Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Trudny Wybór
Młoda dziewczyna ucząca się w Hogwarcie ma magiczny dar, którego nikt inny nie posiada. Dla niej jest to również przekleństwo. Teraz ma okazje pozbyć się owej mocy. Jaką decyzję podejmie?
Autor: Prefix użytkownikaPenelope
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 55122 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20].
Trudny wybór 2
Dalszy ciąg przygód Dajan.


Dajan obudziła się cała odrętwiała. Musiała usnąć na parapecie i teraz bolała ją każda, nawet najmniejsza kosteczka. Wstała i zaczęła się rozciągać, by choć trochę zmniejszyć ból. Spojrzała za okno, było już jasno. Rozmasowała sobie kark, który bolał ją niemiłosiernie, po nocy spędzonej w niezbyt wygodnej pozycji. Nawet nie pamiętała kiedy udało jej się zasnąć. Na zegarku była godzina 8:10, co oznacza, że jest spóźniona na transmutacje.
- McGonagall mnie zabije. – powiedziała głośno, szybko ubrała się w swoje szaty, zabrała książki potrzebne na lekcje i pobiegła do sali.
Nauczycielka przywitała ją z bardzo poważną miną. Przez chwile wydawało się, że zamierza coś powiedzieć, pokręciła jednak tylko głową i wskazała ławkę, w której miała usiąść. Po chwili znów zaczęła prowadzić wykład, na temat transmutacji. Dajan nie mogła skupić na lekcji, dlatego pod koniec, tylko ona nie zmieniła swojego szczura w małego królika. Była tym faktem po prostu zdruzgotana, jeszcze nigdy coś takiego się jej nie przydarzyło. Zawsze miała bardzo dużo czasu wolnego, gdyż przez swój dar nie posiadała przyjaciół. Z powodu nudy cały ten czas poświęcała nauce. Najczęściej można ja było spotkać w bibliotece lub w jakieś pustej sali, gdzie ćwiczyła zaklęcia. Do wieży Ravenclaw’u wracała jedynie na noc. Zadzwonił dzwonek i Dajan zaczęła się pakować, w jeszcze gorszym humorze niż była rano, a wydawało jej się to niemożliwe. Już miała wychodzić z sali, kiedy usłyszała za sobą szorstki głos McGonagall:
- Dajan poczekaj chwile.- Dziewczyna niechętnie odwróciła się w stronę nauczycielki. Czyli jednak nie ominie ją kara za spóźnienie. – Wiem, że miałaś wczoraj trudny wieczór, ale to nie oznacza, że możesz się spóźniać. Do tego przez całą lekcję nie uważałaś, przez co nie udało ci się wykonać zadania, o które prosiłam. Co się z Tobą dzieje?
- Ja… eee… Przepraszam…- Nie miała pojęcia co jej odpowiedzieć. Jak wytłumaczyć to, co się w niej działo. Tę wojnę toczącą się w jej umyśle, wyrzuty sumienia i chęć, by choć raz zrobić coś z czystego egoizmu i w końcu pozbyć się bólu. Co chwile otwierała buzię i ją zamykała. W końcu dodała tylko - to się już nie powtórzy - i spuściła wzrok na podłogę.
- Niestety muszę odjąć dziesięć punktów twojemu domowi za spóźnienie. Do tego napiszesz dodatkową pracę domową na temat transmutacji małych zwierząt i to już na następną lekcję. – O nie, w tym tygodniu i tak miała wiele zadane, a jeszcze teraz nie potrafiła się na niczym skupić. Chyba będzie zmuszona przesiedzieć cały wieczór w bibliotece i zrezygnować z ćwiczenia zaklęcia patronusa. Bardzo była ciekawa jaką formę przybierze. Chyba po prostu nie miała wystarczająco wesołych wspomnień, by go wyczarować, ponieważ do tej pory się jej to nie udało, a ćwiczyła już od połowy poprzedniej klasy. Spojrzała z lekkim wyrzutem na McGonagall, ale powiedziała tylko:
- Tak jest, pani profesor.

