Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Trudny Wybór
Młoda dziewczyna ucząca się w Hogwarcie ma magiczny dar, którego nikt inny nie posiada. Dla niej jest to również przekleństwo. Teraz ma okazje pozbyć się owej mocy. Jaką decyzję podejmie?
Autor: Prefix użytkownikaPenelope
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 55140 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20].
Trudny Wybór 3
Czy Dajan odważy się w końcu komuś zaufać?


Dajan stała, wpatrując się w nauczyciela i nie wiedząc co powiedzieć. Orion uśmiechnął się lekko i zaprosił ją do swojego gabinetu. Dziewczyna wciąż w szoku wywołanym udanym zaklęciem patronusa i słowom profesora, usiadła na pierwszym krześle, martwo wpatrując się w jeden punkt. Orion podał jej jakiś gorący trunek do wypicia. Wzięła go do ręki i upiły mały łyk. Był słodki, ciepły i gęsty.
- Gorąca czekolada, pomaga odzyskać siły.
- Tak, dziękuję. – Nagle jakby oprzytomniała. – Więc co chciał mi pan powiedzieć?
Profesor spuścił wzrok, patrzył teraz na swój kubek tak intensywnie jakby chciał go opróżnić siłą woli. Dajan wpatrywała się w niego, milcząc i dając mu chwilę do namysłu.
- Otóż zaskoczył mnie wygląd twojego patronusa.
- To już ustaliliśmy, ale mówił pan, że ma to jakiś związek z moją mocą uzdrawiania. O co chodzi?
- Dowiedziałem się od Dumbledora, że jest możliwość pozbawienia cię twojej mocy. Miałaś się nad tym zastanowić tak?
- Tak. –Dajan wciąż nie mogła zrozumieć o co tutaj chodzi.
- Czy mogę zadać ci osobiste pytanie?
- A czy będę musiał na nie odpowiadać?
- Nie, oczywiście, że nie. Chciałem tylko zapytać czy podjęłaś już decyzję.
Tak myślała, więc on również będzie próbował pozbawić ją samodzielnego wyboru. Nagle straciła ochotę na rozmowę. Nie chciała już słuchać tego, co ma jej do powiedzenia Orion.
- Nie, nie podjęłam! – Mówiąc to wstała gwałtownie, rozlewając swoją czekoladę. – I to nie pana interes! Nie będę słuchała kolejnej osoby, która wszystko wie najlepiej! Nie macie pojęcia co czuję! I w ogóle was to nie obchodzi. Przepraszam, ale muszę już iść.
Wyszła z gabinetu i prawie biegnąc pokonywała korytarz. Usłyszała za sobą szybkie kroki i nawoływania, ale się nie zatrzymywała. Nagle wyrosła przed nią niewidzialna ściana. Nie mogła zrobić ani jednego kroku dalej. Obróciła się gwałtownie z gniewnym wzrokiem. Orion Black stał spokojnie z różdżką w ręku i patrzył na nią. Po dłuższej chwili nauczyciel zaczął mówić:
- Wiem że jesteś zła i masz do tego pełne prawo. Ja proszę tylko o jedno: wysłuchaj mnie. Potem zdecydujesz, czy warto mi zaufać czy nie.
Dajan stała na środku korytarza, oddychając ciężko. Nie wiedziała co ma zrobić. Jedna część mówiła jej żeby go wysłuchała. Druga chciała rzucić na niego jakieś zaklęcie i uciec. Tego drugiego zrobić nie mogła, więc powiedziała:
- Dobrze, wysłucham pana.
Ruszyła korytarzem w stronę gabinetu Blacka. Mijając nauczyciela nie zaszczyciła go nawet jednym spojrzeniem. Dotarła na miejsce i usiadła na tym samym krześle co przedtem. Orion wszedł chwilę później, jednym zaklęciem posprzątał rozlany napój i również usiadł. Patrzył na nią długo, prosto w oczy. Dajan odwzajemniła spojrzenie. Znów dostrzegła w jego oczach tę dziwną iskierkę. Zaczęła trochę się uspokajać, złość w niej wygasała, a kiedy była już całkiem spokojna, spuściła wzrok. Chciała przeprosić za swoje zachowanie, ale Black odezwał się pierwszy.
- Nie musisz przepraszać, wiem że jest ci ciężko. Zresztą nie, nie wiem. Nie mam pojęcia co czujesz ani jak sobie z tym radzisz. – Zaskoczona Dajan znów spojrzała na nauczyciela. Patrzył na nią z dziwnym wyrazem twarzy. Po chwili dodał niepewnie. – Może mi opowiesz?
Już miała powiedzieć nie, gdy zdała sobie sprawę, że chce to powiedzieć i to właśnie jemu. Wzbudzał w niej jakieś dziwne uczucia, czuła, że może mu zaufać, u niego jej sekrety były bezpieczne. Wzięła głęboki oddech i zaczęła mówić:
- Czuję się strasznie. Chcę żyć, a czuję że z moim darem nie jest to możliwe. Czuję ból za każdym razem, kiedy o tym pomyślę. Z czystego egoizmu chcę się pozbyć tego daru, ale przecież nie mogę, prawda? Bo gdyby ktoś kogo kocham śmiertelnie zachorował, nie mogłabym sobie tego wybaczyć. Z drugiej strony przez ten dar nie mogę nikogo pokochać, bo się boję, że ktoś zbliża się do mnie tylko po to by mnie wykorzystać. To jest cholerne błędne koło i jakoś nie potrafię się z niego wyrwać! – Łzy zaczęły pojawiać się w jej oczach. Nie potrafiła ich powstrzymać, mimo iż tak bardzo chciała. – Nawet moja własna matka chce tylko tego, mojej cholernej mocy, dzięki temu może zarobić i czuć się ważna. Ale ja tak nie mogę żyć, ale nie mogę żyć też inaczej. Dlaczego? Dlaczego właśnie ja? – Zapadła głucha cisza. Nikt nie odważył się jej przerwać. W końcu cicho i nieśmiało odezwał się Orion:
- Musi być jakiś powód. Może tylko ty jesteś w stanie unieść to brzemię? – Niemożliwe, powiedział dokładnie to, co sama myślała na ten temat. Nagle poczuła się jakby ktoś ją rozumiał, już nie była sama na tym świecie. Powie mu, powie mu wszystko:
- To nie jest proste, tak jak inna magia. Żeby kogoś uzdrowić muszę wyprzeć się samej siebie. – Dajan zamknęła oczy, wszystkie wspomnienia napłynęły do niej wielką falą. – Przez dotyk wysyłam cząstkę samej siebie do osoby chorej, przyjmuję jej ból na siebie, ale dla mnie jest to ból dziesięciokrotnie większy. Muszę z nim walczyć i przyjąć go dobrowolnie. Po takiej terapii chory zdrowieje, a ja jestem wyczerpana bólem. – Spojrzała prosto w jego ciemne oczy i dostrzegła w nich strach i jakąś dziwną mieszaninę współczucia i bólu. – Raz nie odzyskałam przytomności przez tydzień. Podobno skręcałam się z bólu przez dwa dni. Odkąd pamiętam, mama zmuszała mnie do uzdrawiana. Spostrzegłam u siebie ten dar, gdy miałam pięć lat. Mój pies został wtedy potrącony przez mugolski samochód… Nie mogłam pozwolić mu odejść, chciałam mu jakoś pomóc i… udało się. Po powrocie do domu opowiedziałam wszystko mamie, a ona kazała spróbować mi uzdrowić jej reumatyzm. To też się udało. Jeden jedyny raz nie udało mi się kogoś uratować, po prostu nie zdążyłam… Do dziś nie mogę sobie tego wybaczyć, to była osoba którą kochałam. – Dajan nagle zrobiła się dziwnie poważna. Łzy przestały lecieć jej z oczu. Popatrzyła Orionowi w oczy, szukając w nich pocieszenia. Widziała w nich współczucie, ból, troskę i coś jeszcze, iskierkę której nie rozumiała. Po wypowiedzianych słowach, cisza jaka zapadła była nieznośna. Pierwszy odezwał się Black:
- Nie wiedziałem, że to tak wygląda. Jestem w szoku i… dziękuję, że mi o tym powiedziałaś.
- To ja dziękuję, że mnie pan wysłuchał i… że nie pozwolił mi pan odejść.
- Cieszę się, że sprawiło ci to ulgę. Trzymanie w sobie emocji nie jest dobre, trzeba je z siebie wyrzucić. – Mówiąc to uśmiechnął się serdecznie, tak że Dajanie poprawił się humor. Chwilę później zrobił się jednak poważny i zaczął mówić:
- Co do związku twojego daru i patronusa, to co wiesz o jednorożcach?
- Bardzo rzadko się je spotyka, włosy z ich ogona używa się jako rdzeń różdżki, zazwyczaj są białe.
- Dobrze, a co wiesz o mocy ich krwi?
- Yyy… Niestety chyba nic.
- Otóż krew jednorożca zapewnia życie każdemu, kto ją wypije, nawet jeśli będzie cal od śmierci, ale za straszliwą cenę. Zabicie czegoś niewinnego bezbronnego to wielka zbrodnia. To podobnie jak ty, prawda? Możesz uratować kogoś umierającego, tylko że cenę za to ponosisz ty, a nie ktoś inny. – Dajan wpatrywała się w Oriona dziwnym, zamglonym wzrokiem, zaczynała powoli wszystko rozumieć. – Postać patronusa przybiera określoną postać, składa się z naszych najszęśliwszych wspomnień, czyli jest to coś co kochamy. Być może jestem w błędzie, ale z tego wynika, że cenisz i w jakiś sposób kochasz tę część siebie, która potrafi uzdrawiać, mimo własnego bólu…
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 28.07.2013 10:40
Wow... Bardzo ładnie napisane. Przy czytaniu można poczuć się niemalże jak bohaterka tego FF. Ode mnie wielkie W ;):D
avatar
Prefix użytkownikaCordiale  dnia 30.07.2013 09:47
Wzięła go do ręki i upiły mały łyk.

