Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Trudny Wybór
Młoda dziewczyna ucząca się w Hogwarcie ma magiczny dar, którego nikt inny nie posiada. Dla niej jest to również przekleństwo. Teraz ma okazje pozbyć się owej mocy. Jaką decyzję podejmie?
Autor: Prefix użytkownikaPenelope
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 55123 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20].
Rozdział 20
Zakończenie historii Dajan.

Dajan patrzyła na Oriona szeroko otwartymi oczami. Chciała zapamiętać każdy szczegół jego twarzy, tak jakby już nigdy nie miała go zobaczyć. Wąskie usta, blada twarz, cienie pod oczami i iskierki... To je chciała zachować w pamięci jak najlepiej. Zaczęła też zauważać różnice pomiędzy dwoma mężczyznami. W pierwszym momencie wydawali się identyczni, ale teraz dostrzegała drobne różnice, jak mały pieprzyk z lewej strony szyi, tuż przy linii włosów.
- Kim jesteście? - wyrwało się jej.
Obydwaj popatrzyli na nią ze zdziwieniem, chyba nie takiego pytania się spodziewali. Pierwszy odezwał się Orion w czerwonej szacie. Dajan spojrzała w jego oczy głęboko, ale nie wytrzymała tak zbyt długo.
- Jesteśmy braćmi... - powiedział cicho, jakby chciał coś dopowiedzieć, ale się bał.
- Bliźniakami - dodał drugi. Był bardo pewny siebie, mimo iż związany, wyglądał na niebezpiecznego.
- Ale - zaczęła dziewczyna - co się stało? - skierowała pytanie do swojego nauczyciela.
- Ja odpowiem, będzie szybciej i bez niepotrzebnego dramatu - wtrącił się ten ubrany na czarno. Teraz jakby uśmiechał się delikatnie, przynajmniej kąciki jego warg uniosły się nieznacznie do góry. Mimo że skrępowany, nadal chciał panować nad sytuacją. Widać było, że Orion nie jest z tego zadowolony. Dajan spojrzała na niego ostro, ale to go nie powstrzymało. Dostrzegła też niewielką różnicę w kolorze ich oczu. Orion miał ciemne, a ten drugi posiadał jasną obwódkę dookoła źrenic, ciemniejącą na zewnątrz. Jak mogła nie zauważyć tego wcześniej?
- Nie, twój kochany Orion nie jest niewinny, pomagał nam, przynajmniej do pewnego momentu. - Oczy Dajan otworzyły się jeszcze szerzej, musiały być teraz wielkimi, zielonymi plamami rozlanymi na jej twarzy.
- Zamknij się Baz, ja jej to wytłumaczę. - Orion był jakby zmęczony i zdołowany, mówił cicho i bał się podnieść wzrok do góry.
- Nie! Niech mówi dalej, mam już dość dramatów - odparła Dajan ostro, chciała mu dać do zrozumienia, że miał swoją szansę.
- Od początku był szpiegiem, jego zadaniem było dowiedzieć się jak najwięcej o tobie i twoim darze. Miał cię też do nas sprowadzić, ale mu się nie udało, więc sami daliśmy sobie rade, pomógł w tym duch i eliksir wielosokowy. - Baz mówił szybko, jakby bał się, że nie zdąży, że ktoś mu przerwie lub że Dajan nie będzie chciała go już dalej słuchać. - Dowiedział się o twoim porwaniu i próbował ci pomóc, wtedy go złapaliśmy i wykorzystaliśmy, by wydobyć z ciebie prawdę. Potem ukaraliśmy zdrajce, ale Dumbledore go odbił razem z tobą. Zasadzka w Świętym Mungu była dla nas wielkim wyzwaniem, postawiliśmy nawet kilka osób przed budynkiem, jeden z nich prawie cię złapał, ale jak widać mimo to wszystko się udało. Potem ja pokierowałem akcją, woląc udawać mojego brata, by łatwiej cię złamać.