Wychodząc sali Dajan myślała tylko o tym, że ma pusty żołądek i nagle zdała sobie sprawę, że nie jadła nic od prawie dwóch dni. Dlatego też schodząc do lochów na eliksiry, wstąpiła jeszcze do wielkiej sali, porwała jednego tosta i zbiegła na dół. Na szczęście udało jej się nie spóźnić. Snape był dzisiaj chyba w wyjątkowo dobrym nastroju. Zaraz po wejściu do sali kazał im sporządzić wyjątkowo łatwy eliksir i usiadł przy swoim biurku. Dajan udało się wykonać to zadanie w rekordowym czasie. Już piętnaście minut przed dzwonkiem skończyła. Podniosła rękę bardzo wysoko, aby poinformować o tym nauczyciela. Była dumna, że pomimo katastrofy na poprzedniej lekcji, teraz udało jej się skupić. Snape przez dłuższą chwilę ignorował jej wyciągniętą do góry rękę. Dopiero po dwóch minutach spytał:
- Tak panno Canavan?
- Skończyłam już swój eliksir, czy mógłby pan na niego spojrzeć?
- A co boisz się, że do końca lekcji może się zepsuć?
- Nie, ale…
- To naucz się trochę cierpliwości i poczekaj, aż reszta klasy skończy. Zawsze musisz zwracać na siebie uwagę i przeszkadzać?
Dajan zrobiła się czerwona jak burak. Stała przed swoim kociołkiem i wbijała w niego wzrok, mając nadzieję, że jeżeli już się nie odezwie Snape przestanie się na niej wyżywać.
Po pięciu minutach Snape kazał im zostawić mu próbki sporządzonych przez nich eliksirów, podpisane imieniem i nazwiskiem, po czym zadał im mnóstwo pracy domowej. To był dopiero drugi tydzień nauki, a nauczyciele dowalili im już tyle zadania, że Dajan nie wiedziała, czy wszystkiemu podoła. Wychodząc z lochów i zmierzając do wielkiej sali na obiad, myślała o następnej lekcji i ich nowym nauczycielu obrony przed czarna magią. Dlaczego nie było go w pierwszym tygodniu roku szkolnego? To raczej dziwne zachowanie jak na nauczyciela. No cóż może wszystkiego uda się jej dowiedzieć na tej dzisiejszej, popołudniowej lekcji. Dochodząc do wielkiej sali natchnęła się na kilku chłopaków z siódmej klasy. Dziwnie się jej przyglądali i szeptali nerwowo. Dajan postanowiła nie zwracać na nich uwagi i udawać, że nikogo nie widzi. Niestety nie było to możliwe, gdyż jeden z nich, najwyższy i według niej najprzystojniejszy z tej grupki, zastąpił jej drogę. Popatrzyła na niego mając nadzieje, że jej wzrok mówi: „ zejdź mi z drogi nie mam ochoty z nikim rozmawiać”. Chłopak jednak nie przejął się jej groźną miną i zapytał beztroskim tonem:
- Hej, tak sobie pomyślałem, że może masz ochotę zjeść z nami obiad? Zawsze jesz sama, a osobiście uważam, że o wiele lepiej smakuje w towarzystwie. – Mówiąc to uśmiechał się szelmowsko. Dajan miała jednak tylko jedna myśl w głowie: „Ciekawe czego ode mnie chce. Założę się, że nie jest nic nieznaczący gest.” Uśmiechnęła się jednak do niego i dziwiąc się samej sobie, odpowiedziała:
- Chętnie.
- Yyy… no to… super! W takim razie chodźmy usiąść przy stole Krukonów. – Uśmiechał się do niej i chyba sam był równie zaskoczony. Pomachał kolegom aby do nich dołączyli i zaczął wszystkich przedstawiać.
- To jest Bill Dunstar – powiedział wskazując na niskiego rudego chłopaka. Bill uśmiechnął się do niej, a ona nieśmiało odwzajemniła uśmiech, kiwając głową.
- A to jest Amadeusz Johnson – kapitan naszej drużyny Quidditch’a – ciągnął dalej, szczerząc do niej zęby i wskazując na smukłego, ciemnowłosego chłopaka. Dajan widziała go po raz pierwszy w życiu, ponieważ nigdy nie chodziła na mecze Quidditch’a. Uśmiechnęła się jednak uprzejmie i spojrzała na wielkiego, umięśnionego chłopaka, który wyglądał jej na tępego osiłka. Po chwili dowiedziała się, że nazywa się on Tom Nott i również gra w Quidditch’a na pozycji pałkarza. Właśnie dochodzili do stołu Krukonów, gdy Dajan zdała sobie sprawę, że ów wysoki chłopak, który do niej podszedł zapomniał się przedstawić. Spojrzała więc na niego i powiedziała:
- A ty jak się nazywasz?
- Marcus Flint.