Upiły? Nie powinno był upiła mały łyk albo upili po jednym małym łyku?

Dowiedziałem się od Dumbledora, że jest możliwość pozbawienia cię twojej mocy. Miałaś się nad tym zastanowić tak?

To Twoje ff ale tak w sumie Dumbledore'a... Chociaż ja się błędów nie czepiam, możesz mieć kogo innego na myśli czy coś.

Tak myślała, więc on również będzie próbował pozbawić ją samodzielnego wyboru. Nagle straciła ochotę na rozmowę.


I moje pytanie brzmi, czy miedzy tak i myślała nie powinno być przecinka? Bo czytają te dwa słowa razem dziwnie to brzmi...

Podoba mi się, naprawdę mi się podoba. Ode mnie wybitny.
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka  dnia 31.07.2013 19:32
Baardzo mi się podoba, super napisane.
Dziwi mnie tylko taka jedna mała rzecz, że przecież jak ktoś wypije krew jednorożca to też płaci "będzie wiódł nędzne życie", a Dajan go uzdrawia i nic.
Wciągnął mnie tekst, będzie następna część?
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 01.08.2013 20:42
Będzie, oczywiście że będzie:D Muszę mieć tylko trochę czasu na jej napisanie :D
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 01.08.2013 21:37
A i apropo "płacenia ceny" za uzdrawianie to niestety nie ponosi jej ten wyleczony, ale sama Dajan, dlatego jest to z jednej strony przekleństwo. To tylko podobieństwo do jednorożca, nie wszystko jest identycznie:D
I dziękuję bardzo za wasze oceny;]
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka  dnia 02.08.2013 18:35
Okej, rozumiem doskonale i wyczekuję cierpliwie c;
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 04.08.2013 21:08
Zastanawiam się nad jednym... dlaczego niby wszyscy mają wiedzieć o jej darze? Niech nikomu nie mówi i tyle. Nikt nie wie, to i nikt nie będzie chciał z nią być tylko dla korzyści. Ot co.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 05.08.2013 21:11
Chodzi o to, że wszyscy już wiedzą, że ma dar. To jest powszechnie znana informacja. Myślisz, że coś takiego da się utrzymać w tajemnicy? Uzdrowisz jedną osobę a ta mówi o tym innej itd.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 08.08.2013 18:59
Przeczytałam kolejną cześć i jakoś okej się to rozwija. Oczywiście całość nie powala mnie na łopatki, ale może to tylko wstęp. Na pewno na pochwałę zasługuje sam pomysł tego daru, który sprawia sporo bólu. Nastawienie głównej bohaterki również idealnie pasuje, jednak ja bym jeszcze bardziej wniknęła w jej psychikę. Pokazała wyobcowanie i świat dookoła niej. Czegoś mi brakuje.