- Dość! - urwała krótko Dajan. Nastała cisza. Dziewczyna zamknęła oczy i starała się wszystko sobie poukładać. To, co powiedział, składało się w logiczną całość, ale nie do końca w to wierzyła. Czy to co powiedział było prawdą? A może to kolejna próba "złamania" jej? No właśnie, czy dała się złamać? Czy zostało w niej jeszcze cokolwiek poza bólem, pustką i nienawiścią? Czy cokolwiek miało jeszcze sens? I czy to wszystko coś jeszcze dla niej znaczyło?
- Uważaj!
Ktoś krzyknął. Dajan otworzyła oczy. Baz biegł w jej stronę, właściwie był już przy niej. Musiał jakoś uwolnić się z więzów. Popchnął ją z całej siły na ścianę. Nie zdążyła nawet zareagować. Poczuła ogromny ból w czaszce, jakby pękła jej na pół. Po chwili jednak wszystko przeszło, magia uzdrowiła ją sama. Leżała na podłodze, a tuż obok stał ubrany na czarno Baz, o wyglądzie Oriona i zimnych oczach. Miał różdżkę w ręku. Celował w nią.
- Naprawdę chcesz ze mną walczyć? - usłyszała swój własny, zachrypnięty głos.
Nie zdążył odpowiedzieć. Orion skoczył na Baza z furią jakiej jeszcze nie widziała. Jemu również udało się oswobodzić. Różdżka odleciała na bok. Dajan nie mogła po nią sięgnąć, nie przechodząc nad walczącym braćmi, a ci za bardzo się miotali, żeby było to możliwe. Złączyli się w czarno czerwona plamę. Wszystko trwało chwile zaledwie... Baz dosięgnął różdżki i wycelował nią w Oriona.
- Nie chcę z tobą walczyć, będziemy negocjować - powiedział z lekkim uśmiechem na twarzy, patrząc na dziewczynę. Podniósł Oriona i zasłonił nim siebie, celując w jego głowę.
Dajan stała, nie wiedząc, co robić. Serce biło jej tak, jakby miało za chwile wyskoczyć z klatki piersiowej. Spojrzała na Oriona, na jego iskierki w oczach i coś w niej pękło. Nie był jej obojętny, nigdy. Obdarzyła go uczuciem, którego sama nie potrafiła nazwać. Był dla niej... Po prostu był... Mogła na nim polegać. Poświęcił się dla niej, o mało co nie zginął już kilka razy i wciąż bronił. Może nie był jej Aniołem, ale starał się nim być. Każdy przecież popełnia błędy... Była w stanie mu wybaczyć.
- Jak myślisz, co będzie gorsze, utrata wszystkich kończyn, czy utrata zmysłów? - Baz był poważny. Naprawdę pytał ją o zdanie. Ani jednego, ani drugiego urazu nie mogłaby uzdrowić. Nikki dobrze ich poinformowała.
Chciała użyć magii, która wypływała z niej strumieniami, ale bała się, że uszkodzi przy tym Oriona. Jej moc była zbyt nieokiełznana, by zaryzykować. Stała tylko i wpatrywała się w nich, nie wiedząc, co robić, szukała jakiegoś innego sposobu. Chwila przedłużała się w nieskończoność. Twarz Oriona zmieniła się nieznacznie, jakby dostał rumieńców. Potem poruszył delikatnie ustami, jakby mówił "tarcza".
Dajan nie wiedziała o co chodzi, ale nie było czasu się nad tym zastanawiać. Orion wywinął się Bazowi ostatkiem sił i chwycił jego rękę. Z różdżki posypały się zaklęcia we wszystkie strony. Dajan szybko wzniosła tarczę, chroniąc się przed nimi. Bracia siłowali się jeszcze chwilę, po czym Orionowi udało się wyrwać broń. Od razu do niej podszedł, chcąc jej ją wręczyć. Jakby chciał, żeby to ona dokończyła dzieła. Ta tylko pokręciła głową i zebrała całą swoją energię, posyłając ja ku Bazowi. Magia aż wstrząsnęła budynkiem. Znienawidzony mężczyzna stanął w płomieniach i palił się przez zaledwie kilka sekund, potem została już po nim tylko kupka popiołu. Dajan spojrzała w oczy Oriona, był przerażony i zafascynowany tym, co zobaczył. Tym razem Dajan nie miała wyrzutów sumienia, jedyne co w tej chwili czuła, to ulga i zmęczenie. Wyczerpała wszystkie zasoby mocy. Spuścił ręce na dół i upadła na podłogę nieprzytomna.