Obiad minął jej nawet przyjemnie. Wszyscy rozmawiali o zbliżającym się meczu Quidditch’u, w którym mieli zagrać Krukowi z Gryfonami. Dajan nie znała się na tym sporcie, więc nie za wiele mówiła, ale przyjemnie się ich słuchało. Dowiedziała się, że Bill ma świetne poczucie humoru, a Tom okazał się być bardzo inteligentny. Jedynie Marcus nie wiele mówił. Spoglądał tylko co jakiś czas na Dajan lekko się rumieniąc. Kiedy wreszcie zadzwonił dzwonek, nikt nie cieszył się, że musi opuścić wielką salę i iść na lekcje. Dajan szybko popędziła do sali, żeby nie spóźnić się na pierwszą lekcję z nowym nauczycielem. Przed klasą obrony przed czarną magią stała już większość uczniów. Wszyscy byli ciekawi, kto ich będzie uczył w tym roku i gorąco o tym dyskutowali:
- Słyszałam, że ma być to ktoś młody, zaraz po ukończeniu Hogwartu. Myślicie, że już go znamy? – Powiedziała Kate Bundy do ustawionych obok niej uczniów z Hufflepuff’u. Po jej słowach wszystkie dziewczyny miały jakiś dziwny rozmarzony wzrok. Dajan patrzyła na to z zażenowaniem. Po chwili drzwi do sali się otwarły i stanął w nich wysoki mężczyzna, z długimi, potarganymi, płowo- czarnymi włosami. Był bardzo przystojny. Miał na sobie długą czarną szatę czarodzieja. Wydawał się mroczny i tajemniczy, ale również przyjazny. W jego ciemnych oczach Dajan dostrzegła jakąś dziwną iskierkę. Był młody, choć nie aż tak jak mówiły Puchonki. Na oko Dajan mógł mieć najwyżej dwadzieścia pięć lat, ale nie mniej niż dwadzieścia dwa. Nauczyciel omiótł wszystkich szybkich spojrzeniem i gestem ręki zaprosił do środka. Wszyscy zaczęli siadać do ławek. Owe dziewczyny rozmawiające wcześniej na korytarzu kłóciły się cicho o to, która usiądzie w pierwszej ławce. Dajan powstrzymała wybuch śmiechu. Usiada w ostatniej wolnej ławce i zaczęła wyciągać książki. Kidy już wszystkim uczniom udało się zająć miejsca, młody nauczyciel odkaszlnął i zaczął mówić:
- Nazywam się Orion Black i będę was w tym roku uczuć obrony przed czarną magią. Z racji tego, że niestety jesteśmy już tydzień do tyłu z materiałem, nie będzie żadnych nudnych wstępów z mojej strony. A więc czy ktoś z was próbował już kiedyś wyczarować patronusa?
W Sali zapadła głucha cisza. Dajan nieśmiało podniosła rękę do góry. Pan Black patrzył prosto w jej zielone oczy. Żołądek dziewczyny nagle podniósł się do gardła. Przełknęła głośno ślinę, bojąc się, że za chwilę zwymiotuje.
- Świetnie, panno?
- Dajan Canavan .
- A więc na pewno znasz zaklęcie.
- Tak, Expecto patronum.
- Świetnie! Pięć punktów dla Ravenclaw’u. – Uśmiechnął się do niej i zaczął o tym opowiadać. Pod koniec lekcji zadał im zadanie domowe na temat różnych funkcji patronusów. Zostało jeszcze kilka minut lekcji. Profesor Orion zapytał więc:
- Może jest jakaś osoba która chciałaby teraz spróbować tego zaklęcia?
Nikt się nie zgłosił. Po chwili wszyscy patrzyli już tylko na Dajan, a pan Black mówił:
- Dajan może ty spróbujesz? W końcu już to robiłaś? – Patrzyła na niego z szeroko otwartymi oczami. Jak ma mu wytłumaczyć, że nie ma wyjątkowo szczęśliwego wspomnienia. Nie uda jej… I wtedy przypomniała sobie dzisiejszy obiad. Może przecież spróbować. Wstała, wyciągnęła różdżkę i stanęła na środku klasy. Orion Black dotknął jej ramion i kazał się jej rozluźnić.
- Zamknij oczy i pomyśl o wspomnieniu, niech cię całkowicie wypełni, a potem wypowiedz zaklęcie.
Dajan myślała o dzisiejszym popołudniu spędzonym w wielkiej sali, ale po chwili inne wspomnienie wypełniło jej myśli. Blask oczu profesora Oriona, to w nich widziała szczęście. Skupiła się na tym.
- Expecto patronum – powiedziała niemal szeptem, a z jej różdżki wyskoczył srebrny jednorożec. Patrzyła na niego oniemiała, aż w końcu zadzwonił dzwonek i w tym momencie klasa zrobiła się dziwnie ciemna, po zniknięciu jej patronusa. Po chwili wszyscy zaczęli zbierać się do wyjścia. Dajan po chwili otępienia też ruszyła do swojej ławki po rzeczy. Nauczyciel ciągle jej się przyglądał z wyrazem dziwnej determinacji na twarzy.
- Dajan czy mogłabyś chwile zostać po lekcji? Chciałbym z tobą porozmawiać.
- O czym? – Powiedziała niezbyt miło, myśląc, że znów ktoś będzie chciał ją namawiać, aby nie rezygnowała ze swojego daru. A to przecież nie oni decydują o jej życiu! Profesor Orion jakby czytając w jej myślach powiedział:
- Tak chciałbym porozmawiać o twoim darze. Ale nie martw się nie mam nikogo kogo chciałbym uzdrowić, a ja też jestem całkowicie zdrowy.
Jasne wszyscy na początku tak mówią. Dajan popatrzyła gniewnie w oczy swojego nauczyciela i o dziwo nie zobaczyła tam kłamstwa, a szczerą troskę.
- Nie zastanawiałaś się dlaczego twój patronus przybrał taką postać? Ja myślę, że obie te sprawy mają ścisły związek.
Patrzył na nią wyczekująco, jakby bał się jakiegoś wybuchu z jej strony, uśmiechnął się lekko. Dajan jeszcze raz spojrzała w jego oczy, widziała w nich coś dziwnego, jakąś iskierkę, której nie rozumiała. Zobaczyła również troskę wypisaną na jego twarzy i po raz pierwszy w życiu pomyślała, że ktoś się o nią troszczy.
- A więc tu nie chodzi o wykorzystanie mojego daru?
- Nie, tu chodzi tylko i wyłącznie o ciebie.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaStalowy Golem  dnia 18.07.2013 16:31
Ooo, wreszcie wyjaśniło się cóż to za dar posiada Dajana! :D Ale tak jak przedtem, mimo iż odpowiedziałaś na nasze pytania, to pozostawiłaś nas z nowymi ^^ Przypuszczam więc i mam nadzieję, że pojawi się część trzecia :) No i wielki plus za zasugerowanie sprytnej analogii pomiędzy jej darem uzdrawiania, a postacią jej patronusa ;)
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 25.07.2013 23:00
Bardzo fajne. Łatwo si czyta. Czekam z niecierpliwoscia na kolejne częsci :)
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 26.07.2013 18:51
Mam nadzieję, że już nie długo;] Ostatnio zajęta byłam pisaniem artykułów, ale teraz biorę się już za trzecią część;]
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 29.07.2013 20:31
Zacznę od błędów.

