy tym zakończeniu wszystko jest możliwe :v.
I dodam też, że ja nie lubię takich sytuacji, że muszę na coś czekać, seriale też oglądam jak już cały sezon wyjdzie. I pluję sobie w brodę, że przeczytałam, bo teraz nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Mam cichą nadzieję, że jest już w kolejce :>. Czy masz zaplanowane, jak długa będzie ta seria?
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 28.09.2018 12:22
Dzisiaj, mam nadzieję, dodam do kolejki ;D

Zgadzam się co do Harry'ego! Dla mnie to oczywiste, że szef biura aurorów, który pokonał super silnego czarnoksiężnika, nie może być rozlazłą kluchą :D
Cieszę się, że podoba Ci się ten styl pisania, chociaż akurat tę część napisałam właśnie kilka lat temu... Mam nadzieję, że nie osłabłam przez ten czas xD
Co do ilości bohaterów - pojawi się ich sporo, ale z czasem będzie wiadomo, kto jest ważny, kogo trzeba pamiętać.
Sama seria będzie na pewno krótsza niż mój najdłuższy fick, chociaż jedno i drugie się ze sobą wiąże. Nie będzie to jednak raptem kilka rozdziałów. Na razie mam ich około 8, ale rozdziały też będą raczej krótkie. Tak czy inaczej trudno mi ocenić. Na pewno wszystko w granicach rozsądku i na pewno będzie zakończenie :D
Dzięki bardzo!
avatar
Livka  dnia 28.09.2018 14:45
Nie czytam zbyt dużo ff, chociaż sama nie wiem dlaczego, bo normalnie czytać lubię, a świat HP to dla mnie niemal nieograniczone pole dla wyobraźni. Ale w Twoim ff jest coś co mi się podoba. Czarodziejski świat jest w nim przedstawiony zupełnie nienachalnie, naturalnie. Podobnie jest z Potterem. Serio podoba mi się bardzo i chyba po raz pierwszy czekam na kolejną część :)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 28.09.2018 22:45
Livka, w ff też trzeba się wkręcić. To niby historie na podstawie HP, ale masz tutaj ocean gatunków i wątków. A warto też dodać, że na ff wiele osób uczy się pisać, podczas gdy książki tworzą osoby z niezłym warsztatem :D ale ja polecam, bo często w fickach jest wiele świeżości, której w książkach brakuje. Styl jest bardziej wolny i można dużo się nauczyć :D
Kolejna część dzisiaj dodałam do kolejki więc za jakiś czas powinna się pojawić. Mam nadzieję, że też wyjdzie fajnie, chociaż po rozdziale otwierającym, muszę trochę rozłożyć akcję.
Bardzo mi miło, że czytasz! To mega motywujące :)
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 04.11.2018 11:40
Po pierwsze wielkie graty za styl, ale to ci każdy na pewno mówi. Po drugie wielkie graty za historię, ale to ci każdy na pewno...Wspaniałe opisy, działają na wyobraźnie, wszystko dobrze wykreowane - tworzysz swoją historię, a jednocześnie jest w tym historia Rowling. Postacie są zróżnicowane, może nie wszystkie jeszcze najsilniej zarysowane, ale to dopiero pierwsza część, masz czas. Fajna postać Jeremego, tego młodego aurora - pracoholika? :D Twardy Harry też mi się podoba, ten Mike - niby zachował się niezbyt profesjonalnie idąc za instynktem samemu, gdy wsparcie było tuż obok nie wiem jeszcze jak oceniam tę postać. Czy będzie to indywidualista, ale skuteczny czy nieodpowiedzialny i łamiący zasady młodzik czy też jakiś nieogar? Nie wiem, ale co istotne - chcę się dowiedzieć, zatem pierwsza część spełniła jedną ze swoich najważniejszych funkcji (poza zadowoleniem moich gustów czytelniczych rzecz jasna) Brawo!
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 06.11.2018 18:03
Dziękuję! : ))
Nie każdy mi to mówi, więc wiesz - słucham uważnie haha.
Wiem, że postacie nie są jeszcze bardzo wyraźne, ale w gruncie rzeczy to chyba byłoby zbyt proste, gdyby każdą postać można być ocenić już po pięciu stronach.
Jaki jest Mike... hm... myślę, że niejednoznaczny. W każdym razie bardzo chciałam, żeby taki był. A już w którą stronę ta niejednoznaczność idzie, to ocenę pozostawiam tobie. Mam nadzieję, że historia zaciekawi cię na tyle, że będziesz chciał dobrnąć do końca ; )
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Dorosły czarodziej
11.12.2018 13:46

Dorosły czarodziej
11.12.2018 13:45
skojarzyło mi się z hpnetem xD

Rehabilitant
11.12.2018 13:41
MorfinGaunt, Dziękuję! Love
Serio tak sie wciągnęłam teraz w to co się dzieje w Hog że to głowa mała xD

Dorosły czarodziej
11.12.2018 13:41
gordian119, Tobie również wszystkiego naj! Urodziny mimo, że cię tu teraz nie ma xD

Dorosły czarodziej
11.12.2018 13:41
Takoizu, Wszystkiego najlepszego! Urodziny

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 56841 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 46611 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41375 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 37362 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 33017 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 32323 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30863 punktów.

9) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29553 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.14