Otwierając oczy, wiedziała, że jest bezpieczna. Ktoś trzymał ją za rękę, była ciepła. Spojrzała w tamtą stronę i zobaczyła Oriona, uśmiechnęła się lekko. Odwzajemnił. Patrzyli na siebie w ciszy, porozumiewając się wzrokiem. Nie musieli nic mówić, a rozumieli siebie nawzajem.
Orion miał smutne oczy, a iskierka jakby troszkę przygasła, tliła się zaledwie.
Po chwili do pomieszczenia ktoś wszedł. Dumbledore patrzył na nią zza swoich okularów połówek. W jego niebieskich oczach też był smutek.
- Jak się czujesz? - zapytał łagodnie.
- Dopiero co się ocknęła - odpowiedział za nią Orion.
Dyrektor zbliżył się do łóżka na którym leżała, dopiero teraz zdała sobie sprawę, gdzie była i jak bardzo słabo się czuła. Położył jej rękę na czole. Obydwaj wyglądali na przygnębionych.
- Co się stało? Dlaczego jestem w szpitalu? - zapytała cicho Dajan.
Orion i Dumbledore wymienili spojrzenia. Jakby kłócili się o to, kto jej przekaże złe wieści.
- Jesteś chora - zaczął ostrożnie Orion.
- Umierasz - dodał dyrektor i kontynuował łagodnie, przejmując inicjatywę. Orion tylko kiwnął lekko głową. - Przyjęłaś za dużo magii i porobiły się w tobie dziury, coś jak... Przez to ucieka z ciebie magia. Każdy czarodziej potrzebuje magii żeby żyć, nawet w mugolach tli się jej iskierka. - Dyrektor mówił cicho i wyglądał na wyjątkowo zmęczonego. Garbił się i nie widać było mocy w jego postawie, wyglądał na osłabionego. Dajan nie do końca rozumiała o czym mówi Dumbledore.
- Ale? O czym pan mówi? Co to znaczy ucieka?
- Odpływa, zabierając ze sobą życie.
Dajan patrzyła na nich, jakby nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, co przed chwilą usłyszała. Umierała? To niemożliwe.
- Ale jak? Nie da się tego naprawić?
- Uzdrowiciele nie mają pojęcia, jak to się stało ani jak temu zaradzić.
Nawet Dumbledore może czegoś nie wiedzieć. Ta myśl trochę pocieszyła Dajan.
- Ile czasu mi zostało? - zapytała cicho, jakby nie chciała usłyszeć odpowiedzi na to pytanie.
- To zależy - zaczął dyrektor, patrząc na nią przenikliwie zza swoich okularów połówek. Nie wiedziała, co chciał dostrzec. Siłę? Odwagę? A może pokorę? Nic z tego w niej nie było. Znowu ogarnęła ją pustka. - Uzdrowiciele w ogóle nie chcieli cię wybudzać, to ja na to nalegałem żebyś mogła, no cóż, żebyś mogła się pożegnać. - W jego niebieskich oczach pojawiły się łzy, w jej zielonych również. - Wiedziałem, że tak byś właśnie wolała.