Pisałam już o źle stawianych przecinkach a propos pierwszej części

Rozmasowała sobie kark, który bolał ją niemiłosiernie, po nocy spędzonej w niezbyt wygodnej pozycji.

Dajan nie mogła skupić na lekcji, dlatego pod koniec, tylko ona nie zmieniła swojego szczura w małego królika.


Pilnuj również czasu, bo czasami nie jesteś konsekwentna

r11; O nie, w tym tygodniu i tak miała wiele zadane, a jeszcze teraz nie potrafiła się na niczym skupić.


Strasznie mnie zmylił ten przecinek. Myślałam, że ona coś mówi.


Na zegarku była godzina 8:10, co oznacza, że jest spóźniona na transmutacje.


Oznaczało...

Nie do końca też podobają mi się dialogi. Specjalnie sprawdziłam w kilku książkach i one nie są tak tworzone. Chodzi mi konkretnie o to:

- McGonagall mnie zabije. r11; powiedziała głośno


Tutaj nie powinno być kropki.

Nauczycielka przywitała ją z bardzo poważną miną. Przez chwile wydawało się, że zamierza coś powiedzieć, pokręciła jednak tylko głową i wskazała ławkę, w której miała usiąść.


Pilnuj, żeby ci się podmiot/dopełniinie itp. nie mieszało. Tutaj wychodzi na to, że M. wskazała ławkę, w której sama miała zamiar usiąść.

To chyba tyle. Pomijam szczegóły i literówki, bo nie o to chodzi.

Co do treści - czyta się lekko i przyjemnie. Dar uzdrawiania nie jest zbyt nowatorskim pomysłem, ale nastawienie głównej bohaterki do niego już trochę ciekawi. Przeczytam kolejne części i powstrzymam się od oceny.
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka  dnia 31.07.2013 18:43
Mi się podoba, tekst fajnie się czyta i wciągnęło mnie. Zdziwiło mnie przedstawienie tutaj Snape'a, ale w dobrym sensie. Momenty gdy Dajan się zgłaszała przypomniały mi Hermionę. Jej dar zrobił na mnie wrażenie, ale nie jakieś duże, bo zastanawiam się dlaczego tak cierpi z jego powodu.
Kontynuacja w porządku i z radością przeczytam kolejną część.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 04.08.2013 21:00
Byłam ciekawa jak rozwiążesz charakteru Marcusa. Sama wytworzyłam jego nowy image. Twój jest skryty i chyba coś kombinuje... Fajnie się czyta taką inną wersję tej samej postaci.
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 10.03.2014 20:16
Zaintrygowała mnie ta historia. Wiele postaci z naszych ff uczęszcza do Hogwartu, ale Tobie opisy tych lekcji i innych zajęć wychodzą całkiem lekko. Jedyny zgrzyt to 'dzwonek na lekcję'. Dziwnie to zabrzmiało. W Hogwarcie chyba nie było dzwonka, tylko dzwon ;D

Jestem też ciekaw, czy w kolejnych częściach poprawiłaś stronę techniczną dialogów i opisów, bo jak napisała Leciak trochę tam zgrzyta ;d
avatar
Smierciojadek  dnia 13.03.2014 17:13
Nie będę pisać o błędach, bo już część zostało wypisanych. Poza tym ta część została dodana już tak dawno, że i tak to nic nie zmieni. Mam nadzieję tylko, że jednak następne rozdziały są napisane bardziej starannie - bez pomieszań w czasie, bez wielu błędów interpunkcyjnych czy bez niewiele napisanego osobno. jezyk

Myślałam, że trochę później wyjaśnisz na, jaki jest ten dar, dlatego byłam zaskoczona. Ogólnie podoba mi się, masz pomysł, masz warsztat - wszystko na plus.
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 15.03.2014 19:15
Z tą częścią coraz bardziej mi się podoba, potrafisz zaciekawić czytelnika, co jest ogromnym plusem.