Musisz też poćwiczyć, jeśli chodzi o styl pisania. Sporo błędów, literówek. Z.
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 10.08.2013 21:12
Super!Ale jednak sporo błędów.Z niecierpliwością czekam na następną część!A tak z ciekawości kiedy następna część?!Czarodziej
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 10.03.2014 20:24
Tak jak w pierwszym ff chwaliłem opisy emocji, które były świetne, tak tutaj jakoś ich brak. Poza słowami Dajany z dialogów brakuje mi jakiegoś opisu jej uczuć, towarzyszących jej wypowiedzi. To znaczy opisu w jaki sposób ona wypowiada swoje słowa. Jakim tonem, jaki ma wyraz twarzy. Nie możesz o tym zapominać, bo to bardzo ważne.

Daję Zadowalający.
avatar
Smierciojadek  dnia 14.03.2014 11:13
Podoba mi się. Nie będę się czepiać dużej ilości dialogów, bo moim zdaniem to pasuje i Ci to wyszło. Dość emocjonalna część, wiele wyjaśniająca, ale w sumie nadal jest nutka niepewności. Nie wiadomo, dlaczego Dajan ma do tego wszystkiego takie podejście. Trochę zdziwił mnie incydent z tą ścianą - trochę brutalne zagranie jak na pierwsze spotkanie z nowym nauczycielem? Końcówka klimatyczna, ciekawe, jak to dalej pociągniesz. Plus ode mnie. ;)
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 15.03.2014 19:20
Czemu taki krótki rozdzialik, poprzednie wydawały mi się ciut dłuższe ; )
Osobiście mi się podoba jeśli w ficku występuje dużo dialogów, lecz tutaj troszkę zabrakło mi wyrażania emocji. Jednakże historia mnie wciągnęła na maxa.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 12.09.2014 22:45
Tak jak w poprzednich rozdziałach i tutaj też się nie zawiodłem, początek czyta się trochę jakby czuło się jakieś uczucie pomiędzy Dajan i Orionem, później trochę inne wrażenie miałem, ale ciekawa treść. Brawo dla ciebie.
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 22.09.2014 14:43
Jeszcze bardziej lubię Oriona.
Podoba mi się jak przedstawiłaś wewnętrzne rozterki Dajan i to jak radzi sobie ze swoim darem, czy też brzemieniem.
Gorąca czekolada przypomniała mi trochę Lupina xD
Lecę czytać dalej ;)
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 22.10.2014 22:37
Niemal czuć uczucia bohaterki,naprawdę dobrze to oddałaś.Wszyscy wypisują błędy za mnie ,więc co ,będe chwalić.Zaskakują mnie emocje które musisz wkładać w pisanie,najwyraźniej utożsamiasz się z bohaterką,bo czuć wylewające się z nie gorycz i żal brawo!
avatar
Prefix użytkownikaXeri  dnia 16.11.2014 18:26
Ech, nie podoba mi się ten Orion, nie podoba. Jest taki młody, taki mądry, przystojny, wrażliwy, tak dobrze ją rozumie. Wygląda mi na oszusta, a jeśli nim nie jest, to chyba będę trochę zawiedziona.
Emocje w tej części wyglądają mi na takie sztuczne, trochę przekoloryzowane. Nie wiem, nie czuję ich.
Ale podoba mi się końcówka, ostatnia wypowiedź Oriona. Myślę, że akurat ona jest bardzo prawdziwa i udana.
No i czekam, aż coś zacznie się dziać, bo na razie to tylko marudzenie tej Dajan, że ma tak źle, nikt jej nie kocha, wszyscy ją wykorzystują (dość naiwne, moim zdaniem). Ale to nic, lecę czytać kolejną część.