- Tak, bo silna Dajan oczywiście przyjmie kolejne brzemię na swoje barki, tylko że tym razem już ostatnie. - Gniew w niej narastał. - A może ja bym chciała umrzeć w spokoju? Bez pożegnań i tego całego niepotrzebnego dramatu. - Specjalnie użyła słów Baza, wiedziała, że zranią przynajmniej jednego z nich. Płakała, coraz bardziej.
- Dajan...- zaczął Dumbledore bardzo cicho. - Przepraszam, to ja chciałem porozmawiać z tobą po raz ostatni, powiedzieć to, czego nie zdążyłem do tej pory. Wybacz, że byłem taki samolubny.
Skrucha dyrektora wywołała w niej jakąś dziwną salwę uczuć. Gniew zamienił się w smutek i żal. Poczuła też wyrzuty sumienia, nie chciała nikogo zranić, nie swoimi ostatnimi słowami. Dyrektor płakał, ona też. Orion podszedł do okna i obrócił się plecami do nich, zostawiając im prywatną przestrzeń.
- Dziękuje - wyszeptała. To wystarczyło, by powiedzieć wszystko. Rzuciła się mu w ramiona. Tym uściskiem przekazywali sobie to, jak wiele dla siebie znaczyli. Była mu wdzięczna, że mogła się pożegnać.
Po chwili dyrektor wstał i położył jakąś fiolkę na stoliku obok jej łóżka.
- To jak już będziesz gotowa. Ześle piękne sny.
Dumbledore pocałował ją w czoło i ze łzami w oczach opuścił pomieszczenie. Została sama z Orionem, który wpatrywał się w nią z uwagą.
Dajan pomyślała o tym, że chciałaby jeszcze raz zobaczyć niebo i las, że chciałaby pogłaskać testrala i poczuć wiatr we włosach. Potem jednak poczuła się zbyt słaba i spojrzała na Oriona, w jego oczach wciąż były tańczące iskierki.
- Przepraszam - zaczął i opuścił wzrok na podłogę.
- A ja dziękuję - odparła Dajan z lekkim uśmiechem.
- Za co? - zdziwił się i znów patrzył jej prosto w oczy.
- Za to, że jesteś i że byłeś, i za te iskierki w oczach.
- Jakie iskierki?
- Nieważne... - Dziewczyna wyraźnie posmutniała. - Zostaniesz do końca?
- Oczywiście.
Dajan sięgnęła po buteleczkę, bała się, ale była gotowa. Wreszcie była gotowa by żyć, przyszła więc śmierć, ale i na nią się przygotowała. Nie chciała tylko czuć się sama. Orion trzymał ją za rękę, ale to było za mało. Zrobiła mu miejsce na łóżku, a on położył się obok i mocno przytulił. Spojrzała mu w oczy po raz ostatni, iskierki dodały jej odwagi. Wypiła eliksir...