Myślałam, że jeszcze nie w tej części dowiemy się co to za dar, ale i tak jest świetnie.
Błędów nie będę wytykała, bo już wcześniej wypisali, a zresztą są już kolejne części, więc Twój styl pisania i tak się polepszył : )
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 12.09.2014 22:21
Każda część na pewno zasadniczo się od siebie różni, więc zamiast wiele gadać, bo i tak już wszyscy podali niedociągnięcia, zajmę się czytaniem. Ale tekst jest bardzo interesujący
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 22.09.2014 14:35
Czyli dar Dajan ma związek z uzdrawianie. Przyjemnie się czytało i już pędzę do kolejnej części. :)
Ciekawi mnie co powie nowy nauczyciel od OPCM, na razie jest w nim coś takiego, co powoduje, że go lubię.
No i moment wyczarowania pierwszego patronusa zawsze będzie miłym aspektem ;)
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 22.10.2014 22:09
Ta część jest dłuższa i równie ciekawa.Lekko się czyta i jest ogólnie dobrze,ale nie wiem czy powinnaś pisać cyframi godznię,tak się chyba nie robi.Alette wymieniła błędy,pilnuj by ich nie robić to ważne.Ja sama uważam,że ff zasłguje na Z(przez błędy)
avatar
Prefix użytkownikaXeri  dnia 16.11.2014 00:12
Hm, ciężko powiedzieć. Ta część jest lepsza od poprzedniej, ale trochę nuda. Wierzę, że następne będą lepsze, więc je przeczytam.
Dar uzdrawiania nie jest zaskakakujący, ale daje dosyć spore pole do popisu. Zainteresował mnie wątek tych chłopców. Chciałabym jakąś miłość, ale oni pewnie nie są szczerzy wobec Dajan. A oczy profesora jako szzęśliwe wspomnienie? Błagam, nie rób im romansu, bo nie wiem czy zdzierżę. Nie podoba mi się ten nauczyciel, wygląda na takiego co romansuje z uczennicami, najlepiej kilkoma jednocześnie. Ble.
avatar
Prefix użytkownikaAnn Weasley  dnia 16.11.2014 22:07
Super, wspaniałe ff. Ja tam się nie rozpiszę, zaraz kończę. Początek był najgorszy, lecz potem było coraz lepiej. Masz W :)

Super dar ma Dajan :)
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 25.11.2014 15:58
Jak tak po czasie czytam ponownie te pierwsze rozdziały to widzę ten postęp który zrobiłaś :)
Wiadomo trening czyni mistrza!
Lubię Twoje opisy, robisz to tak lekko, nie są sztuczne, a rozmowy nie są wymuszone. Widać było,że miałaś plan co będzie dalej.
Każdemu polecam przeczytanie :)
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 14.12.2014 22:17
Ta część jest moim zdaniem dużo lepsza od poprzedniej. Może dlatego, że nie dostrzegłam żadnych błędów. Przypadły mi do gustu opisy, czy to emocji, czy to wyglądu. No i w końcu dowiedziałam się, co za dar ma Dajan. :D Uzdrawianie, to brzmi ciekawie. ;D
avatar
Prefix użytkownikaLumos123  dnia 07.01.2015 18:17
No i wreszcie się wyjaśniło jaki dar ma Dajan. Ten rozdział jest lepszy niż poprzedni oraz dłuższy, co jest kolejnym plusem. Snape jest taki jak zawsze, czyli opryskliwy do każdego, kto nie jest ślizgonem. Zastanawia mnie profesor Black. Jak na razie odbieram go pozytywnie, zobaczymy co będzie później.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.01.2015 19:40
Dobra, moje pierwsze pytanie, jaki to czas akcji?
Ogólnie podoba mi się nowy profesorek wink z Blacków to na bank przystojny :D
Dobra, jedyne co mnie drażni to jej rozwodzenie się nad tym swoim darem, ja rozumiem, że ludzie ją wykorzystują, ale ona ma dar uzdrawiania, a ciężko mi uwierzyć, że samo chorzy w okół niej się znajdują i że każdy myśli tylko o tym jak ją wykorzystać.
No i troszeczkę dziwi mnie to, że ona nie znała tych chłopaków wcześniej, w końcu już kilka lat się w Hog uczy, więc ciężko nie znać (przy takiej ilości osób) swoich rówieśników, czy osoby starsze o rok. Tym bardziej jeśli ktoś z nich jest członkiem drużyn Q. Okej, może się nie interesować, ale znać powinna znać xD
Ale to takie moje czepianie się jezyk ogólnie bardzo mi się podoba i ruszam czytać resztę.
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 29.08.2015 15:53
Orion Black? To jakiś od Syriusza? xD Super, na kilka pytań mam już odpowiedź, ale chcę więcej.
Dajan i trudny dzień... zdarza się, potrzebne są i takie, żeby była jakaś równowaga.
Ale dlaczego nie znała wcześniej tych chłopaków? Może to tylko ja tak mam, ale kojarzę wszystkich ze swojego roku i starszych xD np w liceum tak miałam
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 13.12.2015 22:42
Już pierwszy rozdział mi się spodobał, a tutaj bynajmniej się nie zawiodłam i jest jeszcze lepiej. Po pierwsze rozdział jest dłuższy, wprowadziłaś kolejnych bohaterów i wyjaśniłaś jaki Dar ma bohaterka. No i jeśli spojrzeć na styl, dialogi, układ tekstu jest lepiej, może nie idealnie, ale coraz lepiej xD