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 25.11.2014 16:08
Obiecałam,że przeczytam kolejne rozdziały, ale miałam dłuższą przerwę, więc czytam wszystko od nowa.
Skoro czytam to mam odpowiednie wrażenia po nim. Dlatego zostawiam komentarz :D
Tak jak ostatnio czytałam, czuje pewien niedosyt. Emocje, tak tego tutaj brakuje.
Chociaż niektórzy piszą gigantyczne opisy, a Ty dajesz fajne dialogi i tym nadrabiasz w tym rozdziale :)
Wolę jak są dialogi, takie niewymuszone jak u Ciebie, niż opisy na pół ficka.
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 15.12.2014 22:28
Robi się coraz ciekawiej. :D Tekst czyta się przyjemnie i lekko, może to dlatego, że tak wciąga.
Odnośnie nauczyciela, Orion bardzo przypomina mi Lupina. ;> Sposób, w jaki mówi, ta wyrozumiałość, wie sporo o patronusach. No i gorąca czekolada. :) Daję W.
avatar
Prefix użytkownikaLumos123  dnia 07.01.2015 18:29
Bardzo fajny rozdział. Szkoda, że Dajan musi tak cierpieć gdy uzdrawia. Szkoda mi jej. Jeszcze jej matka, która ją wykorzystuje, nie podoba mi się ona. Mam nadzieję jednak, że nie pozbędzie się swojego daru. Fajnie, że jej patronus wiąże się z jej mocą uzdrawiania.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.01.2015 19:46
Ten rozdział strasznie mi się podoba <3 czemu taki krótki? :( tylko jedna scenka :( Na szczęście mam jeszcze zapas więc idę czytać dalej :D
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 02.09.2015 21:27
Szkoda mi Dajan, bo musi cierpieć przez to uzdrawianie... No i właśnie, czemu ona? Mam nadzieję, że w dalszych częściach się dowiem, czemu ona nosi to brzemię.
Polubiłam Oriona, zdaje się być taki... normalny jak na Blacka xD
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 17.12.2015 22:57
Nie jest idealnie, ale Ty o tym wiesz, jest za to coś co sprawia, że się wciągnęłam, że chce czytać i chce więcej i więcej. Po prostu podoba mi się ta historia lubię to jak wielowymiarowo pokazujesz Dar Dajan i już polubiłam postać Oriona.

Faktycznie dialogi są troche suche i brakuje w nich większego opisu Zachowań i uczuć bohaterów, ale wszystkie nie dociągnięcia są niczym, bo ta historia jest świetna, ciekawie poprowadzone postacie, dobrze zarysowana akcja i ide czytać dalej. xD
avatar
Prefix użytkownikaPaulaSmith  dnia 23.02.2017 23:25
Podoba mi się coraz bardziej. Fajnie rozijasz bohaterów. Emocjonalnosc Dajan jest uzasadniona. Ciekawie wymyśliłaś ten dar. Będę czytać dalej xD
avatar
Prefix użytkownikaMarcus Clinton  dnia 09.04.2017 10:25
Zaczyna mnie ten cały Orion wkurzać. Swoją drogą skąd Ty zabrałaś takie imiona? xD zastanawia mnie tylko to nazwisko "Black". Czy ma jakieś powiązanie z Syriuszem? Czy może planuje coś złego? Nie jest w sumie wyjaśnione czy Voldek żyje. Może będzie chciał wykorzystać dziewczynę do uzdrowienia Czarnego Pana? No nic idę czytać dalej bo robi się ciekawie ;D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 64% [7 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 18% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 18% [2 głosy]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.27