Koniec


To już ostatni rozdział mojego fan ficka. Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali aż dotąd. Wiele się nauczyłam pisząc to opowiadanie. Sama nie dałabym rady, więc chciałabym jeszcze raz serdecznie podziękować tym, którzy pomogli mi w specjalny sposób:
Alette - za to, że zawsze mogłam na Ciebie liczyć i że sprawdzałaś moje wypociny.
Angelina Johnson - za wyłapywanie moich błędów, pomoc w pisaniu dialogów i dodawanie natchnienia.
Barlom - za rozmowy o moich bohaterach i za uratowanie Oriona.
Christina - za niejednokrotną pomoc, chociażby jak dodać ff xD

Dziękuje Wam :* Bez Was nie byłoby tej historii.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 12.10.2015 18:45
JAK MOGŁAŚ JĄ ZABIĆ, TY OKROPNA DZIEWUCHO?
Po tym co wycierpiała, wzięłaś i sobie ją zabiłaś?? No jak?


Zły




:ulewa:


Ufff...
Nie za bardzo wiem co napisać, bo jestem wzburzona. No, ale spróbuję. Całe FF bardzo mi się podobało, jest jednym z nielicznych, które przeczytałam od początku do końca. Było zagmatwane, pokręcone i intrygujące, pełne zwrotów akcji i sprzecznych ze sobą emocji.
Nie sądziłam, że ta moc ją w końcu zabije. No kurde, ona miała jej pomagać we wszystkim, a nie... Głupia jesteś, wiesz...
Dobrze, że Orion okazał się koniec końców całkiem dobry. Ale jednak na początku zdradzał... W sumie to nie za bardzo wiem, jak mam się do niego odnieść. Nie wiem, czy go lubię, czy nie... Chyba muszę się zastanowić dłuższy czas.
Dziękuję, za kilkadziesiąt minut wspaniałej zabawy z Twoją twórczością. Czekam na coś nowego i równie dobrego ;)
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 12.10.2015 21:39
Po pierwsze, jak to koniec?! ;(

Po drugie, no to jak już wsadziłaś brata bliźniaka Oriona, to czemu nie pociągnęłaś tego dalej? Przepraszam ja np wbrew pozorom lubię to opowiadanie, no Lucjusz

I JAK TO ONA UMARŁA?! Zły
Duszek:ulewa:
idę się pociąć mydłem w płynie. Przeca Dajan miała być z Orionem szczęśliwą parką Przepraszam Niedobra Ty ;(

A teraz przejdźmy do plusów: podoba mi się ten rozdział i... i... przykro, że to już koniec. Fajnie, że to Orion okazał się dobry, a nie... Tylko...
Nie myślisz może o jakiejś kontynuacji? :D
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 12.10.2015 22:15
A więc to koniec. Przepraszam Szkoda, bo ff bardzo mi się podobało, czytam je od dość dawna, a bez niego będzie tak... dziwnie. xD Po długim namyśle doszłam do wniosku, że cieszę się z tego, że Orion ostatecznie okazał się być dobry. Nie jestem jeszcze pewna, czy go lubię, czy nie, ale zaczynam skłaniać się ku pierwszej opcji. Co do zakończenia, nie spodziewałam się, że Dajan umrze, a co dopiero, że to jej moc ją wykończy... Jak mogłaś ją tak zabić? ;( No cóż, to chyba tyle ode mnie, to mój ostatni komentarz pod ostatnią częścią, nadal dziwnie się z tym czuję. :D Mam nadzieję, że wkrótce napiszesz jakieś nowe, równie ciekawe ff. :D
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 13.10.2015 16:54
ZABIŁAŚ JĄ! Zły

Nie wybaczę ci tego ;( Dobra, wybaczę, ale po prostu jest mi teraz przez ciebie przykro. ;( I przykro mi, bo Orion ostatecznie okazał się dobry. Ja chciałam, żeby był zuy, bo go nie lubiłam Przepraszam A pomijając te przykre fakty, to trochę dziwnie tak pomyśleć, że nawet w takich mugolach jak Dursleyowie tliła się iskierka magii. :D

Mam nadzieję, że napiszesz coś jeszcze, co będę mogła komentować, żeby utrzymać się w Karczmie. :D
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.10.2015 17:57
Śmierć bohaterki jestem w stanie wybaczyć, przywykłam :D ale nie wybaczę uśmiercenia jej zanim doszło do CZEGOŚ poważniejszego z Orionem :( chociaż kissa mogłaś dać :( "Chociaż" bo wiesz, że liczyłam na więcej xD