No i pojawili się dwaj mężczyźni Marcus i Orion, co do obu mam mieszane uczucia i jeszxze sobie o nich nie wyrobiłam opinii. Zastanawia mnie też co tam knuje Marcus, myślę, że coś niecnego, ale zamieni się to w love story... albo i nie xD
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 20.05.2016 15:43
Cieszę się, że rozdział jest dłuższy od poprzedniego. Zauważyłam sporo literówek, nie przeszkadzało to jednak w czytaniu. Pilnuj się ze stawianiem przecinków, bo w niektórych miejscach były na złym miejscu lub ich nie było.
Zaczyna się robić ciekawie :D Nie wiem co to za nauczyciel ale chcę się dowiedzieć o nim coś więcej. Potrzebuję więcej czasu żeby wyrobić sobie zdanie o bohaterach. No i przede wszystkim chcę wiedzieć co zrobi Dajan, więc lecę czytać następną część :D
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 29.08.2016 21:44
ciężej mi się to czytało jak poprzednią część, tutaj nie było czuć tego bólu co był w pierwszej części. myślałam, że ten chłopak Marcus ją oczarował, a ona chyba myśli o nauczycielu? w sumie jeszcze nie wiem. co do daru to wiedziałam od początku, ze o taki chodzi, i mimo, że nie jest to jakis zaskakujący pomysł to widać, ze bohaterka nie jest z tego zachwycona więc musze doczytać co z nim się stało dalej.
co do postaci Oriona to taki pewnie lovelas? na tą chwilę mam takie wrażenie, choć nie mam opinii do końca, ale coś mi w nim nie gra. zastanawiam się o co chodzi z tym "tylko i wyłącznie o Ciebie" może jak Black to ją oczaruje, a później wykorzysta do niecnych celów? a tak poważnie może go oczarowała skoro on dosyć młody.
avatar
Prefix użytkownikaPaulaSmith  dnia 23.02.2017 00:20
Bardzo szybko się czyta. Wprowadzasz dużo elementów, które sprawiają że jestem zaciekawiona i jutro wieczorem siądę do kolejnej części, mając nadzieję że się trochę rozjaśnia motywy Marcusa i nowego nauczyciela xD
avatar
Prefix użytkownikaMarcus Clinton  dnia 09.04.2017 09:45
Natrafiłem na imię "Marcus" i od razu mi się spodobało. Szkoda, że to Flint, a nie Clinton Przepraszam No cóz. Ale jakoś dziwnie mi się czytało ten rozdział. Pojawia się nowy nauczyciel, młody, przystojny. Niby w przypływie szczęścia myśli o nowych kumplach, a potem znajduje euforię w kolorze oczu swojego nowego profesora. Mam nadzieję, że z tego FF nie wyjdzie słaby romans. xD ale przynajmniej dowiedziałem sję jaki dar ma "Brajan" ;D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 89% [8 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 11% [1 głos]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.32