Brawo Kochanie :* rozdział świetny
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 17.10.2015 09:57
Czyli to już koniec.... chyba po raz pierwszy nie czułem ciągłego napięcia czytając to ff, ale winę zrzucam na widmo zakończenia. W sumie to większość rzeczy tych naprawdę niepewnych co do dalszych losów wyjaśniła się w poprzednim rozdziale, tutaj zostało pożegnanie... Ogarnął mnie ogólny smutek kiedy bracia zaczęli ze sobą walczyć i narastał aż do ostatnich kropli eliksiru. To dobrze.
Szkoda że to już koniec... ale z drugiej strony bardzo ładnie zamknęłaś to opowiadanie. Nie mam pojęcia czemu, ale w tej chwili poczułem, że Orion poniekąd zaplątał się w samym sobie jak Snape, oboje popełnili błędy w przeszłości i stracili osobę, na której im zależało. Jednak poza tymi dwoma aspektami tutaj wszystko potoczyło się inaczej.
To była naprawdę wspaniała podróż i mam nadzieję, że wkrótce napiszesz kolejną, bo tym razem nie mogę standardowo pomarudzić o oczekiwanie na następną część xD
avatar
Smierciojadek  dnia 18.10.2015 11:41
19 rozdziałów intryg, tajemnic, skomplikowanych relacji... I nadszedł 20 rozdział, kończący całą tę historię. W zasadzie to nawet nieźle z tego wybrnęłaś. Tzn. widać, że nie wszystko zostało do końca wyjaśnione, a już nie miałaś chęci dalej tego ciągnąć - tutaj powinnaś dostać minusa. Ale z drugiej strony starałaś się nie wymyślać niczego na siłę i zostawić trochę niedopowiedzeń, żeby każdy mógł odebrać to zakończenie inaczej. Miło było czytać Twoje teksty. ;)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 21.11.2015 14:42
Już ci pisałam, ale kompletnie nie kupuję tego "sorry, ucieka z ciebie magia, idź umieraj". Jestem bardzo zła, że finalnie wszyscy mieli Dajan głęboko w pupie, to strasznie smutne. Nikt nawet nie podjął walki, nikt nie szarpał się, żeby ją ratować. A ona tak po prostu odeszła, nie pozostawiając po sobie nic a nic. Ech...

Cieszę się, że mogłam podążać za Dajan do samego końca. Oczywiście po drodze zdarzały ci się potknięcia, pewne niekonsekwencje, ale jestem serio dumna, bo widać, jak pięknie rozwijałaś się przez te wszystkie części. Mimo było otrzymywać wiadomość "sprawdzisz mi ff?", fajnie być tego częścią. Powodzenia w dalszym pisaniu, jeszcze cię później pogonię.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 18.12.2015 12:11
Kurcze aż mi się smutno zrobiło, że to już konuec. Jakoś to kupuje, takie roztrzygnięcie sprawy i śmierć Dajan i chociaż to smutne, to ja to kupuje.
To był Twój najlepszy rozdział, nie tylko najdłuższy, ale ogólnie w ksżdym aspekcie najlepszy!
Gratuluje Ci wspaniałego ff i ciesze się, że miałam okazje go dokończyć. Piękne xD
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 03.02.2016 14:37
A mi się zwyczajnie nie podoba to zakończenie. Za szybko, jakoś pusto i bez emocji. Równie dobrze i Dumbledore, i Orian mogliby zginąć razem z Dajan, a ja w sumie nic bym nie poczuł. Zgadzam się z Leciakiem, że zabrakło jakiejkolwiek walki o jej życie, a do tego doszedł ten jeszcze jakże głupi, dziecinny wybuch gniewu. No ale to już chyba cecha charakteru bohaterki, więc w sumie na plus, że utrzymałaś to do końca.
Oceniając całość, to fajnie Ci wyszło to ff. Miło się patrzyło na rozwój Twoich umiejętności, zwrotów akcji było tyle, że aż strach pomyśleć.
Dzięki za kawał dobrego tekstu do poczytania ;>
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 31.05.2016 18:06
Dlaczego to zrobiłaś!? Nie wierzę, że Dajan umarła. Główna bohaterka, która przeżyła tyle różnych rzeczy... A teraz nagle umarła, bo wypłynęła z niej magia. Spodziewałam się zupełnie innego zakończenia, ale trudno. Skoro już jest takie, to mogłoby być w nim więcej emocji, w końcu jest to chyba najbardziej smutny fragment, według mnie, więc powinno być więcej uczuć Dajan.
FF wyszło Ci bardzo dobrze. Za każdym razem kiedy skończyłam czytać jedną część, chciałam więcej i więcej. Cieszę się, że postanowiłam je przeczytać. Mam nadzieję, że napiszesz jeszcze jakieś ff, które będzie równie fajne jak to.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.29